Sponsorzy grupy KnockOut

Patronat medialny


 

Włodarczyk Palacios

Jeszcze w tym roku może dojść do rewanżowego pojedynku pomiędzy mistrzem świata wagi junior ciężkiej federacji WBC Krzysztofem Włodarczykiem (45-2-1, 32 KO) i Portorykańczykiem Francisco Palaciosem (20-1, 13 KO). Jak twierdzi obóz kwietniowego rywala "Diablo" władze World Boxing Council podjęły już w tej sprawie decyzję i nakazały drugie spotkanie pięściarzy, zezwalając jednak wcześniej Polakowi na jedną dobrowolną obronę pasa. 

Ze stanowiska WBC bardzo zadowolony jest Palacios, który 2 kwietnia w Bydgoszczy uległ Włodarczykowi niejednogłośnie na punkty.

- Cieszy mnie, że nadal jestem obowiązkowym challengerem, choć chciałbym rewanżu w trybie natychmiastowym, bo chcę tej walki. Tak czy siak jestem super szczęśliwy i wdzięczny Bogu, ludziom którzy mnie wspierali i Donowi Kingowi za złożenie protestu do federacji, bo bez tego, sprawy nie ułożyłyby się w ten sposób - powiedział popularny "Wizard".

Add a comment

Troy RossJoe Dwyer, jeden z bardziej znanych działaczy federacji WBC w Ameryce Północnej ogłosił, że Troy Ross (24-2, 16 KO) znajdzie się na pierwszym miejscu w najnowszym rankingu wagi junior ciężkiej federacji World Boxing Council. Kanadyjczyk rozpoczyna właśnie przygotowania do starcia z agresywnie boksującym Lateefem Kayodem (17-0, 14 KO). Walka tych pięściarzy odbędzie się 27 sierpnia w Kanadzie.

Dwyer zdradził, że Ross w przypadku wygranej może dostać na początku przyszłego roku szansę walki o tytuł mistrzowski. Warto przypomnieć, że pas WBC kategorii junior ciężkiej od ponad roku dzierży Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO). Kanadyjczyk do tej pory raz próbował wywalczyć światowy czempionat. W czerwcu ubiegłego roku przegrał przez techniczny nokaut w piątej rundzie ze Stevem Cunninghamem. Zwycięzca czwartej edycji bokserskiego reality show "The Contender" zdążył posłać Amerykanina na deski, jednak niefortunne rozcięcie powieki uniemożliwiło mu kontynuowanie zawodów.

Add a comment

25 czerwca podczas gali w miejscowości Saint Charles, 28-letni Ryan Coyne (16-0, 6 KO) stanie przed pierwszą w karierze szansą wywalczenia tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej. Jego rywalem będzie obecny czempion federacji WBA tej dywizji, Guillermo Jones (37-3-2, 29 KO).

Amerykanin z bardzo dużym szacunkiem wypowiada się o swoim najbliższym przeciwniku, komplementując przy okazji pozostałych mistrzów kategorii cruiser.

- Będę szczery, myślę, że Guillermo to obecnie najlepszy pięściarz tej dywizji. Mamy bokserów takich jak Marco Huck, który jest bardzo silny i popularny w Niemczech, ale bez wątpienia Jones poradziłby sobie dzisiaj z każdym "cruiserem". Zadaje mnóstwo ciosów i sprawia, że jego rywal w ringu wygląda niezbyt ciekawie. To nie jego wina, że w zasadzie wszyscy boją się z nim walczyć - komplementował Jonesa, Coyne.

- Bez urazy dla innych mistrzów - Krzysztof "Diablo" Włodarczyk to bardzo dobry pięściarz, podobnie jak i twardy Huck. Jest jeszcze Cunningham, należący bez wątpienia do ścisłej czołówki tej wagi. Zdaniem wielu nie powinien on jednak wówczas wygrać z Jonesem, udało mu się to po równej walce i niejednogłośnej decyzji sędziów. To mocna kategoria, nie mogę się już doczekać by w niej zaistnieć - dodał amerykański pięściarz.

Add a comment

Krzysztof Włodarczyk

Nie może narzekać na brak ciekawych ofert walk czempion wagi junior ciężkiej federacji WBC Krzystof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO). Najbardziej konkretne z nich napływają z Niemiec, gdzie grupa Sauerland Event pracuje nad realizacją projektu wielkiego turnieju mistrzów w limicie 91 kg, wzorowanego na rozgrywanej aktualnie w kategorii super średniej "Super Szóstce".

- Wciąż staramy się doprowadzić do porozumienia pomiędzy wszystkimi grupami - mówi Kalle Sauerland, w barwach stajni którego boksują mistrz WBO Marco Huck (32-1, 23 KO), czempion IBF Steve Cunningham (24-2, 12 KO) i posiadacz tymczasowego tytułu WBA Yoan Pablo Hernandez (24-1, 13 KO). Niemiecki promotor nie wyklucza jednak innych rozwiązań na szczycie wagi junior ciężkiej.

Andrzej Wasilewski o opcjach dla "Diablo" >>

- Być może zamiast turnieju zorganizujemy po prostu duże walki unifikacyjne. Walka Marco Hucka z Krzysztofem Włodarczykiem byłaby bardzo interesująca. Bokser niemiecki kontra polski - zapowiada się zacięta konfrontacja. Mogłoby też dojść do mega-walki pomiędzy Stevem Cunninghamem a Marco Huckiem - dodaje Sauerland.

Add a comment

Krzysztof Włodarczyk2 kwietnia Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO) po raz drugi obronił tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBC, pokonując na punkty po bardzo wyrównanej walce Francisco Palaciosa. Póki co nie wiadomo jeszcze, kiedy i z kim "Diablo" ponownie wyjdzie do ringu, ale jak zapewnia promotor pięściarza Andrzej Wasilewski, możliwości jest wiele - począwszy od turnieju mistrzów "Super Four", poprzez walkę w Azji, a na konfrontacji z Dannnym Greenem czy Mateuszem Masternakiem skończywszy. - Poważniejsze rozmowy lubią ciszę - podkreśla w wywiadzie dla ringpolska.pl szef grupy 12 round KnockOut Promotions.

- Minęły już dwa miesiące od ostatniej walki Krzysztofa Diablo Włodarczyka, czy są już jakieś plany dotyczącego kolejnych walk, z kim gdzie i kiedy?
Andrzej Wasilewski:
Nie ma jeszcze żadnego podpisanego kontraktu na walkę, pomysłów i propozycji coraz więcej, mniej lub bardziej poważnych.

- A co wydaje się najbardziej prawdopodobne?
AW:
Jesteśmy raczej zdecydowani wziąć udział w turnieju „Super Four”, jeśli się odbędzie i jeśli zostaną dotrzymane warunki, które wstępnie zostały nam zaproponowane. Dlatego nie podejmujemy w tej chwili żadnych decyzji, czekamy na razie na wynik negocjacji grupy Sauerland jako głównego promotora tego turnieju ze stacjami telewizyjnymi.

- W polskich mediach pojawiało sie kilka nazwisk jako potencjalnych przeciwników dla Diablo : Danny Green, Dewnis Lebiediew czy nawet Mateusz Masternak.
AW:
Tak, dołożyć do tego należy ciekawy projekt związany z cyklem gal, które miałaby się odbywać w Makao i Singapurze, ale cos ten projekt wolno się rozkręca; oraz kolejne dwa warianty, w przypadku, jeśli nie dojdzie do skutku „Super Four” - walka unifikacyjna lub po prostu dobrowolna obrona. Ta ostatnia możliwość jest raczej najmniej dla nas interesującą.

- Jak wyglądały te wymienione propozycje - Green, Lebiediew, Masternak?
AW:
Green, dokładniej jego agent, zaproponował naprawdę bardzo ciekawe warunki, ale poczekajmy na wynik jego walki z Tarverem. Jeśli chodzi o Lebiediewa to była luźna telefoniczna rozmowa z Władimirem Hriunowem, moim kolegą, który zapytał, czy jesteśmy zainteresowani szybką walką w Moskwie. Odpowiedziałem, że nie, bo czekamy na wyjaśnienie sprawy turnieju „Super Four”. Wład próbował mnie jeszcze przekonać, że zapłaci duże pieniądze, ale nie wszystko da się tak od razu kupić lub sprzedać. To jest problem rosyjskiego boksu - wspaniali amatorzy, dużo pieniędzy, ale gdzieś to wszystko się rozwadnia, bo promotorzy i menadżerowie za szybko chcą zarabiać. Nawiasem mówiąc, kwota która wymienił Wład, nie była kwota jakoś bardzo atrakcyjna. Najciekawsze biznesowo było to, że Władimir oddawał nam prawa telewizyjne na Polskę.

- A co z Mateuszem Masternakiem?
AW:
Tak naprawdę nie prowadzimy żadnych zaawansowanych rozmów, stąd trochę się dziwię wypowiedziom pana Andrzeja Gmitruka i samego Mateusza Masternaka. Poważniejsze rozmowy lubią ciszę, ale skoro w tym przypadku znacznie więcej się udziela wywiadów niż jest w tej chwili na rzeczy to i ja wyjaśnię precyzyjnie. Kilka tygodni temu zadzwonił do mnie pewien pan, który nie jest dla mnie w żaden sposób wiarygodnym biznesowym partnerem i zadał pytanie, czy jesteśmy teoretycznie zainteresowani taką walką. Grzecznie wysłuchałem i poprosiłem o choć trochę bardziej precyzyjne przedstawienie oferty. Kilka dni później, ku mojemu lekkiemu rozbawieniu i zdziwieniu, dostałem drogą mailową kilka zdań, które w żaden sposób nie wyczerpują tematu i kompletnie nie poruszały kwestii najtrudniejszych. Odpisałem, że rozmawiać możemy, bo rozmawiamy biznesowo z wieloma podmiotami, ale są z naszej strony pewne warunki minimalne, których z całą pewnością nie odpuścimy. W kopii mojego maila z pełną świadomością umieściłem pana Andrzeja Gmritruka. Następnie zapoznałem się z kilkoma wypowiedziami Mateusza Masternaka i doszedłem do wniosku, że albo ten młody zawodnik jest regularnie wprowadzany w błąd albo nie chce tak naprawdę tej walki, bo po pierwsze jest nie za bardzo grzeczny w swoich wypowiedziach, a po drugie opowiada nieprawdy. Prawda jest taka, że nie składałem żadnej propozycji kontraktu, nie rozmawiałem z nikim o żadnych ewentualnych pieniądzach dla niego. Jedyne, co przedstawiłem to zarys koncepcji ewentualnych opcji. Kilka dni temu zadzwonił do mnie pan Michał Kwiatkowski, który zapoznał się z moim mailem i zapytał, czy jesteśmy tą propozycją w ogóle zainteresowani.

Add a comment

Czytaj więcej...

Włodarczyk PalaciosOd czasu walki niepokonanego wtedy na zawodowych ringach Francisco “The Wizard” Palaciosa 20-1, 13 KO) z  obrońcą tytułu mistrza World Boxing Council Krzysztofem Włodarczykiem (45-2, 32 KO) minęły już dokładnie dwa miesiące. Walka wzbudziła wiele kontrowersji, ale zdaniem trenera "Czarodzieja", Josue Omara Aguilara,  nie będzie ich podczas walki rewanżowej. - Mamy zapewnienie ze strony WBC, że Palacios otrzyma rewanż z Włodarczykiem bo pozostanie jego obowiązkowym rywalem w walce o tytuł. Chyba, że Diablo będzie chciał oddać tytuł bez walki, ale o to jego ani jego promotorów  nie posądzam - mówi trener Palaciosa. Dodaje także, że chętnie sprawdziłby innego  swojego zawodnika, Alfredo Escalerę (18-3, 12 KO) przeciwko kolejnemu pięściarzowi z ekipy 12Rounds Knockout Promotions Andrzeja Wasilewskiego - Andrzejowi Wawrzykowi (21-0, 10 KO).  

-  Co słychać w ekipie, która wywołała tyle szumu nad Wisłą?
JMA: 
Wszystko w porządku, a ja mam nadzieję, że mówisz o szumie pozytywnym, bo każdy z członków Team Wizard wspomina pobyt w Polsce znakomicie. Kibice w Warszawie i Bydgoszczy, przyjęcie ze strony promotorów, uprzejmość ze strony wszystkich, z którymi się spotkaliśmy było super. Nie zapomnieliśmy tego. W ringu było inaczej, ale to już odrębny temat.

- Z perspektywy czasu - co ciebie najbardziej, jako trenera, wyprowadziło z równowagi na ringu Łuczniczki?
JMA:
Zaraz po walce mówiłem, że punktacja i to zostawie, ale dorzuciłbym teraz pracę sędziego ringowego. Wyglądało to tak, jakby od pierwszych sekund walki czaił się na to, żeby dawać ostrzeżenia Palaciosowi. Ostrzeżenia za wyimaginowane faule Czarodzieja. W walce z Włodarczykiem ringowy zwrócił mu uwagę więcej razy niż w jego wszystkich poprzednich walkach razem wziętych. To mówi samo za siebie.

-   Przebiegu tej walki już nikt nie zmieni, to przeszłość. Wspomniałeś jednak, że otrzymaliście od WBC zapewnienie, że dojdzie do rewanżu z Diablo.
JMA: 
Mamy zapewnienie ze strony prezydenta WBC, że Palacios otrzyma rewanż z Włodarczykiem bo pozostanie jego obowiązkowym rywalem w walce o tytuł. Chyba, że Diablo będzie chciał oddać tytuł bez walki, ale o to jego ani jego promotorów  nie posądzam. Włodarzcyk, według informacji przekazanych Donowi Kingowi przez WBC ma prawo do jednej walki, ale ponieważ my pozostajemy jego obowiązkowym rywalem, w maksymalnym terminie 180 dni od czasu jej stoczenia, będziemy walczyć jeszcze raz.  Czyli dla nas najważniejsze jest to, żeby Diablo jak najszybciej wyszedł na ring.  Będziemy wszyscy za niego mocno trzymać kciuki. Kiedy będzie znany termin tej przejściowej walki Diablo, to wtedy podejmiemy decyzję czy Czarodziej  stoczy jedną walkę przed Włodarczykiem czy poczeka tylko na niego.

Add a comment

Czytaj więcej...

Denis Lebiediew

Niedawny pogromca legendarnego Roya Jonesa Juniora - Denis Lebiediew (22-1, 17 KO) - chciałby skrzyżować rękawice z polskim mistrzem świata wagi junior ciężkiej federacji WBC Krzysztofem Włodarczykiem (45-2-1, 32 KO). O rozmowach na ten temat poinformował w wywiadzie dla rosyjskiego portalu allboxing.ru menadżer Rosjanina - Władimir Hriunow.

- Już rozpocząłem prace nad organizacją Denisowi pojedynku o mistrzowski pas. Wczoraj rozmawiałem przez telefon z Andrzejem Wasilewskim, promotorem Włodarczyka - zdradził Hriunow, dodając: - Wasilewski początkowo, gdy usłyszał nazwisko "Lebiediew", powiedział "nie", ale chwilę później jednak padło pytanie "za ile?" 

W swoim ostatnim występie Denis Lebiediew ciężko znokautował znakomitego przed laty byłego czempiona czterech kategorii wagowych Roya Jonesa Juniora, zaś Włodarczyk pokonał na punkty Portorykańczyka Francisco Palaciosa.

Add a comment

Krzysztof Włodarczyk

- Czekam teraz na grube propozycje, które dadzą mi zarobić i nie widzę innej możliwości niż kolejne wygrane. Na razie czekam na szansę zaboksowania o coś konkretnego - mówi mistrz świata wagi junior ciężkiej federacji WBC Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO), który przed kilkoma dniami powrócił z podróży po Stanach Zjednoczonych.

- Po walce z Francisco Palaciosem mam już półtora miesiąca przerwy od ciężkich treningów, ale nie jestem w stanie całkowitego wypoczynku, robię jeden długi treing wytrzymałościowy, więc na pewno cyklu treningowgo nie zacznę od zera - dodaje "Diablo", który swojej kwietniowej obrony pasa World Boxing Council, mimo zwycięstwa, nie może zaliczyć do udanych. Zapytany o swoją reakcję na niepochlebne komentarze i krytyczne opinie na temat swojego ostatniego występu Włodarczyk odpowiada: 

- Miałem takie chwile zwątpienia, ale usiadłem i poukładałem sobie w głowie pewne rzeczy i jakoś to po mnie spłynęło. Wszystkich kozaków, którzy anonimowo wypisują rożne rzeczy w internecie, zapraszam na spotkanie w cztery oczy. Chętnie wysłucham ich krytyki i przedstawię im swoje argumenty. Oczywiście nie chodzi mi o rozwiązania siłowe...

Obszerny wywiad z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem wkrótce na ringpolska.pl.

Add a comment

Krzysztof Włodarczyk

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (44-1, 28 KO) to obecnie jedyny polski mistrz świata w boksie zawodowym. Aktualny posiadacz pasa WBC w kategorii cruiserweight ma na swoim koncie 45 zwycięstw, remis i 2 porażki. Niedawno przebywał w USA, dlatego kiedy zadzwonił telefon i usłyszałem w słuchawce: "Dzień dobry, tu Krzysztof Włodarczyk. Mam kilka minut, zanim wsiądę do samolotu, więc możemy chwilkę porozmawiać", pomyślałem: "Z dziką rozkoszą!" i zaczęło się.

- Co pana sprowadza do USA?
Krzysztof Włodarczyk:
Jestem tu prywatnie, na wakacjach. Przyjechałem na zaproszenie Marka Pieluszyńskiego, członka polonijnej organizacji Polish American Sport Association (PASA).

- Czyli był czas na zwiedzanie i zakupy?
KW:
Jak najbardziej. W Nowym Jorku jestem po raz drugi. Bardzo podoba mi się to miasto. Odwiedziłem też Chicago i Kalifornię, gdzie udało mi się zwiedzić m.in. słynne więzienie Alcatraz.

- Spotkał się pan także z polonijnymi bokserami. Jakie wrażenia?
KW:
W Chicago rozmawiałem z Andrzejem Fonfarą. To dobry pięściarz i ciekawa osoba - bardzo miło go odebrałem. W Nowym Jorku natomiast spotkałem się z Adamem Kownackim, który podobno też dobrze się zapowiada. "Gabaryty" z całą pewnością ma, ale jest jeszcze młody i potrzeba czasu, żeby się przekonać, czy coś osiągnie. Na pewno dobrze mu życzę. Szkoda natomiast, że nie spotkałem Pawła Wolaka, bo to fajny gość, którego umiejętności bardzo cenię.

- Półtora miesiąca temu zmierzył się pan w Bydgoszczy z Portorykańczykiem Francisco Palaciosem. Dlaczego walka była tak okropnie nudna?
KW:
Z perspektywy czasu wydaje mi się, że ani on, ani ja nie chcieliśmy podjąć ryzyka. Dlatego tak to właśnie wyglądało, jakbyśmy się tylko cofali, unikając walki. Ale boks to taki sport, który czasami jest asekuracyjny. Poza tym jestem mistrzem świata, więc wszystkie remisowe rundy "przechodzą" na moją korzyść. Ale to się już nie powtórzy - nie będę już walczyć w ten sposób.

- Palacios publicznie i głośno domaga się rewanżu. Doczeka się?
KW:
Czy się doczeka? Może, na razie nic nie wiadomo.

- Ma pan na swoim koncie dwie zwycięskie walki stoczone w USA. Czy zobaczymy pana na amerykańskim ringu po raz trzeci?
KW:
Któż to może wiedzieć? Mogę powiedzieć tak: ta ziemia nie jest mi obca, więc jeśli będzie można tutaj powalczyć i przy okazji dobrze zarobić, to czemu nie?

Add a comment

Czytaj więcej...