onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Ruszyła sprzedaż biletów na zaplanowaną na 13 października galę Friday Boxing Night w Nowym Dworze Mazowieckim, której główną atrakcją będzie rewanżowy pojedynek pomiędzy Jordanem Kulińskim (4-0-1, 1 KO) i Norbertem Dąbrowskim (20-7-1, 8 KO).

Pięściarze po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w marcu ubiegłego roku. Po sześciu rundach zaciętego boju sędziowie wypunktowali remis. Tym razem zawodnicy zmierzą się na dystansie dziesięciu starć, a stawką potyczki będzie pas mistrza Polski wagi super średniej.

W Nowym Dworze Mazowieckim w osobnych walkach wystąpią ponadto niepokonani na zawodowych ringach Mateusz Tryc (3-0, 3 KO) i Kamil Gardzielik (3-0, 1 KO). Bilety na nowodworską galę dostępne są w cenie od 20 PLN na stronie eventim.pl.

Kup bilet na galę w Nowym Dworze Mazowieckim >> 

Kilka dni temu Jordan Kuliński (5-0-1, 1 KO) poinformował, że kończy współpracę z trenerem Łukaszem Landowskim i do kolejnej walki szykował się już będzie pod okiem Andrzeja Liczika. Pięściarz z Włocławka ze swoim dotychczasowym szkoleniowcem pożegnał się jednak w dobrej atmosferze.

"W zeszłym roku rozpocząłem przygodę z boksem zawodowym i los chciał, że od początku tej drogi Landowskiboxing.com towarzyszyli i wspierali mnie w każdy możliwy sposób. Tym postem chcę podziękować Braciom [Łukaszowi i Karolowi Landowskim - red.] za ogrom pracy i pomocy jaką mi udzielili przez ten czas. Zdobyłem mnóstwo cennego doświadczenia razem pracując - czy na sali, czy poza nią. Trenerzy Karol Landowski i Łukasz Landowski to świetni ludzie i fachowcy w tym co robią. Jeszcze raz dziękuję za poświęcony czas i udzieloną pomoc! Jestem wdzięczny i w miarę swoich możliwości zawsze służę pomocą. U mnie zwyczajnie przyszedł czas na zmianę, potrzeba rozwoju i pracy w nowym otoczeniu. Od paru dni pracuję już z nowym trenerem i efekty już za 6 tygodni." - napisał na Facebooku zawodnik grupy Fight Events.

Jordan Kuliński swoją szóstą profesjonalną walkę stoczy 13 października w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie po raz drugi skrzyżuje rękawice z Norbertem Dąbrowskim (20-7-1, 8 KO).

Znany ze współpracy z Krzysztofem Zimnochem i Michałem Syrowatką Andrzej Liczik został nowym trenerem Jordana Kulińskiego (5-0-1, 1 KO). Do tej pory 22-latek pracował na sali treningowej z Łukaszem Landowskim.

Boksujący w kategorii super średniej Kuliński przygotuje się pod skrzydłami nowego szkoleniowca do rewanżowej walki z Norbertem Dąbrowskim (20-7-1, 8 KO). Pojedynek będzie głównym wydarzeniem gali organizowanej 13 października w Nowym Dworze Mazowieckim.

Pięściarze po raz pierwszy spotkali się między linami w marcu ubiegłego roku. Po sześciu bardzo zaciętych rundach sędziowie wypunktowali remis.

13 października na gali w Nowym Dworze Mazowieckim dojdzie do rewanżowej walki Jordana Kulińskiego (4-0-1, 1 KO) z Norbertem Dąbrowskim (20-7-1, 8 KO). Pojedynek będzie głównym wydarzeniem imprezy organizowanej przez grupę Fight Events.

Pięściarze po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w marcu ubiegłego roku. Po sześciu rundach zaciętego pojedynku sędziowie wypunktowali remis. Tym razem zawodnicy zmierzą się na dystansie dziesięciu rund, a stawką będzie pas mistrza Polski wagi super średniej.

Kuliński do tego czasu stoczy jeszcze jedną walkę. 26 sierpnia wystąpi na gali w Kałuszynie, jednak nazwisko jego rywala nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone. Dąbrowski w ostatnim zawodowym pojedynku przegrał z Robertem Talarkiem.

 

26 sierpnia podczas gali organizowanej nad Zalewem Karczunek w Kałuszynie swoją kolejną zawodową walkę stoczy Rafał Jackiewicz (48-17-2, 22 KO). Rywalem 40-letniego "Wojownika" będzie Sebastian Skrzypczyński (12-15-2, 5 KO).

Jackiewicz ostatni raz boksował w maju, przegrywając na punkty z Patrykiem Szymańskim. Skrzypczyński w kwietniu przegrał na punkty z Kamilem Szeremetą. Organizatorem gali jest grupa Fight Events.

Podczas sierpniowej gali zaboksuje także m.in. Jordan Kuliński (4-0-1, 1 KO) oraz Piotr Budziszewski (1-0, 1 KO).

Co się dzieje z Jordanem Kulińskim? Czemu nie walczysz? Po ostatnim starciu z Podłuckim należało kuć żelazo, poszło w Polskę, mogło być tylko lepiej, tymczasem promotor chyba zapomniał o Tobie...
Jordan Kuliński: Dokładnie tak jak mówisz. Promotor chyba zapomniał, a bardzo szkoda, bo w końcu jak sama nazwa wskazuje jest po to by promować swojego zawodnika, a to był idealny moment. Cała bokserska Polska o tej walce mówiła, zrobiłem dobre wrażenie, miałem mega formę. Naprawdę nie wiem o co do końca tutaj chodzi, przeszedłem już kolejny obóz po nic, kolejny start został mi odwołany, mijają kolejne miesiące gdy powinienem się rozwijać i zarabiać pieniądze. Takie rzeczy ostro mnie zniechęcają...

No właśnie, miała być walka na gali w Międzyzdrojach, co nie zagrało?
Rzekomo nie starczyło dla mnie czasu antenowego, co jest bardzo niezrozumiale skoro od początku roku było wyraźnie mówione za kulisami, że mam tam walczyć z ciekawym przeciwnikiem.

Nie walczysz wiec nie masz dochodów, to chyba nie jest zbyt ciekawa sytuacja, z czego żyjesz?
Jak już wspominałem stoję na bramkach weekendami, a gdyby nie moja kobieta, pewnie umarłbym z głodu już dawno. Dzięki trenerowi Łukaszowi Landowskiemu mam zapewnione co miesiąc jakieś drobne środki, które nieco mnie odciążają. Ale to wciąż kropla w morzu potrzeb. Tak czy siak nie patrze już nawet na pieniądze, nigdy nie były dla mnie najważniejsze, choć wiadomo - chciałbym mieć ten komfort i w spokoju trenować nie martwiąc się o byt.

Nie boisz się, że taki wywiad ci zaszkodzi?
W czym? Mówię co myślę, zawsze taki byłem. W ostatnich rozmowach z promotorem powiedziałem mu to samo, że to jest bardzo słabe, że walczę co pół roku i to jeszcze nic pewnego. Ale może jeśli te informacje pójdą publicznie, to coś się ruszy, obecnie w naszym środowisku w taki sposób wyjaśnia się sprawy.

Pełna treść artykułu na Wloclawek.info.pl >>

Jordan Kuliński (4-0-1, 1 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Piotra Podłuckiego (4-1, 2 KO) na gali w Żyrardowie. Po ośmiu rundach sędziowie punktowali 78-73, 78-73 i 78-74 dla 22-letniego pięściarza grupy Fight Events.

Kuliński od początku zaznaczył w ringu swoją przewagę i punktował szybkimi ciosami z obu rąk. Podłucki starał się trzymać przeciwnika na dystans, jednak ciężko mu było trafić ruchliwego Kulińskiego.

W drugim starciu Podłucki wylądował na deskach, jednak Kulińskiemu zabrakło sił, żeby wykończyć rywala. Podobnie było w późniejszych rundach. Kuliński potrafił wstrząsnąć rywalem dynamicznym atakiem, jednak w jego boksie brakowało ponowień, które mogłyby mu zapewnić wygraną przed czasem.

W drugiej połowie walki tempo spadło, a pojedynek zrobił się trochę bardziej wyrównany. Ostatecznie po ośmiu rundach sędziowie nie mieli problemów ze wskazaniem zwycięzcy, punktując wysoką wygraną Kulińskiego.

Niepokonani na zawodowych ringach Jordan Kuliński (3-0-1, 1 KO) i Piotr Podłucki (4-0, 2 KO) są pewni siebie przed dzisiejszą "walką o wszystko" na gali w Żyrardowie, w której zwycięzca zainkasuje całą gażę przeznaczoną na pojedynek. - Fajnie byłoby wygrać przed czasem - mówi Kuliński. - Jestem w formie życia! - zapowiada Podłucki.

Transmisja z gali : godz. 20.30 - Polsat Sport Fight, godz. 22.55 - Polsat Sport


Najnowsze komentarze