onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Istnieje duża szansa, że kibice po raz kolejny zobaczą w ringu Damiana Jonaka (39-0-1, 21 KO). 33-letni pięściarz ze Śląska ma wrócić do boksu 24 września na gali organizowanej przez Dariusza Snarskiego w Białymstoku.

Jonak ostatni oficjalny pojedynek stoczył w maju ubiegłego roku, wygrywając na punkty z Ayoubem Nefzim. Później był przymierzany do walki z Kamilem Szeremetą, ale do pojedynku nie doszło z powodu niezgodności finansowych.

W Białymstoku wystąpić mają także m.in. Robert Świerzbiński, Patryk Boruta i Krzysztof Rogowski.

Boksujący w wadze super półśredniej Damian Jonak (39-0-1, 21 KO) jest bliski podpisania kontraktu promotorskiego z Lou DiBellą - poinformował na Twitterze dziennikarz Polsatu Sport Mateusz Borek.

Nazwisko Jonaka pojawiało się ostatnio w kontekście możliwej walki z Kamilem Szeremetą na gali Polsat Boxing Night w 26 września, jednak w przypadku sygnowania przez bytomianina umowy z DiBellą jego występ w Łodzi byłby nierealny.

Damian Jonak na zawodowych ringach stoczył do tej pory 40 pojedynków. Przez większość kariery promowany był przez Andrzeja Wasilewskiego i Piotra Wernera, ostatnio boksował u Mariusza Grabowskiego.

Istnieje duża szansa, że 26 września na gali Polsat Boxing Night w Łodzi dojdzie do walki Kamila Szeremety (10-0, 1 KO) z dużo bardziej doświadczonym Damianem Jonakiem (39-0-1, 21 KO). Dla 25-letniego pięściarza z Białegostoku byłby to najtrudniejszy sprawdzian w zawodowej karierze.

Jesteś pod wrażeniem sobotniego występu Damiana Jonaka?
Kamil Szeremeta: Piersze rundy były w jego wykonaniu bardzo dobre, ale druga część pojedynku nie była najlepsza. Zobaczyłem jego kilka mankamentów, które będę starał się wykorzystać, jeśli dojdzie do naszej walki.

Coś się w tej sprawie działo w ostatnich dniach?
Wierzę, że mój promotor Tomasz Babiloński aktywnie działa w tej sprawie. Podstawową rzeczą jaką musimy ustalić jest limit wagowy, w którym ta walka mogłaby się odbyć. Tutaj każde 100 gram może być na wagę złota.

Oglądając walkę Jonaka, wyobrażałeś sobie jak ty byś z nim boksował?
Tak i przyznam, że po pierwszych rundach myślałem sobie, że mogę mieć z nim w ringu bardzo ciężko. Druga część tej walki pokazała jednak wyraźnie, że Jonak jest do pokonania.

Czym mógłbyś pokonać Jonaka?
Na pewno moim atutem byłaby siła fizyczna, młodość, świeżość i ogromna pewność siebie. Bez względu, czy Jonak byłby w lepszej dyspozycji niż w sobotę, nie dopuszczam myśli o porażce z nim.

Ta pewność siebie została wypracowana przed walką z Jackiewiczem?
Obóz w USA na pewno mnie wzmocnił. Sparowałem tam po dwanaście rund z trzema sparingpartnerami. Każdy z nich był szybki, silny i wchodził do ringu, żeby urwać mi głowę. Mam nadzieję, że przed walką z Jonakiem również wylecę do USA, bo tylko tam mogę w pełni przygotować się do takiego pojedynku.

Wszyscy wiemy jak wyglądają gale Polsat Boxing Night - pełne trybuny, kamery na każdym kroku i duża presja. Na tak dużej imprezie jeszcze nie boksowałeś.
Kiedy wchodzę do ringu, to całkowicie odcinam się od tego co jest dookoła. Zakładam klapki na oczy i widzę tylko rywala. Niezależnie od warunków na hali będę robił swoje.

Podczas promowania ewentualnej walki z Jonakiem spodziewasz się podobnych scen jak przed walką z Jackiewiczem?
Raczej nie, obaj jesteśmy spokojni, lubimy działać w ringu, a nie gadać na konferencjach prasowych.

Nad czym aktualnie pracujesz na treningach?
Teraz robię siłownię, ale taką typową, nie siłę dynamiczną. Do tego chodzę na basen i biegam pod górkę z obciążeniem. Czekam aż termin kolejnej walki się potwierdzi i ruszamy z bokserskimi treningami.

W głównym wydarzeniu gali w Inowrocławiu Damian Jonak (39-0-1, 21 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Ayouba Nefziego (23-5-1, 4 KO). Rywal Polaka przez większość pojedynku boksował mocno krwawiąc po zderzeniach głowami, do których doszło w pierwszej i ósmej rundzie. 

Jonak rozpoczął walkę dobrze, często wyprzedzał ataki ruchliwego przeciwnika, umiejętnie korzystał z lewego prostego, był dość skuteczny w ofensywie. W czwartej rundzie Polak posłał przeciwnika na deski obszernym prawym sierpowym i wydawało się, że może rozstrzygnąć pojedynek przed czasem. 

Tunezyjczyk zdołał jednak dojść do siebie, a począwszy od szóstej rundy zaczął nawet przejmować inicjatywę między linami, prezentując dobrą szybkość i większą precyzję od coraz wolniejszego Polaka; dobrze bił też na korpus w zwarciach.

Damian Jonak nie dał sobie jednak wydrzeć zwycięstwa i ostatecznie zasłużenie wygrał po dziecięciu rundach 99-91, 97-93, 97-92, choć należy zauważyć pierwsza z not zdecydowanie najgorzej oddawała przebieg walki.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Robertem Złotkowskim, który w 2013 roku poprowadził Przemysława Saletę do zwycięstwa nad Andrzejem Gołotą, a od kilku tygodni pracuje na sali treningowej z Damianem Jonakiem (38-0-1, 21 KO), który dziś w Inowrocławiu zmierzy się z Ayoubem Nefzi (23-4-1, 4 KO).

Damian Jonak ma znakomity bokserski rekord (38-0-1, 21 KO), ale też skończone 32 lata i wciąż brak znaczącego sukcesu na koncie. W sobotni wieczór w Inowrocławiu zmierzy się z Tunezyjczykiem Ayoubem Nefzim i wierzy, że to będzie nowy początek, który zaprowadzi go naprawdę daleko.

O talencie tego pięściarza po raz pierwszy usłyszałem kilkanaście lat temu. Mówił mi o nim Wiesław Rudkowski, ówczesny trener reprezentacji Polski juniorów, wicemistrz olimpijski, mistrz Europy, wielka postać naszego boksu. Dodam od razu, że mówił same dobre rzeczy, podkreślał mocne uderzenie Damiana, jego świetny lewy sierpowy i twardy charakter, który miał go zaprowadzić na wyżyny tej dyscypliny. A brązowy medal mistrzostw Europy juniorów, który tak chwalony przez niego zawodnik wywalczył w trakcie kariery amatorskiej miał być tego potwierdzeniem.

Od dawna przyglądam się uważnie Jonakowi i jego występom, szczególnie na zawodowych ringach, ale wciąż nie mogę doczekać się tego o czym mówił mi mój serdeczny przyjaciel Rudkowski. Owszem Damian wygrywa walkę za walką, czasami kończy swoje pojedynki efektownie dowodząc, że faktycznie ma ciężkie ręce i niemałe umiejętności, ale erupcji talentu, który mógłby go zaprowadzić na bokserskie szczyty niestety nie widzę. Za każdym razem jednak powtarzam sobie: może teraz ? A czas ucieka, w lutym przyszłego roku minie przecież już dziesięć lat jego profesjonalnej drogi. Gdzie sukcesy, można zapytać. Pas młodzieżowego mistrza świata organizacji WBC czy WBA International to zbyt mało jak na oczekiwania tych, którzy wierzą w jego talent. I jego samego również.

Pełny tekst Janusza Pindery na Polsatsport.pl >>

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Damianem Jonakiem (38-0-1, 21 KO), który w sobotę na gali w Inowrocławiu zmierzy się z Ayoubem Nefzi (23-4-1, 4 KO). Jonak mówi o zbliżającym się pojedynku i możliwej walce z Kamilem Szeremetą (10-0, 1 KO) na wrześniowej gali Polsat Boxing Night.

Damian Jonak (38-0-1, 21 KO)  okazał się nieznacznie lżejszy od Ayouba Nefziego (23-4-1, 4 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed sobotnią galą w Inowrocławiu Polak wniósł na wagę 70 kg, zaś Tunezyjczyk 70,6 kg.

Dla Jonaka będzie to drugi występ od czasu powrotu na ring po rocznej przerwie. W grudniu pięściarz ze Śląska pokonał na punkty Walijczyka Bardleya Pryce'a. Transmisja gali w Polsacie Sport.

Pozostałe wyniki ważenia:
Ewa Brodnicka (62 kg) - Monica Gentili (62 kg)
Krzysztof Cieślak (60 kg) - Oskar Fiko*
Michał Żeromiński (67,5 kg) - Ivo Gogosevic (66,9 kg)
Nikodem Jeżewski (90 kg) - Tomislav Rudan (87,2 kg)
Marcin Siwy (112,9 kg) - Vjekoslav Bajic (101,9 kg)

*pięściarz zostanie zważony za kilka godzin


Najnowsze komentarze