onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Damian Jonak (41-0-1, 21 KO) poznał nazwisko kolejnego rywala. 17 listopada podczas gali organizowanej przez MB Promotions w Radomiu, 35-latek ze Śląska skrzyżuje rękawice z Andrew Robinsonem (21-4-1, 6 KO).

Dla Jonaka, który wiosną powrócił na ring po trzyletniej przerwie, będzie to trzeci tegoroczny występ. Polak ostatni raz boksował w sobotę, wygrywając na punkty z Szerzodem Chusanowem. Robinson ostatni pojedynek stoczył w czerwcu, kiedy to przegrał z Markiem Heffronem.

Główną atrakcją gali w Radomiu będzie walka w kategorii junior ciężkiej pomiędzy Adamem Balskim i Nikodemem Jeżewskim. Podczas tej samej imprezy dojdzie także m.in. do rewanżu Michała Chudeckiego z Damianem Wrzesińskim oraz pojedynku Dariusza Sęka z Robertem Parzęczewskim.

Damian Jonak (41-0-1, 21 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Szerzoda Husanowa (21-1-1, 9 KO) w walce wieczoru gali organizowanej w Jastrzębiu-Zdroju. Po ośmiu rundach bardzo wyrównanej rywalizacji, sędziowie punktowali 78-74 oraz dwukrotnie 77-75 dla Polaka.

Pojedynek zdecydowanie lepiej rozpoczął pięściarz z Uzbekistanu, który kilka razy wstrząsnął Jonak po mocnych ciosach z obu rąk. W kolejnych rundach Polak zaczął odrabiać straty, a końcówka należała już do niego po tym jak Husanow opadł z sił. Dla Jonaka było to drugie zwycięstwo po powrocie na ring po trzyletniej przerwie. Kolejny pojedynek 35-latek stoczy 17 listopada na gali w Radomiu.

Swoje walki podczas piątkowej gali wygrali także Damian Wrzesiński, który w listopadzie przystąpi do rewanżu z Michałem Chudeckim, Michał Leśniak, Tomasz Gromadzki, Marcin Siwy oraz Kamil Badzioch.

22 września pojedynkiem na gali organizowanej na Górnym Śląsku na ring powróci Damian Jonak (40-0-1, 21 KO) - poinformował na Twitterze Mateusz Borek.

35-letni Jonak po raz ostatni boksował w kwietniu, pokonując na punkty Marcosa Jesusa Cornejo. Dla byłego młodzieżowego czempiona WBC kategorii super półśredniej był to pierwszy występ po trzyletniej przerwie.

W przedostatnią sobotę września polscy kibice boksu przed telewizorami będą zatem ponownie mieli dylemat, którą z gal bokserskich oglądać, bo na ten sam dzień zaplanowana jest również impreza KnockOut Promotions w Łomży. Ponadto na Wembley o trzy pasy wagi ciężkiej boksować będą Anthony Joshua i Aleksander Powietkin.

Damian Jonak (39-0-1, 21 KO) ma nowego rywala na zaplanowaną na najbliższą sobotę galę Polsat Boxing Night w Częstochowie. 

Pierwotnie zakontraktowany Lukas Ndafoluma (11-1, 3 KO) nie otrzymał wizy i ostatecznie z niepokonanym zawodnikiem ze Śląska zmierzy się Argentyńczyk Marcos Jesus Cornejo (19-1, 18 KO).

Głównym wydarzeniem wieczoru z boksem zawodowym w Częstochowie będzie starcie w kategorii ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem (52-5, 30 KO) i Amerykaninem Joeyem Abellem (34-9, 32 KO). Podczas sobotniej gali dojdzie także do rewanżowej potyczki Mateusza Masternaka (40-4, 27 KO) z Youri Kalengą (23-4, 16 KO).

Reprezentant Namibii Lukas Ndafoluma (11-1, 3 KO) będzie przeciwnikiem powracającego na ring po blisko trzyletniej przerwie Damiana Jonaka (39-0-1, 21 KO) 21 kwietnia na Polsat Boxing Night w Częstochowie.

Głównym wydarzeniem częstochowskiej gali będzie pojedynek z udziałem Tomasza Adamka (52-5, 30 KO). Jako rywal do "Górala" przymierzany jest pogromca Polaka z 2016 roku Eric Molina, jednak nie wiadomo, czy Amerykanin nie wybierze ostatecznie oferty walki na PGE Narodowym 25 maja.

W Częstochowie dojdzie ponadto do rewanżowego starcia w kategorii junior ciężkiej pomiędzy  Mateuszem Masternakiem (40-4, 27 KO) i Youri Kalengą (23-4, 16 KO). 

Istnieje duża szansa, że kibice po raz kolejny zobaczą w ringu Damiana Jonaka (39-0-1, 21 KO). 33-letni pięściarz ze Śląska ma wrócić do boksu 24 września na gali organizowanej przez Dariusza Snarskiego w Białymstoku.

Jonak ostatni oficjalny pojedynek stoczył w maju ubiegłego roku, wygrywając na punkty z Ayoubem Nefzim. Później był przymierzany do walki z Kamilem Szeremetą, ale do pojedynku nie doszło z powodu niezgodności finansowych.

W Białymstoku wystąpić mają także m.in. Robert Świerzbiński, Patryk Boruta i Krzysztof Rogowski.

Notowany swego czasu wysoko w światowych rankingach Damian Jonak (39-0-1, 21 KO) poprowadził trening pokazowy w klubie KKS Sporty Walki Poznań. Pięściarz ze Śląska ostatni raz boksował w maju ubiegłego roku i nie wiadomo, kiedy mógłby stoczyć kolejną zawodową walkę.

Boksujący w wadze super półśredniej Damian Jonak (39-0-1, 21 KO) jest bliski podpisania kontraktu promotorskiego z Lou DiBellą - poinformował na Twitterze dziennikarz Polsatu Sport Mateusz Borek.

Nazwisko Jonaka pojawiało się ostatnio w kontekście możliwej walki z Kamilem Szeremetą na gali Polsat Boxing Night w 26 września, jednak w przypadku sygnowania przez bytomianina umowy z DiBellą jego występ w Łodzi byłby nierealny.

Damian Jonak na zawodowych ringach stoczył do tej pory 40 pojedynków. Przez większość kariery promowany był przez Andrzeja Wasilewskiego i Piotra Wernera, ostatnio boksował u Mariusza Grabowskiego.

Istnieje duża szansa, że 26 września na gali Polsat Boxing Night w Łodzi dojdzie do walki Kamila Szeremety (10-0, 1 KO) z dużo bardziej doświadczonym Damianem Jonakiem (39-0-1, 21 KO). Dla 25-letniego pięściarza z Białegostoku byłby to najtrudniejszy sprawdzian w zawodowej karierze.

Jesteś pod wrażeniem sobotniego występu Damiana Jonaka?
Kamil Szeremeta: Piersze rundy były w jego wykonaniu bardzo dobre, ale druga część pojedynku nie była najlepsza. Zobaczyłem jego kilka mankamentów, które będę starał się wykorzystać, jeśli dojdzie do naszej walki.

Coś się w tej sprawie działo w ostatnich dniach?
Wierzę, że mój promotor Tomasz Babiloński aktywnie działa w tej sprawie. Podstawową rzeczą jaką musimy ustalić jest limit wagowy, w którym ta walka mogłaby się odbyć. Tutaj każde 100 gram może być na wagę złota.

Oglądając walkę Jonaka, wyobrażałeś sobie jak ty byś z nim boksował?
Tak i przyznam, że po pierwszych rundach myślałem sobie, że mogę mieć z nim w ringu bardzo ciężko. Druga część tej walki pokazała jednak wyraźnie, że Jonak jest do pokonania.

Czym mógłbyś pokonać Jonaka?
Na pewno moim atutem byłaby siła fizyczna, młodość, świeżość i ogromna pewność siebie. Bez względu, czy Jonak byłby w lepszej dyspozycji niż w sobotę, nie dopuszczam myśli o porażce z nim.

Ta pewność siebie została wypracowana przed walką z Jackiewiczem?
Obóz w USA na pewno mnie wzmocnił. Sparowałem tam po dwanaście rund z trzema sparingpartnerami. Każdy z nich był szybki, silny i wchodził do ringu, żeby urwać mi głowę. Mam nadzieję, że przed walką z Jonakiem również wylecę do USA, bo tylko tam mogę w pełni przygotować się do takiego pojedynku.

Wszyscy wiemy jak wyglądają gale Polsat Boxing Night - pełne trybuny, kamery na każdym kroku i duża presja. Na tak dużej imprezie jeszcze nie boksowałeś.
Kiedy wchodzę do ringu, to całkowicie odcinam się od tego co jest dookoła. Zakładam klapki na oczy i widzę tylko rywala. Niezależnie od warunków na hali będę robił swoje.

Podczas promowania ewentualnej walki z Jonakiem spodziewasz się podobnych scen jak przed walką z Jackiewiczem?
Raczej nie, obaj jesteśmy spokojni, lubimy działać w ringu, a nie gadać na konferencjach prasowych.

Nad czym aktualnie pracujesz na treningach?
Teraz robię siłownię, ale taką typową, nie siłę dynamiczną. Do tego chodzę na basen i biegam pod górkę z obciążeniem. Czekam aż termin kolejnej walki się potwierdzi i ruszamy z bokserskimi treningami.

W głównym wydarzeniu gali w Inowrocławiu Damian Jonak (39-0-1, 21 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Ayouba Nefziego (23-5-1, 4 KO). Rywal Polaka przez większość pojedynku boksował mocno krwawiąc po zderzeniach głowami, do których doszło w pierwszej i ósmej rundzie. 

Jonak rozpoczął walkę dobrze, często wyprzedzał ataki ruchliwego przeciwnika, umiejętnie korzystał z lewego prostego, był dość skuteczny w ofensywie. W czwartej rundzie Polak posłał przeciwnika na deski obszernym prawym sierpowym i wydawało się, że może rozstrzygnąć pojedynek przed czasem. 

Tunezyjczyk zdołał jednak dojść do siebie, a począwszy od szóstej rundy zaczął nawet przejmować inicjatywę między linami, prezentując dobrą szybkość i większą precyzję od coraz wolniejszego Polaka; dobrze bił też na korpus w zwarciach.

Damian Jonak nie dał sobie jednak wydrzeć zwycięstwa i ostatecznie zasłużenie wygrał po dziecięciu rundach 99-91, 97-93, 97-92, choć należy zauważyć pierwsza z not zdecydowanie najgorzej oddawała przebieg walki.

Najnowsze komentarze