Get Adobe Flash player


Pobierz pasek ringpolska.pl

Patronat medialny







Reklama
onet.pl sport

Legendy ringu

Radio AMPOL, Radio Polonia, Chicago, USA






Przegląd Sportowy


Paweł Głażewski

Rafał Jackiewicz

Damian Jonak

Paweł Kołodziej



Kto jest online?

Naszą witrynę przegląda teraz 5845 gości i 73 użytkownik 
  • buffon77
  • mark debinski
  • feb4
  • Adam Waleczny
  • PalaciosMistrzŚwiata
  • Terminator2
  • runwarsaw
  • sauronek
  • cycu93
  • Robson
  • koniuchny
  • Cruzerx2
  • BoxingIsMyLife
  • Pferdek
  • taxilondyn
  • Rysiu
  • agosjays
  • GAZOSKY
  • Shine1993
  • genco
  • Byku
  • blison
  • Mitrydates
  • Domer
  • PatrioTS
  • marcinsz101
  • kkkk
  • pawlos96
  • K70
  • lion100
  • Fryto666
  • fotoclub66
  • nanmin
  • Sledzik
  • panpako
  • opania
  • Matys
  • TomEn
  • Ibeabuchi
  • Klimek
  • Michał
  • chemikaly
  • boksfan
  • Karule
  • DrIron
  • andrews
  • Gajtos
  • mirecki
  • mtvmata
  • michalw
  • yale
  • sergius78
  • maxikkk

Więcej artykułów…

Aleksy Kuziemski

10 marca podczas organizowanej przez Dariusza Snarskiego gali w Łomży na ring powróci były dwukrotny pretendent do mistrzowskiego tytułu wagi półciężkiej Aleksy Kuziemski (22-4, 6 KO). Rywal polskiego pięściarza nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony.

Kuziemski w listopadzie przegrał na punkty ze znanym polskiej publiczności Doudou Ngumbu. We wrześniu Francuz przegrał na punkty z Pawłem Głażewskim. Podczas gali w Łomży, swoją pierwszą tegoroczną walkę stoczy także Robert Świerzbiński (7-0, 1 KO).

Wczoraj podczas gali w Białymstoku, były pretendent do tytułu mistrza świata w wadze półciężkiej, Aleksy Kuziemski (22-4, 6 KO) przegrał jednogłośnie na punkty z niedawnym rywalem Pawła Głażewskiego, Doudou Ngumbu (28-3, 11 KO).

- Na pewno tej walki nie wygrałem - powiedział po zakończeniu walki Kuziemski, dodając - Zabrakło mi przygotowania sparingowego, bo fizycznie wytrzymałem dobrze. W ostatnim czasie zabrakło walk z klasowymi partnerami. Rywal mnie niczym nie zaskoczył, ale nie potrafiłem wyprowadzić skutecznych ciosów. Nie wiem co dalej z moją karierą, muszę jeszcze się zastanowić. 

 Do pomyłki przyznał się za to promotor Kuziemskiego, Dariusz Snarski. - To był błąd, że pozwoliliśmy sobie narzucić tego rywala, ale to był wymóg telewizji - przyznaje Snarski. - Więcej tego nie zrobię. W tym okresie planowaliśmy walkę ze znacznie łatwiejszym bokserem z Algierii, którego jednak nie zaakceptowała telewizja, a dopiero potem miała być walka o tytuł. Francuza mieliśmy dobrze rozpracowanego, niczym nas nie zaskoczył. Aleks miał wydłużać atak, bić seriami, ale zupełnie to nie wychodziło. Po prostu nie została zrealizowana taktyka, łapał te ciosy na które byliśmy przygotowani - zakończył promotor Kuziemskiego.

Aleksy Kuziemski

W głównym wydarzeniu gali boksu w Białymstoku Aleksy Kuziemski (22-4, 6 KO) przegrał na punkty z Doudou Ngumbu (28-3, 11 KO). Stawką walki był wakujący pas WBF wagi półciężkiej. Po rozegraniu dwunastu rund sędziowie punktowali 118-111, 116-113, 116-113.

Dla nowo koronowanego czempiona WBF starcie z Kuziemskim było drugim tegorocznym występem nad Wisłą. We wrześniu Ngumbu uległ w Warszawie na punkty Pawłowi Głażewskiemu.

Aleksy Kuziemski

Maciej Miszkiń (13-0, 4 KO) przewiduje, że Aleksy Kuziemski (22-3, 6 KO) pokona w sobotę podczas gali w Białymstoku Doudou Ngumbu (27-3, 11 KO) w pojedynku o pas WBF wagi półciężkiej. Pięściarz grupy 12 Round KnockOut Promotions spodziewa się, że doświadczony Kuziemski wykorzysta błędy techniczne reprezentanta Francji.

- Myślę, że Aleksy upoluje Ngumbu z kontry. Francuz atakując mocno podnosi brodę do góry, Aleks powinien to wykorzystać. Ngumbu pewnie przyciśnie na początku, ponieważ taki ma styl, ale jak nie trafi mocno Aleksa, to myślę, że przy mądrym boksowaniu Kuziemski powinien wygrać – mówi Miszkiń.

- Aleks czasami nie zauważa ciosów z prawej ręki, ale na szczęście Francuz bije mało mocnych ciosów z tej strony. Bardziej koncentruje się na lewych sierpach. Życzę Aleksowi wygranej, jestem bardzo ciekawy tego pojedynku i na pewno wybiorę się na galę – zakończył pięściarz, który niedawno przeszedł operację kontuzjowanej ręki, a już na początku przyszłego tygodnia podda się kolejnemu zabiegowi.

Aleksy KuziemskiNajprawdopodobniej 26 listopada podczas gali w Białymstoku swój kolejny zawodowy występ zaliczy Aleksy Kuziemski (22-3, 6 KO). Stawką pojedynku ma być tytuł wagi półciężkiej jednej z mniej prestiżowych federacji.

W tym roku Kuziemski stoczył trzy profesjonalne pojedynki, w tym przegrany w czwartej rundzie bój o mistrzostwo świata WBO z Nathanem Cleverlym.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Dariuszem Snarskim - promotorem Aleksego Kuziemskiego (21-3, 5 KO), który w sobotę przegrał, mimo ambitnej postawy, pojedynek o pas WBO wagi półciężkiej z Nathanem Cleverlym (22-0, 11 KO).

Aleksy KuziemskiDan Rafael, jeden z najbardziej cenionych na amerykańskim rynku ekspertów bokserskich, tradycyjnie podsumował miniony weekend na zawodowych ringach na stronie ESPN.com. Jednym z głównych wydarzeń ostatnich dni był pojedynek o mistrzostwo świata WBO wagi półciężkiej pomiędzy Nathanem Cleverlym (22-0, 11 KO) oraz Aleksym Kuziemskim (21-3, 5 KO). Amerykanin uważa, że sędzia ringowy Mark Nelson przedwcześnie zastopował zawody, jednak przy okazji zaznacza, że wszystko i tak zmierzało w kierunku pewnej wygranej Walijczyka.

- Po tym jak kilkakrotnie zmieniali mu się rywale, Cleverly obronił swój tytuł po raz pierwszy i zrobił to w dobrym stylu. Od początku był agresywny i wyglądał lepiej fizycznie niż Kuziemski. Obaj pięściarze stworzyli przyjemny dla oka spektakl - napisał Rafael.

- Kuziemski miał swoje przebłyski w trzeciej rundzie, ale to było chwilowe. Cleverly zafundował mu w kolejnym starciu krwawiący nos oraz ulokował całą serię ciosów na jego twarzy. Później w tej samej rundzie Kuziemskiemu pękł lewy łuk brwiowy, a sędzia zastopował zawody. Choć przerwanie walki było przedwczesne, to zwycięstwo Cleverly'ego i tak wydawało się nieuniknione - zakończył Amerykanin.

Walka Kuziemskiego z Cleverlym oficjalnie została zakończona jako zwycięstwo przez techniczny nokaut w czwartej rundzie Walijczyka.

Cleverly- Trochę jestem rozczarowany przerwaniem walki, bo czułem, że mogłem go znokautować - stwierdził mistrz WBO wagi półciężkiej Nathan Cleverly (22-0, 11 KO), który wczoraj na gali w Londynie pokonał Aleksego Kuziemskiego (21-3, 5 KO) przez techniczny nokaut  w czwartej rundzie. Pojedynek został przerwany ze względu na kontuzje twarzy Polaka.

- Czułem się bardzo komfortowo w ringu. Dobrze się bawiłem i wydaje mi się, że gdyby sędzia nie zatrzymał walki, on wylądowałby na deskach. Dałem z siebie wszystko i efekt było widać. Kuziemski był porozcinany, rozbiłem mu nos, był już pod ścianą. Jurgenowi Braehmerowi potrzeba było na niego jedenastu rund - mówił po zejściu z ringu Walijczyk.

Formę swojego podopiecznego, ale także ambitny boks w wykonaniu Kuziemskiego, docenił promotor Cleverly'ego Frank Warren. - Jestem zadowolony z występu Nathana. Trzeba zauważyć również postawę Polaka, który przyjechał tu, by walczyć i publiczność nagrodziła go za to brawami -  powiedział słynny angielski promotor.

Dla 34-letniego Aleksego Kuziemskiego wczorajsza zakończona porażką walka była drugą nieudaną próbą sięgnięcia po pas WBO wagi półciężkiej. W pierwszej, w sierpniu 2009 roku, Polak przegrał przez techniczny nokaut z Jurgenem Braehmerem.

Niepowodzeniem zakończyła się dla Aleksa Kuziemskiego (21-3, 5 KO) próba zdobycia tytułu mistrza świata wagi półciężkiej federacji WBO. W pojedynku wieczoru gali boksu w Londynie Polak przegrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie z Nathanem Cleverlym (22-0, 11 KO).

Walka rozpoczęła się w dobrym tempie. Wyższy od Kuziemskiego Walijczyk trafiał zwłaszcza lewą ręką, ale doświadczony Polak kilka razy udanie skontrował mocną prawą. W drugiej rundzie Cleverly przystąpił do zdecydowanego ataku, często trafiając Kuziemskiego seriami uderzeń. Spustoszenie na twarzy Polaka siały zwłaszcza ciosy podbródkowe.

W trzecim starciu przez moment wydawało się, że sensacja jest blisko, gdy mistrz zatoczył się po lewym sierpowym Kuziemskiego i jeszcze przez chwilę inkasował ciosy bez odpowiedzi. Za moment sytuacja wróciła jednak "do normy" i Cleverly kontynuował natarcie. Czwarta runda to już całkowita dominacja Nathana Cleverly'ego, który kolejnymi atakami mocno rozbił twarz ambitnie boksującego polskiego challengera, zmuszając sędziego ringowego do przerwania walki.

Dla 34-letniego Kuziemskiego starcie z Cleverlym było drugim podejściem do mistrzowskiego pasa WBO. W pierwszym, w sierpniu 2009 roku, przegrał przed czasem z Jurgenem Braehmerem.

- Będę kibicował Aleksowi, ale nie oszukujmy się, on nie ma realnych szans na wygraną - mówi Dawid Kostecki pytany o wynik dzisiejszego pojedynku o pas WBO wagi półciężkiej pomiędzy Aleksym Kuziemskim (21-2, 5 KO) a Nathanem Cleverlym (21-0, 10 KO). - I nie chodzi tu nawet o klasę zawodników, ale o tak podstawowe sprawy jak przygotowanie fizyczne. Nie ma możliwości, by do dwunastorundowego pojedynku przygotować się przez kilka dni, nawet jeśli się jest w jakimś tam treningu. Na tym poziomie to jest długi proces, cały cykl treningowy.

- Gdyby jeszcze Aleks miał czym uderzyć, można by liczyć na nokaut, ale nic nie wskazuje na taki scenariusz. Niektórzy wspominają, że Aleksy ma wielkie doświadczenie amatorskie, jednak przewaga doświadczenia niewiele znaczy bez przygotowania fizycznego, co najlepiej było widać w walce Krzyśka Szota z Felixem Lorą. Przecież odpowiednio przygotowany Szot wciągnąłby takiego Lorę nosem. Trzeba też pamiętać, że może Cleverly nie był zbyt długo amatorem ale ma bogate doświadczenie zebrane w sparingach z taką gwiazdą jak Joe Calzaghe - dodaje "Cygan", podsumowując:

- Kibicom pozostaje raczej zagryzać paznokcie i liczyć na szczęście. Między linami zawsze może się coś wydarzyć - może Cleverly załapie kontuzję, może okaże się, że będzie potrzebny rewanż, przed którym Kuziemski będzie miał więcej czasu na przygotowania...

ISSN: 2082-9760

Kliczko vs Kliczko


Zapraszamy:

Reklama
Reklama
www.ringpolska.pl na facebooku