onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



19 sierpnia położony nad samym brzegiem Bałtyku Amfiteatr w Międzyzdrojach po raz kolejny gościć będzie czołowych polskich pięściarzy zawodowych przy okazji gali Seaside Boxing Night. W tym roku w pojedynku wieczoru rozgrywanym w kategorii półciężkiej zmierzą się Marek Matyja i Dariusz Sęk.

- Starcie Matyi z Sękiem to gwarancja wielkich emocji i zaciętej rywalizacji od pierwszego gongu! - zapowiada promotor gali Tomasz Babiloński. - Obaj mają wiele do zyskania, ale również wiele do stracenia. Przegrany najpewniej będzie musiał zapomnieć o walkach o stawkę, zwycięzca będzie mógł mierzyć wyżej.

Bohaterowie pojedynku wieczoru gali w Międzyzdrojach, co nie jest częste w Polsce, boksować będą w bardzo twardych rękawicach marki Grant, znanych z tego, że czuć w nich dobrze każde uderzenie.

- Kibice kochają nokauty i wymiany mocnych ciosów, chcę aby była to twarda rywalizacja, coś, na co fani czekają i o czym będą mówić jeszcze długo po opuszczeniu Amfiteatru w Międzyzdrojach - mówi Babiloński.

Marek Matyja na zawodowych ringach stoczył 14 pojedynków, z których przegrał tylko jeden. Pięciokrotnie nokautował swoich rywali. Dariusz Sęk z 31 walk wygrał 26, w tym 8 przed czasem.

Na gali w Międzyzdrojach w ringu zaprezentują się także m.in. widowiskowo boksujący Mateusz Tryc, utalentowany Jordan Kuliński i faworyt miejscowej publiczności Tomasz Król.

Kup bilety na galę w Międzyzdrojach >>

19 sierpnia w Amfiteatrze w Międzyzdrojach odbędzie się kolejna edycja gali Seaside Boxing Show  - poinformował Tomasz Babiloński, jeden z organizatorów imprezy.

Jedną z atrakcji gali będzie bardzo ciekawie zapowiadający się pojedynek wagi półciężkiej pomiędzy Dariuszem Sękiem (26-3-2, 8 KO) i Markiem Matyją (13-1, 5 KO). Przymiarki do tej walki czynione były już od początku roku.

Dla Sęka będzie to powrót na ring po niedawnej, niespodziewanej porażce z Wiktorem Poliakowem. Matyja w tym roku zanotował już jedno zwycięstwo, wygrywając przez techniczny nokaut z Emanuelem Feuzeu.

Kameruńczyk Emmanuel Feuzeu (8-4-2, 3 KO) będzie rywalem boksującego w kategorii półciężkiej Marka Matyi (12-1, 4 KO). Dla 26-latka z Wrocławia będzie to pierwszy tegoroczny pojedynek.

Mieszkający na co dzień w Hiszpanii pięściarz z Afryki ma na koncie m.in. zwycięstwo nad znanym polskim kibicom Rickym Dennisem Powem oraz remis z notowanym w rankingach światowych organizacji Timym Shalą. Feuzeu ostatni raz boksował w sierpniu ubiegłego roku.

Głównym wydarzeniem gali w Zakopanem będzie pojedynek Macieja Sulęckiego z Meksykaninem Michi Munozem. Podczas ekskluzywnej imprezy organizowanej w resorcie Nosalowy Dwór, kibice zobaczą także Krzysztofa Kopytka, Przemysława Runowskiego i Przemysława Zyśka.

Poznaliśmy pierwszą parę planowanej na 22 kwietnia gali w Legionowie. W bardzo ciekawie zapowiadającym się pojedynku wagi półciężkiej Dariusz Sęk (26-2-2, 8 KO) zmierzy się z Markiem Matyją (12-1, 4 KO) - poinformował Tomasz Babiloński, jeden z organizatorów gali.

Dla Sęka będzie to pierwszy ringowy występ od czasu podpisania kontraktu z Babilon Promotion i Sferis KnockOut Promotions. Matyja w październiku poniósł pierwszą zawodową porażkę, przegrywając z Norbertem Dąbrowskim. W grudniu 26-latek z Wrocławia wrócił na ring, wygrywając z Olegsem Fedotowsem.

Głównym wydarzeniem gali w Legionowie będzie prawdopodobnie występ Krzysztofa Zimnocha (21-1-1, 14 KO), który w sobotę pokonał w rewanżowym pojedynku Mike'a Mollo. Niewykluczone, że przed publicznością na Mazowszu zaprezentuje się także Michał Syrowatka (17-1, 6 KO).

WokółRingu: 22 października na gali w Wieliczce powróciłeś na ring po niespełna rocznej przerwie spowodowanej operacją wzroku. Powrót nie był zbyt udany, ponieważ przegrałeś na punkty w rewanżowym pojedynku z Norbertem Dąbrowskim. Co możesz powiedzieć o tamtym pojedynku? Swoją nie zbyt dobrą dyspozycję tłumaczyłbyś głównie tą długą przerwą od ostatniej walki?
Marek Matyja: Na pewno długa przerwa wpłynęła na moją dyspozycję w ringu, ale główną przyczyną porażki była mała aktywność w początkowych rundach oraz brak wyczucia dystansu.

Zdążyłeś już powrócić zwycięsko na ring po tamtej przegranej z "Norasem". 10 grudnia na gali Włodarczyk - Harth pokonałeś jednogłośnie na punkty Olegsa Fedotovs’a. Chyba bardzo zależało ci, żeby jak najszybciej powrócić na ring po pierwszej zawodowej porażce? Jesteś zadowolony z tego, jak zaprezentowałeś się w walce z Fedotovsem?
Tak, zależało mi bardzo na szybkim powrocie na ring i przede wszystkim pokazaniu się swojej publiczności wrocławskiej. Zadowolony jestem ze zwycięstwa, poprawiłem aktywność – to czego brakowało w walce z Norbertem. Wiadomo to jeszcze nie jest ta forma, na którą mnie stać, ale z każdą przeboksowaną rundą czuję się coraz pewniej w ringu.

Jak sam mówisz - pierwsze dni po przegranej były dla ciebie bardzo trudne. Starasz się już nie myśleć o tamtej walce z Norbertem? Czy wracasz cały czas myślami do niej?
Staram się nie myśleć o porażce, zostawiam ją już za sobą. Jednak czuję wewnętrznie potrzebę stoczenia trzeciej walki i chcę pokazać, że jestem lepszym pięściarzem od Norberta.

Otwarcie przyznałeś już bezpośrednio po walce w Wieliczce, że bardzo liczysz na trzecią walkę z Norbertem Dąbrowskim. Początkowo "Noras" był na tak, jednak wydaję się, że teraz będzie dużo trudniej doprowadzić do waszej trzeciej walki. Mimo to będziecie wraz z promotorami do tego dążyć?
Poprzednia moja wypowiedz jednoznacznie stwierdza, że chciałbym. Jednak nie wszystko jest zależne ode mnie.

Niedawno Norbert przyznał, że nie interesuje go jak na razie trzecia walka z tobą. "Noras" wspomniał, iż bardziej zainteresowany byłby walką z Dariuszem Sękiem lub rewanżem z Pawłem Stępniem. Ponadto dodał, że nie jest on zainteresowany walką z Robertem Parzęczewskim. Marek Matyja byłby chętny na walkę, z którymś z naszym pięściarzy kategorii półciężkiej na przykład z Sękiem, Stępniem, Parzęczewski, czy Piotrem Podłuckim?
Ja nigdy sobie rywali nie wybierałem, akceptuję tych przeciwników, których przedstawiają mi promotorzy. Jeśli oni mają koncepcję walki z innym Polakiem – ja taką walkę przyjmuję.

Przyznajesz, że wyciągnąłeś wraz z trenerami cenne wnioski z tamtej porażki z Dąbrowskim. Co konkretnie masz na myśli?
Tak, jak mówiłem - aktywność od początku walki i praca nóg oraz wyczucie dystansu, ale to kwestia tego, żeby były regularne starty.

Nie uważasz, że walka na powrót po tak długiej przerwie z Norbertem była trochę zbyt ryzykowna? Może zabrakło jednej tak zwanej "walki na przetarcie"?
Nie ma co gdybać. Skoro podjąłem taką decyzję to uważałem, że to odpowiedni przeciwnik.

Cały wywiad na wokolringuboks.wordpress.com >>

Znany łotewski "journeyman" Olegs Fedotovs (21-27, 15 KO) sprawdzi Marka Matyję (11-1, 4 KO) w powrocie na ring po październikowej porażce z Norbertem Dąbrowskim. Pojedynek odbędzie się 10 grudnia na gali "Królowie Nokautu" we Wrocławiu.

Zobacz na żywo galę "Królowie Nokautu" we Wrocławiu >>
50% wpływów z sobotniej sprzedaży biletów na rehabilitację Mariusza Cendrowskiego 

10 grudnia na gali "Królowie Nokautu" we Wrocławiu kolejną walkę stoczy Marek Matyja (11-1, 4 KO). Dla boksującego w kategorii półciężkiej zawodnika grupy Sferis KnockOut Promotions będzie to powrót na ring po pierwszej porażce w karierze, poniesionej w październiku w starciu z Norbertem Dąbrowskim.
 
- Przegrana z Norbertem była dla mnie trochę jak zimny prysznic - przyznaje Matyja, który w stolicy Dolnego Śląska zmierzy się z Łotyszem Olegsem Fedotovsem (21-27, 15 KO) .
 
- Miałem przed tamtym pojedynkiem prawie rok przerwy i nie czułem niestety dobrze ringu, zdecydowanie brakowało mi formy startowej. Teraz powinno być lepiej - zapewnia pięściarz z Oleśnicy i dodaje: - Wyciągnąłem wnioski z przegranej z Dąbrowskim. Nie ukrywam, że po walce byłem na siebie bardzo zły i dlatego od razu poprosiłem promotora o możliwość szybkiego powrotu.

- Cieszę się, że wracam właśnie we Wrocławiu, na trybunach na pewno będzie wielu znajomych, a na mnie taka atmosfera wpływa zdecydowanie pozytywnie. Chcę pokazać dobry boks i udowodnić tym, którzy już mnie skreślili, że październikowy pojedynek był tylko wypadkiem przy pracy - przekonuje Marek Matyja. 
 
Głównym wydarzeniem gali we wrocławskiej hali Orbita będzie walka o pas IBF Inter-Continental wagi junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Włodarczykiem (51-3-1, 37 KO) i Leonem Harthem (14-1, 10 KO).


Najnowsze komentarze