onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Ostatnio zarejestrowani

  • Polski zawodnik
  • Zeakk
  • person_95
  • garcia34
  • alameda slim

Młody polski pięściarz Kuba Moczyk zmarł wskutek kontuzji, jakiej doznał w swoim amatorskim debiucie bokserskim na ringu w Wielkiej Brytanii. 

22-letni zawodnik został znokautowany w trzeciej rundzie walki rozgrywanej w sobotę podczas zawodów w Great Yarmouth. Polak stracił przytomność i został przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono u niego wylew krwi do mózgu. Niestety młodego boksera nie udało się uratować.

Brytyjska policja po zbadaniu okoliczności zdarzenia uznała, że śledztwo w sprawie śmierci Kuby Moczyka nie będzie potrzebne. Kondolencje rodzinie zmarłego pięściarza przekazał mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury.

26 listopada w Warszawie kolejna gala boksu z cyklu Landowski Boxing Night - Zostań Olimpijczykiem. Jak zwykle podczas imprez organizowanych przez braci Landowskich w ringu zaprezentują się amatorscy pięściarze różnych kategorii wiekowych i wagowych. W pojedynku wieczoru Artur Nawrocki skrzyżuje rękawice z Marcinem Skalskim z Irlandii. Osobną częścią gali będą walki tzw. "białych kołnierzyków". Wśród gości specjalnych gali m.in. Szymon Majewski i Albert Sosnowski. Początek w CRS BIELANY ul. Lindego 20 godz. 19.00.

Boksujący w kategorii ciężkiej (-91 kg) Igor Jakubowski przegrał jednogłośnie na punkty z Brytyjczykiem Lawrencem Okolie i odpadł w pierwszej rundzie z turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro.

Pięściarz z Konina, mający za sobą starty w lidze WSB, rozpoczął pojedynek bardzo pasywnie, oddając inicjatywę mierzącemu 196 cm rywalowi. Aktywniejszy Okolie celnie trafiał Polaka ciosami prostymi, zapisując na swoje konto dwa pierwsze starcia.

Jakubowski podkręcił tempo dopiero w trzeciej rundzie, stawiając wszystko na jedną kartę. Udało mu się zepchnąć przeciwnika do defensywy i doprowadzić do jego głowy kilka czystych uderzeń, jednak finisz był spóźniony i nie wystarczył do zwycięstwa. Ostatecznie sędziowie punktowali 29-28, 29-28, 29-28 dla Lawrence'a Okolie. 

Po przegranej Igora Jakubowskiego Polskę w Rio de Janeiro reprezentował będzie już tylko Tomasz Jabłoński (-75 kg), który w swojej pierwszej walce, zaplanowanej na wtorek, skrzyżuje rękawice z Australijczykiem Danielem Lewisem.  

Rozpoczęły się Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro. W turnieju bokserskim wystąpi tym razem dwóch Polaków - Igor Jakubowski (-91 kg) i Tomasz Jabłoński (75 kg). Zdaniem Janusza Pindery obaj zawodnicy znad Wisły w pierwszej rundzie zawodów trafili na pięściarzy znajdujących się w ich zasięgu - Jakubowski na Anglika Lawrence Okolie, zaś Jabłoński - Australijczyka Daniela Lewisa.

- Lawrence Okolie to prawdziwie ciężka przeszkoda - ocenia mierzącego 196 cm Wyspiarza Pindera w felietonie na Polsatsport.pl. - Duży, silny i bardzo pewny siebie. W kwietniu wygrał turniej kwalifikacyjny w Samsunie, a Jakubowski był najlepszy w Baku, w czerwcu. Kto będzie się cieszył z awansu do kolejnej rundy olimpijskiego turnieju w Rio, już w niedzielę po północy, polskiego czasu? (...) Jakubowski jest szybszy i lepszy technicznie, jeśli wykorzysta te argumenty, to powinien dać sobie radę z Anglikiem. Ale jeśli da się zepchnąć do defensywy i przyjmie kilka potężnych uderzeń wyższego o głowę rywala, to może być problem. Ale bądźmy dobrej myśli.

Charakteryzując przeciwnika Jabłońskiego Janusz Pindera pisze: - Ten chłopak nie ma wprawdzie na koncie wielkich sukcesów, ale nie można go lekceważyć, bo wie ma czym polega, twardy, agresywny boks. W niższej kategorii (69 kg) pokonał kilku znaczących pięściarzy, m.in. Węgra Balazsa Bacskaia i Turka Onura Sipala, a teraz rusza na podbój wagi średniej. Igrzyska olimpijskie, to doskonała okazja, by się pokazać bokserskiemu światu. Jabłoński musi się więc mieć na baczności. Australijczyk jest jak najbardziej w jego zasięgu, ale tylko wtedy jeśli Tomek pokaże to, co potrafi, bo w tym turnieju słabych nie ma. 

Janusz Pindera o szansach Jabłońskiego i Jakubowskiego w Rio >>

Mateusz Tryc przegrał  przez nokaut w drugiej rundzie z Kolumbijczykiem Juanem Carlosem Carrillo w półfinale kategorii półciężkiej odbywającego się w Wenezueli turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpisjkich w Rio de Janeiro. 

Awans na Igrzyska w Brazylii w kategorii 81 kg wywalczy trzech pięściarzy. Wcześniej udział w turnieju olimpijskim w Rio zapewnili sobie dwa wicemistrzowie Europy Tomasz Jabłoński (75 kg) i Igor Jakubowski (91 kg).

W ubiegły piątek, 30 października w Ostrołęce odbyło się niecodzienne wydarzenie. Marek Pietruczuk i Przemysław Zyśk w formie symbolicznego ostatniego treningu zakończyli swoją karierę bokserską. Wpływ na ich decyzję miała przedłużająca się sytuacja z zablokowanymi przez Polski Związek Bokserski licencjami zawodników, która doprowadziła do tego, że dwaj utalentowani młodzi pięściarze nie mogli w tym roku wystartować w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Koninie.

Zawodnicy zaprosili na swój pożegnalny trening swojego wieloletniego trenera i patrona, Mieczysława Mierzejewskiego, który nie krył smutku, że tak się potoczyły ich losy, odkąd zmienił się zarząd klubu UMKS Victoria Ostrołęka. Na Sali zaprzyjaźnionego klubu Cross Fight Gym wraz z trenerem i zawodnikami Championa Ostrołęka zebrali się klubowi koledzy i przyjaciele obu zawodników.

Zaproszenie przyjął również Prezydent Miasta Janusz Kotowski i jego zastępca Grzegorz Płocha. W imieniu władz miasta podziękowali oni zawodnikom za wieloletnie reprezentowanie Ostrołeki w zawodach bokserskich, a trenerowi za wieloletni wysiłek w prowadzeniu ich kariery amatorskiej. Mieczysław Mierzejewski nie krył wzruszenia, gdy otrzymał od swoich wychowanków pamiątkowe złote rękawice bokserskie podpisane przez nich. Pięściarze również odebrali podziękowania od trenera i władz miasta. Po części oficjalnej Marek Pietruczuk poprowadził trening bokserski dla całej grupy.

W dniach 20-25 października w Koninie odbędą się Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w boksie. Jednymi z faworytów do triumfu w swoich kategoriach wagowych są medaliści tegorocznego czempionatu w gronie seniorów - Przemysław Zyśk i Marek Pietruczuk. Okazuje się jednak, że start obu pięściarzy stanął pod znakiem zapytania, bo Polski Związek Bokserski cofnął im licencje zawodnicze, gdy ci postanowili zmienić barwy klubowe, przechodząc z Victorii Ostrołęka na KS KnockOut Warszawa. Co ciekawe, początkowo licencje Zyśkowi i Pietruczukowi zostały wydane, jednak potem PZB zmienił zdanie i wystawione przez siebie pozwolenie na starty w zawodach anulował.

- Pietruczuk i Zyśk od blisko dwóch lat mieszkają i trenują w naszym klubie i w końcu postanowili oficjalnie zmienić barwy - mówi trener obu zawodników Łukasz Malinowski. - Obaj, postępując zgodnie z wytycznymi regulaminów PZB, zgłosili więc w swoim klubie rezygnację z członkostwa i po 30 dniach w związku z brakiem reakcji ostrołęckiego klubu, za moim pośrednictwem i zgodnie z przepisami złożyli komplet dokumentów w PZB. Związek po rozpatrzeniu podań nie dopatrzył się żadnych uchybień i nadał zawodnikom nowe numery licencji.

- To co działo się dalej jest dla mnie w pełni niezrozumiałe! - relacjonuje Malinowski. - Przedstawiciele PZB nagle 18 września wydali zaświadczenie, jakoby Pietruczuk i Zyśk byli nadal zawodnikami ostrołęckiego klubu, zaś do KS KnockOut Gym wysyłają pismo informujące o "zawieszeniu nadania numerów licencji". Przenalizowaliśmy sprawę dokłanie i nie znaleźliśmy nigdzie procedury "zawieszenia nadania numerów licencji", zaś żadna z ujętych w regulaminie podstaw do odmowy wydania lub odebrania licencji nie nastąpiła. Nie wiemy więc, czym kierował się Polski Związek Bokserski ani z jakiego powodu postanowił podważyć swoją pierwszą decyzję określającą przynależność zawodników do KS KnockOut Gym.

Jak sprawę komentuje związek? - To było wysłane źle i korespondencja został przetrzymana przez domowników przez dwa miesiące, nie została przekazana do klubu - przekonuje Wojciech Nagórny, wiceprezes ds. Sportowych PZB. - Z wniosków nie wynika też, czy oni proszą klub o skreślenie czy zwolnienie a to są dwie różne sprawy regulaminowo. Było wiele błędów formalnych i ja chciałbym, żeby to wszystko zostało wyjasnione, a na czas wyjaśnień licencje zostały wstrzymane.

Dlaczego jednak PZB sam postanowił cofnąć podjętą wcześniej własną decyzję o wydaniu licencji? Tłumaczy rzecznik związku Janusz Stabno: - KS KnockOut kontaktował się ws. zwolnienia z Ostrołęki z niewłaściwym podmiotem, który jak się potem okazało, nie mial uprawnień do podjęcia jakichkolwiek decyzji w tej materii. Problem w tym, że pismo zawodników zostały wysłane do niewłaściwego podmiotu, ponieważ w międzyczasie zmieniły się w Ostrołęce osoby odpowiedzialne za zawodników.

Łukasz Malinowski uznaje tłumaczenia PZB za niewystarczające. - Dziwne jest dla mnie stwierdzenie przedstawicieli PZB, że w dokumentach "było wiele błędów formalnych". Na jakiej więc podstawie PZB wydało numery licencji nie wzywając nas wcześniej do ich uzupełnienia? PZB wydaje licencje, a potem uznaje, że wydał je na podstawie błędnej dokumentacji?! - pyta trener KS KnockOut. - Korespondencja do klubu ostrołęckiego została skutecznie doręczona na co posiadamy wszelkie dowody! PZB, jak jasno widać, nie przestrzega własnych regulaminów i najwyraźniej zatrudnia osoby niekompetentne.

- Na dziś sytuacja wygląda tak, że dwóch członków kadry narodowej z powodu błędów popełnionych przez PZB ma zablokowaną możliwość startów w zawodach. W interesie PZB powinna być troska o rozwój utalentowanych zawodników, a tymczasem tuż przed ważnymi zawodami blokuje im się możliwość startu na imprezie, do której ciężko trenowali od wielu tygodni! - kończy Łukasz Malinowski.

Po wakacyjnym odpoczynku zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby spróbować swoich sił w boksie. Najbardziej znany gym bokserski w Warszawie zaprasza na treningi rekreacyjne. Zajęcia prowadzi trener Łukasz Malinowski, treningi we wrześniu odbywają się od poniedziałku do piątku o godz 19.30, a w soboty popołudniu zapraszamy do strefy Reeboka w Plażowej. KnockOut Gym oferuje również treningi indywidualne. Trening w kultowym gymie, ramię w ramię z zawodnikami grupy Sferis KnockOut Promotions to prawdziwa gratka dla sympatyków boksu.

Wszystkich niezdecydowanych zachęcamy do obejrzenia filmiku i informujemy że pierwszy trening jest darmowy. KnockOut Gym honoruje karty Multisport, FitFlex, FitProfit, BeActive oraz OK System. Za zajęcia można płacić także bonami Sodexo.

KnockOut Gym - trenuj z mistrzami! >>

Po 7 latach oczekiwań znów zobaczymy polskich bokserów na podium Mistrzostw Europy. Dziś do półfinałów w bułgarskim Samokovie zakwalifikowali się liderzy Rafako Hussars Poland Tomasz Jabłoński (-75 kg, SAKO Gdańsk) i Igor Jakubowski (-91 kg, Zagłębie Konin). Obydwaj świetnie spisywali się w pierwszym półroczu na ringach World Series of Boxing w barwach prowadzonej przez Jarosława Kołkowskiego i Jacka Szelągowskiego drużyny Rafako Hussars Poland, wygrywając większość ze swych walk. Później mieli trochę kłopotów zdrowotnych i nie wystąpili w Igrzyskach Europejskich w Baku, ale zapowiadali, że najwyższą formę szykują na sierpniowe Mistrzostwa Europy. Ich trener z Husarii i kadry Zbigniew Raubo zapewniał, że Biało-Czerwoni z bułgarskich zawodów wrócą z medalami.

W środę obaj wypunktowali swoich rywali - Tomasz Jabłoński w 3 walce w turnieju wygrał z Maxem Van Der Pasem z Holandii (29-28, 29-28, 27-30), a Igor Jakubowski, dla którego to był 2 pojedynek, pokonał Niemca Romana Fressa (30-27, 30-27, 29-28). Jako pierwszy z tej dwójki na ring wkroczył Tomek Jabłoński, którego w Samokovie wspiera też trener klubowy Marek Chrobak. Rywalem Polaka był walczący z odwrotnej pozycji Holender w poprzednim sezonie boksujący w jednej drużynie niemieckiej Bundesligi razem z Mateuszem Trycem. Wtedy jeszcze Max Van Der Pas boksował w wadze -69 kg. Po zmianie kategorii w tym sezonie wygrał m.in. turniej w Halle.

- Wiem co muszę poprawić w porównaniu z wcześniejszymi walkami, czyli więcej balansować i lepiej pracować na nogach, co pozwoli mi być skuteczniejszym. Holender jest aktywny, zadaje sporo ciosów, co robi wrażenie na sędziach. Jego przeciwnicy mieli problem z wstrzeleniem się. Będę chciał go pokonać i jednocześnie w jakichś sposób zrewanżować się za porażkę 2 lata temu w ME w Mińsku Mateusza Tryca z innym Holendrem - mówił Tomasz Jabłoński.

Tomek Jabłoński spełnił marzenie, wygrał półfinał i jednocześnie przerwał złą serię startów Polaków w ME. - Naszym kolegom nie wiodło się w tych zawodach, ja też startowałem kiedyś w Ankarze. Wtedy nie było ogromnej pomocy jaką mamy ze strony władz Rafako Hussars Poland - dodał.

Krótko po sukcesie Tomasza Jabłońskiego zwycięstwo odniósł też Igor Jakubowski, który bardzo polubił Bułgarię, bo w zeszłym roku wywalczył w Sofii złoto Mistrzostw Unii Europejskiej. Powtórka będzie mile widziana.

Niestety z Brytyjczykiem Harveyem Hornem przegrał walczący w wadze -49 kg Dawid Jagodziński z Astorii Bydgoszcz (27-30, 27-30, 28-29). Wieczorem jeszcze jedna szansa dla Biało-Czerwonych, bo w ćwierćfinale kat. -81 kg wystąpi Mateusz Tryc (Fenix Warszawa). Zmierzy się z Joshuą Buatsi (Wlk. Brytania).

W Darłówku trwa tradycyjny letni obóz bokserski organizowany przez Landowski Boxing. W tym roku z uczestnikami obozu ćwiczyli między innymi zawodowi pięściarze Paweł Głażewski i Norbert Dąbrowski oraz wielki pasjonat szermierki na pięści Szymon Majewski. 

W piątek w restauracji przy darłowskiej plaży odbędzie się pokaz boksu, którego główną atrakcją będzie walka z udziałem Amerykanina Jesusa "El Martillo" Gonzaleza - byłego rywala mistrza świata WBC wagi półciężkiej Adonisa Stevensona. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców!

Dwaj pięściarze amatorscy trenujący w KS KnockOut Warszawa - wicemistrz Polski w wadze 69 kg Przemysław Zyśk i brązowy medalista mistrzostw Polski w kategorii 56 kg Marek Pietruczuk pomagali w tym tygodniu w sparingach ćwiczącym w Golden Boxing Gym Białystok zawodowcom Kamilowi Szeremecie (10-0, 1 KO), Artiomowi Karpcowi (20-0, 6 KO) i Piotrowi Gudelowi (3-1, 0 KO). Szeremeta, Karpec i Gudel najbliższe pojedynki stoczą 22 sierpnia na gali w Międzyzdrojach.

Bilety na galę w Międzyzdrojach w cenie od 50 zł dostępne są na ebilet.pl >>

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze