onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Istnieje szansa, że Kamil Szeremeta (18-0, 4 KO) niedługo przystąpi do eliminatora do tytułu mistrza świata IBF wagi średniej. 29-latek z Białegostoku w pojedynku, który byłby przepustką do mistrzowskiej szansy, miałby skrzyżować rękawice z Jackiem Culcayem (25-3, 13 KO).

Szeremeta, przystępując do pojedynku z Niemcem, musiałby zwakować wywalczony w lutym tytuł mistrza Europy. Culcay w ostatnim ringowym występie boksował o pas IBF International, wygrywając przez techniczny nokaut z Rafaelem Bejaranem.

Aktualnie tytuł mistrza świata IBF w limicie do 72,5 kg jest wakujący. 27 października zaboksują o niego Daniel Jacobs i Sergiej Derewianczenko.

Wiele wskazuje na to, że najbliższe tygodnie Szeremeta spędzi w Australii, gdzie będzie sparował z Zaciem Dunnem. 27-latek przygotowuje się do listopadowej walki z Bo Gibbsem Jr.

Kilka dni temu Martin Murray (37-4-1, 17 KO) został wyznaczony przez Europejską Unię Boksu obowiązkowym rywalem dla mistrza Europy wagi średniej Kamila Szeremety (18-0, 4 KO). Polski pięściarz, który we wrześniu zaliczył pierwszą obronę pasa EBU, jest otwarty na konfrontację z notowanym na ósmej pozycji rankingu Boxrec Brytyjczykiem. 

Martin Murray (37-4-1, 17 KO) został wyznaczony przez Europejską Unię Boksu obowiązkowym rywalem dla mistrza Europy wagi średniej Kamila Szeremety (18-0, 4 KO). Obozy pięściarzy zostały poinformowane, że powinny rozpocząć negocjacje w sprawie organizacji takiego pojedynku.

36-letni Murray nie jest aktualnie związany z żadnym promotorem. Nie wiadomo, czy Brytyjczyk pozytywnie odpowie na wywołanie do walki przez EBU. Anglik w przeszłości kilkukrotnie boksował o mistrzostwo świata, a ostatni pojedynek stoczył w czerwcu, wygrywając na punkty z Roberto Garcią.

Szeremeta tytuł mistrza Europy dzierży od lutego, kiedy znokautował Włocha Alessandro Goddiego. We wrześniu białostoczanin obronił pas po raz pierwszy, wygrywając przed czasem z Hiszpanem Rubenem Diazem.

Kamil Szermeta (18-0, 4 KO) będzie klasyfikowany na czwartym miejscu w rankingu wagi średniej federacji WBC. W Kijowie trwa właśnie kongres World Boxing Council, na którym jednym z tematów są miejsca w rankingach jeden z najbardziej prestiżowych bokserskich organizacji.

Dla 28-letniego Szeremety jest to awans o jedną pozycję w porównaniu z zestawieniem z ubiegłego miesiąca. Dwa tygodnie temu białostoczanin znokautował Hiszpana Rubena Diaza i obronił po raz pierwszy tytuł mistrza Europy.

Mistrzem świata WBC w limicie do 72,5 kg jest Saul Alvarez, który niedawno odebrał tytuł Giennadijowi Gołowkinowi. W grudniu Meksykanin ma bronić pasa w walce z Davidem Lemieux.

Awans w rankingu WBC zaliczył również Adam Kownacki, który niedawno wygrał na punkty z byłym mistrzem świata Charlesem Martinem. "Baby Face" jest teraz ósmy w klasyfikacji najlepszych ciężkich. Pełne rankingi WBC zostaną opublikowane niebawem.

 

Kamil Szeremeta (18-0, 4 KO) awansował na 15. miejsce w światowym rankingu wagi średniej portalu statystycznego Boxrec.com. W sobotę na gali Knockout Boxing Night w Łomży pięściarz grupy Knockout Promotions znokautował niepokonanego od szesnastu lat Hiszpana Rubena Diaza. Jedenaste miejsce w tym zestawieniu zajmuje Maciej Sulęcki.

Dzięki tej wygranej Szeremeta awansował także w klasyfikacji najlepszych polskich pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe. Białostoczanin po pierwszej obronie tytułu mistrza Europy, wyprzedził w tym rankingu m.in. byłych mistrzów świata Tomasza Adamka i Krzysztofa Włodarczyka.

Najlepsi polscy pięściarze bez podziału na kategorie wagowe: 1. Krzysztof Głowacki, 2. Maciej Sulęcki, 3. Adam Kownacki, 4. Andrzej Fonfara, 5. Mateusz Masternak, 6. Kamil Szeremeta, 7. Krzysztof Włodarczyk, 8. Tomasz Adamek, 9. Michał Cieślak, 10. Patryk Szymański.

 

W sobotę na gali Knockout Boxing Night w Łomży, Kamil Szeremeta (18-0, 4 KO) obronił tytuł mistrza Europy wagi średniej, nokautując Rubena Diaza (25-2-2, 16 KO). Pojedynek zakończył się w dziesiątej rundzie, a pod wrażeniem postawy Polaka w tej walce były m.in. hiszpańskie media, które z uwagą obserwowały występ Diaza nad Wisłą.

- Diaz sądził, że jeśli będzie wchodził w wymiany to zyska przewagę, ale pomylił się. Szeremeta zachowywał spokój i dobrze skracał ring. W późniejszych rundach do szczelnej obrony, Szeremeta zaczął dodawać bardzo mocne ciosy. Robił to tak szybko, że Diaz miał problemy z reakcją - relacjonuje przebieg walki hiszpański dziennik sportowy "As".

- Walka była bardzo zacięta, co działało na korzyść Szeremety. Diaz był coraz bardziej zmęczony, ale nie chciał odpuszczać. Zapłacił za to, kiedy Szeremeta trafił go serią ciosów i posłał na deski. Polak był bezlitosny i pokazał klasę, kończąc sen Diaza o pasie mistrzowskim - podsumowuje "As".

Szeremeta jest dopiero drugim po Rafale Jackiewiczu pięściarzem, któremu udało się obronić tytuł mistrza Europy. Pas EBU białostoczanin wywalczył w lutym, kiedy na gali we Włoszech znokautował Alessandro Goddiego.

 

Kamil Szeremeta (18-0, 4 KO) znokautował w dziesiątej rundzie Rubena Diaza (25-2-2, 16 KO) na gali Knockout Boxing Night w Łomży, broniąc tytułu mistrza Europy wagi średniej.

Pojedynek od początku był bardzo zacięty. Hiszpan był aktywny i zadawał wiele ciosów nawet, kiedy był spychany do defensywy. Szeremeta punktował lewym prostym i systematycznie trafiał ciosami na korpus.

Pięściarzem szybszym wydawał się Diaz, jednak mocniejsze były uderzenia Szeremety. Hiszpan słabł z upływem kolejnych rund, z kolei Polak coraz częściej zaczynał trafiać kombinacjami.

Wszystko zakończyło się w dziesiątej rundzie, kiedy Szeremeta trafił Diaza serią mocnych uderzeń z obu rąk. Kanonada w wykonaniu białostoczanina ścięła Hiszpana z nóg. Sędzia nawet nie próbował liczyć nieprzytomengo Diaza, którego narożnik rzucił ręcznik w momencie przerwania walki.

Dla Szeremety była to pierwsza obrona pasa wywalczonego w lutym. Diaz przegrał po raz pierwszy od 16 lat.

Kamil Szeremeta (17-0, 3 KO) i Ruben Diaz (25-1-2, 14 KO) zmieścili się w limicie wagi średniej podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą Knockout Boxing Night w Łomży. Stawką pojedynku będzie należący do Polaka tytuł mistrza Europy.

Dla białostoczanina będzie to pierwsza obrona pasa wywalczonego w lutym po wygranej z Alessandro Goddim. Diaz wcześniej dzierżył tytuł mistrza Unii Europejskiej. Transmisja gali w sobotę w TVP1, TVP Sport oraz Sport.tvp.pl.

Wyniki ważenia:
Kamil Szeremeta (72,4 kg) - Ruben Diaz (72,2 kg)
Paweł Stępień (80 kg) - Jewgienij Machtiejenko (79,7 kg)
Michał Syrowatka (67,4 kg) - Artem Ayvazidi (67,6 kg)
Przemysław Zyśk (70,7 kg) - Paweł Hryszkiawiec (70,1 kg)
Maksim Hardzeika (69,8 kg) - Sergiej Krapszyla (71,5 kg)

Dzisiaj o godz. 15.30 w Galerii Veneda (ul. Zawadzka 38) w Łomży odbędzie się oficjalna ceremonia ważenia przed galą Knockout Boxing Night #3. Główną atrakcją tej imprezy będzie walka o mistrzostwo Europy wagi średniej pomiędzy Kamilem Szeremetą (17-0, 3 K) i Rubenem Diazem (25-1-2, 14 KO).

Białostoczanin w ubiegłym tygodniu zakończył sparingi przed pojedynkiem z niepokonanym od blisko szesnastu lat Hiszpanem. Część przygotowań do sobotniego występu Szeremeta spędził w Anglii.

W Łomży kibice zobaczą w akcji także m.in. Michała Syrowatkę, Przemysława Zyśka oraz Pawła Stępnia, który zmierzy się z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi półciężkiej Dmitrijem Suchockim. Transmisja gali w TVP1 oraz TVP Sport.

Kup bilet na galę KnockOut Boxing Night 3 w Łomży >>  

W sobotę w Łomży Kamil Szeremeta (17-0, 3 KO) stanie do pierwszej obrony pasa mistrza Europy w wadze średniej, który w pięknym stylu wywalczył w lutym we Włoszech, zwyciężając Alessandro Goddiego przez tk.o. w 2. rundzie. Rywalem Polaka będzie Hiszpan Ruben Diaz (25-1-2, 16 KO), noszący groźny przydomek "El Destructor".

Jak przebiegły przygotowania?
Kamil Szeremeta: Rzadko kiedy 12-tygodniowy obóz kończy się bez żadnych problemów. Teraz nie dość, że miałem świetne wyjazdy, dzięki którym nabrałem bezcennego doświadczenia, to jeszcze zdrowie dopisuje. Czuję, że w sobotę będzie zaje...

Co wiesz o rywalu?
Kilka razy obejrzałem jego ostatnią walkę z Rafałem Jackiewiczem, ale bardziej skupiam się na sobie i na tym, co mam jeszcze do poprawy. Żeby wygrać, muszę narzucić mu swój styl walki. Mam przygotowaną odpowiednią taktykę i jeśli będę się jej trzymał, to będzie dobrze.

Alessandro Goddiego załatwiłeś pięknym prawym krzyżowym. Powtórzysz to w walce z Diazem?
Wiem, że jestem od niego lepszy technicznie, ale muszę być czujny, by nie dać się trafić. Jego największym atutem są ciosy lewą ręką: sierpy i haki. Moja prawa ręka musi wracać na miejsce, nie mogę dać się zaskoczyć.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

Kup bilet na galę KnockOut Boxing Night 3 w Łomży >> 

Najnowsze komentarze