Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • tysarski
  • Ras Al Ghul
  • lolelolex
  • Marcink
  • tomekk5

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Portale bokserskie co jakiś czas donoszą o możliwych terminach powrotu na ring byłego mistrza wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Tymczasem obserwując media społecznościowe można raczej odnieść wrażenie, że jeśli olbrzym z Wilmslow w ogóle powróci na ring to nie stanie się to w najbliższym czasie. 

Miniony weekend Fury spędził, dobrze bawiąc się w Belfaście i oceniając po zdjęciach, jakie udostępnione zostały na Twitterze, sport nie jest aktualnie największą pasją Wyspiarza. 

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, detronizując po blisko dziesięciu latach panowania króla wszech wag Władimira Kliczką. Później Brytyjczyk już nie boksował, a pod koniec ubiegłego roku w związku z depresją zawiesił swoją karierę, wakując mistrzowskie pasy.

Zdjęcia. Tyson Fury wypoczywa w Belfaście >>

Peter Fury, trener i wuj byłego mistrza świata wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), nie traci wiary w swojego bratanka, który jesienią zawiesił rękawice na kołku w związku z poważną depresją. 

- Myślę, że on jeszcze wróci i odzyska większość swoich pasów, to jest tylko kwestia czasu - przekonuje Fury Senior. - Sądzę, że on dojdzie do siebie, a wtedy zrobi, co trzeba.

- On ma 28 lat, nikt go jeszcze nie pokonał, ma 25 wygranych walk, 18 nokautów. Nie jest jeszcze skończony, jak ludzi o nim mówią. On wróci i pewnie wytrze wszystkimi ring - przewiduje wuj ex-czempiona.

Jeszcze niedawno mówiło się, że odpoczywający od medialnego zgiełku w gronie rodzinnym Tyson Fury kolejną walą stoczyć może nawet w kwietniu lub maju, jednak na chwilę obecną wydaje się, że powrót pogromcy Władimira Kliczki nie nastąpi zbyt szybko. Olbrzym z Wilmslow ma potężną nadwagę i raczej nie odwiedza sali treningowej. 

Hughie Fury (20-0, 10 KO), krzyżując rękawice z mistrzem WBO wagi ciężkiej Josephem Parkerem (22-0, 18 KO), stanie niebawem przed szansą odzyskania tytułu, który niedawno bez walki stracił jego starszy kuzyn Tyson. Niepokonany 22-latek zapewnia jednak, że nie ma szans, by obaj z kuzynem spotkali się kiedyś w ringu. 

- Nie, nigdy! - tak pytanie o ewentualną walkę z Tysonem skwitował Hughie Fury w rozmowie z radiem BBC. 

- Jesteśmy rodziną, on zawsze był, kiedy go potrzebowałem i ja byłem, gdy on potrzebował mnie. Z nami jest jak z braćmi Kliczko, chcemy wspólnie z Tysonem rządzić wagą ciężką. To jest marzenie, który kiedyś się spełni - dodał Hughie Fury.

Pojedynek Hughiego Fury'ego z Josephem Parkerem według wstępnych ustaleń odbyć ma się 1 kwietnia. Jako możliwe lokalizacje mistrzowskiej gali wymieniane są Manchester, Samoa, Nowa Zelandia i Singapur.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) mimo doskwierającej mu depresji, która zmusiła go do oddania mistrzowskich pasów i zawieszenia swojej sportowej kariery, nadal jest najlepszym zawodnikiem kategorii ciężkiej - stwierdził w rozmowie z IFL TV Lennox Lewis. 

- On ma teraz swoje problemy, jednak dla mnie wciąż jest numerem jeden. Udowodnił to w ringu - powiedział Lewis, nawiązując do wygranej olbrzyma z Wilmslow nad wieloletnim dominatorem królewskiej dywizji  Władimirem Kliczką.

- Może Kliczko w tamtej walce nie był w pełni sobą, ale przystępując do pojedynku musisz być przygotowany, by pokazać wszystko, na co się stać i boksować jak najlepiej potrafisz - dodał były król wszech wag.

6 lutego rozpocznie się przesłuchanie Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) przed Brytyjską Komisją Antydopingową (UKAD) w sprawie zarzutów o stosowanie sterydów anabolicznych. Kontrola, która miała dać wynik pozytywny, została przeprowadzona w 2015 roku, jeszcze przed zwycięską walką Wyspiarza z Władimirem Kliczką.

Fury został w ubiegłym roku zawieszony przez rodzimą komisję bokserską po tym, jak wykryto w jego organizmie ślady kokainy. Pięściarz do zażywania kokainy się przyznał, jednak oskarżenia o wspomaganie się sterydami stanowczo odrzuca.

Tyson Fury po odwołaniu planowanego na październik 2016 roku starcia z Kliczką zwakował mistrzowskie pasy WBA i WBO i zawiesił swoją karierę sportową, by wyleczyć się z depresji, z którą zmaga się od dłuższego czasu. Na razie nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle Brytyjczyk powróci na ring.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) póki co nie wylewa jeszcze hektolitrów potu na sali treningowej, ale stopniowo wraca już do dawnej aktywności w mediach społecznościowych. Wczoraj odpoczywający aktualnie od boksu ze względu na depresję były mistrz świata wagi ciężkiej oznajmił, że nawet w dalekiej perspektywie czasowej nie widzi siebie między linami. 

"Do wszystkich tych, którzy dopytują się o mój powrót - nie przewiduję niczego w przeciągu najbliższych 10 lat. Może wrócę jak George Foreman w następnej erze." - napisał olbrzym z Wilmslow na Twitterze. 

Fury nie byłby jednak sobą, gdyby kilka chwil później nie zmienił zdania o 180 stopni. Po kilku godzinach od poprzedniego wpisu Brytyjczyk zaproponował walkę czempionowi WBC Deontayowi Wildereowi (37-0, 36 KO). Na następne "serdeczności" pod adresem "Bronze Bombera" ze strony Fury'ego nie trzeba było długo czekać. 

"Kochaniutki, mogę z tobą walczyć zawsze i wszędzie, bo jest tylko jeden Tyson Fury! Przestań boksować już z tymi leszczami, jesteś mistrzem świata WBC! Pokonaj jakiegoś solidnego rywala a nie gamonia!" - poradził Amerykaninowi niezwyciężony Wyspiarz.

Wiadomość o tym, że Deontay Wilder (37-0, 36 KO) pilnie szuka rywala na obronę pasa WBC wagi ciężkiej zaplanowaną na 25 lutego, szybko dotarła do Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Były czempion królewskiej dywizji odniósł się nawet do zaistniałej sytuacji, proponując Amerykaninowi walkę.

"Jeśli potrzebujesz przeciwnika, mogę z tobą zaboksować w lutym. Na takiego leszcza jak ty wystarczy mi pięć tygodni. To jest ta walka, którą trzeba zrobić!" - napisał na Twitterze olbrzym z Wilmslow, który w ostatnich miesiącach odpoczywał od boksu, lecząc się z depresji. 

Wilder na lutowej gali miał skrzyżować rękawice z Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO), jednak dziś pojawił się komunikat, że u Polaka wykryto zakazany stanozolol. Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, pokonując na punkty Władimira Kliczkę w pojedynku o pasy WBA, WBO i IBF.

Wydaje się że nie ma jednak szans na planowany na maj powrót między liny byłego króla wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Z wywiadu, jakiego udzielił Sky Sports trener i wuj ex-czempiona Peter Fury, wynika, że olbrzym z Wilmslow póki co koncentruje się na rodzinie i rozwiązaniu swoich problemów z depresją, przez którą musiał zawiesić karierę rok po zdetronizowaniu Władimira Kliczki. 

- Tyson ma się dobrze, wszystko z nim w porządku, po prostu cieszy się swoim życiem prywatnym - opowiada Fury Senior. - Spędziłem z nim ostatnio trochę czasu, ale nie rozmawialiśmy o perspektywie powrotu na ring. Po prostu relaksowaliśmy się i bawiliśmy się w gronie rodzinnym. 

- To jest decyzja, którą Tyson musi podjąć dam i musi tego naprawdę chcieć, ale jestem pewien, że on wróci. Myślę, że on nie potrafi robić niczego innego. On ma dopiero 28 lat i sądzę, że jeszcze może dużo pokazać - dodał opiekun dwumetrowego Wyspiarza.

Słowa Petera Fury'ego w pełni znajdują odzwierciedlenie w ostatnich wpisach jego bratanka na portalach społecznościowych. Tyson Fury dwa dni temu pochwalił się na przykład swoimi luksusowymi autami, jaki nabył za zarobione w ringu pieniądze, widać go było także jak spędza czas w towarzystwie żony i dzieci. Na opublikowanych materiałach były mistrz znajduje się formie fizycznej dalekiej od startowej.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) przekonuje, że jest zadowolony z faktu, że "wypisał" się ze społeczności Cyganów. Swoimi przemyśleniami były król wagi ciężkiej podzielił się tradycyjnie za pośrednictwem Twittera.

- Bardzo mi się podoba mój pierwszy dzień jako nie-Cygana. Teraz życie jest o wiele łatwiejsze, cieszę się nim - napisał wczoraj Olbrzym z Wilmslow, dodając: - Jutro robię sobie pierwszy tatuaż, żeby podkreślić to, że nie jestem już Cyganem. Nie mogę się doczekać.

- Według mnie być Cyganem/Travelerem to kwestia wyboru stylu życia. Ludzie niezadowoleni z mojej decyzji o zmianie kultury mogą to olać, życie jest za krótkie - dodał niepokonany Brytyjczyk. 

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, pokonując Władimira Kliczkę w walce o pasy WBA, WBO i IBF. Pod koniec ubiegłego roku Wyspiarz zawiesił swoją karierę i oddał mistrzowskie tytuły w związku z problemami natury emocjonalnej.

Na maj planowany jest powrót na ring byłego mistrza wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Póki co jednak olbrzym z Wilmslow formą nie błyszczy, a w osiąganiu wyników przeszkadza mu nawet przyroda...

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) po raz kolejny zaskakuje swoim kontrowersyjnym wpisem w mediach społecznościowych. Pięściarz, który dotąd kazał nazywać się "Królem Cyganów", postanowił odciąć się od kultury przodków i zmienił nazwę swojego konta na Twitterze na "gorga Tys" [słowo "Gorga" oznacza w slangu "nie-Cygana"].

"Już nie jestem Cyganem. Od teraz jestem Gorga Tys, 2017 to nowy początek. Po prostu nie czuję się już Cyganem, nie podzielam przekonań cygańskiej kultury. Donoszę, że od tej pory nie jestem już Cyganem." - napisał leczący się z depresji Brytyjczyk, który w przeszłości wielokrotnie przekonywał, że jest prześladowany ze względów rasowych.

Tyson Fury na skutek problemów psychicznych pod koniec ubiegłego roku zawiesił swoją sportową karierę. Pogromca Władimira Kliczki z listopada 2015 roku na ring powrócić ma w maju.

Na maj planowany jest wstępnie powrót na ring byłego mistrza wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), który w związku z kłopotami psychicznymi zawiesił chwilowo sportową karierę . Jak donosi w swoim felietonie promotor pięściarza Frank Warren, forma olbrzyma z Wilmslow jest coraz lepsza.

"Tyson wychodzi już na prostą i odzyskuje głód boksu. Wrócił do treningów i według mnie fakt, że widzi swoje pasy na biodrach innych zawodników, jest dla niego dodatkową motywacją, by zasiąść znów na tronie. On wierzy, że jesteś w stanie pokonać obecną czołówkę wagi ciężkiej, i ja również w to wierzę." - pisze Warren.

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, odbierając pasy WBA, WBO i IBF niezwyciężonemu od ponad 11 lat Władimirowi Kliczce. Później Brytyjczyk dwukrotnie wycofywał się z rewanżu z Ukraińcem, a gdy okazało się, że ma poważne problemy natury emocjonalnej i dodatkowo został przyłapany na zażywaniu kokainy, oddał swoje mistrzowskie tytuły i wycofał się z boksu.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) po krótkiej przerwie związanej z depresją znów uaktywnił się w mediach społecznościowych. Były król wagi ciężkiej szykuje się aktualnie do powrotu na ring.

Fury przestrzegł wczoraj na Twitterze, by nie deprecjonować pochopnie Władimira Kliczki, którego on po stosunkowo łatwej walce zdetronizował w listopadzie 2015 roku.

"Mam wrażenie, jakby zrujnował cały dorobek Kliczki. To nie jest w porządku, by oceniać go przez pryzmat walki ze mną. Ja jestem niewygodnym skur**synem. Zapytajcie kogokolwiek!" - napisał olbrzym z Wilmslow, który między liny powrócić ma w okolicach maja.

Wspomniany przez Fury'ego Władimir Kliczko 29 kwietnia w Londynie stanie do walki o pasy WBA i IBF z Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO). Zdaniem bukmacherów faworytem pojedynku będzie Brytyjczyk.

Tyson Fury choć boksersko jest nieaktywny od ponad roku, nadal pozostaje mistrzem wagi ciężkiej magazynu "The Ring". Brytyjczyk przypomniał o tym fakcie, prezentując swoje trofeum na Twitterze. 

- Ten pas można wygrać i stracić wyłącznie w ringu. Ja w ringu jeszcze nie przegrałem, więc z dumą go noszę - napisał Olbrzym z Wilmslow pod fotografią pasa "Biblii Boksu".

Fury mistrzowskie tytuły federacji WBO i WBA utracił bez walki, gdy wskutek depresji nie mógł stanąć do rewanżu z Władimirem Kliczką. Dodatkowo w organizmie Wyspiarza wykryto ślady kokainy. Pięściarz z Manchesteru między liny powrócić ma w kwietniu lub maju.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) świetnie zakończył 2015 rok, detronizując w pięknym stylu wieloletniego króla wagi ciężkiej Władimira Kliczkę. Niestety kolejne miesiące były dla niepokonanego Brytyjczyka pasmem rozczarowań. 

Olbrzym z Wilmslow najpierw długo się zastanawiał, kiedy i czy w ogóle powróci na ring, potem dwukrotnie wycofywał się z rewanżowego pojedynku z Kliczką. Ostatecznie okazało się, że Fury ma poważne problemy z depresją, a dodatkowo wpadł na zażywaniu kokainy, zabronionej w okresie przed walką. W rezultacie Wyspiarz oddał swoje mistrzowskie pasy, nie tracąc ich między linami i postanowił odpocząć od boksu. 

Trener i wuj pięściarza Peter Fury zapowiada, że jego zawodnik wróci do gry w nadchodzącym roku. Sam Tyson Fury takie zamiary potwierdził, składając swoim fanom świąteczne życzenia. 

- Miałem fatalny rok 2016, zrobiłem w nim wiele rzeczy, z których nie jestem dumny! Ale obiecuję wam, że w 2017 roku wrócę na tron - napisał 28-letni "Król Cyganów".

Z wywiadu, jakiego Peter Fury udzielił ostatnio brytyjskim mediom, można wnioskować, że Tyson Fury kolejny pojedynek stoczy na przełomie kwietnia i maja.

Peter Fury, trener i wuj byłego mistrza  świata Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), zdradził, że jego podopieczny kolejną walkę stoczy prawdopodobnie wiosną 2017 roku. Olbrzym z Wilmslow, który w listopadzie 2015 roku zdetronizował Władimira Kliczkę, zdobywająca pasy WBA, WBO i IBF, przeżywał ostatnio załamanie psychiczne, przez które musiał na jakiś czas pożegnać się z boksem. Brytyjczyk oddał też wszystkie swoje mistrzowskie trofea.

- Tyson trenuje teraz codziennie - zapewnił Peter Fury w rozmowie z 4c Sports Media. - Biega, ćwiczy i pyta się, kiedy będzie mógł wejść do gymu. Na pewno więc wróci [do boksu]. Spodziewajcie się walki w kwietniu-maju. On wróci silniejszy, pozytywnie nastawiony.

- On wróci nie tylko po to, żeby odzyskać swoje pasy, ale po to, żeby pokazać, że jest najlepszym ciężkim na świecie. To będzie jego zemsta. Myślę, że to nastąpi pod koniec przyszłego roku, może na początku kolejnego - planuje opiekun niepokonanego ex-czempiona, dodając: - Musi wcześniej stoczyć dwie-trzy walki i zaboksuje o pasy.

Zapytany o potencjalnego rywala dla swojego bratanka w mistrzowskiej walce Peter Fury odpowiada: - Jeśli o mnie chodzi, to chciałbym zobaczyć Tysona z Wilderem. To byłby wielki pojedynek. Obaj są wygadani, bojowo nastawieni, wielcy, czyż nie? To byłaby wspaniała walka!

Tyson Fury (25-0, 18 KO) w bardzo podobnym tonie jak David Haye skomentował wczorajszą konferencję prasową anonsującą walkę o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) i Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO). Olbrzymowi z Wilmslow, tak jak i "Hayemakerowi", nie spodobało się, że Ukrainiec i Brytyjczyk wypowiadali się o sobie nawzajem z wielkim szacunkiem. 

- To była bardzo ekscytująca konferencja z udziałem Flexa i Bitchko. Myślałem, że zaraz sobie obciągną. Cały czas to samo nudne gówno - podsumował środowe wydarzenie na Twitterze "Cygański Król".

Oba mistrzowskie pasy, o które w kwietniu zaboksują Kliczko i Joshua, rok temu należały do Fury'ego. Wyspiarz obydwa trofea stracił bez walki.

W minioną sobotę odbyły się dwa pojedynki o mistrzowskie tytuły w kategorii ciężkiej - w pierwszym Jospeh Parker (22-0, 18 KO) pokonał na punkty Andy'ego Ruiza Jr (29-1, 19 KO), zdobywając pas WBO, zaś w drugim Anthony Joshua (18-0, 18 KO) szybko rozprawił się z Erikiem Moliną (25-4, 19 KO), broniąc pasa IBF. Oba trofea swego czasu należały do Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), który stracił je bez walki, a teraz krytycznie ocenia sytuację na szczycie królewskiej dywizji. 

- Wszyscy ci kelnerzy mają pasy dzięki mnie, dzięki jednemu człowiekowi - zapamiętajcie to sobie. Żal patrzeć na to, jakich leszczy się wynajduje - napisał na Twitterze olbrzym z Wilmslow. 

W zupełnie innym tonie niż boje mistrzowskie Fury skomentował natomiast starcie Dilliana Whyte'a z Dereckiem Chisorą, które okazało się jedną z najefektowniejszych potyczek ostatnich miesięcy.

- Wyśmienita walka Chisory z Whytem, dobra robota! To kandydat do tytułu walki roku - stwierdził odpoczywający póki co od boksu jedyny pogromca Władimira Kliczki od ponad 11 lat.

Podczas sobotniej gali w Manchesterze doszło do spotkania dwóch barwnych postaci bokserskiej wagi ciężkiej - Shannona Briggsa (60-6-1, 53 KO) i Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Pięściarze ucięli sobie krótką pogawędkę, podczas której Amerykanin pocieszał odpoczywającego od boksu Wyspiarza i zaproponował mu pojedynek. 

Król wagi ciężkiej "w zawieszeniu" Tyson Fury (25-0, 18 KO) skomentował na Twitterze wczorajszą konferencję prasową anonsującą zaplanowaną na 4 marca walkę Davida Haye'a (28-2, 26 KO) z Tonym Bellew (28-2-1, 18 KO). 

- Widzę, że David G - ay (Haye) znów wygaduje bzdury! Mówi o historii boksu, a nie ma pojęcia na jej temat. To kawał tchórza, Bellew go znokautuje - napisał o swoim niedoszłym rywalu sprzed lat olbrzym z Wilmslow. 

- Szczerze powiedziawszy, to w tej chwili waga ciężka to gów**. Tak zwani mordercy walczą z kelnerami, których nikt nie zna, a staruszkowie walczą o pasy. To żart! - stwierdził Tyson Fury, który podobno miał wrócić na ring w okolicach marca, jednak na chwilę obecną niewiele wskazuje na to, by mu się to udało.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) skomentował na Twitterze awans Luisa Ortiza (26-0, 22 KO) na pierwsze miejsce rankingu Boxrec wagi ciężkiej. Kubańczyk został liderem komputerowego zestawienia, gdy po roku nieaktywności wykreślono z niego Władimira Kliczkę. 

- To żart, teraz numer 1 na świecie będzie boksował z numerem 85 na świecie. Mam nadzieję, że duży Dave go położy, ten facet ma 147 lat - napisał Fury, nawiązując do zaplanowanej na 10 grudnia walki Ortiza z Davidem Allenem (9-1-1, 6 KO).

Tyson Fury jeszcze niedawno sam przewodził liście "ciężkich" Boxrec, jednak po zawieszeniu jego licencji bokserskiej przez brytyjską federację został usunięty z rankingu. 

Równo rok temu Tyson Fury zaszokował bokserski świat, detronizując króla wagi ciężkiej Władimira Kliczkę. Brytyjczyk, który zaskoczył w ringu znakomitego Ukraińca swoją ruchliwością i szybkością, musiał co prawda dać byłemu czempionowi rewanż, ale po tym, co wydarzyło się w pierwszej walce, można było się spodziewać, że wygra po raz drugi i będzie miał szansę przez kilka lat rozdawać karty w dywizji ciężkiej.

Minęło dwanaście miesięcy... dwa z pasów zrabowanych Kliczce przez Fury'ego nie mają właściciela, trzeci dzierży bijący się póki co ze średniakami Anthony Joshua. A Tyson Fury, ważąc jakieś 150 kg, wypoczywa na wakacjach z rodziną.

Tak naprawdę trudno jest stwierdzić, jak poważne są zdiagnozowane oficjalnie u olbrzyma z Wilmslow zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Pewne jest natomiast, że Wyspiarz od zawsze boks traktował bardziej jako sposób na zarobienie pieniędzy niż swoją życiową pasję.

- Jestem królem wagi ciężkiej od kilku miesięcy i mam już tego dość. Mam nadzieję, że Władimir odbierze mi pasy w rewanżowej walce, a ja znowu będę mógł jeść słodycze i zostanę zostawiony w spokoju - mówił Fury przed niedoszłym do skutku drugim bojem z Kliczką... i niekoniecznie był to tylko żart.

10 grudnia w Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii odbędą się dwie walki o tytuły mistrza świata wagi ciężkiej, których stawką będą pasy należące rok temu do Fury'ego. Ale co to za walki... Szkoda że boks, przynajmniej na razie, stracił tak ciekawą osobowość, a w dodatku zawodnika, który mógłby śmiało dominować przez lata.

Tyson Fury (25-0, 18 KO), jak przystało na odpoczywającego od boksu króla wagi ciężkiej, jest... ciężki. Olbrzym z Wilmslow, który na ring być może powróci wiosną przyszłego roku, na razie relaksuje się na wakacjach i jak widać, raczej nie trenuje zbyt często... 

Już kilka tygodni trwa oficjalnie leczenie Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) z depresji, przez którą Brytyjczyk zrzekł się mistrzowskich pasów wagi ciężkiej federacji WBA i WBO. Na razie trudno stwierdzić, jakie są efekty terapii, jednak sam "Król Cyganów" zapewnia za pośrednictwem Twittera, że sprawy idą w dobrym kierunku.

- Czuję się coraz lepiej. Z pomocą Jezusa wszystko jest możliwe, kluczem do wszystkiego jest miłość- napisał na Twitterze Fury.

Pięściarz skomentował także wyniki wyborów prezydenckich w USA i zażartował, że sam może rozpocząć polityczną karierę. - Kto wie, może wkrótce Tyson Fury zostanie premierem? Skoro udało się Donaldowi Trumpowi to i mi się może udać - stwierdził olbrzym z Wilmslow, dodając: - Ciężko jest być młodym, bogatym, przystojnym i najlepszym bokserem świata, ale będę musiał jakoś z tym żyć.

Według ostatnich doniesień z obozu Fury'ego powrót Brytyjczyka między liny możliwy będzie nie wcześniej niż na przełomie lutego i marca, przy czym należy zaznaczyć, że do tej pory nie znalazły jeszcze swojego finału kwestie zakazanych substancji wykrytych w organizmie zawodnika z Wysp.

George Foreman jest zdania, że powrót Tysona Fury'ego jest bardzo potrzebny dzisiejszej wadze ciężkiej. Brytyjczyk, zmagający się od jakiegoś czasu z depresją, oddał niedawno pasy WBA i WBO i czasowo zawiesił swoją sportową karierę.

- Fury to indywidualista i oryginał i według mniej jest teraz u szczytu swojej popularności - uważa legendarny "Big George". - Przykro mi to mówić, ale to popularność sprowadziła na niego kłopoty. Wcześniej nikt nie zwracał na to uwagi, a teraz gdy słyszy się, że bokser cierpi na to czy to, to okazuje się, że jest taki jak każdy z nas.

- Teraz wszyscy jesteśmy nim bardziej zainteresowani, bo stał się bardziej ludzki, potrzebujemy go, potrzebuje go boks, i on potrzebuje nas. Wszystkim nam zależy na tym, by boks był coraz lepszy, więc mam nadzieję, że Fury szybko stanie na nogi - mówi były czempion wszech wag.

Według ostatnio opublikowanych przez federację WBA informacji, Tyson Fury, biorąc pod uwagę czas potrzebny na terapię psychologiczną, najwcześniej pojawi się między linami pod koniec lutego przyszłego roku.

Federacja WBA potwierdziła, że otrzymała od Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) dokumentację medyczną potwierdzającą zdiagnozowaną u niego depresję.

Brytyjczyk kilka tygodni temu ze względu na problemy psychiczne wycofał się z planowanej na listopad rewanżowej walki z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO), by ostatecznie zrzec się mistrzowskich pasów WBA i WBO. Jak wynika z pism przedłożonych World Boxing Association przez obóz Fury'ego, Wyspiarz najwcześniej powróci między liny pod koniec lutego.

Władze WBA wyraziły gotowość rozważenia umieszczenie olbrzyma z Wilmslow ponownie w swoim rankingu, gdy tylko będzie on mógł stoczyć kolejną walkę.

Tymczasem o trofeum, którego zrzekł się Tyson Fury, zaboksować mają Władimir Kliczko i czempion federacji IBF Anthony Joshua (17-0, 17 KO). Pojedynek planowany jest na przełom marca i kwietnia. 

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze