onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Od chwili gdy Tyson Fury (25-0, 18 KO) ogłosił, że zamierza powrócić na ring, rozpoczęły się spekulacje na temat walki olbrzyma z Wilsmslow z jego następcą na tronie IBF i WBA wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (20-0, 20 KO). Fury uważa jednak, że jego rodak niekoniecznie jest dziś najlepszym pięściarzem królewskiej dywizji.

- W kategorii ciężkiej są teraz mocne nazwiska - Deontay Wilder, Joseph Parker, Joshua, jest dużo walk, które mógłbym stoczyć. Ja nie nazwałbym Joshuy liderem. Nieźle sobie radzi, ma tytuły, ale czy jest lepszy od Wildera? Moim zdaniem nie. Sądzę, ze gdyby ci dwaj się zmierzyli, to Wilder znokautowałby Joshuę - twierdzi niepokonany Wyspiarz.

Tyson Fury, który kilka dni temu zawarł ugodę z brytyjską agencją antydopingową, już niebawem może odzyskać licencję bokserską. Anglik między linami ma się ponownie pojawić wiosną 2018 roku.

Tyson Fury (23-0, 18 KO) był bardzo zadowolony z postawy swojego przyjaciela Billy'ego Joe Saundersa (26-0, 12 KO) w zwycięskim pojedynku z Davidem Lemieux (38-4, 33 KO).

- Tak jak mówiłem, im lepszy rywal, tym lepiej boksujesz, ale to nie było jeszcze wszystko, na co stać Saundersa, dajcie mu Gołowkina albo Canelo, a zobaczycie jeszcze inną bestię - stwierdził olbrzym z Wilmslow.

- Gdy cały czas poluje się na jeden mocny cios, to on nie wychodzi. I tak właśnie będzie wyglądała moja walka z Joshuą. On będzie ciągle machał rękoma, a nic nie trafi. Jeśli chcecie wiedzieć, jak będę wyglądał z AJ-em, obejrzyjcie walkę Saundersa z Lemieux - dodał szykujący się do powrotu na ring "Król Cyganów.

Już dwa lata minęły od ostatniej walki Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) - punktowego zwycięstwa nad niepokonanym przez ponad dekadę królem wagi ciężkiej Władimirem Kliczką. Olbrzym z Wilmslow szykuje się obecnie do planowanego na wiosnę powrotu między liny, jednak twierdzi, że ze względu na długi rozbrat z ringiem nie zamierza się od razu rzucać na głęboką wodę.

- Jestem podekscytowany tym powrotem, nigdy nie straciłem wiary, że jeszcze zaboksuję - powiedział Brytyjczyk w rozmowie z "The Telegraph". 

- Wcześniej czułem, że pokonując Kliczkę i zdobywając mistrzostwo, osiągnąłem swój Everest, ale teraz znów mam motywację. Nie będę jednak walczył z facetami z elity, dopóki nie wrócę do pełni formy - oświadczył Fury, dodając: - Nie jestem głupcem. Nie zamierzam się spieszyć, bo w kategorii ciężkiej jeden cios może zmienić wszystko.

Szykujący się do powrotu na ring Tyson Fury (25-0, 18 KO) gubi kilogramy i nabiera wiatru w żagle. Pogromca legendarnego Władimira Kliczki z 2015 roku nie ma żadnych wątpliwości, że wkrótce znów zasiądzie na mistrzowskim tronie wagi ciężkiej.

- Ktoś ostatnio opisał sytuację w naszej kategorii tak, że są w niej w tej chwili czterej królowie, czterej niepokonani pięściarze, czyli ja, Anthony Joshua, Joseph Parker i Deontay Wilder. Ja widzę to jednak inaczej - to są trzej wieśniacy i król. Król wagi ciężkiej jest jeden i jestem nim ja! - oznajmił jak zwykle pewny siebie olbrzym z Wilmslow w rozmowie z "The Telegraph".

Tyson Fury, który w tym tygodniu zawarł ugodę z brytyjską komisją antydopingową UKAD i może się już ubiegać o odzyskanie licencji bokserskiej, między liny powróci prawdopodobnie wiosną 2018 roku.

Eddie Hearn ma propozycję trzech walk z zawodnikami swojej stajni dla szykującego się do powrotu na między liny Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Punktem finałowym planu szefa Matchroom Boxing byłaby konfrontacja olbrzyma z Wilsmlow z mistrzem WBA i IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (20-0, 20 KO).

- Może boksować z Dillianem Whytem w powrocie, potem z Tonym Bellew, a następnie z Joshuą - stwierdził Hearn w rozmowie ze Sky Sports, przyznając jednocześnie, że z Furym łączy go dziwna relacja osobista.

- Gdy się spotykamy, bardzo miło spędzamy razem czas i wydaje mi się nawet, że on mnie lubi. Potem zaglądam na Instagrama i widzę co innego, ale odłóżmy na bok politykę. Do walki Fury - Joshua musi dojść! - oświadczył brytyjski promotor.

Pauzujący od listopada 2015 roku Tyson Fury przedwczoraj zawarł ugodę z komisją antydopingową UKAD i może już ubiegać się o odzyskanie licencji bokserskiej. W swoim ostatnim występie Wyspiarz pokonał na punkty Władimira Kliczkę, zdobywając pasy WBA, WBO i IBF (wszystkie trofea stracił później poza ringiem).

Tyson Fury (23-0, 18 KO) nabrał werwy bo decyzji UKAD otwierającej mu drogę do powrotu na ring. Olbrzym z Wilmslow opublikował dziś na Instagramie nagranie wideo, dedykowane promotorowi czempiona WBA i IBF Anthony'ego Joshuy (20-0, 20 KO) Eddiemu Hearnowi, w którym śpiewa on swoją wersję kilku wersów przeboju Eminem "Without Me".

W styczniu brytyjska komisja bokserska BBBofC zajmie się kwestią przywrócenia Tysonowi Fury'emu (25-0, 18 KO) licencji sportowej. Wczoraj były mistrz świata wagi ciężkiej dostał "zielone światło" od rodzimej agencji antydopingowej, której negatywna opinia blokowała do tej pory formalnie jego powrót na ring.

W tej chwili comeback olbrzyma z Wilmslow zatrzymać mogą już tylko wątpliwości dotyczące stanu jego zdrowia - Wyspiarz zawiesił w 2016 roku swoją karierę w względu na zdiagnozowaną depresję.

- Na dzień dzisiejszy Fury nie ma licencji. Zanim pozwolimy mu boksować, musimy być pewni, że satysfakcjonuje nas stan jego zdrowia, że jest w dobrej formie psychicznej i fizycznej - oświadczył szef BBBofC Robert Smith, dodając: - Jesteśmy odpowiedzialną organizacją, musimy mieć pewność, że nasi pięściarze są zdrowi.

Wynik walki Tysona Fury'ego (24-0, 17 KO) z Christianem Hammerem (22-3, 12 KO) został anulowany. Pojedynek odbył się 28 lutego 2015 roku i zakończył się wygraną Anglika przez techniczny nokaut w ósmej rundzie.

Wczoraj Fury zaakceptował jednak nałożenie na siebie przez UKAD wstecznej kary za pozytywne wyniki testu dopingowego przeprowadzonego przed pojedynkiem z Hammerem. To oznacza, że unieważniono całą walkę i uznano ją za nieodbytą.

Fury jednocześnie odzyskał licencję bokserką i może wrócić na ring w przyszłym roku. Dla Anglika będzie to pierwszy ringowy występ od listopada 2015 roku, kiedy to pokonał Władimira Kliczkę. Rezultat starcia z Kliczką pozostał bez zmian, bo w żadnym kolejnym badaniu antydopingowym Fury'ego nie wykryto już zakazanych substancji.

Ekipa Christiana Hammera rozważa podjęcie działań prawnych w związku z decyzją UKAD. - Przyjrzymy się całej sytuacji i dokonamy odpowiedniej oceny - stwierdził opiekun rumuńskiego pięściarza Erol Ceylan.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) z dużym entuzjazmem przyjął rezolucję brytyjskiej agencji antydopingowej, zgodnie z którą od jutra może ubiegać się o odzyskanie licencji bokserskiej. Były czempion wagi ciężkiej rzucił na Twitterze wyzwanie swojemu następcy na tronie WBA i IBF Anthony'emu Joshule (20-0, 20 KO).

"Joshua, gdzie jesteś, chłopaku? Wracam po ciebie gnojku i nikt nie stanie mi już na drodze" - napisał olbrzym z Wilmslow.

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, pokonując na punkty ówczesnego mistrza federacji WBA, WBO i IBF Władimira Kliczkę. Powrót Wyspiarza między liny planowany jest wstępnie na wiosnę 2018 roku.

Były król wagi ciężkiej, pięściarz który zdetronizował wielkiego Władimira Kliczką po blisko dekadzie panowania, Tyson Fury (25-0, 18 KO) oficjalnie może powrócić na ring.

Olbrzym z Wilmslow zawarł ugodę z brytyjską agencją antydopingową UKAD, na mocy której jego ponad dwuletnia nieaktywność sportowa została zaliczona jako okres dyskwalifikacji za rzekome stosowanie dopingu w lutym 2015 roku i teraz może ubiegać się o odzyskanie licencji bokserskiej.

U Furego w lutym 2015 roku stwierdzono podwyższony poziom nandrolonu, jednak pięściarz nigdy nie przyznał się do stosowania zakazanych specyfików, a wyrywkowe badania antydopingowe przeprowadzone w kolejnych miesiącach, również przed zwycięskim pojedynkiem z Kliczką, dawały wynik negatywny.

Tyson Fury, pauzujący od listopada 2015 roku, między liny powróci prawdopodobnie w pierwszym kwartale 2018 roku, o ile wydająca licencje brytyjska komisja bokserska nie będzie miała zastrzeżeń do jego stanu zdrowia.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) nie stawił się na przesłuchaniu w brytyjskiej agencji antydopingowej UKAD - poinformował serwis boxingscene.com. Póki co ani przedstawiciele agencji ani Fury nie skomentowali sytuacji.

Przesłuchanie, którego początek wyznaczony był na dzień dzisiejszy, ma na celu wyjaśnienie kwestii rzekomego stosowania dopingu przez byłego króla wagi ciężkiej na początku 2015 roku. Olbrzym z Wilmslow musi również odpowiedzieć za niepuszczenie do domu na kontrolę pracowników UKAD przed odwołanym ostatecznie rewanżem z Władimirem Kliczką.

Tyson Fury na początek przyszłego roku planuje powrót na ring. Nie będzie możliwy bez "zielonego światła" od UKAD.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) i Tony Bellew (29-2-1, 19 KO) "starli się" ze sobą słownie w sobotnim programie Soccer PM. Obaj pięściarze zadeklarowali gotowość do skrzyżowania rękawic w przyszłym roku.

- Jeśli Tony podpisze kontrakt na naszą walkę, to będzie trzeba naprawiać sufit. Po jednym moim podbródku on przebije się na dach - stwierdził szykujący się do powrotu na ring olbrzym z Wilmslow, dodając: - Mówią o tobie bombardier, ale jak nie będziesz miał ze sobą bomby atomowej, to Furiat cięż zniszczy!

- Gruchnę tego Desperackiego Dana w szczękę tak mocno, że już nie wstanie z podłogi jak w pojedynku z Cunninghamem. Wszyscy cię unikają, ale je się ciebie nie boję! - odparł Fury'emu Bellew, który w swojej kolejnej walce 5 maja spotka się w rewanżu z Davidem Hayem (28-3, 26 KO).

W poniedziałek ruszają przekładane od wielu miesięcy przesłuchania Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) przed brytyjską agencją antydopingową UKAD.

Były mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF przed komisją UKAD stanie w związku z rzekomym wykryciem u niego zakazanych substancji w pierwszej połowie 2016 roku oraz odmową wpuszczenia pracowników agencji do domu na badanie we wrześniu 2016 roku.

Fury'emu, który po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, pokonując Władimira Kliczkę, teoretycznie grozi nawet czteroletnia dyskwalifikacja. Oczyszczenie z zarzutów przez UKAD jest warunkiem koniecznym, by olbrzym z Wilmslow mógł odzyskać licencję bokserską i powrócić na ring.

Powrót na ring Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) nabiera powoli realnych kształtów. Były król kategorii ciężkiej mimo potężnej nadwagi i dwóch lat rozbratu z boksem nie stracił charakterystycznej dla siebie zwinności i mobilności, o czym można przekonać się oglądając filmiki publikowane przez niego na Instagramie.

Dwa lata temu Tyson Fury (25-0, 18 KO) dokonał "niemożliwego", detronizując dominatora wagi ciężkiej Władimira Kliczkę. Później jednak kariera olbrzyma z Wilmslow załamała się przez depresję i kłopoty z brytyjską komisją antydopingową (UKAD) i już nigdy więcej nie pojawił się w ringu. Teraz niepokonany Wyspiarz szykuje się do powrotu między liny i zapowiada, że zamierza pójść w ślady Muhammada Alego.

- Blokują mój powrót ze względów politycznych, to samo zrobili Alemu - twierdzi "Król Cyganów". - Jestem poza ringiem dwa lata, Ali był trzy lata i siedem miesięcy i nie zaszkodziło mu to. Przeszedł do historii jako największy.

- Ciężko teraz pracuję, ostro trenuję, wszystko idzie dobrze - przekonuje Fury, który według relacji Ricky'ego Hattona mimo olbrzymiej nadwagi nie stracił wiele ze swoich atutów, jakie pozwoliły mu w listopadzie 2015 roku pokonać Kliczkę.

Tyson Fury pierwszą walkę po przerwie stoczy prawdopodobnie w pierwszym kwartale 2018 roku. Wcześniej jednak musi zostać oczyszczony przez UKAD z zarzutów o doping i odzyskać licencję bokserską.

Tony Bellew (29-2-1, 19 KO) przyznał w wywiadzie dla Sky Sport, że miał ostatnio okazję rozmawiać telefonicznie z Tysonem Furym (25-0, 18 KO), który wcześniej zaproponował mu walkę w maju przyszłego roku.

- Pogadaliśmy trochę, wyjaśniliśmy sobie kilka rzeczy i tyle - relacjonował "Bobmardier" z Liverpoolu. - Nie mieliśmy sobie zbyt dużo do powiedzenia poza "chcę z tobą walczyć, ty chcesz walczyć ze mną. Jesteś mistrzem The Ring, podoba mi się twój pas i chcę cię strzelić w twarz."

- Tyson Fury dotrzymuje danego słowa, dobrze się z nim pracuje. To wspaniały zawodnik, ale wiem, jak się teraz sprawy mają i jestem przekonany, że mogę z nim wygrać - dodał były mistrz WBC wagi junior ciężkiej.

Zdaniem promotora Tony'ego Bellew Eddiego Hearna walka jego zawodnika z Furym możliwa jest do organizacji w połowie 2018 roku. Wcześniej Brytyjczyk miałby stoczyć rewanżowy pojedynek z Davidem Hayem (28-3, 26 KO).

Jeszcze kilka dni temu mocno iskrzyło pomiędzy Tysonem Furym (25-0, 18 KO) i Davidem Pricem (21-4, 18 KO) i wydawało się że olbrzym z Liverpoolu będzie pierwszym rywalem byłego mistrza świata wagi ciężkiej po powrocie na ring. Emocje jednak szybko prysły. Aktualnie obaj pięściarze reprezentowani są przez tę samą stajnię - MTK Global.

Ricky Hatton, który miał okazję obserwować kilka ostatnich treningów szykującego się do powrotu na ring Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), zachwala formę olbrzyma z Wilmslow. - On już zrzucił 20 kilo, a planuje zrzucić jeszcze 25 - mówi słynny "Hitman".

Kilka dni temu Hatton opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym Fury wypina swój ogromny brzuch, jednak teraz w rozmowie ze Sky Sports przestrzega przed zbyt pochopnym ocenianiem byłego króla wszech wag.

- Niech was nie zwiedzie ta fotografia. Tyson dobrze się porusza, jego ręce są szybkie jak błyskawice i to pomimo nadwagi. On zdaje sobie sprawę, że waży za dużo - relacjonuje ex-czempion i dodaje: - Wszystko zmierza w dobrym kierunku, Fury jest szczęśliwy, znów ma ten błysk. Fajnie znów go widzieć zadowolonego i w dobrej formie.

Powrót Tysona Fury'ego na ring planowany jest na pierwszy kwartał 2018 roku. Wcześniej Wyspiarz musi jednak odzyskać bokserską licencję, do czego konieczne jest zamknięcie toczącego się od dawna śledztwa komisji antydopingowej.

Promujący Tony'ego Bellew (29-2-1, 19 KO) Eddie Hearn zadeklarował wczoraj, że gotów jest doprowadzić w przyszłym roku do walki swojego zawodnika z Tysonem Furym (25-0, 18 KO). Szef Matchroom Boxing twierdzi, że choć "Bombardier" z Liverpoolu znacznie ustępuje Fury'emu warunkami fizycznymi, to nie byłby wcale w konfrontacji z olbrzymem z Wilmslow skazany na porażkę.

- Tony wierzy, że ze swoim stylem może pobić Fury'ego - mówi Hearn. - Fury nie jest takim puncherem jak Deontay Wilder czy Anthony Joshua. 

- Fury jest niesamowicie utalentowany, ale nie bije aż tak mocno. Nie twierdzę, że nie jest puncherem, ale nie jest też artystą nokautu powalającym jednym ciosem jak inni. Tony jest przekonany, że może z nim wygrać - dodaje opiekun Bellew.

Zdaniem Eddiego Hearna do starcia Tony'ego Bellew z Tysonem Furym mogłoby dojść w połowie 2018 roku. Najpierw jego podopieczny ma stoczyć rewanżowy pojedynek z Davidem Hayem.

11 grudnia odbędzie się spotkanie Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) z brytyjską komisją boksu. Były mistrz świata wagi ciężkiej może wtedy odzyskać bokserską licencję, która została zawieszona z powodu jego problemów z narkotykami.

Brytyjczyk planuje wrócić na ring wiosną, a wśród rywali przymierzanych do walki z nim pojawiają się David Price, Shannonn Briggs, a nawet Mariusz Wach. Fury nie boksował od listopada 2015 roku.

Plany Anglika w ostatnich miesiącach kilkukrotnie się zmieniały. Brytyjczyk zapowiadał nawet bokserską emeryturę, jednak teraz wydaje się być zdeterminowany, żeby ponownie pojawić się między linami. Niewykluczone, że w przyszłym roku kibice w końcu zobaczą wyczekiwany pojedynek Fury'ego z Anthonym Joshuą.

Do spięcia pomiędzy Chrisem Eubankiem Seniorem i Tysonem Furym (25-0, 18 KO) doszło po tym, jak były czempion dywizji średniej i super średniej wypowiedział się krytycznie na temat olbrzyma z Wilmslow.

- Tyson Fury swego czasu uczył się boksować, ale dostał walkę [z Kliczką], wygrał ją i go rozniosło. Doszedł do poziomu stażysty i przestał się uczyć. On dużo mówi, przyciąga tym uwagę, ale przestał się rozwijać - stwierdził Eubank Sr. Na odpowiedź Fury'ego nie trzeba było długo czekać...

- Wiesz co, Chris? Wiele osób darzy cię szacunkiem, dużo dokonałeś, ale niepotrzebnie próbujesz dyskredytować moje osiągnięcia, bo ja poświęciłem im całe swoje życie. Prawda jest taka, że ty zdobyłeś jeden pas w swojej wadze, a ja w swojej zdobyłem pięć - cztery pasy organizacji bokserskich i pas magazynu The Ring oraz tytuł Pięściarza Roku - odparł Fury, dodając: - Gdy ktoś czemuś poświęca się w całości i potem jest dyskredytowany przez kogoś innego, kto osiągnął dwa razy mniej, to jest to niesmaczne, to brak szacunku. Ale powodzenia!

Tyson Fury (25-0, 18 KO) jest zainteresowany walką z Manuelem Charrem (31-4, 17 KO), który w sobotę sięgnął po tytuł "zwykłego" mistrza świata WBA wagi ciężkiej, pokonując Aleksandra Ustinowa.

- Na powrotną walkę z kimś takim jak Charr mógłbym ważyć 120 kilo - twierdzi pauzujący od listopada 2015 roku Brytyjczyk. - Myślę, że taki pojedynek miałby sens, bo Charr właśnie zdobył pas i mógłby dużo zarobić za pojedynek ze mną.

- Dla mnie byłaby to szansa, by zostać dwukrotnym mistrzem po pojedynku, który według mnie byłby łatwy do wgrania - ocenia Tyson Fury.

Kilka dni temu, po wycofaniu się Davida Haye'a z walki z Tonym Bellew (29-2-1, 19 KO), szykujący się do powrotu na ring Tyson Fury (23-0, 18 KO) zaproponował "Bombardierowi" z Londynu pojedynek w maju przyszłego roku. Bellew w odpowiedzi wyraził gotowość skrzyżowania rękawic z byłym królem wagi ciężkiej.

- Bellew mówi, że nie obawia się dużych facetów i może walczyć z największymi. Nie wiem, na ile jego zapewnienia są realistyczne, ale to walka za dobre pieniądze, a obaj jesteśmy w tej grze, by na obijaniu się po twarzy zarabiać - skomentował deklaracje rodaka Fury.

- Tony jest szybki, jako junior ciężki - półciężki będzie miał nade mną przewagę szybkości i ruchliwości, co może być przeciwwagą dla moich gabarytów. Ponadto jest całkiem silny, znokautował kilku facetów - pochwalił Bellew olbrzym z Wilmslow, dodając: - Być może to trudna walka dla mnie, ale wziąłbym ją!

Coraz bardziej realnych kształtów nabiera powrót na ring Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Olbrzym z Wilmslow jest przekonany, że jego styl boksowania będzie zbyt dużym wyzwaniem dla uważanego obecnie przez wielu za króla wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (20-0, 20 KO).

- Joshua nie ma pracy nóg i ma nieruchomy korpus, jest mało elastyczny. Dla niego taki rywal jak ja, dobrze ruszający się na nogach, chodzący na boki, atakujący w różnych płaszczyznach to katastrofa - ocenia były czempion. - Ja ze swoją wiedzą na temat boksu wagi ciężkiej, który studiuję od lat, wiem jak pobić takiego faceta.

- Wystarczy sięgnąć pamięcią wstecz do walki Ali - Foreman - starcia punchera z tancerzem. Dla mnie boks, a zwłaszcza kategoria ciężka, to szachy. To raczej konfrontacja umysłów niż siły i szybkości - przekonuje Fury, który między liny powrócić ma w pierwszym kwartale 2018 roku.

Szykujący się do powrotu na ring były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) podpisał kontrakt menadżerski z prowadzoną przez Matthew Macklina firmą MTK Global, która reprezentuje m.in. Billy Joe Saundersa, Carla Framptona i Michaela Conlana.

- Kocham boks i potrzebuję go znów w moim życiu - mówi Fury. - Teraz pracuję nad zrzuceniem wagi i powrotem do formy. Nie zajmie mi to długo, chcę zaboksować na początku 2018 roku.

- Mam teraz masę opcji, każdy liczy na wypłatę za walkę ze mną. Usiądziemy i wybierzemy rywala, ale każdy dobrze wie, z kim naprawdę chcę się zmierzyć. Chcę znokautować Anthony'ego Joshuę i Deontaya Wildera i sądzę, że do czasu gdy te walki się odbędą, dojdzie już do unifikacji - dodaje olbrzym z Wilmslow.


Najnowsze komentarze