onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Tyson Fury (25-0, 18 KO) daleki jest jeszcze od formy startowej i póki co nie ma szans na szybkie odzyskanie licencji bokserskiej, ale myślami jest już przy pojedynku z Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO). Olbrzym z Wilmslow konfrontację ze swoim następcą na tronie WBA  i IBF wagi ciężkiej wyobraża sobie jako zderzenie siły ze sprytem i szybkością.

- Jeśli Joshua przyjmie styl Mike'a Tysona przeciwko mnie, to ja będę walczył jak Muhammad Ali, który powraca po latach, żeby pokonać agresora - napisał na Twitterze coraz aktywniejszy w mediach społecznościowych ex-czempion.

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, wygrywając na punkty z Władimirem Kliczką. Wyspiarz w starciu z niepokonanym przez blisko 11 lat Ukraińcem zdobył pasy WBA, WBO i IBF. Dwa z nich należą teraz do Anthony'ego Joshuy.

Ostatnio Fury zapowiedział swój powrót na kwiecień 2018 roku. Joshua twierdzi, że czeka na wznowienie kariery przez rodaka i chętnie spotka się z nim w ringu.

Anthony Joshua (19-0, 19 KO) twierdzi, że bardzo liczy na powrót między liny Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Następca olbrzyma z Wilmslow na tronie IBF i WBA wagi ciężkiej deklaruje nawet pomoc rodakowi na drodze do wznowienia sportowej kariery.

- Udało mi się z nim skontaktować i jemu udało się ze mną, wszystko, co widzicie w mediach społecznościowych, dzieje się też za kulisami - zdradził "AJ".

- Poza obietnicą walki z nim, jeśli jest tylko jakiś sposób, by go wesprzeć, jestem na to gotów, bo potrzebujemy takich ludzi jak on, którzy pokażą to, co najlepsze w tym sporcie. On przyciągał uwagę, a na tym korzystali wszyscy - ocenił Joshua, dodając: - Nie mogę się doczekać jego powrotu. On doda jeszcze więcej kurzu do tej zawieruchy, bo jest utalentowanym i dobrym pięściarzem! 

Były mistrz świata wagi ciężkiej Witalij Kliczko (45-2, 41 KO) został poproszony o skomentowanie słów Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), który stwierdził, że chętnie skrzyżowałby rękawice z Ukraińcem. Starszy z braci Kliczko kilka dni temu zdradził, że chciałby wrócić na ring, ale aktualnie jest to niemożliwe.

- Chętnie zaboksowałbym ze starszym bratem, bo młodszy za bardzo mi się nie postawił - napisał kilka dni temu na Twitterze Fury.

- Mogę tylko życzyć Fury'emu, żeby zażywał mniej kokainy, która została znaleziona w jego organizmie. I mniej sterydów, bo to szkodliwe dla zdrowia - odpowiedział Kliczko.

46-letni Witalij Kliczko aktualnie jest jednym z najważniejszych ukraińskich polityków. Ostatnią walkę bokserską stoczył we wrześniu 2012 roku, wygrywając z Manuelem Charrem.

Tyson Fury (25-0, 18 KO), który jeszcze niedawno oświadczył, że nie będzie się już starał o odzyskanie licencji bokserskiej, teraz ma wielkie plany na nadchodzący rok. Olbrzym z Wilmslow o swoim pomyśle na wznowienie sportowej kariery poinformował na Twitterze.

"Będę gotów do walki w kwietniu 2018. To będzie wielka walka. Potem mega walka latem i później powrót pod koniec roku. Trzy duże walki w 2018." - napisał były mistrz świata wagi ciężkiej.

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, wygrywając na punkty z Władimirem Kliczką. Wyspiarz w starciu z niepokonanym przez blisko 11 lat Ukraińcem zdobył pasy WBA, WBO i IBF (wszystkie stracił "przy zielonym stoliku"). 

David Higgins, promotor mistrza świata WBO wagi ciężkiej Josepha Parkera (24-0, 18 KO), twierdzi, że jego podopieczny jest otwarty na walkę z Tysonem Furym (25-0, 18 KO), o ile fiaskiem zakończą się negocjacje dotyczące unifikacyjnego starcia z czempionem WBA i IBF Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO).

- Szczerze wierzę, że Fury wróci na ring i jeśli oferta Hearna za Joshuę nie będzie godziwa, to wolimy bić się na Old Trafford z Furym, dzieląc zyski 50-50 - powiedział Higgins Sky Sports.

- Jestem ciekaw, co zrobi Tyson, ja chciałbym, by powrócił, między naszymi obozami jest ogromny wzajemny szacunek - stwierdził opiekun Parkera, dodając: - Jest w świecie jakaś sprawiedliwość. Joseph ma teraz pas, który Tyson zwakował, Joseph pokonał kuzyna Tysona Hughiego, to miałoby prawie poetycki wydźwięk, gdyby Joseph i Tyson zmierzyli się na wyprzedanym stadionie Old Trafford!

Witalij Kliczko wywołał sporą burzę w bokserskim środowisku swoimi słowami, że Anthony Joshua (19-0, 19 KO) miał dużo szczęścia, pokonując jego brata Władimira i że on sam znokautowałby Brytyjczyka.

Na oświadczenie "Dr Żelaznej Pięści" szybko zareagował na Twitterze Tyson Fury, pisząc: "Chętnie zaboksowałbym ze starszym bratem, bo młodszy za bardzo mi się nie postawił!".

Fury swój wpis opatrzył hasztagiem #easyfight, oznaczając w nim Władimira Kliczkę, Witalija Kliczkę i jego żonę Natalię. 

Deontay Wilder (38-0, 37 KO) uważa, że brytyjscy fani nie są sprawiedliwi w ocenie sportowych dokonań Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) i Anthony'ego Joshuy (19-0, 19 KO). Zdaniem "Bronze Bombera" Wyspiarze przesadnie wychwalają "AJ-a", zapominając o tym, co dla boksu w ich kraju zrobił olbrzym z Wilmslow.

- Gdyby nie Tyson Fury, Anglia nie byłaby tak ważna na bokserskiej mapie świata jak jest - przekonuje mistrz WBC wagi ciężkiej. - Szybko o nim zapomniano, bo Tyson to typ, który mówi różne rzeczy, nie przejmując się opiniami innych. Tacy ludzie są najlepsi. Jego gęba wpakowała go w kłopoty u niego w kraju i ludzie nienawidzą teraz Furych. Mają coś przeciw Cyganom, a to jest czysty rasizm.

- To Tyson umocnił pozycję Anglii w boksie, nie AJ. Ten facet pokonał Kliczkę. AJ nie zrobił tego samego. AJ tylko wygrał z gościem po porażce, który od ponad roku nie był w ringu. A oni zachwycają się AJ-em. Tak sobie wybrali - dodaje Wilder, który być może w przyszłym roku będzie miał okazję do próby sił z Joshuą.

Po wielu miesiącach bezskutecznych starań były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury zrezygnował z zabiegania o odzyskanie brytyjskiej licencji bokserskiej. 

"Długo i intensywnie myślałem o moim powrocie na ring, ale nie będę już aplikował do Brytyjskiej Komisji Bokserskiej [BBBoC]. Patrząc na to, jak oni zajmują się moją sprawą, mówię: dziękuję." - napisał na Twitterze olbrzym z Wilmslow;

Ostatnio władze BBBoC, które istotnie w kwestii Fury'ego wydają się działać wyjątkowo opieszale, winą za tempo rozstrzygania sprawy "przerzuciły" na komisję antydopingową UKAD. Ta z kolei stwierdziła, że jest uzależniona od efektów pracy Narodowego Panelu Antydopingowego.

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, wygrywając na punkty z Władimirem Kliczką. Wyspiarz w starciu z niepokonanym przez blisko 11 lat Ukraińcem zdobył pasy WBA, WBO i IBF (wszystkie później stracił "przy zielonym stoliku"). 

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) zapowiedział niedawno, że zamierza wrócić na ring, jednak na razie nie wiadomo, kiedy to może nastąpić. Forma Anglika podpowiada, że do jego kolejnej walki może być bardzo daleko.

Fury w sobotę był obecny na gali w Manchesterze, gdzie jego kuzyn przegrał walkę z Josephem Parkerem o pas WBO. Brytyjczyk w pewnym momencie zdjął koszulkę, a jego sylwetka została nagrana i wrzucona do sieci.

Na krótkim filmie widać duże braki treningowe u Fury'ego, który ostatni raz boksował blisko dwa lata temu. Anglik wciąż także nie odzyskał licencji bokserskiej po podejrzeniach o stosowanie niedozwolonych środków dopingujących.

Zobacz film, na którym widać aktualną formę Fury'ego >>

Brytyjska Komisja Antydopingowa (UKAD) wydała oświadczenie, w którym odniosła się do zarzutów pod swoim adresem ze strony Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Olbrzym z Wilmslow stwierdził niedawno, że czuje się pokrzywdzony przez Brytyjską Komisję Bokserską (BBBoC) i współpracującą z nią UKAD, które mimo upływu kilkunastu miesięcy nie zamknęły jeszcze śledztwa w sprawie rzekomego stosowania przez niego (i jego kuzyna Hughiego) środków dopingujących.

UKAD w swoim piśmie odpowiedzialność za tempo dochodzenia przerzuca na Narodowy Panel Antydopingowy (NADP), działający niezależnie od agencji i wedle swoich wewnętrznych procedur. "Nie jest uzasadnione sugerować, że UKAD działa opieszale albo że panowie Tyson Fury i Hughie Fury są traktowani inaczej niż pozostali sportowcy." - czytamy w konkluzji oświadczenia.

Tyson Fury ostatnio zadeklarował, że po blisko dwuletniej przerwie chce wrócić na ring. Były król wagi ciężkiej nie może jednak boksować, zanim nie zostanie oczyszczony z zarzutów o doping, co pozwoli mu odzyskać licencję bokserską.

Wydaje się, że Tyson Fury (25-0, 18 KO) coraz poważniej myśli o powrocie na ring. Pauzujący od listopada 2015 roku były mistrz świata wagi ciężkiej niedawno wznowił treningi, a w niedzielę zaapelował do Brytyjskiej Komisji Bokserskiej (BBBofC), by ta jak najszybciej zamknęła trwające od ponad roku śledztwo w sprawie rzekomego stosowania przez niego środków dopingujących. Dochodzenie formalnie blokuje przywrócenie Fury'emu licencji pięściarskiej.

"Ile jeszcze będę musiał czekać na wyniki śledztwa, nie mogąc boksować? Nie pozwalacie niewinnej osobie wypełnić jej przeznaczenia i zarabiać na swoją rodzinę. Na pewno są jakieś przepisy, które zabraniają tak traktować ludzi! Ukarzcie mnie albo uwolnijcie, tkwię w zawieszeniu już tak długo! Chcę móc żyć dalej! Oczyśćcie moje imię i dajcie mi wrócić do dawnej chwały." - napisał na Twitterze Tyson Fury.

Fury w swojej ostatniej walce zdetronizował niepokonanego przez ponad dekadę czempiona królewskiej dywizji Władimira Kliczkę. Brytyjczyk miał się spotkać z Kliczką w starciu rewanżowym, jednak zawiesił swoją sportową karierę ze względu na depresję. Abstrahując od zasadności zarzutów stawianych olbrzymowi z Wilmslow przez rodzimą komisję antydopingową, należy przyznać, że nie może on liczyć na przychylność BBBofC - rozstrzygające przesłuchanie w jego sprawie przekładane jest od wielu miesięcy.

Mistrz świata wagi ciężkiej Anthony Joshua (19-0, 19 KO) uważa, że jego poprzednik na tronie WBA i IBF Tyson Fury (25-0, 18 O) nie powiedział jeszcze w boksie swojego ostatniego słowa i za jakiś czas powróci na ring. 

- W głębi serca wierzę w to - powiedział "AJ" w rozmowie ze Sky Sports. - Boks to w końcu wszystko, co znamy. Temu przecież oddaliśmy swoją młodość i dorosłe życie. Można sobie zrobić rok czy dwa wolnego, ale ostatecznie i tak do tego wrócimy.

- Boks jest tym miejscem, w którym odnajdujemy spokój ducha - stwierdził Joshua, który "odziedziczył" po Furym odebrane olbrzymowi z Wilmslow mistrzowskie trofea. 

Tyson Fury kilka tygodni temu ogłosił definitywne zakończenie sportowej kariery, jednak w ostatnich dniach kilka razy zasugerował w mediach, że może jednak zdecyduje się na powrót między liny. Wyspiarz, który na razie zawieszony jest przez rodzimą komisję bokserską, odbył nawet krótką sesję treningową w towarzystwie irlandzkich mediów.

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO), który niedawno ogłosił definitywne zakończenie kariery, kilka dni temu zapowiedział, że być może jednak da się namówić do powrotu na ring. 

- Jak tylko odzyskam moją bokserską licencję i zrzucę kilkadziesiąt kilogramów, to powiem tak jak Arnold Schwarzenegger: Jeszcze tu wrócę! - zadeklarował Fury w rozmowie z dziennikiem "Daily Star", dodając, że każdy z obecnych czempionów jej w jego zasięgu. 

Fury najwyraźniej postanowił pójść za ciosem i odbył w Belfaście swój pierwszy po długiej przerwie trening. - To była moja pierwsza sesja treningowa od dawna, od co najmniej sześciu miesięcy nie tarczowałem. Szybkości i siły tak łatwo się jednak nie traci, zwłaszcza że mam 29 a nie 49 lat. Szybkość wciąż jest! - oświadczył po opuszczeniu gymu olbrzym z Wilmslow, zaznaczając jednocześnie, że zanim pomyśli o kolejnej walce, musi jeszcze stracić na wadze około 30 kilo.

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, detronizując po 9 latach panowania czempiona IBF, WBA i WBO Władimira Kliczkę. Wyspiarz wszystkie swoje tytuły stracił bez walki, zawieszając sportową karierę.

Kilka tygodni temu były król wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) oświadczył za pośrednictwem Twittera, że definitywnie zawiesza rękawice na kołku. W sportową emeryturę swojego przyjaciela nie wierzy Billy Joe Saunders. 

- Tyson na pewno wróci na ring! - przekonuje czempion WBO kategorii średniej. - Tyson powróci na 100 procent i znów będzie walczył na mistrzowskim poziomie. 

- Nad Tysonem po prostu zebrały się teraz ciemne chmury, jeśli chodzi o jego bokserską licencję. To się nie zmieni do października, ale w październiku na 100 procent ogłosi swój powrót. W mojej osobistej opinii za jedną-dwie walki on będzie mógł stanąć naprzeciw Deontaya Wildera lub Anthony'ego Joshuy - twierdzi Saunders.  

29-letni Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, detronizując po 9 latach panowania czempiona IBF, WBA i WBO Władimira Kliczkę.

Hughie Fury (20-0, 10 KO) nie wierzy w sportową emeryturę swojego starszego kuzyna Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), który w środę ogłosił w mediach społecznościowych, że kończy na dobre z zawodowym boksem.

- On na pewno wcześniej czy później się przebudzi i powróci i razem będziemy rządzić wagą ciężką - powiedział oficjalny challenger do pasa WBO cytowany przez "Daily Mail".

- Myślę, że jeszcze zobaczymy Tysona w ringu. Sądzę, że miał po prostu jeden z tych swoich słabszych dni. Być może chodziło o to, że to, czego dokonał, nigdy nie zostało należycie docenione i depresja dała znać o sobie. Mam nadzieję, że niebawem wróci do pozytywnego myślenia - dodał brytyjski pięściarz.

Hughie Fury w swojej najbliższej walce, 23 września w Manchesterze, skrzyżuje rękawice z mistrzem świata World Boxing Organization Josephem Parkerem (23-0, 18 KO).  

Władimir Hriunow uważa, że Tyson Fury (25-0, 18 KO), który przedwczoraj ogłosił zakończenie kariery, niebawem powróci na ring. Co więcej, promotor Aleksandra Ustinowa (34-1, 25 KO) przekonuje, że olbrzym z Wilmslow mógłby jeszcze w tym roku zaboksować z jego zawodnikiem o "zwykły" pas WBA wagi ciężkiej.

- Myślę, że Fury wróci. Rozmawiałem z moim angielskim partnerem Frankiem Warrenem. Ustinow będzie teraz walczył z Fresem Oquendo o tytuł WBA i jeśli wygra, to Fury będzie jednym z prawdopodobnych przeciwników. Ustinow mógłby zmierzyć się z Furym w Anglii pok koniec 2017 roku. Angielska telewizja jest tym zainteresowana - powiedział agencji R-Sport Hriunow.

Tyson Fury, aby móc stoczyć kolejną walkę, musi najpierw odzyskać licencję bokserską, a będzie to możliwe dopiero wówczas, gdy wyjaśni się sprawa rzekomo wykrytego u niego dopingu. Niestety póki co brytyjska komisja antydopingowa UKADA nie kwapi się z ruszeniem sprawy do przodu.

Peter Fury, wuj i trener Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), z umiarkowaną rezerwą podchodzi do oświadczenia swojego bratanka, który przedwczoraj (po raz kolejny w ostatnich latach) ogłosił zakończenie kariery. 

- Tyson to Tyson. On ma za sobą różne trudne momenty, ale jestem pewien, że wszystko będzie OK - mówi Fury Sr w wywiadzie dla talkSPORT. - Jeśli chodzi o Tysona, to nigdy nie można być pewnym, co przyniesie jutro.

W opinii opiekuna Olbrzyma z Wilmslow komunikat o zawieszeniu rękawic na kołku to efekt emocjonalnych kłopotów, z jakimi Fury nie może się jeszcze do końca uporać. - Według mnie gdy walczysz z depresją, musisz otaczać się pozytywnymi ludźmi i pozytywną energią. Tyson musi teraz na spokojnie to przemyśleć i zdać sobie sprawę, że więcej było tych ludzi, którzy się o niego martwili niż tych, którzy podpowiadali mu złe rzeczy - twierdzi Peter Fury. 

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, wyraźnie wygrywając na punkty z Władimirem Kliczką. Brytyjczyk był jedynym zawodnikiem, któremu udało się zwyciężyć słynnego "Dr Stalowego Młota" na przestrzeni ponad 11 lat.

Frank Warren ma nadzieję, że Tyson Fury (25-0, 18 KO) wbrew swojej wczorajszej deklaracji w mediach społecznościowych powróci jeszcze na ring. Promotor Brytyjczyka odbył rozmowę z trenerem i menadżerem olbrzyma z Wilmslow Peterem Fury, po której jest umiarkowanym optymistą.

- Oni nadal walczą z agencją antydopingową. Przecież gdyby faktycznie on miał zakończyć karierę, to jaki byłby sens tych przepychanek? - pyta retorycznie w rozmowie z Press Association Sport Warren. - Raczej powiedzieliby "nie było sprawy, zapomnijmy o tym!".

- Peter powiedział mi, że nie ma żadnego problemu, że czekają na nową datę (przesłuchania przez agencję). Chcę go jeszcze zobaczyć w ringu. Mam nadzieję, że to był tylko kolejny wyskok Tysona, tak mi powiedziano - dodał Frank Warren, komentując internetowy wpis swojego pięściarza.

Były król wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) po raz kolejny w karierze ostatecznie pożegnał się z ringiem za pośrednictwem mediów społecznościowych. Tym razem olbrzym z Wilmslow rozstanie z boksem ogłosił za pośrednictwem Instagrama.

- Miałem to szczęście, by osiągnąć w boksie tak wiele, to była wspaniała droga. Dziękuję wszystkim fanom, którzy wspierali mnie i byli ze mną. Mam nadzieję, że bawiliście się tak dobrze jak ja. To Koniec - oznajmił Brytyjczyk.

Niespełna 29-letni Tyson Fury pozostaje nieaktywny od listopada 2015 roku, kiedy to sensacyjnie zdeklasował na dystansie dwunastu rund wieloletniego dominatora królewskiej dywizji Władimira Kliczkę, zdobywając pasy WBA, WBO i IBF.

W ubiegłym roku Wyspiarz przyznał, że zmaga się z depresją i zawiesił swoją karierę. Powrót na ring, z formalnego punktu widzenia, uniemożliwiał Fury'emu brak bokserskiej licencji. Pogromca wielkiego Kliczki wszystkie swoje trofea mistrzowskie stracił bez walki.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) w szczerym wywiadzie dla Boxnation stwierdził, że nie chce składać więcej deklaracji co do swojego ewentualnego powrotu na ring i wcale nie jest pewne, czy zaboksuje 23 września w Manchesterze.

- Nie chcę już za dużo mówić o sobie, zwłaszcza jeśli chodzi o boks - wyznał olbrzym z Wilmslow. - Jestem poza sportem dwa lata, mój czas był dwa lata temu, jeśli będę wracał, będzie w tej sprawie komunikat, jeśli nie, to do widzenia.

- W tym sporcie, żeby odnieść sukces, trzeba być go głodnym, a ja nie zamierzam boksować tylko dla kasy. Nigdy mi o nią nie chodziło - tłumaczył dwumetrowy Wyspiarz. - Jestem teraz niepokonany, jestem drugimi mistrzem w historii wagi ciężkiej, który odszedł niepokonany, po Rockym Marciano, zunifikowałem tytuły, pokonałem faceta, którego nikt nie potrafił pokonać. Cieszę się życiem, jestem zdrowy, więc jeśli nigdy już nie zaboksuję... swoje już zrobiłem, a jeśli wrócę, dam z siebie wszystko.

Zapytany o to czy aktualnie czuje głód sukcesu Fury odparł z uśmiechem: - Jestem tłusty jak świnia więc nie, raczej jestem głodny w tym sensie, że mam ochotę na kanapkę.

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, wyraźnie wygrywając na punkty z Władimirem Kliczką. Brytyjczyk był jedynym zawodnikiem, któremu udało się zwyciężyć słynnego "Dr Stalowego Młota" na przestrzeni ponad 11 lat.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) celuje w powrót na ring 23 września na gali w Manchesterze, podczas którego jego młodszy kuzyn Hughie Fury (20-0, 10 KO) zaboksuje o tytuł mistrza świata WBO wagi ciężkiej z Jospehem Parkerem (23-0, 18 KO).

O planach olbrzyma z Wilmslow poinformował w rozmowie ze Stevem Buncem trener i wuj pięściarza Peter Fury. Opiekun byłego czempiona globu oświadczył przy okazji, że jego podopieczny miałby od razu zawalczyć o "jeden z mistrzowskich pasów". 

- Tyson pali się do powrotu, chce pokazać wszystkim, na co go stać. Ja zawsze mówiłem, że to zdecydowanie najlepszy ciężki na świecie, on wróci i powyciera wszystkimi parkiet. W walce z Kliczką wypadł dobrze, ale nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości - oświadczył Fury Senior, zdradzając, że jego zawodnik waży obecnie około 150 kilogramów, sparuje trzy razy w tygodniu a docelowa waga na wrzesień to około 127 kilo.

Adam Machaj (9-2, 7 KO) w swojej pięściarskiej karierze miał okazję sparować z większością zawodników obecnej czołówki wagi ciężkiej, w w tym z Władimirem Kliczką (64-5, 53 KO), Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO) i Tysonem Furym (25-0, 18 KO). 29-letni Brytyjczyk w rozmowie z worldboxingnews.net podzielił się wrażeniami z treningowych konfrontacji z mistrzami i wytypował wynik ewentualnej potyczki Joshuy z Furym.

- Najtrudniejszym rywalem, z którym boksowałem był Tyson Fury - przyznał Wyspiarz. - On nawet teraz bez formy pokonałby większość pięściarzy, po prostu podnosząc się z kanapy. On zbyt dużo potrafi. Lata wokół ciebie i cię irytuje.

- W sensie przygotowania atletycznego najlepsi są Kliczko i Joshua - ocenił Machaj. - David Price z kolei uderza najmocniej, każdy jego cios boli, natomiast Dereck Chisora atakuje jak diabeł tasmański.

Zapytany o swoją prognozę na wyczekiwaną przed wielu walkę Fury'ego z Joshuą "Heat Seeker" odparł: - Nie sądzę, by Fury zastopował Joshuę, ale wypunktowałby go. Ma świetną ruchliwość i pracę nóg, potrafi w dwie sekundy zmienić styl. Jedyny sposób na wygraną z nim to nokaut, zresztą on sam o tym już mówił. Jeśli tego nie zrobisz, czeka cię męczarnia.

Peter Fury, trener i wuj byłego mistrza świata kategorii ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), jest przekonany, że boks zawodowy wiele stracił po odejściu jego bratanka. Olbrzym z Wilmslow zawiesił sportową karierę jesienią 2015 roku ze względu na depresję. 

- Myślę, że ludzie zdali sobie sprawę , kim Tyson był dla boksu i w ringu i poza nim dopiero wtedy, gdy go zabrakło. On jest czymś wspaniałym dla tego sportu i jeszcze powróci - deklaruje opiekun ex-czempiona w rozmowie ze Sky Sports. 

- Teraz jest już na dobrej drodze, wrócił na salę treningową, zrzuca wagę. Mamy nadzieję, że Tyson niebawem wróci między liny, gdy tylko poradzimy sobie z kłopotami formalnymi. Czekamy teraz na zielone światło - tłumaczy Fury Senior.

Tyson Fury, aby móc stoczyć kolejną walkę, musi najpierw odzyskać licencję bokserską, a będzie to możliwe dopiero wówczas, gdy wyjaśni się sprawa rzekomo wykrytego u niego dopingu. Niestety póki co brytyjska komisja antydopingowa UKADA nie kwapi się z ruszeniem sprawy do przodu.

Frank Warren, jeden z promotorów byłego mistrza świata wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) zdradził, że chętnie zobaczyłby powrót na ring olbrzyma z Wilmslow 16 lub 23 września. Wtedy Warren organizuje dwie gale na Wyspach Brytyjskich.

16 września w Londynie tytułu mistrza świata WBO wagi średniej będzie bronił Billy Joe Saunders. Na razie nie potwierdzono, kto będzie rywalem Brytyjczyka, który prywatnie blisko przyjaźni się z Tysonem Furym.

23 września z kolei Warren organizuje galę w Manchesterze, gdzie główną atrakcją będzie walka o pas WBO wagi ciężkiej pomiędzy Josephem Parkerem i Hughie Furym, kuzynem Tysona. Niedawno sam zainteresowany, który nie boksował od listopada 2015 roku wyjawił, że jego kolejna walka powinna odbyć się za 12-13 tygodni.

Telewizja Boxnation wyemitowała wywiad z Tysonem Furym (23-0, 18 KO), w którym były mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej opowiedział o swoich planach sportowych. Olbrzym z Wilmslow, który przez ostatnie miesiące leczył się z depresji, zapewnił, że zamierza wrócić w wielkim stylu i nawet nie wie, czy będzie mu potrzebna jakaś "walka na przetarcie".

- Mam 28 lat, nie boksowałem przez dwa, ale nadal mogę wrócić i pobić tych dzisiejszych kelnerów - ciężarowców i koszykarzy, ja jestem prawdziwym pięściarzem i mogę ich pobić po dwuletniej przerwie - oznajmił Fury, nawiązując do dzierżących mistrzowskie pasy Anthony'ego Joshuy (19-0, 19 KO) i Doentaya Wildera (38-0, 37 KO).

Brytyjczyk zapytany o to, który z mistrzów - Joshua czy Wilder - miałby większe szanse na pokonanie go, odparł: - Obaj mogliby liczyć tylko na "szansę punchera" ze mną. 

Fury dodał, że nie widzi możliwości, by w przyszłym roku nie doszło do jego walki z Joshuą. - To pewne na 100 procent. Jak ta walka mogłaby się nie odbyć? To największa walka w historii tego kraju. Czy kiedykolwiek było dwóch takich gigantów, niepokonanych mistrzów wagi ciężkiej? Były bezdyskusyjny mistrz i obecny zunifikowany mistrz.  Nigdy nie było takiej sytuacji - powiedział dwumetrowy Wyspiarz, przekonany o tym, że jedynym sposobem, by go pokonać, jest zafundowanie mu ciężkiego nokautu jednym ciosem. 

- Żeby ze mną wygrać, trzeba przygwoździć mnie do desek. Jeśli tego nie zrobisz, przegrałeś. To proste, jeden cios i po wszystkim! Bo nawet jeśli mnie przewrócisz i ja wstanę, to wrócę i zrobię ci jeszcze większą krzywdę. To bardzo łatwe. Tylko że rzeczy łatwe z daleka z bliska stają się trudne - powiedział Fury, a poproszony o wskazanie jednego zawodnika, który mógłby zafundować mu porażkę pojedynczym ciosem, odparł: - To może być każdy. Każdy, komu się poszczęści w ten jeden dzień. To może być każdy z pierwszej setki rankingu. Zawsze będzie ten 1% szans. Każdemu może trafić się wieczór życia.

Tyson Fury (23-0, 18 KO) nie może się doczekać powrotu na ring. Były król wagi ciężkiej liczy, że wkrótce odzyska bokserską licencję i będzie miał szansę udowodnić, że jest najlepszym zawodnikiem królewskiej dywizji. Dwumetrowy Wyspiarz jest przekonany, iż nawet z potężną nadwagą byłby bezkonkurencyjny. 

- Mogę wygrać z 99,9 % pięściarzy na świecie. Nawet dziś, ważąc 160 kilo, mogę ich pobić. Nie mają ze mną szans, jestem niewygodny, wysoki, wytrzymały, biję w różnych płaszczyznach, potrafię zmieniać pozycję. Jestem gigantem. Mam najdłuższe ramiona na świecie - zachwala swoje atrybuty w rozmowie z Boxnation ex-czempion federacji WBA, WBO i IBF. 

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, łatwo pokonując na punkty Władimira Kliczkę. Dla słynnego Ukraińca była to pierwsza porażka od ponad 11 lat. 


Najnowsze komentarze