onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Ostatnio zarejestrowani

  • shryne11
  • shryne10
  • Shryne23
  • boxingfan88
  • tobac



<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/legionowo_2017_noflash.jpg"></a>

Coraz bardziej realny wydaje się powrót na ring byłego mistrza świata wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Olbrzym z Wilmslow mimo potężnej nadwagi zaczął już nawet pierwsze sparingi po długiej przerwie.

Szykujący się do powrotu na ring były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) coraz częściej pojawia się na bokserskich imprezach. Wczoraj olbrzym z Wilmslow przybył na ceremonię ważenia przed walką o pas EBU kategorii piórkowej pomiędzy Isaakiem Lowe (13-0-1, 5 KO) i Dennisem Ceylanem (18-0-1, 8 KO). Fury przy swoim mierzącym 170 cm rodaku Lowe prezentował się naprawdę imponująco. 

Wygląda na to, że zapowiadany niedawno powrót na ring Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) staje się coraz bardziej realny. Brytyjczyk miałby zaboksować 13 maja na gali organizowanej przez Franka Warrena.

- Zanim będziemy mogli mówić o powrocie, pozostaje wiele spraw do uregulowania. Przede wszystkim Tyson musi odzyskać licencję bokserską w Wielkiej Brytanii. Wkrótce spotykamy się z komisją w tej sprawie i liczymy, że dojdziemy do porozumienia - mówi Peter Fury, trener byłego mistrza świata wagi ciężkiej.

- Nie chcemy się śpieszyć z powrotem Tysona, poczekajmy aż będzie na to gotowy fizycznie i mentalnie. Wiem, że jest pomysł walki z udziałem Tysona w maju. To jest realne, ale wiele będzie zależało od tego, co wydarzy się w najbliższych tygodniach - przekonuje Brytyjczyk.

W ten sposób trener Fury'ego zmienił swoje stanowisko na temat daty powrotu na ring byłego czempiona "królewskiej" dywizji". Jeszcze kilka dni temu przekonywał w mediach, że Fury na pewno wróci na ring w tym roku, ale maj jest zbyt wczesnym terminem.

Na 8 maja została wyznaczona data przesłuchania Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) przez brytyjską komisję antydopingową UKAD. Olbrzym z Wilmslow będzie przepytywany na okoliczność wykrycia w jego organizmie nandrolonu w lutym 2015 roku. 

Co ciekawe, informacja o tym, że wyniki kontroli antydopingowej u Fury'ego dały wynik pozytywny przedostały się do mediów dopiero latem 2016 roku czyli ponad pół roku po tym, jak Wyspiarz odebrał pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Władimirowi Kliczce. 

Zdaniem promotora Franka Warrena korzystny wynik przesłuchania Fury'ego może znacząco przyspieszyć jego powrót na ring. - Jeśli okaże się, że sprawy w ogóle nie ma, to będzie mógł wrócić natychmiast., ale zobaczymy, jak się to wszystko ułoży - powiedział talkSPORT opiekun ex-czempiona wszech wag, który od listopada odpoczywa od boksu w związku z depresją i odebraniem mu licencji pięściarskiej.

Wygląda na to, że niedawny komunikat Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) o powrocie na ring nie był tylko kolejną twitterową prowokacją olbrzyma z Wilmslow. Co prawda były mistrz świata wagi ciężkiej nie pojawi się między linami, jak zapowiadał 13 maja, ale na pewno rozpoczął już intensywne treningi. 

Fury, który przyznał, że uporał się już z depresją, przez którą zawiesił swoją sportową karierę, ostro pracuje nad tym, by pozbyć się ogromnej nadwagi (waży podobno ok 158 kg). Kolejne wpisy na Twitterze Wyspiarza świadczą o tym, że za sport wziął się już na poważnie.

"Właśnie skończyłem cudowny bieg. Wspaniale jest wrócić!" - napisał Fury pod jednym ze zdjęć. W piątek pięściarz opublikował też swoją wspólną fotografię z najmłodszym potomkiem - Princem Tysonem Lukem Furym Jr, opatrując je podpisem: "Kolejny powód do powrotu".

Na razie nie wiadomo, kiedy należy spodziewać się następnej walki Tysona Fury'ego. Prawdopodobnie nie nastąpi to wcześniej niż w czerwcu. Póki co jego trener i wuj Peter Fury skoncentrowany jest na zaplanowanym na 6 maja pojedynku swojego syna Hughiego z czempionem WBO kategorii ciężkiej Josephem Parkerem.

Promotor Frank Warren z zadowoleniem przyjął deklaracje ze strony Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) o rychłym powrocie na ring. Zdaniem Warrena dobrze się stało, że olbrzym z Wilmslow głód boksu odzyskał przed planowaną na 6 maja walką swojego kuzyna Hughiego Fury'ego (20-0, 10 KO) z mistrzem WBO wagi ciężkiej Josephem Parkerem (22-0, 18 KO). 

"Tyson pokonuje swoje demony, przez które musiał oddać mistrzowskie pasy. To że chce znów boksować, to bardzo pozytywny sygnał." - napisał swoim felietonie brytyjski promotor.

"Teraz jego trener Peter [Fury] skupiony będzie na swoim synu Hughiem ze względu na pojedynek o pas WBO, ale jestem pewien, że obecność Tysona w obozie będzie dla niego dodatkową motywacją, by wrócić tam, gdzie jego miejsce. On już trenuje i pracuje nad tym, by wrócić w najbliższych miesiącach i to jest dobra wiadomość dla niego i kibiców boksu." - stwierdził Frank Warren.

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) niedawno zapowiedział, że zamierza wrócić na ring w maju. Ta data wydaje się mało realna, ponieważ Brytyjczyk poinformował, że chociaż wrócił do treningów, to waży aktualnie aż 158 kilogramów.

- Zrzucania wagi nigdy nie stanowiło dla mnie problemu. Zaczynam od początku, zapominam o przeszłości i koncentruję się na tym, co przede mną - mówi Fury, który nie boksował od listopada 2015 roku, kiedy to wygrał na punkty z Władimirem Kliczką.

- Wyszedłem z bardzo ciemnego i strasznego miejsca w swoim życiu, ale jeśli pokonałem depresję, to poradzę sobie ze wszystkim. To była najtrudniejsza walka w moim życiu - przekonuje znany z kontrowersyjnych zachowań Brytyjczyk, który w ostatnich miesiącach miał poważne problemy z nadużywaniem alkoholu oraz narkotykami.

Peter Fury jest przekonany, że pomimo problemów z uzyskaniem licencji bokserskiej jego bratanek Tyson Fury (25-0, 18 KO) wkrótce powróci na ring. - Nie ma nikogo, kto gada jak on, zachowuje się jak on - mówi trener byłego mistrza świata wagi ciężkiej. 

- Gdy Tyson jest w boksie, to ludzie narzekają, ale gdy go zabraknie, to chcą, by wrócił. Tyson jest zunifikowanym mistrzem, już wyrobił sobie markę - przekonuje Fury Sr, który z zainteresowaniem odnosi się do pomysłu walki olbrzyma z Wilmslow z pogromcą Davida Haye'a Tonym Bellew (29-2-1, 19 KO): - Myślę, że to byłby ekscytujący pojedynek. Takie lokalne derby. To byłoby dobre!

Pauzujący od listopada 2015 roku Tyson Fury trzy dni temu zadeklarował, że kolejną walkę chciałby stoczyć 13 maja. Jako potencjalny rywal Brytyjczyka wymieniany jest Aleksander Ustinow (33-1, 24 KO).

Wygląda na to, że Tysonowi Fury'emu (25-0, 18 KO) nie będzie tak łatwo wrócić na ring, jak to sobie zakładał. Problemem może być uzyskanie przez Brytyjczyka licencji bokserskiej. 

Pauzujący od listopada 2015 roku były mistrz świata wagi ciężkiej przedwczoraj oznajmił, że chciałby pojawić się między linami 13 maja. Sprawa szybko doczekała się komentarza ze strony brytyjskiej komisji bokserskiej (BBBofC), która na razie nie przewiduje cofnięcia zawieszenia licencji dla olbrzyma z Wilmslow w związku z kwestiami zdrowotnymi (depresja) i toczącemu się przeciw pięściarzowi postępowaniu komisji antydopingowej UKAD. 

Wczoraj Fury poinformował, że wobec kłopotów z rodzimą federacją zamierza uzyskać licencję na boksowanie od komisji irlandzkiej. Ta jednak prawdopodobnie uhonoruje stanowisko federacji brytyjskiej. - Do Boxing Union of Ireland [BUofI]nie wpłynęła do tej pory żadna prośba [od Fury'ego] o wydanie licencji. My musielibyśmy uszanować decyzję, jaką wydała stowarzyszona z nami organizacji, która zawiesiła pięściarza. Licencji nie można tak po prostu kupić." - zakomunikował w rozmowie z The Mirror rzecznik BUofI.

Jak podaje agencja Tass, powołując się na Władimira Hriunowa, Aleksander Ustinow (33-1, 24 KO) może być rywalem byłego mistrza świata wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) w powrocie na ring. 

- Już rozpoczęliśmy negocjacje na temat walki - stwierdził Hriunow współpromujący Ustinowa wraz z Frankiem Warrenem - promotorem Fury'ego.

Tyson Fury, który po raz ostatni boksował w maju 2015 roku zapowiedział, że zamierza ponownie pojawić się między linami 13 maja. Wobec problemów z rodzimą komisją bokserską olbrzym z Wilsmlow chce startować na licencji irlandzkiej. 

Fury i Ustinow mieli już kiedyś ze sobą walczyć, jednak Brytyjczyk musiał wycofać się z pojedynku z powodów osobistych.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) poinformował, że nie zamierza przejmować się stanowiskiem brytyjskiej komisji bokserskiej (BBBofC) w sprawie jego powrotu na ring i kolejne walki toczył będzie z licencją irlandzką. 

"Od teraz będę boksował na licencji BUI, nic już więcej nie chcę od BBBofC, oni chcą mnie tylko ukarać, bum!" - napisał na Twitterze olbrzym z Wilmslow.

Wczoraj Tyson Fury oznajmił, że między liny powróci 13 maja. Szef BBBofC Robert Smith, komentując komunikat pięściarza, powiedział, że Fury nie ma póki co szans na odzyskanie brytyjskiej licencji bokserskiej i wątpliwe jest, by udało mu się uzyskać licencję w innym kraju.

Brytyjska Komisja Bokserska (BBBofC) z rezerwą podchodzi do wczorajszego komunikatu Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) o planowanym na 13 maja powrocie na ring. Sekretarz Generalny BBBofC Robert Smith przypomniał w rozmowie ze Sky Sports, że licencja bokserska olbrzyma z Wilmslow została zawieszona do czasu wyjaśnienia przez niego wszystkich spraw z rodzimą komisją antydopingową (UKAD) i dostarczenia pełnej dokumentacji medycznej zaświadczającej o braku przeciwwskazań do uprawiania boksu.

- Pan Fury ma do załatwienia wiele spraw, to nie jest takie proste jak pstryknięcie palcami, trzeba wyjaśnić kwestie medyczne, dla jego własnego dobra - powiedział Smith, komentując oświadczenie Fury'ego o powrocie między liny. 

- Na razie Pan Fury nie skontaktował się z nami w sprawie odwieszenia licencji, a musi to uczynić, by dowiedzieć się, co musi dalej zrobić. On musi przesłać nam dokumenty, do których się odniesiemy - dodał szef BBBofC.

Tyson Fury dwukrotnie miał problemy z kontrolą antydopingową - w latach 2015 i 2016. Aktualnie UKAD bada obie sprawy. Ponadto pięściarz, który wstrzymał swoją karierę w listopadzie, "oficjalnie" (wg dokumentów znajdujących się w BBBofC) nadal cierpi na depresję. 

Teoretycznie Fury mógłby swoją karierę kontynuować z licencją bokserską innego kraju niż Wielka Brytania, jednak zdaniem Roberta Smitha każda federacja współpracując z BBBofC będzie honorowała jej zawieszenie.

Szykujący się podobno do powrotu na ring były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) zapytał się kibiców na Twitterze o ich opinię na temat ewentualnego starcia z sobotnim pogromcą Davida Haye'a Tonym Bellew (29-2-1, 19 KO).

Olbrzym z Wilsmlow opublikował swoje zdjęcie z "Bombardierem" z Liverpoolu, opatrując je komentarzem: "Ilu z was chciałoby zobaczyć walkę Bellew kontra Fury na stadionie Evertonu latem?".

Tyson Fury, który pozostaje nieaktywny sportowo od listopada 2015 roku, wczoraj zapowiedział, że 13 maja powróci między liny. Brytyjczyk zapewnił, że wkrótce poda nazwisko rywala. 

Były mistrz wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Tyson Fury (25-0, 18 KO) zapowiedział za pośrednictwem Twittera swój powrót na ring.

"Szef wraca 13 maja. W tej chwili pracujemy nad rywalem, więcej informacji już wkrótce." - napisał niepokonany olbrzym z Wilmslow, dodając: "Wezmę się za tych wszystkich leszczy. Grzejcie chłopaki te pasy, bo należą one do Króla. Kimkolwiek jesteś, jeśli masz mój pas, idę po ciebie!"

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, pokonując na punkty Władimira Kliczkę w pojedynku o trzy mistrzowskie tytuły. Rok później Brytyjczyk zawiesił swoją karierę sportową ze względu na problemy z depresją.

Tyson Fury z satysfakcją przyjął sobotnie zwycięstwo Tony'ego Bellew (29-2-1, 19 KO) nad Davidem Hayem (28-3, 26 KO). "Teraz już wszyscy wiecie, dlaczego David Gay dwukrotnie wycofywał się z walki z Furiatem. Ani słowa więcej, ale mówiłem wam, że tak będzie!" - napisał na Twitterze olbrzym z Wilmslow.

Wcześniej Fury przepowiedział też wyniki dwóch mistrzowskich walk w wadze ciężkiej - o pas WBO pomiędzy swoim kuzynem Hughiem Furym (20-0, 10 KO) i Josephem Parkerem (22-0, 18 KO) oraz o pasy WBA i IBF pomiędzy Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) i Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO).

"Widzieliście to tutaj jako pierwsi - Bellew pokona przez techniczny nokaut Haye'a, Fury jednogłośnie wypunktuje Parkera, Kliczko wygra przez TKO z Joshuą." - przypomniał swoje "proroctwa" były czempion królewskiej dywizji.

Portale bokserskie co jakiś czas donoszą o możliwych terminach powrotu na ring byłego mistrza wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Tymczasem obserwując media społecznościowe można raczej odnieść wrażenie, że jeśli olbrzym z Wilmslow w ogóle powróci na ring to nie stanie się to w najbliższym czasie. 

Miniony weekend Fury spędził, dobrze bawiąc się w Belfaście i oceniając po zdjęciach, jakie udostępnione zostały na Twitterze, sport nie jest aktualnie największą pasją Wyspiarza. 

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, detronizując po blisko dziesięciu latach panowania króla wszech wag Władimira Kliczką. Później Brytyjczyk już nie boksował, a pod koniec ubiegłego roku w związku z depresją zawiesił swoją karierę, wakując mistrzowskie pasy.

Zdjęcia. Tyson Fury wypoczywa w Belfaście >>

Peter Fury, trener i wuj byłego mistrza świata wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), nie traci wiary w swojego bratanka, który jesienią zawiesił rękawice na kołku w związku z poważną depresją. 

- Myślę, że on jeszcze wróci i odzyska większość swoich pasów, to jest tylko kwestia czasu - przekonuje Fury Senior. - Sądzę, że on dojdzie do siebie, a wtedy zrobi, co trzeba.

- On ma 28 lat, nikt go jeszcze nie pokonał, ma 25 wygranych walk, 18 nokautów. Nie jest jeszcze skończony, jak ludzi o nim mówią. On wróci i pewnie wytrze wszystkimi ring - przewiduje wuj ex-czempiona.

Jeszcze niedawno mówiło się, że odpoczywający od medialnego zgiełku w gronie rodzinnym Tyson Fury kolejną walą stoczyć może nawet w kwietniu lub maju, jednak na chwilę obecną wydaje się, że powrót pogromcy Władimira Kliczki nie nastąpi zbyt szybko. Olbrzym z Wilmslow ma potężną nadwagę i raczej nie odwiedza sali treningowej. 

Hughie Fury (20-0, 10 KO), krzyżując rękawice z mistrzem WBO wagi ciężkiej Josephem Parkerem (22-0, 18 KO), stanie niebawem przed szansą odzyskania tytułu, który niedawno bez walki stracił jego starszy kuzyn Tyson. Niepokonany 22-latek zapewnia jednak, że nie ma szans, by obaj z kuzynem spotkali się kiedyś w ringu. 

- Nie, nigdy! - tak pytanie o ewentualną walkę z Tysonem skwitował Hughie Fury w rozmowie z radiem BBC. 

- Jesteśmy rodziną, on zawsze był, kiedy go potrzebowałem i ja byłem, gdy on potrzebował mnie. Z nami jest jak z braćmi Kliczko, chcemy wspólnie z Tysonem rządzić wagą ciężką. To jest marzenie, który kiedyś się spełni - dodał Hughie Fury.

Pojedynek Hughiego Fury'ego z Josephem Parkerem według wstępnych ustaleń odbyć ma się 1 kwietnia. Jako możliwe lokalizacje mistrzowskiej gali wymieniane są Manchester, Samoa, Nowa Zelandia i Singapur.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) mimo doskwierającej mu depresji, która zmusiła go do oddania mistrzowskich pasów i zawieszenia swojej sportowej kariery, nadal jest najlepszym zawodnikiem kategorii ciężkiej - stwierdził w rozmowie z IFL TV Lennox Lewis. 

- On ma teraz swoje problemy, jednak dla mnie wciąż jest numerem jeden. Udowodnił to w ringu - powiedział Lewis, nawiązując do wygranej olbrzyma z Wilmslow nad wieloletnim dominatorem królewskiej dywizji  Władimirem Kliczką.

- Może Kliczko w tamtej walce nie był w pełni sobą, ale przystępując do pojedynku musisz być przygotowany, by pokazać wszystko, na co się stać i boksować jak najlepiej potrafisz - dodał były król wszech wag.

6 lutego rozpocznie się przesłuchanie Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) przed Brytyjską Komisją Antydopingową (UKAD) w sprawie zarzutów o stosowanie sterydów anabolicznych. Kontrola, która miała dać wynik pozytywny, została przeprowadzona w 2015 roku, jeszcze przed zwycięską walką Wyspiarza z Władimirem Kliczką.

Fury został w ubiegłym roku zawieszony przez rodzimą komisję bokserską po tym, jak wykryto w jego organizmie ślady kokainy. Pięściarz do zażywania kokainy się przyznał, jednak oskarżenia o wspomaganie się sterydami stanowczo odrzuca.

Tyson Fury po odwołaniu planowanego na październik 2016 roku starcia z Kliczką zwakował mistrzowskie pasy WBA i WBO i zawiesił swoją karierę sportową, by wyleczyć się z depresji, z którą zmaga się od dłuższego czasu. Na razie nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle Brytyjczyk powróci na ring.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) póki co nie wylewa jeszcze hektolitrów potu na sali treningowej, ale stopniowo wraca już do dawnej aktywności w mediach społecznościowych. Wczoraj odpoczywający aktualnie od boksu ze względu na depresję były mistrz świata wagi ciężkiej oznajmił, że nawet w dalekiej perspektywie czasowej nie widzi siebie między linami. 

"Do wszystkich tych, którzy dopytują się o mój powrót - nie przewiduję niczego w przeciągu najbliższych 10 lat. Może wrócę jak George Foreman w następnej erze." - napisał olbrzym z Wilmslow na Twitterze. 

Fury nie byłby jednak sobą, gdyby kilka chwil później nie zmienił zdania o 180 stopni. Po kilku godzinach od poprzedniego wpisu Brytyjczyk zaproponował walkę czempionowi WBC Deontayowi Wildereowi (37-0, 36 KO). Na następne "serdeczności" pod adresem "Bronze Bombera" ze strony Fury'ego nie trzeba było długo czekać. 

"Kochaniutki, mogę z tobą walczyć zawsze i wszędzie, bo jest tylko jeden Tyson Fury! Przestań boksować już z tymi leszczami, jesteś mistrzem świata WBC! Pokonaj jakiegoś solidnego rywala a nie gamonia!" - poradził Amerykaninowi niezwyciężony Wyspiarz.

Wiadomość o tym, że Deontay Wilder (37-0, 36 KO) pilnie szuka rywala na obronę pasa WBC wagi ciężkiej zaplanowaną na 25 lutego, szybko dotarła do Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Były czempion królewskiej dywizji odniósł się nawet do zaistniałej sytuacji, proponując Amerykaninowi walkę.

"Jeśli potrzebujesz przeciwnika, mogę z tobą zaboksować w lutym. Na takiego leszcza jak ty wystarczy mi pięć tygodni. To jest ta walka, którą trzeba zrobić!" - napisał na Twitterze olbrzym z Wilmslow, który w ostatnich miesiącach odpoczywał od boksu, lecząc się z depresji. 

Wilder na lutowej gali miał skrzyżować rękawice z Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO), jednak dziś pojawił się komunikat, że u Polaka wykryto zakazany stanozolol. Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, pokonując na punkty Władimira Kliczkę w pojedynku o pasy WBA, WBO i IBF.

Wydaje się że nie ma jednak szans na planowany na maj powrót między liny byłego króla wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Z wywiadu, jakiego udzielił Sky Sports trener i wuj ex-czempiona Peter Fury, wynika, że olbrzym z Wilmslow póki co koncentruje się na rodzinie i rozwiązaniu swoich problemów z depresją, przez którą musiał zawiesić karierę rok po zdetronizowaniu Władimira Kliczki. 

- Tyson ma się dobrze, wszystko z nim w porządku, po prostu cieszy się swoim życiem prywatnym - opowiada Fury Senior. - Spędziłem z nim ostatnio trochę czasu, ale nie rozmawialiśmy o perspektywie powrotu na ring. Po prostu relaksowaliśmy się i bawiliśmy się w gronie rodzinnym. 

- To jest decyzja, którą Tyson musi podjąć dam i musi tego naprawdę chcieć, ale jestem pewien, że on wróci. Myślę, że on nie potrafi robić niczego innego. On ma dopiero 28 lat i sądzę, że jeszcze może dużo pokazać - dodał opiekun dwumetrowego Wyspiarza.

Słowa Petera Fury'ego w pełni znajdują odzwierciedlenie w ostatnich wpisach jego bratanka na portalach społecznościowych. Tyson Fury dwa dni temu pochwalił się na przykład swoimi luksusowymi autami, jaki nabył za zarobione w ringu pieniądze, widać go było także jak spędza czas w towarzystwie żony i dzieci. Na opublikowanych materiałach były mistrz znajduje się formie fizycznej dalekiej od startowej.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) przekonuje, że jest zadowolony z faktu, że "wypisał" się ze społeczności Cyganów. Swoimi przemyśleniami były król wagi ciężkiej podzielił się tradycyjnie za pośrednictwem Twittera.

- Bardzo mi się podoba mój pierwszy dzień jako nie-Cygana. Teraz życie jest o wiele łatwiejsze, cieszę się nim - napisał wczoraj Olbrzym z Wilmslow, dodając: - Jutro robię sobie pierwszy tatuaż, żeby podkreślić to, że nie jestem już Cyganem. Nie mogę się doczekać.

- Według mnie być Cyganem/Travelerem to kwestia wyboru stylu życia. Ludzie niezadowoleni z mojej decyzji o zmianie kultury mogą to olać, życie jest za krótkie - dodał niepokonany Brytyjczyk. 

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, pokonując Władimira Kliczkę w walce o pasy WBA, WBO i IBF. Pod koniec ubiegłego roku Wyspiarz zawiesił swoją karierę i oddał mistrzowskie tytuły w związku z problemami natury emocjonalnej.

Na maj planowany jest powrót na ring byłego mistrza wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Póki co jednak olbrzym z Wilmslow formą nie błyszczy, a w osiąganiu wyników przeszkadza mu nawet przyroda...

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) po raz kolejny zaskakuje swoim kontrowersyjnym wpisem w mediach społecznościowych. Pięściarz, który dotąd kazał nazywać się "Królem Cyganów", postanowił odciąć się od kultury przodków i zmienił nazwę swojego konta na Twitterze na "gorga Tys" [słowo "Gorga" oznacza w slangu "nie-Cygana"].

"Już nie jestem Cyganem. Od teraz jestem Gorga Tys, 2017 to nowy początek. Po prostu nie czuję się już Cyganem, nie podzielam przekonań cygańskiej kultury. Donoszę, że od tej pory nie jestem już Cyganem." - napisał leczący się z depresji Brytyjczyk, który w przeszłości wielokrotnie przekonywał, że jest prześladowany ze względów rasowych.

Tyson Fury na skutek problemów psychicznych pod koniec ubiegłego roku zawiesił swoją sportową karierę. Pogromca Władimira Kliczki z listopada 2015 roku na ring powrócić ma w maju.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze