onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • miszigen
  • Maciek Słupsk
  • Lucas88
  • Kamel80
  • Waldek

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Tyson Fury (25-0, 18 KO) przekonuje, że jest zadowolony z faktu, że "wypisał" się ze społeczności Cyganów. Swoimi przemyśleniami były król wagi ciężkiej podzielił się tradycyjnie za pośrednictwem Twittera.

- Bardzo mi się podoba mój pierwszy dzień jako nie-Cygana. Teraz życie jest o wiele łatwiejsze, cieszę się nim - napisał wczoraj Olbrzym z Wilmslow, dodając: - Jutro robię sobie pierwszy tatuaż, żeby podkreślić to, że nie jestem już Cyganem. Nie mogę się doczekać.

- Według mnie być Cyganem/Travelerem to kwestia wyboru stylu życia. Ludzie niezadowoleni z mojej decyzji o zmianie kultury mogą to olać, życie jest za krótkie - dodał niepokonany Brytyjczyk. 

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, pokonując Władimira Kliczkę w walce o pasy WBA, WBO i IBF. Pod koniec ubiegłego roku Wyspiarz zawiesił swoją karierę i oddał mistrzowskie tytuły w związku z problemami natury emocjonalnej.

Na maj planowany jest powrót na ring byłego mistrza wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Póki co jednak olbrzym z Wilmslow formą nie błyszczy, a w osiąganiu wyników przeszkadza mu nawet przyroda...

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) po raz kolejny zaskakuje swoim kontrowersyjnym wpisem w mediach społecznościowych. Pięściarz, który dotąd kazał nazywać się "Królem Cyganów", postanowił odciąć się od kultury przodków i zmienił nazwę swojego konta na Twitterze na "gorga Tys" [słowo "Gorga" oznacza w slangu "nie-Cygana"].

"Już nie jestem Cyganem. Od teraz jestem Gorga Tys, 2017 to nowy początek. Po prostu nie czuję się już Cyganem, nie podzielam przekonań cygańskiej kultury. Donoszę, że od tej pory nie jestem już Cyganem." - napisał leczący się z depresji Brytyjczyk, który w przeszłości wielokrotnie przekonywał, że jest prześladowany ze względów rasowych.

Tyson Fury na skutek problemów psychicznych pod koniec ubiegłego roku zawiesił swoją sportową karierę. Pogromca Władimira Kliczki z listopada 2015 roku na ring powrócić ma w maju.

Na maj planowany jest wstępnie powrót na ring byłego mistrza wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), który w związku z kłopotami psychicznymi zawiesił chwilowo sportową karierę . Jak donosi w swoim felietonie promotor pięściarza Frank Warren, forma olbrzyma z Wilmslow jest coraz lepsza.

"Tyson wychodzi już na prostą i odzyskuje głód boksu. Wrócił do treningów i według mnie fakt, że widzi swoje pasy na biodrach innych zawodników, jest dla niego dodatkową motywacją, by zasiąść znów na tronie. On wierzy, że jesteś w stanie pokonać obecną czołówkę wagi ciężkiej, i ja również w to wierzę." - pisze Warren.

Tyson Fury po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, odbierając pasy WBA, WBO i IBF niezwyciężonemu od ponad 11 lat Władimirowi Kliczce. Później Brytyjczyk dwukrotnie wycofywał się z rewanżu z Ukraińcem, a gdy okazało się, że ma poważne problemy natury emocjonalnej i dodatkowo został przyłapany na zażywaniu kokainy, oddał swoje mistrzowskie tytuły i wycofał się z boksu.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) po krótkiej przerwie związanej z depresją znów uaktywnił się w mediach społecznościowych. Były król wagi ciężkiej szykuje się aktualnie do powrotu na ring.

Fury przestrzegł wczoraj na Twitterze, by nie deprecjonować pochopnie Władimira Kliczki, którego on po stosunkowo łatwej walce zdetronizował w listopadzie 2015 roku.

"Mam wrażenie, jakby zrujnował cały dorobek Kliczki. To nie jest w porządku, by oceniać go przez pryzmat walki ze mną. Ja jestem niewygodnym skur**synem. Zapytajcie kogokolwiek!" - napisał olbrzym z Wilmslow, który między liny powrócić ma w okolicach maja.

Wspomniany przez Fury'ego Władimir Kliczko 29 kwietnia w Londynie stanie do walki o pasy WBA i IBF z Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO). Zdaniem bukmacherów faworytem pojedynku będzie Brytyjczyk.

Tyson Fury choć boksersko jest nieaktywny od ponad roku, nadal pozostaje mistrzem wagi ciężkiej magazynu "The Ring". Brytyjczyk przypomniał o tym fakcie, prezentując swoje trofeum na Twitterze. 

- Ten pas można wygrać i stracić wyłącznie w ringu. Ja w ringu jeszcze nie przegrałem, więc z dumą go noszę - napisał Olbrzym z Wilmslow pod fotografią pasa "Biblii Boksu".

Fury mistrzowskie tytuły federacji WBO i WBA utracił bez walki, gdy wskutek depresji nie mógł stanąć do rewanżu z Władimirem Kliczką. Dodatkowo w organizmie Wyspiarza wykryto ślady kokainy. Pięściarz z Manchesteru między liny powrócić ma w kwietniu lub maju.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) świetnie zakończył 2015 rok, detronizując w pięknym stylu wieloletniego króla wagi ciężkiej Władimira Kliczkę. Niestety kolejne miesiące były dla niepokonanego Brytyjczyka pasmem rozczarowań. 

Olbrzym z Wilmslow najpierw długo się zastanawiał, kiedy i czy w ogóle powróci na ring, potem dwukrotnie wycofywał się z rewanżowego pojedynku z Kliczką. Ostatecznie okazało się, że Fury ma poważne problemy z depresją, a dodatkowo wpadł na zażywaniu kokainy, zabronionej w okresie przed walką. W rezultacie Wyspiarz oddał swoje mistrzowskie pasy, nie tracąc ich między linami i postanowił odpocząć od boksu. 

Trener i wuj pięściarza Peter Fury zapowiada, że jego zawodnik wróci do gry w nadchodzącym roku. Sam Tyson Fury takie zamiary potwierdził, składając swoim fanom świąteczne życzenia. 

- Miałem fatalny rok 2016, zrobiłem w nim wiele rzeczy, z których nie jestem dumny! Ale obiecuję wam, że w 2017 roku wrócę na tron - napisał 28-letni "Król Cyganów".

Z wywiadu, jakiego Peter Fury udzielił ostatnio brytyjskim mediom, można wnioskować, że Tyson Fury kolejny pojedynek stoczy na przełomie kwietnia i maja.

Peter Fury, trener i wuj byłego mistrza  świata Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), zdradził, że jego podopieczny kolejną walkę stoczy prawdopodobnie wiosną 2017 roku. Olbrzym z Wilmslow, który w listopadzie 2015 roku zdetronizował Władimira Kliczkę, zdobywająca pasy WBA, WBO i IBF, przeżywał ostatnio załamanie psychiczne, przez które musiał na jakiś czas pożegnać się z boksem. Brytyjczyk oddał też wszystkie swoje mistrzowskie trofea.

- Tyson trenuje teraz codziennie - zapewnił Peter Fury w rozmowie z 4c Sports Media. - Biega, ćwiczy i pyta się, kiedy będzie mógł wejść do gymu. Na pewno więc wróci [do boksu]. Spodziewajcie się walki w kwietniu-maju. On wróci silniejszy, pozytywnie nastawiony.

- On wróci nie tylko po to, żeby odzyskać swoje pasy, ale po to, żeby pokazać, że jest najlepszym ciężkim na świecie. To będzie jego zemsta. Myślę, że to nastąpi pod koniec przyszłego roku, może na początku kolejnego - planuje opiekun niepokonanego ex-czempiona, dodając: - Musi wcześniej stoczyć dwie-trzy walki i zaboksuje o pasy.

Zapytany o potencjalnego rywala dla swojego bratanka w mistrzowskiej walce Peter Fury odpowiada: - Jeśli o mnie chodzi, to chciałbym zobaczyć Tysona z Wilderem. To byłby wielki pojedynek. Obaj są wygadani, bojowo nastawieni, wielcy, czyż nie? To byłaby wspaniała walka!

Tyson Fury (25-0, 18 KO) w bardzo podobnym tonie jak David Haye skomentował wczorajszą konferencję prasową anonsującą walkę o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) i Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO). Olbrzymowi z Wilmslow, tak jak i "Hayemakerowi", nie spodobało się, że Ukrainiec i Brytyjczyk wypowiadali się o sobie nawzajem z wielkim szacunkiem. 

- To była bardzo ekscytująca konferencja z udziałem Flexa i Bitchko. Myślałem, że zaraz sobie obciągną. Cały czas to samo nudne gówno - podsumował środowe wydarzenie na Twitterze "Cygański Król".

Oba mistrzowskie pasy, o które w kwietniu zaboksują Kliczko i Joshua, rok temu należały do Fury'ego. Wyspiarz obydwa trofea stracił bez walki.

W minioną sobotę odbyły się dwa pojedynki o mistrzowskie tytuły w kategorii ciężkiej - w pierwszym Jospeh Parker (22-0, 18 KO) pokonał na punkty Andy'ego Ruiza Jr (29-1, 19 KO), zdobywając pas WBO, zaś w drugim Anthony Joshua (18-0, 18 KO) szybko rozprawił się z Erikiem Moliną (25-4, 19 KO), broniąc pasa IBF. Oba trofea swego czasu należały do Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), który stracił je bez walki, a teraz krytycznie ocenia sytuację na szczycie królewskiej dywizji. 

- Wszyscy ci kelnerzy mają pasy dzięki mnie, dzięki jednemu człowiekowi - zapamiętajcie to sobie. Żal patrzeć na to, jakich leszczy się wynajduje - napisał na Twitterze olbrzym z Wilmslow. 

W zupełnie innym tonie niż boje mistrzowskie Fury skomentował natomiast starcie Dilliana Whyte'a z Dereckiem Chisorą, które okazało się jedną z najefektowniejszych potyczek ostatnich miesięcy.

- Wyśmienita walka Chisory z Whytem, dobra robota! To kandydat do tytułu walki roku - stwierdził odpoczywający póki co od boksu jedyny pogromca Władimira Kliczki od ponad 11 lat.

Podczas sobotniej gali w Manchesterze doszło do spotkania dwóch barwnych postaci bokserskiej wagi ciężkiej - Shannona Briggsa (60-6-1, 53 KO) i Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Pięściarze ucięli sobie krótką pogawędkę, podczas której Amerykanin pocieszał odpoczywającego od boksu Wyspiarza i zaproponował mu pojedynek. 

Król wagi ciężkiej "w zawieszeniu" Tyson Fury (25-0, 18 KO) skomentował na Twitterze wczorajszą konferencję prasową anonsującą zaplanowaną na 4 marca walkę Davida Haye'a (28-2, 26 KO) z Tonym Bellew (28-2-1, 18 KO). 

- Widzę, że David G - ay (Haye) znów wygaduje bzdury! Mówi o historii boksu, a nie ma pojęcia na jej temat. To kawał tchórza, Bellew go znokautuje - napisał o swoim niedoszłym rywalu sprzed lat olbrzym z Wilmslow. 

- Szczerze powiedziawszy, to w tej chwili waga ciężka to gów**. Tak zwani mordercy walczą z kelnerami, których nikt nie zna, a staruszkowie walczą o pasy. To żart! - stwierdził Tyson Fury, który podobno miał wrócić na ring w okolicach marca, jednak na chwilę obecną niewiele wskazuje na to, by mu się to udało.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) skomentował na Twitterze awans Luisa Ortiza (26-0, 22 KO) na pierwsze miejsce rankingu Boxrec wagi ciężkiej. Kubańczyk został liderem komputerowego zestawienia, gdy po roku nieaktywności wykreślono z niego Władimira Kliczkę. 

- To żart, teraz numer 1 na świecie będzie boksował z numerem 85 na świecie. Mam nadzieję, że duży Dave go położy, ten facet ma 147 lat - napisał Fury, nawiązując do zaplanowanej na 10 grudnia walki Ortiza z Davidem Allenem (9-1-1, 6 KO).

Tyson Fury jeszcze niedawno sam przewodził liście "ciężkich" Boxrec, jednak po zawieszeniu jego licencji bokserskiej przez brytyjską federację został usunięty z rankingu. 

Równo rok temu Tyson Fury zaszokował bokserski świat, detronizując króla wagi ciężkiej Władimira Kliczkę. Brytyjczyk, który zaskoczył w ringu znakomitego Ukraińca swoją ruchliwością i szybkością, musiał co prawda dać byłemu czempionowi rewanż, ale po tym, co wydarzyło się w pierwszej walce, można było się spodziewać, że wygra po raz drugi i będzie miał szansę przez kilka lat rozdawać karty w dywizji ciężkiej.

Minęło dwanaście miesięcy... dwa z pasów zrabowanych Kliczce przez Fury'ego nie mają właściciela, trzeci dzierży bijący się póki co ze średniakami Anthony Joshua. A Tyson Fury, ważąc jakieś 150 kg, wypoczywa na wakacjach z rodziną.

Tak naprawdę trudno jest stwierdzić, jak poważne są zdiagnozowane oficjalnie u olbrzyma z Wilmslow zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Pewne jest natomiast, że Wyspiarz od zawsze boks traktował bardziej jako sposób na zarobienie pieniędzy niż swoją życiową pasję.

- Jestem królem wagi ciężkiej od kilku miesięcy i mam już tego dość. Mam nadzieję, że Władimir odbierze mi pasy w rewanżowej walce, a ja znowu będę mógł jeść słodycze i zostanę zostawiony w spokoju - mówił Fury przed niedoszłym do skutku drugim bojem z Kliczką... i niekoniecznie był to tylko żart.

10 grudnia w Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii odbędą się dwie walki o tytuły mistrza świata wagi ciężkiej, których stawką będą pasy należące rok temu do Fury'ego. Ale co to za walki... Szkoda że boks, przynajmniej na razie, stracił tak ciekawą osobowość, a w dodatku zawodnika, który mógłby śmiało dominować przez lata.

Tyson Fury (25-0, 18 KO), jak przystało na odpoczywającego od boksu króla wagi ciężkiej, jest... ciężki. Olbrzym z Wilmslow, który na ring być może powróci wiosną przyszłego roku, na razie relaksuje się na wakacjach i jak widać, raczej nie trenuje zbyt często... 

Już kilka tygodni trwa oficjalnie leczenie Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) z depresji, przez którą Brytyjczyk zrzekł się mistrzowskich pasów wagi ciężkiej federacji WBA i WBO. Na razie trudno stwierdzić, jakie są efekty terapii, jednak sam "Król Cyganów" zapewnia za pośrednictwem Twittera, że sprawy idą w dobrym kierunku.

- Czuję się coraz lepiej. Z pomocą Jezusa wszystko jest możliwe, kluczem do wszystkiego jest miłość- napisał na Twitterze Fury.

Pięściarz skomentował także wyniki wyborów prezydenckich w USA i zażartował, że sam może rozpocząć polityczną karierę. - Kto wie, może wkrótce Tyson Fury zostanie premierem? Skoro udało się Donaldowi Trumpowi to i mi się może udać - stwierdził olbrzym z Wilmslow, dodając: - Ciężko jest być młodym, bogatym, przystojnym i najlepszym bokserem świata, ale będę musiał jakoś z tym żyć.

Według ostatnich doniesień z obozu Fury'ego powrót Brytyjczyka między liny możliwy będzie nie wcześniej niż na przełomie lutego i marca, przy czym należy zaznaczyć, że do tej pory nie znalazły jeszcze swojego finału kwestie zakazanych substancji wykrytych w organizmie zawodnika z Wysp.

George Foreman jest zdania, że powrót Tysona Fury'ego jest bardzo potrzebny dzisiejszej wadze ciężkiej. Brytyjczyk, zmagający się od jakiegoś czasu z depresją, oddał niedawno pasy WBA i WBO i czasowo zawiesił swoją sportową karierę.

- Fury to indywidualista i oryginał i według mniej jest teraz u szczytu swojej popularności - uważa legendarny "Big George". - Przykro mi to mówić, ale to popularność sprowadziła na niego kłopoty. Wcześniej nikt nie zwracał na to uwagi, a teraz gdy słyszy się, że bokser cierpi na to czy to, to okazuje się, że jest taki jak każdy z nas.

- Teraz wszyscy jesteśmy nim bardziej zainteresowani, bo stał się bardziej ludzki, potrzebujemy go, potrzebuje go boks, i on potrzebuje nas. Wszystkim nam zależy na tym, by boks był coraz lepszy, więc mam nadzieję, że Fury szybko stanie na nogi - mówi były czempion wszech wag.

Według ostatnio opublikowanych przez federację WBA informacji, Tyson Fury, biorąc pod uwagę czas potrzebny na terapię psychologiczną, najwcześniej pojawi się między linami pod koniec lutego przyszłego roku.

Federacja WBA potwierdziła, że otrzymała od Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) dokumentację medyczną potwierdzającą zdiagnozowaną u niego depresję.

Brytyjczyk kilka tygodni temu ze względu na problemy psychiczne wycofał się z planowanej na listopad rewanżowej walki z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO), by ostatecznie zrzec się mistrzowskich pasów WBA i WBO. Jak wynika z pism przedłożonych World Boxing Association przez obóz Fury'ego, Wyspiarz najwcześniej powróci między liny pod koniec lutego.

Władze WBA wyraziły gotowość rozważenia umieszczenie olbrzyma z Wilmslow ponownie w swoim rankingu, gdy tylko będzie on mógł stoczyć kolejną walkę.

Tymczasem o trofeum, którego zrzekł się Tyson Fury, zaboksować mają Władimir Kliczko i czempion federacji IBF Anthony Joshua (17-0, 17 KO). Pojedynek planowany jest na przełom marca i kwietnia. 

Dereck Chisora dwa razy schodził z ringu pokonany przez Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). "Del Boy" jest jednak pełen uznania dla swojego pogromcy - liczy, że poradzi on siebie z kłopotami osobistymi i jeszcze zimą powróci między liny.

- Tysonowi Fury'emu należy się szacunek - mówi Chisora w wywiadzie dla Sky Sport. - Można go kochać albo nienawidzić, ale gdy padają takie nazwiska jak Muhammad Ali, Lennox Lewis, Mike Tyson - to jego nazwisko można stawiać obok nich. Nieważne, w jaki sposób on zdobył pas, ale został bezdyskusyjnym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ostatnio dokonał tego Lennox Lewis.

- Osobiście myślę, że Fury wróci w lutym. Rozmawiam z Tysonem na Twitterze. Wysyłam mu wiadomości w stylu "co u ciebie, daje mi znać, czy wszystko OK" i takie tam. On teraz spędza czas z żoną i dzieciakami i jeszcze powróci - przekonuje "Del Boy".

Tyson Fury w listopadzie ubiegłego roku odebrał Władimirowi Kliczce mistrzowskie pasy federacji IBF, WBA i WBO. Pierwszy z tytułów stracił szybko bez walki, odmawiając skrzyżowania rękawic z Wiaczesławem Głazkowem, zaś dwóch kolejnych zrzekł się niedawno, gdy ujawnił, że zmaga się z depresją, a w jego organizmie stwierdzono obecność znajdującej się na liście zakazanych stymulantów kokainy. 

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) opublikował na Twitterze krótkie wideo z przejażdżki samochodowej ze swoją żoną Paris. Z materiału można się dowiedzieć, że zmagający się z depresją Anglik ma sporą nadwagę, ale jego stan psychiczny prawdopodobnie ulega zdecydowanej poprawie.

Wielu wątpi czy Tyson Fury wróci po pozbawieniu go bokserskiej licencji i wszystkich pasów, które zdobył w ringu (oficjalnie abdykował, ale tylko uprzedził ruchy WBA i WBO). Mówię Wam. „Wróci”. Czasy kiedy oni (czempion wagi ciężkiej nie wracali), już minęły.

Fury wróci, tak jak wracał Roberto Duran po słynnym „No Mas” w 1980 roku w walce z Sugarem Rayem Leonardem. 3 lata później, w 32 urodziny zmasakrował Daveya Moore'a i znów był mistrzem świata (WBA w junior średniej). Wróci jak Johnny Tapia, który właściwie przez całą karierę odchodził i wracał i 5 razy zdobywał mistrzostwo świata. A też nie mógł się uporać z depresją, alkoholem i narkotykami. Tak samo jak Fury. Przykłady można mnożyć.

Peter Fury (trener Tysona i jego wujek) wczoraj w wywiadzie dla BBC Radio 5 Live przysięgał, że comeback ex mistrza świata wagi ciężkiej nastąpi szybciej niż można się spodziewać. „On nie jest narkomanem. Po prostu robił głupie rzeczy. Nie musi iść na leczenie kliniczne dla narkomanów. Ma tylko maniakalną depresję, rodzaj choroby dwubiegunowej. Leczenie powinno potrwać kilka miesięcy” - argumentował.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >> 

Frank Warren ze zrozumieniem przyjął decyzję Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO) o oddaniu mistrzowskich tytułów WBA i WBO wagi ciężkiej. Współpromotor olbrzyma z Wilmslow zaznacza jednak, że jest zdania, iż jego podopieczny nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

- Tyson Fury zrobił odpowiedni krok, kończąc spekulacje na temat swojej przyszłości i wakując pasy wagi ciężkiej. Mam nadzieję, że Tyson będzie miał teraz dość czasu, przestrzeni i odpowiednie wsparcie, by rozwiązać swoje problemy - stwierdził Warren.

- Jestem przekonany, że on jeszcze powróci i zobaczymy go w przyszłym roku odzyskującego utraconą własność - oświadczył jeden z opiekunów ex-czempiona. 

Tyson Fury oprócz tytułów WBA i WBO stracił w tym tygodniu także brytyjską licencję bokserską, która została zawieszona do czasu zakończenia śledztw w sprawie stosowania przez pięściarza kokainy i nandrolonu.

- Wyjedź gdzieś z rodziną, zmień otoczenie. Wybierz piękne miejsce, gdzie nikt cię nie zna, wyluzuj. Zostaw telefon, wyłącz twittera i ciesz się chwilą - radzi David Haye Tysonowi Fury'emu (25-0, 18 KO), którego dalsza kariera stanęła pod znakiem zapytania po tym, jak brytyjska komisja tymczasowo zawiesiła mu licencję bokserską.

Fury od wielu miesięcy zmaga się z depresją, przez którą wycofał się z rewanżu z Władimirem Kliczką, a we wrześniu został złapany przez antydopingową agencję VADA na stosowaniu kokainy. Brytyjczyk w konsekwencji ostatnich wydarzeń postanowił zrzec się mistrzowskich pasów WBA i WBO wagi ciężkiej. Zdaniem Haye'a jego rodak przymusowy odpoczynek od boksu może wykorzystać na uporządkowanie swojego życia.

- Fury powinien trzymać się z dala od negatywnych bodźców, zadawać się z dobrymi ludźmi, wrócić do formy, bo wyglądał na otłuszczonego, zmienić dietę i skończyć z alkoholem - to najgorsza rzecz - mówi "Hayemaker" w wywiadzie dla Press Association

- Nawet jeśli wydarzy się najgorsze i Fury zostanie zdyskwalifikowany [za doping], to on wciąż jest młody. To nie musi być jego koniec, to może być jego początek, katalizator, który zmieni jego całą karierę. On może stworzyć siebie na nowo - twierdzi David Haye, który w przeszłości dwa razy wycofywał się z walki z olbrzymem z Wilmslow. 

Mistrz świata WBA i WBO wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) stracił wczoraj licencję bokserską, a dziś zrzekł się swoich mistrzowskich tytułów. Dalsza kariera pogromcy wielkiego Władimira Kliczki stanęła pod znakiem zapytania. Trener i wuj pięściarza Peter Fury zapewnia jednak, że jego podopieczny jeszcze wróci między liny i będzie wygrywała ważne pojedynki. - Na pewno zobaczymy go jeszcze w ringu - przekonuje Fury Senior w rozmowie z radiem BBC.

Tyson Fury, który niedawno odwołał rewanżowe starcie z Kliczką, od kilku miesięcy zmaga się z depresją, jednak bezpośrednim powodem zawieszenia jego licencji było dwukrotne wykrycie w organizmie olbrzyma z Wilmslow znajdującej się na liście zabronionych stymulantów kokainy.

- On nie jest uzależniony od narkotyków - twierdzi szkoleniowiec Fury'ego. - Po prostu zrobił coś głupiego. Nie trafi do ośrodka dla uzależnionych, on cierpi na depresję maniakalną, to odmiana choroby afektywnej dwubiegunowej. Lekarze mówią, że w ciągu następnych miesięcy powinien zacząć wracać do zdrowia.

- Tyson jest linearnym mistrzem świata, dokonał czegoś, co nie udało się innym. Jest u szczytu swojej kariery, a ma dopiero 28 lat. Przed nim wielka przyszłość - ocenia Peter Fury.

Brytyjska komisja bokserska (BBBofC) wydała dziś oficjalne oświadczenie, w którym poinformowała o odebraniu podczas wczorajszego posiedzenia licencji bokserskiej Tysonowi Fury'emu (25-0, 18 KO).

"British Boxing Board of Control potwierdza, że licencja bokserska pana Fury'rgo została zawieszona do czasu zakończenia śledztwa dotyczącego dopingu i kwestii medycznych." - brzmi treść komunikatu BBBofC.

Tyson Fury niedawno wycofał się z planowanej na październik rewanżowej walki z Władimirem Kliczką, tłumacząc się problemami natury psychicznej - Brytyjczyk podobno od dłuższego czasu zmaga się z depresją. Dodatkowo jeszcze przed rezygnacją z pojedynku Wyspiarz został dwukrotnie złapany przez komisję antydopingową na zażywaniu kokainy, za co według przepisów grozi kara czasowej dyskwalifikacji.

W związku ze swoimi problemami Tyson Fury postanowił zrzec się posiadanych mistrzowskich pasów wagi ciężkiej federacji WBA i WBO.

 

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze