onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Dopiero 1 października odbędzie się konferencja prasowa rozpoczynająca promocję walki Tysona Fury'ego (27-0, 19 KO) z Deontayem Wilderem (41-0, 40 KO). Pierwsze spotkanie z mediami Anglika i Amerykanina planowano wcześniej na 24 września.

Frank Warren, jeden z organizatorów pojedynku, zapowiedział, że pierwsza konferencja odbędzie się w Londynie, jednak w kolejnych dniach Fury i Wilder odwiedzą także Nowy Jork oraz Los Angeles. To ostatnie miejsce jest według ostatnich doniesień najbardziej prawdopodobnym miejscem walki. Ta informacja wciąż nie została jednak oficjalnie potwierdzona.

Stawką walki, która planowana jest na 1 grudnia, będzie należący do Amerykanina tytuł mistrza świata WBC wagi ciężkiej. Niewykluczone, że pięściarze zaboksują także o prestiżowy pas "The Ring", który wcześniej należał właśnie do Fury'ego.

Eddie Hearn, promotor Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO), przestrzega Tysona Fury'ego (27-0, 19 KO), że porażka w grudniowej walce z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) zamknie mu drogę do konfrontacji z AJ-em.

- Jeśli Fury przegra, będzie skończony. Jeśli zostanie znokautowany, nigdy nie dojdzie go jego pojedynku z Joshuą - mówi szef Matchroom Boxing. 

- Z perspektywy promotora ta walka mi się bardzo podoba, bo sprawi, że starcie AJ-a z Wilderem będzie w Ameryce dwa razy większa, a Wilder dostanie większą część tortu. Nie mamy z tym problemu. Niestety my decyzję w sprawie kwietniowej walki Joshuy musimy podjąć niedługo po pojedynku z Powietkinem. Oni jednak mają walczyć w grudniu, a my rywala musimy ogłosić znacznie wcześniej. Nie możemy czekać ze względu na obowiązkowe obrony - tłumaczy Hearn. 

Najprawdopodobniej Los Angeles będzie gospodarzem planowanej na 1 grudnia walki pomiędzy mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i Tysonem Furym (27-0, 19 KO) - informuje dziennik "Los Angeles Times".

W poniedziałek w Londynie wystartuje promocja tego pojedynku. Wtedy Anglik i Amerykanin spotkają się na pierwszej oficjalnej konferencji prasowej. Spotkania z mediami Fury'ego i Wildera odbędą się także w Nowym Jorku oraz Los Angeles.

Jak podaje "Daily Mail", obaj pięściarze mają na tej walce zarobić po 20 milionów dolarów. Fury, który ma na koncie m.in. zwycięstwo z Władimirem Kliczko, już wcześniej deklarował, że będzie to najwyższa wypłata w jego karierze.

Niewykluczone, że stawką tej walki będzie także tytuł magazynu "The Ring". Ten pas wcześniej należał do Fury'ego, jednak Anglik stracił go z powodu długiej nieaktywności.

Za tydzień ruszy promocja walki o pas WBC kategorii ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i Tysonem Furym (27-0, 19 KO) - poinformował promotor Brytyjczyka Frank Warren.

- Mówiłem, że do tego pojedynku na pewno dojdzie i tak się stanie - powiedział szef Queensberry Promotions w rozmowie z IFL TV. - Pierwszą konferencję prasową planujemy zorganizować w poniedziałek. Najpierw będzie Londyn, potem Nowy Jork i Los Angeles..

- Jeszcze wybieramy gospodarza walki. To jest jednak miły "problem". Zobaczymy, kto wyłoży największe pieniądze. Jest też oczywiście kwestia sędziów, bo jeśli walka będzie w Las Vegas, to oni będą wskazywać obsadę sędziowską, a my tego nie chcemy. Chcemy sędziów ustalonych przez obie strony i tak neutralnych jak to możliwe. Nad tym jeszcze pracujemy - zdradził Frank Warren.

Tyson Fury (27-0, 19 KO) odniósł się w mediach społecznościowych do kwestii obsady sędziowskiej w jego walce z czempionem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO).

- Gdy będę mierzył się z Bronze Bomberem, chcę neutralnych sędziów - jednego z Wielkiej Brytanii, jednego z USA i jednego z neutralnego miejsca. Musi być uczciwie! - napisał "Król Cyganów".

Choć pojedynek Fury'ego z Wilderem ogłoszono już 18 sierpnia, do tej pory nie podano oficjalnie, gdzie i kiedy dojdzie do konfrontacji niepokonanych dwumetrowców. Mówi się, że być może pięściarze skrzyżują rękawice 1 grudnia w Las Vegas.

1 grudnia w Las Vegas ma dojść do walki o pasy WBC wagi ciężkiej pomiędzy Tysonem Furym (27-0, 19 KO) i Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Olbrzym z Wilmslow szykuje się już do zbliżającego się starcia. Wraz z nim cała rodzina...

Jeszcze w tym tygodniu powinna zostać ogłoszona walka o pas WBC wagi ciężkiej pomiędzy Tysonem Furym (27-0, 19 KO) i Deontayem Wilederem (40-0, 39 KO). Brytyjczyk jest przekonany, że jego bokserskie umiejętności zapewnią mu zwycięstwo nad potężnie bijącym "Bronze Bomberem". 

Lennox Lewis twierdzi, że choć Tyson Fury (27-0, 19 KO) nie zachwycił w pojedynku z Francesco Pianetą, nie należy skreślać go w planowanym na koniec roku starciu z mistrzem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO).

- Dla Fury'ego wcale nie jest za wcześnie [na Wildera], bo Fury zawsze staje na wysokości zadania - uważa legendarny czempion. - Sądziłem, że nie sprosta Kliczce i byłem miło zaskoczony, boksował i dobrze się poruszał przez całą walkę. A oglądając poprzednie jego walki, można się było zastanawiać, czy jest gotów na Kliczkę.

- Teraz można się pytać, co zrobił, by być gotowy na Deontaya. Zrobił, co zrobił, myślę, że jemu to wystarczy - dodaje Lennox Lewis.

Tyson Fury (27-0, 19 KO) odpoczął chwilę po zwycięskiej walce z Francesco Pianetą i już buduje w mediach społecznościowych atmosferę przed planowanym na koniec roku pojedynkiem z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO).

- Wilder, idę po ciebie! Wyrwę ci serce i zaserwuje ci je na talerzu, ty menelu! - odgraża się na Instagramie niepokonany olbrzym z Wilmslow.

Oficjalne ogłoszenie daty i miejsca konfrontacji Fury'ego z Wilderem nastąpić ma w nadchodzącym tygodniu. Mówi się, że pięściarze skrzyżują rękawice w listopadzie lub w grudniu w Las Vegas.

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (27-0, 18 KO) zgodnie z zapowiedziami, w pierwszych dniach września rozpoczął przygotowania do walki z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Data i miejsce tego pojedynku mają zostać oficjalnie potwierdzone w przyszłym tygodniu.

- Idę po ciebie Wilder. Lepiej bądź przygotowany, bo ja będę w dużo lepszej formie, niż wszyscy myślą - zakomunikował w mediach społecznościowych Brytyjczyk.

Fury w czerwcu wrócił na ring po 2,5-letniej przerwie i stoczył dwie zwycięskie walki. Starcie z Wilderem planowane jest na listopad lub grudzień. Prawdopodobnie pojedynek, którego stawką będzie należący do Amerykanina tytuł mistrza WBC wagi ciężkiej, odbędzie się w Las Vegas.

 

Dzięki sierpniowemu zwycięstwu na punkty nad Francesco Pianetą Tyson Fury (27-0, 19 KO) awansował na siódmą pozycję w rankingu challengerów magazyny "The Ring". 

Liderem zestawienia "Biblii Boksu" jest czempion WBA, WBO i IBF Anthony Joshua, który wyprzedza mistrza WBC Deontaya Wildera i Aleksandra Powietkina. Należący wcześniej do Fury'ego tytuł mistrzowski "The Ring" w królewskiej dywizji jest aktualnie wakujący. 

Tyson Fury, który, wygrywając z Pianetą, zaliczył drugą wiktorię po 2,5-letnim rozbracie z boksem, między liny powrócić ma pod koniec roku starciem z Deontayem Wilderem. Dokładna data potyczki niepokonanych dwumetrowców nie została jeszcze anonsowana.

Ranking wagi ciężkiej "The Ring": Mistrz - wakat, 1. Anthony Joshua, 2. Deontay Wilder, 3. Aleksander Powietkin, 4. Luis Ortiz, 5. Dillian Whyte, 6. Joseph Parker, 7. Tyson Fury, 8. Dominic Breazeale, 9. Jarrell Miller, 10. Adam Kownacki.

Lider rankingu WBC wagi ciężkiej Dillian Whyte uważa, że planowana na koniec roku walka czempiona World Boxing Council Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) z Tysonem Furym (27-0, 19 KO) nie dojdzie do skutku.

- Cieszę się, że Tyson wrócił, dobrze, że wyszedł z dołka, ale on tylko lubi dużo gadać, a nie chce walczyć. Nie wierzę w jego pojedynek z Wilderem, jednak Tyson  już się na niego zgodził, więc wycofa się, zgłaszając kontuzję - przewiduje Whyte.

Starcie Deontaya Wildera z Tysonem Furym ogłoszono oficjalnie ponad dwa tygodnie temu, jednak do tej pory nie potwierdzono jeszcze, gdzie i kiedy się on odbędzie.

Jak podają nieoficjalne źródła, najprawdopodobniej 17 listopada podczas gali organizowanej w Las Vegas dojdzie do znakomicie zapowiadającej się walki pomiędzy byłym mistrzem świata wagi ciężkiej Tysonem Furym (27-0, 18 KO) i aktualnym czempionem federacji WBC Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). 

Oficjalne ogłoszenie tego pojedynku ma nastąpić na początku przyszłego tygodnia. Wtedy także pięściarze spotkają się na pierwszych konferencjach prasowych promujących wydarzenie. Jedna ma odbyć się w USA, a druga w Anglii. W obu tych krajach walka będzie pokazywana w systemie Pay-Per-View.

Fury i Wilder według nieoficjalnych informacji, podpisali już kontrakty na pojedynek. Dla Anglika, który w czerwcu wrócił na ring po ponad dwuletniej przerwie, będzie to trzeci tegoroczny występ. Wilder w tym roku boksował tylko raz.

Tyson Fury (27-0, 19 KO) twierdzi, że wbrew prasowym spekulacjom, nie może doczekać się walki z mistrzem świata WBC kategorii ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Brytyjczyk przygotowania do pojedynku planowanego na listopad rozpocząć ma 1 września, 

- Na treningi miał będę dziewięć  czy dziesięć tygodni. Ja już jestem w formie, wagi nie muszę już zrucać - mówi olbrzym z Wilmslow. - Idę po pas Wildera! Ja wierzę w to, że gdy przychodzi twój czas, to musisz go wykorzystać.

- Mój wuj zawsze mawiał: jeśli potrafisz walczyć, to możesz walczyć, jeśli nie potrafisz, to tego nie rób. Ja walczyć potrafię i dowiodę tego, mierząc się z najgroźniejszym ciężkim globu na jego terenie - dodaje Fury.

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (27-0, 18 KO) na razie odpoczywa od sali treningowej, ale już za kilka dni rozpocznie przygotowania do walki z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Hitowy pojedynek odbędzie się w listopadzie lub grudniu w Stanach Zjednoczonych.

Fury udzielił dzisiaj w mediach społecznościowych kilku wypowiedzi na temat walki z Amerykaninem, która według niektórych amerykańskich dziennikarzy stoi pod znakiem zapytania. Brytyjczyk rozwiał wszelkie wątpliwości i zadeklarował, że 1 września oficjalnie wystartuje jego obóz przygotowawczy do starcia z pięściarzem z USA.

Stawka pojedynku Anglika z Wilderem, będzie należący do tego drugiego tytuł mistrzowski WBC w "królewskiej" kategorii wagowej. Niewykluczone, że pięściarze zaboksują także o prestiżowy pas magazynu "The Ring", który aktualnie jest wakujący. To trofeum kilka miesięcy temu zostało odebrane Fury'emu z powodu zbyt długiej nieaktywności.

Zwykle znakomicie poinformowany w temacie zakulisowych rozgrywek w boksie zawodowym Dan Rafael zdradził, że nie jest jeszcze wcale przesądzone, czy Tyson Fury (27-0, 19 KO) ostatecznie zdecyduje się na pojedynek z czempionem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). 

- Z ostatnich doniesień, jakie docierają do mnie z ekipy Fury'ego, wynika, że on w tej chwili waha się, czy wziąć tę walkę. Tak powiedział mi wczoraj jeden z członków jego teamu - stwierdził dziennikarz ESPN.

Do pojedynku Fury - Wilder ma dojść w listopadzie lub grudniu w Stanach Zjednoczonych. Walkę oficjalnie ogłosiły już Showtime i BT Sport, jednak pięściarze kontraktów jeszcze nie podpisali. Nie podano też dokładnej lokalizacji i daty starcia.

Eddie Hearn nie wierzy, że dojdzie do walki Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) z Tysonem Furym (27-0, 19 KO). Jeśli jednak pięściarze ostatecznie skrzyżowaliby rękawice, promotor Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) jako murowanego faworyta starcia widziałby "Bronze Bombera".

- Może i kontrakty podpiszą, ale trzeba mieć potem nadzieję, że obaj potem wyjdą do ringu - stwierdził w rozmowie z Fighthype Hearn. - Myślę, że gdybym miał wymienić jednego gościa, z którym Wilder miałby się spotkać, by uczynić walkę Joshua - Wilder jeszcze większą, to byłby to właśnie Fury.

- Moim zdaniem ta walka to zła opcja dla Fury'ego w tej chwili, bo on nie odzyskał jeszcze swojego rytmu. Chyba dostaje za tę walkę ponad 20 milionów... nie rozumiem, dlaczego on się na nią decyduje. Może widzi coś, czego my nie widzimy, życzę mu szczęścia. Dla wagi ciężkiej to jest dobry pojedynek - dodał szef Matchroom Boxing.

Mauricio Sulaiman jest zadowolony z faktu, że po fiasku negocjacji na temat walki o cztery pasy wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) dojdzie ostatecznie do starcia czempiona WBC z Tysonem Furym (27-0, 19 KO).

- Fury to pięściarz z istotnymi osiągnięciami, wyraźnie pokonał Władimira Kliczką. Miał swoje problemy, ale wrócił do sportu, jest wysoki, silny boksuje technicznie... klinczuje, uderza, daje widowiskowe pojedynki. Anthony Joshua miał swoją szansę, ale ją zmarnował, negocjacje wyglądały bardzo źle. Pojawił się jednak Fury i będziemy mieli świetną walkę! - stwierdził w rozmowie z ESPN Deportes szef World Boxing Council.

Do konfrontacji Deontaya Wildera z Tysonem Furym dojść ma w listopadzie lub grudniu w Stanach Zjednoczonych, prawdopodobnie w Las Vegas. 

Trener Tysona Fury'ego (27-0, 19 KO) Ben Davison twierdzi, że jego podopieczny mógł rozstrzygnąć przed czasem walkę z Francesco Pianetą, jednak nie dostał na to zgody.

Szkoleniowiec olbrzyma z Wilmslow na dowód swojej teorii opublikował na Twitterze fragment nagrania z narożnika przed dziesiątą rundą sobotniej walki, na którym Fury pyta się go: "Mam go teraz skończyć? Mam go skończyć?". Odpowiedź jest przecząca.

Zagadnięty o to, dlaczego nie pozwolił swojemu zawodnikowi na "czasówkę", Davison odparł: - Na tym poziomie dyscyplina jest ważniejsza niż kolejny nokaut do spotów reklamowych.

Tyson Fury ostatecznie gładko pokonał Francesco Pianetę na punkty i w kolejnym występie skrzyżuje rękawice z czempionem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO).

Lennox Lewis spodziewa się, że choć Tyson Fury (27-0, 19 KO) nie błysnął formą w sobotniej walce z Francesco Pianetą, to w starciu z czempionem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) zaprezentuje dużo lepszy boks.

- Fury zaskoczył mnie już w przeszłości. Nie sądziłem, że tak dobrze poradzi sobie z Władimirem, zaboksował wtedy lepiej, niż się spodziewałem - przyznaje słynny Brytyjczyk.

- Niektórzy pięściarze potrafią we właściwym momencie stanąć na wysokości zadania i Fury wydaje się być jednym z nich. On może zrobić kilka walk na rozgrzewkę, ale w dużej walce zawsze wypadnie dobrze - ocenia Lennox Lewis.

Do pojedynku Tysona Fury'ego z Deontayem Wilderem dojść ma w listopadzie lub grudniu w USA. Minimalnym faworytem bukmacherów jest aktualnie Amerykanin.

Pod koniec roku w USA dojdzie do walki o pas WBC i linearne mistrzostwo świata wagi ciężkiej pomiędzy Tysonem Furym (27-0, 19 KO) i Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Zdaniem promującego Brytyjczyka Franka Warren nadchodzące starcie będzie znaczącym wydarzeniem w historii królewskiej dywizji.

- To najlepszy pojedynek w kategorii ciężkiej od dawna, czyż nie? - mówi Warren. - Kliczko - Joshua to też byłe dobra walka, nie przeczę, ale Kliczko był już pobity przez Fury'ego.

- Tych dwóch gości jest niepokonanych, to linearny czempion i mistrz WBC. To jest poziom konfrontacji Lennox Lewis - Mike Tyson. Myślę, że to duża walka - ocenia opiekun olbrzyma z Wilsmlsow.

Wszystko wskazuje na to, że Tyson Fury (27-0, 19 KO) do planowanej na koniec roku w USA walki z czempionem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) szykował się będzie za Oceanem.

- Obóz prawdopodobnie zlokalizowany będzie w Ameryce. Chcę, aby wszystko przebiegło, jak należy. To będzie najpewniej 10-12 tygodni w Ameryce, być może w Big Bear w Kalifornii lub Las Vegas, jeszcze nie wiem - mówi Brytyjczyk, który uważa, że po prawdziwą bokserską chwałę sięgnąć można tylko po drugiej stronie Atlantyku.

- Jeśli chcesz być najlepszy, musisz podbić Amerykę. Można być wielką rybą w małym brytyjskim akwarium, ale jeśli chcesz być Dom Pérignon, to musisz lecieć do Ameryki, tak jak Lennox Lewis i inni wielcy przede mną - przekonuje Fury.

Ricky Hatton uważa, że w planowanej na koniec roku walce o pas WBC wagi ciężkiej Tyson Fury (27-0, 19 KO) pokona Deontaya Wildera (40-0, 39 KO).

- To będzie wspaniała konfrontacja stylów - uważa słynny Brytyjczyk. - Wilder liczy zawsze na nokaut, a Fury sprawia, że ciosy jego rywali nie dochodzą do celu, on może zawsze przeboksować dwanaście rund. To jest jego gra.

- Deontay nie jest tak dobry technicznie, nie wiem, czy będzie w stanie ulokować swoje mocne uderzenie. Gdy ciężki trafia ciężkiego, może być po wszystkim, a prawa Wildera jest absolutnie mordercza - ocenia Hatton, który stał ostatnio w narożniku Fury'ego.

- Wilderowi wystarczy jeden złoty strzał, jednak zanim zada swój prawy, widać braki w jego technice. Wilder musi się dużo podciągnąć technicznie, jeśli chce pokonać najlepszego w obronie ciężkiego w historii. Stawiam, że Fury wygra na punkty - kończy "Hitman".

Aktualnie zdaniem bukmacherów nieznacznym faworytem hitowego starcia będzie Wilder, na którego kurs wynosi 1,8 przy 2,2 na Fury'ego.

Frank Warren, promotor byłego mistrza świata wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (27-0, 18 KO) poinformował, że data oraz miejsce walki z aktualnym czempionem WBC "królewskiej" dywizji Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) zostaną oficjalnie potwierdzone w ciągu 10 dni. 

- Sami jeszcze nie mamy pewności kiedy dokładnie ta walka się odbędzie. Potrzebujemy trochę czasu, żeby ustalić datę i miejsce. Myślę, że będziemy gotowi w ciągu 10 dni. Chcemy od razu dać też kibicom informacje dotyczące biletów, transmisji i praw telewizyjnych - wyjawił Warren.

Wilder od piątku przebywa w Europie. W weekend był obecny na gali w Belfaście, gdzie Fury wygrał na punkty z Francesco Pianetą. Dzisiaj Amerykanin spotkał się z Brytyjczykiem w Londynie, gdzie omawiano ostatnie szczegóły walki oraz kręcono klipy promocyjne. Hitowa walka odbędzie się w listopadzie lub grudniu w USA. 

 

Najnowsze komentarze