Patronat medialny


 


30 września na gali Suzuki Boxing Night w Łomży swoją pierwszą walkę o sześcioletniej przerwie stoczy były pretendent do pasa WBA wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO). Rywalem krakowianina będzie Michał Bołoz (2-4-2, 2 KO), a pojedynek rozegrany zostanie na zasadach boksu zawodowego.

34-letni Wawrzyk po raz ostatni boksował w 2016 roku, pokonując na gali Głowacki - Usyk Alberta Sosnowskiego. Później miał walczyć o tytuł WBC z Deontayem Wilderem, jednak wpadł podczas kontroli antydopingowej i zawiesił sportową karierę.

Andrzej Wawrzyk, trenujący obecnie pod okiem Zbigniewa Rauby, planuje łączyć start w boksie olimpijskim z pojedynkami zawodowymi. Pięściarz z Krakowa niedawno wspominał o możliwej walce z Mariuszem Wachem.

Add a comment

Boksujący w kategorii ciężkiej Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) szykuje się do powrotu na ring. Pięściarz z Krakowa planuje walczyć zawodowo i jednocześnie starać się o awans na Igrzyska Olimpijskie. W sobotę w Kielcach Wawrzyk zaliczył kilka rund sparingu zadaniowego z aktualnym wicemistrzem Polski Jackiem Gałązką.

Add a comment

Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) wraca do boksu i marzy o starcie na Igrzyskach Olimpijskich. Planuje też walkę z Mariuszem Wachem (36-8, 19 KO). Zapraszamy do wysłuchania wywiadu.

Add a comment

Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) oświadczył na Facebooku, że chciałby zmierzyć się z Mariuszem Wachem (36-8, 19 KO). Były pretendent do "zwykłego" pasa WBA wagi ciężkiej buduje aktualnie formą pod okiem Zbigniewa Raubo.

- Jak wiecie wracam do boksu olimpijskiego z pojedynczymi występami w boksie zawodowym. Podczas dzisiejszego biegu pomyślałem o bardzo ciekawym pojedynku, który możemy dać kibicom Andrzej Wawrzyk - Mariusz Wach - napisał 34-letni krakowianin.

- Miałem bardzo długą przerwę, więc jedna walka na rozgrzewkę i później pełne obroty, jak myślę o udziale w kwalifikacjach olimpijskich, gdzie poziom jest najwyższy - dodał Wawrzyk, który po raz ostatni boksował we wrześniu 2016 roku.

Add a comment

Były pretendent do "zwykłego" pasa WBA wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) wraca na ring. 34-letni pięściarz z Krakowa wznowił treningi pod okiem Zbigniewa Raubo. Co ciekawe, Wawrzyk planuje startować zarówno w boksie zawodowym jak i olimpijskim. Najpierw stoczyć ma profesjonalną 6-rundówkę, a później spróbować swoich sił w Mistrzostwach Polski.

Add a comment

Były pretendent do "zwykłego" pasa WBA wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) wraca na ring. 34-letni pięściarz z Krakowa wznowił treningi pod okiem Zbigniewa Raubo.

Co ciekawe, Wawrzyk planuje startować zarówno w boksie zawodowym jak i olimpijskim. Najpierw stoczyć ma profesjonalną 6-rundówkę, a później spróbować swoich sił w Mistrzostwach Polski. - Początkowo Andrzejowi brakowało mocy po tak długiej przerwie, ale jest coraz lepiej. Najważniejsze, że on boksuje, bo tego chce a nie dlatego że musi - mówi trener Raubo.

Andrzej Wawrzyk ostatni pojedynek stoczył we wrześniu 2016 roku, pokonując Alberta Sosnowskiego. W lutym 2017 roku miał stanąć naprzeciw Deontaya Wildera, jednak walka została odwołana po informacji o pozytywnym teście antydopingowym Polaka.

Add a comment

Przed niedoszłą walką z Deontayem Wilderem w twoim organizmie wykryto stanozolol - steryd anaboliczny.
Andrzej Wawrzyk: To były śladowe ilości… Szukałem, dzwoniłem po wielu państwach, żeby jeszcze raz przebadać tę odżywkę. Mało tego, pięć państw objeździliśmy! A udało się przebadać suplementy jedynie w Polskim Instytucie Leków. No i faktycznie wyszło minimalne stężenie zakazanej substancji. Na badanie wykonane w tysiącach trzy przecinek coś. No ale jest mówimy o substancji całkowicie zabronionej, więc nawet taka ilość jest decydująca.

Którą odżywkę dałeś do badania. Już otwartą, czy nową - zamkniętą?
Oczywiście swoją, otwartą. Walkę miałem mieć na początku 2017 r., suplement pochodził z 2016. A wiadomo, że dany suplement nie jest produkowany w jednym miejscu, tylko w Europie przynajmniej w dziesięciu, a w Stanach w trzydziestu. Do tego każda produkcja ma swoją serię. Pierwsze dwa numery odpowiadają za państwo, drugie za stan i dopiero są numery seryjne. A znaleźć taki sam suplement z tej samej serii… Nie dało się. Prawda jest taka, że człowiek nie wiedział, czego szuka. Wreszcie znaleźliśmy suplement z tego samego roku, lecz z Europy. I tak było już po sprawie, ale chciałem przebadać je dla samego siebie.

I co?
I w tej odżywce nie wyszło nic. Ale wiadomo, to już jakby inna fabryka.

Stanozolol, który wykryto w twoim organizmie to środek gwarantujący szybki przyrost siły oraz masy mięśniowej.
U nas jest to znane jako winstrol. Jak do mnie zadzwoniono, że jakiś stanozolol, to byłem w szoku. “Chłopie, k**wa, nie miałem pojęcia, że istnieje takie słowo!”. Sterydami nigdy się nie interesowałem. Poza tym, pomyśl, jakim musiałbym być durniem, gdybym podpisał papier na dobrowolne badanie wyrywkowe i liczył, że w przeciągu pół roku nikt do mnie nie przyjdzie. No, halo. Gościu jest myślący, potrafi sobie radzić życiowo, ma rodzinę, ma wszystko i jak debil przystępuje do programu Clean Boxing, a zaraz po podpisaniu wpierdziela sobie zastrzyk?

Faktycznie, musiałbyś być debilem.
Jak miałbym to regularnie brać? Przecież ja masy mięśniowej nigdy nie miałem. A w końcu brałbym środek, który ma mnie wysuszyć i dać mi masę mięśniową. A gdzie ja ją mam? Gdzie ją miałem?

Jak u ciebie teraz ze sportem?
Jak dwa razy w tygodniu znajdę godzinę, to biorę torbę i idę wypocić się na bieżni, żeby tego salcesonu nie mieć na wakacje aż tak dużo. Raz w tygodniu staram się też pouderzać w worek, bo brakuje mi boksu. Chciałbym częściej, ale nie jestem w stanie. Poza tym aktywnie spędzam czas z dziećmi. Rowery, piłka. Więc gdzieś tam staram się.

Pełna treść artykułu na Sporteuro.pl >>

Add a comment

Badania w Narodowym Instytucie Leków odżywki, którą zażywał Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) przed niedoszłą walką z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (38-0, 37 KO) wykazały zanieczyszczenie stanozololem - poinformował na Twitterze Andrzej Kostyra, szef działu sportowego "Super Expressu".

Pojedynek Wawrzyka z Wilderem miał odbyć się 25 lutego w Stanach Zjednoczonych. Do walki nie doszło ponieważ w organizmie Polaka wykryto śladowe ilości zabronionego stanozololu.

29-latek z Krakowa nie przyznawał się do winy i przypuszczał, że zakazana substancja znalazła się odżywkach, które zażywał, pomimo braku ich wyszczególnienia w oficjalnym składzie specyfiku. Wawrzyk przebadał odżywkę, którą zażywał przed niedoszłym pojedynkiem o mistrzostwo świata i potwierdził swoje przypuszczenia.

Kostyra twierdzi, że Wawrzyk będzie mógł ostatecznie udowodnić swoją niewinność, jeśli znajdzie w Europie zamkniętą puszkę odżywek tego samego producenta i z tej samej serii. Ta która została przebadana została wcześniej otwarta.

Add a comment

W ostatnich tygodniach polskim boksem wstrząsnęły dopingowe wpadki Andrzeja Wawrzyka (33-1, 19 KO) i Michała Cieślaka (15-0, 11 KO). O aktualnej sytuacji zawodników mówi w wywiadzie dla ringpolska.pl Andrzej Wasilewski.

Add a comment

W ciągu najbliższych dni spodziewana jest decyzja World Boxing Council dotycząca dyskwalifikacji Andrzeja Wawrzyka po wykryciu u Polaka niedozwolonego stanozololu. W wypowiedziach nie tylko samego pięściarza, ale także promotorów czy trenera, przejawia się wątek "amerykańskiej odżywki", która miała spowodować pozytywne testy VADA. Ruszyłem z pomocą, bo można bez walki zarobić miliony...

Mało rzeczy jest tak w Stanach Zjednoczonych regulowanych bardziej niż te, które sprzedaje się konsumentom. Żeby wejść na ogromny rynek jakim jest USA, trzeba przeskakiwać dziesiątki urzędniczych przeszkód. Ponieważ nie jestem i nie aspiruję do miana adwokata, postanowiłem zasięgnąć rady kogoś, kto praktykuje prawo - mecenasa Sama Cavnara. Opisałem sprawę Andrzeja i szybko doszliśmy do wniosku, że Wawrzyk i jego team są już prawie milionerami. Andrzej, według moich informacji, znalazł już laboratorium, którego wyniki badań odżywki zaakceptuje VADA, więc sprawa powinna być prosta. Żeby jeszcze ułatwić sprawę, zrobiłem prawną "ściągę".

Amerykańska odżywka, która w spisie składników nie wymienia zabronionego przez chyba przez każdą organizację antydopingową na świecie specyfiku, to bomba prawna.
Sam Cavnar: Przede wszystkim trzeba ustalić, czy odżywka jest amerykańska, tzn. czy produkująca ją firma podlega jurysdykcji odpowiednich organów kontrolnych w USA. Jeśli by tak było, pięściarz ma przed sobą możliwość złożenia kilkunastu, zarówno stanowych, jak i federalnych pozwów. Między innymi, ale nie tylko, o oszustwo, złamanie praw ochrony konsumenta oraz najprawdopodobniej o złamanie kontraktu pomiędzy kupującym i sprzedającym/producentem.

Przyjmując, że wspomniany przez Ciebie podstawowy warunek zostaje spełniony, jaka jest kolejna droga postępowania i na co mógłby liczyć poszkodowany czyli Andrzej Wawrzyk?
Nie tylko on, ale wszyscy związani z odwołaniem jego występu na tak prestiżowym wydarzeniu jak walka o tytuł mistrza świata, na ogólnodostępnej stacji telewizyjnej. W takim przypadku, oczekiwałbym od pozywającego i jego przedstawiciela prawnego, wystąpienie o całą serię odszkodowań. Zaczynając od narażenia zdrowia poprzez nieświadome przyjmowanie zabronionych specyfików, poprzez straty finansowe związane z brakiem udziału w danej imprezie aż do strat finansowych, utraty możliwości zarobkowych związanych z możliwą dyskwalifikacją. Radziłbym także prawnikowi zbadanie opcji starania o odszkodowania za utratę reputacji. I jeszcze jedno - w zależności od stanowej lub federalnej jurysdykcji miejsca, gdzie sprawa zostałaby złożona, możliwe jest odzyskanie nie tylko potencjalnych kar nałożonych na zawodnika, ale także wszystkich kosztów prawnych. Chętnych na przyjęcie takiej sprawy nie powinno zabraknąć.

Add a comment