onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Sergiej Werwejko (5-1, 3 KO) po marcowej porażce z Marcelo Nascimento zmienił trenera i rozpoczął współpracę z Krzysztofem Drzazgowskim. - Czas na wprowadzenie nowego gracza na rynku polskim w wadze ciężkiej. Dajcie mi czas, a po raz kolejny pokażę, że pięściarze spod mojej ręki są najlepsi i znów napsujemy paru osobom krwi - zapowiada nowy trener Ukraińca.

 

Marcelo Nascimento (23-14, 20 KO) pokonał przez techniczny nokaut w piątej rundzie Sergieja Werwejkę (5-1, 3 KO) w walce wieczoru gali w Żyrardowie.

28-letni Ukrainiec mieszający w Warszawie rozpoczął nieźle, ale Brazylijczyk z każdą minutą zyskiwał przewagę. Werwejko starał się rozpoczynać akcje lewym prostym, jednak Nascimento przepuszczał pierwsze uderzenie rywala i kontrował obszernymi sierpowymi.

Brazylijczyk po raz pierwszy mocno wstrząsnął przeciwnikiem w trzeciej rundzie po ciosie z prawej ręki. W kolejnych minutach Werwejko był coraz badziej zmęczony, a Brazylijczyk coraz skuteczniejszy. Ukrainiec kilkukrotnie padał na deski bez ciosu, aż w końcu został zastopowany w piątym starciu po serii uderzeń bez odpowiedzi.

Dla Werwejki była to pierwsza porażka na zawodowych ringach. Nascimento wygrał po raz pierwszy od kwietnia ubiegłego roku.

Dziś w Żyrardowie kolejna gala coraz prężniej rozwijającej się grupy Fight Events. W karcie imprezy: pojedynek olbrzymów w wadze ciężkiej pomiędzy Siergiejem Werwejko i Marcelo Luizem Nascimento, "walka o wszystko" Jordana Kulińskiego z Piotrem Podłuckim, a także występy Norberta Dąbrowskiego, Pauliny Raszewskiej i Kamila Gardzielika. Zapraszamy do komentowania i typowania wyników. Transmisja z gali : godz. 20.30 - Polsat Sport Fight, godz. 22.55 - Polsat Sport.

Dziś na gali w Żyrardowie swoją pierwszą walkę wieczoru stoczy Siergiej Werwejko (5-0, 3 KO). Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z boksującym w wadze ciężkiej pięściarzem grupy Fight Events, który skrzyżuje rękawice z ostatnim rywalem Mariusza Wacha -  Marcelo Luizem Nascimento (22-14, 19 KO).

Transmisja z gali : godz. 20.30 - Polsat Sport Fight, godz. 22.55 - Polsat Sport

Sergiej Werwejko (5-0, 3 KO) okazał się lżejszy od Marcelo Nascimento (22-14, 19 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą Friday Boxing Night w Żyrardowie. Mieszkający w Warszawie Ukrainiec wniósł 103,5 kg, zaś Brazylijczyk 104,5 kg.

Sergiej Werwejko (5-0, 3 KO) okazał się lżejszy od Marcelo Nascimento (22-14, 19 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą Friday Boxing Night w Żyrardowie. Mieszkający w Warszawie Ukrainiec wniósł 103,5 kg, zaś Brazylijczyk 104,5 kg.

Pojedynek został zakontraktowany na osiem rund. Dla Nascimento będzie to drugi występ przed polską publicznością. W maju ubiegłego roku Brazylijczyk stoczył bardzo wyrównany pojedynek z Mariuszem Wachem.

Transmisję z gali przeprowadzą telewizje Polsat Sport Fight od godz. 20.30 oraz Polsat Sport od godz. 22.55. Pozostałe wyniki ważenia:
Jordan Kuliński (77 kg) - Piotr Podłucki (78,2 kg)
Norbert Dąbrowski (82 kg) - Michał Graszek (85 kg)
Kamil Gardzielik (76,4 kg) - Kasjan Inglot (77 kg)
Paulina Raszewska (54,7 kg) - Bojana Libiszewska (55 kg)

W piątek na gali w Żyrardowie w swoim najważniejszym pojedynku w dotychczasowej karierze boksujący w wadze ciężkiej Sergiej Werwejko (5-0, 3 KO) zmierzy się z Brazylijczykiem Marcelo Nascimento (22-14, 19 KO). Promotor mieszkającego w Polsce Ukraińca Marcin Piwek zamierza podtrzymać dobre tempo startowe swojego zawodnika, który poprzednią walkę stoczył w grudniu.

- Chcemy mu zorganizować jeszcze trzy walki w tym roku, zobaczymy, jak to się wszystko będzie toczyło, jak będzie przechodził etapami przez te pojedynki - stwierdził w poniedziałkowym "Puncherze" szef grupy Fight Events.

- Siergiej ma potencjał i chcemy to wykorzystać, więc nie chcemy mu budować tego rekordu ["na sprzedaż"]. Gdybyśmy zamierzali tylko zbudować rekord, to nie sprowadzalibyśmy Nascimento z Brazylii. Chcemy zbudować Siergieja na jakichś nazwiskach, żeby w przyszłości coś osiągnął - dodał Marcin Piwek. 

Podczas gali w Żyrardowie dojdzie także do bardzo ciekawie zapowiadającego się starcia pomiędzy Jordanem Kulińskim (3-0-1, 1 KO) i Piotrem Podłuckim (4-0, 2 KO). W ringu zaprezentują się ponadto Norbert Dąbrowski (19-6-1, 7 KO), Kamil Gardzielik (1-0, 0 KO) i debiutująca w gronie zawodowców Paulina Raszewska.

Kup bilet na galę w Żyrardowie, ceny już od 25 PLN >> 

Telewizje Polsat Sport Fight i Polsat Sport pokażą na żywo piątkową galę organizowaną przez grupę Fight Events w Żyrardowie. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie pojedynek w wadze ciężkiej pomiędzy Sergiejem Werwejko (5-0, 3 KO) i Brazylijczykiem Marcelo Nascimento (22-14, 19 KO).

Żyrardowskiej publiczności zobaczy także m.in. pojedynki Jordana Kulińskiego z Piotrem Podłuckim, Norberta Dąbrowskiego z Michałem Graszkiem. Pierwszą zawodową walkę stoczy Paulina Radziszewska, a drugi profesjonalny występ zaliczy Kamil Gardzielik.

Transmisja w Polsacie Sport Fight rozpocznie się w piątek od godz. 19.00. Polsat Sport dołączy się do relacji od godz. 22.55.

Już w najbliższy piątek na gali Fight Events w Żyrardowie Siergiej Werwejko (5-0, 3 KO) zmierzy się z Marcelo Luizem Nascimento (22-14, 19 KO). Werwejko do starcia z doświadczonym Brazylijczykiem, który w zeszłym roku dał bardzo trudną walkę Mariuszowi Wachowi, szykuje się pod okiem Dariusza Mroza.

Kup bilet na galę w Żyrardowie, ceny już od 25 PLN >> 

- Gdyby ktoś dwa lata temu powiedział mi, że będę zawodowym bokserem, to nie uwierzyłbym, ale stało się tak i zrobię wszystko, żeby osiągnąć tyle ile się da - mówi boksujący w wadze ciężkiej Siergiej Werwejko (5-0, 3 KO), który 17 marca w Żyrardowie zmierzy się z ostatnim rywalem Mariusza Wacha Brazylijczykiem Marcelo Luizem Nascimento (22-14, 19 KO). Zapraszamy do lektury rozmowy z mieszkającym w Polsce Ukraińcem, który kilka lat temu dzielił ring m.in. z czempionem WBO dywizji junior ciężkiej Oleksandrem Usykiem. 

Siergiej, jak rozpoczęła się twoja przygoda z boksem? Mając blisko dwa metry mógłbyś uprawiać tez inne sporty... 
U mnie w rodzinie wszyscy trenowali boks, trenował ojciec, wujek był mistrzem ZSRR, trenował też mój brat, którego zabili. Startowałem w różnych turniejach, mistrzostwach Ukrainy, ale zawsze brakowało trochę szczęścia, żeby wypłynąć na szersze wody.

Miałeś okazję poznać się z rodakami, którzy teraz rządzą na ringach zawodowych?
Tak, podczas obozów np. przed mistrzostwami Ukrainy trenowaliśmy razem, byli tacy zawodnicy jak Łomaczenko, Usyk, Strecki, który teraz też walczy w Polsce.

Którego cenisz sobie najwyżej?
Zdecydowanie Łomaczenko, ale Usyk też sobie dobrze radzi, ma świetną pracę nóg, robiłem z nim "zadaniówki" i wiem, jak ciężko się z nim boksuje.

Byłeś zaskoczony wrześniową wygraną Usyka z Krzysztofem Głowackim?
Nie, szczerze mówiąc, to spodziewałem się takiego wyniku. Ja miałem w pamięci jak Oleksandr boksował dawno temu, a wiedziałem i widziałem, że teraz jest jeszcze lepszy. Ja do dziś pamiętam jego szybkość z treningów.

Jak znalazłeś się potem w Polsce?
Rzuciłem boks po przegranej na mistrzostwach Ukrainy, chciałem coś zmienić w swoim życiu, zarobić jakieś pieniądze, zobaczyć świat i po prostu przyjechałem do Polski do pracy. Muszę przyznać, że lekko na początku nie było. Po dwóch miesiącach pracy w cegielni rano dosłownie nie mogłem zacisnąć dłoni. Zmieniłem w końcu pracę, zacząłem pracować na budowie i tam poznałem kolegę, który poznał mnie z trenerem Darkiem Mrozem. Zrobiłem z nim jedną tarczę, poruszałem się trochę i później dostałem telefon, czy nie chciałbym wystąpić na turnieju "Walka Gigantów" w Kielcach. Nie trenowałem co prawda rok, ale doszedłem tam do finału.

Potem wszystko nabrało tempa?
Tak, zacząłem regularne treningi. Chodziłem na 7. do pracy, potem na trening i z treningu wracałem do pracy. Miałem nadzieję, że przyniesie to jakieś rezultaty.

A jak trafiłeś do drużyny Hussars Poland do ligi WBS?
Na tym turnieju w Kielcach przegrałem po równej walce z Brzeskim i chciałem mu się zrewanżować później na turnieju Stamma. On niestety się wycofał, a ja wygrałem cały turniej. Po tym turnieju zaproszono mnie do WSB.

Potem był już boks zawodowy…
Przyznam się, że gdyby ktoś mi dwa lata temu powiedział, że będę zawodowym bokserem, to nie uwierzyłbym, ale stało się tak i zrobię wszystko, żeby osiągnąć tyle ile się da.

17 marca czeka cię walka z Marcelo Luizem Nascimento. Jak przebiegły przygotowania?
Dobrze. Mam za sobą obóz w Zakopanem, byłem na sparingach u Mariusza Wacha, potem sparowałem też z Michałem Cieślakiem, Krzysztofem Koselą i Jankiem Błachowiczem. Sparingi poszły dobrze, czuję się dobrze, teraz łapię szybkość i świeżość.

Co wiesz o rywalu, oglądałeś jego walkę z Mariuszem Wachem?
Tak, niewygodny, doświadczony zawodnik, boksował z dobrymi pięściarzami. Spodziewam się trudnej walki, ale jestem dobrej myśli, bo jestem dobrze przygotowany. Liczę, że będę od niego szybszy, mamy odpowiednią taktykę na tę walkę. Mariuszowi w walce z Nascimento zabrakło trochę aktywności i dlatego ten pojedynek tak wyglądał.

W polskiej wadze ciężkiej sporo się ostatnio dzieje. Masz kogoś na oku z Polaków?
Na razie myślę tylko o Nascimento, muszę najpierw wygrać tę walkę. Brazylijczyk udowodnił w pojedynku z Mariuszem Wachem, że jest trudnym rywalem.

Kup bilet na galę w Żyrardowie, ceny już od 25 PLN >> 


Najnowsze komentarze