onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Adam Balski (11-0, 8 KO) wraca do zdrowia po tym jak Demetrius Banks złamał mu szczękę podczas listopadowej gali w Częstochowie. Polak wygrał, ale cały czas odczuwa skutki tej kontuzji.

- Nie mogę gryźć, więc jem przez słomkę lub łyżeczkę i z tego powodu schudłem już ponad 6 kg - tłumaczy "Super Expressowi" Balski.

Pięściarz z Kalisza po walce w Częstochowie miał wylecieć do USA na treningi z Gusem Currenem, jednak obecnie nie wie, jaka będzie jego przyszłość.

- Jedni mówią to, drudzy tamto i sam już nie wiem, co mnie czeka. Jeśli będzie trzeba wrócić do pracy, to nie będę miał z tym problemu, ale zapewniam, że nie zrezygnuję z boksu - deklarował Balski, który do niedawna pracował w firmie transportowej (przewoził armaturę łazienkową).

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

Dzięki sobotniemu zwycięstwu nad Demetriusem Banksem na gali w Częstochowie Adam Balski (11-0, 8 KO) awansował o cztery lokaty w światowym rankingi wagi junior ciężkiej portalu Boxrec. Pięściarz z Kalisza plasuje się aktualnie na 47. miejscu. Banks jest 206.

Na liście polskich "cruiserów" Balski pozostał na czwartej pozycji. Wyprzedzają go Krzysztof Głowacki, Mateusz Masternak i Krzysztof Włodarczyk.

Polacy w rankingu Boxrec wagi junior ciężkiej: 3. Krzysztof Głowacki, 22. Mateusz Masternak, 24. Krzysztof Włodarczyk, 47. Adam Balski, 135. Łukasz Janik, 161. Nikodem Jeżewski, 177. Michał Olaś, 360. Krzysztof Twardowski, 423. Dariusz Skop, 477. Artur Łazarian.

W pojedynku poprzedzającym główne wydarzenie gali w Częstochowie boksujący w kategorii junior ciężkiej Adam Balski (11-0, 8 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Demetriusa Banksa (9-3, 4 KO).

Faworyzowany Polak od pierwszego gongu walczył bardzo ostrożnie, nie dążąc za wszelką cenę do wygranej przed czasem. Nastawiony defensywnie rywal dopiero w trzeciej rundzie ruszył do zdecydowanej ofensywy, trafiając zawodnika z Kalisza mocnymi ciosami sierpowymi.

W czwartej odsłonie Balski posłał Amerykanina na deski. Pięściarz Tymex Promotions kontynuował natarcie w piątym starciu, jednak ataki Polaka w kolejnych rundach nie były już tak skuteczne i o wyniku walki zadecydowali sędziowie, punktując 80-70, 80-71, 79-72.

Adam Balski zdradził tuż po ostatnim gongu, że już w pierwszej rundzie pojedynku doznał złamania szczęki. Kaliszanin prosto z hali udał się do szpitala.

Adam kiedy rozpocząłeś swoja przygodę z boksem i jak to wyglądało? Jakie były początki?
Adam Balski:
Pierwszy raz poszedłem na salę bokserską w wieku 15 lat. Wcześniej trenowałem siatkówkę, grałem nawet w kadrze Wielkopolski. Uczęszczałem na zajęcia w siatkarskiej szkole sportowej. Chciałem też nauczyć się bić. Próbowałem wielu sportów: karate, jujitsu, boksu. Na początku nie myślałem o startach w zawodach pięściarskich.

Czy jest jakiś bokser, którym się inspirujesz?
Oglądam bardzo dużo pięściarzy z zagranicy. Szczególnie mogę wyróżnić Roya Jonesa i Mike'a Tysona.

Byłeś spokojnym chłopakiem, czy zdarzało Ci się sprawdzać swoje umiejętności np. na podwórku?
Nie ma się czym chwalić ale sporo tych walk na ulicy miałem.(śmiech)

Jest jakaś akcja, która utkwiła Ci w pamięci?
Tak, owszem w walentynki nie pamiętam jednak, którego roku. Miała być romantyczna kolacja i disco polo. Niestety skończyło inaczej. „Skasowałem” trzech kolesi mimo, że nie zacząłem. Jechałem wtedy jako … kierowca. No kilka nokautów było (śmiech)

Boksujesz w kategorii junior ciężkiej, to kategoria mocno obsadzona polskimi zawodnikami. Chciałbyś walczyć z tymi najlepszymi?
Wolałbym nie walczyć z rodakami, jeśli jednak będzie taka potrzeba to wyjdę do ringu.

18 listopada zawalczysz na gali MB Promotions Tymexu i AG Promotions. Jak idą przygotowania? Jak forma?
Forma super trenujemy ciężko, szlifujemy technikę i czekamy na pojedynek

Nawiązałeś współpracę z Gusem Currenem terenem Tomka Adamka , to będzie dłuższa współpraca czy tylko na ten występ?
Co do trenera to nie wiem jak będzie później. Na razie nie chcę nic mówić bo sam szczegółów nie znam. [...]

Razem na sali z Tomkiem Adamkiem jest jak…? Można się sporo od naszego weterana nauczyć? Jaka panuje atmosfera?
Atmosfera na sali jest super. Przebywanie na sali z Tomkiem to ogromny zastrzyk energii. Tomek bardzo ciężko pracuje, jest szybki Nic tylko się przyglądać i się od niego uczyć.

Cała rozmowa z Adamem Balskim na portalu wringu.net >>

Dzięki sobotniemu zwycięstwu nad Łukaszem Janikiem startujący w kategorii junior ciężkiej Adam Balski zanotował znaczący skok w rankingu statystycznego portalu bokserskiego Boxrec. Podopieczny Piotra Wilczewskiego, który na gali Polsat Boxing Night pokonał doświadczonego "Lucky Looka" przez nokaut, awansował z 80. na 49. pozycję. Wśród polskich "200-funtowców" Balski zajmuje nadal piąte miejsce. 

Spośród wszystkich Polaków, którzy zaprezentowali się w sobotę w gdańskiej ERGO Arenie, najwyżej notowany na listach Boxrec jest Krzysztof Głowacki - czwarty na świecie w kategorii junior ciężkiej. 

Zwycięzcy PBN7 w rankingach Boxrec: waga ciężka - 26. Tomasz Adamek; waga junior ciężka - 4. Krzysztof Głowacki, 26. Mateusz Masternak, 49. Adam Balski; waga średnia - 8. Maciej Sulęcki, 37. Robert Talarek; waga super lekka - 90. Łukasz Wierzbicki. 

- Nie wiemy, co Łukasz robił przez dwa lata, ale wiemy, że to wojownik - mówi Adam Balski (9-0, 7 KO), który dzisiaj na gali Polsat Boxing Night stoczy walkę z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Łukaszem Janikiem (28-3, 15 KO).

 

- Moim idolem jest Artur Szpilka, pokazał, że można zrobić coś z niczego - mówi Adam Balski (9-0, 7 KO), który w sobotę na gali Polsat Boxing Night zmierzy się z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Łukaszem Janikiem (28-3, 15 KO).

- Lubię oglądać wywiady Szpilki i patrzeć na jego boks. Wiadomo, że każdy jest inny, ale gdzieś tam ma swoich idoli. Nie mówię, że chcę być identyczny jak on, ale Szpilka na pewno pokazał, że ciężką pracą można dojść daleko i osiągnąć dużo - przekonuje Balski.

26-latek z Kalisza w tym roku stoczył już dwie walki, wygrywając z Dariuszem Skopem i Tarasem Oleksiejenką. Do tej pory Balski łączył treningi bokserskie z pracą kierowcy, ale wygrana z Janikiem może zmienić jego przyszłość.

- Chciałbym móc skupić się wyłącznie na boksie, jeść odżywki, spać i trenować. To jest moje marzenie na dzisiaj i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się to osiągnąć - mówi kaliszanin.

Walka z Balskim będzie dla Janika powrotem do boksu po ponad dwuletniej przerwie. W narożniku zawodnika z Jeleniej Góry pojawi się były pretendent do tytułu mistrza świata wagi lekkiej Maciej Zegan.

 


Najnowsze komentarze