onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • miszigen
  • Maciek Słupsk
  • Lucas88
  • Kamel80
  • Waldek

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

25 lutego na gali organizowanej w Szczecinie dojdzie do walki Michała Syrowatki (16-1, 5 KO) z Elmo Trayą (11-2, 8 KO) - poinformował na Twitterze Tomasz Babiloński, jeden z organizatorów imprezy.

Dla 20-letniego Filipińczyka będzie to druga wizyta na polskiej ziemi. W sierpniu Traya przegrał jednogłośnie na punkty z Przemysławem Runowskim w pojedynku o młodzieżowy pas WBC Intercontinental.

Syrowatka w ubiegłym roku stoczył trzy walki, a ostatni raz boksował w listopadzie. Głównym wydarzeniem gali w Szczecinie będzie rewanż Mike'a Mollo z Krzysztofem Zimnochem.

Na gali w Łomiankach kolejne zwycięstwo do zawodowego rekordu dopisał boksujący w kategorii super lekkiej Michał Syrowatka (16-1, 5 KO). Ełczanin wygrał przez techniczny nokaut po piątej rundzie z Norwinem Galo (7-6, 5 KO).

Wcześniej w pojedynku w wadze ciężkiej Marcin Siwy (16-0, 6 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Michaela Sprotta (42-27, 17 KO), niezwyciężona zawodniczka dywizji lekkiej Oleksandra Sidorenko (5-0, 0 KO) wypunktowała Milenę Svonję (2-2, 0 KO), a startujący w kategorii super średniej  Paweł Rumiński (2-0, 2 KO) zastopował w pierwszej rundzie Vladimira Fecko (10-85-3, 1 KO).

- Bardzo przeżyłem porażkę z Jackiewiczem - mówi Michał Syrowatka (15-1, 4 KO), który w sobotę na gali w Łomiankach zmierzy się z Norwinem Galo (7-5, 5 KO). Dla 28-latka z Ełku będzie to trzeci tegoroczny występ.

Na pierwszy trening boksu pojechałem razem z kolegą, z którym grałem w piłkę. Jego ojciec miał w Ełku szkółkę bokserską i to tam zaczęła się moja przygoda z boksem.

Dobrego pięściarza cechuje przede wszystkim inteligencja, serce do walki, szybkość i dynamika. To najważniejsze cechy - całej reszty można się nauczyć, wszystko można wypracować. Nie mi oceniać, czym się wyróżniam na tle pozostałych pięściarzy, ale wydaje mi się ze jak na polski rynek, jestem dość niekonwencjonalnym zawodnikiem. Nie boksuje szablonowo, staram się robić pewne rzeczy troszkę inaczej niż inni.

Momentem, w którym zrozumiałem, że boks nie musi być tylko moją pasją, ale też pracą, była pierwsza walka o tytuł Mistrza Polski Seniorów. To wtedy zacząłem dostawać pierwsze pieniądze z boksu. Sport nauczył mnie pokory, sumienności i systematyczności. Bez tego nie ma szansy, żeby cokolwiek osiągnąć

Już raz zapowiedziałem, że jeśli nic się nie zmieni, nie przedłużyłbym kontraktu z promotorem. Myślę, że szanse na związanie się kontraktem z kimś innym zawsze się znajdą, a jeśli nie będzie takiej możliwości, spróbuję złapać takie kontakty, by wyjeżdżać na jakiekolwiek walki za granicę, bo ciężko będzie mi z dnia na dzień całkowicie zrezygnować z boksu. Choć muszę traktować boks również jako zarabianie pieniędzy, to wiem, że żaden pięściarz nie uprawiałby boksu, gdyby tego nie kochał. Każdy, kto boksował, wie jak wiele pracy to kosztuje i że przeliczając ten czas na pieniądze, nie bardzo się to opłaca. Nigdy nie wycofałbym się z walki tylko ze względów finansowych. Jeżeli miałbym na walce zyskać coś znaczącego, to nawet jeśli byłyby to słabe pieniądze, nie zrezygnowałbym z niej.

Przed rewanżem z Jackiewiczem doszło do "walki na komentarze" między moim, a Rafała profilem na Facebooku. Nie byłem za to odpowiedzialny, bo ktoś inny prowadził mój profil i po tej sytuacji ta osoba została od tego zadania odsunięta. Nie lubię się wdawać w potyczki słowne, nie jest mi to do niczego potrzebne. Wolę pracować w ciszy, hałas zrobić w ringu.

Bardzo przeżyłem porażkę z Rafałem. Patrząc na to z perspektywy czasu, wiem że byłem mentalnie nieprzygotowany do tej walki. Kilka spraw w życiu prywatnym mi się posypało i choć nie chcę się usprawiedliwiać, to wiem, że miało to pośredni wpływ na moją dyspozycję. Tamtego wieczoru coś poszło nie tak i choć po walce mówiłem o rzuceniu boksu, już po dwóch czy trzech dniach, ten pomysł wydał mi się głupi. Chciałem rewanżu i dążyłem do niego, zrewanżowałem się i jestem zadowolony. 

Pełna treść artykułu na blogu "Bazyliowy Mus" >>

34-letni Norwin Galo (7-5, 5 KO) będzie ostatecznie rywalem Michała Syrowatki (15-1, 4 KO) podczas zaplanowanej na 5 listopada gali w Łomiankach. Wcześniej do pojedynku z 28-latkiem z Ełku przymierzany był zdecydowanie mocniejszy Rustam Nugajew.

Pochodzący z Nikaragui Galo większość pojedynków w swojej karierze toczył piórkowej i super piórkowej. Ostatni raz Galo walczył trzy tygodnie temu, przegrywając z Mitchellem Smithem. 34-latek poddał się po czwartej rundzie z powodu kontuzji prawej ręki.

Syrowatka w tym roku zanotował już dwie wygrane, pokonując Rafała Jackiewicza i Andreia Staliarczuka. W Łomiankach zaboksują także m.in. Dariusz Sęk, który zmierzy się z Marokańczykiem Mustafą Chadlioui oraz Marcin Siwy, który skrzyżuje rękawice z Michaelem Sprottem. Walką wieczoru będzie pojedynek o pas EBU pomiędzy Ewą Brodnicką i Anitą Torti.

34-letni Rosjanin Rustam Nugajew (27-7-1, 17 KO) będzie rywalem Michała Syrowatki (15-1, 4 KO) podczas zaplanowanej na 5 listopada gali w Łomiankach. Walkę zakontraktowano na osiem rund - poinformował na Twitterze Mateusz Borek.

Nugajew ostatni raz boksował ponad dwa lata temu, przegrywając przed czasem z Denisem Szafikowem. Tamten pojedynek miał status eliminatora do pasa IBF wagi lekkiej.

Syrowatka w tym roku zanotował już dwie wygrane, pokonując Rafała Jackiewicza i Andreia Staliarczuka. W Łomiankach zaboksują także m.in. Dariusz Sęk, który zmierzy się z Marokańczykiem Mustafą Chadlioui oraz Marcin Siwy, który skrzyżuje rękawice z Michaelem Sprottem.

Ostatni raz walczyłeś pięć miesiące temu na gali w Tarnowie. Wypunktowałeś wówczas w rewanżowym pojedynku doświadczonego Andreia Staliarcauka. Tamten pojedynek był dla ciebie pierwszym po wygranej rewanżowej walce z Rafałem Jackiewiczem. Zapomniałeś już w pełni o tej dość niespodziewanej porażce z Rafałem w Ełku?
Michał Syrowatka: Ostatni raz walczyłem pięć  miesięcy temu. O porażce nie zapomniałem, ale również nie mam zamiaru, ani nie staram się o niej zapominać. Ta porażka przypomina mi, że każdego przeciwnika trzeba traktować bardzo poważnie i w 100 procentach skupiać się na walce.

Po tamtej przegranej byłeś załamany. Powiedz jakie wnioski wyciągnąłeś wraz z trenerami na przyszłość analizując tamtą przegraną?
W pierwszej chwili po walce byłem zdruzgotany, ale szybko zmieniło się moje nastawienie do tej sprawy. Po prostu taki jest boks i życie, że porażki się przytrafiają nawet najlepszym i po nich trzeba wstać silniejszym i zapierdzielać jeszcze bardziej. Wniosków za wiele nie wyciągnęliśmy, bo doskonale wiemy, że w tamtej walce nie byłem sobą, byłem rozkojarzony przez sprawy osobiste i walczyłem w zdecydowanie za dużej wadze dla siebie na tamten czas.

Rozumiem, że przygotowujesz się aktualnie do walki na gali w Żyrardowie Andrzeja Gmitruka, która ma się odbyć 4 listopada. Możesz to potwierdzić? Jak idą przygotowania do kolejnej  zawodowej walki?
W tym momencie przebywam na co dzień w Warszawie, gdzie trenuje pod okiem trenera Andrzeja Gmitruka do najbliższej gali organizowanej przez niego. Przygotowania idą dobrze, w tym tygodniu zaczynamy mocne sparingi.

Przemysław Runowski otwarcie przyznaje, że chętnie zmierzyłby się z tobą. Podobno miałeś już oferty od promotorów Runowskiego. Czy jesteś chętny na taką walkę? Według ciebie kiedy mogłoby do niej dość? Jeśli walka z Przemkiem Runowskim to tylko i wyłącznie na dużej gali PBN?
Tak. Już kilka razy słyszałem o chęci walki Przemka ze mną. Ofertę otrzymałem jedną, po walce kwietniowej, po której nie byłem w pełni formy. Więc musiałem odmówić. Oczywiście, że może do takiej walki dojść, jeśli stacja Polsat byłaby zainteresowana skonfrontowaniem nas. Myślę, że byśmy się dogadali.

Pełna treść artykułu na blogu "Wokół Ringu" >>

Michał Syrowatka (15-1, 4 KO) i Dariusz Sęk (26-2-1, 8 KO) rozpoczęli obóz przygotowawczy w Karpaczu. Nad formą pięściarzy będzie tam czuwał Paweł Kłak.

Pierwszy trener zawodników z Ełku oraz Tarnowa pozostał w Warszawie, gdzie skupia się na przygotowaniach Ewy Piątkowskiej i Pawła Stępnia do wrześniowej gali Polsat Boxing Night. Piątkowska zaboksuje tam o pas WBC z Aleksandrą Magdziak Lopes, zaś Stępień zmierzy się z Norbertem Dąbrowskim.

Syrowatka i Sęk kolejne walki mają stoczyć na imprezie organizowanej przez Andrzeja Gmitruka na początku października. W listopadzie obu pięściarzy czekają najprawdopodobniej poważniejsze ringowe sprawdziany.

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Michałem Syrowatką (15-1, 4 KO), który na ring powróci prawdopodobnie podczas październikowej gali organizowanej przez Andrzeja Gmitruka.

Najlepszy polski pięściarz wagi super lekkiej Michał Syrowatka (15-1, 4 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Andreia Staliarczuka (11-26-5, 2 KO) w pojedynku poprzedzającym główne wydarzenie gali w Tarnowie. Po sześciu rundach sędziowie punktowali 59-54 i dwukrotnie 60-53.

28-letni Syrowatka boksował w spokojnym tempie i kontrolował przebieg walki. W trzecim starciu Białorusin znalazł się na deskach po mocnym prawym sierpowym, a przed nokautem uratował go gong.

W kolejnych rundach Polak cały czas przeważał nad przeciwnikiem i trafiał mocnymi uderzeniami w różnych płaszczyznach, ale twardy Staliarczuk nie dopuścił do kolejnych nokdaunów. Dla Syrowatki było to drugie tegoroczne zwycięstwo.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze