onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 





Deontay Wilder (40-0, 39 KO) zadrwił w mediach społecznościowych ze słów Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO), który w rozmowie z The Sun zapowiedział, że w unifikacyjnej walce o cztery pasy wagi ciężkiej mocno pobije "Bronze Bombera".

- Nie mam tu nic do stracenia i zgotuję mu piekło, strasznie go rozpier***! Widzieliście już, że ja mogę w walce trafić do piekła i wydostać się z niego. Podoba mi się to! - oznajmił w weekend AJ, nawiązując do swojej ringowej wojny z Władimirem Kliczką.

- Sami widzicie, że ludzie potrafią fajnie gadać, ale nie są gotowi, by przejść przez dolinę cienia śmierci... by swoje osiągnąć - skomentował groźnie brzmiącą wypowiedź rywala zza Oceanu "Bronze Bomber".

- On powiedział, że był w piekle, wyszedł z niego i podobało mu się tam. Najwidoczniej nie spotkał tam diabła albo kłamie. Może i można się dobrze bawić w piekle i wyjść stamtąd, ale tylko jeśli nie zabierzesz kasy, która tam czeka - dodał Wilder.

Amerykański czempion, opublikował też nagranie wideo sprzed kilku tygodni, na którym Joshua deklaruje, że jeśli otrzyma za walkę z Wilderem 50 milionów dolarów, to momentalnie ją zaakceptuje, tymczasem promotorzy olbrzyma z Alabamy już od dłuższego czekają na pozytywną odpowiedź ze strony Brytyjczyka, mimo, że oczekiwaną przez niego kwotę już mu zaproponowali.

Teddy Atlas jest zdania, że ekipa mistrza świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) nie powinna się spieszyć z unifikacyjną walką z czempionem WBC Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO).

Były trener Mike'a Tysona a obecnie ekspert ESPN zapytany w audycji Sirius XM Boxing's Radio, czy AJ powinien teraz skrzyżować rękawice z "Bronze Bomberem", odparł: - Nie! Wilder jedno potrafi na pewno: bije mocno jak skurczybyk!

- Dlaczego [ludzie Joshuy] mieliby ryzykować, skoro mogą walczyć z kimś innym? Jeśli oni postawią teraz Joshuę naprzeciw Wildera, to powinni trafić do więzienia! - przekonywał Atlas, dodając: - Na razie Joshua może zarabiać, boksując z innymi. Ta walka za rok czy dwa będzie jeszcze większa. Wówczas będzie mógł podjąć ryzyko.

Mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua (21-0, 20 KO) twierdzi, że nie jest mu spieszno do zarządzonej przez World Boxing Association obowiązkowej obrony pasa z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO), gdyż jego priorytetem jest unifikacyjne starcie z czempionem WBC Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO).

- Chcę Wildera - mówi AJ. - Rozważałem inne opcje - obowiązkowym rywalem WBA jest Powietkin, ale on tak naprawdę mnie nie interesuje. Nie teraz, gdy jest okazja zmierzyć się z Wilderem. To musi się odbyć w tym roku!

- Na tę walkę właśnie liczę, wykonałem swoją robotę przeciw Parkerowi i jestem teraz pełen energii, czuję, że ostatnią przeszkodą, jaka mi pozostała, jest Wilder. Trwają negocjacje i przechodzimy w nich do detali. Ten pojedynek to moje przeznaczenia, był mi pisany! - przekonuje Anthony Joshua.

Eddie Hearn, promotor Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) zdradził, że do końca przyszłego tygodnia zostanie podjęta decyzja dotycząca walki o absolutne mistrzostwo świata wagi ciężkiej z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO).

Obóz Amerykanina zaproponował Brytyjczykowi wypłatę w wysokości 50 milionów dolarów za stoczenie walki na terenie Stanów Zjednoczonych. Pojedynek ma odbyć się w listopadzie lub grudniu.

- My oczywiście chcemy, żeby ta walka odbyła się w Anglii, ponieważ nie chcemy zabierać kibicom największego pojedynku, na który zasługują, ale być może trzeba będzie się poświęcić - tłumaczy Hearn.

- Trochę nie wierzę w to, że Wilder zgodzi się na pojedynek w Wielkiej Brytanii, dlatego do końca przyszłego tygodnia podejmiemy jakąś decyzję. W głowie Joshuy jest tylko Deontay Wilder, więc kibice mogą spodziewać się dużych informacji - zapowiedział szef grupy Matchroom Boxing.

Stawką pojedynku Wilder - Joshua byłyby mistrzowskie pasy federacji WBA, WBO, WBC i IBF kategorii ciężkiej.

 

Dan Rafael uważa, że przedstawiona przez ekipę Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) oferta gwarantująca Anthony'emu Joshule (21-0, 20 KO) 50 milionów dolarów za unifikacyjny pojedynek o cztery pasy wagi ciężkiej nie była tylko marketingowym blefem. Dziennikarz ESPN przekonuje, ze promujący Brytyjczyka Eddie Hearn powinien podjąć negocjacje z obozem "Bronze Bombera" a nie żądać na wstępie gotowego kontraktu.

- To była realna propozycja. W taki sytuacjach najpierw zgadza się na pieniądze, a potem spotyka się osobiście, by omówić pozostałe kwestie. Oni na pewno przesłaliby mu kontakt po przebrnięciu przez wszystkie detale. Nikt nie rozpoczyna takich rozmów od wysłania kontaktu. Nie kupujcie tego, co mówi Eddie - stwierdził Rafael, komentując zamieszanie wokół potencjalnej walki na szczycie królewskiej dywizji.

Na razie nie ma pewności, czy w tym roku dojdzie do starcia Wildera z Joshuą. Jeśli negocjacje ostatecznie zakończą się fiaskiem, Amerykanin prawdopodobnie zmierzy się z Dominikiem Breazealem (19-1, 17 KO), zaś Wyspiarz z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO).

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0, 39 KO) nie ma wątpliwości, że jego unifikacyjna konfrontacja z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) ostatecznie dojdzie do skutku.

Ostatnio perspektywa organizacji pojedynku, na który czekają wszyscy kibice królewskiej dywizji, znacznie się oddaliła po tym, jak Amerykanie odwołali zaplanowane na czwartek spotkanie z ekipą AJ-a. "Bronze Bomber" jest jednak mimo wszystko dobrej myśli.

- Ta walka na pewno się odbędzie. Jeśli Joshua i jego ludzie są mądrzy, to wezmą tę walkę i to wezmą ją szybko - mówi olbrzym z Alabamy.

Na chwilę obecną najbardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że latem Wilder i Joshua zaboksują z innymi rywalami - Amerykanin z Dominikiem Breazealem, a Brytyjczyk z Aleksandrem Powietkinem.

Ekipa mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) przedstawiła teamowi czempiona federacji WBA, WBO i IBF Anthony'emu Joshuy (21-0, 20 KO) swoje warunki organizacji walki unifikacyjnej.

Amerykanie są gotowi zapłacić AJ-owi gwarantowane 50 milionów dolarów i dołożyć do tej kwoty 50 procent dochodów z przedsięwzięcia. W kontrakcie na zaplanowany na końcówkę tego roku pojedynek nie byłoby klauzuli o rewanżu, a lokalizację starcia wskazać by mieli reprezentanci "Bronze Bombera".

- Ryzyko byłoby po naszej stronie... 50 milionów i 50 procent. Jeśli walka przyniosłaby 40 milionów, to on i tak dostałby 50. Jeśli przyniosłaby 200, to zarobiłby 100. 50 miałby zagwarantowane - tłumaczy szczegóły swojej propozycji promujący Wildera Lou DiBella.

Wcześniej odpowiedzialny za karierę Joshuy Eddie Hearn oszacował, że konfrontacja Joshua - Wilder warta jest około 40 milionów dolarów i oznajmił, że z sumy tej na gażę dla Wildera mógłby przeznaczyć 12,5 miliona. Dziś w Nowym Jorku ma dojść do spotkania przedstawicieli obu mistrzów.

Jak donoszą amerykańskie media, jest już niemal przesądzone, że kolejnym rywalem mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Widlera (40-0, 39 KO) będzie Dominic Breazeale (19-1, 17 KO). 

Co prawda jutro w Nowym Jorku odbyć ma się spotkanie prowadzącego karierę Wildera Ala Haymona z promującym czempiona WBA, WBO i IBF Anthony'egp Joshuę (21-0, 20 KO) Eddiem Hearnem w sprawie organizacji starcia unifikacyjnego, jednak niewiele wskazuje na to, by do amerykańsko-brytyjskiej konfrontacji miało dojść w najbliższym czasie.

Dominic Breazeale, jedyny pogromca Izuagbe Ugonoha, w swoim ostatnim występie zastopował majowego rywala Mariusza Wacha - Erica Molinę. Pojedynek miał status eliminatora WBC.

W czwartek w Nowym Jorku dojdzie do spotkania Eddiego Hearna z Alem Haymonem oraz Luisem DeCubasem. Tematem rozmów będzie organizacja walki o absolutne mistrzostwo świata wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO).

- W czwartek mamy umówione spotkanie i mam nadzieję, że uda nam się obrać właściwy kierunek rozmów. Na pewno nic nie ustalimy od razu, bo to jest za duża walka, żeby w kilka godzin mieć wszystko dograne, ale przynajmniej zaczniemy iść w tą samą stronę - mówi Hearn.

- Chcemy tej walki i pokazujemy to. Składamy oferty, nawiązaujemy kontakt, ustalamy terminy spotkań. Co jeszcze możemy zrobić? Wierzę w to, że jesteśmy w stanie osiągnąć porozumienie, które wszystkich zadowoli - twierdzi szef grupy Matchroom Boxing.

Wilder w ostatnim zawodowym występie wygrał przed czasem z Luisem Ortizem, z kolei Joshua pokonał na punkty Josepha Parkera. Stawką pojedynku Amerykanina z Brytyjczykiem byłyby pasy WBA, WBO, WBC i IBF wagi ciężkiej.

Szef federacji WBC Mauricio Sulaiman oświadczył, że po uważnym zgłębieniu tematu porzucił pomysł utworzenia wagi super ciężkiej dla największych pięściarzy globu.

- Myślę, że nazwa kategorii i sama kategoria ciężka pozostaną bez zmian, są nie do ruszenia - stwierdził prezydent World Boxing Council, w opinii którego nie ma obecnie wystarczająco wielu pięściarzy, kwalifikujących się gabarytami do nowej dywizji.

- To prawda, że w niektórych walkach mamy duże różnice w wadze zawodników. Przykładowo Luis Ortiz był cięższy od Deontaya Wildera o 30 funtów, ale to nas nie martwiło. Największa różnica jest teraz między kategorią półciężką i junior ciężką - ocenił Sulaiman.

Dan Rafael uważa, że ekipa mistrza świata WBC Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) postąpiła słusznie, odrzucając ofertę pojedynku z czempionem WBA, WBO i iBF Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) za 12,5 miliona dolarów, bez udziału w zyskach z PPV i biletów.

Dziennikarz ESPN przypomina, że swego czasu team Floyda Mayweathera Jr początkowo zaproponował Manny'emu Pacqauio 40 milionów za słynną "walkę stulecia". Filipińczyk na zaoferowane mu pieniądze się nie zgodził i ostatecznie, partycypując w przychodach z ze starcia, zainkasował ponad 100 milionów.

- To jest dokładnie taka sama sytuacja, tylko kwoty są mniejsze. Wilder i jego ludzi byliby głupcami, godząc się na tak śmieszne warunki. Obóz Joshuy o tym wie i właśnie dlatego w tej chwili te wszystkie rozmowy o Joshua - Wilder w najbliższym czasie to tylko gra, w której bokserscy kibice nie chcieliby uczestniczyć - twierdzi Rafael.

Fiodor Łapin uważa, że w ewentualnym unifikacyjnym starciu o cztery mistrzowskie pasy wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) faworytem byłby Amerykanin.

Dziś, a najpóźniej jutro, obóz mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) ma złożyć ekipie czempiona WBA, WBO i IBF Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) kontrofertę dotyczącą warunków organizacji walki unifikacyjnej. 

Wcześniej Brytyjczycy zaoferowali "Bronze Bomberowi" 12,5 miliona dolarów, bez udziału w zyskach ze sprzedaży PPV i biletów. 

Jeden z menadżerów Wildera Shelly Finkel do zaproponowanej kwoty odniósł się bez entuzjazmu. - 12,5 miliona - to miło z ich strony, ale czy oni sądzą, że my stanowimy tylko 12,5 procenta tego biznesu? - zapytał retorycznie opiekun dwumetrowca z Alabamy, zaznaczając, że gotów jest zgodzić się na podział gaż w stosunku 60-40 na korzyść Joshuy i zapis w kontrakcie o rewanżu w przypadku porażki Brytyjczyka.

Mistrz świata WBC waigi ciężkiej Deontay Wilder (40-0, 39 KO) jest przekonany, że obóz czempiona WBA, WBO i IBF Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) obawia położyć się swoje pasy na szali unifikacyjnej konfrontacji. Brytyjczycy co prawda przedwczoraj złożyli "Bronze Bomberowi" propozycję pojedynku, jednak jej finansowe warunki nie były specjalnie atrakcyjne - "na rękę" olbrzym z Alabamy otrzymałby za starcie z AJ-em w Wielkiej Brytanii około 5 milionów dolarów (nie partycypując w zyskach z PPV i sprzedaży biletów).

- Oni się mnie boją! - mówi Wilder. - Joshua powinien usunąć ten napis "Piep*** Strach" ze swoich spodenek, bo do niego nie pasuje! 

- On mnie unika już prawie dwa lata. Ja w swojej karierze od zawsze chciałem bić się z najlepszymi, ale zawsze zostawałem z niczym, bo gdy rywale patrzyli na mnie, wyczuwali, że jestem prawdziwym zagrożeniem - przekonuje czempion World Boxing Council. 

- Kiedy masz w głowie porażkę, to wydaje ci się, że potem nie da się już wrócić na szczyt, ale gdy spojrzysz wstecz, to zobaczysz, że najlepsi toczyli takie walki. Ali, jeden z największych też przegrywał. Najważniejsze jest to, czy jesteś w stanie się potem podnieść. Niestety wielu z tych gości teraz jest po prostu śmiesznych - ja mówię to wprost: Joshua jest śmieszny! - prowokuje rywala Deontay Wilder. 

12,5 miliona dolarów wynosi oferta dla Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) za walkę z Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) na terenie Wysp Brytyjskich. Propozycja nie zawiera partycypowania w zyskach ze sprzedaży biletów i sprzedaży transmisji w systemie Pay-Per-View na terenie Wielkiej Brytanii.

- To pięciokrotnie więcej, niż Wilder zarobił za jakikolwiek dotychczasowy występ. Ta oferta nie podlega negocjacji. Jeśli Wilder nie chce tej walki, to zajmiemy się naszymi obowiązkowymi rywalami i wrócimy do rozmów w grudniu lub styczniu przyszłego roku - powiedział Hearn, promotor Joshuy.

- Joshua jest w tej walce stroną dyktującą warunki. Wilder mówi o podziale zysków 60 do 40 na naszą korzyść, ale to w ogóle nie oddaje wkładu marketingowego, który obaj do tego pojedynku wnoszą. Wilder powinien zaakceptować naszą ofertę albo za kolejny pojedynek zarobi dziesięć razy mniej, niż proponujemy - przekonuje szef grupy Matchroom.

Do walki Wilder - Joshua miałoby dojść w październiku na jednym ze stadionów piłkarskich w Anglii. Jeśli negocjacje w tej sprawie zakończą się niepowodzeniem, to Joshua na ring wróci już w sierpniu. 

 

Stephen Espinoza z amerykańskiej telewizji Showtime zaoferował swoją pomoc w negocjacjach dotyczących walki Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) i Deontaya Wildera (40-0, 39 KO). Pojedynek o cztery mistrzowskie pasy wagi ciężkiej mógłby się odbyć nawet pod koniec roku, jednak rozmowy pomiędzy obozami obu zawodników na razie nie idą w dobrym kierunku.

- Interesujemy się oraz inwestujemy w kariery obu zawodników, przez co czujemy się z nimi związani. Zaoferowaliśmy, że jeśli jestesmy w stanie pomóc w mediacjach, to będziemy do dyspozycji - powiedział szef boksu w Showtime.

- Postaramy sie, żeby z naszej strony umowa była możliwie najbardziej atrakcyjna dla wszystkich stron. Nie mam wątpliwości, że taki pojedynek się odbędzie. Nie wiem jednak, czy już teraz, czy dopiero wiosną przyszłego roku - skomentował Espinoza.

Joshua, który posiada pasy WBA, WBO i IBF w swoim ostatnim występie wypunktował Josepha Parkera. Dzierżący tytuł federacji WBC Wilder w marcu znokautował z kolei Luisa Ortiza. 

 

Jay Deas, menadżer mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO), twierdzi, że nie widzi żadnych przeszkód, by unifikacyjna walka jego podopiecznego z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) odbyła się w Wielkiej Brytanii. 

- Joshua rzucił nam wyzwanie, a my je zaakceptowaliśmy - mówi Deas. - Nie mamy wielkiego ego. Zgodziliśmy się boksować w Wielkiej Brytanii, zgodziliśmy się na podział 60-40 dla Joshuy, pod warunkiem, że liczby te będą korzystne dla Deontaya w rewanżu w przypadku jego wygranej. 

- Na pewno nie będziemy musieli zaczynać negocjacji od zera, dogadamy się szybko - ocenia opiekun "Bronze Bombera", zaznaczając jednocześnie, że na razie nie ma mowy o kontraktowaniu starcia z Dominikiem Breazealem (19-1, 17 KO), na temat którego spekulują media. - Nie wybiegamy myślami do przodu [poza dopięcie walki z Joshuą]. Jesteśmy w pełni oddani sprawie, nie chcemy, by ten pojedynek nam uciekł!

Trener mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) Jay Deas nie ma wątpliwości, że jego podopieczny dysponuje najpotężniejszym uderzeniem spośród wszystkich pięściarzy globu. - Nikt nie bije tak mocno jak Deontay - twierdzi szkoleniowiec olbrzyma z Alabamy.

- Siła ciosu to w dużej mierze dar od Boga. Można ją poprawić dzięki dobrej technice i treningom o jakiejś 10-13 procent, ale w większości to dar Boga - ocenia Deas. - Jeden facet uderza i coś się dzieje, drugi uderza i nie dzieje się nic.

- Ludzie nie do końca zdają sobie sprawę z tego, co widzą. Gość tak wysoki jak Deontay może wyglądać dziwnie i z pewnością nie boksuje on podręcznikowo. Ale spójrzcie na braci Kliczko - Władimir na przestrzeni ostatnich 20 lat był zawodnikiem o najbardziej poprawnej technice, zaś Witalij był już nieszablonowy - trzymał ręce z boku, bił obszerne ciosy. I obaj znaleźli się w Galerii Sław. Cel można osiągnąć na wiele sposobów. Gdy obejrzycie walkę Wildera ze Stivernem, to pierwszy nokaut był w stylu Władimira - perfekcyjna technicznie "dwójka", ale drugi i trzeci to już był bardziej Witalij - analizuje trener "Bronze Bombera", który być może niebawem stanie do starcia o bezdyskusyjne mistrzostwo świata z Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO).

Menadżer mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) Shelly Finkel zaprzecza, jakoby zostało już zawarte porozumienie w sprawie pojedynku z Dominikiem Breazealem (19-1, 17 KO). Prawnik "Bronze Bombera" podkreśla, że w chwili obecnej absolutnym priorytetem jest unifikacyjna walka z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO).

- To zupełna nieprawda, że walczymy z Breazealem, nie ma jeszcze żadnego kontraktu, nie prowadzimy negocjacji z nikim. Chcemy Joshuy - zapewnia Finkel. - Deontay dał jasno do zrozumienia, że z naszej strony nic nie stoi na przeszkodzie do organizacji tego starcia. 

- Skoro Joshua zadeklarował, że chce boksować z Wilderem, to my nie chcemy niczego innego. Deontay polecił nam, żebyśmy doprowadzili do tej walki. Z nikim innym teraz nie rozmawiamy, z nikim nie negocjujemy, chcemy walki z Joshuą. Jesteśmy gotowi - przekonuje menadżer czempiona World Boxing Council, dodając: - Deontay chce tej walki, powiedział, że może wziąć 40 procent zysków, że może walczyć w Wielkiej Brytanii. Nie ma żadnego powodu, by do tego pojedynku nie doszło, no chyba że oni nie będą tego chcieli.

Ekipa mistrza świata WBC wagi ciężkej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) odwołała zaplanowaną na dziś telekonferencję prasową. Jednocześnie opublikowane zostało oświadczenie, w którym "Bronze Bomber" deklaruje gotowość skrzyżowania rękawic z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) w Wielkiej Brytanii.

- Po pierwsze chciałbym pogratulować Anthony'emu Joshule sobotniej wygranej. Anthony, cieszę się, że w końcu chcesz ze mną walczyć i chcesz to zrobić w Wielkiej Brytanii. Przyjmuję to wyzwanie i jestem gotów do ciebie polecieć na moją kolejną walkę. Ze strony Team Wilder nic nie stoi na przeszkodzie do zakontraktowania tego pojedynku. Wspomniałeś też w sobotę, że twoja ekipa jest otwarta na spotkanie z Shellym Finkelem i Alem Haymonem, by dogadać tę walkę. Oni są gotowi na spotkanie już teraz. Daj nam znać - im szybciej tym lepiej. Dziękuję Anthony, nie mogę się doczekać spotkania z tobą w ringu - oznajmił niepokonany Amerykanin.

Nieoficjalnie mówi się, że jeśli nie uda się zakontraktować starcia Wildera z Joshuą, "Bronze Bomber" zmierzy się latem z Dominikiem Breazealem (19-1, 17 KO), zaś AJ z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO) lub Jarrellem Millerem (20-0-1, 18 KO).

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0, 39 KO) z radością obejrzał wywiad z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) po zwycięskiej walce Brytyjczyka z Josephem Parkerem. AJ w rozmowie ze Sky Sports zadeklarował, że teraz chciałby się spotkać w ringu z Wilderem lub Tysonem Furym.

- Joshua w końcu wspomniał moje nazwisko i w ten sposób sam zapędził się do narożnika. Wreszcie nadszedł ten czas - mówi "Bronze Bomber". - Wszyscy wiemy, że on tak naprawdę nie chce tej walki i stąd ten głupi uśmieszek na jego twarzy. 

- Ważne jednak, że ludzie chcą tego pojedynku i ja powtarzam to od półtora roku. To ja pierwszy powiedziałem, że tego chcę, zróbmy tę walkę! Mi jest wszystko jedno, gdzie do nieji dojdzie, jak skolonizujemy Marsa, możemy bić się nawet na Marsie - żartuje Wilder.

- Po obejrzeniu Joshuy z Pakerem wiem, że to byłby dla mnie jeszcze łatwiejszy pojedynek niż sądziłem. Dobrze bym się z nim bawił w ringu. Joshua walczył jak robot, prawie nie zadawał ciosów, przypominał mi Kliczkę z walki z Furym. Ja walczę nieszablonowo. Ludzie mówią, że jestem nietypowy, że wszystko robię źle, że nie mam poprawnej techniki. Mam jednak ogromną siłę i każdego nokautuję. Sam nie potrafię ocenić swojej siły, ale wiem, że znokautuję Joshuę! - zapewnia czempion World Boxing Council.

Deontay Wilder (40-0, 39 KO) byłby niewielkim faworytem w ewentualnej walce z Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) o bezdyskusyjne mistrzostwo świata wagi ciężkiej - wynika z ankiety ringpolska.pl.

Spośród ponad 7 tysięcy głosów zanotowanych przez opublikowaną wczoraj sondę 53% oddano na "Bronze Bombera", zaś 47% na "AJ-a".

Anthony Joshua w sobotę pokonał na punkty Josepha Parkera i aktualnie jest posiadaczem pasów WBA, WBO i IBF. Deontay Wilder po raz ostatni boksował w marcu, nokautując Luisa Ortiza w kolejnej obronie trofeum WBC.

- Ziemia mogłaby nie wytrzymać napięcia, które niosłaby za sobą ta walka - mówi z pełnym przekonaniem trener Andrzej Gmitruk o potencjalnym starciu Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Taka potyczka wyłoniłaby absolutnego mistrza królewskiej dywizji wagowej.

- Joshua pokazał, jak potrafi być zdyscyplinowany, zachowując kontrolę w walce z Parkerem. Czy uda mu się to w przypadku konfrontacji z tym nieokrzesanym, niespodziewanym, nieobliczalnym demonem? Zasób techniki Wildera pozostawia wiele do życzenia, ale ma niesamowity instynkt, wyczucie i przewidywanie ruchów rywala. Taka składanka powoduje, że Amerykanin jest niebezpieczny jak dynamit – skomentował w rozmowie ze SPORT.TVP.PL Gmitruk, trener Masternaka, Ugonoha Sulęckiego i Szpilki.

- Obaj mają argumenty, potrafią kończyć rywali jednym ciosem, posiadają również umiejętności strategiczne. Siła ciosu jest ze wskazaniem na Wildera, z Ortizem zdał egzamin na "piątkę" - zakończył.

Pełna treść artykułu na Sport.tvp.pl >> 

 

Po zwycięstwie Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) nad Josephem Parkerem w walce o pasy WBA, WBO i iBF wagi ciężkiej czempion na Twitterze czempiona WBC Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) ukazało się nagranie, na którym jego "sobowtór" wykonuje telefon do promotora Brytyjczyka Eddiego Hearna. Wilder od wielu miesięcy zabiega o pojedynek z Joshuą. AJ wczoraj zadeklarował, że gotów jest skrzyżować rękawice z "Bronze Bomberem", ale do starcia musiałoby dojść w Wielkiej Brytanii.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0, 39 KO) nie był pod wrażeniem postawy Antony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) w zwycięskim pojedynku o pasy WBA, WBO i IBF z Josephem Parkerem (24-1, 18 KO). "Bronze Bomberowi" nie spodobała się także punktacja walki wskazująca na niemal pełną dominację Brytyjczyka.

"Co za przekręt... Wow! Parker, wykonałeś świetną robotę, brachu! Nie masz za co przepraszać, nic złego nie zrobiłeś. Jesteś prawdziwym mistrzem!" - napisał na Twitterze Amerykanin. 

Olbrzym z Alabamy odniósł się też do słów Joshuy, który zadeklarował, że zmierzy się z Wilderem, ale tylko w Wielkiej Brytanii.

"Akceptuję to w 100 procentach. - odpowiedział Anglikowi Wilder, dodając: "Zmaż tę Afrykę [tatuaż - red.] ze swojego ramienia. Oni są wojownikami. Ty jesteś z UK, bracie!"

Szef WBC Mauricio Sulaiman odniósł się na Twitterze do słów czempiona wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO), który stwierdził, że jego ringowe alter ego - "Bronze Bomber" - chce śmierci rywala. - Taki jest Bronze Bomber, on chce trupa - oświadczył olbrzym z Alabamy w wywiadzie dla Power 105.1 FM.

"To nie może przejść niezauważone. Jeśli to prawda, to wypowiedź ta stoi w sprzeczności z zasadami etycznymi federacji." - napisał Sulaiman.

"Nie możemy tego akceptować, komitet dyscyplinarny zajmie się tą delikatną kwestią. Znam Willdera od dawna. Szanuję go i nie wierzę, że mógłby powiedzieć, że chciałby kogoś zabić w ringu." - dodał prezydent World Boxing Council.

Najnowsze komentarze