onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • miszigen
  • Maciek Słupsk
  • Lucas88
  • Kamel80
  • Waldek

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

6 lutego zostaną przeprowadzone przesłuchania w procesie, jaki trwa przed nowojorskim sądem w sprawie pomiędzy ekipami mistrza WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (37-0, 36 KO) i Aleksandra Powietkina (31-1, 22 KO).

Proces dotyczy wydarzeń z maja ubiegłego roku, gdy nie doszedł do skutku pojedynek pięściarzy po tym, jak jedno z badań antydopingowych przeprowadzonych u Powietkina dało wynik pozytywny pod kątem meldonium. 

Team Wildera żąda od Rosjan zwrotu strat związanych z przygotowaniami i gażą oszacowanych na kwotę 4,5 miliona dolarów. Promotor Powietkina Andriej Riabiński oszacował swoje straty (w tym moralne, wynikające ze zniesławienia przez obóz rywala) na kwotę 34,5 miliona. 

Deontay Wilder kolejna walkę stoczy 25 lutego w rodzinnej Alabamie, krzyżując rękawice z Polakiem Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO).

25 lutego w Birmingham Dentay Wilder (37-0, 36 KO) stanie do walki w obronie pasa WBC wagi ciężkiej, krzyżując rękawice z Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO). Amerykanin co prawda przekonuje, że nie lekceważy polskiego pretendenta, ale myślami wybiega już w przyszłość, w której widzi się w boju unifikacyjnym z czempionem WBO Josephem Parkerem (22-0, 18 KO). 

- Jeśli w lutym wszystko pójdzie po mojej myśli, nie będzie kontuzji a moja ręka będzie zdrowa, to chcę potem walczyć z Parkerem - stwierdził "Bronze Bomber" w rozmowie z 78SPORTSTV.

- Jego obóz mówi o walce w kwietniu, a ja w bardzo chętnie w kwietniu znów zaboksuję. Niewielu pięściarzy zdecydowałoby się na to, ale ja w 2017 chce zrobić duże wrażenie. Jeśli najbliższy pojedynek wyjdzie dobrze, to nie będę miał nic przeciw unifikacji i walce o pasy WBC i WBO - dodał Wilder, który mierząc się z Wawrzykiem, po raz piąty bronił będzie tytułu World Boxing Council.

25 lutego na gali w amerykańskim Birmingham mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) zmierzy się z Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO). Dla dwumetrowca z Alabamy konfrontacja z Polakiem będzie już piątą obroną tytułu. Amerykanin od chwili sięgnięcia po pas w styczniu 2015 roku nigdy nie bronił jednak swojego trofeum w konfrontacji z obowiązkowym challengerem - wszyscy przeciwnicy "Bronze Bombera" byli wybierani z rankingu przez jego ekipę. Sytuację Wildera próbował tłumaczyć podczas piątkowego czatu z kibicami Dan Rafael.

- Poziom rywali Wildera krytykowaliśmy już wcześniej , ale waga ciężka jest teraz słaba, a on nikogo nie unikał. Pamiętajmy, że podpisał kontrakt na Powietkin i miał lecieć na walkę z nim do Rosji. To nie była jego wina, że Powietkin został złapany na dopingu i pojedynek odwołano - przypomniał ekspert ESPN, dodając, że podoba mu się formuła lutowej gali z Wilderem i Wawrzykiem, na której dojdzie do trzech innych ciekawych starć w królewskiej dywizji. 

- To przypomina mi stare karty HBO, gdzie proponowano widzom trzy główne walki w wadze ciężkiej - napisał Dan Rafael.

W Legacy Arena oprócz Andrzeja Wawrzyka wystąpią także dwaj inni Polacy - Artur Szpilka (20-2, 15 KO), który skrzyżuje rękawice z Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO) oraz Izuagbe Ugonoh (17-0, 14 KO).

Bardzo dobrze sprzedają się bilety na zaplanowaną na 25 lutego w Birmingham w stanie Alabama galę Premier Boxing Champions, której główną atrakcją będzie walka o pas WBC wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO) i Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO).

Jak poinformowano na środowej telekonferencji z udziałem zawodników, wejściówki do hali Legacy Arena rozchodzą się w takim tempie, że realne jest pobicie rekordu frekwencji na pojedynkach Wildera w rodzimej Alabamie, wynoszącego dotąd 11 tysięcy widzów.

W trakcie konferencji potwierdzono także, że Wilder i Wawrzyk przed lutową konfrontacją będą poddani wyrywkowym kontrolom antydopingowym.

- To dla mnie zawsze coś szczególnego, boksować w Alabamie. Wawrzyk da z siebie w ringu całe swoje serce i będzie chciał pokazać swoją wartość - stwierdził, zapowiadając bój z Polakiem niepokonany "Bronze Bomber". 

- Nie wybieram się do Alabamy tylko po to, żeby tam pojechać. Chcę odebrać Wilderowi jego pas i zostać pierwszym polskim mistrzem świata wagi ciężkiej - powiedział Wawrzyk, który jako zawodowiec przegrał do tej pory tylko z Aleksandrem Powietkinem. 

Dla Deontaya Wildera walka z Andrzejem Wawrzykiem będzie piątą obroną mistrzowskiego tytułu. W styczniu ubiegłego roku Amerykanin pokonał innego rywala z Polski - Artura Szpilkę (20-2, 15 KO), który 25 lutego w Birmingham zmierzy się z Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO).

Trener i menadżer mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (37-0, 36 KO) Jay Deas jest otwarty na rozmowy na temat unifikacyjnej walki swojego podopiecznego z czempionem WBO Josephem Parkerem (22-0, 18 KO). Deas zaznacza jednak, że na razie "Bronze Bombera" czeka zaplanowany na 25 lutego pojedynek z Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO). 

- Wszystko zależy od tego, jak pójdzie z Wawrzykiem - powiedział trener Wildera w rozmowie z Radio Live. - Jeśli Deontay wyjdzie z tej walki bez szwanku i kontuzji, będziemy chcieli zaboksować w środku roku. Jeżeli wówczas Parker będzie gotów, chętni skorzystamy z takiej okazji. 

- Parker to mocny rywal, jest młody i silny. Ma wiele atutów, a jego ekipa wykonała znakomitą robotę. To bardzo dobry zawodnik, ale według mnie Wilder pokona każdego ciężkiej. Jestem pewien, że ludzie Parkera też sądzą, że on jest lepszy niż pozostali. Dlatego oni powinni stanąć z sobą w ringu - stwierdził Jay Deas.

25 lutego na gali w Birmingham Deontay Wilder (37-0, 36 KO) skrzyżuje rękawice z Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO) w piątej walce w obronie pasa WBC wagi ciężkiej. Amerykanin przekonuje, że Polak jest jego ostatnią przeszkodą na drodze do walki o trzy tytuły mistrzowskie. "Bronze Bomber" liczy, że po pokonaniu Wawrzyka stanie naprzeciw zwycięzcy kwietniowego boju o pasy WBA i IBF,  w którym spotkają się Anthony Joshua (18-0, 18 KO) i Władimir Kliczko (64-4, 53 KO). 

- Jeśli Joshua pokona Kliczkę, Deontay Wilder zmierzy się z Anthonym Joshuą - prezentuje swoje plany olbrzym z Alabamy. - Nie będzie żadnej innej walki. Ja już od dawna mówię o unifikacji. Jeśli on wygra, chcę tego pojedynku szybko, za dużo na to czekaliśmy. Kibice nie powinni już dłużej czekać. Nie ma większej walki niż Joshua kontra Wilder!

- Dwóch mocno bijących niepokonanych facetów, trzy pasy na szali, może być coś większego? - pyta retorycznie czempion World Boxing Council, dodając, że bierze pod uwagę także inne rozstrzygnięcie brytyjsko-ukraińskiej konfrontacji.

- Jeśli Kliczko wygra z Joshuą, to mamy Kliczko kontra Wilder. Jeśli Joshua pokona Kliczkę to Joshua kontra Wilder. Obojętnie, ja jestem gotów. Naprawdę wierzę, że jestem najlepszy na świecie! - zapewnia niepokonany przeciwnik Andrzeja Wawrzyka.

Serwis prasowy Premier Boxing Champions potwierdził dziś oficjalnie, że 25 lutego w Alabamie mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) powróci na ring pojedynkiem z Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO).

Amerykanin kilka godzin przed ogłoszeniem komunikatu w sprawie swojej walki opublikował na Instagramie fragment swojego treningu, na którym widać go ćwiczącego na worku bokserskim. "Bronze Bomber" przekonuje, że po niedawnej operacji prawej ręki nie ma już żadnego śladu, jednak uważnie obserwując film można dostrzec, że olbrzym z Alabamy prawą rękawicą nie bije póki co z pełnym skrętem i z całej siły...

Video. Nagranie z treningu Deontaya Wildera >>

Deontay Wilder (37-0, 36 KO) przekonuje, że nie zamierza lekceważyć Andrzeja Wawrzyka (33-1, 19 KO), z którym ma skrzyżować rękawice 25 lutego na gali w amerykańskim Birmingham. Mistrz WBC wagi ciężkiej twierdzi, że klasa pięściarza i jego popularność nie zawsze idą w parze. 

- Nie mam tak, że uważam, że jesteś do bani, tylko dlatego, że cię nie znam - tłumaczy "Bronze Bomber". - To jest właśnie ignorancja typowa dla przeciętnego kibica boksu. Oni muszą koniecznie mieć zawodnika o znanym nazwisku. 

- Ale jeśli spojrzeć wstecz, o większości zagranicznych pięściarzy nasi kibice nie słyszeli do momentu, gdy ci stoczyli swoją wielką walkę. Nikt nie słyszał kiedyś o Mannym Pacquiao, dopóki nie wyrobił sobie renomy. Wolałbym, aby kibice wstrzymali się z krytyką, bo boks to trudny sport - dodaje Deontay Wilder.

Oficjalne ogłoszenie walki Andrzeja Wawrzyka z Deontayem Wilderem powinno nastąpić w najbliższych dniach. Dla Amerykanina będzie to piąta obrona pasa WBC i zarazem powrót na ring po poważnej kontuzji prawej ręki. 

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) wróci na ring 25 lutego na gali w Birmingham. Zdaniem amerykańskich mediów, najbliższym rywalem "Bronze Bombera" ma być Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO).

Jay Deas, trener i jednocześnie menadżer Wildera zapowiada, że głównym celem dla jego pięściarza na przyszły rok jest unifikacja mistrzowskich pasów wagi ciężkiej.

- Chcemy walk z innymi mistrzami, bo chcemy pokazać, kto tak naprawdę jest numerem jeden z tej kategorii wagowej. Oczywiście najpierw musimy zająć się najbliższą przeszkodą, więc nie możemy sobie pozwolić na lekceważenie Wawrzyka, który zrobi wszystko, żeby zostać mistrzem świata - tłumaczy Amerykanin.

- Wiemy, że w kwietniu odbędzie się walka Anthony'ego Joshuy z Władimirem Kliczko. Jest też Joseph Parker, który ma pas WBO. Chcemy zunifikować wszystkie pasy w wadze ciężkiej, kolejność zdobywania następnych pasów nie ma dla nas znaczenia - mówi Deas.

Wilder ostatni raz boksował w lipcu, wygrywając przez techniczny nokaut z Chrisem Arreolą. Wcześniej Amerykanin wygrał także z Arturem Szpilką.

Mistrz świata WCB wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) nie chce szerzej komentować dopingowej wpadki Aleksandra Powietkina (31-1, 22 KO), u którego przed planowaną na sobotę walką z Bermanem Stivernem wykryto zakazaną ostarynę. 

"Bronze Bomber" ograniczył się do tej pory jedynie do zacytowania na Twitterze oficjalnej informacji szefa WBC Mauricio Sulaimana i opatrzenia jej podpisem "BREAKING NEWS PEDvetkin" [PED - ang. środki dopingujące].

Niewykluczone, że milczenie rozmownego z natury Wildera wynika z faktu, że obecnie toczy się przeciw niemu i jego promotorom sprawa o zniesławienie, którą obóz Powietkina założył po komentarzach Amerykanów na temat znalezienia w organizmie Rosjanina śladów meldonium przez walką, która miała odbyć się w maju. 

Stawką starcia Aleksandra Powietkina z Bermanem Stivernem miał być pas WBC Interim wagi ciężkiej i prawo do walki z Deontayem Wilderem. Ostatecznie jednak federacja wycofała się z sankcjonowania pojedynku, a Stiverne'a w ringu zastąpił Johann Duhaupas, który został znokautownay przez Powietkina w szóstej rundzie.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) wraca do formy po operacjach prawej ręki kontuzjowanej w lipcowej walce z Chrisem Arreolą. Amerykanin, który na zjeździe World Boxing Council odebrał wyróżnienie za Nokaut Roku 2016, zapewnia, że po powrocie na ring mierzył będzie w najwyższe cele. 

- Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to dostanę zwycięzcę pojedynku pomiędzy Antonym Joshuą i Władimirem Kliczką. Kategoria ciężka wróciła do życia i musimy to utrzymać! - mówi "Bronze Bomber". 

- Mi jest wszystko jedno, z kim będę boksował, dawajcie mi ich! Bez różnicy, czy walka będzie w moim kraju czy jego. Ja nie chcę za długo pozostawać w sporcie, chcę osiągnąć swoje cele i pozostawić swój dorobek młodszym zawodnikom - deklaruje Deontay Wilder, który prawdopodobnie po raz kolejny zaboksuje 25 lutego w rodzinnej Alabamie.

Być może w przyszłym roku dojdzie w końcu do planowanego na maj, a ostatecznie odwołanego, pojedynku mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (37-0, 36 KO) z Aleksandrem Powietkinem (30-1, 22 KO). Ekipa Powietkina przypomniała się "Bronze Bomberowi", publikując w sieci nagranie, na którym biegnący po lesie Rosjanin spotyka na swojej drodze postać ubraną w charakterystyczną maskę, w jakiej do ringu wychodzi amerykański czempion. 

Powietkin w filmie staje twarzą w twarz z tajemniczym osobnikiem odzianym w czarną pelerynę i wypowiada słowa: "Nasze spotkanie jest nieuniknione. Jednak nie tu i nie teraz!".

Dzieło Rosjan bardzo przypadło do gustu Wilderowi, który udostępnił je na swoim profilu twitterowym, dopisując: "Muszę przyznać, że to jest całkiem spoko. Nasza walka jest faktycznie nieunikniona."

Aby Wilder i Powietkin rzeczywiście mogli skrzyżować rękawice, obaj muszą wygrać swoje najbliższe pojedynki. Olbrzym z Alabamy na ring powróci prawdopodobnie 25 lutego bojem z Hughiem Furym (20-0, 10 KO) lub Gerladem Washingtonem (18-0-1, 12 KO), zaś zawodnika z Rosji już w najbliższą sobotę czeka potyczka o pas WBC Interim z Bermanem Stivernem (25-2-1, 21 KO).

Zobacz spotkanie Powietkina z "Wilderem" >>

25 lutego na gali Premier Boxing Champions organizowanej w Alabamie na ring ma wrócić mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO). W gronie potencjalnych rywali "Bronze Bombera" znajdują się Hughie Fury (20-0, 10 KO) oraz Gerlad Washington (18-0-1, 12 KO).

Brytyjczyk pochwalił się już ofertą walki z Wilderem na Twitterze, zaś o możliwym pojedynku z Washingtonem poinformowały amerykańskie media. Dla Wildera byłby to powrót na ring po niedawnych dwóch operacjach prawej ręki.

Dla Fury'ego oraz Washingtona byłyby to pierwsze mistrzowskie walki w zawodowej karierze. Dla Brytyjczyka byłby to także drugi występ przed amerykańską publicznością.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) ogłosił, że wraca na ring po kontuzji ręki. Datę najbliższego pojedynku "Bronze Bombera" zdradził na Twitterze Hughie Fury (20-0, 10 KO), zgłaszając przy okazji gotowość do walki z Amerykaninem.

- Jestem gotów na walkie pojedynki. Wilder chce jej 25 lutego. Cieszy mnie to, proszę, zróbcie tę walkę - napisał młodszy kuzyn byłego króla wszech wag Tysona Fury'ego.

Nieoficjalnie mówi się, że Wilder miałby zaboksować na gali w rodzinnej Alabamie. Prawdopodobnie podczas tej samej imprezy zaprezentowałoby się dwóch polskich pięściarzy.

- Luty lub marzec, jakoś tak - mówi Deontay Wilder (37-0, 36 KO) pytany o datę powrotu na ring. Mistrz świata WBC wagi ciężkiej wznowił pełne treningi po zaleczeniu poważnych kontuzji prawej ręki. 

- Czuję się świetnie. Treningi przebiegają wspaniale. Nawet będąc kontuzjowany, bywałem na sali treningowej. Dwa dni temu dostałem zielone światło od lekarza i jestem w pełnym gazie - opowiada "Bronze Bomber", który po raz ostatni boksował w lipcu, pokonując Chrisa Arreolę.  

Ogłoszenie nazwiska przeciwnika niepokonanego Amerykanina powinno nastąpić już niebawem. - Ktokolwiek to będzie, będzie dobry jak na mój powrót. Ciągle jeszcze pracujemy nad kilkoma małymi rzeczami. Wkrótce się okaże. Więcej będzie wiadomo w w styczniu, może pod koniec grudnia - twierdzi Deontay Wilder. 

Wilder w 2016 roku stoczył dwie zwycięskie walki - z Arreolą i Arturem Szpilką. W maju olbrzym z Alabamy miał zmierzyć się z obowiązkowym challengerem WBC Aleksandrem Powietkinem, jednak pojedynek ostatecznie odwołano.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) wraca do formy po operacji prawej ręki. "Bronze Bomber" kolejną walkę stoczyć ma w pierwszym kwartale 2017 roku.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) poinformował na Twitterze, że zakończył już proces rehabilitacji ręki kontuzjowanej w lipcowej walce z Chrisem Arreolą. 
 
- Ręka i bicpes już są wyleczone, wracam do treningów. W 2017 roku zunifikuję tytuły. Król wraca już wkrótce! - napisał "Bronze Bomber".
 
Deontay Wilder kolejną walkę stoczy prawdopodobnie w pierwszym kwartale przyszłego roku. Nieoficjalnie mówi się, że rywalem niepokonanego Amerykanina może być Gerald Washington (18-0-1, 12 KO) lub Dominic Breazeale (17-1, 15 KO).

Stephen Espinoza, szef sportu w telewizji Showtime zdradził, że kolejnym rywalem mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (37-0, 36 KO) może zostać Jarrell Miller (18-0-1, 16 KO) lub Hughie Fury (20-0, 10 KO). 31-letni Wilder na ring ma wrócić w marcu lub kwietniu.

Espinoza chciałby, że w drugiej połowie przyszłego roku Wilder skrzyżował rękawice z Aleksandrem Powietkinem lub Anthonym Joshuą. Wcześniej "Bronze Bomber" ma stoczyć co najmniej jeden pojedynek.

Amerykanin wrócił już do zdrowia po problemach z łokciem i bicepsem. W tym roku Wilder zanotował dwa zwycięstwa, pokonując Artura Szpilkę i Chrisa Arreolę.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) zdradził, że wyleczył już w pełni wszystkie swoje kontuzje. Amerykanin w ostatnich miesiącach zmagał się z urazami łokcia i bicepsa.
 
- Wszystko jest już w porządku. Wróciłem do pełnych treningów, mogę używać obu rąk. Nie mogę doczekać się powrotu na ring i kolejnej walki - powiedział "Bronze Bomber", który ostatni raz boksował w lipcu, wygrywając przed czasem z Chrisem Arreolą.
 
Kolejną walkę dzierżący od blisko dwóch lat pas mistrzowski WBC Wilder ma stoczyć w marcu, a wśród potencjalnych rywali najczęściej wymieniany jest Hughie Fury.

Niepokonany na zawodowych ringach Hughie Fury (20-0, 10 KO) pali się do walki z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO). Kuzyn byłego mistrza świata jest zdania, że "Bronze Bomber" mimo swojej siły fizycznej nie zachwyca techniką, czego dowód dał w styczniu Artur Szpilka (20-2, 15 KO), który do dziewiątej rundy dobrze sobie radził z dwumetrowcem z Alabamy.

- Razem z Tysonem byłem wtedy w Nowym Jorku na walce Wildera z tym, polskim dzieciakiem Arturem Szpilką i on dostawał tam lanie, był ogrywany do momentu, gdy trafił swoją bombę - wspomina Fury. - Można go więc łatwy "wyboksować". On po prostu ma mocne uderzenie, ale ja mogę je przyjąć.

- Nigdy w karierze nie byłem zamroczony po ciosie, nie leżałem na deskach w żadnej z walk. Mam mocną szczękę, a Wilder, szczerze powiedziawszy, jej nie ma - przkeonuje niezwyciężony Wyspiarz, który niedawno odrzucił propozycję pojedynku o pas IBF ze swoim rodakiem Anthinym Joshua (17-0, 17 KO). - Oferowali nam po prostu słabe pieniądze - zdradza kulisy nieudanych negocjacji Fury.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) nie wyobraża sobie, by w niedalekiej przyszłości nie doszło do jego walki z Tysonem Furym (25-0, 18 KO). "Bronze Bomber" trzyma kciuki za zdrowie Brytyjczyka, który niedawno zrzekł się pasów WBA i WBO po tym, jak zdiagnozowano u niego depresję.

- Niech Bóg będzie z nim, ja czekam na powrót Tysona Fury'ego, bo nie może być tak, że na darmo przez cały rok promowaliśmy nasz pojedynek - mówi Wilder, który w przeszłości wielokrotnie wdawał się w słowne potyczki z olbrzymem z Wilmslow.

- Nasza walka musi się odbyć, bez względu na to, czy on będzie miał pasy czy nie! - przekonuje czempion z Alabamy. Wilder aktualnie sam aktualnie leczy kontuzje ręki, jakich nabawił się w lipcowym boju z Chrisem Arreolą.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO), który kilka dni temu przestrzegał czempiona IBF Anthony'ego Joshuę (17-0, 17 KO) przed lekceważeniem Erica Moliny (25-3, 19 KO), jest zdania, że dla Brytyjczyka konfrontacja z "Drummer Boyem" będzie dobrą okazją, by pokazać się amerykańskiej publiczności telewizyjnej i doskonałym sposobem na zbudowanie atmosfery przed bojem unifikacyjnym.

- To będzie dobra reklama dla starcia unifikacyjnego, jeśli uda mu się wygrać - twierdzi "Bronze Bomber", który sam w ubiegłym roku zwyciężył przed czasem z Moliną.

- Jeżeli Joshua wygra, każdy będzie chciał go zobaczyć z tym najlepszym, a tym najlepszym jestem teraz ja. Nieważne, co niektórzy twierdzą, to ja jestem numerem jeden, zwłaszcza w Ameryce - przekonuje Wilder i dodaje: - Ta walka może przybliżyć kilku Amerykanom sylwetkę Joshuy.

Pojedynek Joshua - Molina będzie główną atrakcją gali w Manchesterze zaplanowanej na 10 grudnia. Promotor Wyspiarza tymczasem już uzgadnia warunki organizacji walki z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO), do której dojść ma wiosną w Londynie lub Cardiff.

Szef Showtime Sports Stephen Espinoza odwiedził ostatnio Deontaya Wildera (37-0, 36 KO), by podpytać kontuzjowanego mistrza świata WBC wagi ciężkiej o zdrowie. Jak wynika z relacji Espinozy dla magazynu "The Ring", operowana kilka tygodni temu ręka olbrzyma z Alabamy ma się coraz lepiej i powrót Amerykanina między liny to kwestia najbliższych miesięcy.

- Myślę, że Deontay po nowym roku rozpocznie pełny obóz treningowy, a wiosną ponownie zobaczymy go między linami - powiedział dyrektor redakcji sportowej Showtime.

- Chcielibyśmy wiele razy pokazywać jego walki na Showtime w 2017. Z tego, co się dowiedziałem, wynika, że rehabilitacja przebieg dobrze i na początku przyszłego roku będzie już trenował bez żadnych ograniczeń - dodał Stephen Espinoza.

Deontay Wilder w 2016 roku, stoczył dwie zwycięskie walki, pokonując przed czasem Artura Szpilkę i Chrisa Arreolę. W drugim pojedynku "Bronze Bomber" doznał urazów nadgarstka i bicepsa, które wymagały interwencji chirurgicznej.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) w rozmowie z portalem worldboxingnews.net stanął w obronie Davida Haye'a (28-2, 26 KO) i stwierdził, że Brytyjczyk byłby dla niego ciekawym przeciwnikiem.

- Niektórzy mówią, że on ciągle walczy z kelnerami, ale w ringu możesz pokonać tylko tego, kogo przed tobą się stawia, a on to robi dobrze, ja tak to widzę - przekonuje "Bronze Bomber".

- Myślę, że on stracił wielu fanów, przez sytuację z Hayem i wycofywanie się walk. Wiele osób widziało, jak zgodził się walczyć z Shannonem Briggsem, a potem zrezygnował, jednak jako człowiek i pięściarz według mnie dostarcza emocji, a to dobre dla boksu i wagi ciężkiej - uważa niepokonany Amerykanin, deklarując, że "Hayemeker" wcale nie musiałby być mistrzem świata, by stworzyć z nim interesujące sportowo i medialnie widowisko.

- Zdecydowanie mógłbym go rozważyć jako przeciwnika, ale chciałbym, żeby podskoczył w rankingach, by zasłużyć na ten pojedynek - oznajmił Deontay Wilder.

Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku w wadze ciężkiej było tylko dwóch mistrzów świata - czempion WBC Deontay Wilder (37-0, 36 KO) i Tyson Fury (25-0, 18 KO), który zajął miejsce Władimira Kliczki na tronach federacji WBA, WBO i IBF. Fury szybko jednak stracił jednak pas IBF, odmawiając obowiązkowej obrony z Wiaczesławem Głazkowem. Za kilka dni pozostałe dwa tytuły należące jeszcze dziś do Brytyjczyka zostaną uznane za wakujące i na początku przyszłego roku królewska dywizja będzie miała według "najczarniejszego" scenariusza aż czterech czempionów. Taki rozwój sytuacji nie podoba się Wilderowi, który nie kryje, że chciałby zostać bezdyskusyjnym mistrzem wagi ciężkiej.

- Przykro mi to mówić, ale pasy pewnie znów zostaną rozdzielone i trudniej będzie zunifikować - martwi się w wywiadzie dla worldboxingnews.net "Bronze Bomber".

- Naprawdę sądzę, że unifikacja ponownie przywróciłaby blask wadze ciężkiej, mielibyśmy wówczas jednego mistrza, jedną twarz, jedno nazwisko i brzmiałoby ono Deontay Wilder - opowiada czempion World Boxing Council, który aktualnie pauzuje, wracając do zdrowie po operacjach ręki kontuzjowanej w walce z Chrisem Arreolą.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (37-0, 36 KO) zapowiedział, że nie zamierza śpieszyć się w powrotem do boksu, a to oznacza, że walkę z jego udziałem zobaczymy prawdopodobnie dopiero wiosną przyszłego roku. Amerykanin doznał kolejnej kontuzji prawej dłoni i bicepsa w trakcie lipcowej wygranej z Chrisem Arreolą.

- Wszystko idzie w dobrym kierunku, każdego dnia czuję, że z ręką jest coraz lepiej, ale nie zamierzam podejmować żadnego ryzyka. Nie wrócę na ring dopóki lekarz nie powie mi, że ręka jest w 100% wyleczona i nie będzie ryzyka, że kontuzje odnowią się w kolejnym występie - stwierdził "Bronze Bomber", który w styczniu boksował z Arturem Szpilką.

- Chciałbym wrócić na ring na początku przyszłego roku, ale nie chcę też niczego robić na siłę. Dostałem czas od federacji WBC na dojście do pełni formy i jestem z tego powodu szczęśliwy. Po ostatnich walkach dwukrotnie przechodziłem operację ręki i niepotrzebnie śpieszyłem się z powrotem na salę bokserską. Teraz chcę wszystko dokładnie wyleczyć - przekonuje Wilder.

W przyszłym roku Amerykanin będzie musiał zmierzyć się ze zwycięzcą planowanej na grudzień walki pomiędzy Aleksandrem Powietkinem i Bermane Stivernem.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze