onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 

1 grudnia na gali Showtime PPV w Los Angeles Deontay Wilder (40-0, 39 KO) zmierzy się z Tysonem Furym (27-0, 19 KO) w pojedynku o pas WBC wagi ciężkiej. Wcześniej podczas tej samej imprezy rozegranych zostanie kilka ciekawych walk.

W Mieście Aniołów rękawice skrzyżują m.in. Jarret Hurd z Jasonem Wellbornem oraz Luis Ortiz z Travisem Kauffmanem. Pełna karta walk poniżej:

Deontay Wilder - Tyson Fury (12 rund, walka o pas WBC wagi ciężkiej), Jarrett Hurd - Jason Welborn (12 rund, walka o pasy IBF i WBA wagi super półśredniej), Mark Anthony Barriga - Carlos Licona (walka o pas IBF wagi słomkowej), Luis Ortiz - Travis Kauffman (10 rund, waga ciężka), Joe Joyce - Joe Hanks (10 rund, waga ciężka), Chris Arreola - Maurenzo Smith (10 rund, waga ciężka), Anthony Yarde - TBA (8 rund, waga półciężka), Isaac Lowe - Lucas Baez (8 rund, waga super piórkowa), Jesse Rodriguez - Axel Vega (8 rund, waga kogucia), Marsellos Wilder - David Damore (4 rundy, waga junior ciężka).

Canal+ Sport pokaże na żywo walkę mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) z Tysonem Furym (27-0, 18 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali, która odbędzie się 1 grudnia w Los Angeles.
 
Dla Wildera, który w marcu pokonał Luisa Ortiza, będzie to drugi tegoroczny występ. Fury pokaże się między linami po raz trzeci w tym roku. W czerwcu Anglik wrócił do boksu po 2,5-letniej przerwie spowodowanej problemami osobistymi.
 
Podczas gali w Los Angeles kibice zobaczą w ringu także m.in. Joe Joyce'a, Jarretta Hurda oraz Chrisa Arreolę. Transmisja Canal+ Sport obejmie także przekaz z gali w Quebecu, gdzie dojdzie do pojedynku mistrza świata WBC wagi półciężkiej Adonisa Stevensona z Oleksandrem Gwozdykiem. W Stanach Zjednoczonych obie gale pokaże telewizja Showtime.

Eddie Hearn uważa, że zaplanowana na 1 grudnia walka o pas WBC wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i Tysonem Furym (27-0, 19 KO) rozczaruje kibiców. Promotor Anthony'ego Joshuy twierdzi, że olbrzym z Wilmslow po 2,5 roku przerwy i dwóch pojedynkach ze średniej klasy rywalami nie zdążył wrócić do dawnej dyspozycji.

- To będzie okropna walka i pozostanie po niej smród - przekonuje szef Matchroom Boxing. - Fury może nawet wygrać kilka rund, ale w końcu zostanie znokautowany. Ja nie mam nic do niego, naprawdę podziwiam Fury'ego  za to, czego dokonał. Poradził sobie z wielkimi problemami i za to wielki szacunek, ale on nie jest w wystarczająco dobrej formie fizycznej, a Wilder bije za mocno i w końcu go skosi.

- Żeby było jasne - Fury na pewno będzie frustrujący dla Wildera, będzie go łapał, obracał, popychał, Wilder może nawet przegrywać na punkty, ale ostatecznie trafi i wygra walkę - prognozuje Eddie Hearn.

Jarrell Miller uważa Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) za faworyta w zbliżającym się pojedynku o pas WBC wagi ciężkiej z Tysonem Furym (27-0, 19 KO). Walka odbędzie się 1 grudnia w Los Angeles.

- Deontay może urwać mu głowę! - prognozuje niedawny pogromca Tomasza Adamka. - Tak by wynikało z walk, jakie obaj stoczyli w ostatnich latach i miesiącach.

- Tyson boksował z facetami, o których nigdy nie słyszałem, a WBC usankcjonowało mu walkę o pas. Myślę, że to jest śmieszne - dodaje wzburzony "Big Baby", który dziś w nocy zmierzy się na gali w Kansas z Bogdanem Dinu (transmisja w TVP Sport).

Deontay Wilder (40-0, 39 KO) zapewnia, że jest gotowy na każdą wersję Tysona Fury'ego (27-0, 19 KO). Amerykanin twierdzi, że ma dobry plan zarówno na rywala boksującego technicznie jak i nastawionego na frontalny atak. 

- Gdyby Tyson chciał się bić jak ze Stevem Cunninghamem, był agresywny, to będę jego najgorszym koszmarem! - odgraża się "Bronze Bomber". - Niech lepiej załatwią silnego sędziego, bo w ringu będzie ostro. Ja jestem prawdziwym potworem i Fury o tym wie!

- Ja naprawdę mam instynkt zabójcy. Nikt inny nie ma takiego nastawienia jak ja. Nie muszę się nakręcać i złościć na przeciwnika, bo lanie to lanie, nie ma znaczenia, czy jestem zły czy szczęśliwy. Mogę stłuc ci tyłek, uśmiechając się do ciebie - przekonuje Wilder, który z Furym skrzyżuje rękawice 1 grudnia.

Deontay Wilder (40-0, 39 KO) jest przekonany, że jego zaplanowana na 1 grudnia walka o pas WBC z Tysonem Furym (27-0, 19 KO) wyłoni najlepszego pięściarza kategorii ciężkiej. Amerykanin nie uznaje pozycji czempiona WBA, WBO i IBF Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO), który jego zdaniem boi się położyć na szali szalę pasy w pojedynku unifikacyjnym. 

- Joshua już miał swoją szansę, by udowodnić swoją wartość. Nie chciał jednak podjąć wyzwania,  bo jego ekipa zdawała sobie sprawę, co potrafię - mówi "Bronze Bomber". - Oni znają moje podejście, wiedzą, na co mnie stać i zdają sobie sprawę, że nie są na moim poziomie. 

- Dla mnie moja konfrontacja z Furym będzie o miano najlepszego na świecie. Nie sądzę, by Joshua mógł mnie pokonać. Wydaje mi się, że nie wygrałby też z Lusiem Ortizem czy Tysonem Furym. Takie jest moje zdanie! - dodaje olbrzym z Alabamy.

Już tylko nieco ponad dwa tygodnie pozostały do wyczekiwanego przez kibiców boksu na całym świecie pojedynku o pas WBC i linearne mistrzostwo świata wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i Tysonem Furym (27-0, 19 KO). 

W Stanach Zjednoczonych walkę zaplanowaną na 1 grudnia w Los Angeles oglądać będzie można nie tylko za pośrednictwem Showtime po wykupieniu dostępu PPV, ale także w ponad 400 kinach. 

Wcześniej na dużym ekranie można było oglądać hitowe starcia z udziałem Floyda Mayweathera Jr czy Saula Alvareza. W Polsce w kinach transmitowano m.in, mistrzowski bój Mariusza Wacha z Władimirem Kliczką.

Tyson Fury (27-0, 19 KO) nie ma zbyt dobrego zdanie o sportowym dorobku swojego najbliższego rywala Deontaya Wildera (40-0, 39 KO). Brytyjczyk dotychczasowe dokonana "Bronze Bombera" podsumował w rozmowie z BT Sport.

- Tak naprawdę to liczy się tylko sześć jego ostatnich walk - powiedział Fury, rozpoczynając analizę kolejnych zwycięstw Wildera: - Bermane Stiverne to był mały ciężki, stary i skończony. Johann Duhaupass, Francuz, który niewiele mógł, ale bardzo się starał. Wilder nawet raz go w tej walce nie zranił. Eric Molina - nauczyciel szkolny, który miał farta i wytrzymał dziewięć rund. Artur Szpilka, który wszystkie przegrane do dziś zaliczył przez nokaut - trochę się poruszał i sprawił Wilderowi problemy. Gerald Washington - futbolista z lewym prostym. Narobił mu kłopotów przez pięć rund, zanim został trafiony, ale to nie był pięściarz. Potem był Luis Ortiz, który nie pamięta, ile ma lat. Dobry gość, ale wszyscy wiemy, że wiek dopada każdego.

Do pojedynku Tysona Fury'ego z Deontayem Wilderem dojdzie 1 grudnia w Los Angeles. Stawką walki będzie należący do Amerykanina pas WBC wagi ciężkiej.

1 grudnia na gali w Los Angeles Deontey Wilder (40-0, 39 KO) w kolejnej obronie pasa WBC wagi ciężkiej zmierzy się z Tysonem Furym (27-0, 19 KO). Podczas tej samej imprezy Luis Ortiz (29-1, 25 KO) skrzyżuje rękawice z Travisem Kauffmanem (32-2, 23 KO). Kubańczyk wierzy, że w niedługim czasie będzie mógł po raz drugi zaboksować o światowy czempionat z "Bronze Bomberem".

- Wiem, że Kauffman ma dobry rekord i serce do walki, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Wilder uśpi Fury'ego i tak szybko jak to możliwe znów dostanę szansę walki z nim - mówi "King Kong".

- To byłby epicki rewanż - twierdzi Ortiz, który po raz pierwszy mierzył się z Wilderem w marcu, przegrywając przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0, 39 KO) nie chce już rozmawiać o potencjalnej walce unifikacyjnej z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO) po tym, jak Brytyjczyk nie zgodził się z nim boksować za 50 milionów dolarów.

- Nie pytajcie mnie już o Joshuę, to tchórz i tyle - stwierdził ostatnio niepokonany Amerykanin szykujący się obecnie do zaplanowanej na 1 grudnia konfrontacji z Tysonem Furym (27-0, 19 KO).

- W tej chwili tylko Fury się liczy. Czuję się znakomicie, moje ciało się zmieniło, zmieniło się moje nastawienie psychiczne, czuję się jak zabójca! Gdy wychodzę do ringu, ryzykując swoje życie, zamieniam się w Bronze Bombera. Zgaszę światło Fury'emu - odgraża się Wilder, zdaniem bukmacherów nieznaczny faworyt zbliżającego się starcia.

Kilka dni temu Tyson Fury (27-0, 19 KO), podobnie wcześniej jego najbliższy rywal Deontay Wilder (40-0, 39 KO), miał bliskie spotkanie z maskotką podczas nagrywania jednego z programów promujących nadchodzącą walkę o pas WBC wagi ciężkiej. W przeciwieństwie do "Bronze Bombera" Fury nie zaatakował jednak maskotki pięściami, a skarcił ją kopniakiem. Widero z incydentem pokazano Wilderowi...

Jay Deas, trener mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO), twierdzi, że Anthony Joshua (22-0, 21 KO), odrzucając ofertę walki unifikacyjnej z "Bronze Bomberem", zrezygnował z ubiegania się o miano najlepszego zawodnika królewskiej dywizji.

- Trzeba tu sobie zadać trzy pytania. Czy AJ zapowiedział, że zawalczy z Wilderem za 50 milionów? Odpowiedź brzmi: tak. Czy zaproponowaliśmy mu 50 milionów? Tak. Czy wziął walkę? Odpowiedź brzmi: nie. I to tyle w temacie - mówi opiekun olbrzyma z Alabamy.

- Wszyscy wiemy, że Deontay Wilder chce bić się z najlepszymi. I to Tyson Fury jest tym, który przyjął wyzwanie. Wychodzi na to, że dwóch najlepszych ciężkich zmierzy się ze sobą 1 grudnia - dodaje Deas.

Wielkimi krokami zbliża się walka Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) z Tysonem Furym (27-0, 19 KO) o mistrzostwo świata WBC wagi ciężkiej. Broniący tytułu "Bronze Bomber" podczas wczorajszego treningu medialnego tryskał energią i emanował pewnością siebie.

- Do pojedynku został jeszcze miesiąc, czuję się znakomicie. Jestem teraz tak nastawiony, że czuję się jak zabójca - mówi niepokonany Amerykanin. 

- Tyson Fury jeszcze nie zdaje sobie sprawy, w co się wpakował. Jeśli chodzi o mnie, to nie ma niczego, co z jego strony przyprawiałoby mnie o jakiekolwiek zmartwienia. Ma może niewygodny styl, ale moje doświadczenie zrobi swoje. Oglądajcie tę walkę, to będzie szaleństwo! - oświadczył podekscytowany Wilder, który zdaniem bukmacherów będzie nieznacznym faworytem pojedynku.

1 grudnia na gali w Los Angeles dojdzie do walki mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) z Tysonem Furym (27-0, 18 KO). Pojedynek będzie pokazywany za pośrednictwem systemu Pay-Per-View w Stanach Zjednoczonych oraz na Wyspach Brytyjskich.

 

Malik Scott (38-3-1, 13 KO) jest jednym ze sparingpartnerów Deontaya Wildera (40-, 39 KO) przed walką z Tysonem Furym (27-0, 18 KO). Scott został zaproszony na obóz "Bronze Bombera", żeby symulować w ringu niestandardowe zachowania Brytyjczyka. Wilder sparuje także m.in. z Robertem Alfonso (17-0, 8 KO), Craigem Lewisem (14-3-1, 8 KO) i Michaelem Coffie (4-0, 3 KO). Pojedynek o mistrzostwo świata WBC wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem i Tysonem Furym odbędzie się 1 grudnia na gali organizowanej w Los Angeles.

 

Telewizja BT Sport opublikowała nagranie wideo, na którym Deontay Wilder (40-0, 39 KO) ogląda przedrzeźniającego go Tysona Fury'ego (27-0, 19 KO). Olbrzym z Wilsmlow parodiuje styl boksowania "Bronze Bombera". - Nie mogę doczekać się walki, w tej chwili mam takie nastawienie, że gdy na niego patrzę, to chcę mu zrobić krzywdę! - mówi komentuje popisy Wyspiarza Amerykanin. Pojedynek Deontaya Wildera z Tysnem Furym, o pas WBC wagi ciężkiej, odbędzie się 1 grudnia w Los Angeles.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0, 39 KO) przekonuje, że czempionowi WBA, WBO i IBF Anthony'emu Joshule (22-0, 21 KO) nie zależy na szybkim doprowadzeniu do pojedynku unifikacyjnego.

- To po prostu tchórz - mówi "Bronze Bomber". - On nie chciał ze mną walczyć. Jeśli facet pozwala swoim opiekunom odrzucić gwarantowane 50 milionów dolarów, to znaczy, że nie chce walki. 

- Gdy oni proponują mi 15 milionów bez zysków z PPV, co jest najgorszą ofertą w historii boksu za pojedynek tego kalibru, to znaczy że nie chcą tego pojedynku. Oni tylko chcą oszukać ludzi, manipulują nimi. My zdecydowaliśmy, że idziemy dalej i teraz zmierzę się z Tysonem Furym w największej walce na świecie - dodaje Wilder, który z olbrzymem z Wilmslow skrzyżuje rękawice 1 grudnia.

Deontay Wilder (40-0, 39 KO) przekonuje, że słowne prowokacje, na jakie pozwala sobie wobec niego Tyson Fury (27-0, 19 KO) nie są w stanie wytrącić go z równowagi. Pięściarze skrzyżują rękawice 1 grudnia w pojedynku o pas WBC wagi ciężkiej. 

- Fury'emu udał się zdenerwować Kliczkę, który potem nie mógł zaboksować tak, jak to zwykle robił. Teraz Fury próbuje tego samego ze mną, ale mu się nie uda - uwierzcie! - zapewnia "Bronze Bomber".

- Ja już przez to przechodziłem wiele razy, to po prostu kolejny etap w mojej karierze. Ale niech sobie Tyson myśli, że już siedzi w mojej głowie. Jeśli tak sądzi, to znaczy, że dobrze gram swoją rolę - mówi Wilder i dodaje: - Gdy on wyjdzie ze mną do ringu, zapłaci za wszystko, co powiedział. W pełni za wszystko odpowie!

1 grudnia na gali w Los Angeles dojdzie do walki mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) z Tysonem Furym (27-0, 18 KO). Pojedynek będzie pokazywany za pośrednictwem systemu Pay-Per-View w Stanach Zjednoczonych oraz na Wyspach Brytyjskich.

 

1 grudnia w Los Angeles w pojedynku o pas WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0, 39 KO) zmierzy się z Tysonem Furym (27-0, 19 KO). Walkę w USA poprzedzi emitowana przez Showtime seria All Access. 

Deontay Wilder (40-0, 39 KO) zapowiada brutalny nokaut na Tysonie Furym (40-0, 39 KO) w zakontraktowanym na 1 grudnia w Los Angeles pojedynku o mistrzostwo świata kategorii ciężkiej. 

- Ja już sobie to zwizualizowałem - mówi czempion WBC. - Nie wiem, ile rund to potrwa, ale postawiłbym na środkowe lub końcowe. Wszystko zależy od tego, jak szybko zdołam rozpracować Fury'ego. Gdy już mi się to uda i trafię go, nokaut będzie druzgocący!

- To będzie jeden z tych nokautów, po których całe jego ciało zawiruje, zanim on padnie na deski. To będzie coś ekscytującego, nie mogę się doczekać! W trakcie walki nie wychodźcie do toalety ani po przekąski, bo możecie wszystko przegapić! - przestrzega kibiców Wilder, który zdaniem bukmacherów będzie faworytem grudniowego boju.

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0, 39 KO) twierdzi, że jeśli pokona Tysona Fury'ego (27-0, 19 KO), będzie miał mocniejszą od czempiona WBA, WBO i IBF Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) pozycję negocjacyjną przy rozmowach na temat walki unifikcyjnej.

- Po pojedynku z Furym podział powinien być 60-40 na moją korzyść, ale specjalnie dla kibiców, by mogli tę walkę zobaczyć, zgodzę się na 50-50. Poniżej tego nie zejdę - oświadczył "Bronze Bomber" w wywiadzie dla ThaBoxingVoice.

Do starcia Deontaya Wildera z Tysonem Furym dojdzie 1 grudnia w Los Angeles. Anthony Joshua powróci na ring 13 kwietnia występem na gali na Wembley.

Promotor mistrza WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) Eddie Hearn przekonuje, że chciałby jak najszybciej ustalić warunki unifikacyjnej walki z czempionem WBC Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Menadżer "Bronze Bombera" Shelly Finkel przypomina jednak, że ekipa Brytyjczyka już raz w przeszłości zerwała negocjacje, a Wildera póki co 1 grudnia czeka pojedynek z Tysonem Furym (27-0, 19 KO).

- Oni odrzucili 50 milionów za walkę z Deontayem, podczas gdy Joshua boksuje za jedną trzecią tego, myślę, że oni tak naprawdę nie chcę tej walki - mówi Finkel.

- Oczywiście możemy porozmawiać po pojedynku z Furym. Wcześniej nie ma w ogóle o czym dyskutować. Po 1 grudnia chętnie porozmawiam z Hearnem - deklaruje opiekun Deontaya Wildera.

Anthony Joshua, który w swoim ostatnim występie znokautował Aleksandra Powietkina, na ring powrócić ma 13 grudnia walką na stadionie Wembley.

Najnowsze komentarze