onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Ostatnio zarejestrowani

  • shryne11
  • shryne10
  • Shryne23
  • boxingfan88
  • tobac



<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/legionowo_2017_noflash.jpg"></a>

- Jadę tam po nokaut - mówi portalowi future-champion.pl mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO), który 22 kwietnia na gali w Sundsvall zmierzy się z Mikaelą Lauren (28-3, 14 KO). Polka przystąpi w ten sposób do pierwszej obrony wywalczonego we wrześniu tytułu mistrzowskiego.

- Nie mam wątpliwości, że to będzie mój najtrudniejszy pojedynek. Wszystko na to wskazuje, najlepsza rywalka, pierwsza obrona pasa, pierwsza walka wyjazdowa.Doświadczenie jest bez wątpienia jedną z jej przewag w tej walce. Ale ja też mam swoje atuty, więc jestem spokojna - przekonuje "Tygrysica".

Dla Piątkowskiej będzie to pierwsza na zawodowych ringach walka stoczona poza Polską. Pięściarka grupy Sferis KnockOut Promotions przystąpi do tego pojedynku także z nowym trenerem Robertem Złotkowskim.

- Chciałabym wrócić do nokautowania rywalek. Prawda jest taka, że jestem jedyną polską zawodniczką, która posyła rywalki na deski. Moją siłę potwierdzi każdy, kto ze mną sparował czy tarczował. Każdego mogę znokautować, ale muszę dobrze trafić, a na to mam szansę, kiedy będę zadawała więcej ciosów - tłumaczy Piątkowska, która jako pierwsza Polka sięgnęła po pas mistrzowski federacji WBC.

Mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) wchodzi w decydującą fazę przygotowań do walki z Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO). Chociaż dla Polki będzie to dopiero pierwsza obrona pasa wywalczonego w ubiegłym roku, to "Tygrysica" ma już dokładny plan na kolejne lata swojej kariery.

- Chciałabym cztery razy obronić ten pas, a potem spróbować sił w MMA. Pierwsza obrona pasa odbędzie się w Szwecji, potem dwa razy chciałabym zaboksować w obronie tytułu w Stanach Zjednoczonych, a na zakończenie stoczyć walkę w Polsce - zdradza Piątkowska w rozmowie z Programem Czwartym Polskiego Radia.

- Na dzisiaj wydaje mi się, że na pewno stoczę w MMA chociaż jedną walkę. Wydaje mi się, że siła mojego ciosu w małych rękawicach robiłaby dużą różnicę, jestem też silna w technikach zapaśniczych - mówi "Tygrysica".

Piątkowska jest pierwszą polską pięściarką, która na zawodowych ringach sięgała po tytuły mistrzyni Europy i mistrzyni świata. Jest także jedyną Polką, które udało się zdobyć tytuł prestiżowej organizacji WBC.

Niemiecka grupa Sauerland zaprezentowała oficjalny plakat reklamujący zaplanowaną na 22 kwietnia galę w szwedzkim Sundsvall, gdzie jednym z głównych wydarzeń będzie pojedynek mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewy Piątkowskiej (10-1, 4 KO) z Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO). Polce plakat się nie spodobał, ponieważ w jej nazwisku pojawił się błąd.

- Piątkowkska? Moje nazwisko jest błędnie napisane. Poprawcie to ludzie. To ignorancja i brak szacunku - skomentowała na Twitterze "Tygrysica".

Pojedynek z Lauren będzie dla polskiej pięściarki pierwszą obroną wywalczonego we wrześniu pasa World Boxing Council. Piątkowska przystąpi do tego pojedynku z nowym trenerem Robertem Złotkowskim.

Mikaela Lauren (28-4, 13 KO) waży 70,1 kg na miesiąc przed walką z mistrzynią świata WBC wagi super półśredniej Ewą Piątkowską (10-1, 4 KO). Pięściarki skrzyżują rękawice 22 kwietnia na gali w Sundsvall.

- Dzięki treningowym tanecznym moja waga jest bardzo niska, a poza tym zawsze jestem w świetnej formie - chwali się Szwedka, która obecnie występuje w telewizyjnym "Tańcu z Gwiazdami. Limit kategorii super półśredniej wynosi 69,8 kg.

Zgodnie z regulaminem World Boxing Council, zawodniczki przystępujące do walk mistrzowskich, ważone są nie tylko w przeddzień pojedynku, ale także na miesiąc oraz na tydzień przed wyjściem do ringu.

- Ona dobrze rozumie ten sport i potrafi dobrze sprzedawać walki w mediach - mówi mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska, która 22 kwietnia na gali w Szwecji zmierzy się z Mikaelą Lauren. Wczoraj z okazji dnia kobiet "Tygrysica" odwiedziła lubelski klub "Paco", gdzie m.in. poprowadziła trening bokserski. 

 

- Ona ma dużo wad, które będę chciała wykorzystać - przekonuje w rozmowie Polsatsport.pl mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO), która 22 kwietnia na gali w Szwecji zmierzy się z Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO).

Jesteś obecnie naszą jedyną mistrzynią świata w boksie. Miejmy nadzieję, że to samo będzie można powiedzieć 22 kwietnia, ale trzeba przyznać, że zadanie nie będzie łatwe.
Ewa Piątkowska: Tak, bo to przede wszystkim moja pierwsza walka na wyjeździe, co ma oczywiście swoje plusy i minusy, ale z pewnością dostarcza dodatkowych emocji. No i zawodniczka z najwyższej półki. Lauren to była mistrzyni świata, która broniła tego tytułu kilka razy. Zawodniczka doświadczona, silna, mająca wiele zalet. Ma też dużo wad, które będę chciała wykorzystać.

Lauren, choć nie zapomina o boksie, to teraz chyba przede wszystkim skupia się na szwedzkiej edycji Tańca z Gwiazdami. Czy to nie jest mało odpowiedzialne zachowanie?
Nie dziwię się, że nie odmówiła udziału w Tańcu z Gwiazdami, bo to na pewno dobre dla jej marketingu. Próbuje teraz szukać plusów twierdząc, że poprawi się jej praca nóg. Może i tak, ale na pewno mieszanie tańca z walką nie wyjdzie jej na dobre w walce, ponieważ nie będzie się regenerowała, co oczywiście jest na plus dla mnie.

Jeśli nie taniec, to może MMA? Ostatnio zamieściłaś w Internecie zdjęcie z treningu.
O MMA myślę ostatnio dużo, bo nie chcę znaleźć się za kilka lat w takiej sytuacji, że bym sobie pomyślała: co jeśli byłabym w tym dobra? Mogłabym się w tym odnaleźć. W MMA używa się cieniutkich rękawic, a przy mojej sile ciosu robiłoby to naprawdę dużą różnicę. To trochę coś innego, ale umiem już powalać rywalki - znam to z rugby. Byłam już na kilku treningach i myślę, że radziłam sobie bardzo dobrze. Nie chcę jednak tego robić w momencie zakończenia kariery bokserskiej, tylko podchodzę do tego tematu bardzo ambitnie.

22 kwietnia "Tygrysica" pokaże pazurek?
22 kwietnia pierwsza walka wyjazdowa, nokaut, wracam i znów jestem królową życia.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Jest już pewne, że 22 kwietnia na gali w szwedzkim Sundsvall dojdzie do walki pomiędzy mistrzynią świata WBC wagi super półśredniej Ewą Piątkowską (10-1, 4 KO) oraz Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO). 

- Jeśli Piątkowska chce pokazać, że jest prawdziwą mistrzynią, to musi pokonać mnie na mojej ziemi. Ja nigdy nie przegrałam swojego pasa i nigdy nie zostałam pokonana w tej kategorii wagowej. Marzyłam o tej walce i obiecuję, że pas zostanie w Szwecji - zapewnia Lauren.

Szwedka jako była mistrzyni World Boxing Council w tej samej kategorii wagowej jest oficjalną pretendentką do pasa posiadanego przez Polkę. Niedawno promotorzy obu zawodniczek ustalili warunki walki, unikając przetargu i konkursu ofert.

- Ewa jest dobrą pięściarką, która ma czym uderzyć. To na pewno nie będzie dla mnie łatwa walka i będę musiała być w najlepszej formie, żeby odnieść zwycięstwo - mówi Lauren.

Galę zorganizuje niemiecka grupa Sauerland Event, która potwierdziła datę oraz miejsce walki. Podczas tej samej imprezy wystąpi także coraz wyżej notowany w rankingach pięściarz wagi ciężkiej Otto Wallin.

Niewykluczone, że 22 kwietnia na gali w szwedzkim Sundsvall dojdzie do walki pomiędzy mistrzynią świata WBC wagi super półśredniej Ewą Piątkowską (10-1, 4 KO) oraz Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO).

Szwedka jako była mistrzyni World Boxing Council w tej samej kategorii wagowej jest oficjalną pretendentką do pasa posiadanego przez Polkę. Niedawno promotorzy obu zawodniczek ustalili warunki walki, unikając przetargu i konkursu ofert.

Galę zorganizuje niemiecka grupa Sauerland Event. Podczas tej samej imprezy wystąpi także coraz wyżej notowany w rankingach pięściarz wagi ciężkiej Otto Wallin.

Promotorzy Ewy Piątkowskiej (10-1, 4 KO) i Mikaeli Lauren (28-4, 13 KO) osiągnęli porozumienie w sprawie organizacji walki o należący do Polki tytuł mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej - poinformował redakcję ringpolska.pl Piotr Werner, jeden z promotorów Piątkowskiej.

- Wczoraj tuż przed północą podjąłem ostatnią próbę negocjacji i doszliśmy do porozumienia z Nisse Sauerlandem. Niestety nie było w Polsce pieniędzy, żeby zadowolić tak doświadczoną i utytułowaną zawodniczkę jak Lauren, więc pojedynek odbędzie się w Skandynawii - zdradził Werner.

Wstępnie walka Piątkowskiej z Lauren planowana jest na 1 kwietnia, a jedną z możliwych lokalizacji jest Oslo. Dzisiaj miał się odbyć przetarg wyłaniający organizatora tego pojedynku, jednak wobec wypracowanego kompromisu, konkurs ofert został odwołany.

- Zaraz po szczęśliwym zakończeniu rozmów, wysłaliśmy do WBC informację o naszych ustaleniach. Federacja nam pogratulowała i zaakceptowała nasze ustalenia - tłumaczy Werner.

Dla Polki będzie to pierwsza obrona wywalczonego we wrześniu tytułu World Boxing Council. Wcześniej to trofeum posiadała właśnie Lauren, która nigdy nie przegrala w limicie do 69 kilogramów.

Już w środę odbędzie przetarg, który wyłoni organizatora walki pomiędzy mistrzynią świata WBC wagi super półśredniej Ewą Piątkowską (10-1, 4 KO) i Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO). Szwedka od kilku tygodni trenuje już do pojedynku z Polką i zapowiada, że odzyska tytuł, który wcześniej posiadała.

- Nigdy nie straciłam tego tytułu, po prostu go zostawiłam, żeby sprawdzić się w innej kategorii wagowej. Nigdy go nie przegrałam i on należy do mnie. Jestem niepokonana w swojej wadze i zamierzam zadbać o to, żeby to się nie zmieniło - przekonuje Lauren, który ostatni raz boksowała w grudniu.

- Mam nadzieję, że do naszej walki dojdzie w Szwecji, myślę, że tak powinno po prostu się stać. Jeśli Piątkowska jest prawdziwą mistrzynią, to niech to udowodni, wygrywając ze mną na moim terenie - mówi znana z prowokacyjnych zachowań Szwedka.

- Piątkowska to dobra pięściarka, jestem podekscytowana tym pojedynkiem. Ona powinna być wymagającą rywalką - podsumowuje Lauren.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze