onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Oleksandra Sidorenko (7-0, 1 KO) wygrała jednogłośnie na punkty z Isabelle Pare (6-1, 1 KO) na gali w Łomiankach, zdobywając wakujący tytuł mistrzyni Europy wagi lekkiej. Po dziesięciu rundach sędziowie punktowali 100-91 oraz dwukrotnie 100-90 dla Polki. 

Podczas tej samej gali wygrał także Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO), który pokonał przez techniczny nokaut w piątej rundzie Tomasa Adamka (26-15-2, 9 KO). Boksujący w kategorii półciężkiej pięściarz z Częstochowy zakończył pojedynek mocnym ciosem z prawej ręki.

Pozostałe wyniki gali w Częstochowie:
Michał Leśniak (7-1, 2 KO) wygrał niejednogłosnie na punkty z Kamilem Młodzińskim (8-2-3, 5 KO). Po ośmiu rundach sędziowie punktowali 77-75, 79-73, 76-76,
Michał Olaś (4-0, 3 KO) pokonał przez techniczny nokaut po czwartej rundzie Michała Bańbułę (12-28-4),
Paweł Rumiński (3-2, 3 KO) pokonał przez techniczny nokaut w piątej rundzie Grzegorza Sikorskiego (2-14, 2 KO).

Ukraińska pięściarka Aleksandra Sidorenko (6-0, 1 KO), która legitymuje się polskim obywatelstwem i walczy pod biało-czerwoną flagą, dzisiaj stanie przed szansą zdobycia tytułu mistrzyni Europy w boksie zawodowym. Popularna "Sasza" zmierzy się z Francuzką Isabelle Pare (6-0, 1 KO) w jednej z głównych walk gali Budweld Boxing Night w Łomiankach.

W sierpniu minęły trzy lata, od kiedy 30-letnia Sidorenko mieszka w Polsce. Owszem, akcent zdradza jej wschodnie pochodzenie, ale łatwości wypowiedzi w języku polski oraz zasobu słów mógłby jej pozazdrościć niejeden miejscowy.

- Wiadomo, chciałabym mówić jeszcze lepiej. Na przykład nie podoba mi się mój akcent, więc jest nad czym pracować. Jednak najważniejsze, że już umiem się dogadać, pisać oraz czytać - mówi pięściarka, na godziny przed walką, w rozmowie z Interią.

Zanim Sidorenko podjęła decyzję o przeprowadzce do Polski (do towarzyszących tej decyzji okolicznościom nie chce wracać), kilkakrotnie już gościła w naszym kraju. - Po raz pierwszy byłam tu na zgrupowaniu z kadrą Ukrainy w 2005 roku, dokładnie w mieście Grudziądz - wspomina.

Później dwukrotnie boksowała nad Wisłą na prestiżowym, międzynarodowym turnieju nieodżałowanego twórcy "polskiej szkoły boksu" Feliksa "Papy" Stamma. Szczególnie zapamiętała jubileuszową, 30. edycję zawodów, która odbyła się w 2013 roku. Powód jest zrozumiały: "Sasza" odniosła końcowe zwycięstwo. 

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

Oleksandra Sidorenko (6-0, 1 KO) i Isabelle Pare (6-0, 1 KO) zmieściły się w limicie wagi lekkiej podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Łomiankach. Polka wniosła na wagę 60,8 kg, zaś Francuzka 60,5 kg.

Stawką pojedynku będzie wakujący tytuł mistrzyni Europy. Pojedynek jest zakontraktowany na dziesięć rund. Transmisja w sobotę w Polsacie Sport od godz. 20.00.

Pozostałe wyniki ważenia:
Robert Parzęczewski (78,9 kg) - Tomas Adamek (79 kg)
Kamil Młodziński (64,9 kg) - Michał Leśniak (64,8 kg)
Michał Olaś (91,3 kg) - Michał Banbuła (92,2 kg)
Paweł Rumiński (72,8 kg) - Grzegorz Sikorski (71,4 kg)

30 września na gali organizowanej w Łomiankach dojdzie do walki o mistrzostwo Europy wagi lekkiej pomiędzy Saszą Sidorenko (6-0, 1 KO) i Isabelle Pare (6-0, 1 KO) - poinformował na Twitterze Mariusz Grabowski, promotor Ukrainki z polskim paszportem.

Pas EBU w limicie do 61 kilogramów wcześniej należał do Ewy Brodnickiej, która go zwakowała, przystępując do pojedynku o tymczasowy tytuł federacji WBO. Pierwszą polską pięściarką, która wywalczyła pas Europejskiej Unii Boksu była aktualna mistrzyni świata Ewa Piątkowska.

Sidorenko ostatni raz boksowała w maju, wygrywając przez techniczny nokaut z Mirjaną Vujic. Podczas wrześniowej gali swoją kolejną zawodową walkę stoczy także m.in. Robert Parzęczewski.

Jak dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, Sasha Sidorenko (1-0, 0 KO) ostatecznie nie wystąpi na gali Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach. Ukrainka z polskim paszportem w gronie zawodowych pięściarek zadebiutowała w kwietniu, jednak nie wiadomo kiedy kolejny raz pojawi się w ringu.

Głównym wydareniem imprezy w Międzyzdrojach będzie pojedynek o tytuł międzynarodowego mistrza Polski wagi junior ciężiej pomiędzy Michałem Cieślakiem (8-0, 4 KO) i Finem Jarno Rosbergiem (18-1-1, 8 KO), byłym sparingpartnerem Władymira Kliczki.

Podczas nadmorskiej gali dojdzie również m.in. do ciekawie zapowiadającej się walki w kategorii śedniej pomiędzy Kamilem Szeremetą (10-0, 1 KO) i Niemcem mieszkającym na stałe na Wyspach Brytyjskich Arthurem Hermannem (15-1, 13 KO).

Bilety na galę w Międzyzdrojach w cenie od 50 zł dostępne są na ebilet.pl >>

- Uprawiałam kickboxing, w którym zostałam mistrzynią świata. Potem przerzuciłam się na boks, bo to w nim jest duża konkurencja i wysoki poziom. Jestem w stanie toczyć walki o pasy mistrzowskie największych federacji świata - mówi w rozmowie ze sport.tvn24.pl Oleksandra "Sasha" Sidorenko (1-0, 0 KO), która drugą tegoroczną walkę stoczy 22 sierpnia na gali w Międzyzdrojach, gdzie zmierzy się z Włoszką Gulią Grenci.

Jak swoim zdaniem prezentujesz się na tle innych polskich pięściarek?
Sasha Sidorenko: Uważam, że mam wszystko by być najlepszą zawodową pięściarką w Polsce.

A poza Polską? Co dalej?
Na początku chcę wygrać tę drugą walkę w Polsce, a po niej wystartuję na poziomie międzynarodowym.

Skąd pomysł na przeprowadzkę do Polski? Wiem, że twój mąż jest Polakiem.
I to jest pierwszy powód.

A drugi?
Kiedy pomieszkaliśmy na Ukrainie pojawiły się problemy w prowadzeniu tam biznesu i doszliśmy do wniosku, że łatwiej będzie to szło w Polsce.

Idzie chyba dobrze, bo masz już tu dwa kluby bokserskie - w Warszawie na Woli i w Łomiankach. Ile osób w sumie w nich trenuje?
Około stu.

A prowadzisz też grupy dziecięce?
Tak, na razie bardziej w Łomiankach, ale chcę też żeby tu na Woli trenowało więcej dzieciaków. Na razie jest okres wakacyjny, ale z początkiem września mam nadzieję, że zaczną przychodzić. Kadra trenerska pochodzi z Ukrainy. Wiesz, ukraiński boks jest bardzo mocny, dlatego ściągnęłam stamtąd najlepszych trenerów. Chcę wraz z nimi rozkręcić polski boks. U nas to jest jeden z najpopularniejszych sportów, tu też jest duże zainteresowanie, ale mniejsze.

Pełna rozmowa z Sashą Sidorenko na Tvn24.pl >>

- Zmierzę się z Gulią Grenci z Włoch. To jej debiut w boksie, ale ma duże doświadczenie w Kick Boxingu. Jest młoda i szybka. Szykuje się ciekawa walka - mówi o swoim drugim zawodowym występie Sasha Sidorenko (1-0, 0 KO), która kolejną walkę stoczy 22 sierpnia na gali w Międzyzdrojach.

Opowiedz nam o swojej karierze amatorskiej. Stoczyłaś jedną walkę zawodową, jednak po umiejętnościach widać, że masz już duże ringowe doświadczenie.
Sasha Sidorenko: Zajmuję się sportem od zawsze. Miałam 20 lat, kiedy zdobyłam Puchar Świata w Kick Boxingu. Potem 7 razy byłam Mistrzynią Ukrainy. Będąc w kadrze miałam co miesiąc jakieś zawody, na każdych po kilka walk. Takiej szkoły boksu w karierze profesjonalnej nie ma.

Czy twój styl boksowania lepiej wg Ciebie sprawdza się w walce zawodowej, czy też amatorskiej?
To zależy od przeciwniczki, a nie od rodzaju boksu. Każdy ma swój styl, do którego muszę się przystosować. Zresztą większość profesjonalistów wcześniej próbowała swych sił w boksie olimpijskim.

Jacy są twoi pięściarscy idole?
Vasyl Łomaczenko – teraz chyba najlepszy pięściarz na świecie. Geniusz boksu.

Jakie cele stawiasz sobie na najbliższy rok kariery?
Znaleźć finansowanie na dalsze występy. Jeśli się to uda, to chcę sięgnąć po pas mistrzyni świata.

Opowiedz nam o klubie w którym trenujesz. Otworzyłaś nowy gym na warszawskiej Woli, każdy może przyjść, spotkać się z tobą i pouczyć się bokserskiego rzemiosła. Czy klub cieszy się zainteresowaniem?
Prowadzę dwa kluby, pierwszy w Łomiankach, drugi na warszawskiej Woli. Oprócz mnie trenują tam trenerzy, ale staram się jak najwięcej czasu spędzać w gymie. Przychodzi coraz więcej ludzi. Szczególnie mnie cieszy ogromne zainteresowanie wśród dziewczyn. Jest ich coraz więcej.

Pełna rozmowa z Sashą Sidorenko na wRingu.net >>

Prawdopodobnie 24-letnia Gulia Grenci będzie przeciwniczką Sashy Sidorenko (1-0, 0 KO) podczas zaplanowanej na 22 sierpnia gali w Międzyzdrojach. Pojedynek ma zostać rozegrany na dystansie sześciu rund.

- Jest młoda i szybka. Szykuje się ciekawa walka - oceniła rywalkę Sidorenko, która pierwszą profesjonalną walkę stoczyła w kwietniu.

Dla Grencii będzie to debiut na zawodowych ringach. W przeszłości Włoszka zdobywała medale mistrzostw Europy w kickboxingu. Głównym wydarzeniem imprezy w Międzyzdrojach będzie pojedynek w kategorii junior ciężkiej pomiędzy Michałem Cieślakiem (7-0, 3 KO) i Finem Jarno Rosbergiem (18-1-1, 8 KO).

22 sierpnia podczas kolejnej edycji gali w Międzyzdrojach drugi zawodowy występ zaliczy utytułowana na ringach amatorskich Sasha Sidorenko (1-0, 0 KO). Do niedawna wydawało się, że przeciwniczką pięściarki posiadającej polski oraz ukraiński paszport będzie Klaudia Szymczak, jednak wkrótce zawodniczka grupy Konspol Babilon Promotion ma poznać nazwisko nowej rywalki.

- Z uwagi na to co się dzieje pomiędzy Sashą i Ewą Brodnicką, będziemy starali się zmienić Siodrenko rywalkę. Brodnicka może być pewna, że będzie na co popatrzeć - skomentował sytuację Tomasz Babiloński, promotor Sidorenko.

Niewykluczone, że Ewa Brodnicka (8-0, 2 KO) i urodzona w Winnicy Sidorenko będą miały okazję wyjaśnić sobie wszystkie nieporozumienia w bezpośrednim pojedynku, który mógłby odbyć się 26 września podczas gali Polsat Boxing Night.

- Brodnicka mówi, że moje ciosy są jak ugryzienia komara? Proponuję walkę, powiedz tylko gdzie i kiedy - oświadczyła na swoim Facebooku Sasha Sidorenko (1-0, 0 KO) w reakcji na słowa Ewy Brodnickiej (8-0, 2, KO), który w ostatnich dniach kilka razy z przymrużeniem oka wyraziła się na temat bokserskich umiejętności 7-krotnej mistrzyni Ukrainy.

Organizatorzy wrześniowej gali Polsat Boxing Night zapowiedzieli, że w programie imprezy przewidziano miejsce na pojedynek kobiet, który mogłyby stoczyć właśnie Sidorenko z Brodnicką. Pięściarki miały okazję w przeszłości toczyć już wspólne sesje sparingowe. 

- Nie mam problemu z wyjściem do ringu z Sidorenko, ale nie wiem, czy ona zasługuje, aby pokazać się na takiej gali - powiedziała kilka dni temu ringpolska.pl Brodnicka zapytana o możliwość pojedynku z zawodniczką, która od niedawna posiada także polskie obywatelstwo.

Sidorenko kolejną walkę stoczy 22 sierpnia na gali w Międzyzdrojach, gdzie jej przeciwniczką będzie Klaudia Szymczak.


Najnowsze komentarze