onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andy Ruiz Jr (31-1, 20 KO) wyznał w mediach społecznościowych, że chętnie stoczyłby walkę z Adamem Kownackim (18-0, 14 KO). 29-letni Amerykanin w marcu powrócił na ring po ponad rocznej przerwie, a ostatni raz boksował w lipcu.

- Kownacki to bardzo dobry pięściarz. Obaj ważymy trochę za dużo i jesteśmy do siebie podobni. Przy okazji obaj jesteśmy pewni siebie. Zróbmy tę walkę - przekonuje Ruiz, który jedyną porażkę na zawodowych ringach zanotował w pojedynku o pas WBO z Josephem Parkerem.

Kownacki ostatnią walkę stoczył we wrześniu, kiedy pokonał na punkty Charlesa Martina. Aktualnie mieszkający na stałe w USA "Baby Face" przebywa w Polsce, a na ring ma wrócić w styczniu lub lutym.

Zaliczany do światowej czołówki wagi ciężkiej Adam Kownacki (18-0, 14 KO) stoczy kolejny zawodowy pojedynek w styczniu lub lutym. 29-latek zdradził w rozmowie z Telewizją Polską, że trwają już negocjacje z potencjalnym rywalem.

- Wrócę na ring w styczniu lub lutym. Negocjujemy walkę z zawodnikiem z pierwszej piętnastki rankingu - powiedział mieszkający na stałe w Nowym Jorku Polak.

Ostatni raz Kownacki boksował we wrześniu, kiedy to wygrał na punkty z byłym mistrzem świata Charlesem Martinem. "Baby Face" ma nadzieję, że już wkrótce otrzyma szansę walki o najcenniejszy pas w zawodowym boksie. Mistrzami królewskiej dywizji są Anthony Joshua i Deontay Wilder. Kownacki przyjąłby ofertę od każdego z nich.

- Joshua lub Wilder? Nie ma różnicy! Obaj mają pasy i są wielkimi mistrzami. Niezależnie, którą drogą pójdę, chciałbym z nimi zawalczyć. Potrzebuję jeszcze jednej lub dwóch walk i będę gotowy w stu procentach. Do tego dążę i pokażę, że Polak potrafi - dodał.

Pełna treść artykułu na Sport.tvp.pl >> 

Notowany coraz wyżej w światowych rankingach kategorii ciężkiej Adam Kownacki (18-0, 14 KO) znalazł się na liście "wschodzących gwiazd" Premier Boxing Champions.

- Kownacki ostatnio pokazał siłę i pewność siebie, radząc sobie z najtrudniejszym wyzwaniem do tej pory, gdy pokonał jednogłośnie na punkty byłego mistrza IBF Charlesa Martina na oczach polskich fanów w Barclays Center. Na Martinie zakończyła się seria kolejnych czterech zwycięstw przez nokaut 29-letniego Kownackiego. Wcześniej Babyface nokautował Artura Szpilkę i Iago Kiładze. Kownackiemu udało się zastopować Szpilkę szybciej niż mistrzowi Deontayowi Wilderowi i Bryantowi Jenningsowi - czytamy przy sylwetce Polaka w materiale PBC.

Na liście Premier Boxing Champions oprócz Adama Kownackiego znaleźli się: Shawn Porter, Jamal James, Eleider Alvarez, Carl Frampton, Mikey Garcia, Mario Barrios, Fabian Maidana, Luis Ortiz i Errol Spence Jr. 

Adam Kownacki (18-0, 14 KO) opowiedział na wyzwanie rzucone przez Lucasa Browne'a (26-1, 23 KO). 39-letni Australijczyk ogłosił, że chce skrzyżować rękawice z Polakiem po tym, jak w ubiegłym tygodniu wygrał z Amerykaninem Juliusem Longiem.

- Jeśli on chce tej walki, to zrómy to. Nigdy nie odmawiam wyzwań. Browne był mistrzem WBA, więc pokonanie kolejnego byłego mistrza byłoby dla mnie krokiem we właściwym kierunku - mówi Kownacki, który w ostatnim zawodowym występie wygrał na punkty z Charlesem Martinem.

- Jeśli faktycznie doszłoby do naszej walki, to skończyłaby się ona brutalnym nokautem. I to w pierwszej połowie walki - zapowiada mieszkający w Nowym Jorku Polak.

W tym roku Kownacki stoczył dwie walki. Poza zwycięstwem z Martinem, Kownacki wygrał również z Iago Kiladze. Na ring "Baby Face" wróci prawdopodobnie na początku przyszłego roku. 

 

Lucas Browne (26-1, 23 KO) po szybkim nokaucie, jaki zafundował na gali w Australii Juliusowi Longowi, rzucił wyzwanie Adamowi Kownackiemu (18-0, 14 KO).

- Bardzo chętnie zawalczyłbym z Kownackim w Stanach Zjednoczonych, przed jego kibicami. To byłby pojedynek, który spodobałby się fanom, możecie na mnie liczyć w tej kwestii! - stwierdził "Big Daddy".

Dla 39-letniego Browne'a dzisiejszy występ był powrotem na ring po marcowej porażce przed czasem z rąk Dilliana Whyte'a. Adam Kownacki po raz ostatni boksował 8 września, wygrywając na punkty z Charlesem Martinem.

Dzięki odniesionemu w ubiegłym tygodniu zwycięstwu nad Charlesem Martinem Adam Kownacki (18-0, 14 KO) awansował o na dziewiąte miejsce rankingu wagi ciężkiej magazynu "The Ring". Polak wyprzedził swojego przyjaciela z Brooklynu, październikowego rywala Tomasza Adamka - Jarrella Millera.

Liderem listy challengerów "Biblii Boksu" jest Anthony Joshua, który wyprzedza Deontaya Wildera i Aeksandra Powietkina. Pas czempiona "The Ring" jest aktualnie wakujący.

Ranking "The Ring" kategorii ciężkiej: 1. Anthony Joshua, 2. Deontay Wilder, 3. Aleksander Powietkin, 4. Luis Ortiz, 5. Dillian Whyte, 6. Joseph Parker, 7. Tyson Fury, 8. Dominic Breazeale, 9. Adam Kownacki, 10. Jarrell Miller.

503 tysiące amerykańskich widzów przyciągnęła w szczytowym momencie przed telewizory sobotnia walka Adama Kownackiego (18-0, 14 KO) z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej Charlesem Martinem (25-2-1, 23 KO). Średnia widownia polsko-ameryańskiej konfrontacji wyniosła 395 tysięcy.

Główne wydarzenie nowojorskiej gali - bój o pas WBC kategorii półśredniej pomiędzy Shawnem Porterem i Dannym Garcią - obejrzało na żywo na Showtime 619 tysięcy osób (690 tys. w szczycie).

Pojedynek Adama Kownackiego z Charlesem Martinem zakończył się jednogłośnym punktowym zwycięstwem Polaka.

 

W sobotę Adam Kownacki (18-0, 13 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Charlesem Martinem i odniósł najważniejsze zwycięstwo w zawodowej karierze. Polak nie zamierza zbyt długo odpoczywać po tym pojedynku i już za kilka dni chce pojawić się z powrotem na sali treningowej.

- Od boksu pewnie odpocznę kilka tygodni, ale już za kilka dni zaczynam się ruszać. Muszę trochę schudnąć. Moim zdaniem ważyłem trochę za dużo i to sprawiło, że pod koniec walki byłem zmęczony - analizuje Polak w rozmowie z Boxingtalk.com.

- Martin w tej walce zaskoczył mnie swoim sercem do walki. Po walce powiedział mi, że chciał pokazać wszystkim właśnie swoje serce oraz umiejętności. Moim zdaniem to mu się udało. Kilka razy mocno oberwał, a mimo to nie szukał okazji, żeby się położyć. Boksował dalej i dał dobrą walkę - mówi Kownacki.

Dla polskiego zawodnika, który na co dzień mieszka w Nowym Jorku, był to drugi i prawdopodobnie ostatni tegoroczny występ. Już przed walką z Martinem, Kownacki zapowiadał, że w przypadku zwycięstwa z byłym mistrzem świata, jego kolejnym rywalem może być Kubańczyk Luis Ortiz.

 

Najnowsze komentarze