Boks to nasza wspólna pasja

Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 9445 gości oraz 84 użytkowników.


- Życzę Przemkowi, żeby wygrał tę walkę - mówi Tomasz Gargula (16-0-1, 5 KO) o zaplanowanym na 26 września pojedynku Przemysława Salety (44-7, 22 KO) z Tomaszem Adamkiem (49-4, 29 KO). Gargula podczas tej samej gale skrzyżuje rękawice z Maciejem Miszkiniem (17-3, 4 KO).

23 października w hali Szkoły Podstawowej nr 50 przy ul. Pułaskiego 96 w Białymstoku odbędzie się gala BudWeld Białystok Boxing Night organizowana przez grupy Wschodzący Białystok Boxing Team i Tymex Boxing Promotion.

Głównym wydarzeniem imprezy objętej Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego będzie pojedynek w kategorii ciężkiej pomiędzy Władimirem Letrem (5-4, 2 KO) i Marcinem Brzeskim (5-0, 1 KO).

- Jesteśmy na tak z promotorem Mariuszem Grabowskim, który podsunął nam pomysł tej walki. Wstępnie planowaliśmy Letrowi pojedynek z Dannym Wiliamsem, pogromcą Mike'a Tysona, ale Brytyjczyk jest już tylko tłem zawodnika z przeszłości - mówi prowadzący karierę Letra Dariusz Snarski.

W Białymstoku dojdzie także do starcia Iwana Muraszkina (2-1, 0 KO) z Mateuszem Rzadkoszem (1-0, 0 KO). Ponadto Robert Świerzbiński (14-4-1, 3 KO) zaboksuje o pas Międzynarodowego Mistrza Rzeczypospolitej Polskiej wagi średniej.

22 sierpnia na gali Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach trzecią zawodową walkę stoczy Tomasz Król (1-0-1, 1 KO). Rywalem pięściarza ze Szczecina na dystansie sześciu rund będzie Jacek Wyleżoł (12-10, 7 KO), były zawodnik drużyny Hussars Poland.

Król ostatni raz boksował w grudniu, wygrywając już w pierwszej rundzie z Arkadiuszem Rejowskim. Głównym wydareniem imprezy w Międzyzdrojach będzie pojedynek o tytuł międzynarodowego mistrza Polski wagi junior ciężiej pomiędzy Michałem Cieślakiem (8-0, 4 KO) i Finem Jarno Rosbergiem (18-1-1, 8 KO), byłym sparingpartnerem Władymira Kliczki.

Bilety na galę w Międzyzdrojach w cenie od 50 zł dostępne są na ebilet.pl >>

Kilka tygodni temu Tomasz Gargula (16-0-1, 5 KO) wrócił na ring po jedenastu latach przerwy. Doświadczony zawodnik z Nowego Sącza następną walkę ma stoczyć we wrześniu na gali Polsat Boxing Night, gdzie jego przeciwnikiem ma być Maciej Miszkiń (17-3, 4 KO).

Andrzej Gmitruk i Andrzej Wasilewski skomentowali w rozmowie z portalem Sporteuro.pl ogłoszone przedwczoraj połączenie sił grup AG Promotion i Sferis KnockOut Promotions.

- Andrzej jest bardzo dobrym strategiem. Ma kontakty w Stanach Zjednoczonych. Zyskamy więc możliwość wysyłania zawodników na poważne zgrupowania. To istotny element. Myślimy o przyszłości, nie zapominając o teraźniejszości. Chciałbym dożyć takiego zawodnika jak Tomek Adamek. Polski rynek jest skromny, o aktualnym stanie boksu amatorskiego lepiej nie mówić, dlatego ważne, aby zewrzeć szyki i wykorzystać potencjał dostępnych pięściarzy. Nie chciałbym bowiem obudzić się za 2-3 lata z myślą, że polskiego boksu nie ma. Nawet zawodowego - stwierdził Gmitruk. 

Wasilewski ze swojej strony zapewnił, że fuzja nie oznacza, iż grupa Andrzeja Gmitruka straci swoją podmiotowość. - Nic z tych rzeczy. Pan Gmitruk jest w dalszym ciągu pełnoprawnym promotorem, który będzie organizował kilka gal rocznie. Zmieni się tylko to, że organizacyjnie i finansowo postaramy się wspomóc jego imprezy. Będziemy również współpracowali z jego zawodnikami - wyjaśnił współwłaściciel Sferis KnockOut Promotions.

Andrzej Wasilewski nie wykluczył jednocześnie, że w niedługim czasie zacieśni relacje także ze stajnią Global Boxing Mariusza Kołodzieja, choć jak zaznaczył, kooperacja pomiędzy grupami w różnym zakresie jest już faktem.

- Wydaje się to naturalnym procesem. Może nie pisze się o tym w prasie, ale podejmujemy wspólne działania już od dłuższego czasu. Z Mariuszem znamy się i szanujemy. Nadajemy na tych samych falach. I on, i ja nie żyjemy z boksu, jest naszym hobby. Nie jest to zajęcie, które przynosi nam chleb, pozwala na opłacenie rachunków. Dlatego też, patrzymy na pewne sprawy z dystansem. Często się kontaktujemy. Uważam, że Mariusz zrobił sporo dobrego dla polskiego boksu. Spójrzmy na karierę Mariusza Wacha. Kiedy w Polsce wszyscy postawili na nim krzyżyk, on go odkurzył, zbudował. W efekcie kolejny Polak zawalczył z Kliczką - powiedział opiekun m.in. Krzysztofa Włodarczyka i Artura Szpilki.

Cały tekst do przeczytania na Sporteuro.pl >>

Najbliższ gala grupy Wschodzacy Białystok Boxing Team w połączeniu z siłami Tymex Boxing Promotion "Budweld Białystok Boxing Night" odbedzie w hali Szkoły Podstawowej nr.50 przy ul.Pułaskiego 96 w dniu 23.10.2015 początek godz.19.30 impreza została objeta Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego.

Podczas eventu ciekawie zapowiada sie potyczka w wadze ciężka Władimira Letra z niepokonanym na zawodowych ringach Marcinem Brzeskim.

- Jesteśmy na tak z Promotorem Mariuszem Grabowskim który podsunał nam pomysł tej walki,wstępnie planowaliśmy pojedynek Letrowi z Donny Wiliamsem pogromcą Mika Tysona,ale poza nazwiskiem Brytyjczyk jest tłem zawodnika z przeszłości - mówi Dariusz Snarski.

Ciekawie zapowada sie walka podczas tej gali pomiedzy Białorusinem Ivanem Murashkinem i Mateuszem Rzadkoszem, w jednej z walk wieczoru wystapi Robert Shy Świerzbiński, który wystąpi w pojedynku o pas Miedzynarodowego mistrza Rzeczpospolitej Polski wagi średniej. Więcej szczegółów o gali juz niedługo.

Kierowana przez Andrzeja Gmitruka grupa AG Promotion krótko skomentowała na swoim Facebooku ogłoszoną wczoraj decyzję o połączeniu sił ze Sferis KnockOut Promotions. Grupy będą się teraz wzajemnie wspierać na różnych płaszczyznach bokserskiego biznesu.

"Wczoraj pojawiła się oficialna informacja o podpisanej umowie o współpracy pomiędzy AG Promotion Andrzej Gmitruk oraz Sferis KnockOut Promotions.

Współpraca promocyjna, organizacyjno-finansowa i sportowa (mowa tu głównie o sparingach) ma na celu doprowadzenie kolejnych zawodników do walk o poważne tytuły, których wszyscy kibice oczekują.

W dalszym ciągu pozostajemy AG Promotion Andrzej Gmitruk i w dalszym ciągu robimy swoje tylko teraz otrzymaliśmy dodatkowe narzędzia, które pozwolą się jeszcze bardziej rozwinąć naszym zawodnikom."

Grupa promotorska Andrzeja Wasilewskiego i Piotra Wernera Seferis KnockOut Promotions połączyła siły z AG Promotion Andrzeja Gmitruka.

Już wcześniej Wasilewski i Werner połączyły się z inną polską grupą, Konspol Babilon Promotions. – To nie jest rewolucja, ale głęboko przemyślana strategia nas wszystkich. Środowisko to ludzie o mocnych charakterach i wielkich ambicjach, więc nie jest więc łatwo to wszystko pogodzić. Była już jednak najwyższa pora – mówi Andrzej Wasilewski.

Każda grupa ma nadal organizować gale pod swoim szyldem, ale będą w nich występowali pięściarze różnych promotorów. – Chcemy, żeby każdy zajmował się tym, na czym się zna. Ja nie będę trenował zawodników, ale lepiej sobie radzę z negocjacjami. Chcemy wspomóc grupę Andrzeja Gmitruka organizacyjnie i finansowo. On z kolei będzie trenował kolejnych dwóch czy trzech nowych zawodników, których pozyskamy. Prowadzimy rozmowy, ale nie chcę niczego komentować – powiedział Wasilewski.

O boksie przeczytasz także w "Przeglądzie Sportowym" >>

Z ogromną satysfakcją informujemy, że dwie najdłużej działające w polskim boksie zawodowym grupy promotorskie - AG Promotion Andrzeja Gmitruka i Sferis KnockOut Promotions, od 1 lipca połączyły swoje siły.

Półtora roku temu Sferis KnockOut Promotions połączyło się kapitałowo z prężnie roziwjającą sie grupą Konspol Babilon Promotion, co zaowocowało kilkoma świetnymi widowiskami bokserskimi. Dla dobra polskiego boksu zawodowego, polskich pięściarzy zawodowych oraz dla kibiców, trzy największe polskie grupy promotorskie rozpoczęły ścisłą współpracę, stając się niemal jedną organizacją, z zachowaniem dotychczasowych nazw.

- Jestem bardzo zadowolony z naszego porozumienia, wreszcie mam szansę bardziej skoncentrować sie na tym, co najbardziej lubię, czyli na organizacji procesu treningowego, wyszukiwaniu młodych talentów zarówno trenerskich jak i zawodników. Myslę, że nasza współpraca da wszystkim wiele satysfakcji i żałuję, że tej decyzji nie podjęlismy wspólnie z moim partnerem i serdecznym kolega Dairuszem Wojtkowskim już kilka lat temu - mówi Andrzej Gmitruk, który poza funcjami trenerskimi, do tej pory zajmował się również reprezentowaniem interesów m.in. najlepszego polskiego zawodnika wagi super lekkiej Michała Syrowatki, Dariusza Sęka i Norberta Dąbrowskiego.

- To bardzo pozytywna wiadomość. Andrzej Gmitruk to doskonały szkoleniowiec, od teraz w promowaniu mojej osoby pomogą mu panowie Wasilewski, Babiloński i Werner, więc jestem spokojny o moją przyszłość. Będę trenował z jeszcze większym optymizmem, bo jestem pewien, że moja kariera wkrótce zdecydowanie przyśpieszy, a mnie czekają duże sportowe wyzwania - powiedział Michał Syrowatka, jeden z najzdolniejszych podopiecznych Andrzeja Gmitruka.

- To ważny moment dla polskiego boksu, wreszcie połączymy siły i będziemy mogli tworzyć jeszcze ciekawsze bokserskie projekty, na czym skorzystają przede wszystkim kibice. Przy bardzo słabym poziomie boksu olimpijskiego i trudnych warunkach ekonomicznych, wszyscy uznaliśmy, że to jest najlepsza droga, aby wychować kolejnych mistrzów świata, którzy będą przysparzać powodów do dumy sympatykom szermierki na pięści - skomentował Piotr Werner z grupy Sferis KnockOut Promotions.

- To dla nas ogromna przyjemność, pamiętam świetnie jak na stojąco przed telewizorem oglądałem w 1988 roku walki na igrzyskach olimpijskich w Seulu, gdzie Andrzej Gmitruk zdobył ze swoimi zawodnikami aż 4 medale w boksie. Potem w podobny sposób przeżywałem wiele mistrzowskich walk m.in w wykonaniu Tomka Adamka. Andrzej Gmitruk, to prawdziwa historia polskiego boksu, obok Papy Stamma najlepszy trener urodzony w naszym kraju - stwierdził Andrzej Wasilewski.

- Po smierci Jerzego Kuleja, Andrzej Gmitruk jest najbardziej charyzmatycznym przedstawicielem polskiego boksu zawodowego. Na sali trenerskiej jest niezastąpiony, a dodatkowo wnosi do naszego grona nieocenione doświadczenie. Jestem przekonany, że razem zrobimy wiecej, lepiej i wychowamy kolejnym mistrzów - podsumował Tomasz Babiloński z grupy Konspol Babilon Promotion.

Jedna z prekursorek boksu kobiecego w Polsce Iwona Guzowska i aktorka Ewa Kasprzyk spotkały się na pierwszej oficjalnej konferencji prasowej promującej ich walkę charytatywną. Zwyciężczyni pojedynku otrzyma 20 tysięcy złotych, które będzie mogła przeznaczyć na wybrany przez siebie cel dobroczynny. Walka Guzowskiej z Kasprzyk będzie specjalną atrakcją gali sportów walki, która odbędzie się 17 października w warszawskim hotelu Hilton. W imprezie organizowanej na podobnych zasadach w USA, kilka miesięcy temu zmierzyli się Evander Holyfield i polityk Mitt Romney.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: