Boks to nasza wspólna pasja





 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy







   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Kto jest online?

Odwiedza nas 15271 gości oraz 2 użytkowników.

Ostatnio zarejestrowani

  • johnny_o
  • iris
  • Bayern
  • kungfury
  • mhw

W głównym wydarzeniu gali Gołdap Fight Night, Przemysław Opalach zwyciężył przez KO w 3. rundzie reprezentanta Kenii - Daniela Wanyonyi.

- Rywal przewyższał mnie warunkami fizycznymi, jego ciosy ważyły naprawdę sporo. Po kilku dobrych akcjach, jakoś od drugiej rundy, poczuł się jednak w ringu chyba nieco zbyt pewnie. Coraz częściej opuszczał ręce i próbował widowiskowych kombinacji. Ja natomiast robiłem po prostu swoje, udało mi się wykorzystać jego zagrywki na własną korzyść - podsumowuje olsztynianin, który zdobył tym samym pas federacji WBF w wadze superśredniej.

W dzisiejszym wydaniu magazynu "Puncher" podana zostanie karta walk gali Polsat Boxing Night planowanej na 5 listopada - poinformował dziennikarz Polsatu Sport Mateusz Borek.

W "Puncherze" znaleźć się mają także materiały poświęcone najbliższej - pierwszej w historii mistrzowskiej - gali firmowanej przez Polsat, na której Krzysztof Głowacki (26-0, 16 KO) bronił będzie pasa WBO wagi junior ciężkiej w starciu z niepokonanym złotym medalistą olimpijskim Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO). Impreza ta już 17 września w Gdańsku.

Gośćmi magazynu będą: dyrektor sportowy Polsatu Marian Kmita oraz eksperci pięściarscy Janusz Pindera i Andrzej Kostyra. Emisja o godz. 20.00 w Polsacie Sport News.

Kup bilet na walkę Krzysztof Głowacki - Oleksandr Usyk >>  
Jak zamówić galę Polsat Boxing Night w PPV >> 

- Stępnia i Kulińskiego znam, a Bociańskiego widziałem na żywo w walce. Gdybym dostał propozycje walki z tymi zawodnikami nie zastanawiałbym się chwili. Wiem, że obecnie mogę podjąć wszystkich polskich półciężkich i zdominować polska półciężką na lata - deklaruje Piotr Podłucki (1-0, 0 KO) w rozmowie z ringblog.pl.

Skąd pseudonim ringowy FuryBox? Jakieś nawiązanie do Tysona Fury'ego?
Piotr Podłucki: Nie. Nic z tych rzeczy. Tak nazywali mnie koledzy z klubu Feniks Warszawa na warszawskiej Pradze, gdzie kiedyś trenowałem. Zawsze na sparingach po otrzymaniu ciosu wpadałem w furię i tak już zostało… Mówili "otwórz puszkę - fury wyskoczy", tak jak puszka Pandory.

Dba Pan o wizerunek w świecie mediów. Koszulki FuryBoxTeam, własne logo, film promocyjny, profesjonalne zdjęcia na profilu społecznościowym. Jak na zawodnika z 1 walką zawodową duża promocja.
Nie ukrywam, że to dla mnie ważne, ponieważ chcę walczyć i pracować nad rekordem. Mam odpowiednie osoby od spraw promocji, ja skupiam się tylko na treningach.

A grupa AG Promotion? Jest Pan zadowolony z promotora?
Z AG Promotion miałem swój debiut w Ełku. Nie łączy nas kontrakt promotorski, więc jestem wolnym zawodnikiem, który promuje się samodzielnie z niewielką pomocą przyjaciół i bliskich.

Może warto zwrócić uwagę Andrzeja Wasilewskiego, który dla swoich zawodników staje na rzęsach by załatwić dobre walki?
Tuż po występach w Husarii zostałem sparingpartnerem w Knockout Promotions. Przez jakiś rok sparowałem zawodnikami pana Andrzeja Wasilewskiego. Większość z tych sparingów wygrywałem, a mimo to nikt się tam mną nie zainteresował. Na późniejszych sparingach w Legia Fight Club z Norbertem Dąbrowskim i Darkiem Sękiem, zobaczył mnie trener Gmitruk i zaproponował współpracę.

A Sylwia Koperska czy Tomasz Turkowski, którzy postanowili pomagać w promocji bokserom, niektórym Pana kolegom. Szuka Pan takich kontaktów?
Na takich właśnie kontaktach w polskim boksie zawodowym mi zależy i staram się je pielęgnować. Szykują się niebawem dla mnie walki, ale tylko tyle mogę na tym etapie powiedzieć. (...)

Co Pan zmienił w swoim boksie od debiutu, aby zaskoczyć kibiców?
Zmieniło się wiele. Zmieniłem zupełnie przygotowanie fizyczne. Wypracowałem solidną kondycję, jestem zdecydowanie szybszy, silniejszy, pewniejszy siebie. Potwierdzają to sparingi, w których pomagają mi koledzy i potwierdzę to również w ringu.

Zobaczymy Piotra Podłuckiego w furii?
Oczywiście, ale tylko w odpowiednich momentach.

Chyba musi Pan w ringu w nią wpaść. Pana konkurencja w półciężkiej nie śpi. Na topie z prospektów są obecnie Paweł Stępień, który wystąpi na gali Głowacki - Usyk, Jordan Kuliński czy Daniel Bociański.
Stępnia i Kulińskiego znam, a Bociańskiego widziałem na żywo w walce. Gdybym dostał propozycje walki z tymi zawodnikami nie zastanawiałbym się chwili. Wiem, że obecnie mogę podjąć wszystkich polskich półciężkich i zdominować polska półciężką na lata. Dlatego czekam na propozycje, nigdzie się stąd nie wybieram i robię swoje.

Wszystkich? Matyję i Parzęczewskiego? A nawet Sęka i Fonfarę?
Mówiąc o sparingach w Knockout Gym miałem na myśli również Marka. Parzęczewski chce za walkę ze mną 20 000 euro. Suma zdecydowanie za duża jak za takiego zawodnika. Z Darkiem sparuję w AG Promotion i nie ukrywam, że chciałbym bardzo z nim zaboksować. Wspomniałem o naszym podwórku, a Andrzej za oceanem i wolałbym spotkać się z nim na treningu niż w ringu.

Cały wywiad do przeczytanie na ringblog.pl >>

Dziś o godz. 12.00 w warszawskich Złotych Tarasach rozpocznie się gala sportów walki "Saturday Rumble", w której udział wezmą przedstawiciele sportów walki z 12 stołecznych gymów - połowa rywalizować będzie w walkach bokserskich, druga połowa w K-1. Każdy gym wystawia swojego reprezentanta do każdej z kategorii wagowych: do 70 kg, do 80 kg, do 90 kg, oraz 91+. Formuła walk to 3 rundy po 2 minuty.

Imprezę współorganizowaną przez markę Reebok i KnockOut Gym uświetnią pojedynki Michała Bławdziewicza, wielokrotnego zwycięzcy mistrzostw Polski i Europy kick-boxingu i Muay Thai oraz Rafała "Wojownika" Jackiewicza - jednej z ikon polskiego boksu zawodowego, byłego pretendent do tytułu Mistrza Świata federacji IBF w kategorii półśredniej.

Więcej o gali "Saturday Rumble" na Facebooku >>

TIGER SPEED BOXING NIGHT - pod takim hasłem odbędzie się 24 września w Białymstoku jubileuszowa XXX gala Białostockiego Klubu Bokserskiego Boxing Production. Dariuszowie Snarski i Michalczewski znów razem!
 
- Jesteśmy z Darkiem Michalczewskim rówieśnikami, obaj urodziliśmy się w 1968 roku, długo razem trenowaliśmy i występowaliśmy w kadrze Polski. Dziś przyjaciele znów razem, a owocem współpracy jest gala Tiger Speed Boxing Night. Tygrys Michalczewski od niedawna oferuje użytkownikom Tiger Speed - usługę satelitarnego dostępu do internetu. Myślę, że to interesująca oferta również dla kibiców boksu - mówi Dariusz Snarski.
 
To będzie jubileuszowa trzydziesta gala Boxing Production, którą od niemal 10 lat wspiera Miasto Białystok. To główny Partner białostockiego teamu. W walce wieczoru 24 września miejscowy bokser Robert Shy Świerzbiński spotka się z Mistrzem Finlandii Timo Laine (15-7, 4 KO). Powalczą o pas World Boxing Federation International wagi średniej.
 
- Robert Świerzbiński i Timo Laine mają w ostatnim czasie za sobą porażki o tytuł WBO Inter-Continental z bardzo mocnym Brytyjczykiem Tommy Langfordem, który teraz szykuje się do pojedynku z Chrisem Eubankiem Jr. Mam nadzieję, że Robert wyjdzie zwycięsko z potyczki z Finem - powiedział szef Białostockiego Klubu Bokserskiego Boxing Production.
 
Olimpijczyk z Barcelony (1992) i ćwierćfinalista Mistrzostw Świata (1993) Dariusz Snarski zaprasza kibiców na galę, która odbędzie się w hali Szkoły Podstawowej nr 50 (ulica Pułaskiego 96), ale też na trening medialny - już w piątek 2 września na białostockim Placu Kościuszki, początek o g. 16:00.
 
- Ogłosimy nazwiska bokserów walczących na jubileuszowym evencie. W gronie zawodowców zadebiutuje pochodzący z Jaworzna Przemysław Gorgoń, brązowy medalista Mistrzostw Polski Seniorów w 2014 roku w wadze półciężkiej. Wcześniej wywalczył też brąz MP Juniorów. Gościem honorowym będzie Tygrys Dariusz Michalczewski - mówi Darek Snarski.

Przemysław Opalach (22-2, 18 KO) wraca na ring. W piątym tegorocznym pojedynku, popularny "The Spartan" skrzyżuje rękawice z reprezentantem Kenii - Danielem Wanyonyi (23-9-2, 19 KO). Pojedynek jest jedną z głównych walk gali Gołdap Fight Night, a jego stawką będzie tytuł WBF w kategorii superśredniej.

- Do pojedynku z Danielem miało już dojść w przeszłości, wówczas na drodze stanęły jednak jego problemy z wizą. Tym razem nie powinno być żadnych problemów, wszystkie wymogi zostały spełnione, a wszystkie niezbędne podpisy zostały złożone - mówi Opalach.

- Nie widziałem zbyt wielu jego walk, ale po samym rekordzie widać, że ma czym uderzyć. Walczył w wadze półciężkiej, jest więc bardzo silny jak na kategorię superśrednią. Z tego co zdążyłem zaobserwować, to ustępuje natomiast w technice. Jestem w dodatku nieco wyższy, co postaram się odpowiednio wykorzystać w ringu - podsumowuje olsztynianin.

Andrzej Wasilewski, jeden z właścicieli grupy Sferis KnockOut Promotions będzie obok stałego eksperta Janusza Pindery, gościem kolejnego magazynu sportów walki "Puncher". Premierowa emisja w poniedziałek 29 sierpnia o godz. 20.00.
 
Tematem rozmów będzie zaplanowana na 17 września gala Polsat Boxing Night, której głównym wydarzeniem będzie pojedynek o mistrzostwo świata WBO wagi junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Głowackim (26-0, 16 KO) i Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO).
 
Wkrótce powinniśmy poznać pełną obsadę najdroższej imprezy w historii polskiego boksu zawodowego. Podczas gali organizowanej w ERGO Arenie o mistrzostwo świata WBC wagi super półśredniej zaboksują również Ewa Piątkowska (9-1, 4 KO) oraz Aleksandra Magdziak Lopes (16-3-2, 1 KO).

Mający na koncie kilkanaście zawodowych walk bokserskich Marcin Najman pokazał się wczoraj na gali organizowanej w Częstochowie. "El Testosteron" pokonał w błyskawicznym tempie Holendra Jahmaia Satischa, zdobywając europejski pas WKU w K-1.

Złoty medalista olimpijski z igrzysk w Londynie Oleksandr Usyk (9-0, 9 KO) będzie gościem dzisiejszego wydania magazynu sportów walki "Puncher". Ukrainiec już 17 września na gali Polsat Boxing Night w trójmiejskiej ERGO Arenie skrzyżuje rękawice z Krzysztofem Głowackim (26-0, 16 KO).
 
Usyk już po raz drugi w ostatnim czasie odwiedził Polskę. W poniedziałek Ukrainiec pojawił się na warszawskim Okęciu, a we wtorek weźmie udział w konferencji prasowej oraz otwartym treningu, pokazując próbkę swoich umiejętności na niespełna miesiąc przed najbardziej wyczekiwanym pojedynkiem w historii polskiego boksu zawodowego.
 
Premierowa emisja magazynu "Puncher" w poniedziałek 22 sierpnia w Polsacie Sport News o godz. 20.00.
 


 

W piątek na gali w Niemczech dziesiątą zawodową wygraną zanotował Marek Jędrzejewski (10-0, 9 KO). Boksujący w wadze lekkiej 26-letni Polak pokonał jednogłośnie na punkty Bakhtiyara Isgandarzadę (11-9, 4 KO).

- Przeciwnikiem Marka pierwotnie miał być Billal Messoudi, który jednak doznał kontuzji, więc zdecydowaliśmy się na wybór doświadczonego Isgandarzady - relacjonuje promujący Jędrzejewskiego Krzysztof Jaszczuk.

- Rywal miał co prawda ponad 4 kilo nadwagi, ale chcieliśmy konfrontacji z doświadczonym zawodnikiem przed galą w Plettenbergu planowaną na 5 listopada. Pojedynek był dobry technicznie i ciekawy. Marek musiał pokazać, na co go stać. Wypadł dobrze, zachwycił publikę i zebrał pochwały od niemieckich reporterów obserwujących go w akcji - dodał szef grupy First Punch Boxpromotion.

Dla niepokonanego w gronie profesjonalistów Marka Jędrzejewskiego piątkowe zwycięstwo było pierwszym pojedynkiem rozstrzygniętym na pełnym dystansie. Wcześniejsze walki polski pięściarz zakończył przed czasem.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze