Boks to nasza wspólna pasja

Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 11099 gości oraz 63 użytkowników.

Jak poinformował redakcję ringpolska.pl Piotr Werner, nie jest jeszcze przesądzone, że planowana na kwiecień gala Wojak Boxing Night w Rzeszowie nie odbędzie się.

- W poniedziałek odbędzie się najważniejsze spotkanie w tej sprawie - zdradził Werner.

Głównym wydarzeniem imprezy ma być pojedynek z udziałem Dawida Kosteckiego (39-2, 25 KO). Grupa Sferis KnockOut Promotions czyni starania, aby w stolicy Podkarpacia doszło również do walki o mistrzostwo świata wagi super lekkiej z udziałem Ewy Piątkowskiego (6-0, 4 KO), a do pojedynku o młodzieżowy pas WBC ma przystąpić Przemysław Runowski (8-0, 2 KO).

Kartę walk w Rzeszowie mają uzupełnić m.in. jeden z najlepiej zapowiadających się pięściarzy młodego pokolenia Marek Matyja (8-0, 3 KO) oraz mistrz Polski wagi ciężkiej Marcin Rekowski (15-1, 12 KO).

Występujący w kategorii super średniej Norbert Dąbrowski (16-2, 6 KO) zmierzy się z Robertem Talarkiem (10-8-2, 5 KO) podczas zaplanowanej na 21 marca gali w Brodnicy. Pojedynek zakontraktowano na osiem rund.

Rywala na galę w Brodnicy poznał także Michał Starbała (11-0, 3 KO), który skrzyżuje rękawice z Barłomiejem Grafką (11-14-1, 4 KO). Głównym wydarzeniem tj imprezy będzie starcie debiutującego w kategorii półśredniej Michała Syrowatki (11-0, 3 KO), który zaboksuje z dobrze znanym polskim kibicom Felixem Lorą (18-13-5, 9 KO).

Promotorzy Mariusz Grabowski Andrzej Gmitruk będą gośćmi bokserskiej części poniedziałkowego magazynu "Puncher". Emisja w Polsacie Sport News od godz. 20.00.

Mariusz Grabowski już 14 marca organizuje w Lubinie galę, której głównymi atrakcjami będą pojedynki byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Mariusza Wacha z mocno bijącym Gbengą Oloukunem oraz Ewy Brodnickiej z Giną Chamie. Andrzej Gmitruk tydzień później pokaże boks zawodowy kibicom w Brodnicy, gdzie wystąpią m.in. Dariusz Sęk, Norbert Dąbrowski i Michał Syrowatka.

Oprócz Grabowskiego i Gmitruka w studio Polsatu zasiądą także prowadzący Mateusz Borek i ekspert bokserski Janusz Pindera. 

- Do walki z Łukaszem Maćcem wyszedłem przetrenowany, stąd wyraźna przegrana - mówi Michał Żeromiński, który wyraźnie odżył po podpisaniu kontraktu z Mariuszem Grabowskim, szefem Tymex Boxing Promotion. Kolejną walkę bokser z Radomia stoczy w maju.

Listopadowa porażka z Łukaszem Maćcem, dziś uczestnikiem turnieju, który wyłoni pretendenta do tytułu Mistrza Świata WBC w wadze junior średniej, była drugą w karierze Michała Żeromińskiego. Wcześniej został pokonany przez byłego Mistrza Europy i pretendenta do pasa IBF w wadze półśredniej Rafała Jackiewicza. - Po okresie, w którym mniej trenowałem, bo strasznie absorbowała mnie praca zawodowa, wziąłem kilka tygodni wolnego i zacząłem przygotowywać się razem z Maćkiem Sulęckim do gali w Krakowie. Zasuwałem niesamowicie, ale okazało się, że wyszedłem do ringu przetrenowany. Po którejś z początkowych rund czułem, że jest mocno osłabiony. Ja boksowałem słabo, a na moim tle Łukasz wypadł dobrze - mówi Michał Żeromiński, który ma rekord walk 7-2 (1 KO).

Wicemistrz Polski 2010 ze Strzegomia (w wadze -64 kg) do tej pory pracował w kilku miejscach, aby utrzymać rodzinę. Starał się też nie zaniedbywać treningów, choć nie zawsze to było łatwe. - Rozwożąc drzwi po całym kraju pokonywałem po kilkanaście tysięcy kilometrów miesięcznie, czyli tyle, ile przeciętni kierowcy robią w… rok. A ja wracałem i jeszcze prowadziłem zajęcia na siłowni w Platinium, do tego mam własną firmę sprzątającą działającą na terenie Warszawy i Radomia. Na brak zajęć nigdy nie narzekałem, ale teraz dzięki umowie z Mariuszem Grabowskim, który został moim promotorem, będę mógł skoncentrować się na pięściarstwie. Chciałbym jeszcze pokazać, że Michał Żeromiński potrafi boksować na dobrym poziomie - dodał pięściarz, który był też na podium MP 2009 w miejscowości Pniewy pod Poznaniem.

Obok niego, na najniższym stopniu podium wagi lekkiej z brązowym medalem stał wtedy też inny dziś zawodnik Tymex Boxing Promotion - Damian Wrzesiński. - W okresie juniorskim wygrywałem z Andrzejem Fonfarą, Maćkiem Sulęckim i Michałem Syrowatką. Później zdobył srebro Turnieju Stamma, brąz Igrzysk Sportów Walki w Chinach i boksowałem też w Mistrzostwach Świata Seniorów. Późniejsze obowiązki rodzinne sprawiły, że boks trzeba było godzić z innymi rzeczami. Pięściarstwo w mojej rodzinie zawsze było bardzo ważne, mój tata 3 razy pokonał Henryka Średnickiego, a raz z jedynym polskim Mistrzem Świata wygrał też wujek. Można powiedzieć, że Średnickiemu nie szło w walkach z Żeromińskimi - przyznał Michał.

Mariusz Grabowski zapowiedział, że Michał Żeromiński wystąpi na majowej gali. Obaj są związani z regionem radomskim, mającym piękne tradycje bokserskie. To będzie 10 walka tego zawodnika na profesjonalnych ringach. Do tej pory walczył mało, stoczył w każdym z 3 sezonów zaledwie po 3 pojedynki.

14 marca na gali w Lubinie, której główną atrakcją będzie pojedynek Mariusza Wacha (29-1, 16 KO) z Gbengą Oloukunem (19-10, 12 KO), na zawodowych ringach zadebiutuje Michał Leśniak

- Jak przebiegają twoje przygotowania do zawodowego debiutu?
Michał Leśniak: 
Mogę powiedzieć, że przebiegają bardzo dobrze. Teraz jestem w najlepszym miejscu, gdzie mogę się znaleźć. Trenuję w trzech salach- 100 km ode mnie u Mariusza Cieślińskiego, u siebie w Wałbrzychu z Krzysztofem Sadłoniem i około 40 km mam do Dzierżoniowa, gdzie trenuje Piotr Wilczewski, który teraz poleciał do Stanów

- Czy masz swoją wizję odnośnie rywali z jakimi chciałbyś zaboksować? Przeciwnicy zagraniczni czy może modne ostatnio walki polsko-polskie?
Raczej nie jestem za walkami polsko-polskimi. Nie podoba mi się po prostu ten pomysł, tym bardziej, że w mojej wadze występują moi koledzy i rówieśnicy z obozów i wyjazdów. Na przykład Michał Chudecki, Tomek Król czy Kamil Łaszczyk. Nie ukrywam jednak, że jedną walkę polsko-polską chciałbym stoczyć… z Rafałem Kaczorem. Myślę, że zbiłbym nawet do tej walki 10 kilogramów i chciałbym zawalczyć na dystansie 8-10 rund i po prostu go zbić!

- Skąd u ciebie taka niechęć wobec jego osoby?
Nie lubimy się po prostu. W tym momencie nie pałam do niego sympatią. Miałem ogólnie przez niego trochę problemów prawnych, z klubem, byłem zawieszony w boksie. Kilku chłopaków, w tym ja, zostało wyrzuconych z klubu Kaczor Boks Team. Między innymi za to, że w lipcu 2012 pojechałem na obóz. Spędziłem tam świetny tydzień z pięcioma trenerami i za to zostałem wyrzucony z wałbrzyskiego klubu - za to, że chciałem się rozwijać i podnosić poziom sportowy. Był to okres wakacyjny, więc równie dobrze mogłem pojechać z dziewczyną na wczasy i imprezować nad morzem czy gdziekolwiek. Ja wolałem jednak pojechać na obóz i trenować. Później przychodziły jakieś pisma i ogólnie cyrki były. Pojechałem na Mistrzostwa Polski jako niezrzeszony zawodnik. Byłem już w ćwierćfinale bądź półfinale. Mój przeciwnik Artur Gierczak miał złamaną szczękę i chciał oddać walkowera. Ja się ucieszyłem, bo to zawsze jedna walka mniej, a kilka ciężkich ich miałem wcześniej. Na drugi dzień "przerobili" mnie na Kaczor Boks Team, gdzie ja z nimi nie chciałem mieć nic wspólnego. Powiedziałem wtedy delegatom, że ja w tej sytuacji nie będę boksował i reprezentował tego klubu i robił z siebie szmaciarza. Ja nie będę punktował dla ludzi, których po prostu nie lubię i narobili mi problemów. Oddałem więc walkowera. Później znów były problemy z pismami. Dostawałem różne pisma, a także musiałem wysyłać do miasta w jakim klubie startowałem na mistrzostwach Polski. To było po prostu chore.

Cała rozmowa z Michałem Leśniakiem na blog topboxing >>

Boksujący w wadze półśredniej Michał Żeromiński (7-2, 1 KO) związał się kontraktem promotorskim z grupą Tymex Boxing Promotion. Pięściarz z Radomia na ring powróci prawdopodobnie w kwietniu.

27-letni Żeromiński w swoim ostatnim występie, 8 listopada na gali Polsat Boxing Night w Krakowie, przegrał jednogłośnie na punkty z Łukaszem Maćcem, wcześniej w roku 2014 notując na swoim koncie dwa punktowe zwycięstwa. 

Były mistrz Polski wagi super półśredniej Sebastian Skrzypczyński (11-10-2, 5 KO) przegrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie z Arturem Akawowem (12-1, 4 KO) na gali organizowanej w Pskowie.

Stawką pojedynku był pas WBO European w kategorii średniej. Do momentu przerwania walki Polak przegrywał na kartach punktowych. Pięściarz z Kalisza w grudniu poniósł także porażkę z Andrejem Merjasewem.

Jacek Wyleżoł (11-5, 6 KO), były pięściarz występującej w lidze WSB drużyny Hussars Poland zaboksuje dzisiaj na gali organizowanej przez Franka Warrena w Wolverhampton. 26-latek z Knurowa na dystansie ośmiu rund skrzyżuje rękawice z niepokonanym Craigiem Evansem (13-0, 3 KO).

14 marca na gali w Lubinie, której główną atrakcją będzie pojedynek Mariusza Wacha (29-1, 16 KO) z Gbengą Oloukunem (19-10, 12 KO), na zawodowych ringach zadebiutuje Michał Leśniak. Zapraszamy do obejrzenia migawki z boksującego w kategorii super lekkiej treningu mistrza Polski amatorów z 2011 roku.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: