Boks to nasza wspólna pasja

 




Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 12902 gości oraz 60 użytkowników.




29-letni Andrei Salachudzinau (15-4, 5 KO) będzie przeciwnikiem Roberta Parzęczewskiego (6-0, 3 KO) podczas planowanej na 12 grudnia gali w Radomiu. Pojedynek zakontraktowano na sześć rund.

Salachudzinau w swoich dwóch ostatnich zawodowych startach boksował z Pawłem Głażewskim i Norbertem Dąbrowskim. W tym roku Parzęczewski stoczył już pięć pojedynków.

Rywalkę na galę w Radomiu poznała także Ewa Brodnicka (5-0, 2 KO), która zmierzy się z Galiną Gumliiską (10-33, 1 KO), która ma na koncie m.in. wygraną z Iwoną Guzowską. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie walka Mariusza Wacha z Travisem Walkerem.

7 grudnia na gali w Liverpoolu Sebastian Skrzypczyński (11-8-2, 5 KO) stanie przed szansą wywalczenia pasa WBC Baltic wagi średniej, krzyżując rękawice z Andrejem Merjasewem (16-0, 11 KO). Pojedynek zakontraktowano na dziesięć rund.

- Walkę oficjalnie potwierdzono, bardzo się cieszę z takiej szansy i wierzę, że uda mi się zdobyć ten pas. Czekałem na taką propozycję od jakiegoś czasu, było kilka ofert, ale chciałem spróbować swoich sił w walce o pas i doczekałem się. Rosjanin to mocny zawodnik, jest silny fizycznie i prezentuje startą rosyjską szkołę boksu, ale ja jadę do Anglii po zwycięstwo. Zmieniłem swoje podejście do boksu, system przygotowań i sztab trenerski, dlatego wierzę w sukces - mówi pięściarz z Kalisza, który niedawno miał także możliwość skrzyżowania rękawic z Kamilem Szeremetą.

- Musiałem odmówić walki z Kamilem, ponieważ priorytetem była dla mnie walka o pas. Mam nadzieję, że zdobędę pas WBC Baltic, a potem będę go bronił z Kamilem, jeśli oczywiście obie strony będą zainteresowane takim rozwiązaniem - zapowiada pięściarz z Kalisza, który w tym roku zanotował już dwa zwycięstwa.

Brązowy medalista olimpijski, komentator gal bokserskich i były trener Pawła Głażewskiego - Krzysztof Kosedowski był gościem programu As Wywiadu w telewizji Sportklub.



W pojedynku wieczoru gali w Białymstoku Robert Świerzbiński (14-4, 3 KO) przegrał na punkty z Patrickiem Mendy (16-8-1, 1 KO). Stawką walki był pas WBF wagi średniej. Po rozegraniu dwunastu zakontraktowanych rund sędziowie punktowali 118-112, 117-111, 118-112

Boksujący w kategorii super średniej Michał Starbała (11-0, 3 KO) zastopował po łatwej walce w drugiej rundzie Martinsa Kukulisa (9-43, 6 KO). Przed przerwaniem rywalizacji Kukulis liczony był dwukrotnie.

Celujący w kategorię junior ciężką Władimir Letr (4-3, 2 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty w sześciorundowej walce Igora Pylypenkę (4-19-2, 1 KO). Letr liczony był w piątej rundzie po tym jak przyklęknął bez widocznego mocnego ciosu, ale niedługo potem sam posłał rywala na deski. Wcześniej Pylypenko został ukarany odjęciem punktu za ściąganie Letra. Ostatecznie sędziowie punktowali 58-55, 58-56 dla Letra i 58-57 dla Pylypenki.

Krzysztof Rogowski (9-10, 4 KO) zastopował w drugiej rundzie Andrieja Nurczyńskiego (8-8, 6 KO). Sylwester Walczak (4-15-2) zremisował z Dzianisem Makarem (4-25-2, 3 KO), a Tomasz Mazur (1-0-1, 1 KO) z Dmitrijsem Ovsjannikovsem (1-1-1).

Robert Świerzbiński (14-3, 3 KO) z wagą 72,2 kg zmieścił się dziś w limicie kategorii średniej przed jutrzejszą walką na gali w Białymstoku z Patrickiem Mendy (15-8-1, 8 KO) o pas WBF. Rywal Polaka zanotował 73,3 kg i musi przed ponownym ważeniem zbić jeszcze około 700 g.

Podczas tej samej gali dojdzie także m.in. do starcia pomiędzy Władimirem Letrem (3-3, 2 KO) i Igorem Pylypenko (4-18-2, 1 KO). Celujący w dywizję cruiser Letr ważył dziś 91,9 kg, jego oponent - 92,8 kg.

Bezpośrednią transmisję z białostockiej imprezy przeprowadzi Orange Sport. Początek programu o godz. 20.00.

- Bark wciąż boli, ale wyjdę do ringu - mówi Władimir Letr (Wschodzący Białystok Boxing Team), który 22 listopada w Białymstoku spotka się z Ukraińcem Igorem Pylypenko. Główną atrakcją gali będzie walka Roberta Świerzbińskiego z Brytyjczykiem Patrickiem Mendy o Mistrzostwo Świata WBF. Transmisja w Orange Sport. Pojedynek Władimira Letra, podopiecznego trenera Dariusza Snarskiego, z Igorem Pylypenko został zakontraktowany na 6 rund. Odbędzie się w limicie wagi junior ciężkiej.

- Solidnie szykowałem się do tej walki, ale jakieś 3 tygodnie temu na sparingu z Tomaszem Adamkiem doznałem kontuzji lewego barku. W jednej z akcji Tomek zrobił unik, ja przestrzeliłem cios i poczułem ból. Niestety on całkowicie nie ustąpił, ale ze szczegółowymi badaniami lekarskimi wstrzymam się do zakończenie walki. Nie sądzę, abym mocno ryzykował, bowiem wstępna diagnoza mówi, że to tylko naciągnięcie mięśnia. Na pewno w sobotę wyjdę do ringu - powiedział Władimir Letr.

Bokser pochodzący z Kazachstanu sparował ostatnio nie tylko w Gilowicach z 2-krotnym Mistrzem Świata Tomaszem Adamkiem, ale także w Białymstoku z Rogerem Hryniukiem i Mateuszem Figlem. - Gdybym miał porównywać ubiegłoroczne sparingi w Niemczech z pretendentem do tytułu mistrzowskiego IBF Rosjaninem Aleksandrem Aleksiejewem (były amatorski mistrz świata i Europy wagi ciężkiej - red.) i te niedawne z Tomaszem Adamkiem, to jednak lepszy był polski zawodnik. W każdej chwili walki z Adamkiem czułem zagrożenie, musiałem być bardzo czujny i skoncentrowany. Dla mnie 8 rund z nim to cenne doświadczenie, czułem dodatkowo 10 kg różnicy w wadze - dodał Władimir Letr, który waży ok. 92 kg (mierzy 182 cm).

W sobotę spotka się z mierzącym 195 cm Igorem Pylypenko, który rekord ma słaby, ale... - Nie radzę sugerować się tylko i wyłącznie suchymi cyframi. Kilka miesięcy temu, po serii porażek, Ukrainiec pojechał do Danii, gdzie był skazywany na pożarcie, a tymczasem znokautował w 1 rundzie miejscowego faworyta. Pylypenko jest bardzo doświadczony, wszystkiego można się po nim spodziewać - ocenił Władimir Letr.

Dla pięściarza z grupy Dariusza Snarskiego to będzie 7 walka w pierwszym roku na zawodowych ringach. 4-krotny Mistrz Polski amatorów nie może być jednak zadowolony ze swego bilansu. - Początek był fatalny, a ja byłem zły na siebie. Na szczęście dałem radę się pozbierać i wierzę, że wszystko pójdzie już w dobrym kierunku - powiedział bokser, który od 5 lat mieszka w Polsce.


28 listopada między ringowymi linami olsztyńskiej hali "Urania", swój kolejny zawodowy występ odnotuje niepokonany Dariusz Polmański (5-0, 3 KO). Rywalem pochodzącego z Brodnicy pięściarza będzie reprezentant Serbii - Slobodan Culum (4-8, 2 KO). Pięściarze zmierzą się na dystansie 8 rund. Stawką pojedynku będzie tymczasowy pas WBF International wagi półciężkiej.

- Jestem w dobrej formie. Jutro ostatnie sparingi. Później regeneracja, odpoczynek i relaks. Przeciwnik stoczył w październiku dwie walki na dystansie 6 rund, będzie więc na pewno dobrze przygotowany - stwierdził w rozmowie z redakcją ringpolska.pl Polmański.

Głównym wydarzeniem Spartan Boxing Night będzie walka Przemysława Opalacha (15-2, 13 KO) ze Slavisą Simeunovicem (15-9, 13 KO). Na gali organizowanej przez grupę Spartan Promotion wystąpią także m.in.: Demir Beljo (18-0, 15 KO), Cezary Samełko (2-0-1, 1 KO), Yavuz Ertuerk (16-1, 12 KO) i debiutujący na zawodowstwie wychowanek "Wilków Olsztyn" - Piotr Kołodziejczyk.

Szczeciński pięściarz Tomasz Król (0-0-1, 0 KO) wystąpi 5 grudnia na gali w Wieliczce. Będzie to drugi zawodowy występ 28-latka. W sierpniu zawodnik Olimpu Szczecin zadebiutował na gali Tomasza Babilońskiego w Międzyzdrojach, gdzie niespodziewanie zremisował z Marcinem Ficnerem. Warto jednak dodać, ze szczecinianin miał przeszło sześcioletni rozbrat z boksem.

Tomasz Król jest synem niegdyś znakomitego pięściarza Edwarda Króla. Bokser Olimpu to wielokrotny mistrz polski w różnych kategoriach wiekowych. Na ringach amatorskich wygrywał min. z Michałem Chudeckim czy Krzysztofem Cieślakiem. Należy wspomnieć, że bokserska rodzina ze Szczecina to także starszy brat Radosław Król, który był wielokrotnym mistrzem kraju, a występując w Bundeslidze pokonał wielu uznanych niemieckich pięściarzy.

Głównym wydarzeniem gali w Wieliczce będzie walka z udziałem Łukasza Janika (27-2, 14 KO). Jako potencjalni rywala "Lucky Looka" wymieniani są Hamilton Ventura (14-1-1, 12 KO) i Max Alexander (16-6-2, 2 KO).

- Mimo że nie mamy wielkiego budżetu, staramy się nie zaniżać poziomu imprez, aby walki były interesujące i zacięte oraz atrakcyjne, mam nadzieję, że gala znów będzie pełna jak na moim starciu z Maćkiem Zeganem - mówił Dariusz Snarski na konferencji prasowej przed galą organizowaną 22 listopada w Białymstoku. Głównym wydarzeniem imprezy będzie pojedynek o pas WBF wagi średniej pomiędzy Robertem Świerzbińskim (14-3, 3 KO) i Patrickiem Mendy (15-8-1, 1 KO).

- To będzie rywal porównywalny do Sulęckiego, ale nie z takimi umiejętnościami jak Maciek, nie jest tak szybki jak Sulęcki - ocenił szef grupy Wschodzący Białystok Boxing Team. - Mendy umie dobrze się bronić, ale jego atak jest przewidywalny, odkrywa się przy nim i tu będziemy szukać swojej szansy.

- Robert Świerzbiński przepracuje łącznie 15 tygodni podczas tych przygotowań. Zaczął w sierpniu obozem w Augustowie. Nigdy tak ciężko nie trenował, sparował z Białorusinami Muraszkinem - zdobywcą Pucharu Białorusi, Mironchikovem - młodzieżowym mistrzem Białorusi, Kamilem Szeremetą i Michałem Starbałą - opowiadał Snarski. - Pozostali nasi zawodnicy także nie próżnowali. Władimir Letr sparował z Tomaszem Adamkiem oraz z Rogerem Hryniukiem. Krzysztof Rogowski i Tomasz Mazur trenuja u siebie. Dzięki Bogu kontuzje nas ominęły, jedynie Wlodek Letr narzeka po sparingach z Adamkiem na ból lewego barku.

26. impreza organizowana przez Dariusza Snarskiego i jego żonę Dorotę odbędzie się jak przed rokiem w hali Szkoły Podstawowej nr 50 przy ul.Pułaskiego 96. Początek zawodów o godz.19.00.

Niepokonany na zawodowych ringach Robert "Arab "Parzęczewski (6-0, 3 KO) został nowym pięściarzem grupy Tymex Boxing Promotions.

21-letni bokser z Częstochowy wśród zawodowców zadebiutował w swoim rodzinnym mieście w marcu 2013. Do tej pory stoczył sześć zawodowych pojedynków, wszystkie wygrał. Jest posiadaczem pasów Międzynarodowego Młodzieżowego Mistrza Polski, a także Mistrza Świata federacji WBF wagi półciężkiej.

W grupie Mariusz Grabowskiego Parzęczewski zadebiutuje już 12 grudnia w Radomiu na gali Windoor Boxing Night organizowanej przez Tymex Boxing i Global Boxing. Głównym wydarzeniem imprezy będzie pojedynek  Mariusza Wacha z Travisem Walkerem.

Jutro na gali Kliczko - Pulew w Hamburgu kolejną walkę stoczy niepokonany na zawodowych ringach Robert Tlatlik (15-0, 10 KO). Rywalem urodzonego w Chorzowie a mieszkającego na stałe w Niemczech pięściarza będzie Bihes Barakat (20-1-1, 17 KO). Dziś na wadze Tlatlik zanotował 63,0 kg, Barakat ważył 62,9 kg. Bezpośrednia transmisja z Hamburga jutro od godz. 20.30Polsacie Sport.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze