Boks to nasza wspólna pasja




Patronat medialny



Babilon Promotion - organizacja gale boksu, sporty walki, wynajem ring, oświetlenie LCD, boks, wynajem ringu, obsługa gal boksu i sztuk walki

 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 6698 gości oraz 7 użytkowników.




Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) będzie jednym z gości dzisiejszego odcinka magazynu "Puncher" emitowanego na antenie Polsatu Sport. Mówi się, że noszący przydomek "Nice Super G" były mistrz Europy wagi średniej może zaboksować 8 listopada na gali Polsat Boxing Night w Krakowie, gdzie jego rywalem miałby być niepokonany Maciej Sulęcki (18-0, 3 KO).

W "Puncherze" zostanie z pewnością poruszonych także więcej zagadnień związanych z listopadową galą, na którą lada moment powinna ruszyć sprzedaż biletów. Głównym wydarzeniem imprezy będzie pojedynek Tomasza Adamka (49-3, 29 KO) z Arturem Szpilką (16-1, 12 KO).

Przygotowujący się do kolejnego zawodowego pojedynku na gali Windoor Boxing Night w Dzierżoniowie 17 października pięściarz grupy Tymex Boxing PromotionDamian Wrzesiński (5-0, 3 KO) nie traci czasu i w zeszłym tygodniu przebywał na sparingach w norweskim Klubie Grimstad Bokseklub, gdzie sprawdzał się m.in. z mistrzem Norwegii w kategorii 69 kg Jamshidem Nazari. Dla 27-letniego Wrzesińskiego październikowy start będzie pierwszym występem w tym roku.

Głównym wydarzeniem dzierżoniowskiej imprezy będzie walka boksującego w kategorii piórkowej Kamila Łaszczyka (17-0, 7 KO). Wystąpią także: Mariusz Wach (27-1, 15 KO), Nikodem Jeżewski (7-0-1, 5 KO) i Michał Gerlecki (7-0, 4 KO).

25 października na gali w Częstochowie na ring wróci boksujący w kategorii super średniej Łukasz Wawrzyczek (19-3-2, 2 KO). Nazwisko rywala pięściarza z Oświęcimia nie jest jeszcze znane.

W tym roku 30-latek ma już za sobą dwa występy, ostatnią walkę stoczył w kwietniu, przegrywając na punkty z Kamilem Szeremetą. Wawrzyczek przyjął ten pojedynek z zaledwie kilkudniowym wyprzedzeniem.

Głównym wydarzeniem imprezy w Częstochowie będzie pożegnanie z ringiem Andrzeja Gołoty, który w walce pokazowej zmierzy się z Danellem Nicholsonem.

Mający na koncie pasy IBF International i WBC Baltic wagi super średniej Przemysław Opalach (15-2, 13 KO) zapowiedział, że w tym roku stoczy jeszcze co najmniej jedną zawodową walkę. Olsztynian ostatni raz walczył w kwietniu, wygrywając wysoko na punkty z Niemcem Bakerem Barakatem.

- Konkretów na ten moment żadnych nie ma więc nie będę nic zdradzał. Z pewnością jedną walkę w tym roku odbędę. Chciałbym się pokazać dwa razy do końca roku, ale zobaczymy czy zdrowie na to pozwoli. Trudno powiedzieć czy to się uda. Mogę powiedzieć, że chciałbym aby moja walka odbyła się na naszej gali. Zdobyłem ostatnio pasy więc będę chciał zmierzyć się z niezłym zawodnikiem by za jakiś czas móc powalczyć o kolejne pasy znaczących federacji. W przyszłym roku będę starał się zwiększyć intensywność walk. Zobaczymy co z tego wyjdzie - mówi Opalach.

17 października na gali w Dzierżoniowie kolejny zawodowy pojedynek stoczy boksujący w kategorii junior ciężkiej Nikodem Jeżewski (7-0, 5 KO). Pięściarz Tymex Boxing Promotion do zbliżającego się startu przygotowuje się obecnie, sparując z mistrzem świata WBC Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem. - To dla mnie bardzo duże doświadczenie - mówi Jeżewski. 

Chorwat Toni Visic (14-14-1, 4 KO) będzie najprawdopodobniej rywalem Nikodema Jeżewskiego (7-0, 5 KO) podczas gali w Dzierżoniowie, która odbędzie się 17 października. Główną atrakcją tej imprezy będą walki z udziałem Mariusza Wacha i Kamila Łaszczyka.

Visic na zawodowych ringach boksuje od czerwca 2011 roku. W swoim trzecim pojedynku zmierzył się z Krzysztofem Zimnochem, przegrywając przez techniczny nokaut. W tym roku Chorwat stoczył już pięć walk, notując cztery wygrane i jedną porażkę.

Jeżewski, który w tym tygodniu sparuje z mistrzem świata WBC wagi junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem, ostatni raz boksował w maju, nokautując Marko Rupcica na gali w Ślesinie.

17 października na gali w Dzierżoniowie kolejną walkę stoczy boksujący w wadze półciężkiej Michał Gerlecki (7-0, 4 KO). Podczas tej samej imprezy wystąpią także Mariusz Wach (27-1, 15 KO), Kamil Łaszczyk (17-0, 7 KO) i Nikodem Jeżewski (7-0-1, 5 KO). 

6 września na gali w Londynie do walki o pas IBA wagi super piórkowej przystąpi Krzysztof Rogowski (7-9, 2 KO). Pięściarz grupy Wschodzący Białystok Boxing Team zmierzy się na dystansie dwunastu rund z Benem Jonesem (15-4-1, 6 KO).

Dwa ostatnie zawodowe pojedynki 33-letni Rogowski stoczył na terenie Irlandii Połnocnej, przegrywając z Martinem Lindsayem oraz Willie Caseyem. Jones ostatni raz boksował w październiku ubiegłego roku, Rogowski ma już w tym roku na koncie pięć występów.

Kamil Kierzkowski: Jakiś czas temu wyleciałeś z Polski. Czym spowodowana była ta decyzja?
Damian Wrzesiński: Wyjazd z Polski spowodowany był zwyczajnie mało perspektywicznymi realiami życia w naszym kraju. Brak konkretnej pracy, narastające problemy finansowe. Te i kilka innych czynników spowodowało, że nie mieszkam już w Polsce.

- Czemu akurat Norwegia?
Mam tu rodziców, którzy pomagają mi na starcie. Dzięki nim mogę pracować, chodzić do szkoły językowej i w dalszym ciągu trenować boks. Planujemy zostać tu z żoną już na stałe.

- Wylot do Norwegii nie przystopuje Twojej kariery pięściarza zawodowego?
Nie, zdecydowanie nie. Mam tutaj lepsze warunki niż w Polsce. Mieszkam w pobliżu gór, morza. Nieporównywalne są również warunki sprzętowe. Spędzam tutaj dużo czasu na sali treningowej. Poznaję coraz więcej ludzi ze środowiska bokserskiego. Nowi trenerzy, sparingpartnerzy... nie brakuje ich tutaj. Przy tym wszystkim nie muszę się martwić o to, czy starczy mi pieniędzy na życie do końca miesiąca.

- Stosunkowo niedawno rozpocząłeś współpracę z Tymex Boxing Promotion. Jak na decyzję zareagował pan Mariusz Grabowski?
Kontrakt z moim promotorem podpisałem mieszkając już tu w Norwegii. Prowadziliśmy ze sobą negocjacje i rozmowy od dłuższego czasu. Obaj wiedzieliśmy na co się piszemy. Myślę jednak, że nie będzie to stanowiło aż tak wielkiego problemu.

- Gdy rozmawialiśmy wcześniej wspomniałeś, że prawdopodobnie będziesz ćwiczył pod okiem doświadczonego i utytułowanego Norwega - Ola Klemetsena [były mistrz Europy, pretendent do tytułu mistrza świata w kategorii półciężkiej - przyp. red.]. Jak sytuacja wygląda w chwili obecnej?
Ole to świetny człowiek. Polecił mi treningi w najlepszym z tutejszych klubów - "Wiking". Mam tu kilku dobrych sparingpartnerów, w tym mistrza Norwegii w mojej wadze. Oprócz sparingów będę tu uczestniczył w turniejach międzyklubowych itp. Ole ma pokaźne znajomości i zapewniał, że pomoże mi w przygotowaniach do walk zawodowych.

- W mediach pojawiało się kilka różnych informacji na temat Twoich najbliższych pojedynków. Czy są jakieś rzeczywiste konkrety w tym temacie?
Do pewnych należy to, że 17 października walczę w Dzierżoniowie na gali Tymex-Global Boxing, gdzie w walce wieczoru wystąpi Mariusz Wach. Przygotowuję się już do tej walki od jakiegoś czasu i nie mogę się jej doczekać. 9 miesięcy przerwy od ostatniego pojedynku to zbyt długi okres. Teraz już nie powinienem mieć tego typu problemów.

Przemysław Opalach (15-2, 13 KO) dołączył do grona sportowców wspieranych przez firmę Adidas. Wcześniej z firmą reprezentowaną przez Franka Kocha (managing director Adidas) związał się m.in. Yoan Pablo Hernandez (29-1, 14 KO), obecny mistrz świata federacji IBF w kategorii cruiser.

- Negocjacje chwilę trwały, ale obie strony są zadowolone z podjętej współpracy. Z takim partnerem z pewnością łatwiej będzie o przygotowania, kolejne zawodowe starty i gale, które będę organizował w oparciu o moją grupę First Round Promotions - stwierdził założyciel klubu sportowego "Wilki Olsztyn".


Przemysław Opalach
(15-2, 13 KO) odbył dziś trening w G.I. Sports w niemieckiej Kolonii, gdzie szlifował umiejętności pod okiem swego pierwszego trenera – Garipa Ilbay’a. W ćwiczeniach uczestniczył również syn szkoleniowca - Deniz Ilbay (12-0, 7 KO), który dwa tygodnie temu wywalczył tytuł IBO Youth kategorii półśredniej.

- Właśnie tutaj stawiałem pierwsze kroki w tajskim boksie. W tym miejscu nauczyłem się nie tylko wygrywać, ale i doceniać porażki oraz wyciągać z nich wnioski. Ta sala nauczyła mnie szanować przeciwnika, szanować ludzi. Ta ekipa była i jest wciąż dla mnie jak druga rodzina. To świetne uczucie móc po latach znów wspólnie trenować – stwierdził olsztynianin, który w kwietniu zwyciężył Bakera Barakata, zdobywając tym samym pas WBC Baltic Silver wagi superśredniej.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze