Mistrz świata WBC wagi średniej Julio Cesar Chavez Jr (44-0-1, 31 KO) musiał rozebrać się do naga podczas wczorajszej ceremonii ważenia przed walką z Marco Antonio Rubio (53-5-1, 46 KO), aby uzyskać wymagany limit 160 funtów. Meksykanin przyznał, że zbijanie wagi w ostatnich dniach przychodziło mu z dużym trudem.
- Ostatni kilogram był bardzo ciężko, kosztowało nas to dużo wysiłku, ale na szczęście to już poza nami. Teraz koncentruję się na walce. Wiem, że jestem szybszy i silniejszy od Rubio. Zamierzam go znokautować - powiedział Chavez Jr, dla którego będzie to druga obrona pasa wywalczonego w czerwcu ubiegłego roku.
W trakcie otwartych dni braci Kliczko w Going po raz pierwszy od ośmiu lat można było zobaczyć Fritza Sdunka w trakcie treningu z obydwoma braćmi Kliczko. Od roku 2004 niemiecki szkoleniowiec opiekuje się już tylko starszym z braci - Witalijem. Rolę trenera Władimira przejął bowiem Emanuel Steward, który chwilowo jest nieobecny na zgrupowaniu w Austrii.
Isaac Chilemba (19-1-1, 9 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Edisona Mirandę (35-7, 30 KO) w głównym wydarzeniu wieczoru gali w Las Vegas. Po dziesięciu rundach sędziowie punktowali 96-92, 96-92 oraz 97-91 dla reprezentanta Republiki Południowej Afryki.
Miranda rozpoczął pojedynek agresywnie, ale w trzeciej rundzie doznał rozcięcia skóry nad lewym okiem po przypadkowym zderzeniu głowami. Od tego momentu widoczność Kolumbijczyka była mocno ograniczona, a wykorzystujący swoje lepsze warunki fizyczne Chilemba skutecznie punktował rywala. Dla Mirandy była to druga porażka w ciągu trzech ostatnich zawodowych występów.
Mairis Briedis (8-1, 6 KO) to jeden ze stałych sparingpartnerów braci Kliczko. 27-letni Łotysz miał okazję toczyć treningowe walki z obydwoma Ukraińcami, którzy od kilku lat rządzą w bokserskiej wadze ciężkiej. W rozmowie z ringpolska.pl Briedis podzielił się swoimi spostrzeżeniami odnośnie aktualnej formy starszego z Kliczków - Witalija, którego 18 lutego czeka potyczka z Dereckiem Chisorą (15-2, 9 KO), a także zdradził, który z braci jest jego zdaniem lepszym pięściarzem.
- Spotykamy się znów na obozie braci Kliczko. Aktualnie sparujesz z Witalijem. W jakiej on jest obecnie formie? Mairis Briedis: Gdy tu przyjechałem, Witalij nie był w dobre formie, ale teraz, po tygodniu, jest już lepiej i myślę, że po zakończeniu sparingów będzie w dobrej formie. Gdyby jednak porównać to do jego przygotowań do walki z Adamkiem, myślę, że wówczas był w lepszej dyspozycji. Uważam jednak, że za dwa tygodnie będzie dobrze przygotowany do walki z Chisorą.
- Jaki przewidujesz wynik walki Witalija z Chisorą. Jaka może być główna broń Chisory w starciu z Witalijem? Chisora jest młody i silny. Ma siłę, energię, ale myślę, że Witalij go mocno pobije. On bije bardzo mocno, jest mistrzem.
- Przewidujesz nokaut czy zwycięstwo na punkty? TKO albo KO. To będzie czysty nokaut lub sędzia zatrzyma walkę.
- Sparowałeś także z młodszym z braci Kliczko, Władimirem. Jaki jest twój typ na walkę Władimira z Jeanem Markiem Mormeckiem? To będzie dla niego łatwiejszy pojedynek niż dla Witalija z Chisorą? Tak, myślę, że to nie będzie mocny rywal i będzie nokaut. Sparingi z Władimirem zacznę za dwa tygodnie, ale wydaje mi się, że on jest już teraz w dobrej formie. Nawet przed sparingami, jest naprawdę silny.
- Sparowałeś z obydwoma braćmi Kliczko. Wiem, że masz swoją opinię w temacie, który z braci jest lepszy... Witalij ma swój własny styl, Władimir ma styl klasyczny. Witalij trzyma nisko lewą rękę, ale bardzo dobrze czuje dystans. Władimir to klasyczny bokser, Witalij ma w sobie coś z kickboksera, wcześniej trenował ten sport. Jest inny. Ale który jest mocniejszy? Myślę, że Władimir jest młodszy, silniejszy... Tak, Władimir jest lepszy.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy ze sparingpartnerem braci Kliczko Mairisem Briedisem (8-1, 6 KO), w którym utalentowany Łotysz podzielił się swoją opinią na temat dzierżących mistrzowskie pasy wagi ciężkiej Ukraińców.
Jeszcze do niedawna bokserscy kibice mieli nadzieję, że już niebawem dojdzie w końcu do długo wyczekiwanego starcia pomiędzy Floydem Mayweatherem Jr (42-0, 26 KO) a Manny Pacquiao (54-3-2, 38 KO). Niestety po raz kolejny marzenia te zostały rozwiane. Ostatecznie 5 maja podczas gali w MGM Grand w Las Vegas, 34-letni Mayweather stanie do walki z Portorykańczykiem, Miguelem A. Cotto (37-2, 30 KO).
Popularny "Money" zdaje się zbytnio nie przejmować faktem, iż pojedynek z promowanym przez grupę Top Rank Pacquiao po raz kolejny nie doszedł do skutku.
- Bez Manny'ego Pacquiao, Floyd Mayweather Jr i tak zamierza zarobić 60 czy nawet 70 milionów dolarów w pół godziny. Powiedzcie mu, żeby oglądał moją walkę z Miguelem Cotto. Cieszę się, że jestem sam sobie promotorem. Wokół jest tyle pieniędzy do zgarnięcia - powiedział Floyd Maywaether Jr.
Nie tak dawno jeden z ciekawszych amerykańskich prospektów wagi ciężkiej, Joe Hanks (18-0, 12 KO) poinformował, iż chętnie stanąłby w tym roku do walki z Tomaszem Adamkiem. Nieco inne plany odnośnie zawodnika, zdaje się mieć jednak jego promotor. Joe DeGuardia z grupy Star Boxing poinformował bowiem, iż bardzo chętnie skonfrontowałby w niedalekiej przyszłości swojego podopiecznego z innym interesującym amerykańskim "ciężkim", Sethem Mitchellem (24-0-1, 18 KO).
- Myślę, że Seth Mitchell byłby znakomitym przeciwnikiem dla Joe. Walka Hanks - Mitchell zdecydowanie nadawałaby się do pokazania w telewizji. Nasuwa się jednak pytanie czy ludzie Mitchella byliby w stanie wystawić go do pojedynku, który może przegrać. Sądzę, że mogą tego nie chcieć - oświadczył DeGuardia.