onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Maj, który do tej pory stał pod znakiem emocji pięściarskich dla fanów sportów walki kończy się historyczną galą KSW39 na Stadionie Narodowym, podczas której dojdzie m.in. do walki dwóch mistrzów - Mameda Khalidova i Borysa Mańkowskiego i elektryzującego kibiców freak fightu z udziałem Poka Monstera  i Roberta Burneiki. Wczoraj na warszawskim Bemowie odbyła się oficjalna ceremonia ważenia przed galą.

Więcej materiałów video przed KSW39 na kanale Youtube >> 

Federacja KSW prezentuje zapowiedź pojedynku o prymat w polskiej kategorii półciężkiej. Już 27 maja na KSW 39: Colosseum broniący pasa mistrzowskiego KSW Tomasz Narkun zmierzy się z głodnym wygranej Marcinem Wójcikiem.

Dziś w nocy kolejną walkę w obronie tytułu mistrzyni UFC kategorii słomkowej stoczy Joanna Jędrzejczyk. Podczas pokazowej ceremonii ważenia (zawodniczki faktycznie zważone zostały kilka godzin wcześniej) królowa polskiego MMA wręczyła swojej przeciwniczce Jessice Andrade imitację pasa z napisem "Fantasy".

Joanna Jędrzejczyk miała problemy z uzyskaniem limitu kategorii słomkowej podczas ceremonii ważenia przed jutrzejszą walką w obronie pasa UFC z Jessicą Andrade. Polka na wagę musiała wejść bez ubrania, za specjalnym parawanem. Ostatecznie jednak "JJ" zmieściła się w limicie.

Rok 2016 nie był szczególnie udany dla polskiego pięściarstwa. Jedynymi poważnymi sukcesami bokserów znad Wisły było zdobycie przez Ewę Piątkowską wakującego tytułu WBC i zwycięska obrona pasa WBO przez Krzysztofa Głowackiego w pojedynku ze Stevem Cunninghamem. "Główka" we wrześniu stracił jednak swój tytuł na rzecz Oleksandra Usyka, więc minionych dwunastu miesięcy nie może uznać za w pełni udane. 

Z tego względu jedynym reprezentantem sportów walki w mocno obsadzonym "olimpijskim" 82. Plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na Najlepszego Sportowca Polski jest mistrzyni UFC wagi słomkowej Joanna Jędrzejczyk. 

Głos na polską gwiazdę Ultimate Fighting Championship można oddawać na stronie Plebiscytu do piątku. Każdego dnia zagłosować można jeden raz. 

Zagłosuj na Joannę Jędrzejczyk w Plebiscycie "Przeglądu Sportowego" >>

12 listopada 1993 roku, McNichols Arena w Denver, stan Kolorado: Ultimate Fighting Championship 1, inauguracyjna gala dziś największej organizacji MMA na świecie. Około 86 tysięcy sprzedanych PPV. 12 listopada 2016, Madison Square Garden, Nowy Jork. 26 lat później, spodziewanych ponad 1,5 miliona PPV, pierwsza gala w stanie Nowym Jork od 21 lat.

Bezprecedensowe zainteresowanie mediów i kibiców, na karcie Conor McGregor, Tyron Woodley, Chris Weidman, no i dla nas najważniejsze - Joanna Jędrzejczyk kontra Karolina Kowalkiewicz o mistrzostwo świata. UFC 205 - to będzie SHOW... ale tylko dla wybranych. Na czarnym rynku, przeciętna cela biletu przekroczyła już 5400 złotych. Te najlepsze miejsca kosztują pięć razy tyle.

 UFC 1, turniej wygrany przez legendarnego Royce Gracie miał pokazać, który ze stylów mieszanych sztuk walki jest najskuteczniejszy. Nie było podziału na kategorie wagowe, reguł walk było niewiele. Już wtedy władze stanu Nowy Jork zaczeły się uważnie przyglądać nowej dyscyplinie. Nie tylko dlatego,  ponad dwie dekady później, kiedy gubernator stanu stanu Nowy Jork Andrew Cuomo podpisał stanową klauzulę legalizującą zakazany sport,  Lorenzo Fertitta wiedział, że gala 12 listopada musi być czymś specjalnym. Po UFC 7, we wrześniu 1995 roku w Buffalo, w stanie Nowy Jork, władze stanowe przez dwa lata zastanawiały się czy zgodzić się na coś, co wtedy określane było mianem krwawego sportu. Dwa lata później, MMA było  już dyscypliną zakazaną.  "Wiadomo, że to był bardzo trudny, uciążliwy dla wszystkich proces, ale nareszcie się nam udało, wszyscy jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi". Składając podpis na dokumencie, Fertitta dodał: "Będzie czymś wielkim zorganizowanie naszej pierwszej gali w Madison Square Garden. Spodziewam się wielkiego zainteresowania, czegoś historycznego w tym niesamowitym miejscu". Słowa dotrzymał. Jestem pewien, że nawet Fertitta, Dana White czy WME/IMG, nowi właściciele sprzedanego za cztery miliardy dolarów UFC, nie spodziewali się, że będzie aż tak dobrze.
 
Najtańsze bilety na galę w NYC  kosztowały 100 dolarów, przyjemność oglądania przy oktagonie McGregora, a przede wszystkim polskich dziewczyn, to ponad 1500 dolarów. Piszę "kosztowały" bo natychmiast kiedy pojawiły się w oficjalnej sprzedaży, zostały wykupione. Do ostatniego miejsca. Już dziś wiadomo, że na czarnym rynku cena przeciętnej wejściówki, gdzieś wysoko u sklepienia MSG,  bije wszystkie rekordy. Najtańszy bilet na UFC 205 przekroczył już kilka dni temu cenę 930 dolarów, zaś przeciętna cena oferowanych biletów to dokładnie 1386 dolarów... albo 5444 złotych. Te najlepsze miejsca kosztują pięć razy tyle. I nikt ich nie sprzedaje.
 
To sumy, które przebijają nie tylko zaskakujący, ostatni powrót legendy UFC, Brocka Lesnara na UFC 200 (1100 dolarów), ale nawet ceny na baseballowe World Series! Kiedy miejscowi Mets, w oszalałym na punkcie tego sportu Nowym Jorku grali w 2015 roku z Kansas City Royals, przeciętna cena biletu na czarnym rynku "tylko" przekraczała 1200 dolarów. "UFC 2005 bije wszystkie rekordy. Czegoś takiego jeszcze w Nowym Jorku nie było" - mówili analitycy Fox Business. A Fertitta, które chce pożegnać się z UFC z wielkim hukiem, spokojnie dodaje: "Rekord MSG w sumie uzyskanej ze sprzedaży biletów też pobijemy". To będzie SHOW.

Dzisiaj na gali KSW 28 w Szczecinie w formule MMA zadebiutuje były bokserski mistrz Europy wagi półśredniej Rafał Jackiewicz. Wczoraj "Wojownik" z Mińska Mazowieckiego spotkał się na ceremonii ważenia ze swoim rywalem Marcinem Parchetą. W listopadzie Jackiewicz ma wrócić na bokserski ring walką z Włochem Gianluco Branco.


Najnowsze komentarze