onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


29 sierpnia na gali KnockOut Boxing Night 12 w Suwałkach na ring powróci niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi średniej Maciej Sulęcki (28-2, 11 KO). Rywal czołowego polskiego pięściarza zawodowego ogłoszony zostanie już wkrótce.

Popularny "Striczu" po raz ostatni boksował w czerwcu ubiegłego roku, przegrywając na punty z czempionem World Boxing Organization Demetriusem Andradem.

Po mistrzowskiej próbie Sulęcki poddał się operacji dłoni kontuzjowanej we wcześniejszym pojedynku z Gabrielem Rosado. Podopieczny Piotra Wilczewskiego niedawno zakończył rehabilitację, wznowił treningi bokserskie i dostał zielone światło od lekarzy na kolejną walkę.

Na gali w Suwałkach miedzy linami zaprezentują się też zbierający znakomite recenzje za postawę w zwycięskim boju z Bartłomiejem Grafką Kamil Bednarek (4-0, 2 KO), widowiskowo boksujący Mateusz Tryc (9-0, 5 KO) i niepokonany Przemysław Zyśk (13-0, 4 KO). Transmisja z imprezy w TVP Sport.

Add a comment

Prawdopodobnie 19 września pojedynkiem na gali w Polsce na ring powróci były pretendent do pasa WBO wagi średniej Maciej Sulęcki (28-2, 11 KO).

Popularny "Striczu" po raz ostatni boksował w czerwcu ubiegłego roku, przegrywając jednogłośnie na punty z czempionem World Boxing Organization Demetriusem Andradem. 

Po mistrzowskiej próbie Sulęcki poddał się operacji dłoni kontuzjowanej we wcześniejszym pojedynku z Gabrielem Rosado. Podopieczny Piotra Wilczewskiego niedawno zakończył rehabilitację, wznowił treningi bokserskie  i jest już gotów stoczyć kolejną walkę.

Add a comment

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi średniej Maciej Sulęcki (28-2, 11 KO) przebywa w Dzierżoniowie, gdzie przygotowuje się do powrotu na ring. Pięściarz grupy KnockOut Promotions wyleczył już kontuzję prawej dłoni, która przez kilka miesięcy przeszkadzała mu w treningach.

- Czas wrócić do gry, czekamy na termin - zakomunikował w mediach społecznościowych "Striczu".

W Dzierżoniowie nad formą Sulęckiego czuwa trener Piotr Wilczewski. Najbliższy występ będzie dla zawodnika z Warszawy powrotem po ubiegłorocznej porażce z Demetriusem Andrade w walce o pas mistrzowski federacji WBO.

Sulęcki niedawno informował, że rozważany jest jego powrót na gali organizowanej w sierpniu w Polsce. Niewykluczone jednak, że kolejny pojedynek 31-latek stoczy na zagranicznym ringu.

Add a comment

Maciej Sulęcki (28-2, 11 KO) wyleczył już kontuzję dłoni i zaczyna już myśleć o powrocie na ring. Były challenger WBO kategorii średniej o możliwych scenariuszach na najbliższą sportową przyszłość opowiedział w rozmowie z TVP Sport.

- Były plany walki pod koniec sierpnia w Polsce, jakoś się w miarę dogadaliśmy, ale dochodzą mnie informację, że być może będzie oferta pojedynku za granicą - zdradził "Striczu" Rafałowi Mandesowi.

- Rozmawiałem z Andrzejem Wasilewskim - mam jeszcze jedną walkę w kontrakcie z Eddie Hearnem i on nas nadal chętnie widzi na swoich galach. Rozmawiałem z Piotrkiem [Wilczewskim] i jesteśmy takiego samego zdania - nie mogę walczyć z byle frajerem, ale nie mogę też z kimś z top 10, bo nie jesteśmy na to teraz gotowi. Oczywiście gdyby przyszła taka oferta, to byśmy ją przyjęli, ale powtarzam - na kogoś ze ścisłej światowej czołówki nie jesteśmy teraz gotowi. Ale np. takiego Ariasa, czy Keeler, który boksował z Andrade - to bardzo chętnie. Na takiego rywala jestem gotowy za sześć tygodni - oznajmił Sulęcki.

Cała rozmowa z Maciejem Sulęckim na sport.tvp.pl >>

Add a comment

 

Trudniej jest w tym biznesie funkcjonować człowiekowi z twardym charakterem? 
Maciej Sulęcki: Na pewno trudniej jest mi się z pewnymi ludźmi dogadać. Jestem indywidualistą, twardo stoję przy swoim i ciężko przekonać mnie do zmienienia postrzegania pewnych spraw. Uważam jednak, że gdybym taki nie był, to na pewno nie zawędrowałbym tu, gdzie dzisiaj jestem.

Czułeś, że ludzie byli trochę zawiedzeni twoją porażką z Demetriusem Andrade? Kamil Szeremeta ma stoczyć walkę z Giennadijem Gołowkinem i – wiadomo – to legenda, z nim przegrać to nie wstyd. Mam jednak wrażenie, że niektórzy poczuli niedosyt, że ty przegrałeś z gościem, który jest znakomitym sportowcem, ale nie jest mega gwiazdą.
Wiesz co, mnie nie interesuje to, co mówią ludzie. Styl robi walkę. Wiedziałem, że będzie cholernie trudno, bo to bardzo niewygodny rywal. Na sparingach miałem bardzo duże problemy z wysokimi mańkutami, takimi połamanymi trochę jak Andrade. Przez pierwszy miesiąc, może dwa trudno było mi się pogodzić z porażką. Styl, w jakim przegrałem, bardzo mnie bolał. Nie mogłem tego przełknąć. Wtedy spotkałem wielu ludzi, którzy przed pojedynkiem trzymali za mnie kciuki i życzyli mi wszystkiego najlepszego, a po walce jechali ze mną. Te same osoby zmienił swoje zdanie o 180 stopni. Nie mówię o konstruktywnej krytyce – ja byłem sam wobec siebie najbardziej surowym człowiekiem. Mówię o pełnym wsparciu przed i hejcie po. Ludzie są dzisiaj niestabilni. Są nieszczerzy i mają dwie twarze. Mówią ci jedno w poniedziałek, by we wtorek mówić coś zupełnie innego.

Przed twoją walką z Andreade czy przed ostatnim pojedynkiem Adama Kownackiego wiele osób widziało na waszych biodrach pasy mistrzowskie, a chwilę później nie mieli złudzeń, że takie coś nie miało prawa się nigdy wydarzyć.
Ludzie są w dzisiejszych czasach puści. Te nasze krajowe piekiełko bokserskie jest pozbawione lojalności i jakichkolwiek zasad, wartości. Idealny przykład podałeś z Adamem Kownackim – nie było w Polsce osoby, która nie wierzyłaby w jego zwycięstwo. Po Heleniusie jednak wszyscy nagle zmienili zdanie. To jest przykre, bo dopiero po walce z Andreade’m spotkałem się z takim hejtem. Przez pierwsze dwa miesiące to bolało. Ja jestem z natury człowiekiem bardzo nieufnym. Gdy przyszły sukcesy i ludzie zaczęli we mnie wierzyć, to ja też trochę uwierzyłem ludziom – ich szczerym zamiarom. Gdy jednak potknąłem się, to wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Okazało się, że wiele osób to zwykłe gnoje. Mówi się, że wszystko robi się dla kibiców. Tak, ale tylko dla tych, którzy potrafią cię konstruktywnie skrytykować.

Jesteś dziś sfrustrowany? Przerwą, porażką, kontuzją, pandemią itp.?
Po walce z Andrade, gdyby wszystko było dobrze ze zdrowiem, chciałem szybko wrócić na ring. Problemy z ręką były, ale chciałem pokazać, że jestem, że ta walka mnie nie załamała, nie zostawiła śladu na moim ciele i w głowie. Natomiast kontuzja, dwie operacje, teraz pandemia i to wszystko trochę mnie dobiło. Teraz szanse się trochę wyrównują, bo cały świat stoi, ale liczyłem na walkę wiosną.

Pełna treść artykułu na Prostozboku.pl >> 

 

Add a comment

Maciej Sulęcki (28-2, 11 KO) wciąż wraca do zdrowia po kontuzji dłoni. Pięściarz z Warszawy pomimo izolacji stara się dbać o formę i liczy na kolejny zawodowy pojedynek jeszcze w tym roku.

- Mam zestaw ćwiczeń do domu i zalecenia od rehabilitanta mam. Wzmacniam rękę. Jeszcze nią uderzać nie mogę, a więc jest to wszystko ograniczone. Nie mogę zrobić w 100 procentach swojej pracy, bo nie mam choćby worka - mówi Sulęcki w rozmowie z TVP Sport.

- Nosi mnie, ale może nie będzie nawet do końca roku imprez sportowych. Oby to był czarny scenariusz, ale trzeba przewartościować głowę. Żyliśmy w czasach pogoni za pieniądzem, braku czasu, a teraz możemy przypomnieć sobie, co jest naprawdę ważne - dodaje zawodnik grupy KnockOut Promotions.

30-latek ostatni raz boksował w czerwcu ubiegłego roku. Sulęcki przegrał na punkty z Demetriusem Andrade w pojedynku o mistrzostwo świata WBO wagi średniej.

Add a comment

Dobre informacje podał na Twitterze były pretendent do tytułu mistrza świata wagi średniej Maciej Sulęcki (28-2, 11 KO). Zmagający się do dłuższego czasu z kontuzją dłoni "Striczu" wkrótce wznowi po wielomiesięcznej przerwie treningi bokserskie.

- Jestem po wizycie u dr Macieja Klicha. W przeciągu 2 tygodniu będę mógł wrócić do boksu ale na razie na 50%. Akurat po kwarantannie człowiek wróci do żywych na 100% - napisał 30-letni warszawianin.

Maciej Sulęcki po raz ostatni boksował w czerwcu ubiegłego roku, przegrywając na punkty z czempionem WBO Demetriusem Andradem. W pojedynku z Amerykaninem "Striczowi" odnowił się uraz dłoni powstały we wcześniejszej zwycięskiej walce z Gabrielem Rosado.

Add a comment

Maciej Sulęcki (28-2, 11 KO) rozpoczął przygotowania do powrotu na ring po kolejnych operacjach dłoni. Były pretendent do pasa WBO wagi średniej między linami chciałby pojawić się ponownie wiosną. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy ze "Striczem", o jego sportowych planach, a także o zbliżających się walkach Artura Szpilki i Adama Kownackiego.

Add a comment

Maciej Sulęcki (28-2, 11 KO) wraca powoli do zdrowia po operacjach ręki kontuzjowanej w ubiegłorocznych walkach. Póki co "Striczu" pracuje głównie nad siłą, motoryką i kondycją, ale niedługo chciałby już wznowić mocne treningi bokserskie i powrócić między liny na przełomie maja i czerwca.

Add a comment