onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



David Benavidez (20-0, 17 KO) opublikował w mediach społecznościowych wiadomość, w której przyznaje się do stosowania dopingu i przeprasza kibiców. Na razie nie wiadomo, jaka kara zostanie nałożona na 21-letniego mistrza świata WBC wagi super średniej.

- Przepraszam federację WBC za to, co zrobiłem. Jest mi wstyd, że do tego doszło. Wiem, że straciłem szacunek kibiców, a ludzie już nigdy nie spojrzą na mnie w ten sam sposób, ale jestem młody i to był popełniony przeze mnie błąd - mówi Amerykanin.

- Wrócę silniejszy i wynagrodzę to wszystkim. Dalej będę poświęcał się w stu procentach w trakcie treningów i walk. Jeszcze raz przepraszam - kończy Benavidez.

Benavidez we wrześniu ubiegłego roku wywalczył mistrzowski pas, zostając najmłodszym czempionem w historii kategorii super średniej. W lutym pięściarz z USA bronił tytułu po raz pierwszy, wygrywając na punkty z Ronaldem Gavrilem.

Mariusz Wach (33-3, 17 KO) podczas dzisiejszej konferencji prasowej skomentował doniesienia odnośnie swojego starcia z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO).

- Są prowadzone rozmowy z promotorem Andrzejem Wasilewskim na temat walki z Arturem Szpilką, która ma się odbyć 10 listopada. Są bardzo zaawansowane, wystarczy tylko poprawić jeden punkcik i myślę, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to w przyszłym tygodniu oficjalnie będzie ogłoszony ten pojedynek - powiedział krakowski dwumetrowiec.

- To będzie mój pierwszy pojedynek z rodakiem. Znamy się i szanujemy z Arturem, kibice chcą takich walk. Obaj walczyliśmy o najwyższe laury, to będzie na pewno elektryzująca walka, od pierwszej konferencji do samego pojedynku, emocje będą na każdym kroku - stwierdził Wach.

 

- Tu od początku nie chodziło o to, czy ja zgodzę się na walkę z Arturem, tylko czy sztab Szpilki podejmie ryzyko takiego pojedynku - mówi w rozmowie z serwisem eurosport.interia.pl pięściarz wagi ciężkiej Mariusz Wach, który 10 listopada może skrzyżować rękawice w ringu z Arturem Szpilką.

Jak bardzo prawdopodobna jest walka z Arturem Szpilką?
Mariusz Wach: Jak doskonale wiadomo, rozmowy trwają. Może jeszcze w tym tygodniu podpiszemy jakieś "papierki" i walka z Arturem stanie się faktem.

O ile jeszcze jakiś czas temu, gdy Szpilka był na fali wznoszącej i wydawało się, że może zawojować wagą ciężką, większość kibiców zapewne wskazywałaby na niego. Z kolei dzisiaj, mam wrażenie, typy fanów mniej więcej rozkładają się po równo.
(śmiech) Ja nawet wtedy, gdy Artur był w najlepszej formie, bez żadnego zawahania i większego treningu mógłbym z nim wejść do ringu i walczyć. Po prostu doskonale znam jego styl, widziałem jego walki, parę razy toczył pojedynki przede mną. Ostatnie występy Artura potwierdziły wszystkie moje przypuszczenia na temat tego, jakim jest zawodnikiem.

Chce pan powiedzieć, mówiąc językiem bokserskim, że Artur Szpilka jest dzisiaj pięściarzem już "naruszonym", a przez to jeszcze mniej groźnym niż wcześniej?
Tak i wcale nawet nie chodzi o nokauty, a bardziej o styl, w jakim przegrywał. To musiało odbić się na jego psychice i nadal się odbija. Ostatnia porażka z Adamem Kownackim nie naruszyła go fizycznie, ale psychicznie bardzo mocno go dotknęła. Artur bardzo ją przeżywał. Jego wielkim minusem jest głowa.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >> 

Marcin Najman zdradził na Facebooku, że jest szansa, by na wiosnę przyszłego roku doszło do walki Mariusza Wacha (33-3, 17 KO) z Robertem Heleniusem (26-2, 16 KO)

"Mariusz Wach to na dziś bardzo pożądane nazwisko w wadze ciężkiej . Być może Wiking już w listopadzie zawalczy z Arturem Szpilką . Jednak to nie jedyne oferty." - oświadczył "El Testosteron".

"Już po raz drugi zgłosił się do mnie Team Roberta Heleniusa z chęcią doprowadzenia do takiej potyczki. Na prośbę Mariusza reprezentuję go w tych rozmowach. Walka mogłaby się odbyć w marcu lub kwietniu podczas kolejnej gali ND Promotion. Bądź w czerwcu podczas drugiej edycji Narodowej Gali Boksu. Jako trzecia opcja brana jest pod uwagę walka Mariusza z Heleniusem w Niemczech. Przypomnę, że blisko do tej walki było podczas pierwszej edycji Narodowej Gali Boksu. Wówczas na drodze stanęła kontuzja ręki Roberta Heleniusa, jakiej wówczas doznał podczas zwycięskiej walki na około dwa miesiące przed naszą galą." - napisał Marcin Najman.

Wygląda na to, że rozmowy na temat walki na szczycie polskiej wagi ciężkiej pomiędzy Arturem Szpilką (21-3, 15 KO) i Mariuszem Wachem (33-3, 17 KO) zmierzają powoli ku pomyślnej finalizacji. Wach w rozmowie z Arturem Gacem zdradził, że swoją parafkę na kontrakcie złoży prawdopodobnie już niebawem.

"Może jeszcze w tym tygodniu podpiszemy "papierki" na walkę z Arturem Szpilką. Mnie bardziej zależało na 12 rundach, ale sztab Artura stwierdził, że to za długi dystans, więc zgodziłem się na 10 rund." - cytuje "Wikinga" na Twitterze dziennikarz Interii.

Jeśli ostatecznie uda się zakontraktować pojedynek Wacha ze Szpilką, odbędzie się on 10 listopada. Jeśli nie, "Szpila" zmierzy się w tym dniu z zagranicznym rywalem.

Mariusz Wach (33-3, 17 KO) ostatecznie nie wystąpi dziś na Narodowej Gali Boksu - poinformowali oficjalnie organizatorzy imprezy.

"Walka Mariusza Wacha niestety wypada z karty walk. Problemy Erica Moliny z wpadką dopingową spowodowały zawieszenie go przez europejskie federacje bokserskie. Były opcje rezerwowe. Sam Mariusz chciał jednak albo Molinę albo wcale." - czytamy w komunikacie ND Promotions.

W obliczu absencji Wacha główną atrakcją dzisiejszej gali będzie starcie byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artura Szpilki (20-3, 15 KO) z Dominikiem Guinnem (35-11-1, 24 KO). Bezpośrednią transmisję z Narodowej Gali Boksu przeprowadzą TVP Sport i TVP1.

Kup bilet na Narodową Galę Boksu, zobacz walki Szpilki, Ugonoha, Wacha, Piątkowskiej >>

- To nie jest dla mnie wygodna sytuacja, poczułem się trochę jakby był już po walce - powiedział Mariusz Wach, komentując informację o zawieszeniu dopingowym Erika Moliny. Do walki tych pięściarzy miało dojść podczas piątkowej Narodowej Gali Boksu, jednak najprawdopodobniej rywalem Polaka będzie inny zawodnik.

 

Kup bilet na Narodową Galę Boksu, zobacz walki Szpilki, Ugonoha, Wacha, Piątkowskiej >>

- Rozmowy cały czas trwają, może to być jeszcze Molina, a może być inny rywal. Rozmowy trwają - mówi Marcin Najman organizator Narodowej Gali Boksu, podczas której kolejną zawodową walkę stoczy Mariusz Wach. Pięściarz z Krakowa miał zaboksować na PGE Narodowym z Erikiem Moliną, jednak Amerykanina niespodziewanie zawieszono za wpadkę dopingową sprzed półtora roku. W ciągu kilku godzin nazwisko rywala Wacha ma zostać oficjalnie potwierdzone.

Kup bilet na Narodową Galę Boksu, zobacz walki Szpilki, Ugonoha, Wacha, Piątkowskiej >>

Mariusz Wach (33-3, 17 KO) wydał na Twitterze oświadczenie w sprawie swojego pojedynku na Narodowej Gali Boksu, który stanął pod znakiem zapytania po tym, jak rywal Polaka Eric Molina (26-5, 19 KO) został zawieszony przed brytyjską agencję antydopingową.

"Otrzymałem wiele próśb, żeby wypowiedzieć się na temat walki z Moliną. Sam jestem zmieszany, bo z każdej strony dochodzą do mnie różne informacje, normalnie trenuje i czekam na walkę. Jutro wyruszam do Warszawy, do czasu konferencji będę wszystko wiedział." - napisał "Wiking".

Teoretycznie wciąż istnieje szansa, że do starcia Wacha z Moliną ostatecznie dojdzie. Amerykanin bilet lotniczy do Polski ma przebukowany na środę.

Eric Molina (26-5, 19 KO) jest rozwścieczony dzisiejszą informacją brytyjskiej komisji antydopingowej UKAD o dwuletniej dyskwalifikacji. Amerykanina, który w piątek w Warszawie miał zmierzyć się z Mariuszem Wachem (33-3, 17 KO), ukarano za wykrycie w 2016 roku w jego organizmie deksametazonu - substancji o działaniu przeciwzapalnym znajdującej się na liście specyfików zakazanych przez światową agencję WADA.

- Środek, który u mnie stwierdzono, znajdował się w zastrzykach z witaminą B-12 - tłumaczy "Drummer Boy". - To jest lek przeciwzapalny i wchodzi w skład zastrzyków z B-12. To jest śmieszne! A oni dali mi maksymalną karę! Inni za sterydy, przez które można zabić, dostają 3 do 6 miesięcy!

- Smutne jest to, że to brzmi tak, jakby kolejnego ciężkiego złapali na koksie. Ja nawet nie wiem, czy to zawieszenie dotyczy tylko Wielkiej Brytanii czy całego świata. Ja o tej sprawie wiedziałem od lutego-marca zeszłego roku Zapytali mnie o to, wyjaśniłem, minął potem cały rok. A teraz nagle mnie informują, że jestem zawieszony na dwa lata i zawieszenie jest od października 2017! - żali się Molina.

Pytany, czy ostatecznie dojdzie do jego walki z Mariuszem Wachem, Amerykanin odpowiada: - Szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia! Jestem wkurzony tą całą sytuacją!

Kup bilet na Narodową Galę Boksu, zobacz walki Szpilki, Ugonoha, Wacha, Piątkowskiej >>

W organizmie Erica Moliny (26-5, 19 KO) po rozegranej w grudniu 2016 roku walce z mistrzem świata wagi ciężkiej Anthonym Joshuą wykryto znajdujący się na liście zakazany przez światową agencję antydopingową WADA środek o nazwie deksametazon - ujawniła brytyjska agencja UKAD.

W związku z wynikiem badania amerykański pięściarz został zawieszony przez UKAD na dwa lata - okres zawieszenia określono datami od 28 października 2017 do 27 października 2019.

Na chwilę obecną nie wiadomo, jakie konsekwencje będzie miała opublikowana przez UKAD wiadomość dla zaplanowanej na 25 maja na PGE Narodowym walki Moliny z Mariuszem Wachem (33-3, 17 KO).

Najnowsze komentarze