Get Adobe Flash player


Pobierz pasek ringpolska.pl

Patronat medialny







Reklama
onet.pl sport


Legendy ringu

Radio AMPOL, Radio Polonia, Chicago, USA






Przegląd Sportowy



Paweł Głażewski

Rafał Jackiewicz

Damian Jonak

Paweł Kołodziej



Kto jest online?

Naszą witrynę przegląda teraz 10462 gości i 150 użytkownik 
  • przemo663
  • Joga
  • Adam Waleczny
  • Piechosz
  • Bober
  • drzewo
  • Melock
  • blackpete
  • black
  • Domer
  • netx
  • Fryto666
  • Rollins
  • Hammer5
  • jokerr
  • koniuchny
  • Degenerat
  • nanmin
  • TomEn
  • Gajtos
  • Armand
  • Villst
  • runwarsaw
  • piastow
  • rafalstal
  • lysy
  • Emsiem
  • kazdamato
  • yale
  • Duncan
  • kielbasa58
  • kiper
  • Klimek
  • Ryba
  • Sniper
  • -capricornxxx-
  • wiktorlublin
  • cycu93
  • Matys
  • th@les
  • emzetws
  • Eternal
  • Slawko
  • feb4
  • kowalski
  • quezerguerenae
  • KiDDynamite
  • sebaspm1
  • lexicon
  • Slingray
  • elmerhiggins
  • wilk81
  • shao
  • K70
  • agosjays
  • BoxingIsMyLife
  • Malinowy
  • Karule
  • Zenon
  • Andysierp
  • Mitrydates
  • teczaj
  • falcadas
  • JackyX
  • MiódCytryna
  • Terminator2
  • liverpoolczyk
  • dziki_bogdan
  • colos
  • Karczyhho
  • endriu
  • michalw
  • Ibeabuchi
  • Etir
  • tajsony
  • mark debinski
  • jajko
  • succotash
  • saib
  • DrIron
  • Zmora
  • Kalifek
  • Mati_056
  • h4
  • genco
  • Warden
  • Marcinn
  • tommylee
  • tomix1993
  • Goodstance
  • kad
  • Borja77
  • hurricane
  • Mateusz1991r
  • piotrslab
  • pabbema
  • Bystry
  • Piotrek

Wracający na ring po ponad rocznej przerwie w startach Krzysztof Bienias (42-4-1, 16 KO) pokonał na punkty podczas gali w Raciborzu Arvydasa Trizno (13-16-2, 1 KO), dopisując tym samym do swojego rekordu czterdziestą drugą zawodową wygraną. Dwóch sędziów przyznało wygraną pięściarzowi 12 Round KnockOut Promotions, a jeden arbiter wskazał remis.

Dla Litwina była to druga wizyta w Polsce. Wcześniej został wypunktowany przez Łukasza Maćca.

Krzysztof Bienias18 lutego na gali "Wojak Boxing Night" w Raciborzu na ring bo blisko rocznej przerwie powróci były interkontynentalny czempion WBO wagi półśredniej Krzysztof Bienias (41-4-1, 16 KO). Zawodnik 12 round KnockOut Promotions, który długi czas odpoczywał od treningów w związku z operacją kontuzjowanej ręki, zmierzy się z Litwinem Arvydasem Trizno (13-15-2, 1 KO).

Przeciwnik Bieniasa w swojej karierze miał okazję boksować na galach na całym świecie. W rekordzie ma między innymi stoczony we wrześniu ubiegłego roku pojedynek z Juniorem Witterem, a także potyczki z dwoma zawodnikami z Polski - Bartłomiejem Wańczykiem i Łukaszem Maćcem.

Głównym wydarzeniem raciborskiej gali będzie walka z udziałem międzynarodowego mistrza WBA wagi ciężkiej Andrzeja Wawrzyka (24-0, 13 KO).

Na salę treningową po dłuższej przerwie związanej z operacją ręki powrócił niedawno Krzysztof Bienias (41-4-1, 16 KO). Były interkontynentalny czempion WBO wag półśredniej na razie skupia się na treningu technicznym i ćwiczeniach na siłowni.

Przegląd Sportowy: Od wczoraj wszystkie serwisy w Polsce zaczynają się od informacji o miejscu walki Tomasza Adamka z Witalijem Kliczką. Wrocław to już na sto procent pewna wiadomość?
Zigy Rozalski: Szumi już trochę, naprawdę? To bardzo dobrze. A tak poważnie, rzeczywiście walka odbędzie się we Wrocławiu. Dostaliśmy takie informacje przed dwoma dniami.

PS: Na pewno? Bo przedstawiciele firmy zarządzającej wrocławskim stadionem twierdzą, że negocjacje wciąż trwają.
Na sto procent walka odbędzie się we Wrocławiu. To miasto dało najlepsze warunki, lepsze nawet niż Warszawa. Mówię o finansach. Zadecydował obóz Kliczków. My mieliśmy wpisane w kontrakcie Wrocław lub Warszawa. Wiadomo jednak, że chodziło o najlepszy możliwy biznes, bo i Kliczkowie, i my chcemy jak najwięcej zarobić. Wrocław dał nam odpowiednie gwarancje i jesteśmy zadowoleni.

PS: Walka ma się odbyć 10 września. Może padać, a tam nie ma dachu.
Ciągle pytają mnie o ten dach. Jednak ludzie z Wrocławia zagwarantowali nam, że w razie potrzeby dadzą sobie radę. Zresztą, na ostatniej walce Tomka był człowiek z firmy, która zarządza stadionem i porozmawialiśmy. Nie ma powodów do zmartwień.

PS: Sprawy telewizyjne też już są dogadane? Kto pokaże walkę w Polsce?
Tego nie wiem. Ja twierdzę, że najlepszy pomysł to pay per view. Chcemy, żeby jak najwięcej ludzi miało możliwość obejrzenia tej walki. Użytkowników tych małych i dużych sieci telewizyjnych. Tak to działa w USA - płacisz i oglądasz. Wszyscy są zadowoleni.

PS: Już kiedyś robił pan we Wrocławiu walkę Andrzeja Gołoty. Wtedy nie było problemów?
To było starcie z Timem Witherspoonem. Wtedy w Polsce nie było nawet odpowiedniej komisji, więc braliśmy ludzi z Nowego Jorku i New Jersey. Teraz jest inaczej i te sprawy działają jak powinny. Pamiętam, że organizowaliśmy wszystko z Piotrem Nurowskim i Zygmuntem Solorzem. Pobiliśmy rekordy oglądalności. Teraz też mnóstwo ludzi będzie chciało zobaczyć walkę Tomka z Kliczką, bo to pewnie będzie największa walka w Europie.

PS: Nie bał się pan, że jednak nie dojdzie do niej w naszym kraju?
Nie. Kliczkowie i my chcemy zarobić, a Polska jest idealnie położona. Przyjadą ludzie z Ukrainy i Niemiec, wszyscy mają przecież blisko. Lepiej nie mogło być. W USA pojedynek pokaże telewizja HBO. To będzie wielkie wydarzenie i jednocześnie ogromna reklama dla Polski.

Nie udał się występ na "Wojak Boxing Night" w Krynicy Zdroju Krzysztofowi Bieniasowi (41-4-1, 16 KO). Daleki od swojej formy z 2009 roku, kiedy sięgał po interkontynentalny pas WBO wagi półśredniej, "Kisiel" zaledwie zremisował z Hiszpanem Juanem Martinezem Basem (8-16-1, 2 KO).

Video. Paweł Kołodziej po wygranej w Krynicy Zdroju >>
Video. Dawid Kostecki po wygranej w Krynicy Zdroju >>
Video. Rafał Jackiewicz po wygranej w Krynicy Zdroju >>
Video. Andrzej Wawrzyk po wygranej w Krynicy Zdroju >>

Krzysztof Bienias W pojedynku otwierającym krynicką galę "Wojak Boxing Night", Krzysztof Bienias (41-4-1, 16 KO) zremisował po sześciu rundach z Juanem Martinezem Basem (8-16-1, 2 KO).

Walka od pierwszej rundy nie układała się po myśli "Kisiela". Bieniasowi ciężko było dopasować się do leworęcznego stylu boksowania rywala. Hiszpan zaskoczył kilkakrotnie w pierwszym starciu Polaka bezpośrednimi lewymi prostymi bitymi z odwrotnej pozycji. Od drugiej rundy pięściarz grupy 12 Round KnockOut Promotions powoli zaczął opanowywać sytuację, ale cały czas nie do końca mógł ustawić zawody pod swoje dyktando.

Bienias z czasem coraz częściej zaczął odpowiadać celnymi ciosami z prawej ręki, ale Hiszpan okazał się dla Polaka bardzo niewygodnym oponentem. Martinez Bas spychał "Kisiela" na liny, podczas gdy ten za wszelką cenę starał się utrzymywać rywalizację w środku ringu. Od piątego starcia Bienias zaczął boksować z trochę większą agresją, jednak w jego poczynaniach brakowało konsekwencji. Polak kilka razy zamykał Hiszpana w narożnikach ringu, trafiając go ciosami sierpowymi, jednak nie ponawiał swoich ataków. W szóstym starciu Bienias już tylko atakował, ale Martinez Bas umiejętnie się bronił i nie dał sobie zrobić większej krzywdy.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z byłym interkontynentalnym mistrzem WBO wagi półśredniej Krzysztofem Bieniasem (41-4, 16 KO), który 5 marca na gali "Wojak Boxing Night" w Krynicy Zdroju zmierzy się w sześciorundowej walce z Hiszpanem Juanem Martinezem Basem (8-16, 2 KO).

Wszystko o walce Kołodziej - Cora Jr na gali w Krynicy Zdroju >>

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z byłym interkontynentalnym czempionem WBO wagi półśredniej Krzysztofem Bieniasem (41-4, 16 KO), który na sobotniej gali "Wojak Boxing Night" pokonał na punkty Konstantina Sakarę (6-14-1, 5 KO).

Video. Konferencja prasowa po walce Włodarczyk - Robinson >>

Krzysztof BieniasW pojedynku otwierającym warszawską galę "Wojak Boxing Night", były interkontynentalny mistrz WBO wagi półśredniej Krzysztof Bienias (41-4, 16 KO) pokonał na punkty Konstantininsa Sakarę (6-14-1, 5 KO). Po zakończeniu zakontraktowanych sześciu rund, sędziowie jednogłośnie punktowali dla "Kisiela". nm

Pięściarz grupy KnockOut Promotions został od pierwszych rund wciągnięty przez Łotysza do ofensywy i musiał występować w nietypowej dla siebie roli agresora. W pierwszych minutach sprawiło to Bieniasowi trochę problemów, ale od trzeciego starcia warszawianin zaczął znajdować sposób na przełamanie obrony cofającego się permanentnie rywala. W czwartej rundzie "Kisielowi" pękł lewy łuk brwiowy po szybkiej akcji w półdystansie i zderzeniu głowami.

W kolejnych dwóch starciach Bienias zmagał się już nie tylko z rywalem, ale także z coraz mocniej ograniczoną widocznością. Krew zalewała lewe oko Polaka, ale mimo to warszawianin nawet na chwile nie oddawał pola Sakarze.  Najbliżej wygranej przed czasem Bienias był w szóstej rundzie, ale doświadczony Łotysz ostatecznie dotrwał do końcowego gongu. Dla "Kisiela" było to drugie zwycięstwo po marcowej porażce z rąk Kella Brooka.

Krzysztof BieniasW najbliższą sobotę były interkontynentalny mistrz WBO niezwykle mocno obsadzonej wagi półśredniej Krzysztof Bienias (40-4, 16 KO) stoczy swoją czterdziestą piątą zawodową walkę. Rywalem popularnego "Kisiela" będzie dobrze znany polskim kibicom z występów na kilku polskich galach Łotysz Konstantins Sakara (6-13-1, 5 KO). Dla pięściarz grupy KnockOut Promotions będzie to druga walka od czasu marcowej porażki z Kellem Brookiem.

- Kiedy rozpocząłeś przygotowania do gali w Warszawie?
Krzysztof Bienias:
Przygotowania rozpocząłem po powrocie z wakacji, czyli mniej więcej w połowie czerwca. Potem zacząłem przychodzić na salę co drugi dzień i tak spędziłem resztę czerwca oraz cały lipiec. Pod koniec lipca zaczęły się w końcu takie treningi wdrażające do sezonu, wtedy zaczęły się ćwiczenia bardziej specjalistyczne pod kątem walki.

- Miałeś początkowo boksować w Krynicy, czemu tam ostatecznie nie wystąpiłeś ?
KB:
Rzeczywiście były takie plany, ale powiedziałem trenerowi, żeby nie brał mnie pod uwagę bo chciałem wyjechać z dzieckiem na wakacje i przy okazji trochę samemu odpocząć.

ISSN: 2082-9760


Kliczko vs Kliczko


Reklama
www.ringpolska.pl na facebooku