onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Promujący Saula Alvareza (50-1-2, 34 KO) Oscar De La Hoya poinformował, że nakazał prezydentowi swojej grupy Golden Boy Promotions Ericowi Gomezowi rozpoczęcie negocjacji w sprawie organizacji trzeciej walki z Gienadijem Gołowkinem (38-1-1, 24 KO).

"Canelo", który niedawno podpisał opiewający na 365 milionów dolarów kontrakt na 11 pojedynków ze streamingową platformą internetową DAZN, między liny powrócić ma 4 maja w T-Mobile Arena w Las Vegas.

Alvarez i Gołowkin wcześniej mierzyli się w 2017 i 2018 roku. Pierwsza walka, w której przeważał "GGG", zakończyła się punktowym remisem. W drugim pojedynku po dwunastu rundach triumfował Meksykanin.

Gienadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO) wciąż wstrzymuje się z wyborem stacji telewizyjnej, z którą będzie współpracował w przyszłości. Wcześniej pojedynki z udziałem byłego czempiona wagi średniej pokazywane były przez nieobecną już w bokserskim biznesie HBO.

Znani dziennikarze piszący o boksie, m.in. Dan Rafael z ESPN i Mike Coppinger z The Ring, uważają, że "GGG" decyzję podejmie wspólnie z żoną po narodzinach dziecka. Wedle ich sugestii "GGG" zakończył już współpracę promotorską z Tomem Loefflerem. 

Sam Loeffler zaprzeczył na Twitterze takim insynuacjom i doradził cierpliwość. - Mike, skończ z tymi spekulacjami i poczekaj na wiadomości. Proszę nie pisz o życiu osobistym GGG w mediach społecznościowych, bo on całkowicie rozdziela boks od spaw osobistych. Okażcie mu trochę szacunku i poczekajcie, aż będziemy mieli coś oficjalnego do ogłoszenia - napisał do Coppingera amerykański promotor.

Gienadij Gołowkin, który we wrześniu stracił pasy federacji WBA i WBC na rzecz Saula Alvareza, ma aktualnie do wyboru oferty ze strony Premier Boxing Champions, DAZN i ESPN.

Eddie Hearn chce doprowadzić wiosną do walki Giennadija Gołowkina (38-1-1, 34 KO) z Chrisem Eubankiem Jr (27-2, 21 KO). To pierwszy pojedynek, który dla "GGG" planuje platforma DAZN, jeśli Kazach podpisze z nią wieloletni kontrakt.

Dla 36-letniego Gołowkina byłby to jednocześnie powrót na ring po wrześniowej porażce z rąk Saula Alvareza. Były mistrz świata wagi średniej chciałby po raz kolejny skrzyżować rękawice z "Canelo" jednak do takiego pojedynku może dojść dopiero jesienią przyszłego roku.

Gołowkin ma także propozycje podpisania umowy z telewizją ESPN, gdzie swoje gale na wyłączność pokazuje grupa Top Rank. Przez ostatnie lata w Stanach Zjednoczonych występy "GGG" transmitowała stacja HBO.

Federacja WBC zapowiedziała, że będzie naciskać na stoczenie walki pomiędzy Giennadijem Gołowkinem (38-1-1, 34 KO) i tymczasowym mistrzem świata wagi średniej Jermallem Charlo (27-0, 21 KO). Pojedynek ma wyłonić oficjalnego pretendenta do walki z Saulem Alvarezem, który dzierży pas mistrzowski World Boxing Coincil w limicie do 72,5 kg.

Charlo posiada tymczasowy pas WBC od kwietnia, kiedy to wygrał z Hugo Centeno. Gołowkin we wrześniu poniósł pierwszą porażkę na zawodowych ringach, przegrywając na punkty z Alvarezem.

Amerykanin najbliższy pojedynek stoczy w sobotę, a jego rywalem będzie Rosjanin Matt Korobow. Jeśli Charlo wygra, jego promotorzy zostaną powiadomieni o obowiązku walki z Gołowkinem. W przypadku braku zainteresowania, pięściarz z USA zostanie pozbawiony tymczasowego tytułu WBC.

Promotorzy Giennadija Gołowkina (38-1-1, 24 KO) i Saula Alvareza (50-1-2, 34 KO) zarezerwowali na 4 maja halę T-Mobile Arena w Las Vegas. To oznacza, że już w pierwszej połowie przyszłego roku kibice mogą doczekać się trzeciego pojedynku Kazacha z Meksykaninem.

Kalendarz na oficjalnej stronie T-Mobile Areny opisuje, że majowa gala będzie pokazywana przez platformę internetową DAZN. To oznacza, że Gołowkin zwiąże się na najbliższe lata kontraktem właśnie z tym partnerem.

Pierwsza walka "Canelo" z "GGG" zakończyła się remisem. W rozegranym we wrześniu rewanżu lepszy był Meksykanin, którego kolejny raz między linami zobaczymy już w sobotę.

Były mistrz świata wagi średniej Giennadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO) wstrzyma się jeszcze z podjęciem decyzji dotyczącej podpisania kontraktu z nowym partnerem, który będzie pokazywał walki z jego udziałem w USA. W ostatnich latach robiła to telewizja HBO, która w sobotę przeprowadziła swoją ostatnią bokserską transmisję.

Gołowkin w ostatnim czasie spotykał się z przedstawicielami telewizji ESPN, platformy internetowej DAZN oraz ludźmi odpowiedzialnymi za projekt Premier Boxing Champions. Wybór tej ostatniej opcji przez Kazacha jest najmniej prawdopodobny.

36-letni "GGG" zapowiedział, że decyzje w sprawie swojej przyszłości podejmie najwcześniej w ostatnich dniach grudnia. Pięściarz zdradził również, że duży wpływ na jego plany może mieć rozstrzygnięcie sobotniej walki pomiędzy Saulem Alvarezem i Rockym Fieldingiem.

Nieoficjalnie mówi się, że Gołowkin jest najbliżej związania z DAZN. Właściciele platformy mieli nawet Kazachowi przedstawić plan dwóch walk na przyszły rok. W maju Gołowkin miałby skrzyżować rękawice z Callumem Smithem, zaś we wrześniu po raz trzeci zmierzyć się z "Canelo" Alvarezem.

Były mistrz świata wagi średniej Giennadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO) w ostatnich dniach spotkał się z Alem Haymonem oraz Eddim Hearnem. Kazach wkrótce wybierze nowego partnera, który będzie pokazywał jego walki na terenie Stanów Zjednoczonych.

Przez ostatnie lata występy "GGG" był pokazywane przez stację HBO, która po 45 latach wycofała się z bokserskiego biznesu. Gołowkin w sobotę spotkał się z przedstawicielami projektu Premier Boxing Champions, z kolei we wtorek negocjował z zarządzającymi platformą internetową DAZN, z którą niedawno związała się większość mistrzów świata w kategorii średniej.

Kontrakt na Kazacha czeka także w telewizji ESPN, w której wyłączność na pokazywanie swoich gal ma telewizja Top Rank. To z tą grupą Gołowkin musiałby się częściowo związać umową na najbliższe lata.

Pięściarz, który we wrześniu przegrał rewanżowy pojedynek z Saulem Alvarezem, spotka się w najbliższych dniach ze swoim menadżerem Tomem Loefflerem i dokładnie przeanalizuje wszystkie oferty. Gołowkin nie ukrywa, że chciałby wkrótce stoczyć trzecią walkę z "Canelo", a taki scenariusz jest możliwy wyłącznie po podpisaniu kontraktu z DAZN.

Były mistrz świata wagi średniej Giennadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO) wkrótce wybierze nowego partnera, który będzie pokazywał jego walki na terenie Stanów Zjednoczonych. Przez ostatnie lata występy Kazacha był pokazywane przez stację HBO, która po 45 latach zrezygnowała z bokserskiego biznesu.

"GGG" ma oferty od internetowej platformy DAZN, z którą niedawno związała się większość mistrzów świata w kategorii średniej oraz telewizji ESPN, w której wyłączność na pokazywanie swoich gal ma telewizja Top Rank.  To z tą grupą Gołowkin musiałby się częściowo związać umową na najbliższe lata.

Pięściarz, który we wrześniu przegrał rewanżowy pojedynek z Saulem Alvarezem, spotka się w najbliższych dniach ze swoim menadżerem Tomem Loefflerem i dokładnie przeanalizuje obie oferty. Gołowkin nie ukrywa, że chciałby wkrótce stoczyć trzecią walkę z "Canelo", a taki scenariusz jest możliwy wyłącznie po podpisaniu kontraktu z DAZN.

Wiosną przyszłego roku na ring ma wrócić były mistrz świata wagi średniej Giennadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO) - poinformował Tom Loeffler, menadżer 36-letniego pięściarza z Kazachstanu. Obóz Gołowkina jest blisko podpisania umowy z platformą internetową DAZN, która w najbliższych latach może na wyłączność pokazywać pojedynki z udziałem Kazacha na terenie Stanów Zjednoczonych.

Jednym z rywali, którzy mogą w przyszłym roku skrzyżować rękawice z "GGG" jest Rob Brant (24-1, 16 KO). 28-letni Amerykanin aktualnie posiada regularny pas mistrzowski WBA w limicie do 72,5 kg.

Gołowkin w swoim ostatnim zawodowym występie przegrał na punkty z Saulem Alvarezem. Brant w październiku niespodziewanie wygrał na punkty z Ryotą Muratą i sięgnął po pierwszy mistrzowski pas w swojej zawodowej karierze.

Tom Loeffler, menadżer Giennadija Gołowkina (38-1-1, 34 KO) zapowiedział, że pięściarz z Kazachastanu nie jest zainteresowany walką z Jermallem Charlo (27-0, 21 KO). Pojedynek ten został narzucony pięściarzem przed federację WBC.

28-letni Charlo posiada tymczasowy pas mistrzowski World Boxing Council w limicie wagi średniej. Zwycięzca tej walki miał zyskać status obowiązkowego rywala dla Saula Alvareza, który dzierży pełnoprawny tytuł WBC w limicie do 72,5 kg.

Gołowkin na ring ma wrócić wiosną przyszłego roku i będzie prawdopodbnie starał się o pojedynek z Robem Brantem, który niedawno niespodziewanie pokonał Ryotę Muratę i odebrał mu regularny pas mistrzowski federacji WBA. Na razie nie wiadomo także, z którą platformą telewizyjną Gołowkin zwiąże swoją przyszłość w USA. W ostatnich latach była to HBO, która z końcem roku wycofuje się z bokserskiego biznesu.

Wiosną przyszłego roku na ring ma wrócić były mistrz świata wagi średniej Giennadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO) - poinformował Tom Loeffler, menadżer 36-letniego pięściarza z Kazachstanu. 

Jednym z rywali, którzy mogą w przyszłym roku skrzyżować rękawice z "GGG" jest Ryota Murata (14-1, 11 KO). 32-letni Japończyk aktualnie posiada regularny pas mistrzowski WBA w limicie do 72,5 kg.

Gołowkin w swoim ostatnim zawodowym występie przegrał na punkty z Saulem Alvarezem. Murata kolejny pojedynek stoczy w sobotę, a jego przeciwnikiem będzie Amerykanin Rob Brant.

Loeffler zdradził, że do walki Muraty z Gołowkinem mogłoby dojść w Tokio. Pojedynek miałby zostać zorganizowany w marcu, kwietniu lub maju. Walkę najprawdopodobniej w USA pokaże telewizja ESPN. W ostatnich latach występy "GGG" były za Oceanem pokazywane przez telewizję HBO.

Najnowsze komentarze