Notowany coraz wyżej w rankingach wagi półciężkiej Andrzej Fonfara (21-2, 12 KO) rozpoczął obóz treningowy przed zaplanowaną na 13 lipca w Chicago walką z legendarnym Glenem Johnsonem (51-16, 35 KO). "Polskiego Księcia" do lipcowego występu przygotowuje oczywiście znany z wcześniejszej współpracy z Andrzejem Gołotą i Tomaszem Adamkiem Sam Colonna.
- Myślę, że Johnson będzie w znakomitej dyspozycji i będzie chciał ze mną łatwo wygrać, ale ja też będę gotów na 100 procent i wyjdę do tej walki tylko po jedno - po zwycięstwo - zapowiada Fonfara przed swoim najważniejszym pojedynkiem w karierze, którą w USA pokaże na żywo stacja ESPN.
24-letni Andrzej Fonfara, mieszkający i trenujący w Chicago w swoich ostatnich 9 walkach zanotował 9 wygranych przed czasem.
środa, 09 maja 2012 07:35 | Autor: Przemek Garczarczyk, ASInfo
- Nie jestem przesądny. Nie boję się czarnych kotów przebiegających drogę, ani tym bardziej piątku trzynastego. Jeżeli już to ta data będzie niefartowna dla Glena - mówi Andrzej Fonfara (21-2, 12 KO), który w w piątek 13 lipca w UIC Pavilion w Chicago walczyć będzie z legendarnym Glen Johnsonem (51-16, 35 KO). - To będzie walka na wyniszczenie, jak za dawnych czasów, kiedy ten , który padł pierwszy, przegrywał - mówi trener Fonfary, Sam Colonna.
Informację o walce "Polskiego Księcia" z "Gentlemanem" podaliśmy już wcześniej, ale nie była znana do końca ostateczna data pojedynku Polaka z Jamajczykiem. Telewizja ESPN pokazująca ten pojedynek w USA (planowane są także transmisje do przynajmniej czterech innych krajów) do końca nie mogła się zdecydować na ostateczny termin. Między innymi ze względu na rozgrywane w tym samym okresie w Polsce mistrzostwa Europy oraz walkę Tomasza Adamka 16 czerwca w Prudential Center z Eddie Chambersem odpadł termin 29 czerwca. Do końca nie było też wiadomo, czy Jamajczyk zgodzi się na przesunięcie walki o dwa tygodnie, ale ostatecznie wszystkie sprawy sporne zostały załatwione i data jest już oficjalna.
Jak trudne jest zadanie Andrzeja Fonfary? Wystarczy powiedzieć, że Glengoffe Donovan Johnson, noszący nie jeden, a dwa pseudonimy ("Gentleman" oraz "Road Warrior") miał na koncie 32 zawodowe zwycięstwa, kiedy Andrzej Fonfara nie miał jeszcze… dziesięciu lat. Kiedy Fonfara zaczynał zawodową karierę (w 2006 roku), Glen miał już właśnie za sobą znokautowanie Roya Jonesa Juniora (uznane za największą niespodziankę roku), wygraną z Antonio Tarverem i parę tytułów mistrza świata w wadze półciężkiej. Tym statystykom, którzy zaczną od razu zwracać uwagę na fakt, że Johnson przegrał dwie z trzech stoczonych w ostatnich dwóch latach, radzę zwrócić uwagę – że obie były o tytuł mistrza świata a rywale, z którymi przegrał na punkty (Lucian Bute i Carl Froch) to elita bokserskiego świata. Johnson ma na koncie 14 więcej samych nokautów, niż Polak wszystkich walk…
24-letni Fonfara nie będzie w piątek trzynastego faworytem ale ani jemu, ani jego trenerowi Samowi Colonnie zupełnie to nie przeszkadza. - Sześć miesięcy temu nie wziąłbym tej walki. Teraz jest inaczej bo nie tylko Andrzej poczynił wielkie postępy jako pięściarz, ale wiem, że dojrzał do walki psychicznie, jest na nią gotowy. Więcej - chce takiego wyzwania. Trzeba będzie zrobić przez następne dziesięć tygodni wielką pracę, przygotować się, jakby walka byłą zakontraktowana na dwadzieścia rund, albo jeszcze lepiej, tak jak kiedyś bywało w zawodowym boksie - na wyniszczenie, kto pierwszy padnie, ten przegrywa. Tak będzie na ringu w Chicago, wszyscy o tym wiemy.
Andrzej Fonfara (21-2, 12 KO) potwierdził, że na pewno w swojej kolejnej walce zmierzy się ze słynnym weteranem światowych ringów Glenem Johnsonem (51-16, 35 KO).
- Ta walka odbędzie się na 100 procent, do ustalenia pozostała już tylko data - powiedział na antenie Polsat Sport "Polski Książę". - Nie mogę póki co zdradzić kiedy to będzie, ale informacja oficjalna pojawi się już niebawem.
Fonfara przekonywał, że nie obawia się starcia z rutynowanym pogromcą między innymi Roya Jonesa Jr i Antonio Tarvera. - Będę do tej walki przygotowany na 100 procent, trzeba czasem podjąć ryzyko. Trenuję do tego pojedynku już od dwóch tygodni, zostało mi jeszcze około dziesięciu, na pewno dam z siebie wszystko, wyjdę na ring i zwyciężę - stwierdził notowany wysoko w światowych rankingach wagi półciężkiej Andrzej Fonfara.
piątek, 04 maja 2012 15:51 | Autor: Przemek Garczarczyk
Jest wielce prawdopodobne, że pod koniec czerwca na gali w Chicago boksujący w kategorii półciężkiej Andrzejem Fonfarą (21-2, 12 KO) zmierzy się ze słynnym Glenem Johnsonem (51-16, 35 KO). Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z trenerem "Polskiego Księcia" Samem Colonną.
czwartek, 03 maja 2012 09:21 | Autor: Przemek Garczarczyk
Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z notowanym coraz wyżej w rankingach wagi półciężkiej Andrzejem Fonfarą (21-2, 12 KO). Trenujący w Chicago pod okiem Sama Colonny "Polski Książę" w swoim kolejnym występie, planowanym na koniec czerwca, zmierzy się najprawdopodobniej ze słynnym Glenem Johnsonem (51-16, 35 KO).
- Może w tym tygodniu podpiszemy kontrakty - mówi Andrzej Fonfara (21-2, 12 KO), który jest o krok od starcia z Glenem Johnsonem (51-16, 35 KO).
Serwis ringpolska.pl za fightnews podał, że rozmowy wydają się być już na ostatniej prostej, co potwierdza w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" sam bokser. - Może w tym tygodniu uda się wszystko sfinalizować. Wstępne porozumienie mówi o 10-rundowym pojedynku. Rozmawiamy z samym Glenem i jego menedżerem. Wszyscy są na tak, więc czekamy już tylko na wyznaczenie konkretnej daty przez telewizję ESPN. To ma być 22 lub 29 czerwca, oczywiście w Chicago - mówi mieszkający w tym mieście Andrzej. W Polsce starcie pokazałby najprawdopodobniej Polsat.
Fonfara jest właściwie pewny, że dojdzie do boju z legendarnym rywalem. - Trenuję od dwóch tygodni, razem z trenerem Samem Colloną zamówiliśmy już nawet płyty z walkami Johnsona - zdradza bokser. Jamajczyk byłby oczywiście najtrudniejszym z dotychczasowych przeciwników Polaka. Fonfara ma na koncie 21 wygranych (12 przed czasem) i dwie porażki. Johnson - 51 wygranych (35 przed czasem), 16 porażek i dwa remisy. Jamajczyk mierzył się z wieloma wybitnymi bokserami: Royem Jonesem juniorem, Bernardem Hopkinsem, Antonio Tarverem, Chadem Dawsonem, Carlem Forchem czy - ostatnio - Lucianem Bute. Tylko Hopkins zdołał wygrać z nim przed czasem. - Wiem, że to legenda. Zdaję sobie sprawę, jak wielkim wyzwaniem będzie to starcie, ale chcę zrobić swoje i wygrać. Kto wie, może sprawię niespodziankę i pokonam go przed czasem? Mam takie możliwości - przekonuje Fonfara, który liczy na karierę w kategorii półciężkiej. - Zwycięstwo otworzyłoby przede mną wiele drzwi. Następną walkę pokazałaby telewizja Showtime, przynajmniej tak słyszałem. Mieć w bilansie Johnsona to wielka sprawa - tłumaczy Fonfara, który myśli nawet o walce mistrzowskiej. - Był pomysł na starcie z mistrzem WBO, Nathanem Cleverlym w Anglii. - Czekaliśmy już na kontrakty, ale nic z tego nie wyszło. Szkoda, bo to było do wygrania. Jestem jednak młody i nie muszę się spieszyć – zapowiada Fonfara, który wcześniej planuje świętować inny tytuł. - Mówiłem od początku sezonu, że Legia Warszawa zdobędzie podwójną koronę. Puchar już jest. W lidze nie wygrali z Jagiellonią, ale mistrzostwo zdobędą - przekonuje.
Jak już wiadomo, bardzo możliwe jest, że pod koniec czerwca wspinający się szybko po rankingowych drabinkach wagi półciężkiej Andrzej Fonfara (21-2, 12 KO) w najważniejszej walce w swojej dotychczasowej karierze zmierzy się ze słynnym Glenem Johnsonem (51-16, 35 KO).
Z informacji, jakie otrzymała redakcja ringpolska.pl, wynika, że organizatorem gali, która odbędzie się najprawdopodobniej w dobrze znanej "Polskiemu Księciu" hali UIC Pavilion, będzie promująca Johnsona stajnia Warriors Boxing.
Podczas imprezy możliwy jest także udział jednego z bokserów grupy KnockOut Promotions, współpracującej od lat z "Warriorsami".
poniedziałek, 30 kwietnia 2012 11:02 | Autor: Przemek Garczarczyk, ASInfo
Andrzej "Polski Książę" Fonfara (21-2, 12 KO) jest u progu ostatecznego zrealizowania sensacyjnego kontraktu na walkę z byłym mistrzem świata IBF i wielokrotnym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi super średniej i półciężkiej - Glenem Johnsonem (51-16, 35 KO).
Z informacji przekazanych przez dziennikarzy z redakcji Fightnews wynika, iż utrzymywane w sporej tajemnicy negocjacje pomiędzy Polakiem, a Jamajczykiem dobiegają końca, a obecnie pozostaje już tylko ustalenie daty walki z telewizją ESPN i producentami serii "Friday Night Fights". Najbardziej prawdopodobne daty, to 22 lub 29 czerwca w Chicago, a w razie zwycięstwa, 24-letni Fonfara automatycznie wdarłby się do elity wagi półciężkiej na świecie.
Niezmiernie doświadczony Johnson walczył z całą elitą najlepszych pięściarzy świata - od Luciana Bute i Karla Frocha, poprzez Alana Greena, Antonio Tarvera (dwukrotnie), Roya Jonesa Juniora do Chada Dawsona (dwukrotnie), który właśnie zdobył w Atlantic City tytuł mistrza świata WBC, zdecydowanie pokonując legendę boksu, Bernarda Hopkinsa. Jamajczyk ma zastąpić w roli rywala Polaka, anonsowanego uprzednio Corneliusa White'a (18-1, 15 KO). Ostateczne informacje na temat walki Fonfara - Johnson mają zostać podane w ciągu kilku następnych dni.
W ostatniej walce, Johnson przegrał po 12 rundach walkę o tytuł mistrza świata wagi super średniej IBF z Lucianem Bute.
środa, 11 kwietnia 2012 08:36 | Autor: Przemek Garczarczyk, ASInfo
- W dwóch ostatnich wygranych walkach White pokazał, że jest coraz lepszy. Teraz chce wygrać ze mną i tak samo jak ja liczy w przyszłości na walkę o mistrzostwo świata. Nie przyjedzie do Chicago po wypłatę, tylko mnie pokonać. Ta "Bestia" ze mną przegra” - mówi Andrzej "Polski Książę"” Fonfara (21-2, 12 KO), komentując informację o swoim występie 22 czerwca na ogólnoamerykańskim kanale telewizyjnym ESPN, w głównej walce wieczoru przeciwko Corneliusowi "Bestii" White'owi (18-1, 15 KO). Fonfara ne ma też nic przeciwko temu, żeby zrobić superturniej z udziałem najlepszych polskich pięściarzy wagi półciężkiej...
- Rozmawiamy kilkanaście godzin po potwierdzonej przez twojego promotora informacji o tym, że 22 czerwca w hali UIC Pavilion w śródmieściu Chicago walczyć będziesz w głównej walce wieczoru ESPN z klasyfikowanym na dziesiątym miejscu rankingu WBC Corneliusem White. Do tej pory wspinałeś się w rankingu WBO, gdzie jesteś na ósmym miejscu - teraz atakujesz wszystkie rankingi? Andrzej Fonfara: Na pewno tak, we wszystkich organizacjach trzeba się wspinać. W WBO jestem na ósmym miejscu, w WBC chyba na czternastym – w każdym rankingu chce być jak najlepszy, po to boksuję, po to walczę. Fajnie, że będę mógł się pokazać na ESPN. Jest dobry zawodnik, dobry rywal, trzeba będzie zrobić dobry obóz przygotowawczy. Trzeba wygrać tę walkę.
- Rozmowy z ESPN były już wcześniej, na datę 18 maja, ale to było za wcześnie. Ten sam rywal? Tak, od początku była mowa o Corneliusie White. Ta inicjatywa wyszła od nich, widzę, że chcą się na mnie przygotować i łatwo wygrać, ale łatwo nie będą mieli. Już zacząłem treningi, będzie 10-tygodniowy obóz na którym przygotuję się jak najlepiej się tylko uda. "Bestia" zrobi wszystko żeby ze mną wygrać. Ale przegra.
- Jest tylu dobrych polskich, notowanych w czołowych dziesiątkach światowych rankingów pięściarzy wagi ciężkiej, że Andrzej Wasilewski, czołowy polski promotor zasugerował nawet pół żartem, pół serio, że można zrobić turniej wyłaniający kandydata do walki o tytuł mistrza świata. Wyciągnąć pismo od prezydenta WBC Jose Sulaimana, że kto wygra ten "polski turniej", zawalczy o tytuł. Pamiętasz wszystkich, ewentualnych polskich rywali, w wadze półciężkiej? Cygan czyli Dawid Kostecki, Grzegorz Soszyński, Paweł Głażewski, jest Aleksy Kuziemski, no i ja. Może dałoby się zrobić taki turniej w wadze półciężkiej, zobaczyć kto jest najlepszy, powalczyć każdy z każdym. To już zostawiamy promotorom.
- Byłbyś faworytem? Ciężko powiedzieć. Może czarnym koniem? Każdy z nas chciałby bardzo wygrać, pokazać, że jest numerem jeden.
- To na razie fajnie wyglądająca, ale tylko bardzo niepewna przyszłość. Powróćmy do White'a, którego wiem, że oglądałeś już w akcji. White ma doskonałe warunki fizyczne, 188 cm wzrostu, podobny do mojego zasięg ramion. Wygrał 15 z 18 walk przed czasem, widać, że ma czym uderzyć. Tą jedyną walkę, którą przegrał - oglądałem ją - przegrał w pierwszej rundzie z moim kolegą z Chicago Boxing Club, Donovanem George. Don puścił taką kombinację lewy prawy, doszła celu, ale ja myślę, że to był raczej taki "lucky punch", fartowne trafienie. Ta przegrana o niczym nie świadczy. W dwóch ostatnich wygranych walkach White pokazał, że jest coraz lepszy. Teraz chce wygrać ze mną i tak samo ja, liczy w przyszłości na walkę o mistrzostwo świata. Nie przyjedzie do Chicago po wypłatę, tylko mnie pokonać. Ale "Bestia" ze mną przegra.
wtorek, 10 kwietnia 2012 22:29 | Autor: Redakcja, Przemek Garczarczyk
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy Andrzejem Fonfarą (21-2, 12 KO), w której szybko wspinający się po rankingowych drabinkach podopieczny Sama Colonny opowiedział o czerwcowej walce na ESPN z Corneliusem Whitem (18-1, 15 KO) i swoim ewentualnym udziale w turnieju polskich półciężkich.