Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • ZieluZielinski
  • eftete2
  • Poznan01
  • Przemyslaww94
  • Patrox

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

4 marca na gali w Nowym Jorku były mistrz świata wagi półciężkiej Chad Dawson (34-4, 19 KO) zmierzy się z Andrzejem Fonfarą (28-4, 16 KO). 34-letni Amerykanin do tego występu przygotowuje się w Montrealu, gdzie sparuje m.in. z Eleiderem Alvarezem.

 

Były mistrz świata wagi półciężkiej Chad Dawson (34-4, 19 KO) rozpoczał kolejny tydzień sparingów przed walką z Andrzejem Fonfarą (28-4, 16 KO). Amerykanin przygotowuje się do starcia z Polakiem w Kanadzie, gdzie szlifuje formę na sesjach sparingach z m.in. oficjalnym pretendentem do pasa WBC Eleiderem Alvarezem.

- To znakomite przygotowanie do walki z Fonfarą. Te sparingi dają mi dużo pewności siebie, radzę sobie podczas nich nieźle, a przecież Alvarez jest lepszym pięściarzem niż Fonfara. Są tutaj także inni zawodnicy, dzięki którym będę świetnie przygotowany - tłumaczy Dawson.

O pojedynku Amerykanina z "Polskim Księciem" mówiło się już od kilku miesięcy. Pierwsze przymiarki były czenione już w ubiegłym roku, jednak pięściarze skrzyżują rękawice ostatecznie 4 marca na gali w Nowym Jorku.

- To dla mnie ważna walka. Trenuję do niej już dosyć długo, ale zmiany terminów nie wpływają na moją dyspozycję. Nie będę szukał żadnych wymówek. Fonfara to silny pięściarz, ma czym uderzyć, ale boksowałem i wygrywałem już z rywalami takimi jak on - podsumowuje Dawson.

4 marca, w nowojorskiej hali Barclays Center, na ring po półrocznej przerwie wraca walką z byłym trzykrotnym mistrzem świata Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO) najlepszy polski pięściarz wagi półciężkiej - Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO). O tym, czego można się spodziewać po Dawsonie, jak widzi w tym pojedynku szanse Andrzeja, mówi specjalny gość gali produkowanej przez Showtime, a pokazywanej na ogólnoamerykańskiej CBS - Tomek Adamek.

Nikt nie chce na siłę porównywać dzisiejszego Chada Dawsona z tym, z którym walczyłeś w obronie pasa WBC... ale mówisz, że pewne rzeczy zostają.
Tomek Adamek: Na pewno technika. Kiedy walczyliśmy na Florydzie, Dawson był uważany za jednego z najlepszych technicznie pięściarzy na świecie...

Floyd Mayweather Jr mówił wtedy, że obok niego - najlepszy...
...no właśnie. I tego się nie zapomina, nawet po dekadzie. Pamiętam Chada jako myślącego w ringu. Wszystko było dobrze przygotowane, nie pchał się na bitkę. Nie wierzę, że tym razem w Barclays Center będzie inaczej. Dawson będzie czekał na ataki Andrzeja i próbował go czymś złapać, przechodzić z obrony do ataku, jak zobaczy, że ciosy dochodzą. To nie jest zawodnik polujący na jeden cios, na nokaut. On chce rozbijać rywala, zaczynać z kontry. Ale akurat to Andrzejowi powinno pasować.

Dlaczego?
Bo Andrzej lubi ofensywę. To jego najsilniejsza broń. Nie wiem, co zostało z psychiki Dawsona, ale wiem, że Fonfara idący do przodu, nawet przeciwko - tak mi się wydaje - szybszemu Chadowi, to będzie najlepsza taktyka na ringu w Nowym Jorku. Andrzej czasami wolno zaczyna walki, ale może się to zmieniło po treningach z nowym szkoleniowcem. Przy okazji: bardzo dobry wybór. Virgil Hunter zbudował karierę Andre Warda. Wie parę rzeczy o boksie.

Temat przewodni walki Fonfara - Dawson, to być albo nie być, dla jednego i drugiego. Porażka to może nie koniec wielkiej kariery, ale bardzo mocne jej zastopowanie.
Nie wolno nawet o tym myśleć. Jak myślisz, co będzie jak przegram, co dalej, itd, itp, to lepiej nie wychodzić na ring. Wychodzisz, robisz swoje. Wiesz jak trenowałeś, wiesz co potrafisz. Nie ma co pomagać rywalowi denerwowaniem samego siebie. Proste no nie? Walka numer 1, czy walka o życie, to ma być to samo. Jak jesteś dobry, to tak jest. Kiedy się przenosiłem, z całą rodziną, do Stanów w 2008 roku to nawet przez sekundę nie myślałem co będzie jak przegram, że trzeba będzie wracać, budować wszystko od nowa. Walka jest prosta: bierzesz krzyż na plecy i idziesz walczyć. Andrzej jest mocny psychicznie. Jestem spokojny.

Andrzeja będziesz dopingował, siedząc czwartego marca przy ringu Barclays Center. A boks w Twoim wykonaniu?
Latem... Więcej nie powiem.

4 marca na gali w Nowym Jorku dojdzie do walki Andrzeja Fonfary (28-4, 16 KO) z byłym mistrzem świata wagi półciężkiej Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO). Pojedynek będzie jedną z głównych atrakcji gali Premier Boxing Champions pokazywanej w USA przez telewizję CBS.

 

4 marca na gali w Nowym Jorku najlepszy polski pięściarz wagi półciężkiej Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) zmierzy się z byłym mistrzem świata Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO). Polak do tego pojedynku po raz pierwszy przygotowywał się pod skrzydłami nowego trenera Virgila Huntera.

- Andrzej jest ukształtowanym pięściarzem światowej klasy, więc nie mogliśmy wprowadzać zbyt wielu zmian jednocześnie podczas tych przygotowań. Skupiliśmy się przede wszystkim na lewym prostym i lepszym wykorzystaniem przedniej ręki. Fonfara musi zacząć lepiej wykorzystywać swój lewy prosty. Jeśli w walce wszystko będzie dobrze funkcjonowało, to zaczniemy zmieniać kolejne rzeczy w jego boksie - tłumaczy amerykański szkoleniowiec, który w ostatnich latach odnosił wielkie sukcesy z Andre Wardem.

- Poza lewym prostym pracowaliśmy nad tym, żeby Fonfara lepiej się bronił i planował swoje akcje tak, żeby nie przyjmować tylu ciosów. Nie wiem czemu niektórzy twierdzą, że Dawson jest już skończony i to będzie łatwa walka dla nas. Takiego pięściarza jak on, nigdy nie można lekceważyć. To będzie trudna walka, jestem tego pewien - mówi Hunter.

Dla Fonfary będzie to powrót na ring po ubiegłorocznej porażce z Joe Smithem Jr. Dawson po raz drugi w zawodowej karierze zmierzy się z polskim pięściarzem. W 2007 roku Amerykanin pokonał na punkty Tomasza Adamka.

4 marca na gali w Nowym Jorku na ring wróci Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO), który skrzyżuje rękawice z byłym mistrzem świata wagi półciężkiej Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO). Dla Polaka będzie to pierwszy pojedynek od czasu rozpoczęcia współpracy z nowym trenerem Virgilem Hunterem.

 

Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) jest bardzo zadowolony z przygotowań do walki z Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO). 29-letni "Polski Książę" zmierzy się z byłym mistrzem świata wagi półciężkiej 4 marca na gali w Nowym Jorku.

- Spędziłem pięć miesięcy na przygotowaniach do tej walki. Jestem mentalnie i fizycznie gotowy do pojedynku. Nie mogę się doczekać wyjścia do ringu. Czuję głód boksu i chcę pokazać nad czym pracowaliśmy w ostatnim czasie na sali treningowej - mówi Fonfara.

Dla polskiego pięściarza będzie to powrót na ring po czerwcowej porażce z Joe Smithem Jr. Po tej porażce Fonfara zakończył współpracę z dotychczasowym trenerem Samem Colonną. W jego narożniku podczas walki z Dawsonem po raz pierwszy pojawi się Virgil Hunter.

- Jestem zadowolony z treningów z Virgilem Hunterem. Podczas tych przygotowań była ze mną moja rodzina, moja żona i moje dziecko. Jestem szczęśliwym człowiekiem, który ma wszystko, co potrzebne, żeby zbudować formę życia - podsumowuje Fonfara.

Głównym wydarzeniem marcowej gali w Nowym Jorku będzie starcie o pasy WBA i WBC wagi półśredniej pomiędzy Keithem Thurmanem i Dannym Garcią.

4 marca na gali w Nowym Jorku boksujący w kategorii półciężkiej Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) zmierzy się z Amerykaninem Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO). "Polski Książę" w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" zapewnia, że kibice zobaczą go między linami w znakomitej dyspozycji. 

- Jestem w życiowej formie, mocny jak nigdy wcześniej - mówi pewny siebie Fonfara. Dużo trenuję, ale z głową, bo nie brakuje czasu na odpoczynek. Nawet dzisiaj mógłbym wejść na ring, bo kondycyjnie i wytrzymałościowo jestem świetnie przygotowany

Najwyżej notowany półciężki znad Wisły dobrze zna swojego rywala, który dziesięć lat temu zafundował pierwszą w karierze porażkę Tomaszowi Adamkowi. 

- Chad walczy technicznie, ale potrafi być niebezpieczny. Pewnie nie należy już do ścisłej czołówki wagi półciężkiej, lecz nadal ma duże aspiracje. Dla niego to walka o być albo nie być. Dla mnie w pewnym sensie też, ale lubię walczyć pod presją - twierdzi Andrzej Fonfara.

Cała rozmowa z Andrzejem Fonfarą na przegladsportowy.pl >>

4 marca, w nowojorskiej hali Barclays Center, Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) stoczy arcyważną dla swojej przyszłości walkę z byłym trzykrotnym mistrzem świata, Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO). Przez najbliższe tygodnie będziemy zaglądać za kulisy przygotowań polskiego pięściarza do walki w Nowym Jorku - zaczynamy od... pływania. Oddajemy głos Andrzejowi.

"Bardzo ważna część treningów. Zwykle 1-2 razy w tygodniu, w zależności od obciążeń treningowych, sparingów czyli wszystkiego związanego z pracą z gymie Virgila Huntera w Oakland. Zadanie pływania to przede wszystkim wyrabianie wytrzymałości bez "twardego" obciążania stawów, mięśni czyli wszystkiego co jest działa podczas treningów prowadzonych na sali. Taka ogólnorozwojówka połączona z regeneracją, ale łatwo nie jest. Basen zamienia się w ring - wszystko jest w rytmie trzyminutowym, jak runda.

Przykład: przychodzimy na basen i moim zadaniem jest płynięcie do jednej strony basenu kraulem i bieganie w wodzie z powrotem. I tak cztery razy, ale muszę się zmieścić w trzech minutach. Kilkudziesięciosekundowa przerwa i znowu to samo. Takich „rund” basenowych mam tyle, ile zadecyduje trener od przygotowania kondycyjnego. Trzy, sześć, osiem - zależy. Czasami jest też szybkościówka czyli płynięcie przez kilkadziesiąt sekund z maksymalną szybkością, odpoczynek 15 sekund i powtórka.

Pływanie nie tylko wyrabia wytrzymałość, ale także uczy prawidłowego oddychania podczas wysiłku, co jak wszyscy wiedzą, bardzo się między linami ringu przydaje. Nie wszyscy pięściarze lubią basen - ja nie mam takiego problemu."

- Jestem super przygotowany. Czwartego marca będzie dzień, kiedy chciałbym pokazać nowego Andrzeja Fonfarę - powiedział Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) w poniedziałkowym "Puncherze". Polak będzie walczył z Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO) 4 marca w Nowym Jorku.

Artur Łukaszewski: Czy walka z Chadem Dawsonem jest już pewna?
Andrzej Fonfara: Tak. Właśnie przyjechałem na salę , mamy jeszcze dwa tygodnie sparingów i szlifowania formy. Później wylatujemy do Nowego Jorku, gdzie zmierzę się z Dawsonem.

Jak forma?
Jeszcze szlifujemy formę. Mam kilku sparingpartnerów. Jest też Nate Diaz, czyli zawodnik UFC, który swoim niewygodnym stylem daje mi się we znaki. Wszystko idzie jak najlepiej. Trener poprawił u mnie kilka rzeczy. Jestem super przygotowany. Czwartego marca będzie dzień, kiedy będę chciał pokazać nowego Andrzeja Fonfarę.

Czego spodziewasz się po Dawsonie?
To zawodnik, który jest niewygodny. Ma ogromne doświadczenie, boksował z wieloma świetnymi pięściarzami. Na pewno będzie chciał pokazać, że stać go na wygraną z kimś takim, jak ja. Zrobi wszystko, żeby wrócić do czołówki. Myślę, że będę mocniejszy fizycznie i to będę musiał w późniejszych rundach wykorzystać.

Materiał video z Andrzejem Fonfarą na polsatsport.pl >>

Były mistrz świata wagi półciężkiej Chad Dawson (34-4, 19 KO) rozpoczął sparingi przed walką z Andrzejem Fonfarą (28-4, 16 KO). Jednym ze sparingpartnerów Amerykanina jest Eleider Alvarez, który przygotowuje się do pojedynku z Lucianem Bute.

- Otrzymałem zaproszenie na sparingi do Alvareza i postanowiłem z niego skorzystać, ponieważ uznałem, że możemy sobie wzajemnie pomóc. To naprawdę silny pięściarz i jeśli wygra z Bute, to będę zadowolony, bo będzie to oznaczało, że właściwie go przygotowałem - tłumaczy Dawson.

34-letni Amerykanin boksuje zawodowo od sierpnia 2001 roku i nie wyklucza, że jeśli walka z Fonfarą nie pójdzie po jego myśli, to kolejnych ringowych występów Dawsona może już nie być.

- Mam już swoje lata. Boksuję od 24 lat, od kilkunastu lat walczę zawodowo. Nie mam już nic do udowodnienia, byłem na szczycie, a teraz boksuje, bo to kocham i wciąż wierzę, że mogę boksować z najlepszymi. Jeśli okaże się inaczej, to będę musiał głęboko pomyśleć. Mam czwórkę dzieci, mam co robić w życiu. Jedno jest pewne, decyzja o zawieszeniu rękawic na kołku będzie wyłącznie moja - mówi leworęczny Dawson, który ostatni raz boksował w kwietniu ubiegłego roku.

- Fonfara to silny i bardzo ambitny zawodnik, ale jestem przekonany, że wciąż jestem w stanie wygrywać z takimi pięściarzami jak on. Najbliższa walka powie bardzo dużo o mojej przyszłości - podsumowuje Amerykanin.

Do walki Fonfara - Dawson dojdzie 4 marca na gali Premier Boxing Champions w Nowym Jorku. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie pojedynek Keitha Thurmana z Dannym Garcią.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze