onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z byłym mistrzem świata WBO wagi junior ciężkiej Krzysztofem Głowackim (26-1, 16 KO), który powróci na ring pojedynkiem na gali Polsat Boxing Night w Gdańsku 24 czerwca.

- Chcę wojny, która spodoba się kibicom - mówi były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki, który 24 czerwca na gali w Gdańsku wróci na ring. Rywal "Główki" ma zostać oficjalnie potwierdzony w ciągu najbliższych dni.

Były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) powróci do ringu 24 czerwca podczas kolejnej edycji Polsat Boxing Night, która odbędzie się w gdańskiej Ergo Arenie. - Mogłem powrócić już w maju, ale propozycja walki na Polsat Boxing Night była jednak zbyt kusząca - opowiada Głowacki.

Pierwotnie Głowacki miał wystąpić 22 kwietnia na gali pięściarskiej w Legionowie, a później pojawiły się informacje o majowym powrocie do ringu. Ostatecznie "Główka" wystąpi na gali Polsat Boxing Night: Nowe Rozdanie, która 24 czerwca odbędzie się w gdańskiej Ergo Arenie.

- Wystąpił drobny uraz kolana i musiałem brać zastrzyki sterydowe. Na szczęście kontuzja nie była poważna i mogę już wrócić do treningów. Legionowo nie wchodziło w grę, mógł być maj. Propozycja walki na Polsat Boxing Night była jednak zbyt kusząca - opowiada pięściarz o ostatnich zawirowaniach.

- Dla mnie najważniejsze są pasy. Chcę stoczyć walki, które przejdą do historii. Najbardziej zależy mi na zmazaniu plamy po walce z Usykiem. Byłem gorszy tamtego dnia, ale wiem, że jestem w stanie go pokonać - zapowiada Głowacki.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >> 

 

24 czerwca na gali Polsat Boxing Night w Gdańsku na ring wróci były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO). Nazwisko rywala 30-letniego pięściarza z Wałcza nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone.

Dla Głowackiego będzie to pierwszy występ od czasu ubiegłorocznej porażki z Oleksandrem Usykiem i utraty mistrzowskiego pasa federacji WBO. Z pewnością rywalem "Główki" nie będzie Vikapita Meroro, z którym Polak miał boksować podczas kwietniowej gali w Legionowie. Głowacki ostatecznie wycofał się z tej imprezy z powodu kontuzji kolana.

Potwierdzono również, że podczas czerwcowej imprezy w Ergo Arenie wystąpi Ewa Brodnicka (12-0, 2 KO). 32-letnia "Kleo" wcześniej zaboksuje o pas WBO Interim wagi super piórkowej na gali w Częstochowie. Głównym wydarzeniem gali Polsat Boxing Night będzie powrót na ring byłego mistrza świata dwóch kategorii wagowych Tomasza Adamka.

- Niech wygrywa i niech w końcu dojdzie do naszego rewanżu - powiedział Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO), odpowiadając na pytanie o Oleksandra Usyka (11-0, 10 KO), który odebrał mu pas mistrza świata federacji WBO w wadze junior ciężkiej. Polak ostatnio zmagał się z kontuzjami i musiał zrezygnować z występu w Legionowie.

Karolina Owczarz: W jaki sposób doznałeś kontuzji na treningu?
Krzysztof Głowacki: To było podczas sprintów pod górę. To była stroma góra, 250 metrów wysokości, zrobiłem maksymalne sprinty. Gdy dobiegłem do sali, to jeszcze było OK, ale w domu, gdy ostygła noga, zaczęło boleć w kolanie.

Twój ostatni rywal, Oleksandr Usyk, wraca na ring. Śledzisz jego poczynania?
Jane że śledzę, niech wygrywa i niech w końcu dojdzie do naszego rewanżu.

Jakie teraz masz plany?
Myślę, że będziemy boksować w maju albo w czerwcu, to już zależy od moich promotorów. Dla mnie, oby jak najszybciej.

Wszystko, żeby dążyć do walki z Usykiem?
Do tego będziemy dążyć, do takich przeciwników. Chciałbym też zaboksować z mańkutem.

Cała rozmowa z Krzysztofem Głowackim na polsatsport.pl >>

Ważą się losy daty powrotu na ring Krzysztofa Głowackiego (26-1, 16 KO). Były mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej miał zaboksować 22 kwietnia w Legionowie, jednak doznał kontuzji i jego występ w tym terminie stanął pod znakiem zapytania. Kolejną opcją, jaka pojawiła się w zakulisowych rozmowach był start "Główki" 20 maja na gali w Poznaniu, ale nie należy wykluczyć także wariantu, w którym pięściarz z Wałcza wyjdzie między liny 24 czerwca na gali Polsat Boxing Night w Gdańsku. 

- Wiemy, ale nie powiemy - odpowiada z uśmiechem promotor Andrzej Wasilewski pytany o powrót Głowackiego. - Kibice muszą się uzbroić jeszcze kilka dni w cierpliwość.

Krzysztof Głowacki swój ostatni pojedynek stoczył we wrześniu ubiegłego roku, przegrywając na punkty z Oleksandrem Usykiem.  Pięściarz z Wałcza stracił w tej walce pas mistrzowski federacji WBO.

Były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że nabawił się kontuzji kolana i nie wystąpi na kwietniowej gali w Legionowie. To oznacza, że powrót na ring 30-latka z Wałcza opóźni się.

- Na dwa tygodnie jestem unieruchomiony przez kontuzję, delikatnie pękła mi łękotka w lewym kolanie. W poniedziałek czeka mnie zabieg - napisał "Główka".

Głowacki ostatni raz boksował we wrześniu ubiegłego roku, przegrywając z Oleksandrem Usykiem. Po walce z Ukraińcem Polak przeszedł operację łokcia.

- Cała Afryka będzie stała za mną. To będzie walka cios za cios, a Głowacki zrobił błąd, biorąc po kontuzjach rywala z takim ciosem jak ja - mówi Vikapita Meroro (28-6, 14 KO), pięściarz z Namibii, który 22 kwietnia w Legionowie będzie rywalem byłego mistrza świata WBO - Krzysztofa Głowackiego (26-1, 16 KO).

Głowacki nie jest obecnie mistrzem świata, ale w ranking najlepszych pięściarzy wagi junior ciężkie ciągle jest w elicie.
Vikapita Meroro: Dlatego zdecydowałem się na tą walkę - bo jest wszystko do wygrania. A także fakt, że mam czas się na Głowackiego solidnie przygotować. Zupełnie inaczej niż było to w mojej ostatniej walce na kontynencie afrykańskim. Wiem z kim mam do czynienia, ale też wiem, że w Polsce mogę liczyć na dobre traktowanie. Że wygra na ringu ten, który jest lepszy.

Walczyłeś długo w wadze półciężkiej - będziesz liczył na szybkość w pojedynku z Głowackim?
Nie tylko. Nie jestem mistrzem defensywy - wiem o tym. On też lubi atak. Bardzo lubię bić z kontry, mam szybkie ręce, a Głowacki na pewno będzie szedł do przodu, więc będzie mi łatwiej go trafić. Uważam, że biję mocniej od niego. Jestem większy, to Polak będzie musiał przebijać się przez moje ciosy, a nie odwrotnie. Do tego cała Afryka będzie stała za mną. To będzie walka cios za cios, a Głowacki zrobił błąd, biorąc po kontuzjach rywala z takim ciosem jak ja. To nie jest też tak, że w wadze junior ciężkiej jestem nowicjuszem. Walczyłem z naprawdę dobrymi rywalami, z mistrzami świata. Każda walka to doświadczenie. Wydaje mi się, że Polak nie do końca wie, co to znaczy bić się z prawdziwym Afrykańczykiem.

A co to znaczy?
To, że my się nigdy nie boimy. Nie ma czegoś takiego, jak strach. W ringu zostawia się wszystko, to jest walka o przetrwanie. Jak w życiu. Dla mnie taka będzie bitwa z Głowackim. To moja przyszłość. Kilkanaście minut na polskim ringu i twoje życie zmienia się całkowicie. O tym będę myślał wychodząc na polski ring.

Kup bilet na galę w Legionowie, zobacz walkę Głowacki - Meroro >>

22 kwietnia na gali boksu zawodowego w Legionowie na ring powróci były mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki. Bilety na wydarzenie dostępne są w sprzedaży na eBilet.pl.

Popularny "Główka" podbił serca bokserskich fanów na całym świecie, nokautując w sierpniu 2015 roku niepokonanego przez wiele lat czempiona Marco Hucka. Kilka miesięcy później Głowacki rozprawił się ze słynnym Stevem Cunninghamem, znanym polskim kibicom z walk z Tomaszem Adamkiem i Krzysztofem Włodarczykiem. Zawodnik z Wałcza swój mistrzowski pas stracił we wrześniu, przegrywając po zaciętej walce ze wspaniałym Ukraińcem Oleksandrem Usykiem.

W Legionowie Głowacki skrzyżuje rękawice z reprezentantem Namibii Vikapitą Meroro i niewykluczone, że jeśli zwycięży, już latem stanie przed szansą zdobycia tytułu mistrza świata IBF, należącego obecnie do Rosjanina Murata Gasijewa.

- Zrobię wszystko, by wrócić na mistrzowski tron. Pierwszym krokiem na tej drodze jest walka w Legionowie - zapowiada Krzysztof "Główka" Głowacki.

Podczas legionowskiej gali dojdzie także do ciekawego pojedynku w wadze ciężkiej, w którym spotkają się Krzysztof Zimnoch i były pretendent do tytułu mistrza świata, mający za sobą ringowe wojny z Lennoxem Lewisem, Andrzejem Gołotą i Tomaszam Adamkiem, Amerykanin Michael Grant.

Kup bilet na galę w Legionowie, zobacz walkę Głowacki - Meroro >>

Andrzej Wasilewski stanowczo zaprzeczył doniesieniom rosyjskich mediów na temat możliwej walki Krzysztofa Głowackiego (26-1, 16 KO) z Maksimem Własowem (38-2, 21 KO).

- Nie ma takiej informacji. To jest plotka internetowa, ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Pierwsze słyszę - stwierdził promotor "Główki" w studio poniedziałkowego "Punchera".

Głowacki, który pauzował od czasu wrześniowej porażki z Oleksandrem Usykiem, powróci na ring 22 kwietnia na gali w Legionowie. Rywalem byłego mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej będzie Vikapita Meroro (28-6, 14 KO).

Kup bilet na galę w Legionowie, zobacz walkę Głowacki - Meroro >>

Doskonale znany polskim kibicom były mistrz świata wagi junior ciężkiej Steve Cunningham (29-8-1, 13 KO) zdradził, że chętnie skrzyżowałby po raz drugi rękawice z Krzysztofem Głowackim (26-1, 16 KO). Pięściarze zmierzyli się po raz pierwszy w kwietniu ubiegłego roku, a walka zakończyła się jednogłośnym punktowym zwycięstwem Polaka.

- Nie mogę sobie darować tamtej porażki. Chcę być trzykrotnym mistrzem świata wagi junior ciężkiej, a wtedy mogłem to zrobić. Zaboksowałem źle, a on to wykorzystał. Mogłem i powinienem z nim wtedy wygrać. Jeśli dostanę taką szansę, to bardzo chciałbym tego rewanżu - mówi Cunningham, który kilka dni temu wrócił na ring, wygrywając z Felipe Romero.

- Jeszcze nie wiem, jak będą wyglądały moje dalsze miesiące, ale wkrótce mam stoczyć kolejną walkę. Mogę boksować z każdym, bo kocham wyzwania. Dlatego walczyłem z Tysonem Furym. Teraz chcę walk z Oleksandrem Usykiem i Muratem Gasijewem. Niedawno dostaliśmy także telefon z propozycją rewanżu od Marco Hucka, więc opcji jest sporo - tłumaczy Amerykanin.

Poza walką z Głowackim, Cunningham w swojej karierze dwukrotnie boksował z Krzysztofem Włodarczykiem i Tomaszem Adamkiem. Głowacki na ring wróci 22 kwietnia na gali w Legionowie, gdzie jego rywalem będzie Vikapita Meroro.

Kup bilet na galę w Legionowie >

ISSN: 2082-9760


Najnowsze komentarze