Patronat medialny


 


Krzysztof Włodarczyk (60-4-1, 40 KO) po ostatnim ringowym zwycięstwie "odgrzał" gorący swego czasu temat konfrontacji z Arturem Szpilką (24-5, 16 KO). Krzysztof Głowacki (31-3, 19 KO), który przez lata trenował na jednej sali z obydwoma pięściarzami, nie jest entuzjastą pomysłu starcia "Diablo" - "Szpila".

- Szczerze, to nie chciałbym tej walki zobaczyć. Na razie, jak rozmawiam z Arturem, to on w ogóle nie chce wracać na ring. Jeśli rzeczywiście tego nie czuje, a mówi, że nie czuje, to niech nie wraca, bo po co? Nie ma sensu. Gdyby jednak doszło do tego pojedynku, to ja bym z boku strasznie się denerwował, wkurzał, wyrwałbym sobie resztki włosów - przyznał w rozmowie z "Super Expressem" dwukrotny mistrz świata kategorii junior ciężkiej. 

Krzysztof Głowacki między liny powróci 17 grudnia pojedynkiem na gali w Polsce. Dla popularnego "Główki" będzie to powrót między liny po marcowej porażce w boju o pas WBO z Lawrencem Okolie.

Cała rozmowa z Krzysztofem Głowackim na stronie "Super Expressu" >>

Add a comment

17 grudnia na gali organizowanej w Polsce kolejny zawodowy pojedynek ma stoczyć dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (31-3, 19 KO). Pięściarz poinformował o dacie możliwego powrotu na ring z Rafałem Mandesem, dziennikarzem "Super Expressu".

Dla 35-letniego "Główki" byłby to pierwszy występ od marcowej porażki z Lawrencem Okoliem. Polak przegrał z Brytyjczykiem w pojedynku o mistrzowski pas federacji WBO.

Głowacki nie boksował przed polską publicznością od maja 2018 roku. Ostatnie trzy zawodowe walki pięściarz grupy KnockOut Promotions toczył w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Łotwie. 

Add a comment

Bokserski świat od soboty pozostaje pod wielkim wrażeniem widowiska, jakie stworzyli w walce o tytuł WBC wagi ciężkiej Tyson Fury (31-0-1, 22 KO) i Deontay Wilder (42-2-1, 41 KO). Promotor posiadacza pasów WBA, WBO i IBF Oleksandra Usyka (19-0, 13 KO) Aleksander Krasiuk na pojedynek "Króla Cyganów" z "Bronze Bomberem" patrzy jednak bardziej krytycznie i przekonuje, że rywalizacja nie stała na najwyższym poziomie technicznym. 

- No cóż, Fury wygrał i na zwycięstwo zasłużył, ale Wilder mi się nie podobał. Zrobił za dużo wagi, przez co nie wyglądał dobrze. Prezentował się naprawdę potwornie, bo nie dawał sobie rady z tą masą, do której nie zdążył się przyzwyczaić. W czwartej rundzie był już wykończony i do końca walki bił się o przetrwanie - ocenia Krasiuk w wywiadzie dla The Sun. 

- Natomiast Fury ze swoją większą wagą wyglądał lepiej, płynniej się poruszał i miał lepszą kondycję. Nie zachwycam się jednak tą jego wygraną, bo Wilder po czwartej rundzie był już martwy. Fury potrzebował aż sześciu rund, żeby go zastopować, nie próbował przy tym boksować, chciał Wildera znokautować i zrobić mu krzywdę - twierdzi promotor Usyka i dodaje: - Zarówno Fury jak i Wilder w takiej formie jak w sobotę byliby dla Oleksandra słodkim deserem, bo żaden z nich nie pokazał bokserskiej techniki. Wątpię, by któryś z nich mógł Usykowi z jego techniką zrobić cokolwiek. 

Add a comment

Krzysztof Głowacki (31-3, 19 KO) przechodzi rehabilitację po operacji łokcia, której poddał się w połowie lipca. Były mistrz świata wagi cruiser w rozmowie z tvpsport.pl przyznał, że do końca życia nie będzie mógł w pełni wyprostować ręki. - Ale to nie jest dla mnie aż tak ważne. Najistotniejsze jest to, że mam już nie odczuwać bólu - powiedział "Główka".

- Doktor powiedział, że widać, że mój łokieć wiele przeszedł i jest w nim dużo zwyrodnień. Już nigdy nie będę mógł w pełni wyprostować, ani zgiąć ręki, ale najważniejsze jest to, że już nie będzie mnie bolało. Wcześniej było tak, że jak przyjąłem cios na blok, to lewa ręka mi od razu opadała - wspomina dwukrotny czempion kategorii junior ciężkiej.

- Teraz w końcu będę mógł przyjąć cios na gardę i wyprowadzić normalny lewy prosty. Wyprost i zgięcie nie są dla mnie ważne. Zostanie to już do końca życia, ale mam tak pokiereszowany łokieć, że musiałbym go chyba wymienić na metalowy - dodaje pięściarz grupy KnockOut Promotions.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

Add a comment

Krzysztof Głowacki (31-3, 19 KO) przeszedł operację łokcia, z którego urazem zmagał się od długiego czasu. "Główka" ostatnio próbował powrócić do treningów, jednak podczas zajęć bokserskich przegrywał z bólem i zabieg okazał się niezbędny. 

34-letni zawodnik grupy KnockOut Pormotions po raz ostatni boksował w marcu, ulegając Lawrence'owi Okolie w pojedynku o pas WBO kategorii junior ciężkiej.

Add a comment

Pech nie opuszcza Krzysztofa Głowackiego (31-3, 19 KO). Były mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej będzie musiał poddać się operacji lewego łokcia, co wykluczy go z treningów na co najmniej dwa miesiące. "Główka" planuje wrócić do ringu jesienią.

W kwietniu wróciłeś na salę, ale odbyłeś tylko kilka treningów…
Krzysztof Głowacki: Niestety, ból w lewym łokciu jest zbyt duży, dlatego teraz muszę się zadowolić tylko siłownią i bieganiem. To kontuzja, która ciągnie się za mną od lat i po konsultacjach z doktorami wiem, że czeka mnie operacja. Robi się tam stan zapalny, niszczą się tkanki miękkie, mam mocno ograniczony zakres ruchu ręką…

W takim razie, czy są w ogóle jakieś wstępne daty powrotu do ringu?
Jesienią powinienem wrócić do ringu. Po tym, jak lekarze mi tam wszystko wyczyszczą, wiem że przez dwa miesiące nie będę mógł ruszać ręką. Później wracam do ciężkich treningów i chcę jak najszybciej stoczyć walkę. Nie chcę kolejnej długiej przerwy. Raz, że szkoda czasu, a dwa, że po długiej przerwie ciężko wchodzi się w treningi. Wolę boksować co pół roku.

Domyślam się, że po dwóch porażkach z rzędu w grę wchodzi powrót na polskiej gali.
Tak jest, trzeba się odbudować, bo mając w ostatniej walce przegraną nie da się boksować nawet o tytuł mistrza Europy. Moje marzenia jednak się nie zmieniają, chcę przywieźć do Polski pas mistrza świata, tylko teraz trochę się to przedłuży.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

Add a comment

Krzysztof Głowacki (31-3, 19 KO) powrócił na salę treningową po marcowej porażce w walce o pas WBO z Lawrencem Okolie. Były czempion wagi junior ciężkiej ma już za sobą pierwsze zajęcia z Harrym Heittem, (być może) nowym trenerem grupy KnockOut Promotions.

Add a comment

Federacja World Boxing Organization opublikowała lutowe rankingi, jednak nie uwzględniły one rozstrzygnięcia walki pomiędzy Krzysztofem Głowackim i Lawrencem Okoliem.

W lutowym zestawieniu WBO, podobnie jak przed miesiącem, znajdują się dwa polskie nazwiska. Głowacki jest liderem rankingu w kategorii junior ciężkiej, zaś dziewiątą pozycję zajmuje Michał Cieślak.

Za miesiąc miejsce Głowackiego, który przed tygodniem przegrał z Okoliem, może ulec zmianie. Na pierwszą pozycję może awansować Dilan Prasovic, który jest oficjalnym pretendentem do pasa mistrzowskiego WBO.

Add a comment