onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Jak dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, Łukasz Maszczyk (4-1-0, 3 KO) odrzucił ofertę walki z Piotrem Gudelem (4-1-1, 0 KO). Wczoraj o tym, że pojedynek jest już "dogadany" i odbędzie się 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie, poinformował Polsat Sport.

Mający na swoim koncie udział w Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie Maszczyk, który po raz ostatni boksował w sierpniu 2013 roku, przegrywając z Krzysztofem Cieślakiem, za występ na kwietniowej imprezie miał otrzymać 20 tysięcy złotych. Wcześniej w kontekście startu Gudela na Polsat Boxing Night mówiło się o konfrontacji z Krzysztofem Rogowskim (10-16, 5 KO).

Głównym wydarzeniem piętej edycji gali Polsat Boxing Night będzie walka Tomasza Adamka (50-4, 30 KO) z Erikiem Moliną (24-3, 18 KO) o pas IBF Inter-Continental kategorii ciężkiej.

- Porwałem się z motyką na słońce - powiedział Łukasz Maszczyk (4-1, 3 KO) na temat swojej niedzielnej porażki z Krzysztofem Cieślakiem (20-5, 6 KO). Dla byłego olimpijczyka była to pierwsza przegrana w zawodowej karierze.


MaszczykŁukasz Maszczyk (4-1, 3 KO) skomentował na Facebooku swoją niedzielną porażkę z Krzysztofem Cieślakiem (20-5, 6 KO). "Angel" podziękował za wsparcie fanom i stwierdził, że raczej nie będzie już wracał do pomysłu walk z zawodnikami wyższych kategorii wagowych.

- Dziękuję pięknie wszystkim kibicom, rodzinie, znajomym za wsparcie i doping. Wasze słowa bardzo mi pomogły. Co do mojej sportowej przyszłości - niedługo podzielę się z Wami moimi przemyśleniami. Zdradzę jedynie, iż moim optimum i celem na teraz jest raczej kategoria do 56 kg. Muszę odnieść się również do nieprawdziwych informacji, które pojawiły się w mediach, jakoby między mną a Krzyśkiem była niechęć. Dementuję to, ze "Skorpionem" lubimy się i darzymy się szacunkiem. Krzysiek - powodzenia, pozdrawiam! Pokazaliśmy kawał boksu - napisał Łukasz Maszczyk, który naprzeciw dużo bardziej doświadczonego i znacznie silniejszego fizycznie Cieślaka stanął już w piątym zawodowym występie.

Podczas gali w Międzyzdrojach swą piątą zawodową walkę stoczy Łukasz Maszczyk (4-0, 3 KO). Olimpijczyk z Pekinu 18 sierpnia skrzyżuje rękawice z doświadczonym Krzysztofem Cieślakiem (19-5, 6 KO). Pojedynek odbędzie się na dystansie 8 rund.

Kamil Kierzkowski: Za niecały miesiąc skrzyżujesz rękawice z Krzysztofem Cieślakiem. W jakiej formie jesteś obecnie?
Łukasz Maszczyk: Jestem w dobrej kondycji, a forma rośnie z każdym treningiem. Zostało jeszcze wiele do zrobienia, ale jestem pewien, że 18 sierpnia w Międzyzdrojach będę w optymalnej dyspozycji.

- Na co będziecie kładli największy nacisk w tych ostatnich tygodniach?
Przede mną jeden z najtrudniejszych momentów, etapów w przygotowaniach. Trenuję dwa razy dziennie. Poza samą techniką i doskonaleniem taktyki czeka mnie na pewno jeszcze dużo, dużo sparingów.

- Wielu wskazuje na odmienne atuty waszego boksu: z jednej strony twoja szybkość, z drugiej strony siła Krzysztofa. Macie już jakiś plan, by zniwelować atuty Krzyśka?
Na tym etapie nie mogę zdradzić żadnych koncepcji, planów. Mogę jednak zapewnić wszystkich, że w Międzyzdrojach czeka ich bardzo ciekawe widowisko. Na pewno przygotujemy dla Krzysztofa coś specjalnego.

- Z tego co wiem, to było trochę zawirowań z ustaleniem limitu wagowego na tę walkę…
Krzysiek boksował przeważnie w wyższych kategoriach wagowych. Co zatem idzie - jego obóz chciał wyższego limitu. U mnie natomiast było odwrotnie. Całe szczęście udało się jednak dojść do kompromisu i stanęło na kategorii super piórkowej.

- Zbigniew Raubo, z którym współpracowałeś już wcześniej, jest zdania, że wybrany przez Ciebie limit nie jest dla Ciebie najkorzystniejszy i może odebrać Ci jeden z twoich największych atutów - szybkość…
Z trenerem Raubo współpracowałem jeszcze w czasach amatorskich. Od tamtej pory wiele zdążyło się zmienić. Szanuję oczywiście jego zdanie… jednak czy będę wolny i ociężały? Nie sądzę. Zresztą - przekonamy się 18 sierpnia.

- W jednym z wywiadów Krzysztof wspomniał, że - oczywiście - docenia Cię jako boksera, ale mimo wszystko może być to dla niego jedna z łatwiejszych walk. Jak to odbierasz?
Krzysiek sugeruje się najwyraźniej tym, że mam dopiero 4 walki zawodowe. Jeśli sądzi, że będzie to dla niego spacerek, to może się zdziwić. Dopiero w ringu okaże się czy będzie to łatwa… czy też trudna potyczka.

- Zgodzić należałoby się chyba jednak z inną z jego wypowiedzi - że będzie największym wyzwaniem w twej dotychczasowej karierze zawodowej…
Pewnie - nie ma co ukrywać. Będzie to mój najtrudniejszy pojedynek od momentu przejścia na zawodowstwo. Krzysiek to naprawdę wymagający rywal. Dlatego tym bardziej daję z siebie wszystko na treningach, niczego nie odpuszczam i nikogo nie lekceważę.

- Jak oceniłbyś go na tle takich rywali jak choćby Varga czy Fiko?
Sądzę, że nie ma co porównywać zawodników w ten sposób. Każdy ma swoje atuty i słabsze strony. Każdy chce wygrać, a moim zadaniem jest mu to uniemożliwić.

Zapraszamy do obejrzenia kolejnej migawki z treningu olimpijczyka z Pekinu Łukasza Maszczyka (4-0, 3 KO), który w warszawskiej Akademii Walki szykuje się do zaplanowanej na 18 sierpnia w Międzyzdrojach walki z Krzysztofem Cieślakiem (19-5, 6 KO).

on}

18 sierpnia w Międzyzdrojach w ośmiorundowym pojedynku zakontraktowanym w kategorii 59 kg zmierzą się Łukasz Maszczyk (4-0, 3 KO) i Krzysztof Cieślak (19-5, 6 KO). "Angel", który jeszcze na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie boksował w wadze 48 kg, przekonuje, że nie obawia się przewagi warunków fizycznych po stronie rywala. - Jeśli Krzysiek myśli, że wyjdzie do niego Maszczyk chudy i mały, to się troszkę zdziwi - mówi podopieczny Sebastiana Skrzecza.

on}

Maszczyk

Szykujący się do kolejnego zawodowego startu, 18 sierpnia na gali Babilon Promotion w Międzyzdrojach, Łukasz Maszczyk (4-0, 3 KO) obronił w Wyższej Szkole Kultury Fizycznej i Turystyki w Pruszkowie pracę licencjacką na kierunku Wychowanie Fizyczne.

Teraz niepokonany jako profi "Angel" będzie mógł w stu procentach poświęcić się treningom do nadmorskiej gali. Rywalem olimpijczyka z Pekinu będzie dużo bardziej doświadczony na zawodowych ringach Krzysztof Cieślak (19-5, 6 KO). Limit wagowy konfrontacji ustalono na 59 kg.

Głównym wydarzeniem imprezy z Międzyzdrojach będzie starcie w wadze ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Zimnochem (15-0-1, 11 KO) i Mateuszem Malujdą (4-1, 1 KO).

Podczas sobotniego pikniku z okazji 18-lecia obecności na rynku firmy DEM'a Promotion doszło do nietypowego wydarzenia - w ring naprzeciw siebie stanęli ważący w swojej ostatniej walce blisko 114 kg Mariusz Wach (27-1, 15 KO) i dwukrotnie (!) lżejszy Łukasz Maszczyk (4-0, 3 KO).

on}

Maszczyk Wach

Podczas sobotniego pikniku z okazji 18-lecia obecności na rynku firmy DEM'a Promotion doszło do nietypowego wydarzenia - w ring naprzeciw siebie stanęli ważący w swojej ostatniej walce blisko 114 kg Mariusz Wach (27-1, 15 KO) i dwukrotnie (!) lżejszy Łukasz Maszczyk (4-0, 3 KO).


Najnowsze komentarze