onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 





Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) otrzymał propozycję walki z Alekseiem Papinem (9-0, 8 KO) - zdradził Mateusz Borek, dziennikarz telewizji Polsat Sport. Propozycja nie została przyjęta.

- Zdarzają się propozycje, które mnie szokują. Kilka dni temu "Master" otrzymał propozycję od Rosjanina Aleksieja Papina (9-0, 8 KO), który w pierwszej rundzie zdemolował Siłłacha. Ktoś w Rosji sobie wymyślił, że chciałby Mateusza w rekordzie. Mateusz się tylko uśmiechnął, bo na dziś nie mierzy w zawodników tego formatu - powiedział Borek, który od niedawna sam organizuje także bokserskie gale.

30-letni Papin ostatnią walkę stoczył w listopadzie ubiegłego roku, kiedy to już w pierwszej rundzie znokautował Ismaiła Siłłacha. Na razie nie wiadomo, kiedy Rosjanin wróci na ring.

Masternak w swoim ostatnim występie wygrał przed czasem z Yourim Kalengą. 31-latek wziął tym samym udany rewanż za porażkę z Francuzem z 2014 roku.

W walce o pas WBO European kategorii junior ciężkiej Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) wygrał przez techniczny nokaut po szóstej rundzie z Yourim Kalengą. (23-5, 16 KO). Pięściarz z Francji nie wyszedł do siódmej rundy.

Pierwsze rundy należały do 30-letniego Kalengi. Francuz atakował, był skuteczniejszy i spychał do obrony Polaka, który na początku pojedynku był bardzo mało aktywny. "Master" wrócił do gry dopiero w czwartej odsłonie. Jednocześnie Kalenga zaczął opadać z sił i jego presja osłabła.

W piątej odsłonie Masternak zyskał już wyraźną przewagę i trafiał próbującego naciskać rywala mocnymi uderzeniami z prawej ręki. W szóstej rundzie Kalenga wyglądał na coraz bardziej zmęczonego, a jego twarz była coraz bardziej opuchnięta. Masternak punktował przeciwnika i pozostawał czujny w obronie. 

Do siódmej rundy Kalenga już nie wyszedł. Tym samym Masternak udanie zrewanżował się Francuzowi za porażkę sprzed czterech lat.

Dziś na gali Polsat Boxing Night w Częstochowie Mateusz Masternak (40-4, 27 KO) zmierzy się w pojedynku rewanżowym ze swoim pogromcą z 2014 roku Yourim Kalengą. (23-4, 16 KO). "Master" zapowiada, że tym razem z konfrontacji z mocno bijącym Kongijczykiem wyjdzie zwycięsko..

Jutro na gali w Częstochowie dojdzie do rewanżowej walki Mateusza Masternaka (40-4, 27 KO) z Yourim Kalengą. (23-4, 16 KO). Stawką pojedynku będzie pas WBO European wagi junior ciężkiej. Pięściarze spotkali się w ring po raz pierwszy blisko cztery lata temu, a walka zakończyła się wygraną na punkty pięściarza z Kongo.

 

W sobotę na gali Polsat Boxing Night w Częstochowie Mateusz Masternak (40-4, 27 KO) zmierzy się z Yourim Kalengą (23-4, 16 KO) w pojedynku o pas WBO European wagi junior ciężkiej. Dziś pięściarzy stanęli oko w oko na konferencji prasowej.

Pas WBO European kategorii junior ciężkiej będzie stawką zaplanowanego na 21 kwietnia na Polsat Boxing Night w Częstochowie pojedynku Mateusza Masternaka (40-4, 27 KO) z Yourim Kalengą (23-4, 16 KO). Zwycięzca walki będzie mógł liczyć na awans w zestawieniu challengerów World Boxing Organization, w którym "Master" zajmuje aktualnie siódmą pozycję.

Kwietniowe starcie będzie dla Masternaka okazją do zrewanżowania się Kalendze za porażkę z 2014, kiedy to Polak uległ reprezentantowi Kongo na punkty.

Pojedynek Mateusza Mastenaka z Yourim Kalengą poprzedzi w Częstochowie główną atrakcję częstochowskiej imprezy - konfrontację Tomasza Adamka (52-5, 30 KO) z Joeym Abellem (34-9, 32 KO).

21 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Częstochowie Mateusz Masternak (40-4, 27 KO) zmierzy się w pojedynku rewanżowym z Youri Kalengą (23-4, 16 KO). "Mastera" do walki pod Jasną Górą przygotowuje Andrzej Gmitruk.

Trener Andrzej Gmitruk poinformował na Twitterze, że 21 kwietnia zabraknie go w narożniku Mateusza Masternaka (40-4, 27 KO) w rewanżowym pojedynku z Youri Kalengą (23-4, 16 KO).

Walka odbędzie się 21 kwietnia w Częstochowie, a warszawski szkoleniowiec w tym dniu przebywał już będzie w Stanach Zjednoczonych, szykując swojego innego podopiecznego Macieja Sulęckiego (26-0, 10 KO) do konfrontacji z Danielem Jacobsem (33-2, 29 KO).

"Termin walki mojego zawodnika jako main event gali HBO Brooklyn USA Macieja Sulęckiego 28.04.2018 jest znany od bardzo dawna. Niestety jest on krańcowo zbieżny z niedawno ogłoszonym terminem przez organizatora gali Polsat Boxing Night, w której przewidziany jest udział mojego zawodnika Mateusza Masternaka, co w sposób oczywisty wyklucza mój udział jako sekundanta w jego narożniku. Zawodnik został poinformowany o sytuacji, mimo to wyraził chęć przygotowań pod moim kierownictwem, oczekując na przeprowadzenie odpowiednich konsultacji w sprawie ewentualnego zastępstwa." - napisał Gmitruk.

21 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Częstochowie Mateusz Masternak (40-4, 27 KO) zmierzy się w pojedynku rewanżowym z Youri Kalengą (23-4, 16 KO). 

"Master" po raz pierwszy skrzyżował rękawice z zawodnikiem z Kongo w czerwcu 2014 roku. Walka zakończyła się wówczas punktowym zwycięstwem Kalengi, który sięgnął po pas WBA Interim kategorii junior ciężkiej. 

- Marzyłem o tym pojedynku, by rozegrać go jeszcze raz. Miałem żal do siebie, że nie zrobiłem wszystkiego w pierwszej walce. Cieszę się, że to Kalenga będzie moim rywalem. Chcę udowodnić przede wszystkim samemu sobie, że stać mnie na pokonanie go - skomentował wybór oponenta Mateusz Masternak.

Przez dwa tygodnie był pan w Kijowie na sparingach z mistrzem świata WBO wagi cruiser Ołeksandrem Usykiem, szykującym się do sobotniej walki w półfinale turnieju World Boxing Super Series w Rydze z posiadaczem pasa WBC Mairisem Briedisem. Brytyjczyk Isaac Chamberlain relacjonował, że dawał pan Ukraińcowi naprawdę duży wycisk.
Mateusz Masternak: Jestem już chyba za stary, żeby podniecać się takimi wypowiedziami. Owszem, wchodziłem na ring nie po to, by skakać przez trzy rundy i wrócić do hotelu na kolację. Każdy sparing traktuję poważnie i nie boję się zadać ciosu w obawie przed kontrą. Uważam, że sporo pomogłem Usykowi i tyle. A czy sypały się iskry? Po prostu wykonywałem swoją pracę, mimo dużego doświadczenia mogłem dowiedzieć się czegoś także o sobie. Do domu wróciłem zadowolony.

Na czym polegała pana rola?
Sparowałem z Usykiem trzy razy w tygodniu. Wchodziłem na ring na przykład na dwie rundy, zmieniałem się z innym sparingpartnerem i czekałem przez trzy rundy, wracałem na kolejne dwie. Chodziło o to, by Ołeksandr ciągle boksował z kimś wypoczętym i łącznie spędził w ringu nawet 15 rund. Najdłużej bez przerwy przewalczyłem z nim cztery rundy. W ten sposób nie przygotowałbym się solidnie do własnego pojedynku.

Ukrainiec jest tak dobry, jak powszechnie się uważa?
Jest lepszy niż przypuszczałem. Doskonale wyszkolony technicznie, cholernie inteligentny, ma świetne wyczucie dystansu, pracę nóg. Trudno znaleźć element, który byłby niedopracowany. To prawdziwy mistrz i jeśli będzie gotowy psychicznie, bo fizycznie na pewno jest, to w kategorii cruiser wygra ze wszystkimi.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

Najnowsze komentarze