onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) jest dobrej myśli przed zbliżającą się walką z Yunierem Dorticosem (22-1, 21 KO). Zaplanowany na 20 października w Orlando pojedynek będzie pierwszym ćwierćfinałem drugiej edycji turnieju World Boxing Super Series w kategorii junior ciężkiej.

- Wierzę, że pokonam Dorticosa, jestem sprytny i doświadczony, resztę zobaczycie w ringu, mam bardzo dobry plan - zapowiada "Master".

- Dorticos to bardzo dobry pięściarz, reprezentant dobrej kubańskiej szkoły boksu, ma mocny cios. W Polsce znany i ceniony jest dzięki świetnym walkom w pierwszym sezonie WBSS - mówi pięściarz z Wrocławia i dodaje: - Na świecie niewielu we mnie wierzy, ale ja sam wierzę, że wygram ten turniej, choć wiem, że przede mną trudne zadanie - w tej grupie nie ma słabych zawodników i każdy marzy o zwycięstwie.

Biuro prasowe World Boxing Super Series oficjalnie potwierdziło, że ćwierćfinałowy pojedynek turnieju w kategorii junior ciężkiej pomiędzy Mateuszem Masternakiem (41-4, 28 KO) i Yunierem Dorticosem (22-1, 21 KO) rozegrany zostanie 20 października w Orlando (USA).

Masternak w swoim ostatnim wystepie, w kwietniu, zastopował Youri Kalengę. Dorticos, mający w dorobku pas WBA, po raz ostatni boksował w lutym, ulegając w półfinale poprzedniej edycji WBSS Muratowi Gasijewowi.

Podczas gali w Orlando dojdzie także do ćwierćfinału WBSS w kategorii koguciej. Mistrz świata IBF Emmanuel Rodriguez skrzyżuje rękawice z Jasonem Moloneyem.

W drugim sezonie World Boxing Super Series oprócz "Mastera" wystąpi także Krzysztof Głowacki (30-1, 19 KO), który 10 listopada, niemal na pewno w Chicago, krzyżując rękawice z Maksimem Własowem (42-2, 25 KO).

Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) poinformował, że Zygmunt Gosiewski stanie w jego narożniku w trakcie walki z Yunierem Dorticosem (22-1, 21 KO). Do pojedynku dojdzie 20 października i będzie to ćwierćfinał turnieju World Boxing Super Series.

- Trener Andrzej Gmitruk z powodu dużej ilości zawodników, co wiąże się z napiętym grafikiem oraz trudną sytuacją rodzinną, zdecydował, że nie podejmie się przygotowań mnie do tego startu i wspólnego występu na ćwierćfinale WBSS. Przygotuje mnie trener Gosiewski - zakomunikował "Master" w mediach społecznościowych.

- Bardzo chciałbym Mateuszowi pomoc w najbliższej walce, ale niestety ze względu na moją sytuację rodzinną(choroba żony), zobowiązania treningowe wobec pozostałych zawodników oraz projekt nowego programu o boksie w TVP, nie jest to możliwe - skomentował Gmitruk.

- Oczywiście zawsze jestem do dyspozycji Mateusza, jeżeli w przygotowaniach będzie potrzebował jakiejkolwiek pomocy szkoleniowej, konsultacyjnej czy taktycznej. Mocno wierzę w jego sukces w najbliższej walce oraz w całym turnieju WBSS - dodał trener, który aktualnie współpracuje m.in. z Arturem Szpilką oraz Maciejem Sulęckim.

Do walki Masternaka z Dorticosem ma dojść na terenie Stanów Zjednoczonych, jednak nie zostało to jeszcze oficjalnie potwierdzone. W turnieju WBSS weźmie udział także Krzysztof Głowacki, który skrzyżuje rękawice z Rosjaninem Maksimem Własowem. 

 

20 października dojdzie do walki ćwierćfinałowej w turnieju World Boxing Super Series w wadze junior ciężkiej pomiędzy Yunierem Dorticosem i Mateuszem Masternakiem. W mediach społecznościowych pojawiło się krótkie nagranie wideo pokazujące przygotowania Kubańczyka do pojedynku z Polakiem. 

Podziela pan zdanie tych, którzy twierdzą, że Yunier Dorticos to najlepszy zawodnik w ośmioosobowej stawce?
Mateusz Masternak: To Kubańczyk, a w boksie nie ma słabych Kubańczyków. Dorticos jest zawodnikiem z najwyższej półki. W pierwszej edycji WBSS szybko znokautował Dmitrija Kudriaszowa, a potem przegrał z Muratem Gassijewem, pokazując jednak serce, wytrwałość i duże umiejętności. To pięściarz, który nie wybaczy żadnego błędu. Jest jednak tylko człowiekiem i dostrzegam w jego boksie elementy słabsze, które będę się starał wykorzystać. Nieraz przeciwnik w teorii wygląda przerażająco, a w ringu okazuje się, że jest inaczej. Chcę być w formie i dać z siebie sto procent.

Jeśli będzie pan dobrze pracował na nogach i walczył luźno, jak w walce z Yourim Kalengą, to styl walki Kubańczyka będzie panu odpowiadał?
Dorticos ma bardzo duży zasięg ramion, to zupełnie inny pięściarz niż Kalenga. Muszę być świetnie przygotowany fizycznie i psychicznie, a jeśli będę szybki, to, jak mawia Tomek Adamek, wygram. Ruchliwy pięściarz jest zagrożeniem dla każdego. Jeżeli sprawię, że Dorticos zacznie przestrzeliwać ciosy, będzie dobrze.

Możliwe, że walka odbędzie się 20 października w Orlando na Florydzie, gdzie mieszka pana rywal, uciekinier z Kuby. Nie będzie faworyzowany?
Moje zadanie polega na tym, aby być od niego lepszym w ringu, punktować go, kraść mu rundy. Komu będą przychyli sędziowie – na to nie mam wpływu, więc nie będę się tym przejmował.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

Były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) zdradził w mediach społecznościowych, że rok temu przeszedł operację korekcji wzroku, która była dla niego bardzo ważna. 31-letni "Master" twierdzi, że przez pewien czas, miał z tego powodu duże problemy podczas swoich walk.

- Zapewne niewiele osób wie, że i z Fieldsem i z Sillahem walczyłem praktycznie na pół ślepy. Nie byłem w stanie grać w tenis stołowy, bo nie trafiałem rakietką w piłeczką, nie potrafiłem dokładnie się ogolić, dobrze wycofać autem, tak można wymieniać i wymieniać. Teraz, kiedy o tym myślę z perspektywy czasu - wyjście do ringu było szaleństwem - wspomina Masternak, który w kwietniu wygrał przed czasem z Yourim Kalengą.

- Trzy miesiące po operacji walczyłem z Bujajem. Te trzy, które powinienem poświecić wyłącznie na rekonwalescencję. Nie narzekam, to był mój wybór. Niektórzy po walce zarzucali mi, że cieszyłem się conajmniej, jakbym wygrał walkę o tytuł - ja zwyczajnie cieszyłem się, że wygrałem walkę bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Puścił stres, że szwy nie poszły - zdradza pięściarz z Wrocławia.

Mateusz Masternak kolejną walkę ma stoczyć z byłym mistrzem świata Yunierem Dorticosem. Pojedynek ma być częścią turnieju World Boxing Super Series.

Niewykluczone, że Krzysztof Głowacki (30-1, 19 KO) i Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) w drugim sezonie turnieju World Boxing Super Series będą mieli okazję zaboksować o mistrzowskie pasy.

Aktualnie wszystkie cztery tytuły w limicie 91 kg należą do Oleksandra Usyka, jednak zdaniem organizatora WBSS Kalle Sauerlanda niepokonany Ukrainiec wkrótce zwakuje swoje trofea, przechodząc do królewskiej dywizji.

- Wszyscy wiedzą, że Usyk pójdzie wyżej, czy zaboksuje z Tonym Bellew czy nie. Wówczas pasy będą wolne, a my weźmiemy zawodników z pierwszych dwóch pozycji w poszczególnych federacjach. Będziemy mieli po dwóch najlepszych w każdej organizacji, to będzie osiem super nazwisk. Dlatego zdecydowaliśmy się na junior ciężką, bo znaliśmy sytuację i wiedzieliśmy, że możemy znów dostać wszystkie bądź większość pasów. Poza tym oni dają dobre walki, przekonaliśmy się o tym w pierwszym sezonie. Tam były dwa pojedynki kandydujące do miana walki roku - stwierdził w rozmowie z IFL TV Sauerland.

Według nieoficjalnych informacji Krzysztof Głowacki w pierwszej rundzie turnieju WBSS ma zmierzyć się z Maksimem Własowem (42-2, 25 KO) a Mateusz Masternak z Yunierem Dorticosem (22-1, 21 KO).

Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) prawdopodobnie będzie jednym z uczestników drugiej edycji turnieju World Boxing Super Series w kategorii junior ciężkiej - zdrardził na Twitterze Przemek Garczarczyk, dziennikarz Fightnews.com.

Rywalem 31-letniego Polaka w pierwszym pojedynku ma być były mistrz świata Yunier Dorticos (22-1, 21 KO). 32-letni Kubańczyk brał udział także w pierwszej edycji WBSS, gdzie dotarł do półfinału, przegrywając z Muratem Gasijewem. Masternak ostatni raz boksował w kwietniu, kiedy to wygrał przez techniczny nokaut z Yourim Kalengą. 

W przyszłym tygodniu oficjalnie ma zostać podana informacja o organizacji turnieju WBSS w limicie do 90,7 kg. Poza Masternakiem, nieoficjalnie mówi się też o udziale w imprezie byłego mistrza świata Krzysztofa Głowackiego.

Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) po zaledwie miesiącu od wywalczenia pasa WBO European wagi junior ciężkiej, zdecydował się zwakować swój tytuł.

Wczoraj na gali organizowanej w Lahti, europejski pas WBO w limicie do 90,7 kg wywalczył Tomas Lodi (19-10-2, 16 KO). 28-letni Węgier, który wcześniej przegrał cztery kolejne pojedynki, wygrał przez techniczny nokaut z Finem Samim Enbornem.

Masternak regionalny tytuł World Boxing Organization zdobył, wygrywając z Yourim Kalengą. Pięściarze zmierzyli się w kwietniu w Częstochowie, a Kalenga nie wyszedł do siódmej rundy.

Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) otrzymał propozycję walki z Alekseiem Papinem (9-0, 8 KO) - zdradził Mateusz Borek, dziennikarz telewizji Polsat Sport. Propozycja nie została przyjęta.

- Zdarzają się propozycje, które mnie szokują. Kilka dni temu "Master" otrzymał propozycję od Rosjanina Aleksieja Papina (9-0, 8 KO), który w pierwszej rundzie zdemolował Siłłacha. Ktoś w Rosji sobie wymyślił, że chciałby Mateusza w rekordzie. Mateusz się tylko uśmiechnął, bo na dziś nie mierzy w zawodników tego formatu - powiedział Borek, który od niedawna sam organizuje także bokserskie gale.

30-letni Papin ostatnią walkę stoczył w listopadzie ubiegłego roku, kiedy to już w pierwszej rundzie znokautował Ismaiła Siłłacha. Na razie nie wiadomo, kiedy Rosjanin wróci na ring.

Masternak w swoim ostatnim występie wygrał przed czasem z Yourim Kalengą. 31-latek wziął tym samym udany rewanż za porażkę z Francuzem z 2014 roku.

Najnowsze komentarze