onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Ostatnio zarejestrowani

  • S.L.16SpoX84GhosTK.O
  • Polski zawodnik
  • Zeakk
  • person_95
  • garcia34

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/legionowo_2017_noflash.jpg"></a>

Paweł Wolak, który zawodową karierę w pięściarstwie zakończył z 29 zwycięstwami(19 nokautów) 2 porażkami i jednym remisem, nie zadebiutuje w najbliższą sobotę w podchicagowskim Hoffman Estates w formule MMA. Nie dlatego, że nie jest gotowy, czy że jego rywal złapał kontuzję. Tylko dlatego, że trafił na jedną z najbardziej niekompetentnych Komisji Sportowych w Ameryce.

Paweł Wolak, który przez ostatnie dwa lata trenował z walczącym w UFC Eddie Alvarezem oraz pod okiem legendarnego Renzo Gracie nie może według Kosmiji Stanowej Illinois walczyć w MMA, ponieważ... nie ma doświadczenia. Przewodnicząca Komisji, pani Nancy Illg - z którą również ja nie mam pozytywnych doświadczeń - stwierdziła, że Wolak musi najpierw walczyć przynajmniej pięć razy w stanie Illinois jako amator, jeśli chce bić się jako zawodowiec. Niby ma to sens, ale tylko niby, bo Paweł Wolak to nie Jan Kowalski, który nagle chce być Błachowiczem, bo pograł trochę w MMA na Playstation.

Oczywiście są wyjątki od reguły i wydawało się, że Wolak jest idealnym przykładem na ich zastosowanie. Wyjątek jest wtedy, kiedy "zawodnik zademonstruje wyjątkowe umiejętności potwierdzone przez jego historię treningową, osiągnięcia w sportach walki".  Czyli idealnie pasuje do Wściekłego Byka.

Eddie Alvarez, były mistrz Ballatora, który właśnie zadebiutował w UFC, napisał list polecający, tak opisując Polaka:

Spędziłem wiele czasu trenując w jednej z akademii Renzo Gracie w New Jersey. Podczas moich sparingów, nie tylko byłem świadkiem jego treningów, ale wielokrotnie z nim sparowałem - Wolak ma wyjątkowe umiejętności i jest zaskakująco wszechstronnym zawodnikiem formuły MMA.

Równie zaskoczony decyzją Kosmisji Sportowej stanu Illinois jest Larry Hazzard Sr., szef Sportowej Komisji Kontrolnej stanu New Jersey, uważając iż wymóg amatorskich walk w stosunku do Wolaka jest bezsensowny.

Jeśli Grazie za niego gwarantuje, to wiadomo, że Wolak jest gotowy. Miałbym większe zaufanie do tego, co mówi Grazie, niż do osób, które sprzeciwiają się walce Wolaka. Jestem w pełni za Pawłem, za tym, że licencja mu się należała.

Według managera Wolaka, doświadczonego Monte Coxa, "Wściekły Byk" najprawdopodobniej zadebiutuje podczas nadchodzącej gali w Pennsylwanii.

I jeszcze zdanie o moich doświadczeniach z Komisją Sportową w Illinois - kiedy Andrzej Fonfara walczył z Tommy Karpency, nowo utworzona wtedy Komisja doszła do wniosku, że punktacja będzie... tajna. Żeby otrzymać ringowe punkty, musiałem złożyć podanie na podstawie Prawa Dostępu do Informacji - coś, co zwykle stosuje się w przypadkach o niebo ważniejszych niż ile punkcików zapisali pięściarzom panowie przy ringu...

Kevin Iole z Yahoo Sports, jeden z najbardziej szanowanych w USA dziennikarzy piszących zarówno o boksie, jak MMA poświęcił spory materiał Pawłowi Wolakowi. „Wściekły Byk”, po rezygnacji z kariery pięściarskiej, zadebiutuje w MMA 11 października, na gali American Predator Fighting Championship 17 w Hoffman Estates niedaleko Chicago.
- W MMA musisz umieć więcej niż w boksie - mówi Wolak, który pracuje dziś strażnik w nowojorskim więzieniu na Rikers Island.

"Paweł Wolak był jednym z najbardziej ekscytujących pięściarzy tej ery - idący zawsze do przodu zawodnik, który - jeśli było trzeba - potrafił przyjąć dwa ciosy, żeby zadać jeden" - pisze Iole na stronie „Yahoo Sports”.

Jego walka w 2011 roku z Delvinem Rodriguezem została uznana za "Pojedynek Roku" przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Bokserskich, ale kilka miesięcy po przegranym rewanżu z Rodriguezem Wolak zdecydował się na przerwanie kariery. Miał dość boksu, ale nie sztuk walki.

- Kiedy przeszedłem na emeryturę, chciałem mieć czas na studiowanie nowego sportu, być przygotowanym tak bardzo, jak to tylko możliwe. Zawsze wiedziałem, że nadejdzie taki moment, kiedy zrezygnuję z pięściarstwa i będę bił się w MMA - mówi Wolak, który trenował zapasy w szkole średniej, a obecnie jest przygotowywany do debiutu w MMA przez byłego zawodnika International Fight League, Jamala Pattersona.

- Kochałem to, co udało mi się osiągnąć w boksie, ale prawdziwa walka jest w MMA - mówi polski „Wściekły Byk”, który na ringu zakończył karierę z dorobkiem 29 zwycięstw, tylko 2 porażek. - Przypomina to walkę uliczną. W MMA musisz widzieć więcej, umieć więcej niż w boksie. To jak rozwiązywanie łamigłówki. Zaczynasz od jednego, później musisz spróbować coś odmiennego. Każdy ma swoje silne strony, musisz być przygotowanym, żeby to wykorzystać. Musisz też być gotowy na niewiadome, bo zobaczysz wiele więcej niż w boksie.

Wolak zdaje sobie sprawę, że choć uderzenia zadaje się w podobny sposób, to boks i MMA to całkowicie odmienne sporty. Należał do mocno bijących w 10-uncjowych rękawicach, i spodziewa się być jednym z najmocniej bijących, kiedy w MMA przyjdzie mu założyć rękawice ważące tylko cztery uncje.

- MMA ciągle się rozwija, a dzisiejsi zawodnicy są o wiele bardziej kompletni, niż wcześniejsze generacje - dodaje Paweł, którzy marzy o karierze wartej UFC. - W przeszłości, zawodnik z jedną silną stroną mógł zajść bardzo daleko. Dziś musisz umieć wszystko, bo dzisiejsze treningi są od początku prowadzone w sposób prawidłowy.

Rodriguez WolakPrzebywający od kilkunastu miesięcy na bokserskiej emeryturze Paweł Wolak (29-2-1, 19 KO) będzie jednym ze sparingpartnerów, którzy pomogą Delvinowi Rodriguezowi (28-6-3, 16 KO) w budowaniu formy przed zaplanowaną na 5 października walką z Miguelem Cotto (37-4, 30 KO). W 2011 roku Polak stoczył z Rodriguezem dwie ringowe wojny, po których postanowił zakończyć swoją przygodę z profesjonalnym boksem.

- Jeśli będę sparował bez butów, to będę wzrostu Cotto. Ciekawe jak to potoczy się w naszej rundzie numer dwadzieścia jeden - mówi Wolak, który w październiku zamierza zadebiutować w mieszanych sztukach walki.

Paweł WolakPaweł Wolak kilkanaście miesięcy temu ogłosił zakończenie sportowej kariery, jednak cały czas pozostaje w treningu. Pięściarz z Dębicy aktualnie pomaga budować na sparingach formę m.in. Curtisowi Stevensowi (23-3, 17 KO), który 20 kwietnia podczas gali w Madison Square Garden skrzyżuje rękawice z Derrickiem Findleyem (20-9, 13 KO).

Wolak ostatni zawodowy pojedynek stoczył w grudniu 2011 roku, przegrywając z Delvinem Rodriguezem. Stevens w przeszłości dał się poznać polskim kibicom przy okazji zwycięskiej walki z Piotrem Wilczewskim.

Paweł Wolak Notowany jeszcze do niedawna w czołówkach najważniejszych rankingów wagi junior średniej Paweł Wolak (29-2-1, 19 KO) zapowiedział, że zadebiutuje na arenach MMA pod koniec września. Wkrótce Polak mieszkający od lat za Oceanem ma podać szczegóły dotyczące jego pierwszego występu w mieszanych sztukach walki.

Wolak bokserską karierę zakończył w grudniu po porażce z rąk Delvina Rodrigueza.

Paweł WolakSzykujący się do debiutu na arenach MMA Paweł Wolak (29-2-1, 19 KO) zdradził, że chętnie wróciłby na bokserski ring, jeśli dostałby propozycję walki z mistrzem świata WBC wagi junior średniej Saulem Alvarezem (40-0-1, 29 KO). Polak w grudniu po porażce z Delvinem Rodriguezem oficjalnie zakończył swoją przygodę z profesjonalnym boksem.

- Jeśli dostałbym telefon od promotorów Alvareza, to chętnie wrócę na ring i stoczę z nim walkę. Mój styl byłby dla niego koszmarem - mówi polski "Wściekły Byk".

- Na razie jednak nie dostałem takiej oferty, więc nie ma o czym mówić. Byłbym gotowy podjąć takie wyzwanie, bo ciągle cztery razy w tygodniu odbywam regularne bokserskie treningi. W MMA zadebiutuje pod koniec tego lub na początku przyszłego roku - zapowiada Wolak.

Najbliższy rywal dla Saula Alvareza wciąż nie jest znany. Amerykańskie media spekulują, że największe szansę na otrzymanie walki z Meksykaninem ma Cornelius Bundrage.

Paweł Wolak

Paweł Wolak, który zakończył już oficjalnie bokserską karierę apeluje, aby kibice nie odwracali się od zawodowego boksu z powodu krzywdzącego werdyktu sędziowskiego w walce Manny'ego Pacquiao (54-4-2, 38 KO) z nowym mistrzem świata WBO wagi półśredniej Timothym Bradleyem (29-0, 12 KO). Polak, który za czasów swojej ringowej aktywności zawsze zostawiał w walkach mnóstwo zdrowia doskonale wie jak bardzo pięściarze potrzebują wsparcia kibiców.

- To co się stało wczoraj nie może mieć wpływu na cały obraz tego sportu. Ja oglądając boks w telewizji zawsze wyłączam głos. Patrzę na piękno walki, a werdykty i punktacja jest nieważna. O to chodzi w boksie - twierdzi aktualnie przygotowujący się do debiutu na arenach MMA były pięściarz.

- Pięściarze poświęcają na treningi mnóstwo czasu, czynią wiele wyrzeczeń i warto ich doceniać. To nie ich wina, że sędziowie czasami mają punktować co innego. Bradley wyszedł i walczył do końca. Warto było wydać pieniądze, aby go oglądać - zakończył Polak.

Rodriguez Wolak

Delvin Rodriguez oraz Paweł Wolak odebrali wczoraj nagrodę stowarzyszenia amerykańskich dziennikarzy piszących o boksie za najlepszy pojedynek 2011 roku. Stoczona w lipcu walka pięściarzy zakończyła się remisem.

Wolak

Rozegrany 15 lipca w Nowym Jorku pojedynek Pawła Wolaka (29-2-1, 19 KO) z Delvinem Rodriguezem (26-6-3, 14 KO) został uznany przez BWAA (Stowarzyszenie Amerykańskich Dziennikarzy Bokserskich) Walką Roku 2011.

Lipcowe starcie Wolaka z Rodriguezem zakończyło się wynikiem remisowym, a polski pięściarz choć boksował z koszmarnie wyglądającą kontuzją oka, do ostatniego gongu walczył o zwycięstwo. Pięściarze spotkali się ponownie w ringu pięć miesięcy później; wówczas zdecydowanie na punkty wygrał Rodriguez. Po porażce z Dominikańczykiem Paweł Wolak postanowił zakończyć karierę bokserską. Obecnie szykuje się do debiutu w MMA.

Bokserem Roku 2011 wybrano zwycięzcę turnieju "Super Six" i czempiona federacji WBC i WBA w kategorii super średniej Andre Warda (25-0, 13 KO), zaś Trenerem Roku 2011 szkoleniowca Warda - Virgila Huntera.

Paweł Wolak - Rozpocząłem już treningi, ciągle się uczę, ale jestem gotowy na każdego rywala, którego mi zaproponują - mówi Paweł Wolak, który jeszcze do niedawna notowany był w czołówkach bokserskich rankingów. W grudniu Polak podjął decyzję o zakończeniu pięściarskiej kariery i rozpoczęciu przygody z mieszanymi sztukami walki.

- Nie biorę nic za pewnik w MMA, ale robiłem to już jako nastolatek. Wcześniej ćwiczyłem zapasy, teraz skupiam się na innych technikach. Pod koniec roku mam nadzieję na debiut. Wiem, że czeka mnie dużo pracy zanim coś osiągnę - zapowiada Wolak.

- W boksie doszedłem prawie na szczyt, a treningi też zacząłem bardzo późno. W MMA chcę osiągnąć więcej niż w boksie. Planuję zdobyć tam ważny tytuł - zakończył były pięściarz.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze