Paweł Wolak (29-2-1, 19 KO) zdementował sugestie swojego trenera Aroza Gista, który w jednym z wywiadów dla amerykańskiej prasy stwierdził, że Polak jeszcze w tym roku powróci na ring ze sportowej emerytury. "Wściekły Byk" przekonuje, że trenuje codziennie jedynie dla utrzymania dobrej formy fizycznej.
- Mój trener źle zinterpretował to, co robię. Jestem każdego dnia w gymie i mocno trenuję, ale robię to tylko dlatego, że inaczej ważyłbym 90 kilogramów. Zakończyłem karierę i nie wracam do boksu. To temat zamknięty - powiedział Wolak, który w ostatnim zawodowym pojedynku przegrał na punkty z Delvinem Rodriguezm.
15976
(3 głosów, średnia: 5.00 na 5)

Aroz Gist, trener Pawła Wolaka (29-2-1, 19 KO) wierzy, że polski pięściarz wróci na zawodowy ring jeszcze przed końcem tego roku. „Wściekły Byk” po grudniowej porażce z Delvinem Rodriguezem podjął decyzję o zakończeniu kariery.
- Paweł ogłosił, że kończy z boksem, ale ja codziennie widzę go w gymie. Trenuje tak ciężko, jakby szykował się do walki. Ma klucze do gymu, więc samo go sobie otwiera i tam trenuje. Chciał nawet rozpocząć sparingi, ale razem z Tommym Brooksem zabroniliśmy mu jeszcze wchodzić do ringu – mówi Gist.
- Jestem pewny, że on jeszcze wróci na ring. Moim zdaniem on wróci na ring jeszcze pod koniec tego roku – przewiduje amerykański szkoleniowiec.
15804
(1 głos, średnia: 5.00 na 5)

Paweł Wolak, który po grudniowej porażce z Delvinem Rodriguezem oficjalnie zakończył karierę, dzień po dniu zbiera kolejne wyróżnienia w rankingach podsumowujących miniony rok za swoją pierwszą, remisową, potyczkę z Dominikańczykiem. Ringową wojnę, do której doszło w lipcu na ringu w Nowym Jorku, wyróżniono również w popularnej audycji radiowej "On The Ropes Boxing Radio". "W tej walce było wszystko! Dramatyzm, zwroty akcji, krew, groteskowa opuchlizna, wybuchowe wymiany ciosów oraz zachwycająca determinacja i serce do walki z obu stron. To była klasyczna konfrontacji stylów, w której Wolak wywierał nieustanną presję i szedł naprzód, podczas gdy Rodriguez starał się unikać uderzeń i odpowiadać precyzyjnymi kontrami. To był po prostu jeden z tych pojedynków, które z entuzjazmem obejrzy zarówno przypadkowy widz jak i wierny fan boksu." - czytamy w uzasadnieniu werdyktu do nagrody za Walkę Roku 2011 "On The Ropes Boxing Radio". Wcześniej pierwszy pojedynek Wolaka z Rodriguezem wyróżniły między innymi ESPN i "Sports Illustrated".

Dan Rafael jest kolejnym bokserskim ekspertem z USA, który wyróżnił w swoim podsumowaniu roku 2011 lipcową walkę Pawła Wolaka (29-2-1, 19 KO) z Delvinem Rodriguezem (26-5-3, 14 KO). Ceniony w pięściarskim środowisku dziennikarz ESPN uznał zakończoną remisem polsko-dominikańską konfrontację za jeden z najlepszych pojedynków rozegranych na światowych ringach w ciągu minionych dwunastu miesięcy. Wcześniej walkę Wolaka, który po przegranym grudniowym rewanżu z Rodriguezem zakończył karierę, wyróżnili między innymi "Sports Illustrated" oraz portal Yahoo Sports. - Na papierze ta walka wyglądała bardzo dobrze, ale w ringu było jeszcze lepiej - prawdziwy klasyk i prawdopodobnie najlepszy pojedynek w historii cyklu "Friday Night Fights". Ta walka była tak dobra, że stacja ESPN2 wykonała bezprecedensowe posunięcie i za tydzień powtórzyła tę potyczkę jako część kolejnego show. Wolak i Rodriguez dawali z siebie wszystko, a nowojorska publika bez ustanku ich dopingowała. Walczyli tak, jakby ich kariery wisiały na włosku - opisuje w swojej recenzji potyczkę z lipca Dan Rafael, który na swojej liście najbardziej emocjonujących ringowych wojen 2011 roku najwyżej umieścił starcie Japończyka Akiry Yaegashiego z Tajem Pornsawanem Porpramookiem.
Lipcowy pojedynek pomiędzy Pawłem Wolakiem (29-2-1, 19 KO) oraz Delvinem Rodriguezem (26-5-3, 14 KO) został uznany przez portal Yahoo.com za trzecią najlepszą walkę 2011 roku. Konfrontacja Polaka z reprezentantem Dominikany zakończyła się remisem.
- Pojedynek był tak emocjonujący i przyjemny do oglądania, że stacja ESPN powtórzyła go już tydzień później. To była wspaniała ringowa wojna wyjęta z lat czterdziestych - argumentował Kevin Iole z portalu Yahoo.com. Najlepszą walką 2011 roku amerykańska witryna uznała pierwszy pojedynek Hernana Marqueza z Luisem Concepcionem.
Paweł Wolak (29-2-1, 19 KO) udzielił jednego z pierwszych wywiadów od czasu podjęcia decyzji o zakończeniu zawodowej kariery. Polski pięściarz po porażce z Delvinem Rodriguezem poniesionej na początku grudnia odciął się od boksu i teraz całkowicie poświęca się rodzinie.
- Życie poza boksem jest świetne. Mam wspaniałą żonę oraz syna. Żyje w przyjemnej okolicy w ładnym domu. Właśnie skończyłem 30 lat, zarabiam dobrze. Robię wszystko, co powinni robić ludzie w moim wieku. Nie mam wrogów, nie żyje w pośpiechu i chyba osiągnąłem równowagę. Nie wiem czy zawód boksera to dobry wybór. Wielu pięściarzy po zakończeniu kariery ma ogromne problemy zdrowotne - powiedział Wolak. - W ostatniej walce nie czułem tego ognia co zawsze. Zwykle zadawałem serie ciosów, byłem nieustępliwy. Teraz uderzałem pojedyncze uderzenia. Słyszałem co trener mówi w narożniku, ale nie umiałem tego zrealizować w ringu. Nigdy nie polegałem na talencie, nie byłem wielkim atletą i nie miałem mocnego ciosu. Polegałem na swoich jajach i odwadze. Teraz tego zabrakło, więc uznałem, że trzeba odejść - opowiadał pięściarz, który od wielu lat mieszka za Oceanem.
Dziennikarze jednego z najbardziej znanych amerykańskich czasopism o tematyce sportowej - Sports Illustrated - uznali pierwszy pojedynek Pawła Wolaka z Delvinem Rodriguezem za najlepszą walkę 2011 roku. Do starcia obu bokserów doszło w lipcu podczas gali w nowojorskiej Roseland Ballroom.
- Przez pełne 10 rund obaj pięściarze non stop wymieniali między sobą potężne uderzenia i wiele razy wydawało się, że to starcie zostanie w końcu zastopowane. Rodriguez kończył pojedynek z obitą twarzą, a Wolak z opuchlizną wielkości piłki bejsbolowej w okolicach prawego oka. Koniec końców sędziowie uznali tę konfrontację za remisową - napisali w uzasadnieniu redaktorzy SI. Pozostałe wyróżnienia Sports Illustrated: Pięściarz roku: Andre Ward. Nokaut roku: Nonito Donaire KO2 Fernando Montiel. Powrót roku: Antonio Tarver. Prospekt roku: Gary Russell Jr. Niespodzianka roku: Nobuhiro Ishida KO1 James Kirkland. Runda roku: James Kirkland vs Alfredo Angulo (1. runda). Trener roku: Robert Garcia.
Przed kilkoma dniami, po drugiej porażce odniesionej na zawodowych ringach, boksujący w kategorii junior średniej Paweł Wolak (29-2-1, 19 KO) ogłosił, iż przechodzi na sportową emeryturę. Taką a nie inną decyzje szanuje i rozumie jego ostatni rywal Delvin Rodriguez (26-5-3, 14 KO), z którym to Polak przegrał jednogłośnie na punkty podczas ostatniej gali w nowojorskiej Madison Square Garden.
- Paweł zna swoje ciało najlepiej i skoro dokonał tak ciężkiego wyboru, należy to uszanować. Dla takiego wojownika na pewno nie było to łatwe, ale ciesze się, że podjął taką decyzję na własnych warunkach - oświadczył 31-letni Rodriguez. - Zdrowie i dobro rodzinny powinno być najważniejsze. Mam dla Pawła dużo szacunku i wiem, że odniesie sukces w życiu, niezależnie od tego czym będzie się teraz zajmował - dodał pogromca Wolaka.
- Paweł Wolak podjął dobrą decyzję, odchodząc od boksu. Przynajmniej na razie to był najlepszy wybór - mówi w pierwszym wywiadzie po decyzji Polaka o pożegnaniu się boksem jego wpływowy menedżer, reprezentujący między innymi tak znanych obecnych i byłych mistrzów świata jak Brandon Rios, Nonito Donaire, Victor Ortiz czy Kelly Pavlik - Cameron Dunkin. - Może za sześć, osiem miesięcy, jeśli będzie ciągle w formie, jeśli poczuje, że znowu ciągnie go do boksowania, to może wrócić. To wspaniały, dumny mężczyzna, może robić wszystko, co związane jest z pięściarstwem.
- Czy decyzja Pawła była dla ciebie zaskoczeniem? Cameron Dunkin: Nie, ponieważ przed walką Paweł powiedział, że da z siebie wszystko, a jeśli to nie wystarczy do zwycięstwa z Delvinem Rodriguezem, to kończy walczyć.
- Zarówno ty, jako menedżer Pawła, jak on sam wchodząc do ringu podjęliście kalkulowane ryzyko po raz drugi walcząc z Rodriguezem. "Kalkulowane ryzyko" to dobre określenie. Większość ludzi boksu twierdziła, że Paweł przegra tę walkę, ale musieliśmy podjąć ryzyko, jeśli chcieliśmy szansy walki o tytuł. Nie dostajesz mistrzowskich walk, bijąc się z facetami mającymi 12 zwycięstw i 7 porażek. Musisz na to zapracować. Wiedziliśmy, że wygrywając walkę w Madison Square Garden, na HBO PPV, stworzy taką szansę. Nie udało się, Paweł walczył słabo, sam wie to najlepiej i dlatego podjął decyzję rozbratu z boksowaniem. To była dobra decyzja. Przynajmniej na razie. Nie chciałem, by znowu stał się "klubowym bokserem", walczącym za grosze.
- Kilka minut po walce Paweł powiedział mi, że nie mógł złapać rytmu, nie mógł walczyć w swoim stylu. Kiedy coś takiego ma miejsce, kiedy tak mówią pięściarze, to znaczy, że jest czas na przerwę. Czasami, jeśli widzisz, że cała praca włożona podczas przygotowań nie daje rezultatów, czas powiedzieć "dość".
15245
(1 głos, średnia: 5.00 na 5)
- To najodważniejszy pięściarz jakiegokolwiek widziałem – powiedział Bob Arum, szef największej na świecie stajni bokserskiej Top Rank po tym jak Paweł Wolak (29-2-1, 19 KO) ogłosił wczoraj zakończenie zawodowej kariery. Polski pięściarz w sobotę przegrał wysoko na punkty z Delvinem Rodriguezem podczas gali w Nowym Jorku.
- To wspaniały młody człowiek, oddał wiele tej dyscyplinie i zakończył swoją karierę na własnych warunkach. Będę miał po nim wspaniałe wspomnienia i zawsze będę myślał o nim bardzo ciepło – wyjawił promotor, który w przeszłości prowadził kariery m.in. Muhammada Alego, Oscara De La Hoi, Floyda Mayweathera czy Manny’ego Pacquiao.
- Trzeba docenić jego szczerość we wszystkim co robił. On był wspaniałym elementem bokserskiego świata. Życzymy mu powodzenia w przyszłości – powiedział z kolei Carl Moretti, jeden z głównym matchmakerów grupy Top Rank.
|
|