Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • tysarski
  • Ras Al Ghul
  • lolelolex
  • Marcink
  • tomekk5

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

ŁączyNasPasja:  "Bokser bez ciosu i szczęki, za to z otwartą głową" - to o Tobie. Zgadzasz się z tą opinią?
Przemysław Saleta: I tak i nie (śmiech). Na pewno nie mam jakiegoś atomowego uderzenia, ale też tacy pięściarze jak Mike Tyson czy Krzysztof Włodarczyk zdarzają się raz na jakiś czas. Nie jestem też najodporniejszy na ciosy, ale postrzegam to jako plus w kontekście zdrowia. Dlatego, że najgorszą rzeczą dla pięściarza jest jak przyjmuje wiele uderzeń i nie przewraca się, a w tym czasie mózg ulega zniszczeniu.

Jak na zawodnika bez dwóch głównych atutów, to udało się Tobie osiągnąć całkiem sporo. Mocna psychika i inteligencja, to rzeczywiście ponad połowa sukcesu?
Inteligencja jest potrzebna do odniesienia sukcesu w każdej dziedzinie życia i dyscyplinie sportu. Dlatego, że trzeba wyciągać wnioski z tego, co się robi oraz analizować każdą przegraną. Ja na ringu bokserskim przegrałem osiem razy, ale nigdy nie z tego samego powodu. Popełniałem błędy - jak każdy i musiałem za nie zapłacić porażkami. Prawda też jest taka, że ja zacząłem trenować bardzo późno i szanse na sukces miałem bardzo małe. Stoczyłem zaledwie trzy bokserskie walki na amatorstwie. Tytuł mistrza Europy, to było maksimum co mogłem zdobyć i to mi się udało.

I to wszystko udało ci się osiągnąć ucząc się początkowo sztuk walki z gazet. Dzisiaj to brzmi nieprawdopodobnie…
No tak (śmiech). Dzisiaj realia są zupełnie inne i jeśli ktoś chce trenować sztuki walki, to ma do tego doskonałe warunki. W każdej, nawet najmniejszej miejscowości można znaleźć miejsce do uczenia się konkretnej dyscypliny. Ja będąc w II klasie Liceum Ogólnokształcącego zobaczyłem film "Wejście Smoka" i od razu chciałem trenować kickboxing. Mieszkając w Bystrzycy Kłodzkiej, która jest małym 10-tysięcznym miasteczkiem nie miałem możliwości, żeby uprawiać sporty walki. Pamiętam też, że byłem przeraźliwie chudy i jak prowadziłem zeszyt ze swoimi parametrami, to miałem 1 metr i 86 centymetrów wzrostu i ważyłem 62 kilogramy. Siłownie zorganizowałem sobie w piwnicy, a ciężarki odlewałem z betonu. To były zupełnie inne realia. Dopiero potem razem z przyjacielem założyliśmy siłownie i kupiliśmy trochę profesjonalnego sprzętu. Myślę, że dzisiejsza młodzież w ogóle nie potrafi sobie tego wyobrazić. To była po prostu inna rzeczywistość. (...)

Boks, jako dyscyplina sportu na całym świecie przeżywa teraz kryzys?
Trochę tak i widać to też w Polsce. Ma na to wpływ kilka czynników. Po pierwsze - brak super gwiazd. Po drugie - MMA. Powstała ta dyscyplina i rozwija się bardzo szybko i przemawia do dużej ilości kibiców. Jako ostatni czynnik, to postawiłbym mniejsze pieniądze, jakie obecnie można zarobić na boksie. W Polsce złote czasy były w latach 96- 99, kiedy dwie platformy cyfrowe: Wizja i Canal + rywalizowały ze sobą i płaciły bardzo przyzwoite pieniądze. Wiadomo, że telewizja to jest biznes i chcą płacić jak najmniej, a sport na wysokim poziomie kosztuje bardzo dużo.

Sam jesteś aktywny na facebooku czy instagramie. Nie uważasz, że w polskim boksie, poza kilkoma wyjątkami, jest słaba świadomość funkcjonowania w mediach społecznościowych przez zawodników?
To wynika z tego, że boks jest jedną z najstarszych dyscyplin sportu i przy tym bardzo konserwatywnych. Dzięki temu, to da sobie radę i przetrwa. Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby tej dyscypliny zabrakło na Igrzyskach Olimpijskich, pomimo licznych skandali - głównie sędziowskich. Jeszcze jest taki moment, że ludzie boksu czują, że nie muszą ulegać trendom. Wiadomo, że MMA jest sportem zupełnie innej generacji ludzi, otwartej na media społecznościowe. Zupełnie inaczej też funkcjonuje UFC, które sporo bazuje na twitterze i facebooku. Dana White, co chwilę zamieszcza jakieś wpisy, podtrzymując cały czas zainteresowanie mediów i kibiców. W MMA jest zupełnie inna mentalność.

Jesteś zdziwiony tym, jak sukces sportowy zaszkodził Tysonowi Fury?
Tak zupełnie szczerze, to myślę, że Tyson Fury nie do końca ma wszystko po kolei w głowie (śmiech). Działało to też na jego korzyść. Wyszedł przecież do Władimira Kliczki i walczył kompletnie bez stresu. Ukrainiec zgłupiał, spiął się podczas pojedynku i nie wiedział, co z tym zrobić. Potem jednak to "szaleństwo" odwróciło się przeciwko Brytyjczykowi.

Cały wywiad z Przemysławem Saletą na laczynspasja.pl >>

Złamania lewego obojczyka doznał były mistrz Europy wagi ciężkiej Przemysław Saleta (44-8, 22 KO) w trakcie sobotniej walki z Tomaszem Adamkiem (50-4, 30 KO). Saleta po pięciu rundach zrezygnował z pojedynku.

- Póki co złamanie obojczyka, czekam na rezonans, żeby wiedzieć co z tkankami miękkimi. Nie ma krwi nie ma zabawy - napisał na Facebooku Saleta, zamieszczając przy okazji prześwietlenie i opis medyczny lewego barku.

Saleta miał doznać kontuzji w trakcie drugiej rundy sobotniego starcia z "Góralem". Do momentu przerwania walki Adamek wygrywał na wszystkich kartach punktowych 50-45.

- Jestem przekonany, że wygram - mówi były mistrz Europy wagi ciężkiej Przemysław Saleta (44-7, 22 KO) przed dzisiejszą walką z Tomaszem Adamkiem (49-4, 29 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali Polsat Boxing Night w Łodzi.

- Nastawiam się na wojnę, na walkę na wyniszczenie - mówi Przemysław Saleta (44-7, 22 KO) przed sobotnim pojedynkiem z Tomaszem Adamkiem (49-4, 29 KO) na Polsat Boxing Night w Łodzi.

- Czuję już zbliżającą się walkę i się po prostu cieszę - mówi były mistrz Europy wagi ciężkiej Przemysław Saleta (44-7, 22 KO) przed zaplanowaną na 26 września walką z Tomaszem Adamkiem (49-4, 29 KO). Pojedynek będzie głównym wydarzeniem gali Polsat Boxing Night w Łodzi.

Jesteśmy już po obozie w Krynicy. Jak w kilku zdaniach oceniłbyś to, co w ostatnich tygodniach się tam wydarzyło?
Przemysław Saleta: Obóz był udany, czyli… męczący! W tej chwili wszystko mnie boli, potrzebuję odpoczynku i złapania świeżości. Przeciążony bark i prawy łokieć muszą dojść do siebie, ale jestem bardzo zadowolony.

Pojawiały się momenty kryzysowe? Wiemy, że mentalnie było różnie, ale teraz widać, że chyba jest wszystko w porządku.
Takie momenty są zawsze i ja też miałem wszystkiego dosyć. Miałem jednak też świadomość, że zawsze tak jest i nie był to pierwszy taki moment w mojej karierze. Od zeszłego tygodnia treningi są bardziej intensywne, ale krótsze – w związku z tym też inaczej jestem nastawiony mentalnie. Czuję już zbliżającą się walkę i się po prostu cieszę! Potrzebuję paru dni odpoczynku i mogę wyjść do ringu.

Czujesz się bardzo dobrze, więc czy w ogóle interesujesz się co słychać u Tomasza Adamka?
Niespecjalnie się tym interesuję. Każdy z nas będzie musiał wyjść do ringu, później zrobić to, co do niego należy. Nie wyciągam wniosków ze sparingów Tomka, bo sam miałem sparingi i wiem, że są one w takich momentach, gdy człowiek jest zmęczony, brakuje mu świeżości i ma wszystkiego dosyć. Nie można z tego wyciągać żadnych wniosków.

A słowa Rogera Bloodwortha jakoś cię dotknęły? Chcesz mu pokazać, że nie jesteś tylko silnym człowiekiem, który tylko będzie wywierał presję. Dodał też, że nie jesteś Floydem Mayweatherem…
Ameryki nie odkrył, bo Floydem Mayweatherem nie jestem… bo jestem od niego dwa razy większy.

Pełna rozmowa z Przemysławem Saletą na Polsatsport.pl >>  

Były mistrz Europy wagi ciężkiej Przemysław Saleta (44-7, 22 KO) zakończył sparingi przed walką z Tomaszem Adamkiem (49-4, 29 KO). Salecie w budowaniu formy w ciągu ostatnich tygodni pomagał przede wszystkim Łukasz Różański, a nad przygotowaniami 47-latka czuwał Robert Złotkowski.

W poniedziałek ponownie spotykamy się z kibicami sportów walki w magazynie "Puncher". Gośćmi prowadzącego Pawła Wójcika będą Przemysław Saleta, Waldemar "Kasta" Kieliszak oraz Janusz Pindera. Tym razem wyjątkowo rozpoczynamy o godzinie 16.50 w Polsacie Sport News.

Gala Polsat Boxing Night odbędzie się już 26 września w łódzkiej Atlas Arenie. Co słychać u głównych bohaterów pięściarskiego wydarzenia? Przemysław Saleta opowie o swoich przygotowaniach w Krynicy Zdroju oraz ostatnim etapie przed walką z Tomaszem Adamkiem. Nie zabraknie również wątku pozostałych pięściarzy, którzy wezmą się udział w PBN. Odwiedziliśmy z kamerą m.in. Ewę Brodnicką, Ewę Piątkowską, Dariusza Sęka, Kamila Szeremetę oraz Marcina Rekowskiego.

Z Tomaszem Adamkiem i Przemysławem Saletą obejrzeliśmy również piłkarski mecz pomiędzy Polską a Niemcami. Jak reagowali pięściarze i co sądzą o postawie biało-czerwonych? Oglądajcie program Puncher i posłuchajcie, co mieli do powiedzenia bohaterowie PBN na gorąco tuż po zakończeniu meczu.

W  pojedynku wieczoru drugiej gali Polsat Boxing Night Przemysław Saleta (44-7, 22 KO) zastopował Andrzeja Gołotę. 26 września podczas czwartej edycji polsatowskiej imprezy były mistrz Europy wszech wag skrzyżuje rękawice z Tomaszem Adamkiem (49-4, 29 KO). - Jeśli będzie bójka, to mogę w tej walce być lepszy niż z Gołotą - twierdzi Saleta w rozmowie z ringpolska.pl.

26 września na gali Polsat Boxing Night w Łodzi Przemysław Saleta (44-7, 22 KO) zmierzy się z Tomaszem Adamkiem (49-4, 29 KO). Trener Salety Robert Złotkowski jest zadowolony z przebiegu przygotowań swojego podopiecznego.  

26 września na gali Polsat Boxing Night w Łodzi były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Tomasz Adamek (49-4, 29 KO) zmierzy się z ex-czempionem Europy wagi ciężkiej Przemysławem Saletą (44-7, 22 KO). Zapraszamy do obejrzenia migawki z tarczy Salety z trenerem Robertem Złotkowskim.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze