onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 

Na gali w Lublinie kolejne zwycięstwo do swojego rekordu dopisał boksujący w kategorii super półśredniej Łukasz Maciec (25-3-1, 5 KO). "Gruby" po zaciętej walce pokonał jednogłośnie na punkty Damiana Ezequiela Bonellego (23-4, 20 KO). Sędziowie punktowali 78-74, 79-73, 77-76.

W rozegranym podczas tej samej imprezy pojedynku o pas WBO wagi super piórkowej Ewa Brodnicka (16-0, 2 KO) wygrała z reprezentantką RPA Nozipho Bell (8-1-1, 3 KO).

Łukasz Maciec (24-3-1, 5 KO) zmierzy się z Damianem Ezequielem Bonellim (23-3, 20 KO) podczas gali w Lublinie, która odbędzie się 26 października. W walce wieczoru Ewa Brodnicka zmierzy się w kolejnej obronie mistrzowskiego pasa WBO w wadze super piórkowej z Nozipho Bell.

Maciec po raz ostatni wyszedł do ringu w marcu podczas gali w Dzierżonowie. Pokonał wtedy przez jednogłośną decyzję sędziów Sebastiana Skrzypczyńskiego.

Damian Ezequiel Bonelli wystąpił już na gali Polsat Boxing Night. Doszło do tego w czerwcu 2017 roku, gdy Argentyńczyk musiał uznać wyższość Macieja Sulęckiego w gdańskiej Ergo Arenie. prócz Maćca czy Brodnickiej w stolicy województwa lubelskiego swoje umiejętności zaprezentują między innymi Mateusz Rzadkosz oraz bracia Gibadło.

24 marca podczas gali w Dzierżoniowie po blisko dwuletniej przerwie na ring wróci Łukasz Maciec (23-3-1, 5 KO). Nazwisko rywala pięściarz z Lublina nie jest jeszcze znane.

28-letni Maciec ostatnią walkę stoczył w kwietniu 2016 roku, wygrywając na punkty z Jeremym Ramosem. Wcześniej polski pięściarz przegrał na punkty z Hugo Centeno Jr.

Głównym wydarzeniem gali w Dzierżoniowie będzie pojedynek Roberta Parzęczewskiego z Andrzejem Sołrą. Podczas tej samej imprezy zaboksują także m.in. Michał Żeromiński i Mateusz Rzadkosz.

10 grudnia na gali organizowanej we Wrocławiu dojdzie do walki Łukasza Maćca (23-3-1, 5 KO) z Mykolą Vovkiem (12-1, 8 KO) - poinformował na Twitterze Tomasz Babiloński, jeden z organizatorów imprezy.

27-letni Maciec ostatni pojedynek stoczył w kwietniu, wygrywając z Jeremym Ramosem. Mieszkający na Śląsku Vovk w ubiegłym tygodniu niespodziewanie pokonał Krzysztofa Kopytka, odnosząc największy sukces na zawodowych ringach.

We Wrocławiu drugi tegoroczny start zaliczy także m.in. boksujący w kategorii super lekkiej Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO), jednak nazwisko jego rywala nie zostało jeszcze potwierdzone.

Boksujący w kategorii super półśredniej Łukasz Maciec (23-3-1, 5 KO) rozpoczął przygotowania do kolejnej walki i czeka na dokładny termin powrotu na ring. 27-latek, który ostatni raz boksował w kwietniu, bardzo chętnie skrzyżowałby rękawice z Patrykiem Szymańskim (17-0, 9 KO) lub jego niedawny rywalem Jose Antonio Villalobosem (9-2-2, 5 KO).

 Ostatni raz widzieliśmy cię w ringu w kwietniu, co się z tobą dzieje od tego czasu?
Łukasz Maciec: Po walce zrobiłem sobie odpoczynek, a teraz już zacząłem przygotowania do kolejnego występu i czekamy na konkrety.
 
Zobaczymy cię na ringu jeszcze w tym roku?
Mam nadzieję, że tak. Bardzo chętnie zaboksowałbym z Villalobosem, ostatnim rywalem Patryka Szymańskiego. Przyjechał do Polski, postawił się i stoczył widowiskową walkę z Patrykiem. Nasza walka na pewno nie byłaby nudna, a ja mógłbym się sprawdzić na tle tego samego rywala co Patryk i zobaczyć w którym miejscu obaj jesteśmy.
 
Chcesz w ten sposób skusić do walki Szymańskiego?
Jeśli wygrałbym z Villalobosem, to bardzo chętnie wyjdę do ringu z Patrykiem. Moglibyśmy sobie udowodnić, kto w naszej kategorii jest numerem jeden w Polsce.
 
Masz już chyba Szymańskiego na celowniku od dłuższego czasu.
To prawda, chciałbym takiej walki i nie ukrywam tego. Byłem na ostatniej gali Polsat Boxing Night i po walce podszedłem do Patryka i przypomniałem mu o tym. Wiadomość na pewno została dostarczona. Sportowo, to dla nas obu byłby wartościowy sprawdzian, a kibice też by się nie zawiedli. Żaden z nas nie unika walki.
 
Kiedy byłbyś gotowy na taki pojedynek?
Czekam tylko na datę, przyśpieszam z treningami, ustawiam sobie odpowiednią dietę, terminy i możemy boksować.
 
Przez ostatnie miesiące nie otrzymywałeś żadnych propozycji walk?
Jakiś czas temu przymierzaliśmy się do jednego pojedynku, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Żadnych konkretnych, atrakcyjnych propozycji nie było.

Łukasz Maciec (23-3-1, 5 KO) zdradził w rozmowie z ringpolska.pl, że chciałby walczyć ze zwycięzcą dzisiejszego pojedynku pomiędzy Patrykiem Szymańskim (15-0, 9 KO) i Wilkym Campfortem (21-2, 12 KO). 27-latek z Lublina nie widzi wyraźnego faworyta w konfrontacji Polaka z Amerykaninem.

- Z jednej strony kibicuję Patrykowi, ale tak naprawdę to będzie dla niego trudna walka. Myślę, że Patryk powinien sobie poradzić, choć będzie to dla niego trudny sprawdzian. Zobaczymy jak Campfort podejdzie do tego pojedynku - prognozuje Maciec, który ostatni raz boksował w kwietniu, wygrywając na punkty z Jermemym Ramosem.

- Bardzo chciałbym walki ze zwycięzcą tego pojedynku. Tak naprawdę myślę o walce z Szymańskim od dłuższego czasu, a jeśli wygra z Campfortem, to taki pojedynek będzie miał sportowy sens dla nas obu. Jesienią planowane są w Polsce duże gale i moim zdaniem kibice chętnie zobaczyliby takie zestawienie Aktualnie trenuje raz dziennie i czekam na jakieś wiadomości od promotorów - mówi zawodnik grupy Sferis KnockOut Promotions.

Walka Szymański - Campfort poprzedzi główne wydarzenie gali PBC organizowanej w Reading w stanie Pensylwania. Galę pokaże na żywo telewizja Fightklub.

Łukasz Maciec (23-3-1, 5 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Jeremy Ramosa (9-4, 4 KO) na gali PBC w Nowym Jorku. Po ośmiu rundach sędziowie punktowali 77-74 i dwukrotnie 79-73 dla Polaka.

Maciec był lepszy od Amerykanina niemal w każdej rundzie, pokazując swoją szybkość i wszechstronność. Tym samym pięściarz z Lublina udanie wrócił na rind po ubiegłorocznej przegranej z Hugo Centeno Jr.

W sobotę na gali PBC w Nowym Jorku, na której Krzysztof Głowacki zmierzy się ze Steve Cunninghamem, pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy Łukasz Maciec (22-3-1, 5 KO). Rywalem pięściarza z Lublina będzie Jeremy Ramos (9-3, 4 KO).

W sobotę na gali PBC w Nowym Jorku pierwszy tegoroczny pojedynek stoczy Łukasz Maciec (22-3-1, 5 KO), który zmierzy się z Jeremym Ramosem (9-3, 4 KO). Pięściarz z Lublina od kilku dni przebywa już w USA, gdzie szlifuje formę przed występem w hali Barclays Center.

Amerykanin Jeremy Ramos (9-3, 4 KO) będzie rywalem Łukasza Maćca (22-3-1, 5 KO) podczas sobotniej gali Premier Boxing Champions w Nowym Jorku. Pojedynek zakontraktowano na osiem rund.

- Wiem, że Maciec stoczył większość swoich walk w Polsce i jest zawodnikiem, który idzie do przodu. Zobaczymy co potrafi. Walka na takiej gali na pewno będzie czymś interesującym - stwierdził Ramos, który zawodowo boksuje od marca 2012 roku.

Pięściarz z USA ostatni raz boksował w styczniu, z kolei dla Macća będzie to pierwszy występ od wrześniowej porażki z Hugo Centeno. Podczas tej samej gali Krzysztof Głowacki będzie bronił tytułu mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej w pojedynku ze Stevem Cunninghamem.

Najnowsze komentarze