onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Być może jeszcze w tym roku do pierwszej obrony tytułu mistrza świata WBC wagi super średniej przystąpi Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO). Konkretna data, miejsce i nazwisko rywalki "Tygrysicy" mają być znane wkrótce.

- Mój promotor Andrzej Wasilewski był teraz na zjeździe WBC, gdzie prowadził negocjacje z kilkoma potencjalnymi rywalkami. Mamy różne opcje walk zagranicznych i wkrótce podejmiemy decyzję, w którą stronę pójdziemy. Wszystko może być już jasne za kilka dni - mówi Piątkowska.

Zawodniczka grupy Sferis KnockOut Promotions wywalczyła pas mistrzowski World Boxing Council we wrześniu ubiegłego roku i dokonała tego jako pierwsza Polka. Piątkowska w ostatnim czasie miała kłopoty ze zdrowiem, jednak już wróciła na salę treningową i rozpoczęła z nowym szkoleniowcem Robertem Złotkowskim przygotowania do powrotu na ring.

Do niedawna wydawało się, że następną przeciwniczką Piątkowskiej będzie Mikela Lauren. Szwedka wybrała jednak walkę z Cecilią Braekhus, najlepszą pięściarką świata bez podziału na kategorie wagowe.

Mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) wyznała w rozmowie z portalem Fightsport.pl, że chętnie zgodziłaby się stoczyć bokserską walkę z Joanną Jędrzejczyk, najlepszą na świecie zawodniczką MMA bez podziału na kategorie wagowe.

- Conor McGregor też na tle zapaśników wypadał dobrze ze swoimi umiejętnościami bokserskimi, ale na tle pięściarza to już jest zupełnie inna bajka. Myślę, że w tym przypadku byłoby tak samo - powiedziała Piątkowska.

"Tygrysica", która w ostatnich miesiącach miała problemy ze zdrowiem, szykuje się do powrotu na ring. Niewykluczone jednak, że równocześnie Piątkowska rozpocznie także starty w mieszanych sztukach walki.

- Rozmawiam z trzema federacjami, zobaczymy, może coś z tego wyjdzie - skomentowała zawodniczka Sferis KnockOut Promotions.

Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) była jedną z pięściarek, która w ostatnich dniach otrzymała zapytanie w sprawie walki z najlepszą pięściarką świata bez podziału na kategorie wagowe Cecilią Braekhus (31-0, 8 KO). Do pojedynku Polki z Norweżką miałoby dojść 21 października.

Obóz Braekhus wysłał wstępną propozycję skrzyżowania rękawic do kilku czołowych zawodniczek kobiecego boksu, ale ostatecznie rywalką Norweżki będzie Mikaela Lauren. Będzie to jednocześnie rewanż tych pięściarek za pojedynek sprzed siedmiu lat.

Piątkowska ostatni raz boksowała we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to zdobyła tytuł mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej. Jej data powrotu na ring na razie nie jest znana.

W jakich kategoriach należy rozpatrywać pięściarskie starcie Floyda Mayweathera Juniora z Conorem McGregorem? W ramach cyrku czy faktycznej rywalizacji sportowej?
Ewa Piątkowska: Traktuję tę walkę jako początek nowego trendu, bo jest to nieuniknione, by świat boksu i MMA zaczął się ze sobą mieszać. Myślałam, że na początku będą to pojedynki mniej znanych zawodników, a tu od razu spotkają się ze sobą dwie największe gwiazdy obu dyscyplin. I to mnie zdziwiło, że rozpoczęło się to z tak wielkim rozmachem. Jestem pewna, że za tym pójdą inni zawodnicy. Za chwilę będziemy świadkami kolejnych takich starć, w jednej lub drugiej formule. Dla boksu jest to dobry zabieg.

Wspominała pani kiedyś o tym, że chętnie spróbowałby swoich sił w mieszanych sztukach walki. Temat jest dalej aktualny?
Tak, uważam, że dałabym sobie bardzo dobrze radę w MMA i cały czas o tym myślę, być może już niedługo spróbuję. Mam jednak jeszcze w boksie do stoczenia obronę tytułu mistrzyni świata, niestety nie mam pojęcia, kiedy ona nastąpi. Najpierw była perspektywa wyjazdu zagranicę w okolicach września-października, ale na razie to nie wyjdzie. Czekam na konkretną datę, miejsce i przeciwniczkę, bo Szwedka Mikaela Lauren (obowiązkowa pretendentka z ramienia WBC) będzie biła się z kimś innym.

W poniedziałek w mediach zawrzało, gdy właściciel KSW Martin Lewandowski opublikował zdjęcie z Arturem Szpilką, sugerujące trwające negocjacje kontraktowe. To jest realny kierunek dla "Szpili", by zrezygnować z boksu, odmienić swoje życie o 180 stopni i wejść w nowy dla siebie sport?
To jest bardzo dobry kierunek dla Szpilki. Jeśli zobaczył, że w boksie nie ma już szans na tytuły, a lubi trenować i walczyć, bo to jest jego życie, coś co robił przez kilkanaście lat, to jest jedyna droga. Marketingowo jest świetny dla KSW, będzie tam dobrze zarabiał, a wiadomo, że Arturowi bardzo na zarobkach zależy. Nikt nie będzie od niego wymagał, żeby został mistrzem i mierzył się z wielkimi kozakami MMA. Miałby sprowadzać publiczność i robić show. Dobry kierunek, jeśli się dogada z promotorem bokserskim, bo najpierw musiałby załatwić te sprawy.

Pełna treść artykułu na Sportowefakty.wp.pl >>

Istnieje szansa, że na 30 września zostanie przełożona walka mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewy Piątkowskiej (10-1, 4 KO) z Mikaelą Lauren (29-4, 13 KO). Pojedynek ma być jedną z głównych atrakcji gali w Sztokholmie.

Walka Polki ze Szwedką miała początkowo odbyć się w kwietniu, jednak konfrontację trzeba było odłożyć w czasie ze względu na niedyspozycję fizyczną Polki. Obie pięściarki już rozpoczęły przygotowania do tego startu.

Wrześniowa data została podana przez Lauren w mediach społecznościowych, jednak promująca ją grupa Sauerland Event nie potwierdziła jeszcze tej informacji.

Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO) pokonała w sobotę na Polsat Boxing Night niejednogłośnie na punkty Brazylijkę Viviane Obenauf, ale więcej emocji niż sam pojedynek, przyniosło to, co działo się po gali. Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) twierdzi, że Brodnicka ją uderzyła.

- Gdy po ostatniej walce wychodziłam z hali, usłyszałam że ktoś głośno krzyczy. Zobaczyłam, że to Brodnicka w towarzystwie ochroniarzy idzie w moim kierunku i pyta "gdzie jest twój kolega?". Odparłam "jaki kolega?", a ona uderzyła mnie sierpem w szczękę i szybko uciekła. Jak na nią, był to mocny cios, ale ona trafia jak amatorka więc mnie nie powaliła - mówi "Super Expressowi" Piątkowska, która od razu po tej sytuacji zadzwoniła na policję i jeszcze tego samego wieczoru składała zeznania.

Jednym ze świadków awantury między paniami był Irosław Butowicz, trener Roberta Talarka. - Potwierdzam, Brodnicka uderzyła Piątkowską. "Tygrysica" była zaskoczona całym zajściem, a po uderzeniu powiedziała jedynie, że ten cios był jak ukąszenie komara - mówi Butowicz "Super Expressowi". Co ciekawe, według relacji Piątkowskiej, Brodnicka… przyznała się do uderzenia. - Zadzwoniłam do niej z innego numeru telefonu i sobie porozmawiałyśmy. Brodnicka się przyznała i była z siebie bardzo dumna, a ja to mam nagrane. Mam nadzieję, że odpowie za to i żadne przeprosiny tu nie pomogą. Nie odpuszczę tej sprawy - zapewnia "Tygrysica".

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

Jak dowiedziała się w rozmowie z Ewą Piątkowską (10-1, 4 KO) redakcja ringpolska.pl, Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO) miała po dzisiejszej gali w Gdańsku zaatakować pięściami "Tygrysicę". Obie pięściarki rozdzieliła ochrona, jednak wygląda na to, że sprawa będzie miała swoją kontynuację.

- Brodnicka po gali podeszła do mnie, zapytała gdzie jest mój kolega, a następnie uderzyła mnie pięścią w twarz. Zaraz potem odciągnęła ją ochrona, ale ja zgłaszam tę sprawę na policję - skomentowała zajście Piątkowska.

- Moim zdaniem ona przesadziła z testosteronem i nie potrafiła zapanować nad swoją agresją - powiedziała aktualna mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej.

Piątkowska z Brodnicką zmierzyły się w ringu podczas jednej z gal Polsat Boxing Night blisko dwa lata temu. Po zaciętej walce i dyskusyjnym werdykcie sędziowskim, Brodnicka wygrała na punkty.

Mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) skomentuje sobotnią galę grupy Sauerland Event w Wetzlar, gdzie głównym wydarzeniem będzie pojedynek o mistrzostwo świata WBA wagi super średniej pomiędzy Tyronem Zeuge (20-0-1, 11 KO) i Paulem Smithem (38-6, 22 KO). Dla "Tygrysicy" będzie to debiut w tej roli.

Piątkowska wcześniej wielokrotnie gościła w roli eksperta w telewizyjnym studiu Canal+ Sport podczas gal bokserskich pokazywanych przez tę stację. Jako komentatorka sprawdzi się po raz pierwszy. 

Galę z Wetzlar, gdzie wystąpi także m.in. Stefan Hartel, który zmierzy się ze znanym polskiej publiczności Patrikiem Mendym, polscy kibice obejrzą w Fightklubie. Początek relacji w sobotę od godz. 19.00.

Mikaela Lauren (28-4, 13 KO) zdecydowanie zareagowała na wiadomość o odwołaniu walki z mistrzynią świata WBC wagi super półśredniej Ewą Piątkowską (10-1, 4 KO), która doznała w trakcie przygotowań kontuzji pleców. Szwedka miała boksować z Polką 22 kwietnia na gali w Sundsvall.

Pomimo złych informacji, Lauren na razie nie przerwała przygotowań i być może wystąpi na kwietniowej gali z inną rywalką. Jedną ze sparingpartnerek Szwedki w czasie tych przygotowań jest Ewa Brodnicka.

- Dalej jestem gotowa na wojnę. Myślę, że Piątkowska śmiertelnie boi się walki ze mną. Sparuję właśnie z Brodnicką, jedyną zawodniczką, która pokonała Piątkowską, a drugą pięściarką, która ją pokona będę ja. Piątkowska ucieka, ale nie ukryje się przede mną. Prawdziwe mistrzynie nie uciekają i nie szukają słabych wymówek - napisała Lauren w mediach społecznościowych.

Mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) doznała kontuzji mięśni grzbietu i nie przystąpi do walki z Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO). Pojedynek miał się odbyć 22 kwietnia na gali w Sundsvall.

- Naciągnęłam mięsień grzbietu, przez co nie mogę trenować na 100%. Jest to dla mnie zbyt ważny pojedynek, bym przystąpiła do niego z kontuzją. Rozpoczynam rehabilitację i czekam na wyznaczenie nowego terminu - przekazała "Tygrysica" za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Piątkowska pas WBC wywalczyła we wrześniu ubiegłego roku. Pojedynek z Lauren miał być obowiązkową obroną tytułu World Boxing Council, więc kontuzja Polki oznacza prawdopodobnie jedynie zmianę terminu tego starcia, a nie ostateczne odwołanie.


Najnowsze komentarze