onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO) pokonała w sobotę na Polsat Boxing Night niejednogłośnie na punkty Brazylijkę Viviane Obenauf, ale więcej emocji niż sam pojedynek, przyniosło to, co działo się po gali. Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) twierdzi, że Brodnicka ją uderzyła.

- Gdy po ostatniej walce wychodziłam z hali, usłyszałam że ktoś głośno krzyczy. Zobaczyłam, że to Brodnicka w towarzystwie ochroniarzy idzie w moim kierunku i pyta "gdzie jest twój kolega?". Odparłam "jaki kolega?", a ona uderzyła mnie sierpem w szczękę i szybko uciekła. Jak na nią, był to mocny cios, ale ona trafia jak amatorka więc mnie nie powaliła - mówi "Super Expressowi" Piątkowska, która od razu po tej sytuacji zadzwoniła na policję i jeszcze tego samego wieczoru składała zeznania.

Jednym ze świadków awantury między paniami był Irosław Butowicz, trener Roberta Talarka. - Potwierdzam, Brodnicka uderzyła Piątkowską. "Tygrysica" była zaskoczona całym zajściem, a po uderzeniu powiedziała jedynie, że ten cios był jak ukąszenie komara - mówi Butowicz "Super Expressowi". Co ciekawe, według relacji Piątkowskiej, Brodnicka… przyznała się do uderzenia. - Zadzwoniłam do niej z innego numeru telefonu i sobie porozmawiałyśmy. Brodnicka się przyznała i była z siebie bardzo dumna, a ja to mam nagrane. Mam nadzieję, że odpowie za to i żadne przeprosiny tu nie pomogą. Nie odpuszczę tej sprawy - zapewnia "Tygrysica".

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

Jak dowiedziała się w rozmowie z Ewą Piątkowską (10-1, 4 KO) redakcja ringpolska.pl, Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO) miała po dzisiejszej gali w Gdańsku zaatakować pięściami "Tygrysicę". Obie pięściarki rozdzieliła ochrona, jednak wygląda na to, że sprawa będzie miała swoją kontynuację.

- Brodnicka po gali podeszła do mnie, zapytała gdzie jest mój kolega, a następnie uderzyła mnie pięścią w twarz. Zaraz potem odciągnęła ją ochrona, ale ja zgłaszam tę sprawę na policję - skomentowała zajście Piątkowska.

- Moim zdaniem ona przesadziła z testosteronem i nie potrafiła zapanować nad swoją agresją - powiedziała aktualna mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej.

Piątkowska z Brodnicką zmierzyły się w ringu podczas jednej z gal Polsat Boxing Night blisko dwa lata temu. Po zaciętej walce i dyskusyjnym werdykcie sędziowskim, Brodnicka wygrała na punkty.

Mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) skomentuje sobotnią galę grupy Sauerland Event w Wetzlar, gdzie głównym wydarzeniem będzie pojedynek o mistrzostwo świata WBA wagi super średniej pomiędzy Tyronem Zeuge (20-0-1, 11 KO) i Paulem Smithem (38-6, 22 KO). Dla "Tygrysicy" będzie to debiut w tej roli.

Piątkowska wcześniej wielokrotnie gościła w roli eksperta w telewizyjnym studiu Canal+ Sport podczas gal bokserskich pokazywanych przez tę stację. Jako komentatorka sprawdzi się po raz pierwszy. 

Galę z Wetzlar, gdzie wystąpi także m.in. Stefan Hartel, który zmierzy się ze znanym polskiej publiczności Patrikiem Mendym, polscy kibice obejrzą w Fightklubie. Początek relacji w sobotę od godz. 19.00.

Mikaela Lauren (28-4, 13 KO) zdecydowanie zareagowała na wiadomość o odwołaniu walki z mistrzynią świata WBC wagi super półśredniej Ewą Piątkowską (10-1, 4 KO), która doznała w trakcie przygotowań kontuzji pleców. Szwedka miała boksować z Polką 22 kwietnia na gali w Sundsvall.

Pomimo złych informacji, Lauren na razie nie przerwała przygotowań i być może wystąpi na kwietniowej gali z inną rywalką. Jedną ze sparingpartnerek Szwedki w czasie tych przygotowań jest Ewa Brodnicka.

- Dalej jestem gotowa na wojnę. Myślę, że Piątkowska śmiertelnie boi się walki ze mną. Sparuję właśnie z Brodnicką, jedyną zawodniczką, która pokonała Piątkowską, a drugą pięściarką, która ją pokona będę ja. Piątkowska ucieka, ale nie ukryje się przede mną. Prawdziwe mistrzynie nie uciekają i nie szukają słabych wymówek - napisała Lauren w mediach społecznościowych.

Mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) doznała kontuzji mięśni grzbietu i nie przystąpi do walki z Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO). Pojedynek miał się odbyć 22 kwietnia na gali w Sundsvall.

- Naciągnęłam mięsień grzbietu, przez co nie mogę trenować na 100%. Jest to dla mnie zbyt ważny pojedynek, bym przystąpiła do niego z kontuzją. Rozpoczynam rehabilitację i czekam na wyznaczenie nowego terminu - przekazała "Tygrysica" za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Piątkowska pas WBC wywalczyła we wrześniu ubiegłego roku. Pojedynek z Lauren miał być obowiązkową obroną tytułu World Boxing Council, więc kontuzja Polki oznacza prawdopodobnie jedynie zmianę terminu tego starcia, a nie ostateczne odwołanie.

Niecałe trzy tygodnie pozostały do walki mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewy Piątkowskiej (10-1, 1 KO) z Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO). Pięściarki skrzyżują rękawice 22 kwietnia na gali w Sundsvall. Szwedka jest w coraz lepszej formie przed tym pojedynkiem. Galę grupy Sauerland Event pokaże na żywo telewizja Fightklub.

 

Telewizja Fightklub pokaże na żywo zaplanowaną na 22 kwietnia galę w Sundsvall, gdzie jedną z głównych atrakcji będzie pojedynek mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewy Piątkowskiej (10-1, 4 KO) z Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO).

Dla "Tygrysicy" będzie to pierwsza obrona pasa wywalczonego we wrześniu ubiegłego roku. Lauren w przeszłości posiadała już pas mistrzowski federacji World Boxing Council.

Piątkowska do tego pojedynku przygotowuje się w nowym trenerem Robertem Złotkowskim. Podczas tej samej gali wystąpi także coraz wyżej notowany w rankingach wagi ciężkiej Otto Wallin. 

- Jadę tam po nokaut - mówi portalowi future-champion.pl mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO), który 22 kwietnia na gali w Sundsvall zmierzy się z Mikaelą Lauren (28-3, 14 KO). Polka przystąpi w ten sposób do pierwszej obrony wywalczonego we wrześniu tytułu mistrzowskiego.

- Nie mam wątpliwości, że to będzie mój najtrudniejszy pojedynek. Wszystko na to wskazuje, najlepsza rywalka, pierwsza obrona pasa, pierwsza walka wyjazdowa.Doświadczenie jest bez wątpienia jedną z jej przewag w tej walce. Ale ja też mam swoje atuty, więc jestem spokojna - przekonuje "Tygrysica".

Dla Piątkowskiej będzie to pierwsza na zawodowych ringach walka stoczona poza Polską. Pięściarka grupy Sferis KnockOut Promotions przystąpi do tego pojedynku także z nowym trenerem Robertem Złotkowskim.

- Chciałabym wrócić do nokautowania rywalek. Prawda jest taka, że jestem jedyną polską zawodniczką, która posyła rywalki na deski. Moją siłę potwierdzi każdy, kto ze mną sparował czy tarczował. Każdego mogę znokautować, ale muszę dobrze trafić, a na to mam szansę, kiedy będę zadawała więcej ciosów - tłumaczy Piątkowska, która jako pierwsza Polka sięgnęła po pas mistrzowski federacji WBC.

Mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO) wchodzi w decydującą fazę przygotowań do walki z Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO). Chociaż dla Polki będzie to dopiero pierwsza obrona pasa wywalczonego w ubiegłym roku, to "Tygrysica" ma już dokładny plan na kolejne lata swojej kariery.

- Chciałabym cztery razy obronić ten pas, a potem spróbować sił w MMA. Pierwsza obrona pasa odbędzie się w Szwecji, potem dwa razy chciałabym zaboksować w obronie tytułu w Stanach Zjednoczonych, a na zakończenie stoczyć walkę w Polsce - zdradza Piątkowska w rozmowie z Programem Czwartym Polskiego Radia.

- Na dzisiaj wydaje mi się, że na pewno stoczę w MMA chociaż jedną walkę. Wydaje mi się, że siła mojego ciosu w małych rękawicach robiłaby dużą różnicę, jestem też silna w technikach zapaśniczych - mówi "Tygrysica".

Piątkowska jest pierwszą polską pięściarką, która na zawodowych ringach sięgała po tytuły mistrzyni Europy i mistrzyni świata. Jest także jedyną Polką, które udało się zdobyć tytuł prestiżowej organizacji WBC.

Niemiecka grupa Sauerland zaprezentowała oficjalny plakat reklamujący zaplanowaną na 22 kwietnia galę w szwedzkim Sundsvall, gdzie jednym z głównych wydarzeń będzie pojedynek mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewy Piątkowskiej (10-1, 4 KO) z Mikaelą Lauren (28-4, 13 KO). Polce plakat się nie spodobał, ponieważ w jej nazwisku pojawił się błąd.

- Piątkowkska? Moje nazwisko jest błędnie napisane. Poprawcie to ludzie. To ignorancja i brak szacunku - skomentowała na Twitterze "Tygrysica".

Pojedynek z Lauren będzie dla polskiej pięściarki pierwszą obroną wywalczonego we wrześniu pasa World Boxing Council. Piątkowska przystąpi do tego pojedynku z nowym trenerem Robertem Złotkowskim.


Najnowsze komentarze