onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Adam kiedy rozpocząłeś swoja przygodę z boksem i jak to wyglądało? Jakie były początki?
Adam Balski:
Pierwszy raz poszedłem na salę bokserską w wieku 15 lat. Wcześniej trenowałem siatkówkę, grałem nawet w kadrze Wielkopolski. Uczęszczałem na zajęcia w siatkarskiej szkole sportowej. Chciałem też nauczyć się bić. Próbowałem wielu sportów: karate, jujitsu, boksu. Na początku nie myślałem o startach w zawodach pięściarskich.

Czy jest jakiś bokser, którym się inspirujesz?
Oglądam bardzo dużo pięściarzy z zagranicy. Szczególnie mogę wyróżnić Roya Jonesa i Mike'a Tysona.

Byłeś spokojnym chłopakiem, czy zdarzało Ci się sprawdzać swoje umiejętności np. na podwórku?
Nie ma się czym chwalić ale sporo tych walk na ulicy miałem.(śmiech)

Jest jakaś akcja, która utkwiła Ci w pamięci?
Tak, owszem w walentynki nie pamiętam jednak, którego roku. Miała być romantyczna kolacja i disco polo. Niestety skończyło inaczej. „Skasowałem” trzech kolesi mimo, że nie zacząłem. Jechałem wtedy jako … kierowca. No kilka nokautów było (śmiech)

Boksujesz w kategorii junior ciężkiej, to kategoria mocno obsadzona polskimi zawodnikami. Chciałbyś walczyć z tymi najlepszymi?
Wolałbym nie walczyć z rodakami, jeśli jednak będzie taka potrzeba to wyjdę do ringu.

18 listopada zawalczysz na gali MB Promotions Tymexu i AG Promotions. Jak idą przygotowania? Jak forma?
Forma super trenujemy ciężko, szlifujemy technikę i czekamy na pojedynek

Nawiązałeś współpracę z Gusem Currenem terenem Tomka Adamka , to będzie dłuższa współpraca czy tylko na ten występ?
Co do trenera to nie wiem jak będzie później. Na razie nie chcę nic mówić bo sam szczegółów nie znam. [...]

Razem na sali z Tomkiem Adamkiem jest jak…? Można się sporo od naszego weterana nauczyć? Jaka panuje atmosfera?
Atmosfera na sali jest super. Przebywanie na sali z Tomkiem to ogromny zastrzyk energii. Tomek bardzo ciężko pracuje, jest szybki Nic tylko się przyglądać i się od niego uczyć.

Cała rozmowa z Adamem Balskim na portalu wringu.net >>

Dzięki sobotniemu zwycięstwu nad Łukaszem Janikiem startujący w kategorii junior ciężkiej Adam Balski zanotował znaczący skok w rankingu statystycznego portalu bokserskiego Boxrec. Podopieczny Piotra Wilczewskiego, który na gali Polsat Boxing Night pokonał doświadczonego "Lucky Looka" przez nokaut, awansował z 80. na 49. pozycję. Wśród polskich "200-funtowców" Balski zajmuje nadal piąte miejsce. 

Spośród wszystkich Polaków, którzy zaprezentowali się w sobotę w gdańskiej ERGO Arenie, najwyżej notowany na listach Boxrec jest Krzysztof Głowacki - czwarty na świecie w kategorii junior ciężkiej. 

Zwycięzcy PBN7 w rankingach Boxrec: waga ciężka - 26. Tomasz Adamek; waga junior ciężka - 4. Krzysztof Głowacki, 26. Mateusz Masternak, 49. Adam Balski; waga średnia - 8. Maciej Sulęcki, 37. Robert Talarek; waga super lekka - 90. Łukasz Wierzbicki. 

- Nie wiemy, co Łukasz robił przez dwa lata, ale wiemy, że to wojownik - mówi Adam Balski (9-0, 7 KO), który dzisiaj na gali Polsat Boxing Night stoczy walkę z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Łukaszem Janikiem (28-3, 15 KO).

 

- Moim idolem jest Artur Szpilka, pokazał, że można zrobić coś z niczego - mówi Adam Balski (9-0, 7 KO), który w sobotę na gali Polsat Boxing Night zmierzy się z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Łukaszem Janikiem (28-3, 15 KO).

- Lubię oglądać wywiady Szpilki i patrzeć na jego boks. Wiadomo, że każdy jest inny, ale gdzieś tam ma swoich idoli. Nie mówię, że chcę być identyczny jak on, ale Szpilka na pewno pokazał, że ciężką pracą można dojść daleko i osiągnąć dużo - przekonuje Balski.

26-latek z Kalisza w tym roku stoczył już dwie walki, wygrywając z Dariuszem Skopem i Tarasem Oleksiejenką. Do tej pory Balski łączył treningi bokserskie z pracą kierowcy, ale wygrana z Janikiem może zmienić jego przyszłość.

- Chciałbym móc skupić się wyłącznie na boksie, jeść odżywki, spać i trenować. To jest moje marzenie na dzisiaj i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się to osiągnąć - mówi kaliszanin.

Walka z Balskim będzie dla Janika powrotem do boksu po ponad dwuletniej przerwie. W narożniku zawodnika z Jeleniej Góry pojawi się były pretendent do tytułu mistrza świata wagi lekkiej Maciej Zegan.

 

Starcie młodości z doświadczeniem - tak najszybciej można opisać czwartą walkę gali Polsat Boxing Night 7 pomiędzy Łukaszem Janikiem (28-3, 15 KO) a Adamem Balskim (9-0, 7 KO). Jeden na fali wznoszącej, a drugi powracający po długiej przerwie. Kto wyjdzie zwycięsko z tego starcia 24 czerwca w gdańskiej Ergo Arenie?
PBN 7: Czwarte uderzenie - Balski vs Janik fot. MB Promotions
Czwarty pojedynek gali Polsat Boxing Night nieoczekiwanie stał się jednym z najbardziej elektryzujących starć rozpiski PBN 7 - Nowe Rozdanie. Łukasz Janik na kilka tygodni przed galą zastąpił w rozpisce niedysponowanego Namibijczyka Vikapitę Meroro i 24 czerwca zmierzy się z jednym z najbardziej perspektywicznych pięściarzy młodego pokolenia w Polsce. Czy będzie to przysłowiowe przekazanie pałeczki?

Adam Balski w każdym kolejnym pojedynku pokazuje coraz większe umiejętności i jest głodny wielkich pojedynków. Promotor Mariusz Grabowski od początku założył, że w przypadku 26-latka nie ma mowy o parasolu ochronnym i rzuca swojego podopiecznego na coraz głębszą wodę. Balski do tej pory zwyciężał dziewięciokrotnie, a w ostatnim pojedynku pokazał, że nauka nie idzie w las i uwagi trenera bierze sobie do serca.

- Jestem wdzięczny, że jestem w tym miejscu. Jeszcze kilka lat temu nawet nie wierzyłem, że tak może potoczyć się moja kariera. Muszę wykorzystać swoją szansę - mówi Balski.

Pięściarz grupy Tymex Boxing Promotions szuka wyzwań i nie boi się żadnego przeciwnika. Prywatnie bardzo skromny, ale w ringu pokazuje swoje drugie oblicze. - Jest cierpliwy, a to cecha mistrzów - ocenia Janusz Pindera. Łukasz Janik będzie największym wyzwaniem w karierze Balskiego, ale jeśli spadać to tylko z wysokiego konia. Ale myśli o upadku nie ma w głowie perspektywicznego pięściarza.

Łukasz Janik do karty walk PBN 7 wskoczył w ostatniej chwili zastępując niedysponowanego Vikapitę Meroro. Pięśicarz z Jeleniej Góry powraca po 25 miesiącach rozbratu z ringiem, ale pod skrzydłami Macieja Zegana zbudował wysoką formę. O jego powrocie do zawodowego boksu mówiło się od dłuższego czasu, a gala Polsat Boxing Night to najlepsze miejsce na złapanie drugiego oddechu.

Janik w swojej karierze toczył wielkie boje i wielokrotnie udowadniał, że w ringu potrafi zostawić sporo zdrowia. Tak było m.in. z Olą Afolabim w Moskwie, kiedy do walki wyszedł po zaledwie tygodniowych przygotowaniach. Doświadczenie będzie jego największym atutem w starciu z Balskim, a dodatkowo ma coś do udowodnienia wszystkim obserwatorom Polsat Boxing Night. Na PBN 1 w Łodzi przegrał przecież z Mateuszem Masternakiem przed czasem. Teraz otrzymał doskonałą szansę, aby udowodnić wszystkim kibicom, że w boksie nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Doświadczenie czy młodość? Stary lis czy przedstawiciel pokolenia młodych i gniewnych? Czwarta walka Polsat Boxing Night może okazać się najciekawszym zestawieniem całej rozpiski, a przez wielu ekspertów już przed pierwszym gongiem uznana została najciekawszym starciem wydarzenia. Kto wyjdzie z tej rywalizacji zwycięsko? Odpowiedź poznamy już 24 czerwca w Ergo Arenie.

Adam Balski (9-0, 7 KO) ze spokojem podszedł do zmiany rywala na Polsat Boxing Night 7. Podopieczny Piotra Wilczewskiego 24 czerwca w Gdańsku ostatecznie spotka się z Łukaszem Janikiem (28-3, 15 KO). - To dobry zawodnik i przede wszystkim dwa razy więcej wychodził do ringu niż ja - mówi Balski o zielonogórskim "Lucky Looku".

Vikapita Meroro (28-6, 14 KO) z powodu spraw rodzinnych nie będzie mógł wystąpić 24 czerwca na gali PBN 7. Grupa MB Promotions błyskawicznie znalazła zastępstwo dla Adama Balskiego (9-0, 7 KO). Nazwisko nowego bohatera gali PBN 7 zostanie ujawnione w najbliższym czasie po dopięciu ostatnich szczegółów kontraktowych.

Vikapita Meroro z ogromną przykrością przekazał informację o rezygnacji z udziału w czerwcowej gali PBN 7. Namibijczyk otrzymał informację o śmierci ojca, który od dłuższego czasu zmagał się z rakiem prostaty. Meroro musiał przerwać przygotowania i najbliższe tygodnie spędzi z rodziną w regionie Khomas. Grupa MB Promotions przekazuje pięściarzowi najszczersze wyrazy współczucia.

Meroro na gali PBN 7 miał zmierzyć się z Adamem Balskim. Polski pięściarz pozostanie w karcie walk, a grupa MB Promotions błyskawicznie znalazła zastępstwo dla 26-latka.

- Trwają ostatnie rozmowy negocjacyjne i dopinane są ostatnie szczegóły kontraktowe. Nazwisko ujawnimy w najbliższych godzinach - przekazał Mateusz Borek, szef MB Promotions i organizator gali PBN 7.

Głównym wydarzeniem siódmej edycji gali Polsat Boxing Night będzie konfrontacja w kategorii ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem (50-5, 30 KO) i  Salomonem Haumono (24-3-2, 21 KO).

Bilety na Polsat Boxing Night w cenie od 39 PLN >>

24 czerwca na gali Polsat Boxing Night w Gdańsku kolejną walkę stoczy boksujący w wadze junior cięzkiej Adam Balski (9-0, 7 KO). Utalentowany podopieczny Piotra Wilczewskiego, którego rywalem będzie Vikapita Meroro (28-6, 14 KO), mimo wielu bardzo pochlebnych opinii pod swoim adresem pozostaje skromny i zmotywowany. - Nie ma co się wozić i wywyższać, trzeba walczyć z lepszymi - mówi Balski.

W pojedynku wieczoru gali w Ełku boksujący w kategorii junior ciężkiej Adam Balski (9-0, 7 KO) zastopował w ósmej rundzie Tarasa Oleksiejenkę (8-3, 6 KO). 

Polak od pierwszego gongu prezentował efektowny i urozmaicony technicznie boks, systematycznie rozbijając przeciwnika z Ukrainy. W ostatnim zakontraktowanym starciu Balski czysto trafił lewym podbródkowym, po którym Oleksiejenko padł na deski i został wyliczony. 

Podopieczny trenera Piotra Wilczewskiego po raz kolejny wyjdzie do ringu 24 czerwca na gali Polsat Boxing Night w Gdańsku, gdzie skrzyżuje rękawice z Vikapitą Meroro (28-6, 14 KO).

W innych walkach gali w Ełku Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) pokonał na punkty Innocenta Anyanwu (25-21-3, 15 KO), Mateusz Rzadkosz (5-0-1, 1 KO) zwyciężył na punkty Pawła Rumińskiego (2-2, 2 KO), a Sasza Sidorenko wygrała przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie z  Mirjaną Vujic (4-7, 2 KO).


Najnowsze komentarze