onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Anthony Joshua (19-0, 19 KO) spodziewa się ciężkiej przeprawy w zaplanowanej na 28 października walce w obronie pasów WBA i IBF wszech wag z z Carlosem Takamem (35-3-1, 27 KO). 

- Takam to prawdziwy twardziel. on w ringu ciągle naciera, a to może zniechęcić każdego rywala - mówi "AJ". - Sam jestem ciekaw, jak to będzie wyglądało, jaki stawi mi opór i na jaki ogień jest przygotowany. 

- Ludzie pytają mnie, w której rundzie skończę tę walkę. Myślę, że to potrwa 10 do 12 rund. Ten facet jest jak cementowy blok - chwali oponenta Joshua i dodaje: - Myślę, że będę musiał otworzyć go uderzeniami na korpus, tak jak zrobił to Aleksander Powietkin.

Walijski sędzia Phil Edwards poprowadzi w ringu walkę o mistrzostwo świata IBF i WBA wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO) i Carlosem Takamem (35-3-1, 27 KO). Pojedynek odbędzie się 28 października w Cardiff.

W przeszłości Edwards prowadził m.in. walkę Joshuy z Raphaelem Love. Pojedynek rozegrany w maju 2015 roku zakończył się wygraną Anglika w drugiej rundzie.

Walkę Joshua - Takam punktować będzie dwóch sędziów ze Stanów Zjednoczonych oraz jeden z Wielkiej Brytanii. Takam kilkadziesiąt godzin temu zastąpił w tym zestawieniu kontuzjowanego Kubrata Pulewa.

Mistrz świata WBA i IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua pokazał się na otwartym treningu przed walką z Carlosem Takamem. Pięściarze skrzyżują rękawice 28 października na oczach 80 tysięcy kibiców podczas gali organizowanej na stadionie w Cardiff.

 

Anthony Joshua (19-0, 19 KO) twierdzi, że zmiana rywala na niespełna dwa tygodnie przed zaplanowaną na 28 października obroną pasów WBA i IBF wagi ciężkiej nie zakłóciła szczególnie rytmu jego przygotowań. Brytyjski czempion pierwotnie miał zmierzyć się z Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO), jednak wskutek kontuzji Bułgara ostatecznie skrzyżuje rękawice z Carlosem Takamem (35-3-1, 27 KO).

- My z trenerem zawsze pracujemy nad tym, żebym był lepszym zawodnikiem, nie koncentrując się aż tak bardzo na konkretnym stylu przeciwnika  - tłumaczy "AJ". - Przez ostatnie 12 tygodni oglądałem Pulewa, a teraz po ogłoszeniu zmiany po prostu zmieniłem słowo w wyszukiwarce na "Takam". Tylko tyle się zmieniło.

- Wiem, że Takam jest twardy, muszę jednak poznać inne jego słabości i atuty. I tak cel pozostaje taki sam - muszę wygrać - podsumowuje Anthony Joshua.

Bukmacherzy nie dają niemal żadnych szans Carlosowi Takamowi (35-3-1, 27 KO) w zaplanowanej na 28 października walce z mistrzem świata WBA i IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO).

W przypadku trafnego wytypowania sensacyjnego zwycięstwa Kameruńczyka nad niepokonanym brytyjskim czempionem można liczyć na wypłatę 21-krotności postawionej sumy. Kurs na Joshuę wynosi tylko 1,03.

Tymczasem promujący Wyspiarza Eddie Hearn przekonuje, że Takam może okazać się dla jego zawodnika większym wyzwaniem niż pierwotnie zakontraktowany Kubrat Pulew (25-1, 13 KO). - Myślę, że Takam da więcej rund. To zupełnie inna walka niż tak z Pulewem. Takam jest niższy od Pulewa, idzie do przodu, bije te swoje sierpy, ma świetną szczękę i jest wytrzymały, Cieszę się, że do tej walki doprowadziłem - mówi szef Matchroom Boxing.

Eddie Hearn, promotor mistrza świata WBA i IBF wagi junior ciężkiej Anthony'ego Joshuy (19-0, 19 KO), nie ma obaw o formę Carlosa Takama (35-3-1, 27 KO), który z zaledwie 12-dniowym wyprzedzeniem został zakontraktowany jako przeciwnik brytyjskiego czempiona. Pierwotnie rywalem Joshuy miał być Kubrat Pulew (25-1, 13 KO), jednak Bułgar dostał kontuzji, która wykluczyła go z mistrzowskiej rywalizacji.

- Gdy tylko ogłosiliśmy walkę z Pulewem, zawarłem umowę z ekipą Takama, by rozpoczęli obóz treningowy i pozostawali w gotowości - powiedział szef Matchroom Boxing w rozmowie ze Sky Sports. - Kiedy w poniedziałkowe popołudnie skontaktowałem się z nimi, byli uszczęśliwieni i gotowi do walki.

- To trudna sytuacja dla AJ-a, który szykował się na zawodnika o wzroście i stylu boksowania Pulewa, a teraz ma spotkać się z kimś kompletnie innym. Jeszcze nie miał takich doświadczeń jako zawodowiec, ale 28 października będzie gotów na wszystko - dodał spokojny o swojego podopiecznego Eddie Hearn.

Notowany na trzeciej pozycji rankingu IBF Carlos Takam w swoich trzech najważniejszych pojedynkach w profesjonalnej karierze zremisował z Mikem Perezem, został znokautowany przez Aleksandra Powietkina i uległ na punkty Josephowi Parkerowi. Kameruńczyk ma na swoim koncie wygrane m.in. z Michaelem Grantem, Fransois Bothą i Gbengą Oloukunem.

Kameruńczyk Carlos Takam (35-3-1, 27 KO) będzie ostatecznie rywalem mistrza świata WBA i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (19-0, 19 KO) 28 października na stadionie w Cardiff.

Pierwotnie anonsowany jako przeciwnik niepokonanego Brytyjczyka Kubrat Pulew (25-1, 13 KO) doznał podczas treningu kontuzji barku i musiał wycofać się z mistrzowskiego pojedynku. 

Notowany na trzeciej pozycji rankingu IBF królewskiej dywizji Takam stoczył w tym roku dwie walki - w pierwszej znokautował Marcina Rekowskiego, w drugiej, również przed czasem, rozprawił się z Ivicą Bacurinem, który w najbliższą sobotę na gali w Wieliczce zmierzy się z Michałem Cieślakiem.

Jak donoszą bułgarskie media, Kubrat Pulew (25-1, 13 KO) doznał kontuzji podczas treningu i jego zaplanowana na 28 października walka z mistrzem świata WBA i IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO) stanęła pod znakiem zapytania.

Według portalu worldboxingnews.net, promotor Joshuy nie chce odwoływać październikowej gali i rozważa możliwe opcje rezerwowe. Najbardziej prawdopodobnymi zastępcami dla Pulewa są piaty w rankingu IBF Carlos Takam (35-3-1, 27 KO) i Dillian Whyte (21-1, 16 KO), który w Cardiff miał zaboksować z Robertem Heleniusem.

Kubrat Pulew z Anthonym Joshuą miał boksować jako obowiązkowy challenger z ramienia federacji IBF. Przełożenie pojedynku na inny termin pokrzyżowałoby plany obozu Anglika celującego w unifikację wiosną 2018 roku.

Kubrat Pulew (25-1, 13 KO) jest pewny siebie przed pojedynkiem z mistrzem świata IBF i WBA wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO). Bułgar przekonuje, że znakomicie zna swojego rywala i nie ma on przed nim prawie żadnych tajemnic.

- Obserwuję Joshuę uważniej niż każdego innego pięściarza - mówi Pulew. - Wiem, co robi źle i co robi dobrze, analizuję go. Każdy musi się cały czas uczyć, czy ja czy AJ. Jeśli ktoś opowiada, że wie już wszystko, to kłamie.

Bułgarski challenger w przeszłości stawał już do walki o mistrzostwo świata, jednak został znokautowany przez Władimira Kliczkę. Jak twierdzi, tym razem będzie dużo lepiej przygotowany do mistrzowskiej próby.

- Porażki uczą więcej niż zwycięstwa. Gdy wygrywasz, wydaje ci się, że jesteś numerem jeden i wszystko już masz. Dzięki porażkom pracujesz ciężej. Ja teraz widzę, że na Kliczkę nie byłem gotów, może byłem za młody, może obóz mógłby być lepszy. Teraz forma będzie lepsza, czuję się mocniejszy, czuję że jestem gotów! - deklaruje Pulew przed konfrontacją z Joshuą zaplanowaną na 28 października w Cardiff.

Około 15 milionów funtów (19,7 mln dolarów) ma wynieść gaża mistrza świata IBF i WBA wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (19-0, 19 KO) za walkę z Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO). Bułgarski challenger zainkasuje około 4 milionów funtów (5,3 mln dolarów).

Joshua mimo dużo mniejszego kalibru pojedynku wzbogaci się o taką samą kwotę jak po starciu z Władimirem Kliczką, bo tym razem może liczyć na większy procentowy udział w zyskach z mistrzowskiej gali.

Szacuje się, że zaplanowany na 28 października w Cardiff bój przyniesie organizatorom około 30 milionów funtów wpływów, w tym 10 milionów z biletów i 16 milionów z PPV.

Obóz mistrza świata WBA i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (19-0, 19 KO) jest otwarty na unifikacyjny pojedynek z czempionem WBC Deontayem Wilderem (38-0, 37 KO). Wcześniej jednak Brytyjczyk ma stoczyć jeszcze dwie inne walki.

- Myślę, że kolejny pojedynek po Pulewie będzie za granicą. Może Las Vegas, może Bliski Wschód, a potem chcemy unifikacji i chcę Wildera. Takie mamy trzy walki dla Anthony'ego. Musi tylko nadal wygrywać - powiedział Daily Mirror promotor Wyspiarza Eddie Hearn.

Anthony Joshua na ring powróci 28 października w Cardiff starciem z obowiązkowym challengerem z ramienia federacji IBF Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO).

Brytyjska Komisja Bokserska (BBBoC) chce uniknąć ewentualnych sporów o obsadę sędziowską przed zaplanowaną na 28 października w Cardiff walką o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO) i Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO). Konflikt dotyczący arbitrów wyznaczonych przez BBBoC był niedawno przyczyną dużego zamieszania przed pojedynkiem Hughiego Fury'ego z Josephem Parkerem.

- Będziemy to mieli załatwione z wyprzedzeniem. Otrzymujemy korespondencję od promotorów i obu obozów, wszystko rozważymy. Ostateczna decyzja należała jednak będzie do BBBoC - mówi Robert Smith z brytyjskiej komisji, przypominając jednocześnie, wedle jakich reguł wyznaczani są sędziowie na Wyspach.

- W myśl naszych zasad walkę prowadzi w ringu arbiter z Wielkiej Brytanii. Jeden z punktowych jest Brytyjczykiem, drugi z kraju przyjezdnego pięściarza, a trzeci z kraju neutralnego. Tak jest w 95 procentach przypadków - podkreśla Smith.

Władimir Kliczko jest zdania, że zaplanowana na 28 października w Cardiff walka o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO) i Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO) może okazać się ciekawą konfrontacją.

- Każdy z nich jest mocny na swój sposób - mówi "Dr Stalowy Młot". - To będzie bardzo interesujący pojedynek. Myślę, że Pulew jest bardziej technicznym zawodnikiem, podczas gdy Anthony to siłacz. To będzie ciekawa walka!

Władimir Kliczko miał okazję boksować zarówno w Joshuą jak i Pulewem. Brytyjczykowi uległ przez techniczny nokaut w kwietniu tego roku, Bułgara pokonał przed czasem w listopadzie 2014.

28 października na stadionie w Cardiff drugi tegoroczny pojedynek stoczy mistrz świata IBF i WBA wagi ciężkiej Anthony Joshua (19-0, 19 KO). Rywalem Anglika będzie Kubrat Pulew (25-1, 13 KO), który jest oficjalnym pretendentem do pasa International Boxing Federation.

Telewizja Showtime pokaże w Stanach Zjednoczonych październikową walkę o mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO) i Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO). 

- To był wspaniały rok dla boksu, zwłaszcza dla boksu w Showtime. Nie może być dla niego lepszego zakończenia niż dwie wielkie walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Jesteśmy dumni, że współpracujemy z dwoma największymi puncherami w tym sporcie - Anthonym Joshuą i Deontayem Wilderem oraz całą resztą utalentowanych zawodników - powiedział szef Showtime Sports Stephen Espinoza. 

Stawką potyczki Joshuy z Pulewem będą tytuły federacji WBA i IBF. Pojedynek odbędzie się 28 października na stadionie w Cardiff.

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (25-0, 18 KO) potwierdził w rozmowie z BT Sport, że wznowił ostatnio treningi i być może wróci na ring ze sportowej emerytury.

- Zrzuciłem trochę wagi, straciłem w ciągu dwóch tygodni prawie dwanaście kilo - zdradził olbrzym z Wilmslow, który wierzy, że mimo długiego rozbratu z boksem mógłby pokonać aktualnie zasiadającego na tronie WBA i IBF Anthony'ego Joshuę (19-0, 19 KO).

- Zmieniłem swoje życie i czuję się teraz o wiele lepiej. Cieszę się treningami i tak właśnie powinno być, jestem na dobrej drodze. Mówią o mnie "bumerang", bo zawsze wracam. Walkę z Joshuą mógłbym wygrać dzięki moim umiejętnościom bokserskim! - oznajmił Tyson Fury.

Antony Joshua (19-0 , 19 KO) nie pali się do walki z Davidem Hayem (28-3, 26 KO), który ostatnio stwierdził, że "AJ" jest na jego celowniku. Mistrz świata WBA i IBF wagi ciężkiej radzi póki co rodakowi wyrównanie rachunków ze swoim ostatnim pogromcą Tonym Bellew (29-2-1, 19 KO).

- Fajnie byłoby, gdyby Haye znów zawalczył z Bellew - ocenia Joshua. - Gdy już się z nim upora, jeśli tak się stanie, będzie mógł pomyśleć o innych graczach w kategorii ciężkiej. 

- Haye'a nie ma w czołowej trójce mojej listy życzeń. Teraz moim obowiązkowym przeciwnikiem jest Kuvrat Pulew, potem muszę boksować z Luisem Ortizem, a później będę mógł zacząć się rozglądać za innymi opcjami - tłumaczy brytyjski czempion, który z Pulewem spotka się 28 października w Cardiff.

Anthony Joshua (19-0, 19 KO) zamierza pójść w ślady wielkiego Władimira Kliczki i święcić triumfy na zawodowych ringach przez długie lata. Brytyjczyk uważa, że będzie w stanie rywalizować na najwyższym poziomie jeszcze przez ponad dekadę. 

- Gdybym mógł zaplanować przyszłość, to chciałbym boksować do 40-tki - mówi "AJ". - To naturalne, poczyniliśmy takie postępy w metodach treningowych, żywieniu, procesie odnowy, że można dłużej uprawiać sport. Chcę wykorzystać dobrodziejstwa nowoczesnego sprzętu, rozwój nauki i technologii, by boksować jak najdłużej. 

Anthony Joshua 15 październiku skończy 28 lat. 13 dni po swoich urodzinach Wyspiarz stoczy walkę w obronie pasów WBA i iBF wagi ciężkiej z Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO).

Po dramatycznej wojnie ringowej z Władimirem Kliczką mistrz świata WBA i IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua (19-0, 19 KO) w październikowym pojedynku z Kubratem Pulewem (15-1, 13 KO) chciałby postawić raczej na swoją bokserską technikę niż brutalną siłę. 

- Tym razem zamierzam pokazać inne podejście - mówi "AJ". - Chcę pokazać, czego nauczyłem się w mojej ostatniej walce. Spodziewajcie się finezji i deklasacji rywala. 

- Jeśli jednak wojna będzie konieczna, jestem na nią gotów, jestem gotowy na wymianę ognia. Czasem jednak mogę być sprytny i mądry i skończyć przeciwnika bez tego. Wygram tę walkę, tak czy inaczej! - zapowiada niepokonany Brytyjczyk.

Konfrontację Anthony'ego Joshuy z Kubratem Pulewem obejrzy na żywo 70 tysięcy widzów. Pojedynek zostanie zorganizowany 29 października na stadionie w Cardiff.

Kalle Sauerland wierzy w swojego podopiecznego Kubrata Pulewa (25-1, 13 KO), który 28 października w Cardiff skrzyżuje rękawice z czempionem WBA i IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO). Zdecydowanym faworytem bukmacherów jest niepokonany Brytyjczyk, jednak opiekun bułgarskiego challengera przekonuje, że "AJ" nie jest jeszcze pięściarzem kompletnym i z doświadczeniem ringowym Pulewa można go pobić.

- Popatrzcie tylko, z kim Pulew wygrywał - Dimitrenko, Thompson, Ustinow. I wszyscy byli w szczycie formy - mówi Sauerland. - On mierzył się już z dużymi facetami i pokonywał ich. Poza tym ma olbrzymie doświadczenie, zaczął boksować, gdy miał 12 lat. 

- Joshua to wielki mistrz, ale jak sam twierdzi jeszcze się uczy. Na tym etapie walka z kimś takim jak Pulew jest niebezpieczna. Atutami Anthony'ego są siła i szybkość, jednak on ma także słabości - ma luki w obronie. Pokazali to i Dillian Whyte i Kliczko. - analizuje promotor bułgarskiej "Kobry". - Jemu wciąż brakuje tego ringowego doświadczenia. W piątej rundzie z Kliczką się wystrzelał i było to widać gołym okiem. Pulew będzie pracował nad tym, by dopaść Joshuę w takim momencie, gdzie doświadczenie będzie decydującym elementem.

- Jedna rzecz nie ulega dla mnie wątpliwości - gdy Pulew będzie miał Joshuę w takim położeniu jak Kliczko, zwycięstwo nie wymknie mu się z rąk - zapewnia Kalle Sauerland.

Robert Helenius (25-1, 16 KO) jest jednym ze sparingaprtnerów mistrza świata IBF i WBA wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (19-0, 19 KO) w trakcie przygotowań do walki z Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO). Pojedynek Brytyjczyka z Bułgarem będzie głównym wydarzeniem gali organizowanej 28 września na stadionie w Cardiff.

W kwietniu Joshua odniósł największy sukces na zawodowych ringach, wygrywając z Władimirem Kliczko. W przygotowaniach do tamtego startu Anglikowi pomagał z kolei m.in. Mariusz Wach.

Zaledwie kilka godzin wystarczyło, by swoich nabywców znalazło 70 tysięcy biletów na walkę o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO) i Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO).

Pojedynek brytyjskiego czempiona z bułgarskim challengerem federacji IBF, który odbędzie się na Principality Stadium w Cardiff 28 października, okazał się tym samym największym hitem kasowym od czasu starcia Muhammada Aliego z Leonem Spinksem w 1978 roku (wówczas sprzedano 63 tys. wejściówek do New Orleans Superdrome).

- To kolejny wspaniały wynik sprzedażowy Anthony'ego Joshuy, który umacnia właśnie swoją pozycję największej atrakcji światowego boksu - skomentował raporty z kas promotor "AJ-a" Eddie Hearn.

Kubrat Pulew (25-1, 13 KO) jest dobrej myśli przed pojedynkiem z mistrzem świata WBA i IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO). Bułgar wierzy, że wiedza zdobyta w około 300 amatorskich i 25 profesjonalnych walkach pozwoli mu pokonać faworyzowanego rywala.

- Joshua ma solidną karierę. Ale nie ma mojego doświadczenia. Ja zacząłem boksować, gdy miałem 12 lat. Nie chodzi tylko o ring, ale też o ulicę, co jest kolejną przewagą. Jako człowiek uwielbiam wyzwania. To dzięki nim jestem szczęśliwy i czuję, że żyję - stwierdził Pulew podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami. 

Póki co bukmacherzy nie wierzą jednak zbyt mono w atut doświadczenia bułgarskiej "Kobry". Kurs na wygraną Pulewa wynosi aż 15,5, przy zaledwie 1,05 na Joshuę.

Miał być rewanżowy pojedynek z Władimirem Kliczko, ale Ukrainiec zakończył karierę. Niekwestionowany mistrz trzech organizacji WBA, IBO i IBF w wadze ciężkiej Anthony Joshua (19-0, 19 KO) 28 października na stadionie w walijskim Cardiff zmierzy się z Bułgarem Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO). - Nie mam zamiaru oddawać moich pasów - zapowiada 27-letni Brytyjczyk.

Joshua bezapelacyjnie pokonał Kliczkę w kwietniu tego roku. Pojedynek na Wembley został przerwany w 11. rundzie. Potem ukraiński mistrz zdecydował się zakończyć karierę, choć długo wydawało się, że druga walka się odbędzie. Brytyjski zawodnik teraz przystąpi do obowiązkowej obrony tytułu. Spotka się z 36-letnim Pulewem, który w 2014 roku przegrał z Władimirem Kliczką.

- Kubrat Pulew ma za sobą 300 amatorskich walk, a zawodowych prawie 30. Przegrał tylko raz na profesjonalnym ringu i to przecież właśnie z Kliczką. Jest utalentowany i zasługuje, aby walczyć o mistrzostwo świata. Prezentuje odpowiedni poziom. Został raz znokautowany, ale pozostał aktywnym pięściarzem. Od tego czasu wygrał wszystkie pojedynku. Teraz przyjedzie, aby spotkać się ze mną.

- On ma to, co ja. Chcę go pokonać, więc niech już będzie ten 28 października. Oczywiście myślałem już o rewanżowej walce z Kliczką, ale on zakończył karierę. Życzę mu wszystkiego najlepszego. Moja podróż jeszcze się nie kończy i teraz przede mną kolejny krok. Zmierzę się z obowiązkowym rywalem. Nie mam zamiaru oddać mu moich pasów. Pracuję bardzo mocno, aby tak się nie stało. Pokażę finezję i umiejętności. Pójdę na wojnę, którą chcę wygrać. Nie mogę się już doczekać - dodał Brytyjczyk.

Więcej o boksie także na Eurosport.onet.pl >>


Najnowsze komentarze