onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Eddie Hearn twierdzi, że cieszy go perspektywa podpisania przez mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0-1, 39 KO) kontraktu z platformą DAZN, Brytyjski promotor jest przekonany, że ruch ten przybliży znacznie perspektywę walki unifikacyjnej z jego zawodnikiem - czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO).

- To brzmi budująco, ale nie chcę na razie mówić za dużo, żeby nie zapeszyć - stwierdził szef Matchroom Boxing w rozmowie ze Sky Sports.

- To byłby największy pojedynek w boksie od bardzo dawna. AJ musi jednak najpierw rozprawić się z Millerem i ja pozostaję skoncentrowany na tej części zadania. Fajnie jest organizować walkę o bezdyskusyjne mistrzostwo świata, ale jeśli AJ przegra z Millerem, to wszystko się zawali. Wilder teraz spotka się Breazealem, bo to jego obowiązkowy rywal. Joshua zmierzy się z Millerem. Jeśli uda się zakontraktować starcie o cztery pasy, to dojdzie do niego w listopadzie lub grudniu 2019. Nadal jednak pozostaje do pokonania kilka przeszkód - dodał Eddie Hearn.

Deontay Wilder nie skreśla Jarrella Millera (23-0-1, 20 KO) w zaplanowanym na 1 czerwca w Nowym Jorku pojedynku z czempionem WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO). Bukmacherzy zakłady na wygraną "Big Baby" przyjmują po kursie 7,0, jednak "Bronze Bomber" wierzy, że jego rodak jest w stanie sprawić sensację. 

- Myślę, że Miller ma spore szanse - stwierdził mistrz WBC w rozmowie z boxingscene.com.  - Ja naprawdę nie sądzę, aby Joshua miał trudny styl. W niektórych jego walkach wynik mógłby być inny, gdyby nie sędzia. Zwłaszcza w pojedynku z Parkerem arbiter był fatalny. W walce z Takamem też. Naprawdę sądzę, że Miller może wygrać, zwłaszcza jeśli dotrwa do momentu, gdy Joshua będzie zmęczony. 

- Jeśli Joshua się zmęczy, Jarell go wykończy. Widzę Millera wygrywającego na punkty, a może nawet przez nokaut. Joshua jednak może go znokautować z całą pewnością. Prędzej go znokautuje niż wygra na punkty - typuje Deontay Wilder.

Teddy Atlas nie odbiera całkowicie szans Jarrellowi Millerowi (23-0-1, 20 KO) w pojedynku z faworyzowanym mistrzem WBA, WBO i IBF kategorii ciężkiej Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO). Amerykański ekspert co prawda zaznacza, że jego rodak nie ma na swoim koncie żadnych znaczących osiągnięć, jednak dodaje, że brytyjskiego czempiona można pokonać. 

- Miller ma dobry rekord, ale tak naprawdę z nikim mocnym nie walczył. Bił się z wypalonym Adamkiem, który kiedyś był mistrzem wagi junior ciężkiej. Adamek jednak szczyt kariery miał już dawno za sobą, no i był junior ciężkim, w tej wadze był najlepszy - mówi Atlas. - Zobaczymy, na ile to będzie wyrównana rywalizacja. Joshua jak każdy nie jest nietykalny i ma luki w swoim boksie, które można wykorzystać.

- Oczywiście wygląda jak Adonis i ma złoto olimpijskie, ale on na Igrzyskach w Londynie powinien przegrać z tym Włochem [Roberto Cammarelle], jednak nie było mowy, by przegrał u siebie w Londynie. Joshua jest dobry, wygląda dobrze, przyciąga mnóstwo kibiców, ale to nie Tyson, za czasów gdy był prawdziwym Tysonem - ocenia trener mistrzów i komentator ESPN.

Konfrontacja Jarrella Millera z Anthonym Joshuą będzie główną atrakcją gali DAZN organizowanej 1 czerwca w nowojorskiej hali Madison Square Garden. Dla Joshuy będzie to zawodowy debiut za Oceanem, zaś dla Millera pierwsza mistrzowska szansa.

Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO) zapewnia, że przed zaplanowaną na 1 czerwca w Nowym Jorku walką o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej z Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO) nie zamierza niczego pozostawić przypadkowi i robi wszystko, co w jego mocy, by jak najlepiej poznać swojego rywala.

- Niektórzy zawodnicy mówią, że nie oglądają walk swoich przeciwników, że ich nie rozpracowują. Ja to robię, bo nudzę się i jestem pięściarzem. Mam świra na punkcie tego gó***. Dlatego cały dzień śledzę jego media społecznościowe. Media jego trenera, jego najlepszych przyjaciół, jego mamy. Nawet jego taty i siostry. Ludzie mi mówią: stary, trochę ci odbiło. Ale żeby osiągnąć upragniony cel, musisz być trochę świrem, musisz być trochę psychiczny! - twierdzi Miller.

Pytany o mocne strony Joshuy "Big Baby" odpowiada: - Jego promotor ma od cholery kasy! Boksersko jest dobry w kilku rzeczach, ale też łatwo daje się trafiać. Ma przyzwoity lewy prosty, solidną prawą rękę i lewy sierp. Jednak, jeśli się bliżej przyjrzeć, to on swoich rywali potrafi zamroczyć tylko wtedy, gdy oni są zmęczeni. Wiele z jego walk to nie nokauty, ale pojedynki przerwane przez sędziego, często przedwcześnie.

Zdaniem bukmacherów zdecydowanym faworytem czerwcowej konfrontacji będzie broniący mistrzowskich tytułów Joshua. Kursy wynoszą aktualnie 1,15 i 7,0.

Anthony Joshua (22-0, 21 KO) cierpliwie znosi kolejne ataki ze strony Jarrella Millera (23-0-1, 20 KO). AJ twierdzi, że Amerykanin za swoje słowa słono zapłaci 1 czerwca w ringu.

- On zapowiada, że skończy mnie w siedem rund? Przyjrzyjcie się dobrze jego twarzy - zrekontruuję mu ją, i jego ciało też - zapowiada broniący pasów WBO, WBA i IBF wagi ciężkiej Joshua.

- Zrobię swoją robotę, jestem dobrym pięściarzem, mam mocny cios i pokonałem lepszych przeciwników niż którykolwiek z ciężkich. Zabawię się w chirurga i zafundują mu operację plastyczną - odgraża się Wyspiarz i dodaje: - Potrzebuję nokautu w amerykańskim debiucie. On niech sobie gada, ja się zajmę pracą fizyczną!

Uważany przez niektórych za przyszłość brytyjskiej wagi ciężkiej Daniel Dubois (9-0, 8 KO) będzie sparował z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO) przez walką Amerykanina z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO).

Mocno bijący zawodnik Franka Warrena w przeszłości był sparingpartnerem Joshuy, a ostatnio pomagał poprzedniemu rywalowi AJ-a Aleksandrowi Powietkinowi. 

Konfrontacja Jarrella Millera z Anthonym Joshuą będzie główną atrakcją gali DAZN organizowanej 1 czerwca w nowojorskiej hali Madison Square Garden. Dla Joshuy będzie to zawodowy debiut za Oceanem, zaś dla Millera pierwsza mistrzowska szansa.

1 czerwca na gali w nowojorskiej Madison Square Garden Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO) stanie do upragnionej walki o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej, krzyżując rękawice z czempionem WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO). Amerykanin nie jest faworytem bukmacherów, ale nie ma wątpliwości, że za trzy miesiące sprawi sensację.

- Plan jest taki, żeby znokautować go w siedem rund. Wiecie, co myślę o AJ-u, znacie moją historię i wiecie, skąd pochodzę i dokąd zmierzam - mówił dziś podczas konferencji prasowej w Londynie niepokonany Amerykanin. 

- Dla tych wszystkich ludzi skazywanych na porażkę, którym mówiono, że są słabi, jestem dowodem na to, że przy ciężkiej pracy i poświęceniu można zajść daleko, nawet jedząc jednego czy dwa cheeseburgery - stwierdził Miller, dodając: - Ja się nie zastanawiam, ja po prostu robię robotę. Gdybym kiedykolwiek zwątpiłbym w siebie, nie doszedłbym tak daleko!

Anthony Joshua (22-0, 21 KO) przyznaje, że Jarrellowi Millerowi (23-0-1, 20 KO) udało się nieco wyprowadzić go z równowagi agresywnym zachowaniem podczas konferencji prasowych zapowiadających zbliżającą się walkę o pasy WBA, WBO i IBF kategorii ciężkiej. Brytyjczyk zapewnia jednak, że "Big Baby" za swoją postawę słono zapłaci między linami.

- Mógłbym go lekko obić, ale teraz to myślę, że go prawie zamorduję w tym ringu! Uważam, że on tylko pogarsza swoją sytuację - mówi niepokonany Wyspiarz.

Walka Anthony'ego Joshuy z Jarrellem Millerem będzie główną atrakcją gali DAZN organizowanej 1 czerwca w nowojorskiej hali Madison Square Garden. Dla Joshuy będzie to zawodowy debiut w Stanach Zjednoczonych.

1 czerwca na gali organizowanej w Nowym Jorku dojdzie do walki Anthony'ego Joshuą (22-0, 21 KO) z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO). Stawką pojedynku będą należące do Anglika tytuły mistrza świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej. W poniedziałek w Londynie odbyła się konferencja prasowa promująca tę walkę. Tym razem nie doszło do przepychanek, chociaż atmosfera była napięta.

Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO) uważa się za najlepszego możliwego rywala dla Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO). Wcześniej mówiło się, że brytyjski czempion WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej mógłby się zmierzyć z Deontayem Wilderem lub Dillianem Whytem, jednak ostatecznie wybór padł na niepokonanego pięściarza z Brooklynu.

- Zasłużyłem na tę szansę. Jestem dużo lepszy niż Dillian Whyte. Whyte już raz dostał łomot. Potem się odbudował, ale z mocnych przeciwników miał tylko Josepa Parkera, który nie był w pełni formy. Gdy Dillian odrzucił ofertę walki, kto mógł być następny?Ja jestem najlepszy. Wilder ma swoje sprawy, z kim innym Joshua mógłby zaboksować? - pyta retorycznie Miller uważający się za numer 1 królewskiej dywizji w Stanach Zjednoczonych.

- Deontay Wilder ma już pas przez wiele lat i tak naprawdę jeszcze z nikim mocnym nie walczył. jego rekord jest słaby - ocenia "Big Baby".

Konfrontacja Jarrella Millera z Anthonym Joshuą będzie główną atrakcją gali DAZN organizowanej 1 czerwca w nowojorskiej hali Madison Square Garden. Dla Joshuy będzie to zawodowy debiut za Oceanem.

Tyson Fury (27-0-1, 19 KO) z charakterystycznym dla siebie dystansem skomentował anonsowanie walki o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO) i Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO).

- To będzie ciekawa walka pomiędzy dwoma menelami. Będzie się można pośmiać. Dwóch leszczy boksującym ze sobą na takim poziomie przy 12- tysięcznej publice. Powinno być fajnie! - stwierdził Fury w wywiadzie dla IFL TV.

Fury w ubiegłym tygodniu podpisał lukratywny kontrakt z telewizją ESPN, na mocy którego za pięć walk zainkasować ma około 100 milionów dolarów. Na razie nie wiadomo, kiedy Brytyjczyk stoczy kolejny pojedynek.

Czempion WBA, WBO i IBF Anthony Joshua (22-0, 21 KO) jest przekonany, że rozprawiłby się w ringu ze swoimi dwoma głównymi rywalami do tronu króla wagi ciężkiej - Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO) i Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO).

- Fury'ego po prostu bym znokautował - prognozuje AJ. - Żadnej zabawy lewym prostym po prostu bym go bił. Wildera mógłbym wypunktować. Bez problemu. Fury jest bardziej nieuchwytny, więc musiałbym go trochę przystopować i dopiero potem zrobić to, co mam zrobić.

Póki co jednak Joshua musi 1 czerwca pokonać w swoim amerykańskim debiucie Jarrella Millera (23-0-1, 20 KO). Brytyjczyk twierdzi, że nie będzie to aż tak wielka sztuka. 

- Obiję go, boks nie jest taki skomplikowany, zwyczajnie go zleję! Wystarczy mocno uderzyć i zyskujesz sobie szacunek. Oni wszyscy na początku mają 100 procent woli walki, potem robi się z tego, 80, 60, 40, 20, a na koniec nie zostaje nic. Oczywiście on jest duży, ale będzie też większym celem. Z pewnością nie da za wygraną, więc będę musiał być w najlepszej formie - mówi Anthony Joshua.

Anthony Joshua (22-0, 21 KO) zdradził swoje plany na drugą połowę roku. Kolejny pojedynek 29-letni Anglik stoczy 1 czerwca w Nowym Jorku. Jego rywalem będzie Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO).

W tym roku mistrz świata IBF, WBO i WBO wagi ciężkiej chce stoczyć trzy walki. Brytyjczyk ma nadzieję, że jego rywalem wkrótce będzie m.in. Luis Ortiz (30-1, 26 KO).

- Nie wierzę, że dojdzie do mojej walki z Deontayem Wilderem lub Tysonem Furym. Ja chcę tych pojedynków, ale moim zdaniem, im nie śpieszy się do walki ze mną. Największym wyzwaniem poza walką z nimi, będzie pojedynek z Luisem Ortizem i tej walki będę chciał - mówi Joshua.

Ortiz jedyną porażkę na zawodowych ringach poniósł z Deontayem Wilderem. Kubańczyk wróci na ring na początku marca walką z Christianem Hammerem.

Znów doszło do spięcia pomiędzy mistrzem świata WBA, WBO i IBF wai ciężkiej Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO) i jego rywalem niepokonanym Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO). Tym razem pięściarze "starli się" przy okazji nagrania "Face To Face" dla platformy DAZN.

Jak relacjonuje Chris Mannix, "Big Baby" wytrzymał spokojnie siedząc naprzeciw AJ-a około dziesięciu minut, po czym "wybuchł". - Ci goście naprawdę się nie lubią - stwierdził dziennikarz DAZN, komentując wydarzenia w studio.

Wcześniej Joshua i Miller dwukrotnie stawali oko w oko - za pierwszym razem skończyło się na wyzwiskach, a za drugim na odepchnięciu AJ-a przez temperamentnego Amerykanina. Anthony Joshua i Jarrell Miller skrzyżują rękawice 1 czerwca w Nowym Jorku.

Eddie Hearn uważa, że za rok aktualny bezdyskusyjny czempion kategorii junior ciężkiej Oleksandr Usyk (16-0, 12 KO) mógłby zaboksować o mistrzostwo świata królewskiej dywizji z Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO).

- Usyk zawalczy teraz w maju, prawdopodobnie debiutując w wadze ciężkiej pojedynkiem z Aleksandrem Powietkinem. Później stoczy jeszcze jedną walkę, a potem WBO prawdopodobnie wyznaczy go jako obowiązkowego rywala dla Joshuy. Widzę tę walkę wiosną 2020 roku - stwierdził Hearn w rozmowie ze Sky Sports pytany o przyszłość niepokonanego Ukraińca.

Do konfrontacji Usyka z Powietkinem dojść może 18 maja na gali DAZN w Chicago. Rosjanin podobno otrzymał już oficjalną ofertę pojedynku.

Anthony Joshua (22-0, 21 KO) nie dał się wyprowadzić Jarrellowi Millerowi (23-0-1, 20 KO) z równowagi podczas wczorajszej konferencji prasowej zapowiadającej walkę zaplanowaną na 1 czerwca w Nowym Jorku. Mistrz WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej najpierw został odepchnięty przez Amerykanina a potem kilka razy zaatakowany słownie. Wyspiarz stwierdził jednak, że "Big Baby" nie zaskoczył go swoim zachowaniem ani trochę.

- On i Dillian Whyte są ulepieni z tej samej gliny. Nie spodziewam się nic więcej po tego typu ludziach - powiedział Joshua, zapewniając, że nawet jeśli w pewnym momencie straci fason i puszczą mu nerwy, to i tak pokona Millera.

- Czy walka okazuje się ostrą bójką czy bokserskimi szachami, ja zawsze wygrywam - oznajmił pewny siebie Anglik, a jego promotor Eddie Hearn dodał: - [Agresja Millera] to była tylko sztuczka, by zdenerwować Anthony'ego.

1 czerwca na gali organizowanej w Nowym Jorku dojdzie do walki Anthony'ego Joshuą (22-0, 21 KO) z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO). Stawką pojedynku będą należące do Anglika tytuły mistrza świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej. Podczas pierwszej konferencji prasowej promującej walkę, pięściarze stanęli twarzą w twarz. Miller chciał sprowokować Joshuę i odepchnął Anglika, który nie odpowiedział agresją.

 

Dziś podczas konferencji prasowej anonsującej zaplanowaną na 1 czerwca w nowojorskiej Madison Square Garden walkę o pasy WBO, IBF i WBA wagi ciężkiej dojdzie do spotkania Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO) z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO). Pięściarze mieli okazję stanąć po raz pierwszy oko w oko kilka miesięcy temu i przez chwilę było wówczas naprawdę gorąco. "Big Baby" zapowiada, że i dziś Joshule nie odpuści.

- Z całą pewnością możecie się tego spodziewać. On wie, co go czeka. Nie jestem tylko pewien, jak długo będzie mógł to znieść. Gwarantuję wam, że on w końcu pęknie jak jajko! - przekonuje pewny swojej przewagi psychicznej Miller.

Czerwcowa konfrontacja z Jarrellem Millerem będzie dla Anthony'ego Joshuy debiutem w Stanach Zjednoczonych. Amerykanin również zaliczy debiut - w roli pretendenta do mistrzowskich pasów.

Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO) nie może doczekać się zaplanowanej na 1 czerwca w Nowym Jorku walki z Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO). Amerykanin jest przekonany, że sprawi niespodziankę i odbierze faworyzowanemu rywalowi mistrzowskie pasy federacji WBA, WBO i IBF. 

- Myślę, że w siódmej albo ósmej rundzie dobiorę mu się do tyłka - mówi "Big Baby" pytany w wywiadzie z boxingtalk.com o prognozę na czerwcowy pojedynek.

- Zamierzam zmieść go z ringu! Zmieść go! Wiem, że walczymy w moim mieście, ale mam już dość kontrowersyjnych punktacji i nie chcę tego w mojej walce. On musi zostać znokautowany! - twierdzi Miller, za którego wygraną można u bukmacherów zainkasować aż siedmiokrotność postawionych pieniędzy.

Wbrew głosom sceptyków, w tym m.in. Deontaya Wildera i Lennoxa Lewisa, debiut czempiona WBA, WBO i IBF Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO) w Stanach Zjednoczonych może okazać się wielkim hitem. 

Wczoraj uruchomiono przedsprzedaż pierwszej partii biletów na zaplanowaną na 1 czerwca walkę AJ-a z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO). Wejściówki skończyły się już po dwóch godzinach, a kasy nowojorskiej hali Madison Square Garden zanotowały przedsprzedażowy rekord zysków dla wszystkich wydarzeń bokserskich organizowanych do tej pory w słynnym obiekcie.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, że pojedynki AJ-a to kasowe hity w Wielkiej Brytanii, ale pobić rekord w legendarnej MSG to coś wspaniałego. Pracujemy nad organizacją znakomitej imprezy i nie możemy się już doczekać początku promocji, zaczynamy od wtorkowej konferencji w Nowym Jorku - skomentował wiadomości zza Oceanu promotor Joshuy Eddie Hearn.

Lennox Lewis jest rozczarowany faktem, że czempion WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua (22-0, 21 KO) w swoim najbliższym występie, 1 czerwca w Nowym Jorku, zmierzy się z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO).

- Tak jak każdy spodziewałem się lepszej walki - mówi były król wszech wag. - Gdy w zeszłym roku Anthony przyleciał do Ameryki i Miller wpadł na jego konferencję, pomyślałem sobie, że to jedna wielka ustawka, nie dałem się oszukać. 

- Widziałem tylko jeden pojedynek Millera i dla mnie to będzie po prostu łatwa walka w Ameryce, a potem wrócą znów do siebie. To nie będzie żaden test dla Anthony'ego. Miller to jedynie wschodząca gwiazda, próbująca zaistnieć w świecie. Tylko że nikt go nie zna ani w Ameryce ani w Anglii - przekonuje Lewis, który winą za zaistniały stan rzeczy wini promotora Joshuy Eddiego Hearna. 

- Według mnie organizacja walki z Wilderem wcale nie była trudna. Był idealny moment na podjęcie tej decyzji. Teraz nie powinni płakać nad rozlanym mlekiem i mówić "chcieliśmy tej walki". Mogli ją mieć, ale nie wykorzystali swojego położenia. Teraz wszyscy są podekscytowani rewanżem Wildera z Furym, a Joshua został na lodzie. To wszystko wina złych decyzji promotora - przekonuje legendarny Brytyjczyk.

Dillian Whyte uważa, że Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO) ma realne szanse na pokonanie 1 czerwca czempiona WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO). 

- Nie będę zaskoczony, jeśli on pobije Joshuę - mówi "The Body Snatcher" pierwotnie przymierzany do AJ-a w kontekście walki planowanej na kwiecień na stadionie Wembley.

- Joshua stał się teraz bardzo bojaźliwy i jeśli Miller przetrzyma jego natarcie na początku i dojedzie do późniejszych rund, to nie będzie dla mnie niespodzianką, jeśli wygra. Nie byłbym w szoku, absolutnie nie zaskoczyłaby mnie wygrana Millera - przekonuje Whyte, który deklaruje jednocześnie, że nawet w przypadku porażki AJ-a chciałby mu się zrewanżować za jedyną przegraną w karierze.

Ekipa Jarrella Millera (23-0-1, 20 KO) mocno wierzy w swojego zawodnika przed zakontraktowaną na 1 czerwca walką z czempionem WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO). Zdaniem Grega Cohena, jednego z promotorów Amerykanina, w boksie faworyzowanego AJ-a widać skutki trudnej walki z Władimirem Kliczką, której o mało nie przegrał przez nokaut.

- Joshua po Kliczce nie jest już ten sam. Można go trafić - przekonuje Cohen. - Co prawda miał szczęście, zdołał dojść do siebie i póki co wygrywa, ale jak da się trafić Millerowi, to zostanie znokautowany!

- Szczęka Jarrella jest z żelaza. On nadal będzie się trzymał w środkowych rundach, w których Joshua już traci siły. Wcześniej czy później w końcu uderzy Joshuę tak, jak nikt wcześniej go nie uderzył i będzie po wszystkim. Amerykanie znów zdobędą mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej - twierdzi współpromotor Millera.

Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO) nie ma żadnych wątpliwości, że 1 czerwca zaszokuje bokserski świat, odbierając Anthony'emu Joshule (22-0, 21 KO) mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF.

- Tak naprawdę to jestem większy od niego - mówi "Big Baby" ważący ostatnio powyżej 140 kilogramów. - On może ma z cal przewagi, jeśli chodzi o wzrost, ale to ja jestem aktywniejszy. mam wyższe bokserskie IQ, lepiej pracuję głową i mam lepszą obronę.

- Zadaję mnóstwo ciosów i mam serce dziesięciu lwów, jestem zupełnie inny niż poprzedni rywale Joshuy. Mój plan to go zajechać, nie będę się bawił w żadne gierki. Nie ma mowy, by on mógł się na mnie jakoś przygotować. Nie da się przygotować na kogoś takiego - twierdzi pewny siebie Miller.

Tymczasem bukmacherzy najwyraźniej nie do końca wierzą w odważne deklaracje amerykańskiego challengera - za każdego postawionego na niego dolara gotowi są bowiem w przypadku wygranej wypłacić nawet 7.

Najnowsze komentarze