onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Anthony Joshua (21-0, 20 KO) zapowiada, że w walce o trzy pasy wagi ciężkiej znokautuje Aleksandra Powietkina (34-1, 24 KO), jednak wielu kibiców ma obawy, że w sobotniej walce powtórzy się scenariusz z poprzedniego występu AJ-a, przeciw Josephowi Parkerowi, kiedy to Brytyjczyk postawił na mało widowiskowy i wyrachowany boks techniczny. Czempion zapewnia, że pojedynek z Parkerem był tylko jednorazowym eksperymentem.

- Teraz już nikt nie powie, że nie potrafię boksować - stwierdził Joshua w wywiadzie dla Sky Sports. - Wcześniej mówili, że jestem królem destrukcji, że potrafię się bić, nokautować, ale nigdy nie mówili, że potrafię boksować. Po tej walce już nikt mi nic nie zarzuci.

- Ja jeszcze pokażę kibicom, że mam kilka sztuczek w zanadrzu. Tamta walka, z ręką na sercu, była po to, by udowodnić, że na mistrzowskim poziomie mogę ograć takiego pięściarza jak Joseph Parker - dodał niepokonany Wyspiarz, który w marcu po raz pierwszy w karierze do zwycięstwa potrzebował pełnych dwunastu rund.

Już w najbliższą sobotę na stadionie Wembley w pojedynku o trzy pasy wagi ciężkiej Anthony Joshua (21-0, 20 KO) zmierzy się z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). Półtora roku temu ta sama arena była gospodarzem najważniejszej jak dotąd walki AJ-a - dramatycznej konfrontacji z Władimirem Kliczką. 

Brytyjczyk Steve Gray poprowadzi sobotni pojedynek o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) i Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). 

Doświadczony arbiter z Wysp w przeszłości czterokrotnie był "trzecim w ringu" przy okazji walk Joshuy - po raz ostatni przeciw Ericowi Molinie. Gray był niedawno także ringowym w konfrontacji Tysona Fury'ego z Francesco Pianetą.

- Promotorzy Powietkina z World of Boxing są zadowoleni z brytyjskiego sędziego. Brytyjscy arbitrzy są najlepsi na świecie - skomentował wybór prowadzący karierę AJ-a Eddie Hearn.

Już w najbliższą sobotę na stadionie Wembley największe bokserskie objawienie ostatnich lat, Anthony Joshua (21-0, 20 KO), stanie do trzeciej obrony mistrzowskich tytułów w wadze ciężkiej. Jego przeciwnikiem będzie mistrz olimpijski i były pretendent do tytułu zawodowego, Rosjanin Aleksander Powietkin (34-1, 24 KO). Zwycięzca tego starcia najprawdopodobniej zmierzy się z mistrzem WBC Deontayem Wilderem w wielkiej walce unifikacyjnej z na wiosnę przyszłego roku.

28-letni AJ powoli staje się twarzą zawodowego boksu. Walczy w królewskiej kategorii wagowej, potrafi wypowiedzieć się z klasą, ma posturę gladiatora i niesamowity talent pięściarski. Joshua udowodnił swój potencjał pokonując w dramatycznym boju Władimira Kliczkę w kwietniu 2017 roku, czym według większości ekspertów rozpoczął swoje panowanie w wadze ciężkiej. Od tamtego pamiętnego wieczora, czarnoskóry Brytyjczyk zwyciężył w 10. rundzie Carlosa Takama w październiku 2017 roku i wypunktował, dołączając do kolekcji mistrzowski pas WBO, Nowozelandczyka Josepha Parkera. 26-letni Parker obronił honor kończąc walkę po ostatnim gongu, czym zakończył passę 20 zwycięstw przez nokaut z rzędu Joshuy.

Wiele osób twierdzi, że teraz AJ będzie chciał przypomnieć się kibicom z "niszczycielskiej" strony i znokautować twardego Saszę. Jego elokwencja pozwala być niejednoznacznym: - Wejdę do ringu, by czerpać z tego radość, nie być zbyt ostrożnym, bo to nie idzie w parze z moim agresywnym stylem. Mogę teoretycznie wyjść tam i postarać się znokautować Powietkina, jak zrobiłbym z każdym innym oponentem. Jak do tego podejdę? Może będę boksować i zachowam spokój. Może zacieśnię gardę i pójdę na wymianę ciosów. Mówię to dlatego, bo jestem wszechstronny. Mogę to poprowadzić długo i spokojnie, mogę to zrobić wybuchowo. To zależy od przeciwnika. Analizuje przeciwnika cios po ciosie i zmieniam swój styl w trakcie mijających rund - powiedział aktualny mistrz świata.

Dla 39-letniego Aleksandra Powietkina starcie z Joshuą może być ostatnią szansą na zrealizowanie marzeń o mistrzowskim tytule. Pozostający w kręgu czołówki wagi ciężkiej od ponad 10 lat Rosjanin swoją jedyną do tej pory okazję zaprzepaścił w brzydkiej walce z Władimirem Kliczko w 2013 roku. Od tamtego czasu "Sasza" wygrał 8 pojedynków, w tym 6 przez nokaut. W 2016 roku miał bić się z Deontayem Wilderem w walce o tytuł WBC, jednakże dwukrotnie w przeciągu 8 miesięcy znaleziono w jego organizmie niedozwolone substancje - meldonium i ostarynę, co poskutkowało odwołaniem walki. Pogromca Mariusza Wacha i Andrzeja Wawrzyka w ostatnim pojedynku brutalnie znokautował Davida Price’a i będzie z pewnością jednym z największych wyzwań Joshuy w jego zawodowej karierze.

Grigorij Drozd przestrzega przed skreślaniem Aleksandra Powietknia (34-1, 24 KO) w walce z Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO). Pojedynek o trzy mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej odbędzie się w najbliższą sobotę w Londynie.

- To będzie fantastyczne starcie, prawdopodobnie jeszcze większe niż z Władimirem Kliczką, dla Powietkina to najważniejsza walka w karierze - mówi były czempion federacji WBC.

- Według mnie Aleksander ma bardzo duże szanse na zwycięstwo. Anthony Joshua nie lubi walczyć z małymi ciężkimi. Aleksander ustępuje mu gabarytami, jest w ringu mobilny, a do tego ma mocny cios - zachwala atuty rodaka Drozd.

Zdaniem bukmacherów faworytem zbliżającej się konfrontacji jest Joshua, na którego kurs wynosi 1,12 przy 9,0 na Powietkina Bezpośrednia transmisja z walki na TVP Sport.

Promujący mistrza WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'go Joshuę (21-0, 20 KO) Eddie Hearn twierdzi, że w ostatnich tygodniach nie ma żadnego odzewu ze strony ludzi czempiona WBC Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) w kwestii organizacji walki unifikacyjnej. Co prawda obaj pięściarze mają już zaplanowane pojedynki - Joshua z Aleksandrem Powietkinem, a Wilder z Tysonem Furym, ale zdaniem szef Matchroom Boxing źle się dzieje, że negocjacje dotyczące starcia, które mogłoby się odbyć w kwietniu, nie są prowadzone.

- Jeśli jest szansa na unifikację w kwietniu, to trzeba o tym rozmawiać - przekonuje opiekun AJ-a. - Może oni nie używają maili, może Shelly [Finkel] korzysta z gołębi pocztowych albo sygnałów dymnych. W takim razie napiszę do niego wiadomość na kartce i wyślę gołębiem do Nowego Jorku.

- Tu wcale nie chodzi o to, że oni się teraz koncentrują na Furym. Pracą promotora jest planowanie przyszłości. To dla mnie frustrujące, bo czas na organizację walki jest ograniczony. Ludzie muszą zrozumieć, że to oni nie chcieli tej walki. Jeśli chcieli, to czemu nie odpowiedzieli?  - pyta retorycznie Hearn.

Wobec problemów komunikacyjnych z teamem Wildera najbardziej prawdopodobnym rywalem Joshuy na kwiecień jest aktualnie Dillian Whyte, o ile w grudniu poradzi sobie w rewanżu z Dereckiem Chisorą.

Mistrz świata WBA, WBO i IBF Anthony Joshua (21-0, 20 KO) nie ma wątpliwości, że to on a nie czempion WBC Deontay Wider (40-0, 39 KO) lub będący mistrzem linearnym Tyson Fury (27-0, 19 KO) jest aktualnie najlepszym zawodnikiem kategorii ciężkiej. 

- To ja jestem numerem 1! - twierdzi Brytyjczyk. - Który pięściarz z 22 walkami na koncie ma ode mnie lepszy dorobek? 

- Ja nie muszę niczego na siłę udowadniać, historia mnie osądzi. Nikt nie przebije mojej ścieżki kariery, dowiodłem już swoich umiejętności na najwyższym poziomie. Niektórych nigdy nie można zadowolić, Floyd Mayweather jest najlepszy w dziejach, a i tak niektórzy się go czepiają  - mówi Joshua, który uważa, że Fury po wielomiesięcznej absencji stracił prawo do nazywania się czempionem linearnym.

- Nie można oczekiwać, że cała waga ciężka będzie na ciebie czekała. Fury miał swoje problemy i trzy lata pauzował. Historia toczyła się dalej - przekonuje Wyspiarz, który 22 września na Wembley zmierzy się z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO).

Anthony Joshua (21-0, 20 KO) twierdzi, że przed zaplanowanym na 22 września pojedynkiem z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO) zwiększył intensywność sparingów - czempion WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej ma teraz sparować częściej i dłużej, wszystko, by w dniu walki błysnąć życiową formą.

- Jestem już teraz mistrzem, ale nadal uczę się od moich sparingpartnerów. To bardzo utalentowani zawodnicy - mówi AJ. - Oni jednak mają szansę opuścić ring, a Powietkin musi ze mną być do końca, zobaczymy, czy uda mu się przetrwać. Powietkin nie zejdzie z ringu po czterech czy pięciu rundach. 

- Na sparingach leciały mocne ciosy. Jeśli Powietkin zostanie ze mną między linami, szacunek dla niego, bo na sparingach po tych czterech czy pięciu rundach robiło się ostro. Sparingpartnerzy mogli zrezygnować, on nie może, zobaczymy, jak sobie poradzi - odgraża się Joshua.

Anthony Joshua (21-0, 20 KO) wziął udział w treningu otwartym przed walką z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). Pojedynek o pasy IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej odbędzie się 22 września w Londynie. Na żywo na stadionie Wembley obejrzy go ponad 80 tysięcy kibiców. W Polsce galę pokaże Telewizja Polska.

 

David Haye jest przekonany, że zbliżające się starcie z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO) będzie dla czempiona WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) największym wyzwaniem w karierze.

- Dla mnie Powietkin to najbardziej wymagający przeciwnik, jakiego Joshua kiedykolwiek miał, włączając w to Kliczkę, Whyte'a i Parkera - twierdzi "Hayemaker".

- Jako amator Powietkin osiągnął więcej niż Joshua, był mistrzem świata, mistrzem olimpijskim i mistrzem Europy. Powietkin przegrał tylko z Kliczką, na punkty, ale to był Kliczko u szczytu formy. Według mnie Kliczko, z którym walczył Joshua, nie był tak dobry jak Kliczko, który pobił Powietkina. Nie chcę odbierać nic AJ-owi, po prostu wiem po sobie, jak czas odbija się na formie - tłumaczy Haye i dodaje: - Joshuę czeka prawdziwa walka z pretendentem, który ma za sobą pasmo zwycięstw i wie, czego potrzeba, aby wygrywać na najwyższym poziomie.

Bój Anthony'ego Joshuy z Aleksandrem Powietkinem będzie główną atrakcją gali organizowanej 22 września na stadionie Wembley. Transmisja w Telewizji Publicznej.

10 listopada w Manchesterze król wagi junior ciężkiej Oleksandr Usyk (15-0, 11 KO) zmierzyć ma się z Tonym Bellew (30-2-1, 20 KO). Nie jest jednak tajemnicą, że fenomenalny Ukrainiec planuje niebawem przenieść się do kategorii ciężkiej i stanąć do walki z czempionem federacji WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO).

Zdaniem promującego Usyka, od kilku dni do spółki z Eddiem Hearnem, Aleksandra Krasiuka konfrontacja dwóch złotych medalistów olimpijskich dzierżących obecni łącznie siedem pasów mistrzowskich wcale nie jest tak odległą perspektywą. 

- Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by ta walka odbyła się pod koniec przyszłego roku - stwierdził opiekun Ukraińca w rozmowie ze Sky Sport, dodając: - Ten pojedynek byłby czymś naprawdę wyjątkowym!

22 września na Wembley w pojedynku w obowiązkowej obronie pasa WBA wagi ciężkiej czempion trzech federacji Anthony Josua (21-0, 20 KO) skrzyżuje rękawice z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). Choć Brytyjczyk jest uważany za dużego faworyta walki, jego promotor Eddie Hearn przekonuje, że AJ-a czeka naprawdę wymagający sprawdzian.

- Według mnie to będzie dla Anthony'ego najtrudniejsza walka w karierze, wyłączając Kliczkę, a może nawet włączając Kliczkę, ze względu na stawkę. Dlatego podchodzimy do sprawy bardzo poważnie - przekonuje szef Matchroom Boxing.

- Myślę, że to może być nawet cięższa walka niż z niektórymi z przyszłych rywali. Wiem, że dla Joshuy to będzie wielki pojedynek i okazja, by pokazać, jak bardzo się rozwinął i że jest najlepszy na świecie - dodaje Hearn.

W Polsce bezpośrednią transmisję z wrześniowej imprezy organizowanej na stadionie Wembley przeprowadzi TVP Sport. 

Anthony Joshua (21-0, 20 KO) zapowiada ofensywny boks w zaplanowanej na 22 września na Wembley walce z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). 

- Nie będę walczył ostrożnie, bo to zabija mój agresywny styl - obiecuje AJ. - Wychodzę i nokautuję Powietkina tak, jak zrobiłbym to z innymi rywalami.

- Jak do tego podejdę? Może będę po prostu boksował a może pójdę na wymianę cios za cios zza szczelnej gardy. Ja potrafię boksować w różny sposób. Mogę walczyć na dystans albo wdać się w bijatykę. To zależy od wniosków z analizy boksu rywala, cios po ciosie, mogę zmieniać styl w każdej rundzie - przekonuje niepokonany Brytyjczyk. 

Stawką pojedynku Anthony'ego Joshuy z Aleksandrem Powietkinem będą należące do Wyspiarza mistrzowskie pasy wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF. Walkę pokaże w Polsce TVP Sport.

76 tysięcy biletów sprzedano już na galę, która odbędzie się 22 września w Londynie na stadionie Wembley. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie pojedynek Anthony'ego Joshuy (21-0, 10 KO) z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO) o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej.

Pojedynek Anglika z Rosjaninem będzie mogło na żywo obejrzeć maksymalnie 80 tysięcy sympatyków szermierki na pięści. Dla Joshuy to czwarta kolejna walka organizowana na stadionie piłkarskim.

Na Wembley Brytyjczyk boksował do tej pory raz. W kwietniu ubiegłego roku po znakomitym pojedynku wygrał na tym obiekcie z Władimirem Kliczko. Dwa ostatnie występy Joshuy miały miejsce na Principality Stadium w Cardiff.

Mistrz WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua (21-0, 20 KO) jest przekonany, że mimo fiaska niedawnych negocjacji uda się prędzej czy później doprowadzić do jego walki z czempionem WBC Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Póki co jednak AJ 22 września stanie naprzeciw Aleksandra Powietkina (34-1, 24 KO), a "Bronze Bomber" prawdopodobnie skrzyżuje rękawice z Tysonem Furym (27-0, 19 KO).

- Pojedynek z Wilderem musi się odbyć - nie ma innej opcji - stwierdził Brytyjczyk w rozmowie ze Sky Sports. - My negocjujemy już od czasu mojej walki z Takamem. Ja już od dawna staram się o tę walkę, ale jest bardzo trudno.

- Wiem, że Wilder przyjął taką strategię, by zaboksować z Furym wracającym po trzyletniej przerwie, bo wie, że ma dużą szansę go pokonać. To wzmocni jego pozycję, gdy wrócimy do negocjacji - ocenił Joahua.

Na razie konfrontacja Deontaya Wildera z Tysonem Furym wciąż stoi pod znakiem zapytania. Choć bój niepokonanych olbrzymów anonsowano tygodnie temu, do tej pory nie podano oficjalnie ani jego miejsca ani daty.

Anthony Joshua (21-0, 20 KO) wypowiedział się na temat planowanej na koniec roku walki pomiędzy Tyson Furym (27-0, 18 KO) i mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Brytyjczyk twierdzi, że zdecydowanym faworytem tej konfrontacji jest Amerykanin, a Fury nie jest gotowy na tak duże wyzwanie po długim rozbracie z ringiem.

- Dla Wildera to świetna decyzja. Podchodzi do walki z Furym, który nie boksował prawie trzy lata i jest zupełnie bez formy. Wygra i zbierze zasłużone gratulacje. Będzie mógł się chwalić tą wygraną i jego profil urośnie - tłumaczy Joshua.

- Dla Fury'ego to skok na kasę. On wie, że nie jest gotowy na taki pojedynek po tak długiej przerwie. Tyson zgarnie pieniądze i dalej będzie wygadywał nonsensy, tłumacząc się, że to był przypadek - przekonuje mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF.

Joshua swoją kolejną walkę stoczy 22 września na stadionie Wembley, gdzie jego rywalem będzie Aleksander Powietkin. Pojedynek Wildera z Furym ma odbyć się 17 listopada lub 1 grudnia w Stanach Zjednoczonych.

Eddie Hearn uważa, że atmosfera, jaka ostatnio wytworzyła się wokół Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) w związku z zakończonymi fiaskiem negocjacjami na temat starcia z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i konfrontacją Amerykanina z Tysonem Furym (27-0, 19 KO), nie pomaga mu w koncentracji na przygotowaniach do walki z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). 

- Na miejscu Powietkina cieszyłbym się z tego, co się dzieje - mówi promotor Joshuy. - Jak AJ ma się skupić na Powietkinie przy tym całym zamieszaniu wokół niego? Wszyscy ciągle zadają mu pytania, to dla niego powinno być trudne.

Hearn ocenia jednak, że jego podopieczny póki co dobrze radzi sobie z presją mediów. - Jest podczas obozu niesamowicie skoncentrowany, bo wie, co potrafi Powietkin. Ludzie boksu też to wiedzą. Każdy zdaje sobie sprawę, że to będzie ciężka walka - twierdzi szef Matchroom Boxing.

Walkę Anthony'ego Joshuy z Aleksandrem Powietkinem zaplanowano na 22 września w Londynie. Stawką pojedynku będą należące do Brytyjczyka pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej.

Anthony Joshua (21-0, 20 KO) przygotowuje się do walki z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). W sesjach sparingowych pięściarzowi z Anglii pomagają m.in. aktualny mistrz Europy Agit Kabayel (18-0, 13 KO) oraz Martin Bakole (11-0, 8 KO).

Stawką pojedynku Brytyjczyka z Rosjaninem będą tytuły mistrza świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej. Walka odbędzie się 22 września na stadionie piłkarskim Wembley w Londynie.

Eddie Hearn, promotor Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) już kilka miesięcy temu ogłosił, że brytyjski mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej stoczy dwie kolejne walki na stadionie Wembley. We wrześniu Anglik skrzyżuje rękawice z Aleksandrem Powietkinem, a potem do ringu wyjdzie w kwietniu.

Szef grupy Matchroom chce, żeby wiosną przyszłego roku Joshua zmierzył się z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO), jednak jak zdradził Shelly Finkel, menadżer Amerykanina, na razie nic nie wskazuje, żeby do takiego pojedynku doszło. Przedstawiciele pięściarzy toczyli w tej sprawie kilkutygodniowe negocjacje, które zakończyły się brakiem porozumienia.

- W kwietniu nie dojdzie do walki Wildera z Joshuą, ponieważ Hearn próbuje manipulować przy kontrakcie i nie chce, żeby do tego pojedynku doszło. Joshua pod koniec maja kontraktował się osobiście z Wilderem, pomijając Hearna, więc myślę, że między nimi jest konflikt - powiedział Finkel.

W poniedziałek ma dojść z kolei do podpisania kontraktu na walkę Wildera z Tysonem Furym (26-0, 18 KO). Ten pojedynek planowany jest na późną jesień w Stanach Zjednoczonych.

Tyson Fury często prześmiewczo nazywa Anthony'ego Joshuę (21-0, 20 KO) "robotem". Mistrz WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej najwyraźniej nie czuje się obrażony takim przydomkiem, bo na Twitterze opublikował nagranie z treningu przez wrześniową walką z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO), podpisując je "robot i jego maszyna".

Telewizja Polska pokaże na żywo galę zaplanowaną na 22 września w Londynie. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie pojedynek o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (21-0, 20 KO) i Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO).

Podczas tej samej gali dojdzie także do walki Lawrence'a Okolie z Mattym Askinem, a w eliminatorze WBC wagi lekkiej Luke Campbell skrzyżuje rękawice z Yvanem Mendym. Impreza odbędzie się na stadionie Wembley.

W tym samym dniu Telewizja Polska pokaże także kolejną galę z cyklu KnockOut Boxing Night, która tym razem odbędzie się w Łomży. Walką wieczoru będzie tam starcie mistrza Europy wagi średniej Kamila Szeremety z Hiszpanem Rubenem Diazem.

Władze World Boxing Organization poinformowały, że mogą wkrótce nakazać Anhony'emu Joshule (21-0, 20 KO) obowiązkową obronę pasa wagi ciężkiej.

Brytyjczyk znajdujący się w posiadaniu mistrzowskich tytułów federacji WBO, WBA i IBF szykuje się aktualnie do zaplanowanej na 22 września w Londynie walki z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO).

Obecnie w rankingu challengerów WBO królewskiej dywizji najwyżej plasują się Aleksander Powietkin, Dillian Whyte i Jarrell Miller.

Lennox Lewis uważa, że mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua (21-0, 20 KO) w trosce o swoje dobre imię powinien zabiegać o jak najszybszą organizację unifikacyjnego pojedynku z czempionem WBC Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Zdaniem legendarnego Brytyjczyka osobą, która stoi w tej chwili na drodze wyczekiwanemu przez kibiców starciu, jest promotor Joshuy Eddie Hearn.

- Niech idzie do Eddiego i nakaże mu organizację walki z Wilderem - radzi AJ-owi Lewis. - Czas najwyższy wziąć sprawy w swoje ręce. Nie ma żadnych wątpliwości, że to Wilder teraz zabiega o ten pojedynek i to on chce pokazać, że jest najlepszy. 

- Wilder wyjaśnił mi wszystkie trudności, na jakie napotyka w rozmowach z Anthonym i Eddiem. Deontay bez wątpienia chce tej walki. Joshua mówił, że za 50 milionów leci walczyć od razu, a gdy się pojawiła oferta, nie przyjął jej. Ja za 50 milionów wziąłbym bez wahania każdą walkę. Ja jednak nigdy nikogo nie unikałem - twierdzi były król wszech wag.

Anthony Joshua w swoim kolejnym występie, 22 września na Wembley, zmierzy się z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). Deontay Wilder na ring powróci prawdopodobnie w listopadzie bojem z Tysonem Furym (26-0, 19 KO).

Deontay Wilder (40-0, 39 KO) spodziewa się, że Aleksander Powietkin (34-1, 24 KO) będzie dla mistrza świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) dużo bardziej wymagającym rywalem niż przewidują bukmacherzy i większość ekspertów.

- To na pewno będzie trudna walka dla Joshuy. Powietkin to dobry pięściarz, naprawdę uważam, że on jest dobry. W ringu jest sprytny. Może i ma problemy z wysokimi rywalami, ale jest sprytny i jeśli dostanie szansę, to z niej skorzysta i cię znokautuje - ocenia "Bronze Bomber", zwracając przy okazji uwagę, że AJ może być w tej chwili myślami gdzie indziej niż przy potyczce z Rosjaninem.

- Myślę, że on teraz nie ma właściwego nastawienia psychicznego. Przy okazji tego pojedynku nie ma już tak silnego wsparcia ze strony fanów jak wcześniej - twierdzi Wilder, który w ostatnich tygodniach bezskutecznie zabiegał o walkę z Joshuą.

22 września w Londynie Anthony Joshua (21-0, 20 KO) zmierzy się z Aleksandrem Powietkinem (34-1, 24 KO). Brytyjski czempion WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej co prawda twierdzi, że wolałby boksować z Deontayem Wilderem, ale nagrania z jego treningów pokazują, że Rosjanina nie lekceważy.

Najnowsze komentarze