onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • miszigen
  • Maciek Słupsk
  • Lucas88
  • Kamel80
  • Waldek

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

29 kwietnia Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) podejmie próbę odzyskania mistrzowskich pasów WBA i IBF wagi ciężkiej, krzyżując rękawice z Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO). Promotor przeciwnika utytułowanego Ukraińca Barry Hearn twierdzi jednak, że jego podopieczny może brutalnie zakończyć wspaniałą karierę słynnego "Dr Stalowego Młota".

- To będzie dla pana Kliczki bardzo bolesny wieczór, bo nikt nie wie jeszcze, jak bronić sie przed Joshuą i jak go pokonać - przekonuje szef grupy Matchroom Boxing. - On jest zbyt silny psychicznie, zbyt szybki i bije zbyt mocno.

Hearn chciałby, aby Joshua po pokonaniu Kliczki stanął do walk unifikacyjnych z mistrzami innych organizacji. - Dobrze byłoby zamknąć rąk pojedynkiem z [czempionem WBC] Deontayem Wilderem na gali w Las Vegas - mówi opiekun Joshuy i dodaje: - Oczywiście pozostaje jeszcze niejaki pan Tyson Fury, który chce wrócić i zarobić duże pieniądze. A duże pieniądze w wadze ciężkiej to Anthony Joshua - przekonuje Barry Hearn.

Anthony Joshua (18-0, 18 KO) dobrze wie, jaka będzie prawdziwa stawka zaplanowanej na 29 kwietnia walki o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO). Niepokonany Brytyjczyk zdaje sobie sprawę, że efektowna wygrana nad słynnym rywalem uczyni go aktualnym numerem jeden królewskiej dywizji. 

- Dzięki tej walce jednego dnia z mistrza mogę się stać legendą - mówi "AJ". - To jest jeden z tych pojedynków, które przyciągają uwagę wielkiej publiki i zmieniają sposób, w jaki ludzie postrzegają nasz biznes. 

- Teraz jestem czempionem IBF, ale tu chodzi o pokonanie kogoś, kto już się zapisał w historii. I to nie pokonanie jeden raz. Trzeba to robić raz za razem. Tak chcę budować swoją legendę - tłumaczy niezwyciężony Wyspiarz, który do tej pory nie boksował z nikim zaliczanym do najściślejszej światowej czołówki.

Joshua twierdzi, że póki co nie przeszkadza mu, gdy Kliczko nazywa go "młodszym bratem", jednak zaznacza, że wkrótce sytuacja może się zmienić: - Może tak o mnie mówić, ale gdy zleję go w ringu, nie będzie to już brzmiało odpowiednio, prawda? - pyta retorycznie "AJ:, dodając: - Trzeba być szczerym wobec siebie.

Eddie Hearn, promotor mistrza świata IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (18-0, 18 KO) zdradził, że jeśli Brytyjczyk pokona Władimira Kliczkę, to jego kolejnym celem będzie doprowadzenie do jak najszybszych pojedynków z posiadaczami pasów mistrzowskich innych organizacji. Joshua może wówczas nawet poświęcić wywalczony w kwietniu ubiegłego roku tytuł International Boxing Federation.

- To sytuacja trochę podobna do tej, w której pas stracił Tyson Fury. To niemal niemożliwe, żeby posiadać wszystkie pasy mistrzowskie i jednocześnie dawać kibicom tylko walki, które ich interesują - tłumaczy Hearn.

- Federacja IBF twierdzi, że jeśli Joshua wygra z Kliczką to musi walczyć z Kubratem Pulewem, ale nas dużo bardziej interesuje zorganizowanie latem walki z Deontayem Wilderem lub Josephem Parkerem. Nie chcemy tego, ale jeśli sytuacja będzie tego wymagała, to być może Joshua zwakuje pas IBF - zdradza promotor Brytyjczyka.

Joshua kolejną walkę stoczy 25 kwietnia na stadionie piłkarskim Wembley z Władimirem Kliczko. Stawką tego pojedynku będą pasy IBF, WBA i IBO wagi ciężkiej.

Jeszcze niedawno Deontay Wilder (37-0, 36 KO) twierdził, że "rozum podpowiada mu", iż Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) wyjdzie zwycięsko z potyczki z Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO). Czempion WBC wagi ciężkiej zmienił jednak zdanie i dziś skłania się raczej ku zwycięstwu Brytyjczyka.

- AJ jest silny i wysoki, a większości sytuacji to młodszy z rywali wygrywa - tłumaczy "Bronze Bomber". - Czasem, gdy zostajesz zrzucony z tronu, lepiej już dać sobie spokój. Młody przeciwnik jest świeży, ma cię już rozpracowanego, zna twój każdy ruch.

- Tobie się może wydawać, że wciąż masz to coś, ale twoje ciało i umysł już nie nadążają. To będzie interesująca walka i dobra dla wagi ciężkiej. Cieszę się, że od niej dojdzie i mam nadzieję, że wszyscy chcieliby mnie zobaczyć z jej zwycięzcą. Joshua jest teraz na topie i serce mówi mi, że pokona Kliczkę - wyznaje Wilder, który nie kryje, że porażka Ukraińca z Tysonem Furym była dla niego wielkim szokiem. 

- To było coś zawstydzającego, że pobił go Fury. Patrzyłeś na mistrza, który rządził przez dekadę i on nagle przegrał - wspomina niezwyciężony olbrzym z Alabamy, szykujący się do zaplanowanej na 25 lutego obrony tytułu z Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO).

16 stycznia ruszy sprzedaż drugiej części biletów na galę, która odbędzie się 29 kwietnia na stadionie piłkarskim Wembley w Londynie. Głównym wydarzeniem imprezy będzie pojedynek Anthony'ego Joshuy (18-0, 18 KO) z Władimirem Kliczko (64-4, 53 KO).

W pierwszym etapie do sprzedaży trafiło 50 wejściówek, które rozeszły się w kilka dni. W drugim etapie, dostępnych będzie jeszcze 35 tysięcy biletów.

Stawką walki Joshua - Kliczko będą pasy mistrzowskie IBF, WBA i IBO wagi ciężkiej. Dla Ukraińca będzie to jednocześnie powrót na ring po półtorarocznej przerwie. Na Wyspach Brytyjskich pojedynek będzie pokazywany za pośrednictwem usługi Pay-Per-View.

29 kwietnia na stadionie Wembley Anthony Joshua (18-0, 18 KO) stanie do walki o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO). Pojedynek obejrzy około 90 tysięcy kibiców. Brytyjczyk przekonuje, że ogromna publika nie przyprawi go o tremę. 

- Ostatnio gdy boksowałem na Wembley, na trybunach było około trzech tysięcy fanów, to było około piątej popołudniu, ale walka to walka i jest mi bez różnicy, czy ogląda mnie 90 tysięcy czy dziewięciu ludzi - zapewnia "AJ", który od samego początku promocji kwietniowego boju z dużym respektem wypowiada się o swoim utytułowanym przeciwniku. 

- Wszyscy w boksie jesteśmy drapieżnikami, ale wspólnie reprezentujemy ten sport. Obaj okazujemy sobie wzajemnie szacunek, ale jednocześnie jasne jest, że ze sobą rywalizujemy - mówi niepokonany Wyspiarz uważany przez bukmacherów za faworyta zbliżającego się starcia.

29 kwietnia w Londynie Anthony Joshua (18-0, 18 KO) skrzyżuje rękawice z legendarnym Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO). Niepokonany Brytyjczyk mocno wierzy w swoje zwycięstwo nad 41-letnim już Ukraińcem, ale zaznacza, że nie ma być ono dla niego celem samym w sobie, ale początkiem długiej drogi.

- Bardzo lubię Cristiano Ronaldo, bo tak długo utrzymuje się na najwyższym poziomie. Tu nie chodzi o to, żeby zrobić coś raz, ale wiele razy - tłumaczy Joshua, przytaczając postać słynnego piłkarza. - Gdy ktoś zapyta mnie o to, ile razy broniłem pasa, chcę odpowiedzieć "przez lata, jestem tu od lat!" Takich słów się nie da podważyć, tak się buduje legendę!

Popularny "AJ", który już teraz gromadzi na swoich walkach wielotysięczną publiczność jest przekonany, że jego wygrana nad Władimirem Kliczką będzie przełomowym momentem w historii wagi ciężkiej.

- To będzie zupełnie nowa era, nowy start. Jeśli Bóg pozwoli, wygram i rozpocznę nowe panowanie, erę nowych mistrzów - mówi złoty medalista olimpijski z Londynu, który wszystkie swoje dotychczasowe pojedynki wygrał przez nokaut.

Anthony Joshua (18-0, 18 KO) wszystkie swoje dotychczasowe walki na zawodowych ringach rozstrzygał przed czasem. Brytyjczyk swoją passę chciałby podtrzymać także w zaplanowanym na 29 kwietnia boju z wieloletnim dominatorem królewskiej dywizji Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO). 

- Nokaut byłby dla mnie wisienką na torcie - mówi "AJ", jednak zaznacza, że uraduje go każde rozstrzygnięcie walki korzystne dla niego. 

- Chcę wygrać tę walkę w jakikolwiek sposób. Ten pojedynek to dla mnie żaden problem, to po prostu starcie tytanów. Taka walka w jeden wieczór może zmienić cię z mistrza w legendę. Taki pojedynek przyciągnie uwagę wszystkich i odmieni cię natychmiast - ocenia Wyspiarz.

- Muszę być jednak spokojny, przygotować się na dwanaście rund, odmówić swoje modlitwy i liczyć, że pokonam kogoś takiego jak Kliczko, kogoś dla kogo mam wielki szacunek i kto jest dla mnie inspiracją - planuje Anthony Joshua, któremu bukmacherzy dają niemal dwa razy większe szanse na wygraną niż utytułowanemu rywalowi.

W piątek rozpocznie się pierwszy etap sprzedaży biletów na zaplanowaną na 29 kwietnia walkę Anthony'ego Joshuy (18-0, 18 KO) z Władimirem Kliczko (64-4, 53 KO). Pojedynek odbędzie się na stadionie piłkarskim Wembley.

W pierwszym dniu przedsprzedaży bilety będą mogli wtedy kupić jedynie członkowie Wembley Club. W poniedziałek 19 grudnia bilety będą z kolei dostępne dla osób mających wykupioną usługę Matchroom Fight Pass, specjalną aplikację prowadzoną przez organizatorów gali.

Ogólnodostępna sprzedaż ruszy we wtorek. Za najtańsze bilety trzeba będzie zapłacić 40 funtów, zaś za najdroższe 2000 funtów. Organizatorzy spodziewają się kompletu 80 tysięcy kibiców w dniu gali.

Anthony Joshua (18-0, 18 KO) i Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) spotkali się na konferencji prasowej rozpoczynającej promocję wyczekiwanej przez kibiców walki. Pojedynek Brytyjczyka z Ukraińcem o tytuły mistrza świata IBF i WBA wagi ciężkiej odbędzie się 29 kwietnia na stadionie piłkarskim Wembley. Bilety mają trafić do sprzedaży w piątek.

Świeżo upieczony mistrz świata WBO wagi ciężkiej Joseph Parker (22-0, 18 KO) pozostał na piątym miejscu globalnego rankingu wagi ciężkiej portalu statystycznego Boxrec.com. Wczoraj Nowozelandczyk pokonał niejednogłośnie na punkty Andy'ego Ruiza Jr, zostając pierwszym czempionem "królewskiej" kategorii w historii swojego kraju.

Nie zmieniła się także pozycja Anthony'ego Joshuy (18-0, 18 KO), który nie miał najmniejszych problemów z Erikiem Moliną na gali w Manchesterze. Brytyjczyk po znokautowaniu Amerykanina zbliżył się punktami do prowadzącego w zestawieniu Luisa Ortiza, ale nie przeskoczył go.

Czołówka wagi ciężkiej Boxrec.com: 1. Luis Ortiz, 2. Anhony Joshua, 3. Deontay Wilder, 4. Kubrat Pulew, 5. Joseph Parker, 6. Wiaczesław Głazkow, 7. Lucas Browne, 8. Christian Hammer, 9. Johann Duhaupas, 10. Charles Martin,..., 19. Artur Szpilka, 28. Andrzej Wawrzyk, 44. Mariusz Wach, 59. Krzysztof Zimnoch.

Anthony Joshua (18-0, 18 KO) pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Erika Molinę (25-4, 19 KO) w głównym wydarzeniu gali w Manchesterze. Brytyjczyk obronił tym samym po raz drugi tytuł mistrza świata IBF wagi ciężkiej.

Amerykanin boksował bardzo zachowawczo, szybko oddał pole rywalowi i niemal nie zadawał ciosów. Joshua korzystał z błędów przeciwnika i polował na mocne uderzenia z obu rąk.

Koniec pojedynku przyszedł w trzeciej odsłonie, kiedy to Brytyjczyk posłał na deski pięściarza z USA po prawym prostym. Molina z trudem wstał, ale po serii ciosów bez odpowiedzi, niedawny pogromca Tomasza Adamka został zastopowany przez sędziego.

Joshua kolejny raz ma wyjść do ringu 29 kwietnia na stadionie Wembley. Jego rywalem ma być były mistrz świata wagi ciężkiej Władimir Kliczko.

Taki scenariusz zawsze jest możliwy, szczególnie w wadze ciężkiej. I na to liczy Eric Molina w starciu z Anthonym Joshuą. Ta walka kończyć będzie wyjątkowo ciekawą galę w Manchesterze i bardzo prawdopodobne, że nie będzie trwać długo. Broniący mistrzowskiego pasa IBF Anglik nie lubi się bawić w ringu w wymianę uprzejmości, a jego amerykański rywal nawet nie ukrywa, że jedyną szansę na wygraną widzi w nokaucie, więc wcześniej czy później musi się odkryć.

Duży pada głośniej – to stare bokserskie powiedzonko też raczej się nie sprawdzi w tym starciu. Faworytem bowiem, i to zdecydowanym, jest prawie dwumetrowy Joshua (17-0, 17 KO), złoty medalista igrzysk olimpijskich w Londynie (2012). Ważący 113 kg czempion bije bardzo szybko i mocno, więc zanosi się na to, że już w pierwszej fazie pojedynku, nieco mniejszy i wolniejszy Molina (193 cm - 107,6 kg) będzie miał problem.

Ale to twardziel z mocną psychikę i szczęką. W ubiegłym roku pokazał to w walce z mistrzem WBC, Deontayem Wilderem. A przyłożyć też potrafi, po jednej z jego bomb Wilder się wyraźnie zachwiał, a Tomek Adamek w kwietniu, w Krakowie, padł jak ścięty. Dziś obaj, i Wilder i Adamek mówią, że Anthony musi uważać, bo jak Molina trafi, to może być sensacja.

Amerykanin zapewne będzie czekał na jedno, kończące uderzenie, ale może się nie doczekać, gdyż Joshua potrafi jak mało kto wywierać od pierwszego gongu presję na swych przeciwnikach. Tak będzie i tym razem, choć ten rywal nie przyleciał do Londynu tylko po wypłatę. 34 letni Erik Molina (25-3, 19 KO) wie, że kolejnej takiej okazji, by wstrząsnąć bokserskim światem i zdobyć mistrzowski pas, raczej już nie dostanie.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Za kilka godzin na gali w Manchesterze Anthony Joshua (17-0, 17 KO) stanie do drugiej walki w obronie pasa IBF wagi ciężkiej, krzyżując rękawice ze Erikiem Moliną (25-3, 19 KO). Brytyjczyk jest zdecydowanym faworytem pojedynku, jednak podkreśla, że na razie nie chce wybiegać myślami poza dzisiejszy wieczór. 

- Nie mogę wyjść do ringu, lekceważąc Molinę - mówi "AJ". - Nie mogę słuchać tego, co inni mówią. Nie chcę brać udziału w nakręcaniu atmosfery, tratuję Molinę jak poważnego challengera. 

- To jest dla mnie krok na mojej drodze. Kroczek po kroczku zamierzam zapisać swoje miejsce w historii boksu. Eric Molina to część tej podróży, nie traktuję lekko nikogo - zapewnia brytyjski czempion.

- W wadze ciężkiej może zdarzyć się wszystko. Kursy wskazują mnie jako faworyta, ale ja tak na to nie patrzę. Pozostaję skoncentrowany, traktuję Moliną jak prawdziwe zagrożenie - dodaje Joshua, który w przypadku zwycięstwa ma stanąć 29 kwietnia do walki o pasy IBF i WBA z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO).

Jutro na gali w Manchesterze dojdzie do walki o pas IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (17-0, 17 KO) i Erikiem Moliną (25-3, 19 KO). Dzisiaj pięściarze stanęli naprzeciw siebie podczas oficjalnej ceremonii ważenia. Transmisja gali w Polsacie Sport.

Wczoraj Bernd Boente ogłosił, że 29 kwietnia na stadionie Wembley dojdzie do walki o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) i Anthonym Joshuą (17-0, 17 KO). "AJ" do słów menadżera ukraińskiej legendy boksu podchodzi na razie ze spokojem, podkreślając, że w sobotę czeka go jeszcze obrona tytułu International Boxing Federation z Erikiem Moliną (25-3, 19 KO). 

- To ma sens, ale trzeba mieć pewność, że bilety się sprzedadzą - powiedział Joshua Sky Sports pytany o występ na 80-tysięcznej arenie. 

- Kibice kochają tylko zwycięzców, więc muszę podtrzymać zwycięską passę. Żeby wyprzedać Wembley, musisz być zwycięzcą - tłumaczy brytyjski czempion, który jednak jest bardzo pewny siebie przed sobotnią konfrontacją z mocno bijącym challengerem z USA.

- Jestem gotów na pełne dwanaście rund. Nie zamierzam polować na nokaut w drugiej rundzie. Muszę boksować sprytnie i rozbijać go runda po rundzie, a gdy nadarzy się odpowiednia okazja, wykorzystać ją - mówi Anthony Joshua. 

W sobotę w Manchesterze Anthony Joshua (17-0, 17 KO) po raz drugi bronił będzie pasa IBF, krzyżując rękawice z Erikiem Moliną (25-3, 19 KO). W środę Brytyjczyk zaprezentował się kilkutysięcznej widowni na treningu otwartym.

10 grudnia w Manchesterze Eric Molina (25-3, 19 KO) stanie do walki z mistrzem świata IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (17-0, 17 KO). Dziś kwietniowy pogromca Tomasza Adamka pokazał się brytyjskiej publiczności na treningu otwartym.

29 kwietnia na gali organizowanej na stadionie piłkarskim Wembley dojdzie do walki mistrza świata IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (17-0, 17 KO) z byłym niekwestionowanym czempionem "królewskiej" dywizji Władimirem Kliczko (64-4, 53 KO) - poinformował Bernd Boente, menadżer Ukraińca.

Brytyjczyk najbliższą walkę stoczy w sobotę w Manchesterze, krzyżując rękawice z Erikiem Moliną. Na gali ma być obecny Kliczko i niewykluczone, że w przypadku szybkiego zwycięstwo Joshuy, Ukrainiec pojawi się w ringu, żeby rozpocząć promocję kwietniowego starcia z Anglikiem.

Stawką walki Kliczki z Joshuą oprócz pasa mistrzowskiego federacji IBF, mają być także tytuły organizacji WBA i IBO. Dla Ukraińca będzie to powrót na ring po ubiegłorocznej porażce z Tysonem Furym.

Już w najbliższą sobotę na gali w Manchesterze drugą walkę w obronie pasa IBF wagi ciężkiej stoczy Anthony Joshua (17-0,  0 KO). Rywalem niepokonanego Brytyjczyka będzie Eric Molina (25-3, 19 KO), który w ubiegłym roku dał kilka trudnych rund czempionowi WBC Deontayowi Wilderowi (37-0, 36 KO). "AJ" zapewnia, jednak, że z ewentualnego zwycięstwa nad "Drummer Boyem" nie będzie wyciągał zbyt daleko idących wniosków. 

- Nie chcę, aby w tej walce chodziło o Deontaya Wilder - zaznacza "AJ". - Molina pokazał z Wilderem kawał boksu, bo Wilder miał być królem nokautu, będącym w biznesie od ośmiu lat.

- To będzie dla mnie prywatnie ciekawe porównanie, z bożą pomocą wykonam robotę, ale wynik tej walki nie przesądzi, że jestem lepszym pięściarzem od Wildera albo on ode mnie. Każdy z nas ma swoje atuty - przekonuje Joshua.

Dla Anthony'ego Joshuy starcie z Erikiem Moliną będzie ostatnią próbą przed bojem z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO). Pojedynek, o pasy IBF i WBA, ma odbyć się wiosną przyszłego roku.

10 grudnia na gali w Manchesterze Anthony Joshua (17-0, 17 KO) w drugiej obronie pasa IBF wagi ciężkiej zmierzy się z Erikiem Moliną (25-3, 19 KO), jednak jego ekipa już myśli o planowanej na wiosnę walce z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO). 

- Nie ma jeszcze terminu dla pojedynku Joshua - Kliczko, ale powiedziałbym, że kwiecień to prawdopodobna data - stwierdził w rozmowie z World Boxing News promotor Wyspiarza Eddie Hearn.

Jeśli dojdzie do walki Anthony'ego Joshuy z Władimirem Kliczką, jego stawką będzie nie tylko tytuł IBF ale i wakujące trofeum mistrzowskie federacji WBA. 

10 grudnia na gali w Manchesterze Eric Molina (25-3, 19 KO) stanie do walki z mistrzem świata IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (17-0, 17 KO). Amerykanin choć jest skazywany na porażkę, przekonuje, że jego przeciwnik dotychczasowymi startami nie zasłużył póki co na swoją renomę. 

- Dziwi mnie, że ludzie z Anglii już są tak w stu procentach przekonani co do tego gościa - mówi "Drummer Boy". - Moim zdaniem on jeszcze nie zapracował sobie na taką opinię. Nie twierdzę, że kiedyś nie zapracuje, ale dotąd nie mierzył się w ringu jeszcze z tyloma przeciwnikami, by tak się o nim wyrażać. 

- Moja wiadomość do brytyjskich fanów brzmi tak: powoli, nie zachwycajcie się tym facetem tak od razu. Joshua musi być jeszcze sprawdzony w ringu w wielu sytuacjach. Wyluzujcie! - nawołuje kwietniowy pogromca Tomasza Adamka.

Starcie z Erikiem Moliną będzie dla Anthony'ego Joshuy drugą obroną mistrzowskiego pasa. Anglik na wiosnę ma już zaplanowany pojedynek o pasy WBA i IBF z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO).

10 grudnia w Manchesterze Eric Molina (25-3, 19 KO) po raz drugi stanie przed szansą zdobycia tytułu mistrza świata wagi ciężkiej. Rywalem Amerykanina będzie czempion IBF Anthony Joshua (17-0, 17 KO). "Drummer Boy" przed zbliżającym się wyzwaniem wierzy, że uda mu się powtórzyć wyczyn z tego roku, gdy boksując na wyjeździe, znokautował faworyzowanego Tomasza Adamka. 

- To było największe osiągnięcie w mojej karierze - wspomina Molina swoje zwycięstwo nad "Góralem" na gali Polsat Boxing Night w Krakowie. - Znokautowałem go i to otworzyło przede mną drogę do walki z Joshuą. Mam wspaniałe wspomnienia związane z tamtą walką.

- Pokonanie Adamka było sukcesem całej mojej drużyny i teraz znów całą ekipą zapracujemy na zwycięstwo nad Joshuą. Stoimy pod ścianą, ale będziemy gotowi! - zapewnia amerykański challenger, który w swojej pierwszej mistrzowskiej próbie został pobity przez dzierżącego pas WBC Deontaya Wildera.

10 grudnia na gali w Manchesterze dojdzie do walki mistrza świata IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (17-0, 17 KO) z Erikiem Moliną (25-3, 19 KO). Pięściarze wcześniej spotkali się w telewizyjnym studiu Sky Sports na planie programu "The Gloves Are Off".

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze