onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

Artur Szpilka (22-3, 15 KO) okazał się lżejszy od Dereka Chisory (30-9, 21 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Londynie. Polak wniósł na wagę 110,2 kg, zaś Brytyjczyk 116,5 kg.

Dla 30-letniego Szpilki będzie to pierwsza tegoroczna walka oraz pierwszy występ poza granicami Polski od dwóch lat. Chisora ostatni raz boksował w kwietniu i po raz piąty z rzędu wystąpi w hali O2, gdzie organizowana jest gala.

W walce wieczoru londyńskiej imprezy o tymczasowy tytuł mistrza świata WBC wagi ciężkiej zaboksują Dillian Whyte oraz Oscar Rivas. Transmisja gali w sobotę od. godz. 21.20 w TVP Sport oraz na Tvpsport.pl.

Add a comment

- Ta walka to wielki sprawdzian i zarazem szansa dla Artura - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Fiodor Łapin, były trenera Artura Szpilki (22-3, 15 KO). Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej jutro na gali w Londynie zmierzy się z Derekiem Chisorą (30-9, 21 KO).

- Chisora ma znane i cenione na świecie nazwisko. Według mnie wszystko zależy od tego, co będzie w głowie Artura. On nie lubi walk z rywalami, którzy ciągle nacierają, nie zważając na przyjmowane ciosy, ale jednocześnie Brytyjczyk nie lubi mańkutów - analizuje, główny szkoleniowiec grupy KnockOut Promotions.

Łapin był trenerem Szpilki przez sześć lat. Pięściarz z Wieliczki w tamtym okresie pokonał m.in. Tomasza Adamka.

Taktyka może odegrać decydującą rolę. Pytanie, czy Artur będzie potrafił walczyć mądrze. Nie może cofać się w linii prostej, tylko krążyć po ringu, zadając ciosy nie na sto procent siły, ale rozbijać Chisorę. Brytyjczyk w ostatniej walce nic wielkiego nie pokazał. Zostaje kwestia tego, na ile pozwoli mu Artur? Chisora lubi, gdy ktoś się z nim bije, stojąc w miejscu, bo ze sprytniejszymi ma problem - mówi Łapin.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Artur Szpilka w polskim boksie generuje największe emocje. To typ, który lubi spacerować na krawędzi przepaści. Teraz pojechał do Londynu, żeby bić się z Derekiem Chisorą. Eddie Hearn mówi, że w ringu spotka się dwóch szalonych gości. Ma rację. A my będziemy mieć emocje.

Ze zdroworozsądkowego punktu widzenia Szpilka nie powinien brać tej walki. Okoliczności średnio jej sprzyjają. Nie złapał jeszcze pewności siebie po porażce z Adamem Kownackim, ostatnia walka z Mariuszem Wachem była taka sobie w jego wykonaniu. Wachowi tak naprawdę zabrakło jednego ciosu do wygranej. Na dodatek Szpilka ma nowego trenera. Roman Anuczin może i jest fachowcem, ale panowie znają się tylko z sali treningowej. Fajnie wyglądają na tarczy, ładnie wychodzą na wspólnych zdjęciach, ale jeszcze nie byli razem na robocie. Artur jest zachwycony Anuczinem, ale w jego przypadku fascynacja nowym szkoleniowcem to standard.

Trenerzy mają problem ze Szpilką, bo jego ego jest trudne do okiełznania. - On potrzebuje obok siebie mocnego charakteru, który wskaże mu kierunek - mówił Andrzej Wasilewski po walce Szpilki z Kownackim i dodawał, że Ronnie Shields w sferze mentalnej nie zapanował nad Arturem. Największy wpływ na Szpilkę miał Fiodor Łapin. To z nim w narożniku stoczył on wzorową pod względem taktycznym walkę z Tomaszem Adamkiem.

Szpilka lubi brawurę i jazdę bez trzymanki. W ringu i w życiu prywatnym. Bylejakość go nie interesuje. Nie chciał bić słabych rywali za przeciętne gaże. Szukał wyzwań i większych pieniędzy. Chce pić szampana, to ryzykuje. W boksie i w życiu warto być odważnym. Gdyby Andy Ruiz Jr nie zaryzykował, nie byłby dzisiaj mistrzem świata.

Polska waga ciężka potrzebuje wygranej Szpilki. W ogóle polski boks jej potrzebuje, bo ostatnio jest krucho. Wagi ciężkiej w Polsce prawie nie ma. Izu Ugonoh zawiesił karierę, Adamek jest już na emeryturze, Wach nie wygra z nikim z TOP 30. Są Adam Kownacki, Artur Szpilka i Łukasz Różański. Dalej nie ma sensu wymieniać.

Pełna treść artykułu na Pogongu.pl >>

 

Add a comment

Po dwóch latach od porażki z Adamem Kownackim Artur Szpilka ponownie powalczy na gali za granicą. W sobotę w O2 Arena w Londynie skrzyżuje rękawice z Dereckiem Chisorą. - To będzie ekscytujący pojedynek - przyznał Eddie Hearn w rozmowie z Tvpsport.pl. Transmisja 20 lipca od 21:20 w TVP Sport.

Po wspomnianej porażce z Kownackim Szpilka stoczył dwie walki w Polsce - pokonał Dominicka Guinna oraz Mariusza Wacha. Teraz czas na znacznie poważniejsze wyzwanie i starcie z Chisorą. Rywala dla Polaka wybrał Hearn, szef Matchroom Boxing, czyli organizatora sobotniej gali.

- Znam Artura od dawna. To bardzo dobry i utalentowany pięściarz, do tego cieszący się dużym zainteresowaniem. Kilku zawodników, których zobaczymy w sobotę w ringu, może mu tego pozazdrościć - powiedział TVP Sport Hearn.

Przydomek Chisory to "Wojna" i właśnie takiego pojedynku spodziewa się Hearn. - Styl Derecka i Artura sprawia, że to będzie ekscytująca walka, stawiam, że może być najciekawsza tego wieczora. Jeśli każdy z nich będzie chciał pójść na całość, to będzie mnóstwo emocji. I mam nadzieję, że pójdą na całość - dodał.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

Add a comment

W środę w Londynie Artur Szpilka zaprezentował się kibicom przed sobotnią walką z Dereckiem Chisorą. Jeśli wygra, może walczyć z Josephem Parkerem.

Polak ruszył do Anglii w poniedziałek. W środę zaprezentował się kibicom podczas treningu otwartego, ale oczywiście trudno z tego wyciągać jakiekolwiek wnioski. Wszyscy jednak spodziewają się twardej walki, a większość stawia na zakończenie przed czasem. Przy czym faworytem jest 35-latek z Wysp.

– Walka z Chisorą to dla mnie wyzwanie. Chcę wrócić do miejsca, w którym już byłem. Mógłbym walczyć z kimś słabszym, ale co mi to da? Obaj mamy dużo do wygrania i tak samo wiele do stracenia. Opinie ekspertów? Nie wiem, nie znam się, odciąłem się od internetu i robię swoje – zapowiada spokojnie Polak.

Ostrożny jest też promotor Szpilki Andrzej Wasilewski, który zresztą nie był wielkim zwolennikiem starcia w Londynie. – Mam mieszane uczucia przed tą walką. Moje doświadczenia promotorskie wybrałoby inną drogę. Jeśli jednak pojedynek skończy się sukcesem Artura, będę pierwszym, który zacznie skakać do góry i się cieszyć – mówi Wasilewski i zdradza, że ewentualne zwycięstwo otwiera spore możliwości. – Wygrana dałaby prawdopodobnie kolejną walkę z innym czołowym ciężkim świata Josephem Parkerem. Poczekajmy jednak spokojnie. Wierzę, że Artur wejdzie do ringu bardzo skoncentrowany. Musi boksować tak, jak z Tomaszem Adamkiem, gdy w jego narożniku był trener Fiodor Łapin – mówi.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

 

Add a comment

Artur Szpilka (22-3, 15 KO) wziął udział w finałowej konferencji prasowej przed sobotnią galą w Londynie. Jedną z głównych atrakcji tej imprezy będzie pojedynek Polaka z Derekiem Chisorą (30-9, 21 KO).

- Jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem. Czuję podekscytowanie walkę. Nie przyjechałem tutaj gadać, tylko chcę wojny. Mam więlką motywację przed tą walką i nie mogę się jej doczekać - mówił Szpilka.

- Mam dużo szacunku dla Chisory. Zawsze kiedy oglądam jego walki, to widzę, że on zostawia w ringu całe serce. Lubię walki, którym towarzyszą duże emocje. Wtedy motywuję się najlepiej - dodał pięściarz z Wieliczki.

Na środowy trening medialny Chisora przybywał z dużym opóźnieniem i nie zamierzał prezentować w ringu niczego. Podczas czwartkowego spotkania z mediami Brytyjczyk był w lepszym nastroju.

- Znam Szpilkę od jakiegoś czasu, myślałem o walce z nim od dawna. Wszyscy mówią, że on pójdzie na wojnę i oby tak było. Ja nie umiem boksować, ale lubię się bić. Boksowanie wychodzi mi słabo, ale jeśli będziemy sie bić, to stworzymy dobre widowisko - odpowiedział "Del Boy".

Główną atrakcją sobotniej gali będzie walka o tymczasowe mistrzostwo świata WBC wagi ciężkiej pomiędzy Dillianem Whytem i Oscarem Rivasem. Transmisja w TVP Sport.  

 

Add a comment