Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • Przemyslaww94
  • Patrox
  • rafcikct
  • xywz
  • michael234

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO) zdradził na Facebooku, że zna już nazwisko swojego najbliższego rywala. Z oficjalnym ogłoszeniem "Szpila" czeka jednak na organizatorów gali.

- Cały czas jestem w treningu, już niedługo ogłoszę z kim i kiedy walczę. Ja już wiem, ale czekam na potwierdzenie.Jestem w świetnej formie, więc wszystko powinno być dobrze. Nie mogę się doczekać aż wjadę do ringu. - przekonuje Szpilka, który nie boksował od styczniowej porażki z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem.

Pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions wiosną ubiegłego roku przeprowadził się na stałe do Stanów Zjednoczonych. Teraz Szpilka myśli jednak o powrocie do Polski.

- Tęsknię strasznie za Polską, po walce na pewno przylecę do domu. Zastanawiam się, czy nie wrócić na stałe, a do USA przenosić się jedynie na przygotowania dwa miesiące przed walką. Czas się zacząć budować w Polsce - powiedział Szpilka.

Polski pięściarz przymierzany jest przez amerykańską prasę do walki z Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO). Pojedynek ma odbyć się 25 lutego na gali w Birmingham.

Twórcy cyklu gal Premier Boxing Champions uznali zakończenie walki Artura Szpilki z Deontayem Wilderem, najbardziej efektownym nokautem 2016 roku. Pojedynek odbył się w styczniu w Nowym Jorku i zakończył się wygraną przed czasem Amerykanina  dziewiątej rundzie.

Artur Szpilka pozytywnie zareagował na wiadomość o zakontraktowaniu rewanżowego pojedynku pomiędzy Krzysztofem Zimnochem (20-1-1, 13 KO) i Mikem Mollo (21-6-1, 13 KO). "Szpila" ponownie potwierdził, że Amerykanin jest najmocniej bijącym zawodnikiem, z którym kiedykolwiek boksował.

- To najsilniejszy dzik z jakim boksowałem. Wiadomo, że siła ciosu to nie wszystko, ale Mollo bił najmocniej ze wszystkich moich przeciwników - twierdzi Szpilka, który w styczniu boksował z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem.

Do drugiej walki Zimnocha z Mollo dojdzie 25 lutego na gali organizowanej przez grupy Sferis KnockOut Promotions i Babilon Promotion w Polsce. W pierwszym pojedynku Amerykanin znokautował białostoczanina w pierwszej rundzie.

Choć nie jest to jeszcze oficjalnie potwierdzona wiadomość, wiele wskazuje na to, że 25 lutego na gali w amerykańskim Birmingham Artur Szpilka (20-2, 15 KO) zmierzy się z Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO). "Szpila" przed zbliżającą się walką jest dobrej myśli. 

- Spokojnie wygram... Jestem w życiowej formie - napisał na Twitterze "Szpila", który w swoim ostatnim występie uległ przed czasem czempionowi WBC Deontayowi Wilderowi. 

W zwycięstwo polskiego pięściarza wierzy mocno m.in. komentator Polsatu Sport Mateusz Borek, który zdradził, że postawił nawet pieniądze na wiktorię zawodnika z Wieliczki. - Breazeale jest wolny i mało mobilny. Będzie Arturowi pasował. Ja wierzę w niego - ocenił Borek.

Optymistycznie nastawiony jest także promotor Szpilki Andrzej Wasilewski, choć zaznacza przy okazji, że nie wie, jak na dyspozycję jego zawodnika wpłynie roczny rozbrat z ringiem związany z kontuzją lewej ręki. - Żeby nie ta przerwa i jednak ponad 200 cm Breazeale'a, to raczej byłbym spokojny - napisał współwłaściciel Sferis KnockOut Promotions.

Coraz bardziej realne wydaje się, że 25 lutego pojedynkiem z Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO) na ring powróci po rocznej przerwie Artur Szpilka (20-2, 15 KO).

O tym, że "Szpila" może zaboksować z Amerykaninem, mówiło się nieoficjalnie już od kilku tygodni. Wczoraj informację tę podały amerykańskie media, choć walki oficjalnie jeszcze nie ogłoszono.

Do starcia Artura Szpilki z Dominikiem Breazealem miałoby dojść na gali w Birmingham w stanie Alabama, której główną atrakcją będzie prawdopodobnie pojedynek o pas WBC królewskiej dywizji pomiędzy Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO) i Andrzejem Wawrzykiem (33-1, 19 KO).

Zarówno Szpilka jak i Breazeale w swoich ostatnich występach przegrywali przed czasem z mistrzami świata - Polak z Deontayem Wilderem, Amerykanin z Anthonym Joshuą.

Andrzej Wasilewski potwierdził w poniedziałkowym "Puncherze", że niemal pewne jest, iż 25 lutego Artur Szpilka (20-2, 15 KO) powróci na ring pojedynkiem z Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO).

Zapytany o to, jakie będą dalsze plany wobec "Szpili" w przypadku zwycięstwa nad Breazealem współwłaściciel Sferis KnockOut Promotions odparł: - Będzie dwie walki od starcia z Joshuą. Najpierw Breazeale, później jedna, a może dwie walki, jeżeli będą ciekawe warunki. Akurat dzisiaj warunki sportowe i finansowe z Joshuą są bardzo ciekawe.

- Artur ma swoje jasno postawione cele i jeżeli są one oderwane od rzeczywistości, to trzeba dać mu czas do namysłu. Cel jest jeden - marzymy o pierwszym polskim mistrzu w wadze ciężkiej - dodał promotor Artura Szpilki, który po raz ostatni boksował w styczniu, przegrywając przez nokaut z czempionem WBC Deontayem Wilderem.

Artur Szpilka rzadko docenia na forum pana pracę, ale niedawno opublikował zdjęcie, tytułując pana swoim trenerem i ekspertem żywieniowym z ogromnym doświadczeniem. "Efekty widać po mnie" - dodał. Miły komplement, ale wydaje się, że "Szpila" bardzo dozuje te pochwały.
Karol Da Costa: - (śmiech) No... Artur może jest tego nieświadomy, ale w sumie nie czuję się niedoceniony. Na razie jest "spoko", bez zmian.

Ile wynosi waga Szpilki?
Około 105 kg.

To optymalna waga, czy ciągle przejściowa?
Gdy będziemy bliżej walki, to jeszcze trochę pokombinujemy. Na razie Artur jeszcze ma margines, jeśli chodzi o jedzenie. Natomiast, gdy pojawi się konkretna data, wtedy zapanuje maksymalna dyscyplina.

Po raz ostatni rozmawialiśmy w momencie, gdy "Szpila", po długiej rekonwalescencji, sposobił się do powrotu do Stanów Zjednoczonych. Wtedy pan sam nie potrafił przewidzieć, jak wasza współpraca na odległość ułoży się w praktyce. Obecnie jest pan zadowolony?
Tak, a nawet trochę zaskoczony, bo liczyłem się z tym, że nasz kontakt może się urwać. Jest elegancko, dostaję raporty, mamy kontakt, więc nie mogę narzekać. Artur spostrzegł efekt, który rzeczywiście jest zauważalny, więc się trzyma. Pod tym względem jest lojalny. Nawet, gdy ktoś próbował mu coś podpowiedzieć, to zadzwonił do mnie, żeby się skonsultować.

To znaczy, że podsuwano Arturowi różne pomysły?
Owszem, łącznie z przejściem na weganizm. Usłyszał, że dzięki temu będzie miał lepszą wydolność i w ogóle. Powiedział mi, że kocha jeść mięso, ale gdyby miało być lepiej, to gotów jest zrezygnować.

Co mu pan odpowiedział?
Że nie ma takiej potrzeby. To byłoby tylko utrudnienie, jeśli chodzi o ustalenie diety, choć dalibyśmy sobie radę, bo mam trochę wegańskich sportowców. I tak Artur nie został weganinem, ani nawet wegetarianinem.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >> 

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO) zdradził, że w ciągu tygodnia powinniśmy poznać nazwisko jego kolejnego rywala oraz datę walki.

Media od pewnego czasu spekulują, że najbliższym przeciwnikiem popularnego "Szpili" będzie inny były pretendent do mistrzowskiego pasa kategorii ciężkiej Dominic Breazeale (17-1, 15 KO). Amerykanin w czerwcu przegrał przez techniczny nokaut z Anthonym Joshuą.

Szpilka spędził pierwszą połowę tego roku w Polsce, gdzie przeszedł operację lewej ręki i poddał się rehabilitacji. Od kilku miesięcy pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions ponownie trenuje w USA pod okiem Ronniego Shieldsa.

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO) odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych do informacji o tym, że jego kolejnym rywalem będzie prawdopodobnie Amerykanin Dominic Breazeale (17-1, 15 KO).

- Pytacie o walkę. Sam czekam na konkrety. Do końca grudnia będzie pewnie wiadomo, co i jak - tłumaczy Szpilka, który od kilku tygodni trenuje już w Stanach Zjednoczonych na pełnych obrotach przed powrotem na ring po porażce z Deontayem Wilderem.

- Na tę chwilę nic nie potwierdzam. Ani daty, ani zawodnika. Cierpliwie czekam na konkretną propozycję - tonuje nastroje najwyżej klasyfikowany w światowych rankingach polski pięściarz wagi ciężkiej.

31-letni Breazeale niedawno wyznał w rozmowie z amerykańskimi mediami, że do jego walki ze Szpilką mogłoby dojść na przełomie stycznia i lutego.

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Dominic Breazeale (17-1, 15 KO) zdradził, że jego kolejnym rywalem ma być Artur Szpilka (20-2, 15 KO). Do walki miałoby dojść na przełomie stycznia i lutego na gali organizowanej w Stanach Zjednoczonych.

- Planuję wrócić na ring w styczniu lub lutym. Artur Szpilka ma być moim kolejnym przeciwnikiem, pracujemy nad tym, żeby z nim boksować - powiedział Breazeale, który w czerwcu przegrał z Anthonym Joshuą walkę o mistrzowski pas federacji IBF.

Breazeale to olimpijczyk z igrzysk w Londynie. Na zawodowych ringach wygrywał m.in. Amirem Mansourem i Nagym Aguilerą. Szpilka po raz ostatni boksował w styczniu, przegrywając z czempionem WBC Deontayem Wilderem. W kolejnych miesiącach Polak leczył poważna kontuzję lewej dłoni.

W lutym prawdopodobnie swoją kolejną walkę stoczy niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO). "Szpila" o swoim powrocie między liny poinformował za pośrednictwem Facebooka.

- Mój powrót na ring najwcześniej w lutym. Jak szczegóły będą znane, dam znać, gdzie, z kim i kiedy - napisał pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions, który zdradził ostatnio, że w gronie swoich rywali chętnie widziałby Chrisa Arreolę, Dominica Breazeale'a i Geralda Washingtona.

Artur Szpilka po raz ostatni boksował w styczniu, przegrywają przez nokaut w dziewiątej rundzie z czempionem World Boxing Council Deontayem Wilderem. W mistrzowskim boju Polakowi odnowiła się kontuzja lewej ręki, która wymagała operacji i długiej rehabilitacji.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze