onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Grupa Knockout Promotions jest obecna na polskim i światowym rynku boksu zawodowego od ponad 20 lat. Dokładamy wszelkich starań, aby kierować się podstawowymi zasadami rywalizacji sportowej, za które uważamy zasadę fair play, jak i wzajemny szacunek do sportowców oraz kibiców.

Werdykt, który został ogłoszony w walce wieczoru gali Knockout Boxing Night 10 uważamy za kontrowersyjny i krzywdzący dla Sergieja Radczenki. Jest nam bardzo przykro, że ten kontrowersyjny werdykt, medialnie przykrył inne aspekty tej imprezy oraz efekty naszej wielotygodniowej, ciężkiej pracy. Gala KBN X w Łomży, pod każdym względem była bardzo dobrze przygotowana. Karta walk stała na wysokim, sportowym poziomie, przekaz telewizyjny przygotowany przez naszego partnera TVP prezentował się profesjonalnie, a kibice wykupili wszystkie bilety na kilka tygodni przed imprezą i zapewnili wspaniały doping oraz sportową atmosferę na hali.

W związku z zaistniałą sytuacją naszym głównym celem jest niezwłoczne doprowadzenie do rewanżowej walki między Arturem Szpilką oraz Sergiejem Radczenką. Prowadzimy rozmowy z naszymi ukraińskimi przyjaciółmi i jesteśmy przekonani, że taki rewanż będzie miał miejsce.

Jednocześnie stanowczo podkreślamy, że jak każda grupa promotorska na świecie jesteśmy związani powszechnie obowiązującymi regulaminami, które w sytuacjach takich z jaką mamy do czynienia nie przewidują zmian werdyktów. Decyzje sędziów są niepodważalne co do elementów ocenianych. Złożyć protest można tylko w przypadku błędu formalnego, takiego jak np. niepodważalna obecność sekundanta między linami w trakcie trwania rundy. W związku z tym, całą naszą energię skupiamy na doprowadzeniu do rewanżowej walki.

Historia w boksie zawodowym zna niestety wiele kontrowersyjnych i wypaczonych wyników walk na światowym, często nawet mistrzowskim poziomie. Możemy przytoczyć pojedynki naszych rodaków, np. walki Andrzeja Gołoty z Chrisem Byrdem, Maćka Zegana z Arturem Grigorianem czy Krzysztofa Głowackiego z Mairisem Briedisem. Choć są to wydarzenia głęboko niekorzystne i niesprawiedliwe, to jednak stanowią część naszej wspaniałej dyscypliny. Knockout Promotions dokłada wszelkich starań, aby zdarzały się jak najrzadziej lub też wręcz nie miały miejsca na organizowanych przez nas wydarzeniach.

Dziękujemy kibicom, dziennikarzom TVP i innym ekspertom za zaangażowanie w walce o poprawianie jakości sędziowania oraz stały rozwój poziomu gal boksu w Polsce.

Add a comment

Wygląda na to, że być może niebawem kibice doczekają się rewanżowego pojedynku Artura Szpilki (24-4, 16 KO) z Sergiejem Radczenko (7-6, 2 KO). Pięściarze skrzyżowali rękawice w minioną sobotę na gali w Łomży. Walkę dwa do remisu wygrał "Szpila", jednak werdykt sędziów wzbudził mnóstwo kontrowersji. Promotor Szpilki Andrzej Wasilewski zapewnił na Twitterze, że myśli o organizacji drugiego pojedynku.

"W sprawie walki Szpila - Radchenko trwa studiowanie regulaminu. Ani KP ani Artur nie chcemy zostawić tak sprawy, szukamy drogi, aby uszanować ambicje sportowe Radchenki oraz głos ekspertów i kibiców." - napisał szef grupy KnockOut Promotions. 

"Czasu tez się nie da cofnąć. Satysfakcję możemy dać Sergiejowi, kibicom a także samemu Arturowi, próbując zorganizować rewanż." - dodał później Wasilewski, odnosząc się do komentarza Piotra Jagiełły z TVP Sport, iż regulaminy nie przewidują anulowania werdyktu walki, jeśli nie doszło podczas niej do istotnych uchybień formalnych.

Add a comment

Maciej Miszkiń w internetowym programie Etoto stwierdził, że w jego ocenia Artur Szpika (24-4, 16 KO) mógł zrobić w sobotę wystarczająco dużo, by zasłużyć na wygraną z Sergiejem Radczenko (7-6, 2 KO). Były pięściarz zawodowy, a obecnie ekspert bokserski i trener swoją wypowiedź rozwinął w rozmowie z ringpolska.pl.

- Najpierw na gorąco wypunktowałem 95-92 dla Radczenki, a potem za drugim razem 94-93 dla Szpilki - przyznał Miszkiń. - Uważam, że obie punktacje są dopuszczalne, szczególnie biorąc pod uwagę, że walka była toczona w Polsce. Dla mnie to nie był super skandal tylko najwyżej kontrowersyjny werdykt. Dla Szpilki miałem rundy 1,2,7 i 10. Co do rund 4 i 8, podobnie jak pan Janusz Pindera, zastanawiałem się. Pan Janusz dał Radczence, ja w drugiej punktacji dałem Szpilce. Stąd wyszedł mi taki wynik.

- Generalnie uważam, że ta histeria w związku z tym werdyktem wynika z deklaracji Artura, że podbije wagę junior ciężką. Sam wynik dla mnie nie jest tak kontrowersyjny, jak wydawało mi się na początku. Problemem jest co innego - że mówimy o równej walce z Raczenką w przypadku zawodnika, który mówił, że chce pomścić Głowackiego z Briedisem i być w czołówce wagi cruiser. To jest moim zdaniem problem i te deklaracje Artura należy włożyć między bajki - wyjaśnił "Handsome". - To jest raczej kwestia osobowości, nie było takiego zamieszania po walce z Balskim, gdzie spokojnie można było punktować dla Radczenki i nie było takiego zamieszania, a w przypadku Artura jest pełen ogień.

- Skandaliczne było na pewno zachowanie sędziego ringowego, który odjął punkt Radczence, ale z drugiej strony to nie jest wcale nic zaskakującego, zwłaszcza w Europie - takie rzeczy się zdarzają. Ponadto uważam, że w tym ataku, w którym akcja została przerwana, Artur zamroczony nie był - zakończył Maciej Miszkiń.

Add a comment

Artur Szpilka (24-4, 16 KO), który w sobotę po kontrowersyjnej decyzji sędziów punktowych wygrał z z Sergiejem Radczenko (7-6, 2 KO), deklaruje gotowość do stoczenia z Ukraińcem walki rewanżowej. Radczenko na drugą konfrontację ze "Szpilą" jest otwarty, choć twierdzi, że by zwyciężyć, będzie musiał znokautować Polaka.

- Nie mam innego wyboru. Nie mogę ryzykować, żeby znowu sędziowie decydowali. Gdybym go nie znokautował w rewanżu to nie zdziwiłbym się, jeśli powtórzyłaby się sytuacja z Łomży - powiedział ukraiński pięściarz "Super Expressowi". 

Dla Siegieja Radczenki sobotnia walka ze Szpilką była czwartym pojedynkiem z Polakiem - wcześniej mierzył się z Krzysztofem Glowackim, Adamem Balskim i Michałem Cieślakiem.

Add a comment

Decyzja sędziów w sobotniej walce Artura Szpilki (24-4, 16 KO) z Sergiejem Radczenko (7-6, 2 KO) wywołała wiele kontrowersji. "Szpila", który dwukrotnie był liczony po ciosach Ukraińca, wygrał dwa do remisu 95-93, 95-93, 94-94. Promujący Polaka Andrzej Wasilewski przyznał dziś na Twitterze, że w jego opinii werdykt punktowych nie był właściwy.

"W telewizji oglądając, wychodzi mi 95-92 dla Radchenko lub 94 -93... nie wiem jak mogło wyjść 95-92 dla AS." - napisał szef KnockOut Promotions. 

Sam Szpilka, który tuż po walce stwierdził, że "wygrał prawie każdą rundę", wczoraj - również na Twitterze - oznajmił: "Walki jeszcze nie widziałem. Nie jestem zadowolony z przebiegu i uważam rewanż za priorytet. Mam nadzieję, że dojdzie do niego jak najszybciej."

Add a comment

Artur Szpilka (24-4, 16 KO) odniósł się w mediach społecznościowych do krytyki, która spadła na sędziów punktujących jego sobotnią walkę z Sergiejem Radczenko (7-6, 2 KO). Pojedynek był głównym wydarzeniem gali Knockout Boxing Night 10.

Pojedynek zakończył się niejednogłośną wygraną punktową pięściarza z Wieliczki, co zostało skrytykowane m.in. przez komentatorów TVP Sport. W sieci pojawia się wiele głosów, że Radczenko zasłużył na zwycięstwo i został skrzywdzony przez sędziów pracujących przy tej walce.

- Walki jeszcze nie widziałem. Nie jestem zadowolony z przebiegu i uważam rewanż za priortet. Mam nadzieję, że dojdzie do niego jak najszybciej - zakomunikował "Szpila".

Sobotnim występem Artur Szpilka (24-4, 16 KO) wrócił po ponad dekadzie do kategorii junior ciężkiej. Dla Radczenki była to czwarta wizyta na gali organizowanej w Polsce.

Add a comment

Artur Szpilka (24-4, 16 KO) wygrał niejednogłośnie na punkty z Sergiejem Radczenko (7-6, 2 KO) w walce wieczoru gali Knockout Boxing Night 10 w Łomży. Po dziesięciu rundach dwóch sędziów widziało wygraną Polaka 95-93, zaś trzeci arbiter wypunktował remis 94-94.

Początek walki był dobry dla Szpilki. W dwóch pierwszych rundach pięściarz z Wieliczki zadawał niewiele ciosów, ale skutecznie unikał ataków rywala i punktował sporadycznymi ciosami prostymi. W trzecim starciu Radczenko trafił prawym sierpowym, po którym "Szpila" wylądował na deskach.

Pięściarzy grupy KnockOut Promotions szybko się podniósł, jednak zgubił koncentrację i do końca rundy był zagubiony. W kolejnej rundzie Szpilka wrócił do gry, jednak w piątej ponownie był liczony. Tym razem Radczenko trafił serią ciosów przy linach i Polak ponownie musiał podnosić się z desek.

W kolejnych odsłonach Szpilka boksował ostrożnie. Trafiał głównie ciosami prostymi z lewej ręki, jednak sam też inkasował uderzenia wyprowadzane przez Ukraińca. W dziewiątej rundzie Radczenko stracił punkt za ciosy przedramieniem.

W finałowej rundzie Polak ruszył zdecydowanie do przodu i kilka razy zamroczył Radczenkę. Ukrainiec ratował się klinczami i wytrwał do finałowego gongu. Była to najlepsza runda Szpilki w całym pojedynku. Po dziesięciu rundach sędziowie wypunktowali nieznaczną przewagę Szpilki, który tym występem wrócił do wagi junior ciężkiej po ponad dziesięciu latach.

Add a comment

- W tej kategorii to ja będę zwykle tym silniejszym - mówi Artur Szpilka (24-3, 16 KO), który w sobotę na gali Knockout Boxing Night 10 w Łomży zmierzy się z Sergiejem Radczenko (7-5, 2 KO). Pięściarz z Wieliczki powróci tym występem po ponad dziesięciu latach do kategorii junior ciężkiej.

Add a comment

Dzisiaj w Łomży odbędzie się gala Knockout Boxing Night 10. Główną atrakcją tej imprezy będzie powrót po ponad dziesięciu latach do wagi junior ciężkiej Artura Szpilki (23-4, 16 KO), który zmierzy się z Sergiejem Radczenko (7-5, 2 KO).

Galę pokaże na żywo Telewizja Polska. Transmisja w TVP Sport rozpocznie się od godz. 20.05. Walka wieczoru zostanie również pokazana przez TVP 1. Początek najważniejszego pojedynku przewidziany jest na godz. 23.25. Całość będzie dostępna bezpłatnie także na stronie tvpsport.pl.

Pełna karta walk gali Knockout Boxing Night 10:
Artur Szpilka vs. Siergiej Radczenko (junior ciężka, 10 rund)
Fiodor Czerkaszyn vs. Patrick Mendy (limit umowny 74 kg, 10 rund)
Paweł Stępień vs. Geard Ajetović (półciężka, 8 rund)
Przemysław Zyśk vs. Wasyl Kurasow (limit umowny 71 kg, 8 rund)
Kamil Bednarek vs. Iwan Muraszkin (super średnia, 6 rund)

Add a comment

 

Po 3872 dniach Artur Szpilka wraca do wagi junior ciężkiej i w sobotę na gali KnockOut Boxing Night #10 zmierzy się z Siergiejem Radczenką. – W tej kategorii to ja będę koniem i to ja będę przestawiać rywali – powiedział "Szpila". Transmisja od 20:05 w TVP Sport, tvpsport.pl i aplikacji mobilnej oraz od 23:20 w TVP 1.

31 lipca 2009 roku Szpilka zmierzył się z Jeremym May'em w Hollywood na Florydzie. Potem pięściarz z Wieliczki trafił za kraty, a jak wyszedł na wolność, to zmienił kategorię junior ciężką na ciężką. Po ponad dziesięciu latach w sobotę w Łomży "Szpila" ponownie zaprezentuje się jednak w wadze cruiser.

– Coś sobie postanowiłem i cel osiągnąłem. Zmieniłem nie tylko podejście do jedzenia, ale w ogóle do treningów. Oczywiście często chodziłem zły, bo chciałem zjeść coś konkretnego i nie mogłem, jednak dzięki temu byłem strasznie wyczulony na wszystko i to mi dawało naturalną energię – zdradził w rozmowie z Aleksandrą Piką z TVP Sport.

Za zbijanie wagi Szpilki odpowiedzialny był dietetyk Jacek Feldman, który nie ukrywa, że cały proces przebiegł wzorowo.

– Nie było żadnych komplikacji, problemów. Osiągnął limit wagowy bez żadnych saun i wanien. Bez stosowania żadnych metod pocenia się aktywnego czy też pasywnego. W zasadzie cały obóz przygotowawczy miał niewielki deficyt energetyczny. Dieta była zbilansowana w taki sposób, żeby się bardzo fajnie regenerował i adoptował do pracy treningowej, jaką wykonywał – wytłumaczył Feldman, który dodał, że zmiana nawyków żywieniowych wpłynęła również bardzo korzystnie na zdrowie Szpilki.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

 

Add a comment