onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Jeden z najciekawszych pięściarzy młodego pokolenia Przemysław Runowski (16-0, 3 KO) wyleciał do Malagi, gdzie sparuje z notowanym w czołówce rankingu IBF wagi super lekkiej Lucą Giaconem (30-1, 26 KO).

Niepokonany 23-latek z Damnicy stoczył w tym roku trzy zwycięskie pojedynki, w ostatnim wygrywając na punkty z Twahą Kiduku. Na razie nie wiadomo, gdzie i kiedy popularny "Kosiarz" powróci na ring. 

- Robię tutaj dobrą robotę i zdobywam doświadczenie, które na pewno zaprocentuje w przyszłości - skomentował Runowski. Giacon aktualnie przygotowuje się do zaplanowanej na 21 października walki o pas IBF International z Petrosem Ananyanem.

W pojedynku kategorii półśredniej na gali w Radomiu, Przemysław Runowski (16-0, 3 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Twahę Kiduku (11-2, 7 KO). Po ośmiu rundach sędziowie punktowali 78-74 i dwukrotnie 77-74.

W drugim starciu nieoczekiwanie Runowski wylądował na deskach po ciosie Tanzańczyka z prawej ręki. Polak szybko się jednak podniósł i ruszył do odrabiania strat.

W kolejnej odsłonie podopieczny Fiodora Łapina skutecznie zatarł złe wrażenie, trafił kilka razy mocnymi uderzeniami z prawej rękawicy i wstrząsnął przeciwnikiem. Wydawało się, że Kiduku za chwilę wyląduje na deskach, ale ostatecznie nie był ani razu liczony.

Druga połowa walki zdecydowanie należała do Runowskiego, który pokazał ofensywny boks, dużo ryzykował i często polował na bezpośrednie ciosy z prawej ręki. Dla "Kosiarza" była to trzecia tegoroczna wygrana.

Twaha Kiduku (11-1, 7 KO) będzie ostatecznie rywalem Przemysława Runowskiego (15-0, 3 KO) podczas sobotniej gali w Radomiu. Pojedynek zakontraktowano na osiem rund.

Noszący przydomek "Książę" 25-letni pięściarz z Tanzanii w pojedynku z Polakiem zastąpił Rosjanina Wazira Tamoiana. W tym roku Kidiku stoczył już trzy zwycięskie walki, a ostatni raz boksował w maju.

Dla Runowskiego, który w ostatnich miesiącach wygrywał z Chorwatem Ivanem Njegacem oraz wymagającym Szwajcarem Alainem Chervetem, będzie to trzeci tegoroczny występ. Głównym wydarzeniem gali w Radomiu będzie ciekawie zapowiadający się pojedynek wagi ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Zimnochem i Amerykaninem Joey'em Abellem.

24-letni Rosjanin Wazir Tamoian (9-1-1, 3 KO) będzie rywalem Przemysława Runowskiego (15-0, 3 KO) podczas gali, która odbędzie się 9 września w Radomiu. Pojedynek zakontraktowano na osiem rund.

Dla 23-letniego Runowskiego będzie to trzeci tegoroczny występ. Podopieczny trenera Fiodora Łapina w kwietniu wygrał na punkty z Chorwatem Iwanem Njegacem, a w maju znokautował wymagającego Szwajcara Alaina Cherveta.

Głównym wydarzeniem radomskiego wieczoru z boksem będzie pojedynek w kategorii ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Zimnochem i Amerykaninem Joey'em Abellem. Na stadionie MOSiR swoje kolejne walki stoczą także m.in. były mistrz Europy Albert Sosnowski, Paweł Wierzbicki oraz Sergiej Werwejko, który skrzyżuje rękawice z Nagym Aguilerą.

Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell i Sosnowski - Różański >>  

 

9 września na gali organizowanej na stadionie MOSiR w Radomiu na ring ma wrócić były młodzieżowy mistrz świata wagi półśredniej Przemysław Runowski (15-0, 3 KO). O swoich planach startowych 23-letni "Kosiarz" poinformował na Facebooku.

- Za mną kolejny sparing z Białorusinem Maksimem Hardzeiką, a jak sparingi to wiadomo, że walka. 9 września Radom - napisał pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions.

Runowski w ostatnich miesiącach zanotował kilka cennych wygranych, pokonując m.in. niezwyciężonego wcześniej Alaina Cherveta, Carela Sandona czy Mykolę Vovka. Ostatni raz pięściarz z Damnicy boksował w maju.

Głównym wydarzeniem gali w Radomiu będzie pojedynek Krzysztofa Zimnocha z Amerykaninem Joey'em Abellem. Kibice zobaczą także m.in. walki Sergieja Werwejki z Nagym Aguilerą oraz Alberta Sosnowskiego z Łukaszem Różańskim.

Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell i Sosnowski - Różański >>  

 

Ostatni raz boksowałeś w maju. Czy wiemy kiedy możesz wrócić na ring?
Przemysław Runowski: Kiedy schodziłem z ringu po majowej gali w Poznaniu, zakładałem, że kolejną walkę stoczę w Międzyzdrojach, ponieważ często tam boksuję. Promotorzy mieli jednak inne plany i teraz czekam na termin. W grę wchodzi wrzesień lub październik.

Z ostatniej walki chyba możesz być zadowolony. To był pierwszy nokaut w twoim wykonaniu od dłuższego czasu, a dodatkowo rywal był naprawdę wymagający.
Tak, to było zwycięstwo, które pokazało, że cały czas mam czym uderzyć. Wiem, że mam dopiero 23 lata, ale ja już czuję się gotowy na jeszcze lepszych pięściarzy. Dajcie mi tylko odpowiedni czas na przygotowania, a zobaczycie w ringu jeszcze lepszego "Kosiarza".

Jesteś już w treningu?
Tak, ale na razie trenuję bez koncentracji na konkretnym terminie. Jestem tydzień w domu, a tydzień w Warszawie. Jak zostanie potwierdzona data mojej kolejnej walki, to częściej będę trenował w Warszawie.

Czyli w grę wchodzą walki w Radomiu lub Wieliczce?
Tak, jestem gotowy, żeby boksować na obu galach. W Wieliczce moglibyśmy stoczyć fajną walkę np. z Łukaszem Gworkiem, a w Radomiu chętnie zmierzyłbym się z Michałem Żeromińskim. On pochodzi z tego miasta, ma tam wielu kibiców i dzieli nas pewna wspólna historia, więc myślę, że jest to temat, który można by fajnie sprzedać.

Jaka historia?
Tata Michała, który sam kiedyś boksował na wysokim poziomie i też miał w Radomiu wielu kibiców, był kilka lat temu ze mną na mistrzostwach Polski. On wtedy stał w moim narożniku, a ja zdobyłem mistrzostwo kraju. To prywatnie naprawdę bardzo fajny i szanowany w Radomiu człowiek. Fajnie byłoby spotkać się po latach po przeciwnych stronach.

Stał w twoim narożniku, czyli zna twoje słabe strony?
Musimy pamiętać, że to było w 2010 roku. Ja od tego czasu zupełnie zmieniłem swój styl i jestem innym pięściarzem. Pamiętam jak Michał rok temu w Radomiu stoczył wojnę z Marcinem Cybulskim. Też chętnie pobiłbym się z nim na jego terenie. Widać, że kibice żyją tam jego walkami, a ja chętnie sprawdziłbym się w takiej sytuacji, kiedy większość publiczności będzie przeciwko mnie. To byłby taki test przed walkami wyjazdowymi.

Słychać po głosie, że jesteś pewny swojej wygranej w takiej walce.
Ja jestem po prostu pewny siebie i wierze w to, że mogę w boksie osiągnąć bardzo dużo. Z Michałem obaj nie lubimy robić wagi, więc możemy się spotkać nawet kilogram czy dwa powyżej limitu wagi półśredniej. Chociaż może dobrze by było zrobić limit, bo wtedy moglibyśmy zaboksować o pas mistrza Polski. Czy jestem pewny wygranej z nim? Nie oszukujmy się, wydaje mi się, że do tej pory na ringach zawodowych pokonałem trochę lepszych pięściarzy. Jeśli doszłoby do naszej walki, to mogę nawet zadeklarować, że jeśli przegram, to Żeromiński przejmie całą moją gażę, a ja zaboksuję za darmo. Nie biorę jednak takiej możliwości pod uwagę.

Były młodzieżowy mistrz świata wagi półśredniej Przemysław Runowski (15-0, 3 KO) pokonał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie Alaina Cherveta (13-1-2, 10 KO).

Szwajcar rozpoczął pojedynek w bardzo szybkim tempie. Niepokonany Szwajcar zasypał Polaka kombinacjami ciosów, jednak niewiele jego uderzeń przedostawało się przez szczelną gardę "Kosiarza". Po pierwszej, rozpoznawczej rundzie, Polak zaczął odpowiadać w drugiej odłonie i po świetniej kontrze z prawej ręki posłał rywala na deski.

Chervet nie dał się wyliczyć, ale Runowski zdecydowanie ruszył do przodu, co zaowocowało tym, że Szwajcar zapoznawał się matą ringu jeszcze dwukrotnie. Po trzecim nokdaunie, narożnik Cherveta poddał swojego pięściarza.


Najnowsze komentarze