onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



30 września na gali w Łomiankach na ring powróci młodzieżowy mistrz świata WBO wagi półciężkiej Robert Parzęczewski (16-1, 9 KO). Rywalem pięściarza z Częstochowy będzie Czech Tomas Adamek (26-14-2, 9 KO).

Podczas tej samej imprezy zaboksują Sasha Sidorenko (6-0, 1 KO), która zawalczy o mistrzostwo Europy wagi lekkiej z Isabelle Pare (6-0, 1 KO). W ringu pojawią się ponadto Michał Olaś (3-0, 2 KO), który stanie naprzeciw Michała Bańbuły (12-27-4) i Michał Leśniak (6-1, 2 KO), który spotka się z Kamilem Młodzińskim (8-1-3, 5 KO).

- Nastawiam się na najtrudniejszą walkę w karierze, Jessy Luxembourger ma same wygrane, a do tego jest... tajemniczy - mówi Robert "Arab" Parzęczewski przed walką z francuskim bokserem na gali "BudWeld Boxing Night" 19 czerwca w Ostrowcu Św. W swojej karierze bokser grupy Tymex Boxing Promotion już walczył z zawodnikiem, który nie miał żadnej porażki. Miało to miejsce rok temu w Kielcach, gdzie pokonał przed czasem Węgra z kubańskimi korzeniami Ericlesa Torres Marina.

- Francuz też przyjedzie do Polski po wygraną, ale nie pozwolę mu zrealizować jego zadania. Jeszcze nie przegrał, na pewno ma swoje ambicje, do tego jest tajemniczy, bowiem trudno o jego walki na wideo. Widziałem tylko urywki z jego występów na swoich galach. Przygotowuję się na najtrudniejszego przeciwnika w karierze, dużo lepszego od Farouka Daku, którego ostatnio pokonałem w Lubinie - powiedział Robert Parzęczewski.

Bokser z Częstochowy ostatni dni przed walką spędzi w gymie w Dzierżoniowie, gdzie będzie sparował z innymi zawodnikami Tymexu, m.in. Mateuszem Rzadkoszem i Michałem Gerleckim. Zapowiada się bardzo ciekawa rywalizacja, ponieważ ci wszyscy zawodnicy promowani przez Mariusza Grabowskiego boksują w wadze półciężkiej. Mateusz Rzadkosz zadebiutuje w Ostrowcu w super średniej, ale już zapowiedział, że docelową jest półciężka. - W mediach pojawiają się informacje na temat planowanych moich walk z Pawłem Głażewskim czy Markiem Matyją. Ja koncentruję się na najbliższym pojedynku, promotor zna moje zdanie i to wystarczy. Nie zamierzam teraz zastanawiać się, czy we wrześniu będę boksował z tym rodakiem, a może innym? Uważam, że obydwoma jestem w stanie wygrać. Wiem, że wiele osób twierdzi inaczej, ale ci hejterzy mocno się zdziwią. Po to pracują na swoje nazwisko, bardzo pomagają mi trenerzy i Mariusz Grabowski, aby osiągnąć swój cel w boksie - dodał 21-letni pięściarz.

Robert Parzęczewski nigdy nie ukrywał, że jego celem jest pobicie rekordu Krzysztofa "Diablo" Włłodarczyka, czyli zdobycie Mistrzostwa Świata przed ukończeniem 25 roku życia. - Postawiłem sobie wysoko poprzeczkę, a zamierzam ją jeszcze... podwyższyć. Za rok, może dwa planuję zejść do kategorii super średniej. W tej wadze jeszcze Polska nie miała Mistrza Świata, a ja wierzę, że pierwszym będzie Robert Parzęczewski. Najważniejsze, abym miał stałego sponsora, abym mógł liczyć na odpowiednie zabezpieczenie jeśli chodzi o stronę medyczną i żywieniową - powiedział.

Ambitny bokser stanie w Ostrowcu przed najważniejszym jak dotąd wyzwaniem w zawodowej karierze. - Ciężko pracuję na swoje nazwisko i jestem przekonany, że przyjdzie czas na wielkie wyzwania. Chciałbym udowodnić tym, którzy mnie teraz skreślają, że bardzo się mylą w swych opiniach - mówi Robert Parzęczewski.

Na gali Tymexu 19 czerwca boksować będą też były pretendent do tytułu Mistrza Świata wagi ciężkiej Mariusz Wach oraz Michał Gerlecki, Michał Żeromiński, Damian Wrzesiński, Michał Leśniak i debiutujący Mateusz Rzadkosz.

- Aby zrobić krok naprzód, Robert Parzęczewski i Michał Gerlecki muszą pokonać swych rywali na gali 19 czerwca - mówi promotor Mariusz Grabowski przed "BudWeld Boxing Night" w Ostrowcu Świętokrzyskim. Gwiazdą gali będzie Mariusz Wach. Transmisja w telewizji Polsat.

- Boksujący w wadze półciężkiej Robert Parzęczewski (8-0) i Michał Gerlecki (10-0) stoczą najtrudniejsze pojedynki w dotychczasowych karierach, obaj walczyć będą na dystansie 8 rund. Robert spotka się z niepokonanym Francuzem Jessy Luxembourgerem (6-0), a rywalem Michała będzie Argentyńczyk Pablo Sosa (4-4-3). Muszą wygrać te pojedynki, jeśli zamierzają zrealizować swoje marzenia - mówi szef Tymex Boxing Promotion Mariusz Grabowski.

Po raz kolejny na gali Tymexu wystąpi były pretendent do tytułu Mistrza Świata kategorii ciężkiej Mariusz Wach (30-1). Tym razem spotka się z urodzonym w Kazachstanie reprezentantem Niemiec Konstantinem Airichem (21-10-1), który na zawodowych ringach walczył m.in. z Odlanierem Solisem, Manuelem Charrem i Wiaczesławem Głazkowem.

- Bardzo się cieszę, że Mariusz Wach (Global Boxing) znów uświetni naszą galę. Po dotychczasowych rozmowach z władzami Ostrowca i przedstawicielami miejscowego klubu, na czele z Łukaszem Dybcem, widzę jak ogromnym zainteresowaniem cieszy się zbliżająca gala i jak wielkie jest zapotrzebowanie na pięściarstwo w tym mieście. Mariusz Wach to już uznana marka, a na jakościowy skok mają szansę pozostali bokserzy, na czele z Robertem Parzęczewskim i Michałem Gerleckim - dodał organizator zawodów w Ostrowcu Świętokrzyskim.

"Korespondencyjny" pojedynek czeka Damiana Wrzesińskiego z Krzysztofem Cieślakiem. Ten drugi ostatnio przegrał z Oszkarem Fiko (12-11), a teraz formę Rumuna sprawdzi Damian Wrzesiński (7-0). - Nie wyobrażam sobie porażki Damiana, choć musi uważać. Z doświadczonym Chawazi Chacygowem na początku był na deskach, dopiero później się przebudził. Nie może sobie pozwolić na kolejną wpadkę, bo ambicje ma duże, ale musi to podeprzeć teraz efektownymi zwycięstwami - powiedział Mariusz Grabowski.

Damian Wrzesiński stoczy 6-rundową walkę, podobnie jak Michał Żeromiński (8-2) z Laszlo Fazekasem (24-19-1), który na punkty przegrywał z Damianem Jonakiem, Patrykiem Szymańskim czy Łukaszem Maćcem. Po dobrej walce w Inowrocławiu, Michał Leśniak (2-0) skrzyżuje rękawice z Białorusinem Andreiem Staliarchukiem (11-23-3), zaś debiutującego Mateusza Rzadkosza sprawdzi niezwykle ambitny Białorusin Dzianis Makar (5-28-2).

- Narzuciliśmy mocne tempo, to już 3 gala w pierwszym półroczu, ale bez wsparcia sponsorów nie byłoby możliwe tak częste boksowanie naszych zawodników. Liczę, że firma BudWeld Arkadiusza Hulaka na dłużej zagości na naszych galach i wspólnie będzie promowali polskie zawodowe pięściarstwo. Ta gala jest przykładem, że będziemy też ryzykować. Robert Parzęczewski już myśli o starciu z Pawłem Głażewskim na Polsat Boxing Night w Łodzi, ale niech najpierw w ładnym stylu poradzi sobie z Jessy Luxembourgerem - mówi Mariusz Grabowski, szef Tymexu.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Robertem Parzęczewskim (8-0, 3 KO), który 19 czerwca w Ostrowcu Świętokrzyskim zmierzy się z niepokonanym Jessym Luxembourgerem (6-0, 3 KO). Popularny "Arab" mówi o swoich przygotowaniach do walki a także ewentualnej konfrontacji na Polsat Boxing Night z Pawłem Głażewskim (23-4, 5 KO) lub Robertem Matyją (9-0, 4 KO).

Gorąco zrobiło się na ceremonii ważenia przed walką Roberta Parzęczewskiego (7-0, 3 KO) z Faroukiem Daku (18-7-1, 9 KO). Pięściarz urodzony w Ugandzie dał ostatecznie upust emocjom, popychając pięściarza z Częstochowy. Walka w kategorii półciężkiej jest zakontraktowana na osiem rund.

- Szykowałem się na takiego twardziela jak Daku - mówi Robert "Arab" Parzęczewski (7-0, 3 KO), który 14 marca spotka się z pięściarzem pochodzącym z Ugandy na gali Tymex Boxing Promotion w Lubinie. Transmisja w Polsacie Sport.

Pojedynek w wadze półciężkiej zakontraktowany został na 8 rund. Wcześniej Polak stoczył jedną walkę na tym dystansie, przeciwnik ma ich dziewięć (także po 10 i 12 rund).

- To twardy zawodnik ze szczelną gardą, do tego leworęczny, a takiego szykowałem się w tej walce. Odpowiada mi ten twardziel - powiedział Robert, który pierwotnie miał się spotkać z innym mańkutem, doświadczonym Chorwatem Mirzetem Bajrektareviciem, uczestnikiem amatorskich mistrzostw świata i Europy.

Poważne kontuzja ręki pięściarza z Bałkanów sprawiła, że promotor Mariusz Grabowski rozpoczął poszukiwania nowego rywala dla zawodnika z Częstochowy. Wybór padł na trenującego na stałe w Holandii Farouka Daku (18-7-1, 9 KO).

- Przygotowywałem się na przeciwnika, który postawi wysoko poprzeczkę i tak powinno być w tej walce. Zmiana na kilka dni przed galą nie robi mi różnicy, bo jestem w takie formie, że bez problemu poradzę sobie z tym oponentem - mówi Parzęczewski.

W poprzednim pojedynku, w grudniu 2014 na gali w Radomiu, Polak wypunktował Andrieja Salachutdzinau. Holender natomiast w lutym przegrał niejednogłośnie z Norwegiem Tim-Robin Lihaugiem (10-1) na gali w Danii. W poprzednich latach przegrywał na punkty z Dariuszem Sękiem (21-2-1) czy Duńczykiem Patrickiem Nielsenem (23-1). Tylko raz został pokonany przed czasem.

- Po ostatniej walce jeszcze bardziej poprawiłem technikę, sporo czasu spędziłem na ciężkich biegach interwałowych. Postępy kibice zobaczą też w samej technice bokserskiej. Na sparingach wyglądałem bardzo dobrze. Z walki na walkę będzie coraz lepiej, a cel się nie zmienia - tytuł mistrza świata zanim skończę 25 lat. Muszę pokonać każdego kolejnego rywala - dodał bokser z grupy Tymex Boxing.

Z utrzymaniem kategorii półciężkiej Robert Parzęczewski też nie ma problemów. - Łapię już świeżość, a w sobotę pokażę, że warto na mnie stawiać - powiedział pięściarz, który zawodową karierę rozpoczął w 2013 roku.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z boksującym w wadze półciężkiej Robertem Parzęczewskim (7-0, 3 KO), który kolejny pojedynek stoczy 14 marca na gali "Wach - Oloukun" w Lubienie. Ostatecznie rywalem "Araba" będzie pochodzący z Ugandy Holender Farouk Daku (18-7-1, 9 KO).

- Mam w sobie mnóstwo motywacji na ten sezon, chcę wygrywać walki i w niedalekiej przyszłości pojechać na treningi, a być może i pojedynki do Ameryki - mówi Robert Parzęczewski (Tymex Boxing Promotion) przed galą organizowaną z Global Boxing 14 marca w Lubinie. Nie został jeszcze ogłoszony rywal Polaka z wagi półciężkiej mającego rekord 7-0. Wśród potencjalnych przeciwników wymienia się nazwisko Francuza Cedrica Bellais, który na zawodowych ringach wygrał 17 walk, 6 przegrał, a 3 zremisował.

- Cedric Bellais to doświadczony bokser, przegrał na punkty po 10 rundach w 2013 roku z Hadillahem Mohoumadi, który kilka miesięcy później wygrał z kolei przed czasem z Pawłem Głażewskim. To twardy, dobry zawodnik, a zwycięstwo z nim otworzyłoby przede mną kolejne furtki w pięściarstwie profesjonalnym. Czekam na walki z takiej klasy zawodnikamio - powiedział Robert Parzęczewski.

Bokser promowany przez Mariusza Grabowskiego do występu na gali w Lubinie szykuje się w Częstochowie pod okiem trenera Grzegorza Krawczyka, a przed nim sparingi w trójmieście z innymi zawodnikami Tymex Boxing Promotion Michałem Gerleckim i Nikodemem Jeżewskim. - Mam w sobie mnóstwo motywacji, chcę wygrywać z kolejnymi rywalami i w niedalekiej przyszłości pojechać na treningi, a być może i walki do Ameryki do Global Boxing. Szef teamu Mariusz Kołodziej ściśle współpracuje z Mariuszem Grabowskim, a wyróżniający się bokserzy mają szansę na podnoszenie umiejętności za Oceanem - dodał Robert "Arab" Parzęczewski.

Z pewnością w realizacji planów pomoże wygrana 14 marca na Dolnym Śląsku. - Zapowiada się ciekawy pierwszy występ w tym roku, ale wcześniej muszę popracować z trenerem nad wyeliminowaniem błędów. Jakich? Nie będę mówił, po co mam pomagać przeciwnikowi. Jest kilka rzeczy do poprawki. Jak to się uda, będę chciał aby promotor rzucił mnie na głęboką wodę, tak jak wspominałem o Stanach Zjednoczonych, a może Niemcy - powiedział mierzący 186 cm pięściarz Tymex Boxing.

W tym roku 21-letni Robert Parzęczewski stoczy co najmniej 4-5 walk. - Już w tej najbliższej chciałbym pokazać, że warto we mnie inwestować. Każdy kolejny dobry występ przybliża mnie do coraz większych wyzwań. Już kiedyś wspominałem, że chciałbym pobić rekord Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka i zostać Mistrzem Świata przed 25 rokiem życia.


Najnowsze komentarze