onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Wczoraj Marcin Najman opublikował na Youtube nagranie, którego treść rozzłościła Grzegorza Proksę. Według relacji Najmana "Super G" zapowiedział mu się z odwiedzinami. "Ja przyjeżdżam, a Ciebie nie ma? Wiem, że jesteś nikim, ale tak nieelegancko..." - napisał dziś na Twitterze Proksa. Tymczasem "El Testosteron" twierdzi, że byłego mistrza Europy u niego nie było i nadal czeka na wizytę.

Add a comment

Trwa wymiana "uprzejmości" na linii Marin Najman - Mariusz Grabowski. Konflikt "El Testosterona" z szefem grupy Tymex Boxing zapoczątkował facebookowy wpis Tomasza Adamka, który zadeklarował, że jest gotów zapłacić za walkę obu dżentelmenów i stawia, że Grabowski wygra ją w 20 sekund.

Słowa "Górala" spotkały się ze zdecydowaną reakcją Najmana, który oświadczył, że przyjmuje wyzwanie i czeka na przesłanie kontraktu na pojedynek. 

- To jest chory człowiek. Stara się grać na ludzkich emocjach i mówi o milionie, który da na dziecięce hospicjum. Nie dość, że nie ma żadnego miliona, to jeszcze żadnej walki nie wygrał, a już wydaje te wirtualne pieniądze. Najman lubi się szczycić swoją działalnością charytatywną, ale to niech może pokaże te swoje wpłaty? Wiem, jakie to były przelewy... Szkoda gadać - skomentował stanowisko "El Testosterona" Grabowski w rozmowie ze sport.pl.

Na odpowiedź Najmana nie trzeba było długo czekać. - Ty cymbale, ty debilu skończony. Przecież z tobą wygrać to jest k***a jak z pionkiem, jak z manekinem. To po pierwsze. Po drugie, powiedziałeś, że to ja po raz kolejny kogoś zaczepiam, żeby zabłysnąć. Debilu skończony, gdybyś mnie nie zaczepił, to o tobie by nie napisały serwisy internetowe. Robisz to celowo tylko po to, aby zareklamować swoją nową organizację walk na gołe pięści - powiedział częstochowianin w nagraniu zamieszczonym na Youtube, pokazując przy okazji poświadczenia przelewów na cele charytatywne.

Add a comment

Tomasz Adamek najwyraźniej narzeka ostatnio na brak emocji na sportowej emeryturze i od czasu do czasu przypomina o sobie za pośrednictwem Facebooka. Co ciekawe, "Góral" jako temat swoich kolejnych wpisów wybrał sobie Marcina Najmana. Wczoraj były czempion wag półciężkiej i junior ciężkiej poświęcił "El Testosteronowi" następnych kilka linijek, tym razem proponując mu walkę z promotorem Mariuszem Grabowskim.

"Dograłem walkę drodzy kibice. Będzie się działo. Grabowski vs N po rozmowie z Mariuszem powiedział krótko, że stawia na siebie 1 milion złotych że walka zakończy się w pierwszych dwudziestu sekundach, ja dokładam 1 milion i robi się niezła sumka i gala ja stoję w narożniku Mariusza. Ktoś zapyta: dlaczego? Bo ma jaja a nie wszyscy je mają." - napisał Adamek.

Marcin Najman wpis Adamka potraktował poważnie, publikując ripostę na Facebooku. - Propozycja przyjęta, ja się bardzo cieszę, bo to będą najłatwiej zarobione pieniądze w życiu. W związku z tym, że to są duże kwoty, 1 milion przeznaczę na hospicjum warszawskie dla dzieci. Panowie, czekam na kontrakt! - oświadczył zawodnik z Częstochowy.

Add a comment

Marcin Najman nie daje o sobie zapomnieć i podkręca w mediach społecznościowych zainteresowanie sobą powstałe dzięki startowi na gali Fame MMA i konfliktowi medialnemu z Tomaszem Adamkiem.

"El Testosteron" opublikował na Facebooku ankietę, w której pyta kibiców o to, z kim chcieliby go zobaczyć w pożegnalnej walce na zasadach MMA. Częstochowianin w swojej sondzie wymienia cztery nazwiska: Tomasz Adamek, Andrzej Fonfara, Piotr Świerczewski i Kasjusz Życiński. 

41-letni Najman w ostatnim występie został zastopowany przez kulturystę Piotra Piechowiaka. Walka była co-main evetem imprezy Fame MMA.

Add a comment

Marcin Najman, który swego czasu boksował o zawodowe mistrzostwo Polski wagi ciężkiej, przegrał wczoraj na gali Fame MMA pojedynek z kulturystą i strongmanem Piotrem Piechowiakiem. 

Po walce, zakończonej już w pierwszej rundzie "El Testosteron" oświadczył, że rozważa stoczenie jeszcze jednego pojedynku na Fame MMA - z Kasjuszem Życińskim, byłym pięściarzem mającym za sobą start w lidze WSB.

"Na dziś nie wiem czy jeszcze wrócę na walkę pożegnalną czy to był mój ostatni pojedynek. Myślę, że w ciągu tygodnia podejmę ostateczną decyzję. Jeżeli na tak to tylko z tym zarozumialcem Don Kasjo. Jedyne co mnie w tym momencie powstrzymuje to świadomość, ze jak wygram to znowu będzie mnie kusiło by wrócić, a 41 lat to już nie jest wiek na toczenie walk w klatce." - napisał na Facebooku Najman.

Add a comment

 

Marcin Najman skomentował ostatnią wypowiedź Roberta Parzęczewskiego (24-1,16 KO) na swój temat. Popularny "Arab" w rozmowie z ringpolska.pl, odpowiadając na pytanie o wspólne zdjęcie z Bonusem BGC, stwierdził, że słynny "łazarski wojownik" pokonałby "El Testosterona", gdyby tylko swoje przygotowania do zbliżającego się pojedynku przeprowadził w Częstochowie.

- Widać, że treningi Parzęczewskiego z Bonusem zaowocowały tym, że stoczył wyrównaną walkę z gościem, co miał 14 porażek. Na wyjeździe nie wygrałby tej walki - powiedział Najman, odnosząc się do występu "Araba" przeciw Patrickowi Mendy.

- Więc zamiast zajmować się moją osoby dla podbijania sobie popularności, niech Robert Parzęczewski dalej kontynuuje tę owocną współpracę z Bonusem. Mówiąc szczerze, jestem przerażony, jak patrzę na tych dwóch zabijaków - dodał "El Testosteron".

Robert Parzęczewski na ring powróci 23 listopada pojedynkiem z Ryanem Fordem (16-5, 11 KO) na gali w Dąbrowie Górniczej.

Add a comment