Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • Przemyslaww94
  • Patrox
  • rafcikct
  • xywz
  • michael234

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Być może niebawem kolejna polska pięściarka powalczy o tytuł mistrzyni globu. Ambitne plany wobec swojej podopiecznej Ewy Brodnickiej (12-0, 2 KO) ma Mariusz Grabowski. 

"Pracujemy nad majową walką dla Ewy Brodnickiej o MŚ. Ewa chciałaby się spotkać z mistrzynią WBO Ramoną Kuehne (25-1)." - napisał na Twitterze promotor aktualnej posiadaczki pasa EBU.

Niepokonana na zawodowych ringach Brodnicka po czempionat Starego Kontynentu sięgnęła w wadze lekkiej. Do pojedynku z Kuehne Polka musiałaby zmienić kategorię wagową na niższą, bo Niemka jest mistrzynią dywizji super piórkowej.

Ewa Brodnicka (12-0, 2 KO) nerwowo zareagowała na krytykę jaka spadła po nią po sobotniej walce z Anitą Torti. 32-latka obroniła po raz pierwszy pas EBU wagi lekkiej, choć większość ekspertów wypowiadała się o jej występie bez zachwytu.
 
- Jeśli obronienie przeze mnie mistrzostwa Europy kogoś rozczarowuje to bardzo przepraszam z całym szacunkiem, ale mnie bardzo rozczarowuje osoba, która się tak wypowiada. Miałam na to nie odpowiadać, ale jeśli ktoś poddaje w wątpliwość pracę mojego głównego trenera Dominika Junge, to nie ma pojęcia o boskie. Koniec kropka - skomentowała Brodnicka.
 
Pięściarka nawiązała do słów m.in. swojego byłego trenera Krzysztofa Drzazgowskiego oraz Andrzeja Kostyry. Szef sportu w "Super Expessie" oraz komentator gal bokserskich w telewizji Polsat Sport stwierdził, że Brodnicka pod skrzydłami trenera Junge nie robi żadnych postępów. Drzazgowski z kolei krytykował jej postawę poza ringiem oraz trenera od przygotowania fizycznego.
 
- Obecnie wypływają też na powierzchnie osoby, które niby znają mnie lepiej niż ja sama siebie. Znają moją motywację, co więcej moją psychikę. Są to tak zwani trenerzy, którzy nie mogą pochwalić się niczym innym jak tylko tym, że kiedyś trenowali z Ewą Brodnicką. Trenerzy bez klasy, którzy plują na talerzyk z którego jedli - podsumowuje Brodnicka.

Andrzej Kostyra, szef działu sportowego "Super Expressu" i komentator gal bokserskich, krytycznie odniósł się do występu Ewy Brodnickiej (12-0, 2 KO) na sobotniej gali w Łomiankach. Zdaniem komentatora Polsatu Sport, 32-letnia pięściarka przestała się sportowo rozwijać pod skrzydłami niemieckiego trenera Dominika Junge.

- Jestem rozczarowany występem Brodnickiej, wygrała, ale nie pokazała nic specjalnego. Jej boks nie porywa i moim zdaniem ona po prostu nie rozwija się pod skrzydłami Junge. Stoi w miejscu i cały czas popełnia te same błędy - ocenił Kostyra w telewizyjnym studio magazynu sportów walki "Puncher".

Brodnicka w sobotę wygrała na punkty z 40-letnią Włoszką Anitą Torti, która po tej porażce zapowiedziała, że nie zamierza dłużej łączyć zawodu prawnika ze sportem, przechodząc na bokserską emeryturę. Polka obroniła w tej walce pas EBU wagi lekkiej.

 
Krzysztof Drzazgowski, były trener Ewa Brodnickiej (12-0, 2 KO) bardzo krytycznie ocenił występ pięściarki na sobotniej gali w Łomiankach. 32-latka pokonała Anitę Torti, broniąc przy okazji pas EBU wagi lekkiej. Swoją wypowiedź Drzazgowski, który aktualnie trenuje m.in. Norberta Dąbrowskiego, zamieścił na Facebooku. Jej treść prezentujemy poniżej.
 
"Co do Brodnickiej, jak zwykle show przed walką a sportowo zero postępów. Tak jak mówiłem, już do ostatniej walki do której ją przygotowywałam, nie jest w stanie przeskoczyć już tego poziomu. Zresztą znam jej motorykę, psychikę i możliwość uczenia się nowych rzeczy i nie są to możliwości na miarę prawdziwych pasów. Z resztą zawsze mi mówiła, że jej celem jest popularność i program w telewizji, a boks ma jej w tym pomóc, co było zresztą jedną z przyczyn utraty chęci pracy z Ewą i pozytywnej chemii. Oczywiście promotor Grabowski będzie ją prowadził pod parasolem dając przeciwniczki średniej miary, a to dlatego, że show się sprzedaje. A tak na marginesie to przykre,  że nawet ludzie którzy są autorytetem przynajmniej dla kibiców zachwycają się tą postawą, a umiejętności sportowe idą na drugi plan. Najgorsze jest to, że młodzi pięściarze małpują te zachowania i mają wyjścia godne co najmniej mistrza świata przy czym poziom pozostawia wiele do życzenia. Nakręcają agresywne w hollywoodzkim stylu spoty reklamowe swojej osoby itp. Czy to jest słuszna droga zawodowego boksu? I jeszcze jedno, nowa wartość trenera, panowie w studio proszę doczytać i zaciągnąć języka bo to jest nabijanie, że tak powiem w języku pięściarskim, a raczej kreowanie ludzi znikąd. Przykład Pan Kantorowski jeszcze jakieś 4 lata temu pracownik na stacji paliw, potem kursy, bajer, mądre słowa i mamy gwiazdę, tylko czy człowiek bez przeszłości sportowej, który wpada na pomysł bycia trenerem to ok. Ja trenuję od 14 roku życia czerpałem doświadczenie od wielu ludzi i jeszcze się uczę. Czy są to pomówienia? Nie, bo jeszcze 3 lata temu prosił mnie żeby z nim potrenować i potrzymać tarczę i pokazać jak to robić. Jeszcze jest paru trenerów dumnie pokazujących się w narożniku, którzy chcą wykreować siebie i stworzyć mit wokół swojej osoby, a tak naprawdę to jadą na dobrej gadce i podobają się pod kogoś. Tylko gdzie w tym dobro zawodnika, bo to on, a nie trener jest najważniejszy, jeśli tego nie rozumiesz to nie masz co szukać w boksie."

W pojedynku wieczoru gali w Łomiankach Ewa Brodnicka (12-0, 2 KO) pokonała jednogłośnie na punkty Anitę Torti (10-6-1, 3 KO), broniąc tytułu mistrzyni Europy wagi lekkiej.

Walka była zacięta, choć brzydka dla oka, obfitował w klincze i brakowało w niej czystych uderzeń. Brodnicka od pierwszego gongu boksowała mądrze, atakując zza podwójnej gardy, dobrze trzymając Włoszkę na dystans i umiejętnie wykorzystując luki w jej obronie.

W miarę upływu czasu pojedynek stawał się coraz bardziej chaotyczny, jednak Polka zapisywała na swoje konto kolejne rundy dzięki większej aktywności i lepszej technice. Po dziesięciu odsłonach sędziowie punktowali 100-91, 99-91, 99-91 na korzyść Ewy Brodnickiej.

Wcześniej w Łomiankach nieoczekiwany remis w starciu z Mustafą Chadlioui (8-2-2, 6 KO) zanotował boksujący w kategorii półciężkiej Dariusz Sęk (26-2-2, 8 KO). Sędziowie punktowali walkę 78-76 dla Chadlioui, 79-76 dla Seka i 77-77.

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Ewą Brodnicką (11-0, 2 KO), która jutro w Łomiankach bronić będzie pasa EBU wagi lekkiej w walce z Anita Torti (10-5-1, 3 KO). "Kleo" w rozmowie z ringpolska.pl mówi o zbliżającym się wyzwaniu, internetowych "hejterach" i w bardzo plastyczny sposób wyjaśnia kwestię swojego ochraniacza.

Ewa Brodnicka (11-0, 2 KO) i Anita Torti (10-5-1, 3 KO) zmieściły się w limicie wagi lekkiej przed jutrzejszą walką o pas EBU na gali w Łomiankach.

W sobotę na gali w Łomiankach do pierwszej obrony pasa EBU wagi lekkiej przystąpi Ewa Brodnicka (11-0, 2 KO). 32-latka skrzyżuje rękawice z Anitą Torti (10-5-1, 3 KO).
 
- Jestem w dobrej formie, pracowałam też dużo nad poprawą walki w półdystansie. Taktyki nie będę tutaj zdradzać, ale oczywiście, będzie zwycięstwo - mówi portalowi Boxing.pl Brodnicka, która ostatni raz boksowała we wrześniu.
 
- Już w ostatniej walce klinczu z mojej strony nie było. Przypomnę jednak, że jest on dozwolony w boksie. Nie da się tego uniknąć, ale ważne, by nie było tego w każdej akcji - podkreśla Polka przed walką z 40-letnią rywalką.
 
W Łomiankach kolejne zawodowe walki stoczą także m.in. Dariusz Sęk, Michał Syrowatka i Marcin Siwy.

W pojedynku wieczoru gali w Kaliszu Ewa Brodnicka (11-0, 2 KO) pokonała jednogłośnie na punkty Lelę Teraszwili (7-4-1, 3 KO). Dla mistrzyni Europy wagi lekkiej była to walka "na przetarcie" przed listopadową obroną tytułu z Anitą Torti (10-5-1, 3 KO) na gali Polsat Boxing Night.

W Kaliszu zwycięstwo zanotował też boksujący w kategorii junior ciężkiej bohater miejscowej publiczności Adam Balski (7-0, 6 KO), który zastopował w piątej rundzie Walerego Brudowa (43-10, 29 KO).

Pozostałe wyniki gali: Robert Parzęczewski (14-1, 7 KO) zastopował Bekę Aduaszwilego (18-6, 8 KO), Michał Żeromiński (11-2-1, 1 KO) wygrał na punkty z Łukaszem Janikiem (16-21-1, 9 KO), Robert Talarek (15-12-2, 9 KO) pokonał przed czasem Sebastiana Skrzypczyńskiego (11-14-2, 5 KO), Tomasz Sarara (1-0, 1 KO) znokautował Łukasza Zygmunta (2-5, 0 KO), Michał Leśniak (5-1, 2 KO) wypunktował Łukasza Gworka (6-1, 2 KO), a Mateusz Rzadkosz (4-0-1, 1 KO) wygrał na punkty z Mariuszem Runowskim (4-2, 2 KO).

4 listopada na gali w Krakowie pierwszą walkę w obronie pasa EBU kategorii lekkiej stoczy Ewa Brodnicka (10-0, 2 KO). Rywalem Polki będzie Włoszka Anita Torti (9-5-1, 3 KO) - poinformowała oficjalna strona Europejskiej Unii Boksu.

Pojedynek początkowo miał się odbyć w kwietniu, jednak Brodnicka pomimo przystąpienia do ceremonii ważenia, tuż przed walką z Torti postanowiła wycofać się z rywalizacji z powodu kontuzji kolana.

Polka pas EBU zdobyła w grudniu ubiegłego roku po zwycięstwie punktowym nad Belgijką Elfie Phillips. 4 listopada w Krakowie będzie organizowana kolejna edycja gali Polsat Boxing Night.

Zaplanowana jako otwierającą piątą edycję gali Polsat Boxing Night walka  Ewy Brodnickiej (10-0, 2 KO) z Anitą Torti (9-5-1, 3 KO) o mistrzostwo Europy wagi lekkiej nie odbędzie się ze względu na kontuzję Polki. 

Brodnicka doznała urazu kolana uniemożliwiającego jej występ w Krakowie. Organizatorzy imprezy zaproponowali Torti w zastępstwie pojedynek z Ewą Piątkowską lub Saszą Sidorenką, jednak Włoszka odmówiła. Do walki Brocnicka - Torti dojść ma w innym terminie.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze