onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • miszigen
  • Maciek Słupsk
  • Lucas88
  • Kamel80
  • Waldek

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) już niebawem powrócić ma na ring pojedynkiem z Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO). "Polski Książę" formę na starcie z pierwszym pogromcą Tomasza Adamka szykuje pod okiem nowego trenera Virgila Huntera, który zastąpił w narożniku boksera z Białobrzegów Sama Colonnę.

Dlaczego zmiana trenera: "Po ostatniej walce uznałem, że muszę coś zmienić w swoim życiu, jeżeli chce zdobyć pas mistrza świata. Zdecydowałem się zmienić trenera, z którym byłem od samego początku kariery zawodowej. Wybrałem razem z moim bratem managerem i promotorami uznanego trenera w środowisku bokserskim z dorobkiem - Virgila Huntera . Wiązało to się niestety z wyprowadzką ponad 2000 mil od rodziny i przyjaciół, ale czułem, że mi taka zmiana jest potrzebna, dlatego razem z moja zona Justyną i nowo narodzonym synem Leonem wyprowadziłem sie do San Francisco."

O nowym miejscu: "Mam zapewnione tu świetne warunki do warunki do treningu. Jest to zamknięty gym tylko dla wąskiej grupy zawodników, więc można się skupić tylko na treningu. Jest fajna grupa zawodników z samej czołówki światowej jak Andre Ward, Amir Khan, Peter Quillin a niedługo ma dojechać Andre Berto, co dodaje dodatkowej motywacji do ciężkiej pracy."

O nowym trenerze: "Mam dwóch nowych trenerów. Głównym trenerem jest Virgil Hunter a Tony Brady jest trenerem od przygotowania fizycznego. Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z obydwoma trenerami. Z Virgilem ciągle trenujemy coś nowego, już po pierwszym treningu widziałem różnicę i wiedziałem, że ta zmiana mi na dobre wyjdzie. Tony za to mi daje wycisk jak nikt .Często jak wracam do domu po treningu, to czuję każdy mięsień. Ogólnie jest super. Jest nowe miejsce, nowi ludzie i wielka motywacja do ciężkiej pracy."

Następna walka: "Czuję, że mam formę życia. Zawsze po przegranej wracałem silniejszy i tak będzie tym razem. Nie mogę się doczekać wyjścia na ring i pokazania wszystkim na co mnie stać, a w szczególności tym, którzy już mnie przekreślili. Jestem zmotywowany jak nigdy i ciężko pracuję, a efekty będzie widać w ringu już niedługo. Niestety nie mogę powiedzieć oficjalnie, z kim i kiedy walka jeszcze (prawdopodobnie za kilka dni będzie oficjalne ogłoszenie). Nazwisko już padło , data też wcześniej. Czekam tylko na oficjalne potwierdzenie. Chcę, żeby ten rok był najlepszym w mojej karierze.

Rewanż: Smith wygrał , zaskoczył mnie ciosem, którego nie widziałem. To jest boks i takie rzeczy się zdarzają, czasami wystarczy jeden cios. Chcę rewanżu z nim. Słyszałem, że są rozmowy pomiędzy Smithem a Stevensonem. Nie chcę wybiegać w przyszłość, bo najważniejsza jest najbliższa walka, ale jeżeli tylko wszystko pójdzie po mojej myśli, chciałbym zawalczyć z wygranym z Stevenson - Smith.

Zobacz zdjęcia z treningu Andrzeja Fonfary z San Francisco >>

Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) już niebawem powrócić ma na ring pojedynkiem z Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO). "Polski Książę" formę na starcie z pierwszym pogromcą Tomasza Adamka szykuje pod okiem nowego trenera Virgila Huntera.

Wraz z nowym rokiem Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) postanowił odświeżyć swój wizerunek. Najlepszy polski półciężki pozbył się zarostu, z którym kibice oglądali go już od dawna. Efekty "Polish Prince" zaprezentował na Instagramie. Fonfara szykuje się obecnie do walki z Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO), do której być może dojdzie 4 marca.

Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) bardzo szybko zareagował na słowa byłego mistrza świata wagi średniej Julio Cesara Chaveza Jr (50-2-1, 32 KO), który stwierdził, że nie uznaje porażki w pojedynku z Polakiem. "Polski Książę" zaproponował Meksykaninowi walkę rewanżową.

- Możemy zaboksować jeszcze raz, ale na moich zasadach. Zwycięzca zgrania wypłatę przeznaczoną dla obu pięściarzy, a przegrany wpłaca 100 tysięcy dolarów na fundację WBC - napisał na Twitterze Fonfara.

Polski pięściarz znokautował Chaveza Jr w kwietniu ubiegłego roku. Polak później pokonał na punkty Nathana Cleverly'ego, jednak w czerwcu niespodziewanie przegrał z Joe Smithem Jr.

Meksykanin trzy tygodnie temu wrócił na ring, wygrywając na punkty z Dominikiem Britschem. Był to dla niego pierwszy występ po półtorarocznej przerwie.

Jak poinformował dziennikarz Fightnews.com Przemek Garczarczyk, prawdopodobnie 4 marca na gali z cyklu Premier Boxing Champions organizowanej w Nowym Jorku ma dojść do walki pomiędzy Andrzejem Fonfarą (28-4, 16 KO) i byłym mistrzem świata wagi półciężkiej Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO). Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie pojedynek Keitha Thurmana z Dannym Garcią, którego stawką będą pasy WBA i WBC wagi półśredniej.

Wcześniej mówiło się, że "Polski Książę" może zmierzyć się z Amerykaninem w połowie stycznia, w mediach pojawiły się także terminy lutowe. Polak wróci w ten sposób na ring po czerwcowej sensacyjnej porażce z Joe Smithem Jr. 

Pojedynek z Dawsonem będzie dla Fonfary także pierwszym ringowym występem od momentu rozpoczęcia współpracy z nowym trenerem Virgillem Hillem. Dawson ostatni raz boksował w kwietniu.

Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) pogratulował Joe Smithowi Jr (23-1, 19 KO) wygranej z Bernardem Hopkinsem. "Polski Książę" cały czas liczy na to, że uda mu się doprowadzić do rewanżu z 27-letnim Amerykanin.

- Gratuluję Smithowi. Myślę, że po tym jak pokonam Chada Dawsona, powinniśmy stoczyć drugą walkę - napisał na Twitterze Fonfara, który w czerwcu nieoczekiwanie został znokautowany przez Smitha Jr.

- Po 50-tce siedzi się w domu. Smith zrobił swoje. Rewanż jest tym bardziej wskazany, liczyłem na jego wygraną - dodał polski pięściarz, który na ring ma wrócić w lutym na jednej z gal z serii Premier Boxing Champions.

„Przez pierwszy rundy, na miejscu Hopkinsa, unikałby jakiegokolwiek kontaktu ze Smithem. Joe będzie silniejszy w zwarciach, wiadomo, że bije mocniej. Hopkins ma 51 lat. Nie ma takiej możliwości, żeby był tym samym pięściarzem, co kiedyś. Nie ten metabolizm, nie te przygotowania. Zobaczymy w sobotę, czy to Alien z nazwy czy ten prawdziwy" - mówi Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO).

Przemysław Garczarczyk: Masz faworyta w sobotniej, pożegnalnej walce Bernarda Hopkinsa z Joe Smithem Jr?
Andrzej Fonfara: Niespecjalnie, choć na walce na pewno będę. Wsiadam w sobotę w samochód i jadę z San Francisco do Los Angeles. Niespecjalnie bo choć ciągle chciałbym się zrewanżować Smithowi, to aż tak bardzo mi na nim nie zależy. Może w przyszłości, ale na razie plany są inne.

Dostałeś podziękowania od Joe, za to, że otworzyłeś mu drogę do sławy, pieniędzy i historycznej walki z Hopkinsem?
Nie, no właśnie, co jest grane... (śmiech) Joe ma szansę bo jest naprawdę bardzo silny i naprawdę mocno bije. Przez pierwszy rundy na miejscu Hopkinsa unikałby jakiegokolwiek kontaktu ze Smithem. Joe będzie na pewno silniejszy w zwarciach, wiadomo, że bije mocniej. Hopkins ma 51 lat. Nie ma takiej możliwości, żeby był tym samym pięściarzem, co kiedyś. Nie ten metabolizm, nie te przygotowania. Zobaczymy w sobotę, czy to Alien z nazwy czy ten prawdziwy. Może być ringowa przepychanka, bo Bernard nie będzie przecież super ryzykował bo po pierwsze nigdy tak nie walczy, a po drugie nie chce przegrać ostatniej walki życia z kimś, kogo do pojedynku ze mną nie było na mapie. Smith powinien iść na całość. Zobaczę z bliska jak to wygląda.

Oglądałeś Norberta Dąbrowskiego w walce z Eleiderem Alvarezem czyli kimś, kto był jeszcze nie tak dawno twoim bardziej niż tylko potencjalnym rywalem?
Podglądałem na Facebooku. Noras to moja stara paczka z Gwardii. On, ja, bracia Hutkowscy – tak była nasza grupa, razem często mieszkaliśmy na zawodach. Pisałem do Norasa przed walką, cieszę się, że się mógł pokazać się z elitą. Takich szansa czasami się nie ma przez całe życie. Wypadł bardzo korzystnie z Alvarezem, pokazał, że może walczyć z elitą. Czasami jedna zmiana, jedna walka wszystko ustawiają w tym innym świetle. Teraz musi pójść za ciosem.

A Ty?
Pracuję ciężko i robię z trenerem Virgilem Hunterem formę życia.

Wiesz na kogo – Chad Dawson – nie wiesz na kiedy. Podobnie jak Szpila.
To, że wiem o Dawsonie to już 80 procent całości, a przygotowania są 100 procent pod niego. Daty się zmieniają. Były jakieś dyskusje, by walczyć na tej samej gali co Artur, chyba upadły. Ciągle jest na tapecie parę lutowych dat, ale gdybyśmy mogli wybierać postawimy na 4 marca, na walkę w Nowym Jorku na gali Keith Thurman – Danny Garcia. Wielka gala z odpowiednią telewizyjna oprawą, mam tam polskich kibiców. Mógłbym i chciałbym wyskoczyć na ring jak najszybciej, wiadomo... ale to nie ode mnie zależy. Do tego połowa lutego czy pierwsze dni marca, to żadna różnica. Pracowałem ciężko, mogę poczekać, nie muszę się martwić za co zapłacę rachunki. Jestem szczęśliwym człowiekiem, mam wszystko i wszystkich obok siebie, których potrzebuję. I spokojną głowę, więc z Virgilem... spokojnie budujemy formę. 3-4 razy w tygodniu, głównie technika. Do końca roku, zaraz na początku przyszłego, ma być data. Wtedy idziemy na ostro.

Lubisz walki o wszystko? Bo taka będzie z Chadem Dawsonem. Dla ciebie i dla niego.
Tak to wygląda. Ja to lubię, bo jak pokazuje moja kariera, zawsze sprężam się na lepszych. Jak Legia. Przegrana – nawet nie chcę o tym mówić – to prawie zaczynanie od początku. Wygrana, to od razu wskakuję tam, gdzie byłem przed nokautem ze Smithem Jr. Nie ma tej pierwszej opcji. Zniszczę Dawsona. To obietnica dla kibiców.

W pierwszej połowie lutego na gali z cyklu Premier Boxing Champions organizowanej w MGM Grand w Las Vegas dojdzie do walki pomiędzy Andrzejem Fonfarą (28-4, 16 KO) i byłym mistrzem świata wagi półciężkiej Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO) - poinformował portal Boxing.pl.

Wcześniej mówiło się, że "Polski Książę" może zmierzyć się z Amerykaninem w połowie stycznia w Nowym Jorku. Polak wróci w ten sposób na ring po czerwcowej sensacyjnej porażce z Joe Smithem Jr. 

Pojedynek z Dawsonem będzie dla Fonfary także pierwszym ringowym występem od momentu rozpoczęcia współpracy z nowym trenerem Virgillem Hillem. Dawson ostatni raz boksował w kwietniu.

Na początku roku na gali w Stanach Zjednoczonych ma dojść do walki pomiędzy Andrzejem Fonfarą (28-4, 16 KO) i byłym mistrzem świata wagi półciężkiej Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO). Informację na Twitterze tym razem potwierdził amerykański pięściarz.

Przymiarki do tego pojedynku były czynione już kilkukrotnie, jednak teraz szansa na pomyślne sfinalizowanie rozmów wydaje się duża. Dla Fonfary byłby to powrót na ring po sensacyjnej czerwcowej porażce z Joe Smithem Jr.

"Polski Książę" niedawno zmienił trenera, rozpoczynając współpracę z Virgllem Hillem. Amerykanin jest także szkoleniowcem Andre Warda, który w przeszłości wygrywał w ringu z Dawsonem. 34-letni pięściarz z USA ostatni raz boksował w kwietniu.

Jak informują nieoficjalnie amerykańskie media, na początku przyszłego roku w Stanach Zjednoczonych może dojść do walki pomiędzy Andrzejem Fonfarą (28-4, 16 KO) i byłym mistrzem świata wagi półciężkiej Chadem Dawsonem (34-4, 19 KO).

Przymiarki do tego pojedynku były czynione już kilkukrotnie, jednak teraz szansa na pomyślne sfinalizowanie rozmów wydaje się duża. Dla Fonfary byłby to powrót na ring po sensacyjnej czerwcowej porażce z Joe Smithem Jr.

"Polski Książę" niedawno zmienił trenera, rozpoczynając współpracę z Virgllem Hillem. Amerykanin jest także szkoleniowcem Andre Warda, który w przeszłości wygrywał w ringu z Dawsonem. 34-letni pięściarz z USA ostatni raz boksował w kwietniu.

Andrzej Fonfara (28-4, 16 KO) już wie, komu będzie kibicował w walce Siergieja Kowaliowa (30-0-1, 2 KO) i Andre Warda (30-0, 15 KO), którego stawką będą pasy WBA Super, IBF i WBO w wadze półciężkiej. Nawet mimo tego, że zmalałyby wówczas jego szanse na mistrzostwo świata.

Artur Łukaszewski (Polsat Sport):  Wiemy, że sparowałeś z Andre Wardem, dlatego chcielibyśmy dowiedzieć się z pierwszej ręki, w jakiej on jest formie? Jak to oceniasz?
Andrzej Fonfara: Na temat sparingów nie mogę za dużo powiedzieć. Ward jest na pewno w szczytowej formie. Świetna praca nóg, kondycja i szybkość. Z tego, co widziałem na sparingach i treningach, on jest naprawdę w znakomitej formie.
 
Masz jakiegoś faworyta?
Raczej nie. Jeden i drugi pięściarz jest w szczytowej formie, spotyka się dwóch niepokonanych zawodników. To może być świetna albo nudna walka. Ja liczę na to pierwsze wyjście. Myślę, że szanse są pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. Chciałbym ich zobaczyć, jak najszybciej w ringu.
 
Nie widzisz faworyta, ale może wolisz, żeby któryś z nich wygrał. Jeżeli tak, to dlaczego?
Wolałbym, żeby wygrał Ward. Pomagałem mu przygotować się do tej walki, na dodatek mamy wspólnego trenera Virgila Huntera. Ward powiedział, że między nami nigdy nie dojdzie do walki. Jeśli wygra, pojawiłaby się przeszkoda, bo ja także marzę o mistrzostwie świata. Mimo wszystko, jestem za Wardem.

Cała rozmowa video z Andrzejem Fonfarą na polsatsport.pl >>

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze