onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Ostatnio zarejestrowani

  • S.L.16SpoX84GhosTK.O
  • Polski zawodnik
  • Zeakk
  • person_95
  • garcia34

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/legionowo_2017_noflash.jpg"></a>

Zdaniem Przemka Garczarczyka wyliczenia "Super Expressu" dotyczące zarobków polskich pięściarzy za ubiegły rok mogą być błędne. Dziennikarz fightnews.com uważa, że poważnie zaniżono przychody Andrzeja Fonfary (29-4, 17 KO).

"Słabo ze sportową księgowością SE najbogatszych w 2016. Mr Fonfara Młodszy jest na podium. Może nawet #1... można zrobić wojnę​ na czeki." - napisał na Twitterze Garczarczyk.

Szacunki "Super Expressu" wskazują, że najwięcej z bokserów zarobił w 2016 roku Artur Szpilka (20-2, 15 KO). W setce "najbogatszych" sportowców sklasyfikowany został także Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO).

- Na pewno Badou Jack jest pięściarzem z olbrzymim doświadczeniem, ale nie w mojej kategorii wagowej. Fajnie byłoby się z nim zmierzyć i sprawdzić jak poradzi sobie w wyższej wadze, w której ja jestem jednym z większych zawodników. Co do rewanżu z Cleverlym, to jest to ciekawa opcja, tym bardziej, że byłaby to walka o pas mistrzowski - analizuje Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) w rozmowie z Przemkiem Garczarczykiem swoje potencjalne opcje na kolejny pojedynek.

 

W Nowym Jorku nie było panu łatwo dobrać się Chadowi Dawsonowi do skóry. Znokautował go pan w dziesiątej rundzie, gdy przegrywał pan na punkty.
Andrzej Fonfara: Dawson nadal ma niewygodny styl. Trudno się z nim boksowało, trudno było go trafić. Mój lewy prosty funkcjonował bez zarzutu, wiele razy mocno trafiłem nim Chada. Najbardziej osłabił go cios w korpus w połowie walki, lecz doświadczenie pozwoliło mu dotrwać prawie do końca. Podobno przegrywałem na punkty, ale sam nie odnosiłem wrażenia, że jestem gorszy. Wiedziałem, że Chad słabnie, że po każdej rundzie opada z sił, bo moje ciosy robią na nim wrażenie – każdy lewy prosty i sierpowe. Wiedziałem, że go dopadnę. Byłem lekko zardzewiały, bo nie walczyłem prawie od roku.

Jak ważny był ten cios w korpus w szóstej rundzie?
Dawson oberwał bezpośrednim prawym albo lewym haczkiem w wątrobę, a później wszedł od razu lewy sierp. Wtedy się przełamałem na dobre, a on zaczął słabnąć. Rozbijałem go, był cały we krwi, przyjmował niezłe bomby z lewego prostego. Szkoda, że tak późno zacząłem atakować seriami. Chad mówił, że wolno się rozkręcam i okazało się, że miał rację.

Najbliższy pojedynek powinien być transmitowany w amerykańskiej telewizji, bo w sobotę stacja CBS wybrała inne walki, a pan walczył w Barclays Center przy pustawych trybunach.
Powiedziano mi, że muszę wygrać z Dawsonem, a potem wrócimy do większych walk. Występowałem już przecież w największych stacjach – transmitowały potyczki z Chavezem, Cleverlym i Smithem. Moje notowania spadły, ale już wracam tam, gdzie moje miejsce.

Kiedy wraca pan do Kalifornii?
Niebawem. Teraz jestem w Chicago, ale za bardzo nie mam się gdzie podziać, bo mój dom nie jest jeszcze skończony, a mieszkanie już opuściłem. Chwilowo mieszkam u mamy. Niedługo zabieram żonę Justynę i synka Leonarda z powrotem do Kalifornii. Chcę utrzymać dobrą formę, nie zmarnować poprzedniego obozu. Nie ma mowy o żadnym imprezowaniu, które było po niektórych walkach. Skupiam się na rodzinie, treningu i zwyciężaniu. To dziś moje najważniejsze cele.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>  

 

Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) wyraził zainteresowanie walką z byłym mistrzem świata wagi super średniej Badou Jackiem (20-1-3, 12 KO). 33-letni Szwed niedawno zwakował pas WBC w limicie do 76 kg i przeniósł się do wyższej kategorii wagowej.

- Badou Jack byłby dla mnie idealnym rywalem, ale ostrzegam go od razu, że to nie jest kategorii super średnia. Badou nigdy nie boksował z kimś tak mocno bijącym z wagi półciężkiej. On musi zapracować na swoją walkę o mistrzostwo w tej kategorii, co sprawia, że to doskonała okazja dla nas obu, żeby pójść w górę rankingów - mówi Fonfara.

"Polski Książę" w sobotę wrócił na ring po ubiegłorocznej porażce z Joe Smithem Jr i znokautował Chada Dawsona. Fonfara nie ukrywa, że chciałby rewanżować się Smithowi za czerwcowy pojedynek.

- Cały czas moim głównym celem pozostaje druga walka ze Smithem, ale jeśli to będzie niemożliwe, to chciałbym pojedynku z kimkolwiek z czołowej dziesiątki wagi półciężkiej - deklaruje Polak.

Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że już niedługo powinniśmy poznać szczegóły dotyczące kolejnej walki. W sobotę na gali w Nowym Jorku "Polski Książę" znokautował byłego mistrza świata wagi półciężkiej Chada Dawsona.

- Chciałem podziękować moim promotorom, trenerom, mojemu teamowi i rodzinie oraz wszystkim fanom, którzy wspierali mnie podczas mojej sobotniej walki. Dziękuję Wam za lojalność i stanie za mną murem w dobrych i gorszych chwilach. Dodatkowo chciałem podziękować Alowi Haymondowi za zaaranżowanie tak ekscytującej walki z Chadem Dawsonem. Powróciłem silniejszy i jestem gotowy na następne wyzwania. Już niedługo podam informacje odnośnie następnej walki - napisał Fonfara.

Dla polskiego pięściarza pojedynek z Dawsonem był pierwszym wspólnym okresem przygotowawczym z nowym trenerem Virgilem Hunterem.

Coraz częściej powraca temat rewanżowego pojedynku Andrzeja Fonfary (29-4, 17 KO) z Joe Smithem Jr (23-1, 19 KO). Amerykanin nieoczekiwanie w czerwcu zeszłego roku znokautował faworyzowanego Polaka, by kilka miesięcy później również przed czasem odprawić legendarnego Bernarda Hopkinsa. Niestety mimo znakomitej formy Smith nie może doczekać się swojej kolejnej wielkiej walki i dlatego bierze pod uwagę drugie starcie z "Polskim Księciem".

- Może weźmiemy rewanż z Andrzejem Fonfarą, by utrzymać aktywność, to jest walka do wygrania. Każdy chciałby ją obejrzeć. Wiem, że Fonfara jej chce. Spotkałem się z nim w sobotę i pytał mnie o rewanż - powiedział magazynowi "The Ring" trener Smitha Jerry Capobianco.

Andrzej Fonfara po przegranej z Smithem Jr pauzował przez blisko dziewięć miesięcy, by 4 marca powrócić na ring zwycięskim starciem z Chadem Dawsonem.

Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) chce zrewanżować się swojemu ubiegłorocznemu pogromy Joe Smithowi Juniorowi (23-1, 19 KO) za porażkę przez nokaut z czerwca ubiegłego roku. "Polski Książę", który w sobotę powrócił na ring wygraną z Chadem Dawsonem, jest przekonany, że nie dałby się po raz kolejny zaskoczyć mocno bijącemu nowojorczykowi. 

- Smith to dobry zawodnik, ale myślę, że jestem od niego lepszym bokserem. On nie bił mnie przez dziesięć rund czy coś w tym stylu. Po prostu trafił mnie w pierwszej rundzie i wykończył. Zrobił swoją robotę i wygrał. To dobry puncher, świetny pięściarz, ale chciałbym rewanżu, w którym udowodniłbym, że jestem od niego lepszy - powiedział Fonfara boxingscene.com. 

Joe Smith Jr, który później okazał się jednym z największych odkryć 2016 roku, sześć miesięcy po czerwcowym zwycięstwie nad Andrzejem Fonfarą znokautował słynnego Bernarda Hopkinsa. 

 

Dzięki sobotniemu zwycięstwu nad Chadem Dawsonem boksujący w wadze półciężkiej Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) powrócił do gry o najważniejsze trofea. Polak na gali na Brooklynie zastopował trzykrotnego mistrza świata w dziesiątym starciu. 

- To był dobry występ, myślę, że kontrolowałem walkę, Dawson dobrze bił kombinacjami, ale ja uderzałem mocniej. Wiedziałem, że go skończę i udało mi się w dziesiątej rundzie. Może gdybym zaczął zadawać więcej ciosów trochę wcześniej, to szybciej bym to skończył. Nie boksowałem jednak od roku i byłem trochę zardzewiały - powiedział Fonfara, który do momentu przerwania boju przegrywał na kartach punktowych.

- Wydawało mi się, że wygrywałem tę walkę, kontrolowałem ją. Może on zadał więcej prawych prostych i bił kombinacjami, ale ja uderzałem z większą siłą. Wygrałem jednak i wracam do treningów w Kalifornii, jestem teraz lepszym pięściarzem - podsumował "Polski Książę".

Zapytany o swoje sportowe plany Andrzej Fonfara odparł: - Marzy mi się rewanż ze Stevensonem albo Smithem Jr, ale teraz muszę odpacząć, a potem pomyślimy. 

Andrzej Fonfara po wczorajszej wygranej z Chadem Dawsonem został liderem klasyfikacji najlepszych polskich pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe w portalu statystycznym Boxrec.com.

29-letni Fonfara wyprzedził na szczycie listy byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego, który wraca do zdrowia po operacji łokcia. W czołowej trójce jest także Maciej Sulęcki, który kolejną walkę stoczy 8 kwietnia na gali w Zakopanem.

Czołowa dziesiątka najlepszych polskich pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe według Boxrec.com: 1. Andrzej Fonfara, 2. Krzysztof Głowacki, 3. Maciej Sulęcki, 4. Krzysztof Włodarczyk, 5. Mateusz Masternak, 6. Michał Cieślak, 7. Kamil Szeremeta, 8. Michał Syrowatka, 9. Przemysław Runowski, 10. Dariusz Sęk.

- Fonfara pokazał swoją wartość, to było wielkie zwycięstwo - mówi Virgil Hunter, trener Andrzeja Fonfary (29-4, 17 KO), który wczoraj na gali w Nowym Jorku znokautował w dziesiątej rundzie byłego mistrza świata wagi półciężkiej Chada Dawsona (34-5, 19 KO).

- Ciężko mówić, że coś w tej walce nie podobało mi się u Andrzeja, ponieważ to była dopiero nasza pierwsza wspólna walka. Pracujemy razem od niedawna i to był nasz pierwszy test, od razu bardzo trudny, ale zdany. Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwa walka, a Andrzej pokazał jaki ma charakter. Nigdy go nie sprawdzisz, dopóki nie wygrasz walki, w której od początku niewiele ci wychodzi. Andrzej dokonał rzeczy, na którą stać tylko zawodników światowej klasy - mówił po walce amerykański szkoleniowiec w rozmowie z Przemkiem Garczarczykiem.

- Decydującym momentem w tej walce był cios na korpus w szóstej rundzie. Ćwiczyliśmy to uderzenie na wątrobę codziennie i dało efekt. Fonfara trafił go, Dawson poczuł to uderzenie, opuścił ręce, zaczął przyjmować ciosy na szczękę, od ósmej rundy stanęły mu nogi, a Andrzej wykorzystał swoją konsekwentną pracę. Wykończył Dawsona kombinacją ciosów na górę, ale uderzenia na tułów zrobiły swoje i zmieniły obraz walki - podsumowuje Hunter.

Dla Fonfary był to pierwszy pojedynek po zakończeniu współpracy z wieloletnim trenerem Samem Colonną i rozpoczęciu wspólnych treningów z Hunterem. Polak zapowiada, że po wygranej nie będzie robił sobie długich wakacji i już po kilku dniach pojawi się na sali treningowej Huntera, który pracuje także m.in. z Andre Wardem i Amirem Khanem.

 

Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) powrócił wczoraj zwycięsko na ring po czerwcowej porażce z rąk Joe Smitha Jr, pokonując przed czasem Chada Dawsona. Wygrana z utytułowanym rywalem dała Polakowi awans o dwa oczka w rankingu wagi półciężkiej portalu Boxrec. 

Fonfara z pozycji jedenastej awansował na dziewiątą, wyprzedzając niepokonanych Marcusa Browne'a i Artura Beterbijewa. Liderem zestawienia jest czempion WBA, WBO i IBF Andre Ward.

Ranking Boxrec wagi półciężkiej: 1. Andre Ward, 2. Siergiej Kowaliow, 3. Adonis Stevenson, 4. Joe Smith Jr, 5. Eleider Alvarez, 6. Oleksandr Gwozdyk, 7. Nathan Cleverly, 8. Jean Pascal, 9. Andrzej Fonfara, 10. Artur Beterbijew.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze