onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Adonis Stevenson (29-1, 24 KO) nie dał żadnych szans Andrzejowi Fonfarze (29-5, 17 KO) w rewanżu, stopując Polaka już w drugiej rundzie. 

- Byłem skoncentrowany na tej walce. Fonfara starał się, ale nie dał rady. Wiedziałem, że to niebezpieczny zawodnik. Kiedy była szansa go złapać, to zrobiłem to. Byłem zdecydowany, żeby zakończyć tę walkę przed czasem. Czekałem na okazję, ale nie musiałem długo czekać. Jestem Supermanem i mogę rzucić wyzwanie każdemu - powiedział po walce mistrz WBC wagi półciężkiej.

- Nie chciałem, żeby Andrzej kontynuował walkę. Przeżył pierwszą rundę, ale był zraniony. Wystarczyło dla niego tego stresu - tłumaczył występ Polaka jego trener Virgil Hunter, na którego prośbę mistrzowski bój został przerwany.

- Ten cios w pierwszej rundzie wszystko zmienił. Od tego momentu nie byłem sobą. Jest mi bardzo przykro. Muszę wrócić do roboty. Mam rodzinę dziecko, a Stevenson ma naprawdę bardzo ciężką lewą rękę i czułem to - dodał Andrzej Fonfara, komentując swoją drugą porażkę w walce o pas WBC.

Add a comment

- Czy Andrzej zostanie mistrzem świata? Będzie mu trudno, bo trafia na świetnego zawodnika - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Fiodor Łapin, analizując rozkład szans w dzisiejszej walce Andrzeja Fonfary (29-4, 17 KO) z mistrzem świata WBC wagi półciężkiej Adonisem Stevensonem (28-1, 23 KO).

- Stevenson ma blisko 40 lat, ale w jego ostatniej walce z mocno bijącym Thomasem Williamsem Jr pokazał najlepszy boks od dłuższego czasu. Na każdego mistrza przyjdzie pora. Czy już w sobotę? Fonfara i trener nie mają prawa tego zakładać. Trzeba liczyć na twardość Andrzeja, bo na pewno przyjmie mocne uderzenia rywala - ocenia trener m.in. Krzysztofa Głowackiego i Krzysztofa Włodarczyka.

Główny trener grupy Sferis KnockOut Promotions przewiduje, że Polak może nawet wygrać przed czasem ze Stevensonem.

- Fonfara musi być ruchliwy, a przede wszystkim zagrażać przeciwnikowi. Adonis musi czuć, że wystarczy jeden cios i przegra walkę. Mam przeczucie, że Fonfara uderzy, nie odpuści i zwycięży przed czasem w 5–6 rundzie. Jeśli jednak okaże się, ze nadal jest łatwy do trafienia, skończy się to dla niego niedobrze - podsumowuje Łapin.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Dan Rafael, choć uważa Adonisa Stevensona (28-1, 23 KO) za faworyta w rewanżowej walce z Andrzejem Fonfarą (29-4, 17 KO), nie wyklucza niespodzianki w dzisiejszym boju o pas WBC wagi półciężkiej. Pojedynek będzie główna atrakcją gali Premier Boxing Champions w Montrealu. 

Pytany o to, czy "Polski Książę" ma szansę na sprawienie sensacji, pięściarski ekspert ESPN odpowiada: - Jasne, że ma. Potrafi mocno uderzyć, ma charakter i w poprzedniej walce posłał Stevensona na deski. Stevenson był wtedy w ogromnych opałach.

Andrzej Fonfara i Adonis Stevenson po raz pierwszy spotkali się w ringu trzy lata temu. Po dwunastu rundach, w których obaj zawodnicy padali na matę, jednogłośnie na punkty wygrał Stevenson.

Add a comment

 

W wywiadach zapowiada pan, że tym razem znokautuje pan Andrzeja Fonfarę. Skąd ta pewność?
Adonis Stevenson: Moim celem zawsze jest nokaut, wyniosłem to z Kronk Gymu, gdzie reprezentowałem zespół trenera Emanuela Stewarda. Uczył mnie, żebym zawsze dążył do zwycięstwa przed czasem. I będę to robił w rewanżu z Fonfarą, choć oczywiście z pewną dozą ostrożności. Więc jeśli pytacie mnie, jaki scenariusz jest najbardziej realny, odpowiadam: moje zwycięstwo przez nokaut. Ta walka nie potrwa dwunastu rund.

Pojedynek sprzed trzech lat z Polakiem uznaje pan za jeden z najtrudniejszych w karierze? Oprócz Fonfary tylko Sakio Bika wytrzymał z panem pełne dwanaście rund.
Wiecie, walka z Fonfarą nie wyglądała tak dobrze, jak powinna. Nie byłem do niej najlepiej przygotowany. Leczyłem kontuzję pleców i trenowałem krócej. Chciałem mieć pewność, że w ogóle będę w stanie wejść na ring. I już na samym początku przytrafiła mi się kolejna kontuzja, przez większą część walki uderzałem tak naprawdę jedną ręką. W rewanżu różnica będzie widoczna. Wiem, że Fonfara to dobry bokser i twardy gość, więc go nie lekceważę. Będę bardzo dobrze przygotowany, bo to pretendent do pasa z prawdziwego zdarzenia.

We wrześniu skończy pan 40 lat, ale nie widać po panu zmęczenia materiału.
Oczywiście, że nie. Zacząłem zawodową karierę w 2006 roku jako 29-latek i nic mnie przez te lata szczególnie nie zmęczyło. Moje ciało jest nienaruszone, z tego względu mogę walczyć na najwyższym poziomie jeszcze przez parę lat. Zacząłem trenować późno, dbam o swój organizm, żyję zdrowo, nie piję, dobrze się odżywiam i dlatego nieustannie wygrywam. Jako że potrafię mocno przyłożyć, niewiele moich walk nie zakończyłem przed czasem. A przede wszystkim nadal mam pod dostatkiem motywacji do boksu. Gdyby mi jej zabrakło, wycofałbym się.

Wiadomo, że Fonfara wolno się rozkręca, w ostatniej walce ledwie dogonił wygrywającego na punkty Chada Dawsona, nokautując go w ostatniej rundzie. To nie zaszkodzi mu w Montrealu?
Nie zastanawiam się nad tym, co on zrobi. Zapewne znowu zacznie wolno i pewnie będzie się spodziewał, że osłabnę gdzieś w połowie walki. Ale zdziwi się, bo będę gotowy na dwanaście ostrych rund. Sądzę, że Fonfara zechce wytrzymać mój napór, a od dziesiątej rundy pójść na całość. On pewnie liczy na to, że nie będę miał wtedy sił. Tylko że będę miał ich mnóstwo.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >> 

 

Add a comment

Około godz. 04.15 polskiego czasu w nocy z soboty na niedzielę do ringu Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) i mistrz świata WBC wagi półciężkiej Adonis Stevenson (28-1, 23 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali w Montrealu. 

Polscy widzowie pojedynek "Polskiego Księcia" z "Supermanem" obejrzą w Polsacie Sport, który swoją relację z Kanady rozpocznie już od godz. 01.00 w nocy. W telewizyjnym studio zasiądą Janusz Pindera, Fiodor Łapin, Maciej Sulęcki oraz Maciej Miszkiń.

W Montrealu na ring po blisko dwuletniej przerwie wróci m.in. mający polskie korzenie Mikael Zewski oraz dojdzie do eliminatora WBC wagi półciężkiej pomiędzy Jeanem Pascalem i Eleiderem Alvarezem.

Add a comment

Już za kilkanaście godzin na ringu w Montrealu Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) zmierzy się w rewanżowym pojedynku z mistrzem świata WBC wagi półciężkiej Adonisem Stevensonem (28-1, 23 KO). Czołowy polski pięściarz bez podziału na kategorie wagowe Maciej Sulęcki wierzy w zwycięstwo rodaka, jednak zaznacza, że Fonfara będzie musiał być bardzo uważny w obronie.

Add a comment

Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) i Adonis Stevenson (28-1, 23 KO) zmieścili się w limicie wagi półciężkiej przed walką o tytuł mistrza świata federacji WBC. Rewanżowy pojedynek pięściarzy będzie główną atrakcją gali w Montrealu. Transmisja w nocy z soboty na niedzielę od godz. 01.00 w Polsacie Sport.

 

Add a comment

Dziś  w nocy na gali w Montrealu (29-4, 17 KO) po raz drugi stanie do walki o pas WBC wagi półciężkiej. Rywalem "Polskiego Księcia" będzie Adonis Stevenson (28-1, 23 KO), z którym Polak przegrał na punkty po emocjonującym pojedynku w maju 2014 roku.

Add a comment

Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) i Adonis Stevenson (28-1, 23 KO) zmieścili się w limicie wagi półciężkiej podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą organizowaną w Montrealu. Polak wniósł na wagę 79 kg, zaś jego rywal 78,7 kg.

Pięściarze będą rywalizować o należący do Kanadyjczyka tytuł mistrza świata WBC wagi półciężkiej. Dla "Supermana" będzie to ósma obrona pasa World Boxing Council.

Fonfara stanie przed szansą, żeby zostać piątym polskim mistrzem świata w boksie zawodowym. Transmisja gali w nocy z soboty na niedzielę od godz. 01.00 w Polsacie Sport.

Add a comment