onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 

Śmierć Andrzeja Gmitruka wstrząsnęła całym polskim bokserskim środowiskiem. Słynny trener, który pracował m.in. z Andrzejem Gołotą, Tomaszem Adamkiem, Mateuszem Masternakiem, Arturem Szpilką i Maciejem Sulęckim, zmarł dziś tragicznie w swoim domu w wyniku pożaru. Smutne wydarzenie w mediach społecznościowych skomentowali podopieczni i współpracownicy warszawskiego szkoleniowca.

"Nie wiem, czemu się tak dzieje, że tacy ludzie odchodzą. Jest mi bardzo przykro i nie wiem co powiedzieć... ale dziś w nocy odszedł jeden z największych kozaków jakich znałem Andrzej Gmitruk. Trener i wspaniały człowiek." - Artur Szpilka.

"Niestety jest to potwierdzone info. Nie żyje Trener Andrzej Gmitruk mój bokserski tata... Dramat jestem zdruzgotany. Spoczywaj w pokoju Mistrzu." - Maciej Sulęcki.

"Tyle razy Pan upadał żeby powstać silniejszym. Mieliśmy przecież tyle planów... to jakiś ponury żart. To na pewno tylko knockdown... Spoczywaj w pokoju Przyjacielu." - Marek Szkolnikowski, TVP Sport.

"Wczoraj miałem dzwonić do Trenera Andrzeja Gmitruka i zapraszać na kolejny komentarz. Poczekałem. Nie zdążyłem. Pustka wokół. Brak słów. Koszmarny dzień. Spoczywaj w pokoju, Mistrzu." - Piotr Jagiełło, TVP Sport. 

Tylko tydzień odpoczywał od treningów Artur Szpilka (22-3, 15 KO) po rozegranej 10 listopada na gali KnockOut Boxing Night 5 walce z Mariuszem Wachem (33-4, 17 KO). Pięściarz z Wieliczki pojawił się już na sali Warszawskiego Centrum Atletyki.

Pojedynek Szpilki z Wachem, będący największym wydarzeniem kończącego się roku na polskich ringach, zakończył się niejednogłośnym zwycięstwem "Szpili", który jednak w ostatniej rundzie musiał podnosić się z desek.

Po gliwickiej konfrontacji próżnować nie zamierza także Wach, który ma zaboksować 8 grudnia w Gdańsku. Rywalem "Wikinga" nie będzie jednak raczej anonsowany kilka dni temu Agron Smakici.

Artur Szpilka (22-3, 15 KO) i Mariusz Wach (33-4, 17 KO) nie zawiedli oczekiwań kibiców i w ubiegłą sobotę dali kibicom znakomitą i emocjonującą walkę na gali KnockOut Boxing Night #5 w Gliwicach. Pojedynek niejednogłośnie wygrał na punkty "Szpila", który jednak w ostatniej rundzie był bardzo bliski porażki przez nokaut. Teraz wielu fanów spodziewa się rewanżu, o który w studio TVP Sport zapytani zostali Matuesz Kempiński - psycholog Szpilki i Karol Da Costa - trener od przygotowania fizycznego Wacha.

- Biorąc pod uwagę, że mamy jeszcze troszeczkę czasu, żeby popracować nad koncentracją, to Artur wygra [rewanż] - stwierdził Kempński. 

Da Costa był, rzecz jasna, zupełnie innego zdania: -  Ja myślę, że w rewanżu nie będzie niedomówień - stwierdził. - Wieku się nie oszuka - ripostował Kempiński, na co Da Costa odparł: - Tak samo jak i takiego prawdziwego charakteru.

Póki co nie ma pewności, kiedy na ring powrócą Wach i Szpilka. "Wiking" przymierzany jest do występu na gali w Gdańsku 8 grudnia, jednak jego start nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony.

W piątek o godz. 19.50 kolejny odcinek magazynu pięściarskiego Ring TVP Sport. Po znakomitym weekendzie ze sportami walki doczekamy się dogrywki pomiędzy Arturem Szpilką i Mariuszem Wachem. Gośćmi Piotra Jagiełły i Grzegorza Mędrzejewskiego będą bowiem sekundanci bohaterów głównej walki wieczoru w Gliwicach - Mateusz Kempiński i Karol Da Costa.

Ponadto w Ringu o triumfie Krzysztofa Głowackiego, który w Chicago rozprawił się z Rosjaninem Maksimem Własowem. O zwycięskim boju w ćwierćfinale WBBS opowiedzą sam zainteresowany i jego trener Fiodor Łapin. Transmisja w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i w aplikacji mobilnej TVP SPORT.

Ponad 10 tysięcy kibiców obserwowało z wysokości trybun sobotnią galę Knockout Boxing Night #5 w Gliwicach. Główną atrakcją tej imprezy był pojedynek Artura Szpilki (22-3, 15 KO) z Mariuszem Wachem (33-4, 17 KO).

Gala była organizowana w niedawno otwartej Arenie Gliwice, największej hali widowiskowo-sportowej na Śląsku. Impreza była pokazywana na żywo w Telewizji Polskiej. W szczytowym momencie pojedynek Szpilka - Wach śledziło blisko 2 miliony telewidzów.

Walka wieczoru wzbudziła wiele emocji i zakończyła się punktowym zwycięstwem Artur Szpilki. Obaj pięściarze zapowiedzieli po końcowym gongu, że nie wykluczają w przyszłości stoczenia pojedynku rewanżowego.

 

Ponad 1,8 mln widzów oglądało w szczytowym momencie walkę Artura Szpilki (22-3, 15 KO) z Mariuszem Wachem (33-4, 17 KO). Pojedynek był głównym wydarzeniem sobotniej gali Knockout Boxing Night #5 w Gliwicach.

Gala była pokazywana na żywo przez Telewizję Polską. Starcie dwóch byłych pretendentów do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej przyciągnęło na kanały TVP ponad 12% wszystkich osób mających w tym momencie włączone telewizory.

Dobrą oglądalność zanotowała także poranna powtórka imprezy, którą dzień po wydarzeniu śledziło w szczytowym momencie ponad 350 tysięcy widzów. Wynik porannej powtórki jest porównywalny m.in. z przekazem na żywo z rozgranego niedawno piłkarskiego hitu pomiędzy FC Barceloną i Realem Madryt.

W Gliwicach kibice oglądali łącznie 7 zawodowych pojedynków. Podczas sobotniej imprezy kibice oglądali także w akcji m.in. Ewę Piątkowską, która obroniła tytuł mistrzyni świata WBC, Macieja Sulęckiego oraz Pawła Stępnia.

Eric Molina (26-5, 19 KO) wyjawił za pośrednictwem mediów społecznościowych, że chętnie stoczy walkę z Arturem Szpilką (22-3, 15 KO). Z inicjatywą zorganizowania takiego pojedynku wyszedł polski pięściarz.

- Zróbmy to mistrzu. Bardzo chętnie jeszcze raz przylecę do Polski - stwierdził Molina, który w ostatnim zawodowym występie przegrał z Amerykaninem Dominikiem Breazealem.

36-letni Molina dał się poznać polskim kibicom w kwietniu 2016 roku, kiedy to znokautował Tomasza Adamka na gali w Krakowie. W swojej karierze Molina boksował dwukrotnie o mistrzowskie pasy wagi ciężkiej, jednak przegrywał z Deontayem Wilderem i Anthonym Joshuą.

Najnowsze komentarze