24 marca na gali boksu w Atlantic City swoją dziesiątą walkę stoczy Artur Szpilka (9-0, 7 KO). Oprócz "Szpili" w podczas tej samej imprezy zaboksuje jeszcze dwóch innych niepokonanych pięściarzy wagi ciężkiej - notowany na 9. pozycji rankingu WBC Mariusz Wach (29-0, 14 KO) i reprezentujący Wielką Brytanię brązowy medalista olimpijski z Pekinu David Price (12-0, 10 KO). - To być może będą kiedyś moi przeciwnicy - mówi w wywiadzie dla ringpolska.pl zawodnik grupy 12 round KnockOut Promotions, którego póki co czeka potyczka z Amerykaninem Marbrą (6-1, 5 KO).
- Artur, wczoraj oficjalnie ogłoszono, że 24 marca wystąpisz na gali w Atlantic City, wspólnie z Mariuszem Wachem i Davidem Pricem. Jakie są twoje odczucia? Jestem z tego bardzo zadowolony. Trzy wagi ciężkie, trzech zawodników, którzy budzą emocje. Wiem, że potencjalnie to będą kiedyś moi rywale. O to właśnie chodzi! Żeby boksować i budzić emocje. Bardzo się cieszę, że będzie ta walka, na gali z Pricem i Wachem. Myślę, że kiedyś to będą moi przeciwnicy.
- Zawsze mówiłeś, że chciałeś boksować w USA, a Atlantic City to jednna z mekk bokserskich. Boksował tam na przykład Andrzej Gołota z Riddickiem Bowe i Lennoxem Lewisem. Czy lokalizacja tej gali ma dla ciebie znaczenie? Ja zawsze będę powtarzał, że dla mnie nie ma znaczenia, gdzie boksuję. Czy to będzie Atlantic City, Wieliczka czy Racibórz, nie ma to dla mnie znaczenia. Boksuję wszędzie tak samo.
- Czujesz, że będzie między tobą a Wachem i Pricem jakaś rywalizacja? Co prawda jesteście we trzech na innym etapie kariery, ale to jednak będzie trzech niepokonanych ciężkich... Wydaje mi się, że każdy będzie chciał się jak najlepiej pokazać przed widzami, a fachowcy na pewno będą oceniać poziom walk i nasze szanse na przyszłość. Dlatego będzie się trzeba pokazać ja najlepiej. Na pewno będę bardzo dobrze przygotowany, nie zlekceważę rywala. Marbra wygląda na wymagającego zawodnika. Może nie jest nie wiadomo jak szybki, ale nie boksuje głupio. Będzie fajna walka.
24 marca w Atlantic City odbędzie pierwsza gala organizowana pod hasłem "Heavyweight Regeneration", podczas której wystąpią notowany na 9. miejscu w rankingu WBC Mariusz Wach (29-0, 14 KO), brązowy medalista olimpijski z Pekinu David Price (12-0, 10 KO) oraz jeden z najlepiej zapowiadających się pięściarzy młodego pokolenia Artur Szpilka (9-0, 7 KO). Nowatorski projekt realizowany przez stajnie Global Boxing, 12 Round KnockOut Promotions oraz Frank Maloney Promotions ma być serią imprez, podczas których fani pięściarstwa podziwiać będą zawodników królewskiej" dywizji z Polski i Wielkiej Brytanii.
- Uważamy, że ten pomysł ożywi wagę ciężką i wprowadzi kilka nowych twarzy na międzynarodowy rynek. Liczymy, że kibice z chęcią obejrzą kilka gal, podczas których mocne ciosy oraz emocje są po prostu zagwarantowane. Wspólnie ustaliliśmy, że imprez, na których wystąpią wspólnie Szpilka, Wach oraz Price będzie co najmniej trzy - mówi Mariusz Kołodziej, promotor Wacha i właściciel grupy Global Boxing.
- Na co dzień interesy promotorów często są rozbieżne, dlatego cieszę się, że udało nam się wypracować porozumienie pomiędzy trzema grupami. Mam nadzieję, że efekty naszej pracy przysporzą kibicom wielu miłych chwil. Z Andrzejem Wasilewskim współpracuje nam się świetnie i mamy nadzieję na rozwijanie kontaktów także z Frankiem Maloneyem - dodaje Kołodziej.
niedziela, 22 stycznia 2012 13:53 | Autor: Redakcja
Dwaj niepokonani ciężcy 12 round KnockOut Promotions - Artur Szpilka (9-0, 7 KO) i Andrzej Wawrzyk (24-0, 13 KO) - rozpoczynają intensywny kurs języka angielskiego. Aktualnie trwa "casting" na lektora, który rozwinie lingwistyczne umiejętności zawodników z Małopolski.
Promotor młodych bokserów Andrzej Wasilewski nie ukrywa, że kurs językowy ma między innymi przygotować jego podopiecznych do występów na galach w USA. - Doszedłem do wniosku, że skoro planujemy starty chłopaków w Stanach, ale nie tylko, to muszą umieć bez problemu porozumiewać się z zagranicznymi mediami. W dzisiejszym sporcie na szczeblu międzynarodowym znajomość angielskiego jest niezbędna - tłumaczy Wasilewski. - Izu Ugonoh, Paweł Kołodziej czy Tomasz Hutkowski dobrze mówią po angielsku, Krzysiek Włodarczyk dogaduje się, choć niedawno publicznie obiecał jeszcze się podciągnąć. Czas na "Szpilę" i Andrzeja. Kariery obydwu wspiera w USA grupa Warriors Boxing i na pewno czekają ich walki za Oceanem.
Andrzej Wawrzyk swoją kolejną walkę stoczy 18 lutego na gali "Wojak Boxing Night" w Raciborzu. Artur Szpilka do ringu wyjdzie na przełomie lutego i marca, na jednej z gal w USA lub Europie.
Dziś Artur Szpilka (9-0, 7 KO) jest nadzieją na pierwszego polskiego mistrza świata w wadze ciężkiej. Trenerzy i eksperci są pod wrażeniem jego umiejętności i charakteru. Ale jeszcze niedawno "Szpila" był chuliganem, bił się na ustawkach i wydawał ogromne pieniądze na hazard i alkohol.
Super Express: - Co sobie postanowiłeś na nowy rok? Artur Szpilka: - Obiecałem sobie, że w stu procentach poświęcę się boksowi. Żadnych głupot, tylko ciężka praca. Zero alkoholu, zero wygłupów. Teraz się poświęcę, a za sześć lat będę siedział i się śmiał, z tych, którzy zmarnowali najlepsze lata. Mam swoje priorytety i ich się trzymam.
- Jak w takim razie wygląda twój dzień? Wstaję o siódmej, na śniadanie jem płatki owsiane. Potem dwie godziny ćwiczę, a po treningu gram z trenerem Fiodorem Łapinem w szachy. Potem wracam do domu i jem obiad - rybę z warzywami, czasem kurczaka. O 17 następny trening. Wracam o 19 i nie mam już na nic siły. Tak wygląda cały mój tydzień. (...)
- Co byś robił w życiu, gdybyś nie został bokserem? Pewnie byłbym chuliganem i dawno już ponownie siedział w więzieniu. Ale nie myślę o tym.
- Uważasz, że niegrzeczni chłopcy są lepszymi bokserami? Z takich chłopaków można zrobić mistrzów. Wystarczy popatrzeć na Tysona. Gdybym był trenerem, to kandydatów do boksowania szukałbym w poprawczakach i domach dziecka, wśród dzieciaków z charakterem, które poszły w życiu w złym kierunku.
- Najważniejsze cechy dla boksera? Wytrwałość i wola walki. Trzeba pamiętać, że jedną pokusą można sobie wszystko zepsuć.
- Czego w takim razie zabrakło Andrzejowi Gołocie, żeby zostać mistrzem? Wydaje mi się, że charakteru. Słyszałem opinie wielu trenerów, że Gołota nawet amatorskie walki znosił źle psychicznie. Gdyby miał charakter, kilka walk inaczej by się potoczyło. - A jak ty sobie radzisz z taką presją? Ja strasznie napędzam się przed walką, żyję starciem, chodzę i powtarzam sobie: zaj... go, zaj... go! Czasami z tym przeginam i za bardzo się nakręcam. Tak było w ostatniej walce. Rywala traktuję jak wroga, którego trzeba zniszczyć, jak słabe ogniwo do wyeliminowania.
Przesunie się nieco w czasie powrót na ring niepokonanego w wadze ciężkiej Artura Szpilki (9-0, 7 KO). 22-latek z Wieliczki, który 3 lutego miał skrzyżować rękawice na gali w Las Vegas z Amerykaninem Terrancem Marbrą, zaboksuje ostatecznie późniejszym terminie.
- Artur kolejną walkę stoczy najprawdopodobniej na początku marca. Niestety pojawiły się komplikacje, jeśli chodzi o lokalizację gali w Stanach. Początkowo miała ona się odbyć w kasynie Cosmopolitan, potem pod uwagę było brane kasyno Rio. Dziś wiadomo już, że gala będzie miała charakter kameralny, przeznaczona będzie dla małej liczby kibiców, odbędzie się w małej sali, która pewnie nie pomieściłaby nawet polskich fanów boksu, także doszliśmy do wniosku, że ta wyprawa Artura za Ocean nie ma większego sensu - tłumaczy promotor "Szpili" Andrzej Wasilewski.
Jak dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, marcowy pojedynek Szpilki będzie także występem wyjazdowym, jednak nie ma jeszcze pewności, czy bokser 12 round KnockOut Promotions będzie bił się w Europie czy USA.
Artur Szpilka (9-0, 7 KO) jest bardzo dużym faworytem bukmacherów firmy Tobet.com w walce z Terrancem Marbrą (6-1, 5 KO). Zakontraktowany na sześć rund pojedynek odbędzie się 3 lutego w Las Vegas na gali organizowanej przez grupę Warriors Boxing.
Zwycięstwo pięściarza z Wieliczki zostało wycenione na kurs 1,20. Wygraną Amerykanina oszacowano na kurs 4,40. Najwięcej można zarobić za trafnie wytypowany remis – kurs 24,00. Dla zawodnika 12 Round KnockOut Promotions będzie to pierwszy tegoroczny występ. Amerykanin stoczy swój drugi pojedynek po siedmioletniej przerwie spowodowanej pobytem w zakładzie karnym.
Zapraszamy do obejrzenia migawek z siłowni KnockOut Gym, gdzie Artur Szpilka (9-0, 7 KO) szykuje się do zaplanowanej na 3 lutego walki z Terrancem Marbrą (6-1, 5 KO).
poniedziałek, 09 stycznia 2012 15:53 | Autor: Redakcja
3 lutego na gali boksu w Las Vegas kolejny pojedynek stoczy notowany na 33. miejscu rankingu wagi ciężkiej federacji WBC Artur Szpilka (9-0, 7 KO). Rywalem Polaka będzie Amerykanin Terrance Marbra (6-1, 5 KO). "Szpila", który zeszły rok zamknął niezbyt udaną, choć zwycięską, walką z Davidem Saulsebrrym, przekonuje, że wyciągnął wnioski z ostatniego występu.
- Już nigdy nie zlekceważę zawodnika tak jak zlekceważyłem Saulsberry'ego. Mam pewne postanowienia noworoczne, napisałem sobie nawet taką karteczkę, która wisi na ścianie i zawsze, jak się ubieram na trening, patrzę na nią i mówię: tak musi być i tak będzie! - zdradza w rozmowie z ringpolska.pl 22-latek z Wieliczki. - Na razie wszystko się sprawdza, zasuwam ostro i nie mogę się doczekać walki, w której będę mógł zmazać tę plamę po ostatnim pojedynku. Spokorniałem troszkę po tamtej walce i zrozumiałem, że nie jest wcale tak fajnie, jak mogłoby być. To była dla mnie nauka pokory.
- Mam ciche marzenie, by pod koniec tego roku stoczyć 10-rundową walkę o jakiś pas WBC, może Baltic i będę strasznie ku temu dążył. Są możliwości, będę zasuwał, trener mówi mi, że coraz lepsza jest moja technika.
Szpilka na salę treningową powrócił po ponad miesięcznej przerwie - w pierwszej połowie listopada przejść musiał bowiem operację kontuzjowanej lewej dłoni. - W starciu z Saulsberrym miałem rozwaloną rękę i dlatego chciałem je szybko zakończyć. Teraz ręka jest zagojona i wygląda to świetnie. Nie czuję w ogóle bólu [...] Nie mogę już się doczekać walki, tym razem do ringu wyjdzie "chłodny chirurg", jak to mówi mój promotor Andrzej Wasilewski - zapewnia bokser grupy 12 round KnockOut Promotions.
- Myślę, że jeśli pod koniec roku 2012 będę w pierwszej piętnastce rankingu WBC, to w kolejnych latach, tak jak sobie postanowiłem, mogę zawalczyć o mistrzostwo świata. Ale wszystko spokojnie, trener cały czas mnie chłodzi, bo ja już bym chciał dużych walk, jednak nie jestem jeszcze na nie gotowy - twierdzi Artur Szpilka, niepokonany w dziewięciu zawodowych startach.
poniedziałek, 09 stycznia 2012 12:56 | Autor: Redakcja
Przedstawiamy video z pojedynku z listopada ubiegłego roku, w którym to najbliższy rywal Artura Szpilki (9-0, 7 KO) - Terrance Marbra (6-1, 5 KO) - pokonał przed czasem Erika Leandera. Do walki polskiej nadziei wagi ciężkiej z Amerykaninem dojdzie 3 lutego podczas gali w Las Vegas.