onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Mateusz Masternak (40-4, 26 KO) pokonał przez techniczny nokaut po siódmej rundzie Stivensa Bujaja (16-2-1, 11 KO) na gali w Newark. Amerykanin został poddany przed rozpoczęciem ósmego starcia.

Walka od samego początku dobrze układała się dla Masternaka, który górował nad rywalem warunkami fizycznymi. Polak trafiał ciosami prostymi z obu rąk i nie dawał możliwości przejścia do ataku przeciwnikowi.

Bujaj dużo poruszał się na nogach i polował na mocne kontry, jednak "Master" większość tych uderzeń blokował. Polak konsekwentnie szedł do przodu i rozbijał obronę przeciwnika, rzucając go ostatecznie w siódmej rundzie na deski.

Bujaj nie dał się wyliczyć, ale po zakończeniu tego starcia lekarz zawodów w porozumieniu z sędzią i członkiem lokalnej komisji, zadecydowali o przerwaniu walki. Dla Masternaka było to trzecie tegoroczne zwycięstwo.

Jutro na gali w Newark trzeci tegoroczny pojedynek stoczy były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (39-4, 26 KO) . Rywalem podopiecznego Andrzeja Gmitruka będzie Stivens Bujaj (16-1-1, 11 KO).

Mateusz Masternak (39-4, 26 KO) jest dużym faworytem bukmacherów w walce ze Stivensem Bujajem (16-1-1, 11 KO). Pojedynek odbędzie się w sobotę na gali World Boxing Super Series w Newark.

Aktualnie kurs na zwycięstwo polskiego ex-mistrza Europy wagi junior ciężkiej wynosi 1,13. Wygraną Bujaja obstawiać można po kursie 7,0.

Wszystkie kursy na polskie walki na gali WBSS: Krzysztof Włodarczyk (12,5) - Murat Gasijew (1,06), Maciej Sulęcki (1,36) - Jack Culcay (3,95), Mateusz Masternak (1,13) - Stivens Bujaj (7,0).

Stivens Bujaj (16-1-1, 11 KO) co prawda spóźnił się na dzisiejszą konferencję prasową przed sobotnią galą w Newark, jednak po jej zakończeniu zdołał zapozować do zdjęć ze swoim rywalem Mateuszem Masternakiem (39-4, 26 KO).

Mateusz Masternak (39-4, 26 KO) i Stivens Bujaj (16-1-1, 11 KO) są pewni siebie przed sobotnią walką na gali WBSS w Prudential Center w Newark.

Mateusz Masternak: Mam bardzo mocnego rywala, który będzie wykorzystywał swoją technikę. Sparowaliśmy kilka lat temu ze sobą, to był twardy, dobry ośmiorundowy sparing. To doświadczenie może mi pomóc w sobotę, choć walka to nie to samo co sparing. Walka w USA jest dla mnie bardzo ważna, chcę się tu dobrze pokazać. Nie boksowałem w USA od siedmiu lat, więc jestem podekscytowany tym powrotem. Jestem zmotywowany, by wypaść jak najlepiej i otworzyć sobie drogę do kolejnych dużych walk.

Stivens Bujaj: Czuję się znakomicie pod względem fizycznym, jestem gotów na bitkę w sobotę! Zrobiliśmy wszystko, by forma była jak najlepsza. Masternak to twardziel, nie można go lekceważyć, ale trenowałem, by wygrać i wyjdę z tej walki zwycięsko. Sparowałem z Masternakiem, więc wiem, co mnie czeka. Wyjdę do ringu i go rozbiję. To agresywny zawodnik, który idzie do przodu i bije mocne ciosy, ale jestem na to gotów!

- Dałem z siebie naprawdę dużo w przygotowaniach do tej walki - mówi były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (39-4, 26 KO), który w sobotę na gali w Newark zmierzy się ze Stivensem Bujajem (16-1-1, 11 KO). Podczas tej samej gali wystąpią także Krzysztof Włodarczyk i Maciej Sulęcki.

 

21 października na gali World Boxing Super Series w Prudential Center w Newark Mateusz Masternak (39-4, 26 KO) zmierzy się ze Stivensem Bujajem (16-1-1, 11 KO). Urodzony w Albanii a mieszkający w Nowym Jorku "Superman" jest bardzo zmotywowany przed konfrontacją z "Masterem".

Były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (39-4, 26 KO) od kilku dni przebywa w Londynie, gdzie sparuje przed walką ze Stivensem Bujajem (16-1-1, 11 KO). Pojedynek odbędzie się 21 października na gali w Newark, której główną atrakcją będzie starcie Krzysztofa Włodarczyka z Muratem Gasijewem, mistrzem świata IBF kategorii cruiser.

Były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (39-4, 26 KO) stoczy swoją kolejną walkę 21 października na gali World Boxing Super Series w Newark. Rywalem "Mastera" będzie Stivens Bujaj (16-1-1, 11 KO), a głównym wydarzeniem tej imprezy będzie walka Krzysztofa Włodarczyka z Muratem Gasijewem.

Kiedy usłyszałeś, że jesteś w rezerwie akurat do walki Diablo z Gassijewem, to się uśmiechnąłeś?
Mateusz Masternak: Nie ukrywam, że tak. Kiedyś promotor Włodarczyka Andrzej Wasilewski powiedział, że nigdy nie dojdzie do naszej walki, ale teraz... może to się zdarzyć, jeśli Gassijew dozna kontuzji.

Jak się przygotowujesz do walki, skoro jest trzech potencjalnych rywali?
To trudne, ale z trenerem Gmitrukiem zrobimy swoje. Na początku proponowano mi rywala, który jest... leworęczny. Diablo i Gassijew są praworęczni, więc nie zgodziłem się. No i udało się załatwić praworęcznego Bujaja. Dam sobie radę.

Gdybyś mógł wybierać, to z kim chciałbyś walczyć - z "Diablo" czy Gassijewem?
Dla polskich kibiców lepsza byłaby walka z Włodarczykiem, ale dla mnie priorytetem jest walka o pas, dlatego jeśli zależałoby to tylko ode mnie, wybrałbym walkę z Gassijewem, bo jest mistrzem świata.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>


Najnowsze komentarze