onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Ostatnio zarejestrowani

  • shryne11
  • shryne10
  • Shryne23
  • boxingfan88
  • tobac



<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/legionowo_2017_noflash.jpg"></a>

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) będzie jednym ze sparingpartnerów Noela Gevora (22-0, 10 KO) podczas przygotowań Niemca do walki eliminacyjnej do tytułu mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej z Krzysztofem Włodarczykiem (52-3-1, 37 KO). Pojedynek "Diablo" z Gevorem odbędzie się 20 maja w Poznaniu, a "Master" sparingi z Niemcem rozpocznie 24 kwietnia.

- To biznes, mogę przygotować się do kolejnych walk, a w dodatku płacą. Zastanawiałem się jaka będzie reakcja kibiców i... na szczęście nie spotkałem się z negatywnymi komentarzami. Kibice mnie rozumieją, nie oskarżają o działanie nie fair - mówi "Super Expressowi" Masternak, który niedawno wrócił na ring wygraną z Aleksandrem Kubiczem.

W grudniu zakończył się kontrakt "Mastera" z niemiecką grupą Sauerland Event, dla której boksuje także Gevor. Jakiś czas temu Masternak miał już okazję sparować z Niemcem i dobrze zna możliwości tego pięściarza.

- To zawodnik techniczny, potrafi dobrze skontrować i ma niezłą lewą rękę. Razem z nim kontrakt podpisał też jego brat Abel i sądzę, że chciano z nich zrobić drugich Kliczków. Gevor jest mocniejszy niż ostatni rywal Krzyśka Leon Harth. Jeśli "Diablo" będzie boksował tak jak z Harthem, to czeka go trudne wyzwanie. Musi wrócić do poziomu sprzed 2-3 lat - ocenia Masternak w rozmowie z "Super Expressem".

Zwycięzca walki Włodarczyk - Gevor stanie się obowiązkowym rywalem dla Murata Gasijewa, który od grudnia dzierży mistrzowski pas federacji IBF w kategori do 90,7 kg. Na gali w Poznaniu wystąpią także m.in. Paweł Stępień i Przemysław Zyśk.

Kup bilet na walkę Diablo-Gevor! Zobacz eliminator IBF na żywo! 

 

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) zdradził na Twitterze, że przyjął zaproszenie na sparingi od szykującego się do starcia z Krzysztofem Włodarczykiem (52-3-1, 37 KO) reprezentującego Niemcy Ormianina Noela Gevora (22-0, 10 KO).

- Chcieli, żeby przyleciał na dwa tygodnie, ale ostatecznie polecę na tydzień - napisał na portalu społecznościowym popularny "Master".

Pojedynek Włodarczyka z Gevorem odbędzie się 20 maja w Poznaniu. Jego stawką będzie status obowiązkowego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji IBF.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) zdradził na Twitterze, że otrzymał zaproszenie na sparingi od szykującego się do starcia z Krzysztofem Włodarczykiem (52-3-1, 37 KO) reprezentującego Niemcy Ormianina Noela Gevora (22-0, 10 KO).

"Noel Gevor poprosił mnie o pomoc w przygotowaniach do walki z Krzysiem... İ co począć?" - napisał na portalu społecznościowym popularny "Master".

Pojedynek Włodarczyka z Gevorem odbędzie się 20 maja w Poznaniu. Jego stawką będzie status obowiązkowego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji IBF.

- Trwają rozmowy w sprawie mojego powrotu na ring w czerwcu - zdradził w rozmowie z Echodnia.eu były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (38-4, 26 KO). 29-latek wrócił niedawno na ring po blisko rocznej przerwie, pokonując na punkty Aleksandra Kubicza.

Dla pięściarza z Wrocławia był to także pierwszy występ po zakończeniu współpracy z niemiecką grupą Sauerland Event. W tym roku Masternak zamierza stoczyć cztery pojedynki.

- Być może w ciągu dwóch tygodni będzie już coś wiadomo. Osoby, które prowadzą negocjacje mówią, że takie rzeczy lubią ciszę, więc ja nie zamierzam się wychylać z żadnymi informacjami - mówi "Master".

- Starałem się boksować najlepiej jak potrafię, ale mam wrażenie, że jedynym celem mojego rywala było przetrwanie - powiedział w rozmowie z Polsatsport.pl były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) po wczorajszej wygranej z Aleksandrem Kubiczem (9-3, 6 KO) na gali w Dzierżoniowie. Dla 29-latka był to powrót na ring po blisko rocznej przerwie.

- Kubicz jest bardzo niewygodnym zawodnikiem. Sporowidzi w ringu. Czasami próbował się odgryźć jakąś solidną kontrą, ale na szczęście ręce były wysoko i niczego mi nie zrobił - oceniał walkę "Master".

Dla Kubicza była to druga wizyta na galach organizowanych w Polsce. W maju ubiegłego roku Rosjanin przegrał przed czasem z Michałem Cieślakiem.

- Myślę, że już niedługo wrócę na ring. Będę mógł pokazać efektowny boks - zapowiedział Masternak, który w grudniu zakończył współpracę z niemiecką grupą Sauerland Event i teraz ma toczyć większość walk na polskich ringach.

W pojedynku wieczoru gali w Dzierżoniowie Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Aleksandra Kubicza (9-2, 6 KO).

Walka od pierwszego gongu nie była porywającym widowiskiem - Kubicz często klinczował i wykorzystywał bardzo niskie uniki, na które "Master" z reguły nie potrafił znaleźć sposobu, poza uderzeniami w tył głowy. W miarę upływu czasu Masternak coraz mocniej naciskał na Rosjanina, który jednak po niemal każdym mocnym ciosie odwracał się do Polaka plecami, a czasami przechodził nawet do kotrofensywy czysto trafiając swoimi sierpami.

W przekroju całego pojedynku żaden z pięściarzy nie był liczony ani zamroczony, Kubicz  stracił jeden punkt za klinczowanie. Ostatecznie sędziowie punktowali zgodnie na korzyść Mateusza Masternaka.

Wcześniej w Dzierzoniowie: Adam Balski (8-0, 6 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (80:69, 80:69, 80:70) Dariusza Skopa (6-2, 2 KO), Michał Leśniak (6-1, 2 KO) wygrał jednogłośnie na punkty (60-54, 60-54, 60-55) z Nadzirem Bakhshyieu (3-5-1), Michał Żeromiński (12-2-1, 1 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (77:75, 80:72, 78:74) Tomasza Mazura (6-1-1, 2 KO), Robert Parzęczewski (15-1, 9 KO) zastopował w czwartej rundzie Tomasa Gargulę (18-6-1, 5 KO), Tomasz Gromadzki (3-0-1, 1 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (59:55, 59:55, 60:54) Pawła Rumińskiego (2-1, 2 KO), a Przemysław Opalach (24-2, 20 KO) zwyciężył przez techniczny nokaut po drugiej rundzie Paata Varduashvili (30-12-2, 23 KO).

- Chciałbym, żeby każda kolejna moja walka była dobra i widowiskowa, aby kibic oglądający mnie w akcji widział, że ten facet ma konkretny cel - mówi w rozmowie z Interią pięściarz Mateusz Masternak (37-4, 26 KO), były mistrz Europy w wadze junior ciężkiej, który dzisiaj na gali w Dzierżoniowie zmierzy się z Aleksandrem Kubiczem (9-2, 6 KO).

Mam wrażenie, że jakiś czas temu propozycję walki z Aleksandrem Kubiczem skwitowałby pan uśmiechem i stwierdzeniem, że to nie ta klasa przeciwnika, bo jesteście na różnym poziomie sportowym. Sytuacja, w jakiej się pan teraz znalazł, jest dziwna i trochę trudna?
Mateusz Masternak: To prawda, że Kubicz nie jest zawodnikiem znanym, popularnym, ani mającym za sobą bogatą przeszłość sportową. Niemniej to pięściarz, który umie boksować i potrafi zaskakiwać rywali swoją odpornością oraz determinacją. Dlatego nie przesadzałbym w niskiej ocenie klasy rywala, niemniej prawdą jest, że boksowałem z rywalami o dwie półki wyżej. Mimo to Kubicza nie można lekceważyć.

Jak wyobraża pan sobie nieodległą przyszłość, zakładając pokonanie Kubicza? Chciałby pan od razu wrócić wyżej o dwie półki pod względem klasy rywali?
Takie rzeczy trudno jest przewidzieć. Na zapleczu mówi się coś o gali z cyklu Polsat Boxing Night. Zobaczymy, czy to wyjdzie, bo na razie nie ma większych konkretów, ale nie ukrywam, że bardzo chciałbym zaboksować na tej gali. Myślę, że po pojedynku w Dzierżoniowie wszystko wyjaśni się w ciągu góra dwóch tygodni. Oczywiście, jeśli w międzyczasie dostałbym propozycję walki przykładowo z Denisem Lebiediewem, to wiadomo, że walka o tytuł byłaby dla mnie priorytetem i na pewno wybrałbym takie starcie kosztem występu w Polsce. Jestem na takim etapie kariery, że cały czas muszę być gotowy, bo już nie mam czasu na błędy. Otrzymując taką szansą, trzeba ją wziąć i po prostu wykorzystać. Kolejna może nie przyjść.

Zakładając, że gala Polsat Boxing Night dojdzie do skutku i miałby pan możliwość opowiedzenia się za konkretnym rywalem, to wolałby pan skonfrontować się z Krzysztofem Włodarczykiem, czy Krzysztofem Głowackim?
Na pewno wybrałbym któregoś Krzyśka (śmiech). A mówiąc serio, oczywiście wskazałbym na Krzyśka "Diablo" Włodarczyka. Z tego względu, że napięcie emocjonalne wokół naszego starcia jest budowane od kilku lat. Już dawno mówiło się o tym pojedynku. Wypowiadam się też w imieniu swoich fanów, którzy w mediach społecznościowych piszą do mnie z pytaniem, kiedy stoczę walkę z "Diablo". Skoro kibice chcieliby starcia z Włodarczykiem, to ja chciałbym im to dać. Myślę, że ten pojedynek wzbudziłbym dużo większe zainteresowanie kibiców niż walka z Głowackim.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

Były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak(37-4, 26 KO) okazał się lżejszy od Aleksandra Kubicha (9-2, 6 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Dzierżoniowie.

Polak wniósł na wagę 90,2 kg, zaś Rosjanin 90,5 kg. Dla "Mastera" będzie to powrót na ring po blisko rocznej przerwie. Kubich w ubiegłym roku przegrał przed czasem z Michałem Cieślakiem.

Pozostałe wyniki ważenia:
Tomasz Mazur (67 kg) - Michał Żeromiński (67,7 kg)
Nadzir Bakhshyieu (64,4 kg) - Michał Leśniak (64,4 kg)
Dariusz Skop (90,7 kg) - Adam Balski (90,4 kg)

4 marca w pojedynku wieczoru gali w Dzierżoniowie Mateusz Masternak (37-4, 26 KO) zmierzy się z Aleksandrem Kubiczem (9-2, 6 KO). - To będzie spektakularny boks, jakiego dawno nie widzieliście - mówi były mistrz Europy wagi junior ciężkiej.

- Jak słyszę jego nazwisko, to od razu mi same ręce chodzą - mówi były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak, który w programie "Sektor Gości" opowiadał o chęci skrzyżowania rękawic z byłymi mistrzami świata - Krzysztofem Włodarczykiem i Krzysztofem Głowackim.

 

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze