Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • ZieluZielinski
  • eftete2
  • Poznan01
  • Przemyslaww94
  • Patrox

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

- Jak słyszę jego nazwisko, to od razu mi same ręce chodzą - mówi były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak, który w programie "Sektor Gości" opowiadał o chęci skrzyżowania rękawic z byłymi mistrzami świata - Krzysztofem Włodarczykiem i Krzysztofem Głowackim.

 

- Będą grzmoty – obiecuje w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (37-4, 26 KO), gdy pytamy go o najbliższą walkę. Po blisko rocznej przerwie wróci na ring za dwa tygodnie w Dzierżoniowie. Rosjanin Aleksander Kubicz (9-2, 6 KO) to niewygodny rywal, ale wrocławianin nie może tego pojedynku przegrać.

- Warto zasiąść przed telewizorem. Na treningach wygląda to bardzo dobrze. Jeśli przeniosę tę dyspozycję do ringu, będzie widowiskowo. Kubicz umie zabrać dobrym zawodnikom atuty, walczy nieczysto, opuszcza głowę, trudno go czysto trafić. Receptą na zwycięstwo będzie praca nóg, ja na swoją nie narzekam – zapewnia „Master”.

W boksie mamy dziś tylko sześciu pięściarzy, którzy gwarantują międzynarodowy poziom. To byli mistrzowie świata Krzysztof Głowacki i Krzysztof Włodarczyk, a także Andrzej Fonfara, Maciej Sulęcki, Artur Szpilka oraz Masternak. Trzech z nich walczy w tej samej wadze.To oczywiste, że dzisiaj najciekawsze od strony sportowej pojedynki to Masternak – Głowacki lub Masternak – Włodarczyk. Starcie dwóch Krzysztofów nie jest możliwe, bo mają wspólnego trenera.

- Jedna z tych walk powinna się odbyć i nie tracę na nią nadziei. Chciałbym udowodnić, że należę do światowej czołówki – mówi „Master”. Potencjalni organizatorzy hitowej w polskim boksie potyczki argumentują, że występ Mateusza nie byłby finansowym strzałem w dziesiątkę. Niestety, mają dużo racji. Znacznie więcej szumu w mediach, który przełożyłby się na sprzedaż biletów i pay-per-view, zrobiłby Szpilka, jeśli przyszłoby mu walczyć na przykład z Krzysztofem Zimnochem.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

Dziś w Dzierżoniowie odbyła się konferencja prasowa przed galą zaplanowaną na 4 marca. Główną atrakcją imprezy będzie starcie Mateusza Masternaka (37-4, 26 KO) z Rosjaninem Aleksandrem Kubiczem (9-2, 6 KO).

Rosjanin Aleksander Kubicz (9-2, 6 KO) będzie rywalem Mateusza Masternaka (37-4, 26 KO) w pojedynku wieczoru gali w Dzierżoniowie 4 marca.

Kubicz w maju ubiegłego roku zanotował pierwszą porażkę w karierze, przegrywając przed czasem po dobrej walce z Michałem Cieślakiem. Sześć miesięcy później rosyjski pięściarz uległ na punkty niepokonanemu Belgowi Yves Ngabu.

Mateusz Masternak, mający w swoim dorobku pas mistrza Europy wagi junior ciężkiej, w 2016 roku boksował tylko raz, wygrywając po dziesięciu rundach z Erikiem Fieldsem. W grudniu "Masterowi" skończył się kontrakt z grupą Sauerland Event.

Mateusz Masternak (37-4, 26 KO) odniósł się na Faceooku do wczorajszej wymiany zdań z Krzysztofem Głowackim (26-1, 15 KO). "Master" stwierdził, że pisząc o "komplementach od żony" nie chciał urazić małżonki "Główki" i dodał, że jest realnie zainteresowany walką z byłym mistrzem WBO.

"Kolejne zaczepki ze strony Krzyśka Głowackiego. Jeśli to nowy pomysł na poprawienie oglądalności, to dość słaby... choć lepiej słaby niż żaden." - napisał dziś wrocławianin. - "Swoją chęć walki z Krzyśkiem już kilkukrotnie wyraziłem, chociażby w Puncherze. Kontrakt się skończył kilka tygodni temu i niestety nikt do mnie w tej sprawie się nie zgłasza. "Dialogi facebookowe" niewiele tu pomogą. W mediach szum, a w praktyce totalny brak konkretów - fatalne zagranie. Zapewniam wszystkich, gdybym miał się kogoś bać, to jedynie sędziów. Już jasne, chcemy się spotkać w ringu, może kiedyś do tego dojdzie. Natomiast absolutnie nie rozumiem, po co poniektórzy próbują "burzę" sztucznie rozdmuchiwać i wplatać w rozmowę wątki, których nie było?"

"Nie miałem najmniejszego zamiaru wplątywać w rozmowę rodziny Krzyśka. Kto jak nie Żona prawi komplementy? Moja żona robi to cały czas, więc dla mnie to dość logiczne. Po prostu "rzuciłem hasło" jako przykład. Nie napisałem "idź sobie do swojej żonki", napisałem natomiast z dużej litery, bo dla mnie rodzina to wartość najwyższa i nigdy nie zniżyłbym się do takiego poziomu. Liczę na to, że na tym zakończy się szukanie dziury w całym. Odcinam się od wszelkich dalszych spekulacji i proszę mi nie wkładać nie moich myśli do głowy! Błagam, nie bądźmy tacy przewrażliwieni, czytajmy ze zrozumieniem!" - dodał Mateusz Masternak.

Cały wpis na profilu Facebook Mateusza Masternaka >>

4 marca na gali w Dzierżonowie na ring wróci były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (37-4, 26 KO). 29-letni wrocławianin stoczy w ten sposób pierwszą walkę od kwietnia ubiegłego roku.

"Master" zdradził w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że do walki z nim przymierzani są Leon Harth (14-2, 10 KO), który w grudniu przegrał z Krzysztofem Włodarczykiem i Aleksander Kubicz (9-2, 6 KO), który w maju uległ przed czasem Michałowi Cieślakowi.

Na gali organizowanej w Dzierżoniowie kibicom pokażą się także m.in. Michał Olaś, Robert Parzęczewski i Paweł Rumiński.

4 marca Mateusz Masternak wróci na ring po niemal rocznej przerwie. Stoczy pojedynek na gali w Dzierżoniowie. Wrocławianin wciąż marzy o pasie mistrza świata wagi junior ciężkiej. W maju skończy 30 lat, ale jest gotowy na kolejne wyzwania. Zdaje sobie sprawę, że o najwyższą stawkę może walczyć jedynie za granicą.

Jak sam mówi, w tym roku chciałby stoczyć trzy lub nawet cztery walki. Pierwszy raz wejdzie na ring 4 marca w Dzierżoniowie, podczas imprezy grupy Tymex Boxing Promotion. Potyczka zostanie zakontraktowana na 10 rund. Przeciwnika jeszcze nie zna. Ze względu na ograniczone możliwości finansowe polskich promotorów, trudno spodziewać się rywala ze światowej czołówki.

- Razem z trenerem Andrzejem Gmitrukiem życzylibyśmy sobie solidnego zawodnika, który wysoko zawiesi mi poprzeczkę. Traktujemy ten występ poważnie, jednak nie jako duże wyzwanie sportowe. Chcę dobrze się zaprezentować, wygrać w spektakularny sposób i pozbyć się rdzy, o ile rzeczywiście ją mam. Mam nadzieję, że będę miał w ringu godnego partnera do walki - mówi wrocławianin.

Występ na gali promotora Mariusza Grabowskiego nie oznacza, że pięściarz związał się z nim kontraktem. - Na razie nie poruszamy tego tematu, rozmawiamy tylko o najbliższej walce. Bardzo liczę, że w tym roku odbędzie się kolejna gala Polsat Boxing Night, a ja odegram w niej jedną z najważniejszych ról. Czekam też na oferty od zagranicznych promotorów. Jeżeli mam stanąć przed największymi wyzwaniami, to oczywiste, że będę musiał rywalizować poza krajem - tłumaczy Masternak.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

4 marca na gali w Dzierżoniowie na ring powróci Mateusz Masternak (37-4, 26 KO) - poinformował na Twitterze organizator imprezy Mariusz Grabowski. Rywal byłego mistrza Europy wagi junior ciężkiej nie jest jeszcze znany. 

Popularny "Master" z dniem 31 grudnia zakończył współpracę z niemiecką grupą Sauerland Event, która doprowadziła go do tytułu czempiona Starego Kontynentu i do walki o pas WBA Interim.

Mateusz Masternak, który w ubiegłym roku boksował tylko raz, pokonując w kwietniu Erica Fieldsa, jest aktualnie notowany w czołówce światowych rankingów do 91 kg (#9 WBC, #4 WBA, #8 IBF).

Tylko dwóch Polaków - Mateusz Masternak i Krzysztof Włodarczyk -  zostało uwzględnionych w zaktualizowanych w miniony weekend rankingach World Boxing Association. 

Masternak, któremu z końcem grudnia wygasł kontrakt z grupą Sauerland Event, zajmuje obecnie czwarte miejsce na liście pretendentów kategorii junior ciężkiej. Boksujący w tej samej wadze Włodarczyk plasuje się na pozycji ósmej. 

Pierwsze trzy miejsca na liście rankingowej WBA w dywizji do 91 kg należą do posiadacza pasa "tymczasowego" Yuniera Dorticosa, pretendującego do tytułu WBC Marco Hucka i Arsena Goulamirana. "Super czempionem" WBA jest Denis Lebiediew, a mistrzem "zwykłym" Beibut Szumenow.

Były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (37-4, 26 KO) poinformował w rozmowie z Echodnia.eu, że może wrócić na ring pod koniec lutego. Z końcem grudnia skończyła się umowa "Mastera" z niemiecką grupą Sauerland Event i obecnie polski pięściarz jest wolnym strzelcem.

- Niemcy chcieli, abym jeszcze przez pół roku walczył w ich barwach, ale ostatecznie tak nie będzie - powiedział Echodnia.eu Masternak, który ostatni raz boksował w kwietniu ubiegłego roku, wygrywając na punkty z Erikiem Fieldsem.

- Cały czas trenuje, aby utrzymać formę. Na razie ciężko mi powiedzieć, kiedy dokładnie mogę stoczyć kolejną walkę. Wszystko jest na razie w fazie planowania. W tym roku będę chciał przynajmniej dwa razy pojawić się w ringu - zdradził "Master", który niedawno otrzymał m.in. ofertę walki o pas WBO wagi junior ciężkiej z Oleksandrem Usykiem.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze