onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 





Były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (39-4, 26 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Ismailem Siłłachem (25-4, 19 KO) na gali Polsat Boxing Night. Po dziesięciu rundach sędziowie punktowali 96-92 i dwukrotnie 95-93 dla Polaka.

Pierwsze minuty pojedynku przebiegły spokojnie. Siłłach starał się trzymać walkę na dystans, a Masternak szukał okazji do ataku. W trzecim starciu Ukrainiec się rozkręcił i zachwiał rywalem po celnym prawym prostym.

"Master" wrócił do gry w czwartej odsłonie, kiedy to posłał przeciwnika na deski po prawym prostym. W kolejnych odsłonach przebieg walki był wyrównany. Siłłach cały czas sprawiał Masternakowi problemy, zmieniając pozycję na odwrotną i po jednym z prawych sierpowych bitych z tego ustawienia zmusił Polaka do zapoznania się z matą ringu.

Ostatnie dwa starcia były wyrównane. Siłłach celnie kontrował, a Masternak starał się kraść końcówki rund. Ostatecznie sędziowie zadecydowali o zwycięstwie Polaka, dla którego był to drugi tegoroczny triumf na zawodowych ringach.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) po raz trzeci wystąpi na gali Polsat Boxing Night. "Master" tym razem zmierzy się z cenionym Ismajiłem Siłłachem (25-3, 19 KO). Ukrainiec w zeszłym roku miał zmierzyć się z Michałem Cieślakiem, ale na PBN 7 spróbuje zatrzymać naładowanego pozytywną energią podopiecznego Andrzeja Gmitruka.

Doświadczenie w zawodowym boksie przemawia na korzyść Mateusza Masternaka, ale to Ismajił Siłłach w boksie olimpijskim pokonał m.in. Yuniera Dorticosa, Artura Beterbijewa, Igora Czudinowa, Thabiso Mchunu czy Badou Jacka. I większość tych pojedynków kończył przed czasem. - Na zawodowstwie faktycznie Mateusz stoczył więcej walk, ale to ja walczyłem 370 razy na amatorce. To chyba mówi samo za siebie, który z nas jest bardziej doświadczony.

Siłłach jako młody chłopak zdobywał srebrne medale mistrzostw świata, mistrzostw Europy, a na zawodowstwie w 25 zwycięskich walkach odnotował aż 19 nokautów. Miał okazję walczyć o mistrzostwo świata, ale musiał uznać wyższość potwornie silnego Siergieja Kowaliowa. Przegrał z nim przez nokaut w drugiej rundzie.

- Polak ma duże umiejętności defensywne, ale Siłłach w ataku ma ogromny potencjał. To powinno się dostrzec i to walka z zaplecza czołówki światowej - komentował zestawienie ekspert Maciej Miszkiń.

- Masternak musi go stłamsić pressingiem, inaczej będzie miał sporo kłopotów. Polak będzie silniejszy i odporniejszy na ciosy, ale zobaczymy czy to wystarczy - ocenił Janusz Pindera.

Masternak na galach Polsat Boxing Night wystąpi już po raz trzeci. Na PBN 1 pokonał przed czasem Łukasza Janika i po raz pierwszy pokazał się milionom kibiców. Trzy lata później był już zawodowym mistrzem Europy, ale oddał go w konfrontacji z Grigorijem Drozdem. Mimo porażki Rosjanin o Polaku wypowiadał się w samych superlatywach. - Miałem okazję sparować z Drozdem i mówił o Mateuszu same dobre rzeczy. Jestem jednak przygotowany na każdy jego cios, na każdy jego ruch mam przygotowaną odpowiedź - mówił Siłłach.

Masternak w ostatnim czasie dwoma zwycięstwami pokazał, że jeszcze ostatniego słowa w zawodowstwie nie powiedział. Ostatnią porażkę odnotował z rąk Tony'ego Bellew, który później pokonał Ilungę Makabu, BJ-a Floresa oraz Davida Haye'a. A przecież tak naprawdę niewiele brakowało, a to Polak kończyłby walkę w londyńskiej O2 Arenie z pasem mistrza Europy w dłoniach.

Szósty pojedynek sportowo to zdecydowanie konfrontacja dwóch czołowych zawodników kategorii junior ciężkiej na świecie, a zwycięstwo jednego z pięściarzy przybliży do walk o najwyższe laury w tej dywizji wagowej. Faworytem jest Masternak, ale Siłłach otwarcie zapowiedział, że po tak doskonałym okresie przygotowawczym porażki nawet nie bierze pod uwagę.

Ismajił Siłłach (25-3, 19 KO) na gali Polsat Boxing Night 7 - Nowe Rozdanie zmierzy się z Mateuszem Masternakiem (38-4, 26 KO). Ukrainiec w sobotę wylądował na warszawskim Okęciu. - Jestem w doskonałej formie. Czekam do soboty i pokażę kawał dobrego bosku - opowiada Siłłach z uśmiechem na twarzy.

Siłłach ma za sobą długi okres przygotowawczy i z dużym spokojem będzie przystępował do gali, która już 24 czerwca odbędzie się w gdańskiej Ergo Arenie. - Mieliśmy sporo czasu na odpowiednie przygotowania i wszystko odbyło się bez pośpiechu. Wszystko udało się odpowiednio poukładać, jestem w doskonałej formie i pozostaje mi tylko czekać na walkę - mówi Siłłach.

Przed pięściarzem jeszcze tydzień oczekiwania na walkę. Ukrainiec nie zamierza sobie pozwolić na moment rozluźnienia, choć dobrego nastroju nie można mu odmówić. - Muszę teraz tylko utrzymać formę. Nie mogę imprezować i pić alkoholu. Oczywiście mówię to z przymrużeniem oka. Trzeba odczekać po prostu swoje i za tydzień pokazać kawałek dobrego boksu - opowiada z uśmiechem na twarzy Ukrainiec.

Rywalem Siłłacha na gali PBN 7 będzie Mateusz Masternak. Pięściarz urodzony w Zaporożu docenia klasę swojego przeciwnika, ale zapewnia, że odrobił pracę domową i przygotował się do pojedynku doskonale. - Masternak to świetny pięściarz i słyszałem o nim same dobre rzeczy. Sparowałem z Grigorijem Drozdem, z którym on miał okazję się bić, i słyszałem tylko pozytywy. Ze sztabem szkoleniowym oglądaliśmy jego sporo walk, z różnych etapów kariery i jesteśmy gotowi na każdy scenariusz. Na każdą jego zagrywkę mamy przygotowane rozwiązanie - zapewnia Siłłach.


Najnowsze komentarze