onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Już w najbliższą sobotę walka Floyda Mayweathera Jr z czempionem UFC Conorem McGregorem. Tymczasem Hughie Fury (20-0, 10 KO) szykujący się do walki o pas WBO kategorii ciężkiej z Josephem Parkerem (23-0, 18 KO) podczas otwartego treningu zaprezentował się w sparingu z... najsilniejszym obecnie człowiekiem świata - ważącym 185 kilogramów Eddiem Hallem... 

Dillian Whyte (21-1, 16 KO) po zwycięskim debiucie w Stanach Zjednoczonych chciałby zmierzyć się z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (38-0, 37 KO). - Jestem naturalnym "body puncherem" i rozbijam tych gości ciosami na korpus! - oświadczył triumfalnie Brytyjczyk po zastopowaniu Malcolma Tanna.

- Wyobrażacie sobie takie ciosy w walce z Deontayem Wilderem? Z jego chudym ciałem powaliłbym go na deski w trzeciej lub czwartej rundzie! - zapewnia "The Body Snatcher', dodając: - Wierzę w moją siłę i jeśli trafię, mogę znokautować każdego!

Głównymi konkurentami Dilliana Whyte w kolejce do starcia z "Bronze Bomberem" są niepokonany challenger WBA Luis Ortiz (27-0, 23 KO) i obowiązkowy pretendent WBC Bermane Stiverne (25-2-1, 21 KO).

Hughie Fury (20-0, 10 KO) wziął udział w sesji zdjęciowej, podczas której imitował słynną scenę z filmu "Rocky", kiedy tytułowy bohater wyżywał się na zamrożonym mięsie. 23 września na gali w Londynie Anglik skrzyżuje rękawice z mistrzem świata WBO wagi ciężkiej Josephem Parkerem (23-0, 18 KO).

 

AJ Carter (8-3-0, 6 KO) będzie piątym zawodowym rywalem brytyjskiej nadziei wagi ciężkiej Daniela Dubois (4-0, 4 KO). Walka, której stawką jest pas BBBofC Southern Area, rozegrana zostanie 16 września na gali w Londynie.

Carter w swoim ostatnim występie boksował w mieszkającym w Wielkiej Brytanii Polakiem Kamilem Sokołowskim, przegrywając przez techniczny nokaut w drugiej rundzie.

Główną atrakcją bokserskiego wieczoru w Londynie będzie pojedynek pomiędzy Billym Joe Saundersem (24-0, 12 KO) i Williem Monroe Jr (21-2, 6 KO) o mistrzostwo świata WBO kategorii średniej. Podczas tej samej imprezy dojdzie do potyczki o pas WBO European dywizji półciężkiej z udziałem niepokonanych Anthony'ego Yarde'a (12-0, 11 KO) i Ryana Forda (12-0, 7 KO).

Opiekunowie Joe Joyce'a na ringach zawodowych - Richard Schaefer i David Haye - są przekonani, że srebrny medalista olimpijski z Rio de Janeiro może w bardzo krótkim czasie sięgnąć po mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej. 

- Jeśli spojrzeć na pierwszych dwudziestu ciężkich w rankingach na dziś, to jest tylko dwóch zawodników, na których bym Joyce'a w tej chwili nie wystawił - Anthony Joshua i Deontay Wilder - przekonuje Schaefer. - Z pozostałymi nie miałby problemów. On potrzebuje teraz pięciu-sześciu walki i może bić się z Wilderem albo Joshuą.

Haye potwierdza, że w przypadku Joyce'a nie będzie mowy o długim rozkręcaniu zawodowej kariery. - Czas działa na jego niekorzyść, bo ma już 31 lat. Ale ja z pierwszej ręki wiem, co on może zrobić najlepszym pięściarzom. Joe sparował z Hughiem Furym dwa tygodnie temu, z Anthonym Joshuą przed walką z Władimirem Kliczką i zaprezentował się bardzo, bardzo dobrze - przekonuje "Haymaker".

Profesjonalny debiut mierzącego 198 cm i ważącego około 110 kg Joe Joyce'a planowany jest wstępnie na jesień.

36-letni Brazylijczyk Raphael Zumbano Love (39-15-1, 31 KO) będzie najbliższym rywalem Davida Price'a (21-4, 18 KO). Pojedynek odbędzie się 16 września na gali w Liverpoolu.

Dla 34-letniego Price'a będzie to powrót na ring po lutowej porażce z rąk Christiana Hammera. Były pretendent do tytułu mistrza Europy wagi ciężkiej i brązowy medalista olimpijski postanowił, że ponownie spróbuje odbudować swoją karierę.

Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie walka Calluma Smitha z Erikiem Skoglunem. To starcie rozpocznie rywalizację w turnieju World Boxing Super Series w kategorii super średniej.

Były mistrz świata wagi ciężkiej Shannon Briggs (60-6-1, 53 KO) zdradził w rozmowie z PSB Sports, że prowadzi negocjacje w sprawie walki z Aleksandrem Powietkinem (32-1, 23 KO). Pojedynek miałby się odbyć w grudniu na terenie Rosji.

Obaj pięściarze mieli w ostatnim czasie wpadki dopingowe. Powietkina w ubiegłym roku dwukrotnie przyłapywano na wspomaganiu się nielegalnymi specyfikami, a Briggs niedawno wpadł na zbyt wysokim poziomie testosteronu i jest zawieszony do listopada.

46-letni Amerykanin nie boksował od maja ubiegłego roku. Powietkin wrócił na ring w lipcu i wygrał jednogłośnie na punkty z Andrijem Rudenko. Obóz Rosjanina na razie nie potwierdza doniesień Briggsa o ewentualnej walce pięściarzy pod koniec roku.

Brązowy medalista olimpijski i były pretendent do tytułu mistrza Europy wagi ciężkiej David Price (21-4, 18 KO) pomimo kolejnej porażki przed czasem, nie zamierza zawieszać rękawic na kołku. Anglik wróci na ring 16 września na gali w Liverpoolu.

Price ostatni raz boksował w lutym, przegrywając przed czasem z Christianem Hammerem. Dla Brytyjczyka, który nie słynie ze zbyt dużej odporności na ciosy, była to czwarta porażka przed czasem na zawodowych ringach.

Na razie nie wiadomo, kto będzie najbliższym rywalem Price'a. W walce wieczoru na gali w Liverpoolu rękawice skrzyżują Callum Smith i Erik Skoglund.

W przełomie października i listopada może dojść do rewanżowego pojedynku Dilliana Whyte'a (20-1, 15 KO) z Derekiem Chisorą (26-7, 18 KO) - poinformował Eddie Hearn, promotor Whyte'a.

Pierwsza walka tych pięściarzy odbyła się w grudniu ubiegłego roku. Po niesamowitych dwunastu rundach ringowej wojny, sędziowie orzekli o niejednogłośnej wygranej Whyte'a.

Pojedynek ma być częścią gali, podczas której w walce wieczoru rękawice skrzyżują mistrz świata IBF i WBA wagi ciężkiej Anthony Joshua oraz Kubrat Pulew.

Bob Arum, który od niedawna promuje byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Bryanta Jenningsa (19-2, 10 KO), chciałby ponownie doprowadzić 32-latka z Filadelfii do walki o pas w "królewskiej" kategorii wagowej. Szef grupy Top Rank planuje taki pojedynek już na wiosnę przyszłego roku.

- W wadze ciężkiej dużo się teraz dzieje, a Jennings to zawodnik dobrze znany na amerykańskim rynku. Musimy go odkurzyć, a on wkrótce będzie gotowy na duże wyzwania - mówi Arum.

- Jednym z pięściarzy, których promuje jest przecież mistrz WBO w wadze ciężkiej Joseph Parker. Jeśli on pokona Fury'ego, to nie widzę przeszkód, żeby w przyszłym roku zaboksował z Jenningsem i pokazał się na rynku amerykańskim - twierdzi szef grupy Top Rank.

Jennings na ring wróci 19 sierpnia na gali w Lincoln, gdzie jego rywalem będzie Daniel Martz. Dla byłego rywala Artura Szpilki, będzie to pierwszy występ od grudnia 2015 roku.

Tyson Fury (25-0, 18 KO) przekonuje, że nie ma zamiaru wracać do boksu. Anglik umieścił kilka kolejnych wpisów w mediach społecznościowych, w których przekonuje, że słowa o zakończeniu zawodowej kariery nie były żartem.

- Jestem zadowolony ze swojej kariery, dlaczego miałbym nie być. Osiągnąłem wszystko, wygrałem z każdym. Tylko ja i Rocky Marciano potrafiliśmy zakończyć karierę, jako niepokonani pięściarze - mówi Fury.

- Na razie nie myślę o boksie i nie zamierzam wznawiać treningów. Kibicuję mojemu kuzynowi. Mam nadzieję, że Hughie godnie mnie zastąpi i zabierze wszystkim kelnerom mistrzowskie pasy, tak jak ja to zrobiłem - przekonuje Brytyjczyk.

Fury ostatnią walkę stoczył w listopadzie 2015 roku. Niedawno mówiło się o tym, że Anglik wróci na ring jesienią, jednak Brytyjczyk dalej ma problemy z wagą oraz motywacją do treningów.

38-letni Malcolm Tann (24-5, 13 KO) będzie ostatecznie rywalem Dilliana Whyte'a (20-1, 15 KO) podczas gali, która odbędzie się 19 sierpnia w Lincoln w stanie Nebraska.

Wcześniej do pojedynku z Brytyjczykiem przymierzani byli m.in. Michael Grant i Nagy Aguilera. Dla Whyte'a będzie to pierwszy występ przed amerykańską publicznością i jednocześnie pierwsza tegoroczna walka.

Główną atrakcją gali, podczas której na ring wróci także m.in. Bryant Jennings, będzie pojedynek o pasy WBC, WBA, WBO i IBF wagi super lekkiej pomiędzy Terencem Crawfordem i Juliusem Indongo.

Jarrell Miller (19-0-1, 17 KO) zdradził, że Adam Kownacki (16-0, 13 KO) był bardzo ważną osobą w trakcie jego przygotowań do walki z Geraldem Washingtonem. Miller wygrał przed czasem i ustawił się w kolejce do pojedynku o mistrzostwo świata z Deontayem Wilderem.

- Były takie momenty w tych przygotowaniach, że miałem dość, ale Adam mnie nakręcał. Mówił, że muszę dać radę. Często razem sparujemy i wtedy on daje mi popalić. On jest w ringu bardzo aktywny i jeśli wyprowadzam tyle ciosów co on albo więcej, to wiem, że prawidłowo pracuję. Naprawdę jestem mu wdzięczny, że motywuje mnie na sali treningowej - mówi "Bab Baby" Miller.

- Kownacki to mój ulubiony pięściarz z Brooklynu. Ciężko byłoby mi się zgodzić na walkę z nim. Jeśli już, to za naprawdę duże pieniądze. Przed ostatnią walkę zgubiłem swój ochraniacz pod spodenki, więc pożyczyłem go od Adama. To był ten sam ochraniacz, w którym on wygrał swoją ostatnią walkę - zdradził Amerykanin.

Miller na ring ma wrócić 4 listopada na gali organizowanej w Nowym Jorku. Jednym z rywali przymierzanych do walki z nim jest Dillian Whyte.

Kilka dni temu federacja WBA ogłosiła, że mistrz świata wagi ciężkiej Anthony Joshua (19-0, 19 KO) w kolejnym pojedynku powinien skrzyżować rękawice z Luisem Ortizem (27-0, 23 KO). Brytyjczyk posiada jednak jeszcze pas mistrzowski federacji IBF, gdzie także musi przystąpić do obowiązkowej obrony tytułu z Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO). Eddie Hearn, promotor Joshuy był zdziwiony decyzją WBA, ponieważ ona odbiegała od wcześniejszych ustaleń.

- Napisałem już do WBA pismo, w którym wyjaśniam, że na razie musimy zająć się obowiązkową obroną pasa IBF, bo podjęliśmy już w tej sprawie zobowiązania i odstąpienie od nich będzie nas drogo kosztować. Mam nadzieję, że nasza sytuacja zostanie zrozumiana - wyjaśnia Hearn.

- Poza tym trochę mnie ta decyzja zdziwiła. Kiedy udało nam się wynegocjować, że pas WBA będzie stawką walki Joshuy z Władimirem Kliczko, to federacja obiecała nam, że będziemy mogli stoczyć jedną dobrowolną obronę. Mam nadzieję, że dotrzymają swojego słowa - mówi szef grupy Matchroom.

Do walki Pulew - Joshua dojdzie 28 października lub 11 listopada. Jeśli Anglik wygra, to na przełomie lutego i marca mógłby zaboksować z Ortizem.


Najnowsze komentarze