Boks to nasza wspólna pasja

 

 

 





 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy







Paweł Głażewski

 
BRK Gladiator

fightklub

Kto jest online?

Odwiedza nas 13287 gości oraz 68 użytkowników.

Ostatnio zarejestrowani

  • NoName
  • Tyson
  • Guzik1997
  • lubiedolary1
  • Delo

Badania próbki B potwierdziły obecność zakazanej substancji meldonium w organizmie Aleksandra Powietkina (30-1, 22 KO). Test stwierdzający nieprawidłowości u Rosjanina wykonano 27 kwietnia, blisko miesiąc przed niedoszłą walką z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (36-0, 35 KO).

Na razie nie wiadomo, jaka będzie reakcja federacji WBC na pozytywny wynik dopingowy Powietkina. Decyzje w tej sprawie powinny zapaść w ciągu najbliższych tygodni.

Ze względu na dość pobłażliwe stanowisko światowej agencji antydopingowej WADA wobec sportowców przyłapanych na niskim stężeniu meldonium nawet jeśli Rosjanin zostanie ukarany zawieszeniem, to może zachować status oficjalnego pretendenta do pasa World Boxing Council i przystąpić do pojedynku z Wilderem za kilka miesięcy. 

Podczas niedzielnej gali w Liverpoolu kolejną zawodową walkę stoczy boksujący w wadze ciężkiej brązowy medalista olimpijski z Pekinu David Price (19-3, 16 KO). Jak zdradza serwis worldboxingnews.net, dwumetrowy Brytyjczyk, który zmierzy się z Vaclavem Pejsarem (9-2, 8 KO), przed swoim występem został zmuszony... do zmiany muzyki, przy której zazwyczaj wychodzi do ringu.

Price jako wielki fan piłkarskiego klubu FC Liverpool wcześniej między liny wkraczał przy dźwiękach hymnu słynnej drużyny z miasta Beatlesów - "You'll never walk alone". Organizatorzy gali na stadionie konkurencyjnego Everton FC chcieli uniknąć nieprzyjemnej atmosfery przy okazji występu Price'a i poprosili pięściarza o zmianę ścieżki dźwiękowej. Price przystał na przedstawioną mu sugestię.

Głównym wydarzeniem bokserskiego wieczoru w Liverpoolu będzie pojedynek o pas WBC kategorii junior ciężkiej pomiędzy Tonym Bellew (26-2-1, 16 KO) i Ilungą Makabu (19-1, 18 KO). Transmisję przeprowadzi Polsat Sport.

Były mistrz Europy i pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Dereck Chisora (25-6, 17 KO) wdał się dzisiaj w awanturę z Dillianem Whytem (16-1, 13 KO) podczas konferencji prasowej w Londynie. Spotkanie z mediami promowało zaplanowaną na 25 czerwca galę w Londynie, gdzie Whyte stoczy swoją pierwszą walkę od czasu ubiegłorocznej porażki z Anthonym Joshuą. Niewykluczone, że 28-latek niedługo spotka się w ringu z Chisorą, który kilka tygodni temu przegrał z Kubratem Pulewem.

21 lipca na gali organizowanej w Nowej Zelandii kolejną walkę stoczy oficjalny pretendent do tytułu mistrza świata IBF wagi ciężkiej Joseph Parker (19-0, 16 KO). Jest już pewne, że rywalem 24-latka będzie Solomon Haumono (24-2-2, 21 KO).

Parker w sobotę pokonał na punkty Carlosa Takama, zapewniając sobie pojedynek z Anthonym Joshuą, aktualnym czempionem International Boxing Federation. Anglik najbliższy występ zaliczy w czerwcu, krzyżując rękawice z Dominiciem Breazealem.

Haumono w tym roku zanotował już jedną wygraną, pokonując przed czasem Manuela Puchetę. Ostatnią zawodową porażkę Nowozelandczyk poniósł trzy lata temu, przegrywając z Kevinem Johnsonem.

Boksujący w kategorii ciężkiej David Price (19-3, 16 KO) pokazał się na treningu medialnym przed niedzielną galą w Liverpoolu, gdzie zmierzy się z Vaclavem Pejsarem (9-2, 8 KO). Dla Anglika będzie to pierwszy występ od ubiegłorocznej walki z Erkanem Teperem, która po pozytywnym wyniku badań dopingowych Niemca została uznana za nieodbytą.

Aż milion funtów miał według brytyjskiego dziennika "Mirror" zarobić David Haye (28-2, 26 KO) za sobotnią walkę z Arnoldem Gjergjajem. Dużą część z przychodów Brytyjczyka stanowią wpływy z biletów na galę. 

Dla mającego na swoim koncie mistrzowskie pasy wag junior ciężkiej i ciężkiej "Hayemakera" starcie z niepokonanym choć skazywanym z góry na porażkę Gjergjajem było drugim występem po powrocie na ring po ponad trzyletniej przerwie. Wyspiarz zwyciężył przez techniczny nokaut w drugiej rundzie.

David Haye kolejną walkę stoczyć ma we wrześniu, krzyżując rękawice z 44-letnim Shannonem Briggsem (60-6-1, 53 KO), który w sobotę zastopował w pierwszej rundzie Emilio Ezequiela Zarate i nie ma wątpliwości, że za ten pojedynek "Hayemaker" zainkasuje sumę o wiele wyższą niż wspomniany milion funtów.

Oficjalny pretendent do tytułu mistrza świata IBF wagi ciężkiej Joseph Parker (19-0, 17 KO) już w przyszłym tygodniu ma poznać datę swojej kolejnej zawodowej walki. 24-letni Nowozelandczyk ma stoczyć jeszcze co najmniej jeden pojedynek przed przystąpieniem do walki o mistrzostwo świata.

Najbliższym rywalem Parkera ma być jego 40-letni rodak Solomon Haumono (24-2-2, 21 KO). Rozmowy w tej sprawie mają zostać sfinalizowane już niedługo i oficjalnie potwierdzone przez promotorów Parkera, który w przypadku porażki straci prawa do walki z mistrzem świata IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą.

W sobotę Parker odniósł największy sukces na zawodowych ringach, pokonując jednogłośnie na punkty doświadczonego Carlosa Takama. Był to oficjalny eliminator do pasa International Boxing Federation.

David Haye (27-2, 25 KO) łatwo uporał się wczoraj z Arnoldem Gjergjajem i może kontynuować swoją drogę po pas mistrza świata wagi ciężkiej. Brytyjczyk po walce potwierdził, że jego kolejnym rywalem będzie Shannon Briggs (60-6-1, 53 KO), który wczoraj w pierwszej rundzie zastopował Emilio Ezequiela Zarate.

- Czułem się w ringu znakomicie, byłem szybki, precyzyjny, miałem świetny timing - powiedział "Hayemaker". - Wiem, że wielu uważa mnie za przeszłość, ale ja jestem przyszłością.

- Zdecydowanie chciałbym pojedynku z Anthonym Joshuą, chcę tej walki, ale teraz kolej na Shannona Briggsa. Przyleciał do Anglii i dużo gadał. Obiecałem mu, że się z nim zmierzę i teraz on stanie na mojej drodze we wrześniu - oświadczył David Haye.

Gilberto Mendoza, prezydent federacji WBA oficjalnie potwierdził, że regularny pas mistrzowski WBA wagi ciężkiej ponownie znalazł się w posiadaniu Rusłana Czagajewa (34-2-1, 21 KO). Wynik marcowej walki Uzbeka z Lucasem Brownem (23-0, 20 KO) został anulowany.

Na gali w Groznym Browne niespodziewanie znokautował Czagajewa, ale później w jego organizmie wykryto niedozwolony środek dopingujący. Próbka B potwierdziła wyniki badań, a Australijczyk został zawieszony na sześć miesięcy.

Czagajew ponownie jest regularnym czempionem WBA, ale w ciągu 120 dni musi stanąć do rewanżowego pojedynku z Fresem Oquendo (37-8, 24 KO). W pierwszej, rozegranej dwa lata temu walce pięściarzy, minimalnie na punkty wygrał Czagajew.

Tylko siedem celnych ciosów więcej od Carlosa Takama (33-3-1, 25 KO) zadał w sobotnim eliminatorze IBF wagi ciężkiej Joseph Parker (19-0, 16 KO). W walce, której stawką było prawo do pojedynku z czempionem International Boxing Federation Anthonym Joshuą (16-0, 16 KO) po dwunastu rundach jednogłośnie (115-113, 116-112, 116-112) wygrał Parker. Pełne statystyki ciosów poniżej.

Joseph Parker - Carlos Takam
127/534 (23,8%) Ciosy ogółem 120/451 (26,6%)
25/273 (9,2 %) Ciosy proste przednią ręką (jabs) 28/109 (25,7%)
102/261 (39,1%) Pozostałe mocne ciosy (power punches) 92/342 (26,9%)

Nie było sensacji na gali w Londynie - były mistrz świata wag junior ciężkiej i ciężkiej David Haye (28-2, 26 KO) łatwo rozprawił się z Arnoldem Gjergjajem (29-1, 21 KO), rozstrzygając jednostronny pojedynek w drugiej rundzie.

"Hayemaker" od pierwszego gongu w pełni kontrolował przebieg wydarzeń w ringu dzięki przewadze siły i szybkości, posyłając rywala na matę mocnym prawym już po 40 sekundach walki. Gjergjaj wstał z desek i dotrwał do gongu, ale w drugiej odsłonie znów był liczony po lewym prostym Brytyjczyka. Tym razem Haye już nie odpuścił i zasypał przeciwnika z Kosowa serią uderzeń, zmuszając ringowego do przerwania nierównego boju.

Jeśli David Haye dotrzyma złożonej wcześniej obietnicy, we wrześniu skrzyżuje rękawice z byłym czempionem wagi ciężkiej Shannonem Briggsem (60-6-1, 53 KO).

Eric Molina (25-3, 19 KO), który po znokautowaniu Tomasza Adamka bezskutecznie zabiegał o walkę o pas IBF wagi ciężkiej z Anthonym Joshuą, wziął na celownik kolejnego Brytyjczyka - Davida Haye'a (27-2, 25 KO). "Hayemeker" dziś w Londynie zmierzy się z niepokonanym  Arnoldem Gjergjajem (29-0, 21 KO). Molina krytykuje wybór rywala przed Haye'a i proponuje siebie jako kandydata na przeciwnika. 

- Jeśli on chce wrócić do gry, powinien pokonać kogoś takiego jak ja. Nie wiem, skąd on wytrzasnął tego Gjergjaja, nikt go nie zna - stwierdził  w wywiadzie dla Sky Sport "Drummer Boy", zwracając przy okazji uwagę na niezbyt imponujące warunki fizyczne Wyspiarza.

- Gdy pierwszy raz go spotkałem, na walce Arreola - Stiverne, byłem zaskoczony tym, jaki on jest mały. Widziałem na  żywo wielu ciężkich, ale ustawcie Haye'a obok Fury'ego i różnica wzrostu będzie olbrzymia - powiedział Molina, dodając: - Nie chcę obrażać Haye'a, ale ja chcę ekscytujących walk, nie zamierzam chronić swojego rekordu i unikać kogokolwiek - Molina vs Haye to byłaby świetna walka, która spodobałaby się brytyjskim kibicom.

Niestety wygląda na to, że Eric Molina szybko nie doczeka się szansy od Haye'a, bo Brytyjczyk w przypadki wygranej z Gjergjajem ma we wrześniu skrzyżować rękawice z Shannonem Briggsem.

Joseph Parker (19-0, 16 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Carlosa Takama (33-3-1, 25 KO) na gali w Manakau City. Pojedynek był oficjalnym eliminatorem do tytułu mistrza świata IBF wagi ciężkiej.

W pierwszej rundzie Takam kilka razy zaskoczył ofensywnie nastawionego do pojedynku Parkera, ale w kilku kolejnych starciach Nowozelandczyk boksował mądrzej i dobrze wybierał momenty do ataku. Parker trafiał mocnymi uderzeniami, jednak nie robiły one dużego wrażenia na znanym z dużej odporności na ciosy przeciwniku.

Od szóstej rundy 24-letni Nowozelandczyk wyglądał na bardzo zmęczonego tempem walki, co zaczął wykorzystywać coraz śmielej walczący Takam. Pięściarz urodzony w Kamerunie wywierał presję na rywalu, jednak zbyt długo czekał ze swoimi akcjami, dając odpocząć Parkerowi. W końcowych odsłonach Nowozelandczyk zaczął przełamywać kryzys, a zmęczony już Takam nie był w stanie zmienić losów walki.

Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 115-113 oraz dwukrotnie 116-112 dla Parkera, który został tym samym obowiązkowym pretendentem do pasa posiadanego przez Anthony'ego Joshuę.

33-letni Chorwat Jakov Gospic (17-14, 12 KO) będzie najbliższym rywalem Davida Price'a (19-3, 16 KO). Zakontraktowany na osiem rund pojedynek odbędzie się 29 maja na gali w Liverpoolu.

Dla Price'a będzie to pierwszy występ od walki z Erkanem Teperem, który znokautował Brytyjczyka, ale później został przyłapany na stosowaniu niedozwolonych środków dopingujących. Gospic w ubiegłym roku boksował m.in. z Dereckiem Chisorą, a teraz był przymierzany do walki z Shannonem Briggsem. 

Głównym wydarzeniem gali w Liverpoolu będzie pojedynek o wakujący pas WBC wagi junior ciężkiej pomiędzy Tonym Bellew i Ilungą Makabu.

Były mistrz świata wagi ciężkiej i junior ciężkiej David Haye (27-2, 25 KO) okazał się lżejszy od Arnolda Gjergjaja (29-0, 21 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Londynie. Brytyjczyk wniósł na wagę 101,6 kg, zaś Szwajcar 107,5 kg.

Arnold Gjergjaj (29-0, 1 KO) emanuje pewnością siebie przed zaplanowanym na najbliższą sobotę w Londynie pojedynkiem z faworyzowanym byłym mistrzem świata wag junior ciężkiej i ciężkiej Davidem Hayem (27-2, 25 KO). Zawodnik z Kosowa przekonuje, że jest znakomicie przygotowany i zapowiada sprawienie sensacji.

- Mam w sobie więcej pewności siebie niż ktokolwiek na tej gali. Wszyscy inni już mają na koncie porażki, a ja jestem niepokonany i zmotywowany - mówi Gjergjaj w wywiadzie dla Sky Sports.

- Śledziłem karierę Davida Haye'a od lat i wiem, że jest jednym z najlepszych pięściarzy na tej planecie, ale w sobotę to ja będę zwycięzcą! Jestem gotów, trenowałem z najlepszymi - Władimirem Kliczką, Tysonem Furym, Kubratem Pulewem. Davida Haye'a czeka niespodzianka! - odgraża się rywal "Hayemakera".

W słowa Arnolda Gjergjaja najwyraźniej nie wierzą bukmacherzy, którzy za jego wygraną gotowi są wypłacić 17-krotność zainwestowanej kwoty.

ISSN: 2082-9760

 

 

Najnowsze komentarze