Get Adobe Flash player




Patronat medialny



Babilon Promotion - organizacja gale boksu, sporty walki, wynajem ring, oświetlenie LCD, boks, wynajem ringu, obsługa gal boksu i sztuk walki

 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 11912 gości oraz 74 użytkowników.




 

 


Kathy Duva, promotorka byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Steve'a Cunninghama (27-6, 12 KO) chciałaby doprowadzić do walki swojego pięściarza z oficjalnym pretendentem do tytułu mistrzowskiego WBC kategorii ciężkiej Bryantem Jenningsem (19-0, 10 KO). Duva twierdzi, że wkrótce zamierza rozpocząć na ten temat rozmowy z telewizją HBO.

- Cunningham to wspaniały wojownik ze wspaniałą historią. Chciałbym, żeby jakaś duża telewizja zainteresowała się jego losami i żeby w końcu zarobił solidne pieniądze - mówi Duva.

Pojedynek Cunninghama z Jenningsem mógłby się odbyć w listopadzie lub w grudniu. "USS" w kwietniu pokonał na punkty Amira Mansoura, z kolei Jennings w minioną sobotę wygrał z Kubańczykiem Mike'm Perezem.

Amerykanin Keith Thompson (7-2, 4 KO) będzie najbliższym przeciwnikiem dobrze zapowiadającego się pięściarza wagi ciężkiej Josepha Parkera (9-0, 8 KO). Zakontraktowany na sześć rund pojedynek odbędzie się 9 sierpnia w Bethlehem. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie starcie Wiaczełsawa Głazkowa z Dericiem Rossym.

22-letni Parker trzy tygodnie temu zanotował najcenniejsze zwycięstwo w zawodowej karierze, pokonując przez techniczny nokaut doświadczonego Briana Minto. W październiku młody Nowozelandczyk ma zmierzyć się z Shermanem Williamsem (36-13-2, 19 KO).

Zapraszamy do wysłuchania wystąpienia Brynata Jenningsa (19-0, 10 KO), który wczoraj wywalczył status pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC, pokonując na punkty Mike'a Pereza (20-1-1, 12 KO).

Bryant Jennings (19-0, 10 KO) był usatysfakcjonowany swoim punktowym zwycięstwem nad Mikem Perezem (20-1-1, 12 KO), które dało mu status oficjalnego pretendenta do pasa WBC wagi ciężkiej. - Najważniejsze,  że wygrałem, mniej istotne w jakim stylu - stwierdził filadelfijczyk. - Ta walka to dobry materiał do analizy dla mojego teamu, mam nauczkę na przyszłość, by lepiej słuchać narożnika.

- Perez zaskoczył mnie tym, że nie zaatakował ostro, sądziłem że ruszy na mnie mocniej. Nie mogłem się trochę odnaleźć na początku walki, ale czułem, że z biegiem czasu on słabnie, zaczęła się liczyć kondycja, a tę ja miałem lepszą. Myślę, że Mike trochę mnie zlekceważył - dodał Jennings.

W zupełnie innym tonie po zejściu z ringu wypowiadał się Perez, który stwierdził, że przegrał głównie przez sędziego ringowego, niekorzystnie dla niego prowadzącego walkę oraz nieobiektywnych punktowych. - To że jestem z Kuby miało wpływ na werdykt, Amerykanie chcą mieć swojego mistrza w wadze ciężkiej - oświadczył Perez, a zapytany o kontrowersyjne odebranie mu punktu w dwunastej rundzie odparł: - Przecież sędzia mnie nawet wcześniej nie ostrzegał, nie powiedział "stop", Jennings poleciał na liny i ja go uderzyłem. Jennings całą walkę schodził nisko głową i arbiter to ignorował. Za to mi zwrócił uwagę, że po tych akcjach ściągałem go w dół, a co miałem robić?

Według statystyk ciosów przygotowanych przez Compubox Bryant Jennings (19-0, 10 KO) we wczorajszej zwycięskiej walce z Mikem Perezem (20-1-1, 12 KO) uderzał nieznacznie częściej i celniej. Pięściarze wybrali walkę w półdystansie i na przestrzeni dwunastu rund trafili łącznie zaledwie 25 ciosami prostymi przednią reką. Pełne statystyki poniżej.

Bryant Jennings - Mike Perez
149/513 (29%) Ciosy ogółem 116/571 (20%)
13/151 (9% ) Ciosy proste przednią ręką 12/226 (5%)
136/362 (38%) Pozostałe mocne ciosy 104/345 (30%)

Bryant Jennings (19-0, 10 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Mike'a Pereza (20-1-1, 12 KO) na gali boksu w Nowym Jorku, zapewniając sobie pozycję oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata WBC wagi ciężkiej. Po dwunastu zaciętych rundach jeden sędzia punktował 114-113 dla Pereza, jednak dwóch pozostałych arbitrów wskazało na zwycięstwo Jenningsa stosunkiem 115-112 i 114-113.

Po pierwszej rozpoznawczej rundzie w drugiej Jennings starał się narzucić szybsze tempo walki, zadając więcej ciosów. Amerykanin miał problemy z odwrotną pozycją i techniką Kubańczyka, który w pierwszych starciach wydawał się pięściarzem minimalnie precyzyjniejszym.

Pracujący zza podwójnej gardy Jennings polował głównie na ciosy sierpowe w półdystansie i był w tym z rundy na rundę coraz skuteczniejszy. Wydawało się, że presja wywierana przez Amerykanina robi wrażenie na Perezie, który wyraźnie zwolnił w środkowej części pojedynku. Jennings trafiał ciosami podbródkowymi i czekał na momenty przestoju w wykonaniu Kubańczyka, który często w półdystansie opuszczał ręce, dając się zaskoczyć całymi kombinacjami uderzeń.

W ostatnich rundach Perez wrócił do gry, a po ruchach Jenningsa widać już było trudy walki. Pojedynek nie był łatwy do punktowania, a o wygraniu poszczególnych starć decydowały często pojedyncze ciosy. W ostatniej rundzie, w której pięściarzem lepszym był Jennings, Perez stracił jeden punkt za uderzenie po komendzie "stop". Jak się później okazało, odjęty punkt kosztował Kubańczyka porażkę w walce, którą bez tej kary mógł zremisować.

Jennings, który w styczniu pokonał Artura Szpilkę, został tym samym obowiązkowym rywalem dla zwycięzcy planowanego na koniec roku pojedynku pomiędzy mistrzem świata WBC Bermanem Stivernem i Deontayem Wilderem.

Eddie Chambers (39-4, 21 KO), podobnie jak wcześniej Tyson Fury, odwołał swój występ na dzisiejszej gali w Manchesterze, gdzie zmierzyć miał się z Marcelo Luizem Nascimento (17-6, 15 KO). Powód ten sam - ciężki stan zdrowia Hughiego Fury.

- Przepraszam ludzie, nie walczę dzisiaj. Poważna sytuacja w rodzinie Furych, Peter nie może stanąć w moim narożniku. Jak to mówią, rodzina jest najważniejsza. Pomódlcie się za rodzinę Furych - napisał na Twitterze "Szybki" Eddie.

Bezpośrednia transmisja z gali w Manchesterze, której główną atrakcją będzie teraz pojedynek o pas EBU kategorii średniej pomiędzy Billy Joe Saundersem (19-0, 10 KO) i Emanuele Blandamurą (22-0, 5 KO) w Polsat Sport. Początek programu o godz. 19.50.

Tyson Fury (22-0, 16 KO) wycofał się z walki z Aleksandrem Ustinowem (29-1, 21 KO). Walka miała być główną atrakcją gali organizowanej w Manchesterze przez Franka Warrena.

Powodem odwołania występu przez brytyjskiego dwumetrowca jest fakt, że wczoraj do szpitala w ciężkim stanie trafił jego wujek i pierwszy trener Huighie Fury

Fury w Manchesterze pierwotnie zmierzyć miał się z Dereckiem Chisorą, jednak "Del Boy" na ostatnim sparingu doznał złamania ręki. Wówczas jako rywala zastępczego zakontraktowano Ustinowa, który był sparingpartnerem Chisory.

101,0 kg wniósł dziś na wagę Bryant Jennings (18-0, 10 KO), który jutro na gali w Madison Square Garden zaboksuje z Mikem Perezem (20-0-1, 12 KO) o status oficjalnego pretendenta WBC kategorii ciężkiej. Kubański rywal pogromcy Artura Szpilki zanotował 109,9 kg. Bezpośrednią transmisję z gali w Nowym Jorku przeprowadzi w nocy z soboty na niedzielę Canal+ Sport. Początek programu o godz. 02.30.

- On może być następnym mistrzem świata wagi ciężkiej - mówi trener Adam Booth o swoim podopiecznym Mike'u Perezie (20-0-1, 12 KO), który jutro na gali w Madison Square Garden zmierzy się w eliminatorze WBC z Bryantem Jenningsem (18-0, 10 KO). Brytyjski szkoleniowiec znany głównie ze współpracy z Davidem Hayem i Georgem Groves w rozmowie z Przemkiem Garczarczykiem tłumaczy, dlaczego eksperci mylą się, skazując jego zawodnika na porażkę.

Bryant Jennings (18-0, 10 KO) jest zdecydowanym faworytem bukmacherskiej firmy Betsafe w walce z Mikem Perezem (20-0-1, 12 KO). Pojedynek eliminacyjny do tytułu mistrza świata WBC wagi ciężkiej będzie jedną z głównych atrakcji gali w nowojorskiej gali Madison Square Garden. Zakłady bokserskie w Betsafe >>

Kurs na wygraną Amerykanina, który w styczniu pokonał Artura Szpilkę, oszacowano na poziomie 1,45 (czterdzieści pięć groszy zysku za każdą postawioną złotówkę). Zwycięstwo Kubańczyka zostało wycenione na kurs 2,75. Bezpośrednia transmisja z gali w nocy z soboty na niedzielę w Canal+ Sport.

Telewizja Polsat Sport przeprowadzi bezpośrednią transmisję z sobotniej gali w Manchesterze, której główną atrakcją będzie pojedynek w wadze ciężkiej pomiędzy Tysonem Furym (22-0, 16 KO) i Aleksandrem Ustinowem (29-1, 21 KO).

Rywalem Fury'ego miał być pierwotnie mistrz świata wagi ciężkiej Dereck Chisora, jednak popularny "Del Boy" złamał rękę podczas ostatniej sesji sparingowej. Co ciekawe, feralnego dnia sparingpartnerem Chisory był właśnie Aleksander Ustinow.

Początek relacji z zawodów w Manchesterze, podczas których dojdzie również m.in. do walki o pas EBU kategorii średniej pomiędzy Billym Joe Saundersem (19-0, 10 KO) i Emanuele Blandamurą (22-0, 5 KO), o godz. 19.50.

Już za kilkadziesiąt godzin Mike Perez (20-0-1, 12 KO) stanie przed szansą na wywalczenie pozycji oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata WBC wagi ciężkiej. Na gali w Nowym Jorku Kubańczyk skrzyżuje rękawice z Bryantem Jenningsem (18-0, 10 KO). Dla Pereza będzie to pierwszy występ od czasu rozpoczęcia współpracy z Adamem Boothem, byłym trenerem m.in. Davida Haye'a. Transmisja z nowojorskiej imprezy na żywo w nocy z soboty na niedzielę w Canal+ Sport.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: