Boks to nasza wspólna pasja

 




Patronat medialny



Babilon Promotion - organizacja gale boksu, sporty walki, wynajem ring, oświetlenie LCD, boks, wynajem ringu, obsługa gal boksu i sztuk walki

 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 5339 gości oraz 12 użytkowników.

Kreowany za Oceanem na nową gwiazdę wagi ciężkiej Andy Ruiz Jr (22-0, 16 KO) z powodów osobistych wycofał się z planowanej na sobotę walki z byłym mistrzem świata Sergiejem Liachowiczem (26-5, 16 KO). Pojedynek miał być główną atrakcją gali grupy Top Rank w Phoenix.

24-letni Ruiz Jr na swoim koncie ma już zwycięstwa m.in. nad Joe Hanksem i Torem Hammerem. W ostatnim występie zastopował w drugiej rundzie Manuela Quezadę, broniąc pasów NABF i WBO Inter-Continental.

29 listopada, a nie jak do tej pory anonsowano tydzień wcześniej, dojdzie ostatecznie do rewanżowej walki Tysona Fury'ego (22-0, 16 KO) z Dereckiem Chisorą (20-4, 13 KO). Pojedynek, pierwotnie planowany na 26 lipca, został w ostatniej chwili odwołany ze względu na kontuzję "Del Boya". 

Starcie, którego stawką będzie pas mistrza Europy i status oficjalnego challengera WBO wagi ciężkiej, odbędzie się w londyńskiej hali ExCeL.

33-letni Brazylijczyk Marcelo Luis Nascimento (17-6, 15 KO) będzie przeciwnikiem byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Eddiego Chambersa (39-4, 21 KO) podczas gali, która odbędzie się 4 października w Greenhithe. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie walka o mistrzostwo Europy wagi junior półśredniej pomiędzy Lenny Dawsem i Chaquibem Fadlim.

Dla Chambersa, który w styczniu na stałe przeniósł się na Wyspy Brytyjskie, będzie to czwarty tegoroczny występ. Do jego pojedynku z Brazylijczykiem miało początkowo dojść w lipcu.

Wygrywając w pierwszej rundzie z Lateefem Kayode, niepokonany na zawodowych ringach Luis Ortiz (22-0, 19 KO) zdobył tymczasowy pas WBA wagi ciężkiej. Mocno bijący Kubańczyk nie zamierza jednak spoczywać na laurach i zapowiada kolejne zwycięstwa.

- Wywalczyłem pas, ale jestem dopiero  w połowie drogi, by spełnić swoje marzenie - mówi Ortiz, cytowany przez portal Boxingscene.com. - To był po prostu kolejny gość w rekordzie i załatwiłem go jak pozostałych wcześniej. Wciąż przede mną długa droga. 

- Jestem gotów na walkę z każdym. Jestem gorylem. King Kong nie pokazał jeszcze wszystkiego! - odgraża się nowo koronowany czempion, który w swoim najbliższym występie powinien skrzyżować rękawice z posiadaczem "zwykłego" tytułu WBA Rusłanem Czagajewem (33-2-1, 20 KO).

Magomed Abdudalamow wrócił do domu. Notowany jeszcze niedawno w czołówce rankingu WBC wagi ciężkiej rosyjski pięściarz w listopadzie zeszłego roku po przegranej walce z Mikem Perezem doznał ciężkiego szkodzenia mózgu i przez długi czas przebywał w śpiączce. Dzięki finansowej pomocy Andrieja Riabinskiego "Mago" został poddany intensywnej rehabilitacji i z miesiąca na miesiąc czuje się coraz lepiej. Abdusalamow nadal nie może się jednak poruszać ani mówić. Waży aktualnie 89 kg, a w krytycznym momencie jego waga wynosiła zaledwie 72 kg.

Kolejne zawodowe zwycięstwo przed czasem zanotował wczoraj na gali w Manchesterze Anthony Joshua (8-0, 8 KO). Złoty medalista olimpijski w wadze super ciężkiej z Londynu zastopował w trzeciej rundzie doświadczonego Konstantina Airicha (21-10-2, 17 KO). Po zejściu z ringu dwumetrowy Brytyjczyk przekonywał, że nie zależało mu szczególnie na wygranej przez nokaut.

- Nie spieszyłem się, dobierałem ciosy i dobrze bawiłem się w ringu - powiedział Joshua w rozmowie z telewizją Sky Sports. - Na tym etapie kariery chodzi o zdobycie doświadczenia, więc nie ma sensu się spieszyć. Chciałem przeboksować osiem rund, bo wiedziałem, że on jest wytrzymały. Wielu ciosów, które on przyjął, moi poprzedni rywale by nie wytrzymali.

- W boksie nokaut to jest kwestia czasu, jeśli trafisz dobrymi ciosami, a to właśnie robiłem - zmieniałem płaszczyznę uderzenia, różnicowałem siłę ciosów, w końcu złapałem go niezłą bombą - dodał olbrzym z Wysp, który 11 października zaboksuje o wakujący pas WBC International.

Na gali w Manchesterze kolejną wygraną przed czasem zanotował uważany za wielką nadzieję wagi ciężkiej Anthony Joshua (8-0, 8 KO). Tym razem ofiarą mocnych ciosów złotego medalisty olimpijskiego z Londynu padł Konstantin Airich (21-10-2, 17 KO).

Walka od pierwszego gongu toczyła się pod dyktando wyższego, silniejszego i szybszego Joshuy, który kontrolował wydarzenia w ringu, trzymając rywala na dystans.

Po dwóch zwycięskich rundach Joshua w trzeciej odsłonie zamroczył Airicha potężnym prawym, poszedł za ciosem i posłał pięściarza z Kazachstanu na deski. Airich wstał, nie dał się wyliczyć, ale nadal był "zraniony". Kilka sekund później zainkasował mocny prawy prosty i sędzia ringowy zdecydował się przerwać zawody.

Anthony Joshua na ring powróci 11 października pojedynkiem o wakujący pas WBC International. Rywal Brytyjczyka nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony.

W walce wieczoru gali w Manchesterze Scott Quigg (29-0-2, 22 KO) znokautował w trzeciej rundzie ciosem na korpus Stephane Jamoye'a (26-6, 16 KO), broniąc pasa WBA World wagi super koguciej.

Wcześniej sporą niespodziankę sprawił Krzysztof Rogowski (8-9, 3 KO), stopując w trzeciej odsłonie niepokonanego Liama Hanrahana (8-1, 5 KO).

W poniedziałek federacja World Boxing Association nakaże obozom Luisa Ortiza (22-0, 19 KO) i Rusłana Czagajewa (33-2-1, 20 KO) rozpoczęcie negocjacji w sprawie doprowadzenia do bezpośredniej walki pomiędzy pięściarzami. Kubańczyk w czwartek wywalczył pas WBA Interim wagi ciężkiej, z kolei Czagajew od lipca posiada regularny tytuł mistrzowski w tej samej kategorii wagowej.

Super czempionem WBA w "królewskiej" dywizji jest Władymir Kliczko, a zwycięzca ewentualnej walki Ortiza z Czagajewem stałby się oficjalnym pretendentem dla Ukraińca. Pojedynek Kubańczyka z reprezentantem Uzbekistanu powinien się odbyć najpóźniej w lutym przyszłego roku.

Wczoraj odbyć miał się przetarg na walkę o pas WBC wagi ciężkiej pomiędzy Bermanem Stivernem (24-1-1, 21 KO) i Deontayem Wilderem (32-0, 32 KO). Termin na negocjacje dla obozów reprezentujących pięściarzy wydłużono jednak do 1 października. Niepokonany na zawodowych ringach dwumetrowy Amerykanin w rozmowie z telewizją Showtime zapewnił jednak, że nie zajmuje sobie głowy kwestiami organizacyjnymi i ze spokojem czeka na posunięcia promotorów,

- Nie wiem dlaczego przesunięto przetarg, nie znam powodów, ale tyle na to czekałem, że dwa tygodnie nie robią mi różnicy - stwierdził "The Bronze Bomber". - Czuję, że to najbardziej wyczekiwana walka w wadze ciężkiej w tym roku. Wszyscy na nią czekają i zadają sobie pytanie, kto wygra.

Zapytany o spodziewaną datę swojej mistrzowskiej potyczki Wilder odparł: - Mam nadzieję, że wszyscy dotrzymają słowa i walka odbędzie się w listopadzie, ale to zależy od tego, kto wygra przetarg.

109,0 kg wniósł dziś na wagę uważany za wielką nadzieję wagi kategorii Anthony Joshua (7-0, 7 KO), który jutro na gali w Manchesterze zmierzy się z Konstantinem Airichem (21-9-2, 17 KO). Rywal złotego medalisty olimpijskiego z Londynu zanotował 102,2 kg. Pojedynkiem wieczoru imprezy w Manchesterze będzie starcie o pas WBA wagi super koguciej pomiędzy Scottem Quiggiem (28-0-2, 21 KO) i Stephane Jamoye (26-5, 16 KO).

Lateef Kayode (20-1, 16 KO) uważa, że decyzja sędziego ringowego Roberta Byrda o przerwaniu jego pojedynku z Luisem Ortizem (22-0, 19 KO) była dla niego krzywdząca. Nigeryjczyk został poddany tuż przed zakończeniem pierwszej rundy po tym jak Ortiz najpierw zamroczył go lewym sierpowym, a potem zamknął w narożniku i zasypał gradem kolejnych uderzeń. Kilkadziesiąt sekund wcześniej "Power" liczony był po prawym podbródku. 

- Pierwszy nokdaun to było poślizgnięcie. Poszedłem na deski, ale wcześniej się poślizgnąłem - broni się Kayode. - Przy drugim trafieniu blokowałem ciosy i już dochodziłem do siebie, to było nieuczciwe zatrzymanie. Nie kończy się walki o pas, zanim ktoś nie padnie na matę!

Stawką pojedynku Ortiza z Kayode był tymczasowy pas WBA wagi ciężkiej. Tytuł "zwykły" należy aktualnie do Rusłana Czagajewa, a pas "super-czempiona" do Władimira Kliczki.

Ron Aubrey (12-3-1, 12 KO) będzie rywalem powracającego na ring po 3,5-letniej przerwie Samuela Petera (34-5, 27 KO). Pojedynek z udziałem byłego mistrza świata wagi ciężkiej będzie główną atrakcją gali w Oklahoma City 27 września.

Na tej samej imprezie zaboksują także dwaj inni ex-czempioni. Ricardo Mayorga (29-8-1, 23 KO) zmierzy się z Allenem Mediną (9-23-1, 1 KO), a Luis "Yori Boy" Campas (102-17-3, 79 KO) skrzyżuje rękawice z Julio Cesarem Lanzasem (8-19-6, 1 KO).

Luis Ortiz (22-0, 19 KO) pokonał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie Lateefa Kayode (20-1, 16 KO) w głównym wydarzeniu gali grupy Golden Boy Promotions w Las Vegas. Kubańczyk zdobył tym samym tymczasowy tytuł mistrza świata WBA wagi ciężkiej. 35-letni Ortiz rzucił Nigeryjczyka na deski już w pierwszych sekundach po prawym podbródkowym.

Pod koniec otwierającej odsłony Kubańczyk trafił lewym sierpowym, zamknął w narożniku Kayode, a sędzia Robert Byrd podjął decyzję o przerwaniu walki. Nigeryjczyk długo nie mógł pogodzić się z decyzją arbitra, twierdząc, że została podjęta przedwcześnie.

29-letni Natu Visinia (10-0, 8 KO) będzie rywalem byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Steve'a Cunninghama (27-6, 12 KO) podczas gali, która odbędzie się 18 października w Filadelfii.

Visinia w gronie zawodowców boksuje od marca 2009 roku, do tej pory nie miał okazji sprawdzić się z żadnym wymagającym rywalem. Doskonale znany polskim kibicom Cunningham w kwietniu pokonał niezwyciężonego wcześniej Amira Mansoura.

Luis Ortiz (21-0, 18 KO) okazał się sześć kilogramów cięższy od Lateefa Kayode (20-0, 16 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Las Vegas. Stawką pojedynku będzie tymczasowy tytuł mistrza świata WBA wagi ciężkiej. W limicie wagi piórkowej przed walką o pas WBA Interim zmieścili się z kolei Jesus Cuellar (24-1, 18 KO) i Juan Manuel Lopez (34-4, 31 KO) Transmisja gali w nocy w czwartku na piątek w telewizji Fightklub od godz. 04.00.

Grzywną wysokości 15 tysięcy funtów został ukarany przez brytyjską komisję bokserską Tyson Fury (22-0, 16 KO) za przeklinanie podczas konferencji prasowych promujących niedoszły do skutku rewanżowy pojedynek z Dereckiem Chisorą (20-4, 13 KO).

Jednocześnie władze brytyjskiego boksu uznały, że po wpłaceniu przez Fury'ego zasądzonej kary, nie będzie już żadnych przeszkód, by niepokonany dwumetrowiec wyszedł do ringu z "Del Boyem" 22 listopada w Londynie.

Walka Fury - Chisora odbyć miała się pierwotnie 26 lipca, jednak "Del Boy" podczas ostatniego sparingu doznał kontuzji ręki. Stawką listopadowego boju będzie status obowiązkowego pretendenta WBO w wadze ciężkiej, a także tytuły mistrzowskie Wielkiej Brytanii i Europy.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: