onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Ostatnio zarejestrowani

  • S.L.16SpoX84GhosTK.O
  • Polski zawodnik
  • Zeakk
  • person_95
  • garcia34

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/legionowo_2017_noflash.jpg"></a>

27 maja w Helsinkach dojdzie do ciekawie zapowiadającego się pojedynku w kategorii ciężkiej, w którym rękawice skrzyżują Dereck Chisora (26-7, 18 KO) i Robert Helenius (24-1, 15 KO). Stawką walki będzie wakujący pas WBC Silver. 

Chisora i Helenius po raz pierwszy spotkali się między linami w 2011 roku. Na punkty niejednogłośnie zwyciężył fiński dwumetrowiec, choć to Brytyjczyk pozostawił po sobie lepsze wrażenie. 

Robert Helenius w swoim ostatnim występie zastopował Gonzalo Omara Basile. Dereck Chisora przegrał po dwunastu rundach ringowej wojny z Dillianem Whytem.

Urząd imigracyjny Nowej Zelandii wydał specjalną zgodę na pobyt Petera Fury'ego na terenie kraju, co oznacza, że brytyjski trener ostatecznie będzie mógł stanąć w narożniku swojego syna Hughiego Fury'ego (20-0, 10 KO) podczas zaplanowanej na 6 maja w Auckland walki o pas WBO wagi ciężkiej z faworytem gospodarzy Josephem Parkerem (22-0, 18 KO).

Fury Senior o wizę ubiegał się w trybie specjalnym, gdyż ma na koncie łącznie dwanaście lat spędzonych w więzieniu. Prawo Nowej Zelandii przewiduje taki tryb dla wszystkich osób z wyrokami dłuższymi niż pięć lat.

Początkowo Peter Fury otrzymał negatywną decyzję wizową, jednak po interwencji organizatorów gali w Auckland, postanowienie zostało zmienione. Hughie Fury do walki z Parkerem przystąpi z pozycji oficjalnego pretendenta do pasa World Boxing Organization.

27 maja na gali organizowanej w Sheffield na ring wróci Dillian Whyte (20-1, 15 KO). Nazwisko rywala Brytyjczyka nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone.

Promotorzy Whyte'a wysłali wstępne zapytanie odnośnie pojedynku do promotorów Krzysztofa Zimnocha. Białostoczanin wyraził zainteresowanie, jednak ostatecznie kolejną walkę stoczy 22 kwietnia w Legionowie, gdzie jego rywalem będzie Michael Grant.

Dla Whyte'a będzie to pierwszy występ od czasu grudniowego zwycięstwa z Derekiem Chisorą. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie walka o tytuł mistrza świata IBF wagi półśredniej pomiędzy Kellem Brookiem i Errolem Spencem Jr.

Urząd imigracyjny Nowej Zelandii negatywnie rozpatrzył wniosek Petera Fury'ego o wydanie wizy i brytyjski trener nie będzie mógł stanąć w narożniku swojego syna Hughiego Fury'ego (20-0, 10 KO) podczas zaplanowanej na 6 maja w Auckland walki o pas WBO wagi ciężkiej z faworytem gospodarzy Josephem Parkerem (22-0, 18 KO).

Fury Senior o wizę ubiegał się w trybie specjalnym, gdyż ma na koncie łącznie dwanaście lat spędzonych w więzieniu. Prawo Nowej Zelandii przewiduje taki tryb dla wszystkich osób z wyrokami dłuższymi niż pięć lat.

To nie pierwszy przypadek, gdy Petera Fury'ego zabraknie w ringu przy okazji ważnej walki jego zawodnika. W 2013 roku brytyjski szkoleniowiec, również ze względu na swoją kryminalną przeszłość, nie otrzymał wizy amerykańskiej i nie mógł asystować swojemu bratankowi Tysonowi Fury'emu w boju ze Stevem Cunninghamem. 

Były mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBC Oleg Maskajew (39-7, 28 KO) zapowiedział w rozmowie z agencją Tass, że myśli o powrocie na ring. 

- Nie chcę jeszcze kończyć kariery, trzymam formę, sparuję. Jeśli dojdę do porozumienia z promotorem, to zawalczę wiosną - powiedział rosyjski ex-czempion, który na tronie World Boxing Council zasiadał w latach 2006-2008.

48-letni Maskejew po raz ostatni boksował w listopadzie 2013 roku, wygrywając jednogłośnie na punkty z innym ringowym weteranem Dannym Williamsem.

28 kwietnia na gali organizowanej w Sofii dojdzie do walki dwóch byłych pretendentów do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej - Kubrata Pulewa (24-1, 13 KO) i Kevina Johnsona (30-7-1, 14 KO). Stawką pojedynku będzie pas WBA Intercontinental.

Dla Pulewa będzie to drugi kolejny występ przed własną publicznością. Bułgar w grudniu w tym samym miejscu wygrał przed czasem z byłym czempionem "królewskiej" dywizji Samuelem Peterem.

37-letni Johnson niedawno wrócił na ring po blisko dwuletniej przerwie i porażce z rąk Anthony'ego Joshuy. Wcześniej Amerykanin przegrywał także z Manuelem Charrem, Derekiem Chisorą oraz Christianem Hammerem.

Jeszcze niedawno Eddie Hearn, promotor Tony'ego Bellew (29-2-1, 19 KO) zapewniał, że pięściarz z Liverpoolu w tym roku stoczy jeszcze co najmniej jedną walkę. Teraz właściciel grupy Matchroom zmienił zdanie i przekonuje, że Bellew może wkrótce przejść na sportową emeryturę.

- Na miejscu Tony'ego nie śpieszyłbym się z powrotem na ring. Nie wiem czy coś jeszcze będzie go motywować po takim przeżyciu, jakim była walka z Haye'm. Moim zdaniem Bellew stoczy rewanż z Haye'm albo zakończy karierę. Takie odniosłem wrażenie po rozmowach z nim w ostatnim czasie - mówi Hearn.

Pojedynek z Haye'm był dla Bellew debiutem w kategorii ciężkiej. Wydaje się pewne, że Anglik nie wróci już do kategorii junior ciężkiej, gdzie cały czas oficjalnie jest mistrzem federacji WBC.

- Tony musi zdać sobie sprawę, że jeśli będzie chciał walczyć o pas w wadze ciężkiej, to czeka go długa droga. Oczywiście może tak się wydarzyć, że otrzyma świetną ofertę od jednego z mistrzów, ale szanse na to są bardzo małe - analizuje Hearn.

Bellew na początku marca niespodziewanie wygrał przed czasem z byłym mistrzem świata dwóch kategorii wagowych Davidem Haye'm. "Hayemaker" przystępował do walki z urazem ścięgna Achillesa.

Mimo przegranej walki z Tonym Bellew i poważnej kontuzji ścięgna Achillesa David Haye (28-3, 26 KO) z optymizmem patrzy w przyszłość. 36-letni Brytyjczyk zapewnia, że na razie nie myśli o zakończeniu kariery.

- Moja misja się nie zmieniła - nadal jest nią mistrzostwo świata wagi ciężkiej - deklaruje "Hayemaker". - Jestem zadowolony z tego, jak poszła operacja [ścięgna] i z przebiegu fizjoterapii. Cieszy mnie to, co słyszę od lekarzy na temat mojego urazu i powrotu do zdrowia.

- Sądzę, że gdy dojdę do siebie pod koniec roku, będę lepszy niż to co pokazałem przeciwko Bellew 4 marca - przekonuje były czempion kategorii junior ciężkiej i ciężkiej. 

Ostatnio David Haye, powołując się na opinie specjalistów, twierdził, że jego powrót do formy startowej może nastąpić na przestzreni 6-9 miesięcy.

W pojedynku w wadze ciężkiej na gali w Malmo Aleksander Dimitrenko (40-3, 26 KO) nieoczekiwanie znokautował w pierwszej rundzie niepokonanego wcześniej faworyta gospodarzy Adriana Granata (14-1, 13 KO). Stawką walki był pas IBF International.

Mistrz świata WBO wagi ciężkiej Joseph Parker (22-0, 18 KO) ze spokojem przyjął komentarze pod swoim adresem ze strony Tony'ego Bellew (29-2-1, 19 KO), który nazwał Nowozelandczyka "najsłabszym z obecnych czempionów".

- To dobrze, gdy rywale tak o mnie myślą, gdy sądzą, że jestem mniej utalentowany, mam mniejsze umiejętności, bo gdy potem wychodzą ze mną do ringu, są zaskoczeni - powiedział Parker Sky Sports.

- Ja daję z siebie wszystko i wtedy moi przeciwnicy zdają sobie sprawę, że jestem mistrzem nie bez przyczyny - dodał Nowozelandczyk, który 6 maja w Auckland w pierwszej obronie swojego pasa skrzyżuje rękawice z Hughiem Furym (20-0, 10 KO). 

- Zwycięzca tego pojedynku zyska bardzo mocną pozycję i otworzą się przed nimi duże możliwości - zapowiada trener Parkera Kevin Barry. Mówi się, że Parker w przypadku wygranej mógłby spotkać się w unifikacyjnym starciu z posiadaczem pasa WBC Deontayem Wilderem (38-0, 37 KO), ale warianty "brytyjskie" z Anthonym Joshuą i Tony Bellew na czele również byłyby całkiem prawdopodobne.  

Adrian Granat (14-0, 13 KO) okazał się lżejszy od Aleksandra Dimitrenki (39-3, 25 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Malmo. Stawką pojedynku będzie pas IBF International wagi ciężkiej.

Granat ważył 111,8 kg, zaś Dimitrenko 117,1 kg. Dla 34-letniego Dimitrenki będzie to drugi występ od ubiegłorocznej porażki z Josephem Parkerem.

Podczas tej samej gali kolejne zawodowe walki stoczą także m.in. Karina Kopińska oraz Krzysztof Szot, który zmierzy się z Sebastianem Formellą. W Malmo dojdzie także do pojedynku Igora Michalkina z Jewgienijem Machtiejenką.

 

Amir Mansour (23-2-1, 16 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Travisa Kauffmana (31-2, 23 KO) na gali Premier Boxing Champions w Reading. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 117-111, 115-113 i 114-114.

Pojedynek lepiej zaczął Kauffman, który od pierwszego gongu był bardzo aktywny i starał się zepchnąć rywala do obrony. Mansour wszedł w pojedynek trochę wolniej i zaczął odrabiać straty w drugiej połowie walki.

Końcowka pojedynku była bardzo zacięta, ale sędziowie ostatecznie uznali, że nieznacznie lepszy był Mansour, który wrócił na ring po ubiegłorocznej przegranej walce z Dominikiem Breazealem.

Podczas tej samej gali zwycięstwo zanotował także były mistrz świata wagi junior ciężkiej Steve Cunningham (29-8-1, 13 KO), który pokonał Felipe Romero (19-11-1, 13 KO). Dla Amerykanina był to powrót między liny po porażce z Krzysztofem Głowackim.

David Haye (28-3, 26 KO) mimo poważnej kontuzji ścięgna Achillesa poniesionej w przegranej walce z Tonym Bellew nie zamierza się poddawać. Brytyjczyk, który niedawno przeszedł operację, za pośrednictwem mediów społecznościowych podziękował za wsparcie swoim kibicom i zapewnił, że nie powiedział jeszcze w boksie ostatniego słowa.

- Już wkrótce wrócę do mojej najlepszej formy! - oznajmił "Hayemaker". - Zajmują się mną najlepsi specjaliści, więc wrócę na ring tak szybko, jak będzie to możliwe. Liczę, że będzie to pod koniec 2017 roku.

- Jeśli pytacie, czy David Haye nadal chce boksować? Czy pokaże serce, gdy będzie ciężko? Odpowiedź brzmi: tak. Myślę, że tego dowiodłem. Ja ponownie zostanę mistrzem świata wagi ciężkiej. Czas pokaże. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby wrócić! - dodał były czempion dywizji junior ciężkiej i ciężkiej. 

Travis Kauffman (31-1, 23 KO) okazał się cięższy od Amira Mansoura (22-2-1, 16 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą Premier Boxing Champions w Reading. Kauffman ważył 104,5 kg, zaś Mansour 101,7 kg.

Dla Mansoura będzie to powrót na ring po zakończonej złamaną szczęką ubiegłorocznej porażce z Dominikiem Breazealem. Kaufman ostatni raz boksował we wrześniu i był to jego pierwszy występ od czasu uznanej za nieodbytą walki z Chrisem Arreolą.

Podczas gali w Reading między liny wejdzie także m.in. były mistrz świata wagi junior ciężkiej Steve Cunningham oraz były czempion kategorii półśredniej Kermit Cintron.

Kilka dni temu Tony Bellew (29-2-1, 19 KO) stanowczo wykluczył możliwość skrzyżowania rękawic z Dillianem Whytem (20-1, 15 KO). "Nie będę tracił na niego czasu. Przepowiadał, że Haye mnie zmiażdży. Mylił się. Dlaczego miałbym w finałowym eliminatorze boksować z kimś, kto został znokautowany w walce o pas Wielkiej Brytanii? Dlaczego miałbym się bić z nim, skoro moje imię pada z ust mistrzów świata? To nie ma sensu." - napisał w swoim felietonie "Bombardier" z Liverpoolu po wygranej przed czasem z Davidem Hayem. Krytyka ze strony rodaka podrażniła ambicje Whyte'a.

- Jestem przecież jednym z najwyżej notowanych ciężkich poza mistrzami świata - przypomina w rozmowie ze Sky Sports "The Body Snatcher". - Bellew mówi, że nie będzie się ze mną bił, bo stwierdziłem, że Haye go znokautuje do szóstej rundy. Stary! Nawet twój sponsor z twoich spodenek typował wygraną Haye'a. Przestań wygadywać głupoty i stawaj do walki!

- Moja walka z Bellew by się sprzedała. To fakt. Jestem tutaj większym nazwiskiem niż Joseph Parker czy Deontay Wilder. Przecież Bellew męczy się z jednonogim facetem, nawet nie umiał go porządnie znokautować. Jak zatem miałby znokautować prawdziwego ciężkiego? To niemożliwe - prowokuje Whyte i dodaje: - Bellew to pseudo-ciężki, powinien wrócić do wagi junior ciężkiej. Jeśli chce tu zostać, musi się sprawdzić z naturalnym ciężkim. Ja bym go znokautował w góra sześć rund! 

3 czerwca dojdzie do walki o regularny pas WBA wagi ciężkiej pomiędzy Shannonem Briggsem (60-6-1, 53 KO) i Fresem Oqeundo (37-8, 24 KO). O dacie walki Briggs poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Kilka tygodni temu obozy pięściarzy ustaliły warunki pojedynku, unikając tym samym konieczności rywalizacji o mistrzowski pojedynek na drodze przetargu, w którym wysokość oferty minimalnej władze World Boxing Association ustaliły na kwotę 1 miliona dolarów.  Briggs ostatni raz boksował w maju ubiegłego roku, zaś Oquendo kibice nie oglądali w ringu od lipca 2014 roku.

Zwycięzca walki Briggs - Oquendo będzie nieformalnym "wicemistrzem WBA", bo o pas "super-czempiona" WBA 29 kwietnia bić się będą Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) i Anthony Joshua (18-0, 18 KO).

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze