Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • Przemyslaww94
  • Patrox
  • rafcikct
  • xywz
  • michael234

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Były mistrz Europy i pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Dereck Chisora jest jednym ze sparingpartnerów Tony'ego Bellew (28-2-1, 18 KO), który przygotowuje się do walki z byłym czempionem dwóch kategorii wagowych Davidem Haye'm (28-2, 26 KO).

- Na sparingach daję z siebie wszystko. W ringu po prostu zmiażdżę Haye'a. On nie ma pojęcia, jak mocno będę bił w kategorii ciężkiej - mówi Bellew, który w swojej karierze boksował do tej pory w limicie wagi półciężkiej i junior ciężkiej, gdzie Anglik dzierży aktualnie pas mistrzowski federacji WBC.

Pojedynek Bellew z Haye'm odbędzie się 4 marca na gali w Liverpoolu. "Hayemaker" dla tej potyczki zrezygnował z pewnej walki o tytuł WBO wagi ciężkiej z Josephem Parkerem.

David Haye (28-2, 26 KO) nie ma żadnych wątpliwości, że 4 marca łatwo rozprawi się z Tonym Bellewem (28-2-1, 18 KO) i już planuje kolejne pojedynki. "Hayemaker' najchętniej spotkałby się z czempionem IBF Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO), którego 29 kwietnia czeka potyczka z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO).

- Jeśli AJ pokona Kliczkę, na co liczę ja i cała Wielka Brytania, to kiedykolwiek on uzna, że jest gotowy na walkę ze mną, to ja również będę gotów - powiedział były mistrz wagi junior ciężkiej i ciężkiej w rozmowie ze Sky Sports.

- Ja mógłbym Joshuę wziąć sobie nawet na pierwszą walkę po powrocie, bo po prostu wiem, że potrafię z nim wygrać - oznajmił Londyńczyk, dodając: - Mam nadzieję, że Joshua wygra, a jego ekipa nabierze pewności siebie - David Haye to teraz dla nich najlepsza możliwa walka, zróbmy to, piłka jest po ich stronie!

Kevin Barry, trener mistrza świata WBO wagi ciężkiej Josepha Parkera (22-0, 18 KO), jest spokojny o swojego podopiecznego przed zbliżającą się obroną tytułu z mierzącym 198 cm Hughiem Furym (20-0, 10 KO).

- Mamy za sobą kilka obozów treningowych z bardzo wysokimi sparingpartnerami, dużo wyższymi niż Joe i Izu [Ugonoh] - mówi Barry. - To byli goście od 200 do 205 cm, więc Joe z wysokimi przeciwnikami czuje się bardzo komfortowo.

- Lubię taki styl rywala dla Joe. Bardzo podobało mi się, jak w niedawnej walce z Dimitrenką Joe z łatwością skracał dystans. Myślę, że zdecydowanie lepiej się czuje z wysokimi oponentami iż z niższymi jak Takam czy Andy Ruiz - ocenia szkoleniowiec nowozelandzkiego czempiona.

Pojedynek Josepha Parkera z Hughiem Furym odbyć ma się w kwietniu. Jako możliwe lokalizacje mistrzowskiego starcia wymieniane są Nowa Zelandia i Manchester.

David Haye (28-2, 26 KO) zakończył swój obóz treningowy na Florydzie i przyleciał do Londynu, gdzie 4 marca skrzyżuje rękawice z Tonym Bellewem (28-2-1, 18 KO). "Hayemaker" przekonuje, że jest w znakomitej formie i nie ma wątpliwości, że łatwo poradzi sobie z dzierżącym pas WBC dywizji junior ciężkiej rywalem.

- Mam nadzieję, że on zdobędzie się na coś, czego się nie spodziewam, bo jeśli nie, jeśli to będzie taki Tony Bellew jak zwykle, to skończy się to szybko i brutalnie. To będzie złe dla jego zdrowia - oświadczył po przylocie na Wyspy Haye. 

Konfrontacja z "Hayemakerem" ma być dla Bellew sprawdzianem możliwości w królewskiej dywizji. "Bombardier" z Liverpoolu w przypadku zwycięstwa chciałby na dłużej pozostać w wyższej klasie wagowej, wakując pas WBC zdobyty w limicie 91 kg.

25 lutego na gali w Birmingham były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Dominic Breazeale (17-1, 15 KO) zmierzy się z Izuagbe Ugonohem (17-0, 14 KO). Wcześniej Amerykanin przymierzany był do starcia z innym Polakiem - Arturem Szpilką (20-2, 15 KO).

- Miałem walczyć ze Szpilką, ale pewnego dnia usłyszałem od menadżera, że plan się zmienił. Nie wiem do końca, jaki był z nim problem czy była to decyzja osób trzecich, ponieważ jego styl boksowania mógł nie wydawać się atrakcyjny dla stacji telewizyjnej - mówi Breazeale.

Amerykanin ostatni raz boksował w czerwcu ubiegłego roku. Breazeale przegrał wtedy przed czasem z Brytyjczykiem Anthonym Joshuą, ponosząc pierwszą porażkę na zawodowych ringach.

- Przegrałem, ale wyciągnąłem wnioski i sporo się nauczyłem. Mamy świetny plan na Ugonoha. Nie znam go za dobrze, ale skupiam się na sobie, nie na moim przeciwniku. To oczywiste, że jestem większy i silniejszy, więc w tych elementach będę miał przewagę - tłumaczy olimpijczyk z Londynu.

Głównym wydarzeniem tej gali będzie pojedynek o pas WBC kategorii ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem i Geraldem Washingtonem.

Polsat Sport Fight i Polsat Sport pokażą na żywo zaplanowaną na 4 marca w Londynie walkę Davida Haye'a (28-2, 26 KO) z Tonym Bellew (28-2-1, 18 KO) - poinformował na Twitterze Mateusz Borek.

W sportowych kanałach Polsatu obejrzeć będzie można tego samego dnia także galę z Dzierżoniowa, na której Mateusz Masternak (37-4, 26 KO) zaboksuje z Aleksandrem Kubiczem (9-2, 6 KO).

Tydzień wcześniej widzowie Polsatu Sport obejrzeć będą mogli transmisję bezpośrednią z bokserskiego wieczoru w Szczecinie, gdzie Krzysztof Zimnoch (20-1-1, 13 KO) postara się zrewanżować Mike'owi Mollo (21-6-1, 13 KO) za porażkę z ubiegłego roku. 

Gerald Washington (18-0-1, 12 KO) zdradził, że w kontrakcie na walkę z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO) znajduje się klauzula rewanżowa, która w przypadku wygranej 34-letniego pretendenta, zmusi go do ponownego skrzyżowania rękawic z "Bronze Bomberem".

- Wygrana z Wilderem wzniosłaby moją karierę na zupełnie innym poziom. Zanim jednak będę mógł walczyć z takimi pięściarzami jak Anthony Joshua i Władimir Kliczko, będę musiał jeszcze raz zaboksować z Wilderem, ponieważ podpisałem klauzulę o rewanżu - powiedział Amerykanin, który w ubiegłym roku pokonał Eddiego Chambersa i Raya Austina.

Do walki Washingtona z Wilderem dojdzie 25 lutego na gali Premier Boxing Champions w Birmingham. Podczas tej samej imprezy Izuagbe Ugonoh zmierzy się z Dominikiem Breazealem.

Były mistrz świata wagi ciężkiej federacji IBF Charles Martin (23-1-1, 21 KO) poinformował, że wróci na ring 10 marca. Na razie nie wiadomo, kto miałby być rywalem Amerykanina

Dla 30-letniego "Księcia" byłby to pierwszy występ od ubiegłorocznej porażki z Anthonym Joshuą. Jesienią media obiegła informacja, że Martin został postrzelony, ale szybko wrócił do zdrowia. 

W ostatnim czasie Amerykanin zamieszczał w mediach społecznościowych niepokojące nagrania wideo, na których chwalił się niezbyt sportowym trybem życia. Informacja o jego powrocie na ring nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez promotorów pięściarza.

W październiku ubiegłego roku Aleksander Dimitrenko (39-3, 25 KO) po bardzo słabym występie został znokautowany w trzeciej rundzie przez Josepha Parkera. Ukrainiec nie załamał się jednak porażką i zamierza nadal sprawdzać się z czołówką kategorii ciężkiej. 

W środę Dimitrenko zastopował w drugim starciu Serba Milosa Dovedana, wracając na zwycięską ścieżkę. Co ciekawe tego samego Dovedana "Sasza" znokautował także w 2015 roku, również w drugiej odsłonie. 

Dzięki wygranej Dimitrenko będzie mógł w zgodzie z przepisami zaboksować o pas IBF International z niepokonanym Adrianem Granatem (14-0, 13 KO). Pojedynek odbędzie się 18 marca w Malmö.

Gerald Washington (18-0-1, 12 KO) został w ostatnich dniach dwukrotnie przebadany przez VADA pod kątem obecności w jego organizmie zakazanych substancji dopingujących. Oba testy dały wynik negatywny.

25 lutego na gali Premier Boxing Champions w Birmingham 34-letni Washington skrzyżuje rękawice z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO). O przeprowadzonych do tej pory badaniach poinformował na Twitterze Mauricio Sulaiman, prezydent World Boxing Council.

Dla Washingtona będzie to pierwsza mistrzowska walka w karierze. Wilder pas WBC wywalczył dwa lata temu i będzie go bronił po raz piąty.

Federacja WBA nie wyraziła zgody, żeby stawką planowanej na 11 marca walki pomiędzy Manuelem Charrem (30-4, 17 KO) i Odlanierem Solisem (22-3, 14 KO) był tytuł tymczasowego mistrza świata wagi ciężkiej.

Prośbę o usankcjonowanie tego pojedynku jako walki mistrzowskiej zgłosili organizatorzy gali w Bonn. Federacja WBA niedawno podjęła decyzję o ograniczeniu ilości posiadaczy jej pasów mistrzowskich, dlatego nie była zainteresowana sankcjonowaniem walki Charr - Solis.

Mistrz wagi ciężkiej World Boxing Association zostanie wyłoniony 29 kwietnia, kiedy o ten pas na gali w Londynie zaboksują Anthony Joshua i Władimir Kliczko.

Niemiecki dziennik "Bild" poinformował, że 11 marca na gali w Bonn ma dojść do walki pomiędzy Manuelem Charrem (30-4, 17 KO) i Odlanierem Solisem (22-3, 14 KO). Stawką pojedynku ma być tymczasowy pas WBA wagi ciężkiej.

32-letni Charr ostatni raz boksował we wrześniu, wygrywając na punkty z Seferem Seferim. Solis w sierpniu ubiegłego roku wrócił na ring po półtorarocznej przerwie i zanotował dwie wygrane z mało wymagającymi rywalami.

Wcześniej pas WBA Interim należał do Luisa Ortiza, który stracił ten tytuł po tym jak nie chciał boksował z obowiązkowym rywalem Aleksandrem Ustinowem. Aktualnie federacja WBA nie ma swojego mistrza w wadze ciężkiej, jednak 29 kwietnia o pas super czempiona tej organizacji będą boksować Anthony Joshua i Władimir Kliczko.

Dziś oficjalnie potwierdzono, że 17 marca na gali organizowanej w Reading w stanie Pensylwania dojdzie do ciekawie zapowiadającej się walki w kategorii ciężkiej pomiędzy Amirem Mansourem (22-2-1, 16 KO) i Travisem Kauffmanem (31-1, 23 KO). 

- Jestem bardzo podekscytowany tym pojedynkiem. Ciężko trenuję i jestem gotowy do roboty. Ta wygrana wyniesie mnie na wyższy poziom - zapowiada Kauffman, który po raz ostatni raz boksował we wrześniu, stopując Josha Gormleya.

- Waga ciężka potrzebuje takich walk! Dwóch najwyższej klasy zawodników naprzeciw siebie. Ja będę największym twardzielem na jego drodze, ale on nie będzie największym na mojej - mówi pewny siebie Mansour, powracający między liny po porażce z Dominikiem Breazealem.

25 lutego na gali Premier Boxing Champions w Birmingham do piątej obrony tytułu mistrza świata WBC wagi ciężkiej przystąpi Deontay Wilder (37-0, 36 KO). "Bronze Bomer" tym razem skrzyżuje rękawice z Geraldem Washingtonem (18-0-2, 12 KO) i choć większość ekspertów nie daje pretendentowi żadnych szans na wygraną, on głęboko wierzy w swoje zwycięstwo.

- W swoim życiu wierzę w to, że nic nie dzieje się przez przypadek. Moi dziadkowie bardzo chcieli, żebym został pięściarzem, chociaż ja wolałem grać w młodości w futbol. Zacząłem karierę późno i długo czekałem na swoją szansę. Nigdy nikogo nie obrażałem, nigdy nie rzucałem się na rywali na konferencjach prasowych, po prostu czekałem na swoją szansę i ją dostałem. Myślę, że to nie jest przypadek, że to stało się właśnie teraz - analizuje Washington.

- Walka z Wilderem to moje przeznaczenie. Myślałem o niej od dawna i choć oficjalnie nasz pojedynek został potwierdzony kilka tygodni temu, to ja mentalnie jestem na niego gotowy od dłuższego czasu. Do tej pory to on był tym pięściarzem, który wygrywał dzięki nietypowym ruchom i warunkom fizycznym. Ja zamierzam go pokonać jego własną bronią. Zobaczymy, co on wtedy zrobi, bo na pewno będzie to dla niego nowość - przekonuje Amerykanin.

Podczas tej samej gali dojdzie także do innej ciekawie zapowiadającej walki w kategorii ciężkiej pomiędzy Izuagbe Ugonohem i Dominikiem Breazealem. W Stanach Zjednoczonych imprezę pokaże telewizja FOX.

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Dominic Breazeale (17-1, 15 KO) zalicza ostatnie sesje treningowe przed walką z Izuagbe Ugonohem (17-0, 14 KO). Pojedynek pięściarzy odbędzie się 25 lutego na gali PBC w Birmingham w stanie Alabama.

 

Lata 90-te ubiegłego stulecia to zdaniem wielu najlepszy okres w historii wagi ciężkiej. Tyson, Holyfield, Lewis, Bowe, Gołota - to oni dostarczali kibicom boksu wówczas wielkich emocji...

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze