Boks to nasza wspólna pasja

 

 





 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy







   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Kto jest online?

Odwiedza nas 18162 gości oraz 12 użytkowników.

Ostatnio zarejestrowani

  • Gortaczi
  • Kibicsportowwalki
  • Mossi
  • Leonard
  • oktawave

Mimo usilnych zabiegów David Price (20-3, 17 KO) nie dostanie w listopadzie szansy walki z mistrzem świata IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (17-0, 17 KO). Dwumetrowy Wyspiarz nie poddaje się jednak i chce walczyć z innym rywalem na gali z udziałem czempiona.

- Jeśli David zanotuje ważną wygraną, wówczas Eddie Hearn zacznie myśleć o naszej walce - twierdzi w wywiadzie dla Sky Sport trener Price'a Dave Coldwell, który widziałby swojego podopiecznego w konfrontacji z niedawnym rywalem Joshuy Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO) czy oficjalnym challengerem IBF Josephem Parkerem (20-0, 17 KO).

- Myślę, że o możliwej walce z Parkerem już się po cichu mówiło. My jesteśmy za od samego początku. Price może bić się z każdym! Każdy myśli, że wystarczy trafić Davida w szczękę i po wszystkim. Być może tak rozumuje też ekipa Parkera i chcą mieć w rekordzie Price'a  jako fajne angielskie nazwisko przed starciem z Joshuą - mówi Coldwell.

Promowany przez grupę Sauerland Event David Price w maju udanie powrócił na ring po poniesionej w lipcu ubiegłego roku przegranej przez nokaut z Erkanem Teperem.

Wydaje się już niemal pewne, że jeszcze w tym roku dojdzie do ciekawie zapowiadającej się walki w kategorii ciężkiej pomiędzy Dillianem Whytem (18-1, 14 KO) i Derekiem Chisorą (25-6, 17 KO).

Pięściarze wielokrotnie zgłaszali już chęć bezpośredniej konfrontacji za pośrednictwem mediów, a teraz jest duża szansa, że stawką ich walki będzie tytuł mistrza Wielkiej Brytanii wagi ciężkiej. Eddie Hearn, który promuje Whyte'a zdradził, że szanse na ten pojedynek są bardzo duże.

- Do tej walki dojdzie pod koniec listopada lub na początku grudnia - stwierdził szef grupy Matchroom.

Chisora w ostatnim występie przegrał na punkty z Kubratem Pulewem, z kolei Whyte wygrał z Davidem Allenem, wracając na ring po porażce z Anthonym Joshuą.

Były mistrz Europy i pretendent o tytułu mistrza śwata wagi ciężkiej Dereck Chisora (25-6, 17 KO) zadeklarował, że chciałby jak najszybciej doprowadzić do walki z Dillianem Whytem (18-1, 14 KO). Pięściarze mogliby zaboksować o mistrzostwo Wielkiej Brytanii w "królewskiej" dywizji.

Do niedawna wydawało się, że Whyte o ten pas będzie walczył z Samem Sextonem, jednak wygląda na to, że 32-latek z Norwich wycofał się z tego pojedynku. Chisora od razu zgłosił chęć zastąpienia go w tej rywalizacji.

- Nie martwcie się, z chęcią zastąpię Sextona. Skopię Whyte'owi tyłek bez żadnych problemów - zapowiada Chisora, który ostatni raz boksował w maju, przegrywając na punkty z Kubratem Pulewem.

Na ring "Del Boy" ma wrócić 10 września na gali w Sztokholmie, gdzie jego przeciwnikiem będzie Drazan Janjanin.

Istnieje szansa, że Joseph Parker (20-0, 17 KO) stoczy swoją ostatnią tegoroczną walkę 26 listopada na gali w Londynie. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie występ mistrza świata IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (17-0, 17 KO).

24-letni Parker kolejny raz wejdzie między liny 1 października, kiedy to skrzyżuje rękawice z Aleksandrem Dimitrenką. Nowozelandczyk jest oficjalnym pretendentem do pasa mistrzowskiego IBF i na początku przyszłego roku ma zmierzyć się właśnie z Joshuą.

- Otrzymalśmy od Eddiego Hearna propozycję walki na gali w Londynie. To byłaby dobra promocja dla pojedynku Josepha z Joshuą i poważnie to rozważamy. Decyzje podejmiemy jednak dopiero po październikowym występie - powiedział przedstawiciel promującej pięściarza grupy Duco Events.

Nazwisko listopadowego rywala Joshuy nie jest jeszcze znane, chociaż najbardziej prawdopodobnym rywalem wydaje się bułarski mistrz Europy Kubrat Pulew.

Promująca oficjalnego challengera IBF wagi ciężkiej Josepha Parkera (19-0, 16 KO) grupa Duco Events poinformowała, że Nowozelandczyk na pewno nie będzie rywalem mistrza świata Anthony'ego Joshuy (17-0, 17 KO), który kolejną walkę stoczy 26 listopada.

Istnieje natomiast możliwość, że Parker zaboksuje na undercardzie imprezy z udziałem Joshuy. Przesądzone jest natomiast, że 1 października podopieczny Kevina Barry'ego skrzyżuje rękawice z Aleksandrem Dimitrenką (38-2, 24 KO).

W świetle wiadomości napływających w ostatnich dniach wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, że listopadowym przeciwnikiem Anthony'ego Joshuy będzie aktualny czempion Starego Kontynentu Kubrat Pulew (23-1, 12 KO), choć w kontekście tym nie należy chyba jeszcze ostatecznie skreślać kandydatur Bermane'a Stiverne'a (25-2-1, 21 KO) czy Erica Moliny (25-3, 19 KO). 

1 października na gali w Neubrandenburgu, której główną atrakcją będzie pojedynek o "zwykły" pas WBA wagi półciężkiej pomiędzy Jurgenem Braehmerem (48-2, 35 KO) i Nathanem Cleverlym (29-3, 15 KO), kolejną walkę stoczy boksujący w kategorii ciężkiej David Price (20-3, 17 KO).

Rywal Price'a nie jest jeszcze znany, jednak nie należy spodziewać się nikogo mocnego, bo dwumetrowy Wyspiarz już wcześniej zapewnił sobie miejsce na karcie walk imprezy zaplanowanej na 15 października w Liverpoolu, gdzie Tony Bellew (27-2-1, 17 KO) bronił będzie pasa WBC dywizji junior ciężkiej, krzyżując rękawice z BJ Floresem (32-2-1, 20 KO).

David Pice, który w lipcu ubiegłego roku został znokautowany przez (jak się okazało później walczącego na dopingu) Erkana Tepera, w ostatnich dniach deklarował gotowość do potyczki z czempionem IBF Anthonym Joshuą, jednak jego kandydatura został odrzucona przez obóz "AJ-a". 

10 września na gali w Sztokholmie na ring powróci były pretendent do pasa WBC wagi ciężkiej Dereck Chisora (25-6, 17 KO). Rywalem Brytyjczyka w dziesięciorundowym pojedynku będzie Drazan Janjanin (13-7, 12 KO).

"Del Boy", który w swoim ostatnim występie uległ na punkty Kubratowi Pulewowi przed wrześniowym startem zapewnia, że nie zamierza jeszcze rezygnować z najwyższych celów.

- Taki jest już boks. Jeśli przegrywasz, musisz się potem odbudować. Przegrałem po wyrównanej walce z Pulewem, ale moja pozycja wciąż jest mocna. Chciałbym rewanżu, ale zobaczymy, czy go dostanę. Tak czy siak, jeszcze czekają mnie duże walki. Jestem gotów bić się  z każdym - deklaruje Dereck Chisora.

Grupa Golden Boy Promotions poinformowała, że zakończyła współpracę z tymczasowym mistrzem świata WBA wagi ciężkiej Luisem Ortizem (25-0, 22 KO). Nieoficjalnie mówi się, że rozwiązanie kontraktu będzie kosztowało pięściarza ponad milion dolarów.

Kubańczyk teraz będzie promowany wyłącznie przez Dade Promotions, które do tej pory prowadziło karierę Ortiza wspólnie ze stajnią Oscara De La Hoi. Kolejną walkę "King Kong" ma stoczyć jesienią.

Niedawno rozstrzygnął się przetarg na pojedynek Ortiza z Aleksandrem Ustinowem. Konkurs ofert wygrali promotorzy Rosjanina i to oni zadecydują o miejscu oraz terminie walki.

Jak poinformował w rozmowie z agencją Tass Władimir Hriunow, menadżer Aleksandra Ustinowa (33-1, 24 KO), do walki jego podopiecznego z niepokonanym Luisem Ortizem (25-0, 22 KO) mogłoby dojść 7 października w Petersburgu. Pojedynek którego stawką jest pas WBA Interim wagi ciężkiej, byłby częścią uroczystości z okazji urodzin prezydenta Rosji Władimira Putina.

Hriunow, reprezentujący kierowaną przez Andrieja Riabińskiego grupę Mir Boksa, wygrał w miniony poniedziałek przetarg na organizację starcia Ortiz - Ustinow, deklarując na gaże dla zawodników kwotę 600 tysięcy dolarów.

Wcześniej mówiło się też, że bój Ortiza z Ustinowem mogłoby wzbogacić program planowanej na 19 listopada w Las Vegas gali z udziałem Siergieja Kowaliowa i Andre Warda, jednak zdaniem Hriunowa jego zawodnik z komfortu boksowania na swoim terenie zrezygnuje wyłącznie, jeśli otrzyma od organizatorów amerykańskiej imprezy odpowiednio wysokie wynagrodzenie.

Wczoraj na gali Showtime w Rochester kolejne zwycięstwo przed czasem dopisał do swojego rekordu Jarrell Miller (18-0-1, 16 KO). Niepokonany ciężki z Nowego Jorku zastopował twardego Freda Kassiego, który zrezygnował z boju po trzeciej rundzie, tłumacząc się kontuzją ręki. 

- Myślę, że on mógł dalej boksować, ale po prostu nie chciał - stwierdził po pojedynku Miller, który chciałby teraz zmierzyć się z mistrzem świata WBC Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO).

- Dlatego właśnie mam szacunek do Wildera. Nadal chcę mu połamać szczękę, ale on swoją walkę dokończył ze złamaną ręką. Tak robią mistrzowie. Kassi nie chciał walczyć - powiedział ważący 135 kg "Big Baby" notowany w pierwszej dziesiątce rankingów WBA, WBO i IBF.

Artur Szpilka (20-2, 15 KO) wrócił do Stanów Zjednoczonych i powoli szykuje się do powrotu na ring. Okazuje się, że jednym z pięściarzy, z którym Polak chętnie skrzyżowałby rękawice jest Jarrell Miller (17-0-1, 15 KO), który dzisiaj na gali Showtime w Rochester zmierzy się z Fredem Kassim (18-5-1, 10 KO).

- Mam ochotę na tego Millera. Trzeba by uważać na cios, ale z przyjemnością mogę zatańczyć z nim bandyckie tango - stwierdził popularny "Szpila", który ostatni raz boksował w styczniu, próbując odebrać pas mistrza świata WBC Deontayowi Wilderowi.

Miller przed dzisiejszą walką wniósł na wagę rekordowe dla siebie 134,5 kg. W tym roku Amerykanin zanotował już dwie wygrane i zapowiada, że niedługo chciałby przystąpić do pojedynku o światowy czempionat. Dzisiejszą walkę z Kassim pokaże telewizja Fightklub. Transmisja w nocy z piątku na sobotę od godz. 04.00.

134,5 kg wniósł Jarrell Miller (17-0-1, 15 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed walką z Fredem Kassim (18-5-1, 10 KO). Pięściarz z Kamerunu ważył z kolei 107,5 kg. Stawką pojedynku będzie pas WBO NABO wagi ciężkiej. Transmisja gali w nocy z piątku na sobotę od godz. 04.00 w telewizji Fightklub.

Bermane Stiverne (25-2-1, 21 KO) bardzo ucieszył się z informacji, że już niebawem stanie do walki o "tymczasowe" mistrzostwo świata WBC wagi ciężkiej Aleksandrem Powietkinem (30-1, 22 KO). Reprezentujący Kanadę Haitańczyk liczy, że zwycięstwo nad rywalem z Rosji otworzy przed nim drogę do wymarzonego rewanżu z obecnym "pełnym" mistrzem World Boxing Council Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO), który odebrał mu pas czempiona w styczniu 2015 roku.

- Walka z Powietkinem to jest właśnie coś, czego mi potrzeba - mówi "B.WARE". - Wilder nigdy nie chciał dać mi rewanżu. Zawsze kończyło się na walce z kimś innym. Teraz gdy pokonam Powietkina, Wilder nie będzie miał wyjścia i będzie musiał się ze mną zmierzyć.

Kontuzjowany Deontay Wilder mimo zarządzenia pojedyku Powietkin - Stiverne pozostanie mistrzem świata WBC. Amerykanin na ring powróci prawdopodobnie na początku 2017 roku.

W piątek na gali w Rochester trzecią tegoroczną walkę stoczy Jarrell Miller (17-0-1, 15 KO). Boksujący w kategorii ciężkiej 28-latek jest coraz wyżej notowany w światowych rankingach i coraz głośniej wywołuje do walki elitę tej kategorii wagowej. Transmisja gali w telewizji Fightklub w nocy z soboty na niedzielę od godz. 04.00.

Eric Molina w kwietniu pokonał Tomasza Adamka, ale od tego czasu nie otrzymał zbyt wielu ciekawych propozycji walk. Amerykanin zabiega o pojedynki m.in. z Anthonym Joshuą i Davidem Pricem, będąc jednocześnie wielkim przeciwnikiem bezpośredniego starcia Brytyjczyków.
 
- Doskonale wiemy, że Price po prostu chce zapewnić sobie walkę o mistrzostwo świata poprzez prowokacje i gadanie. Powinien to zrobić w ringu i udowodnić, że zasługuje na taką szansę - ocenia Molina.
 
- W wadze ciężkiej nie wystarczy mocno bić, trzeba także czasami potrafić przyjąć cios, a Price doskonale wie, że tego nie umie. On nie zasługuje na to, żeby wychodzić do ringu z Joshuą. Chyba że wyprowadzi nas wszystkich z błędu i pokona kogoś wartościowego - tłumaczy pogromca Adamka.
 
- Jeszcze niedawno słyszałem, że Price poważnie rozważa walkę ze mną, ale żadna propozycja nie przyszła. On musi zapracować na walkę o tytuł albo po prostu się przymknąć. Prawda jest taka, że Joshua znokautowałby Price'a jednym ciosem i to by tylko zdenerwowało kibiców na Wyspach - podsumowuje Amerykanin.
 
Anthony Joshua, który od kwietnia dzierży tytuł mistrza świata IBF wagi ciężkiej, na ring ma wrócić w listopadzie. Nazwisko jego kolejnego rywala nie jest jeszcze znane.

Kilka dni temu David Price (20-3, 17 KO) wywołał małą sensację, informując, że chętnie zmierzy się z Anthonym Joshuą (17-0, 17 KO) i że kilka lat temu podczas sparingu znokautował aktulanego mistrza świata IBF wagi ciężkiej. Trener dwumetrowca z Liverpoolu Dave Coldwell twierdzi, że nie widzi w niedyskrecji swojego podopiecznego, dodając, iż Price zupełnie zmienił swoje podejście do boksu.

- W życiu każdego faceta przychodzi taki moment, że ma już dość wyśmiewania się z niego i lekceważenia go - stwierdził Coldwell w rozmowe ze Sky Sports. - Wtedy rodzi się w nim diabeł. I to się właśnie stało. Ja zawsze powtarzałem, że on jest zbyt milutki, zbyt delikatny. To taki wielki,przyjazny olbrzym. Powtarzałem mu, że musi w sobie obidzić bestię.

- Podoba mi się ta zmiana postawy u Price'a. To wielki facet, waży prawie 130 kilo, musi rzucać się na rywali jak dzika bestia. Jeśli masz potężny cios, to oni muszą się o tym dowiedzieć. To właśnie będzie się teraz działo w jego walkach! - deklaruej szkoleniowiec brązowego medalisty olimpijskiego z Pekinu.

David Price w lipcu ubiegłego roku został znokautowany w walce o pas EBU przez Erkana Tepera, którego jednak złapano na stosowaniu środków dopingujących. W maju Anglik powrócił na ring, stopując Vaclava Pejsara.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze