onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



W listopadzie na terenie Włoch dojdzie do walki o mistrzostwo Europy wagi średniej pomiędzy Kamilem Szeremetą (16-0, 2 KO) i Emmanuele Blandamurą (27-2, 5 KO) - poinformowała strona Europejskiej Unii Boksu.

Prawa do organizacji walki zapewniła sobie promująca Włocha grupa OPI 2000. Na dzisiaj wyznaczona była data przetargu.

Tytuł EBU w limicie do 72,5 kg aktualnie należy do Blandamury, który wywalczył w grudniu ubiegłego roku, a po raz pierwszy bronił go dwa tygodnie temu. W przeszłości złoto-niebieski pas mistrzowski dzierżył m.in. Grzegorz Proksa. Szeremeta w tym roku zanotował już dwa zwycięstwa.

Na 24 lipca przełożono datę przetargu, który wyłoni organizatora walki o mistrzostwo Europy wagi średniej pomiędzy Kamilem Szeremetą (16-0, 2 KO) i Emmanuele Blandamurą (27-2, 5 KO). Wcześniej zapowiadano, że przetarg odbędzie się jutro.

Tytuł EBU w limicie do 72,5 kg aktualnie należy do Blandamury, który wywalczył w grudniu ubiegłego roku, a po raz pierwszy bronił go dwa tygodnie temu. W przeszłości ten tyuł dzierżył m.in. Grzegorz Proksa.

Szeremeta w tym roku zanotował już dwa zwycięstwa. W lutym wygrał z Jose Antonio Villalobosem, a w kwietniu z Sebastianem Skrzypczyńskim.

Duże zmiany zaszły w rankingu najlepszych polskich pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe prowadzonym przez portal statystyczny Boxrec.com. Awans zanotowali przede wszystkim Michał Syrowatka oraz Adam Kownacki, którzy w sobotę odnieśli ważne dla swoich karier zwycięstwa.

W zestawieniu cały czas prowadzi były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki, który wyprzedza niedawnego pretendenta do tytułu mistrzowskiego wagi półciężkiej Andrzeja Fonfarę, a czołową dziesiątkę zamyka oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy wagi średniej Kamil Szeremeta. 

Najlepsi polscy pięściarze bez podziału na kategorie wagowe Boxrec.com: 1. Krzysztof Głowacki, 2. Andrzej Fonfara, 3. Maciej Sulęcki, 4. Krzysztof Włodarczyk, 5. Adam Kownacki, 6. Michał Syrowatka, 7. Mariusz Wach, 8. Michał Cieślak, 9. Mateusz Masternak, 10. Kamil Szeremeta.

Na 19 lipca wyznaczono datę przetargu, który wyłoni organizatora walki o mistrzostwo Europy wagi średniej pomiędzy Kamilem Szeremetą (16-0, 2 KO) i Emmanuele Blandamurą (27-2, 5 KO).

Tytuł EBU w limicie do 72,5 kg aktualnie należy do Blandamury, który wywalczył w grudniu ubiegłego roku, a po raz pierwszy bronił go dwa tygodnie temu. W przeszłości ten tyuł dzierżył m.in. Grzegorz Proksa.

Szeremeta w tym roku zanotował już dwa zwycięstwa. W lutym wygrał z Jose Antonio Villalobosem, a w kwietniu z Sebastianem Skrzypczyńskim.

Oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy wagi średniej Kamil Szeremeta (16-0, 2 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Sebastiana Skrzypczyńskiego (12-15-2, 5 KO). Po ośmiu rundach wszyscy sędziowie punktowali 80-70 dla białostoczanina.

Szeremeta świetnie rozpoczął pojedynek i już w pierwszej rundzie posłał swojego rywala na deski. Białostoczanin boksował ofensywnie, zadawał dużo ciosów i systematycznie punktował bokserskie niedoskonałości rywala.

Skrzypczyński starał się odpowiadać, ale jego próby były w większości nieskuteczne. Pojedynek prowadzony był w szybkim tempie, a Szeremeta trafiał przede wszystkim lewym sierpowym i prawym prostym. Po ośmiu rundach sędziowie wskazali na wysokie zwycięstwo 27-latka, dla którego to był prawdopodobnie ostatni występ przed pojedynkiem o pas EBU.

Dziś na gali w Legionowie na gali w Legionowie Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO) zmierzy się z Sebastianem Skrzypczyńskim (12-14-2, 5 KO). - Muszę zrobić swoje i wracam do żony - mówi przed dzisiejszą walką niepokonany białostoczanin oczekujący narodzin córeczki.

Transmisja z Legionowa od  godz. 19.15 w Polsacie Sport Fight i od godz. 20.00 w Polsacie Sport

- Wiem, że Sebastian zostawi serce w ringu - mówi "Super Expressowi" Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO), który jutro na gali w Legionowie zmierzy się z Sebastianem Skrzypczyńskim (12-14-2, 5 KO). Choć białostoczanin jest zdecydowanym faworytem tej walki, to zapewnia, że nie zlekceważy rywala.

- Przygotowuję się tak, jakby czekała mnie najtrudniejsza walka w życiu. Sebastian nie ma najlepszego bilansu walk, nie jest technicznym wirtuozem i wygrywałem już z lepszymi. Ale wiem, że zostawi w ringu serce - przekonuje Szeremeta.

27-latek jest oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Europy wagi średniej, ale na walkę o pas będzie musiał poczekać do drugiej połowy roku. Wcześniej Szeremetę czeka ważna zmiana w życiu prywatnym, ponieważ lada dzień na świat przyjdzie jego córka.

- Termin porodu wypadał przed walką, ale żona powiedziała, że wraz z córeczką "poczekają" na mnie po walce - mówi Szeremeta.

Głównym wydarzeniem gali w Legionowie będzie pojedynek pomiędzy Krzysztofem Zimnochem i byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Michaelem Grantem. W piątek w warszawskiej restauracji Champions o godz. 13.30 odbędzie się otwarta dla kibiców ceremonia ważenia przed imprezą w Arena Legionowo. 

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

 

W sobotę na gali w Legionowie drugi tegoroczny pojedynek stoczy oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy wagi średniej Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO). Rywalem 27-latka z Białegostoku będzie twardy Sebastian Skrzypczyński (12-14-2, 5 KO).

- Nie ma co się sugerować ujemnym bilansem pojedynków Skrzypczyńskiego. To solidny zawodnik, prawdziwy walczak, który wchodzi między liny po to, by walczyć z całych sił, a nie uciekać przede mną, jak robili ostatni zagraniczni przeciwnicy. Najważniejsze, abym wygrał w dobrym stylu, jak się uda przed czasem - mówi przed tym pojedynkiem Polskiej Agencji Prasowej Szeremeta.

W drugiej połowie roku podopieczny Fiodora Łapina ma zaboksować o mistrzostwo Europy. Sobotni występ będzie dla Szeremety prawdopodobnie ostatnią próbą przed pojedynkiem o złoto-niebieski pas.

W tym roku 27-latek zanotował już jedno zwycięstwo, pokonując Jose Antonio Villalobosa. Dla Szeremety był to powrót na ring po półrocznej przerwie.

- To zawodnik, który zawsze zostawia serce w ringu - mówi Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO), który 22 kwietnia na gali w Legionowie zmierzy się z Sebastianem Skrzypczyńskim (12-14-2, 5 KO). Dla Szeremety może to być finałowa próba przed pojedynkiem o mistrzostwo Europy wagi średniej.

Kolejną zawodową walkę stoczysz 22 kwietnia na gali w Legionowie. Twoim rywalem będzie doświadczony Sebastian Skrzypczyński. Jak idą przygotowania do występu na gali w Legionowie?
Kamil Szeremeta: Wszystko idzie ku dobremu. Nie ma kontuzji, jest zdrowie, jest bojowe nastawienie - także wszystko jest git.

Pomimo, iż Skrzypczyński nie ma zbyt imponującego rekordu to chyba możesz być zadowolony z tego rywala. Sebastian to pięściarz, który w ringu próbuje wywierać pressing, nie cofa się i zawsze walczy o wygraną.
Jak najbardziej. Sebastian to zawodnik, który zawsze zostawia serce w ringu. Dziękuję promotorom za zakontraktowanie Sebastiana.

Myślisz, że Skrzypczyński może sprawić ci jakieś problemy w ringu?
Nie nastawiam się na wygraną przed czasem. Jeśli mam wygrać to przyjdzie to samoczynnie. Liczę na to, że Skrzypczyński będzie w dobrej formie, abyśmy stworzyli dobre widowisko dla kibiców.

Swego czasu mówiono o ewentualnej twojej walce w przyszłości np. z Maciejem Sulęckim. Ponadto od pewnego czasu wyrażasz również chęć walki z Patrykiem Szymańskim. Myślisz, że w niedalekiej przyszłości np. taka walka Szeremeta – Szymański jest jak najbardziej możliwa?
Walkę z Patrykiem wziąłbym bez zastanowienia. Nie raz w wywiadach wspominam, aby podjął on rękawice, ale widocznie Patryk nie potrzebuje wyzwań w swojej karierze – woli obijać bumów w Stanach. Jeżeli chodzi o walkę z Maćkiem to sam przyznam ,że na razie taka walka nie ma sensu i to nie chodzi o mnie, a o Maćka. Raz, że poszedł kategorie niżej, a dwa, że niebawem pojawi się za Oceanem dla niego super oferta, za dobre pieniądze. Walka Szeremeta - Sulęcki na pewno w niedalekiej przyszłości się wydarzy, nie mam co do tego żadnych wątpliwości, ale póki co każdy z nas ma inną drogę.

Jak sam przyznajesz - słabi mają marzenia, natomiast ty masz cele. Jednym z takich celi jest również zdobycie pasa mistrza świata?
Wiadomo, każdy zawodnik myśli o zdobyciu mistrza świata. Ja wiem, że mam wszystko, aby to osiągnąć. Mam najlepszego trenera, mam mocne plecy, czyli promotorów, ambicje, potencjał oraz zapał do ciężkiej pracy. Także mam wszystko, aby zostać mistrzem świata.

Pełna treść artykułu na blogu "Wokół Ringu" >> 

Kup bilet na galę w Legionowie. Zobacz walkę Zimnoch - Grant! > 


Najnowsze komentarze