onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy wagi średniej Kamil Szeremeta (16-0, 2 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Sebastiana Skrzypczyńskiego (12-15-2, 5 KO). Po ośmiu rundach wszyscy sędziowie punktowali 80-70 dla białostoczanina.

Szeremeta świetnie rozpoczął pojedynek i już w pierwszej rundzie posłał swojego rywala na deski. Białostoczanin boksował ofensywnie, zadawał dużo ciosów i systematycznie punktował bokserskie niedoskonałości rywala.

Skrzypczyński starał się odpowiadać, ale jego próby były w większości nieskuteczne. Pojedynek prowadzony był w szybkim tempie, a Szeremeta trafiał przede wszystkim lewym sierpowym i prawym prostym. Po ośmiu rundach sędziowie wskazali na wysokie zwycięstwo 27-latka, dla którego to był prawdopodobnie ostatni występ przed pojedynkiem o pas EBU.

Dziś na gali w Legionowie na gali w Legionowie Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO) zmierzy się z Sebastianem Skrzypczyńskim (12-14-2, 5 KO). - Muszę zrobić swoje i wracam do żony - mówi przed dzisiejszą walką niepokonany białostoczanin oczekujący narodzin córeczki.

Transmisja z Legionowa od  godz. 19.15 w Polsacie Sport Fight i od godz. 20.00 w Polsacie Sport

- Wiem, że Sebastian zostawi serce w ringu - mówi "Super Expressowi" Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO), który jutro na gali w Legionowie zmierzy się z Sebastianem Skrzypczyńskim (12-14-2, 5 KO). Choć białostoczanin jest zdecydowanym faworytem tej walki, to zapewnia, że nie zlekceważy rywala.

- Przygotowuję się tak, jakby czekała mnie najtrudniejsza walka w życiu. Sebastian nie ma najlepszego bilansu walk, nie jest technicznym wirtuozem i wygrywałem już z lepszymi. Ale wiem, że zostawi w ringu serce - przekonuje Szeremeta.

27-latek jest oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Europy wagi średniej, ale na walkę o pas będzie musiał poczekać do drugiej połowy roku. Wcześniej Szeremetę czeka ważna zmiana w życiu prywatnym, ponieważ lada dzień na świat przyjdzie jego córka.

- Termin porodu wypadał przed walką, ale żona powiedziała, że wraz z córeczką "poczekają" na mnie po walce - mówi Szeremeta.

Głównym wydarzeniem gali w Legionowie będzie pojedynek pomiędzy Krzysztofem Zimnochem i byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Michaelem Grantem. W piątek w warszawskiej restauracji Champions o godz. 13.30 odbędzie się otwarta dla kibiców ceremonia ważenia przed imprezą w Arena Legionowo. 

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

 

W sobotę na gali w Legionowie drugi tegoroczny pojedynek stoczy oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy wagi średniej Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO). Rywalem 27-latka z Białegostoku będzie twardy Sebastian Skrzypczyński (12-14-2, 5 KO).

- Nie ma co się sugerować ujemnym bilansem pojedynków Skrzypczyńskiego. To solidny zawodnik, prawdziwy walczak, który wchodzi między liny po to, by walczyć z całych sił, a nie uciekać przede mną, jak robili ostatni zagraniczni przeciwnicy. Najważniejsze, abym wygrał w dobrym stylu, jak się uda przed czasem - mówi przed tym pojedynkiem Polskiej Agencji Prasowej Szeremeta.

W drugiej połowie roku podopieczny Fiodora Łapina ma zaboksować o mistrzostwo Europy. Sobotni występ będzie dla Szeremety prawdopodobnie ostatnią próbą przed pojedynkiem o złoto-niebieski pas.

W tym roku 27-latek zanotował już jedno zwycięstwo, pokonując Jose Antonio Villalobosa. Dla Szeremety był to powrót na ring po półrocznej przerwie.

- To zawodnik, który zawsze zostawia serce w ringu - mówi Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO), który 22 kwietnia na gali w Legionowie zmierzy się z Sebastianem Skrzypczyńskim (12-14-2, 5 KO). Dla Szeremety może to być finałowa próba przed pojedynkiem o mistrzostwo Europy wagi średniej.

Kolejną zawodową walkę stoczysz 22 kwietnia na gali w Legionowie. Twoim rywalem będzie doświadczony Sebastian Skrzypczyński. Jak idą przygotowania do występu na gali w Legionowie?
Kamil Szeremeta: Wszystko idzie ku dobremu. Nie ma kontuzji, jest zdrowie, jest bojowe nastawienie - także wszystko jest git.

Pomimo, iż Skrzypczyński nie ma zbyt imponującego rekordu to chyba możesz być zadowolony z tego rywala. Sebastian to pięściarz, który w ringu próbuje wywierać pressing, nie cofa się i zawsze walczy o wygraną.
Jak najbardziej. Sebastian to zawodnik, który zawsze zostawia serce w ringu. Dziękuję promotorom za zakontraktowanie Sebastiana.

Myślisz, że Skrzypczyński może sprawić ci jakieś problemy w ringu?
Nie nastawiam się na wygraną przed czasem. Jeśli mam wygrać to przyjdzie to samoczynnie. Liczę na to, że Skrzypczyński będzie w dobrej formie, abyśmy stworzyli dobre widowisko dla kibiców.

Swego czasu mówiono o ewentualnej twojej walce w przyszłości np. z Maciejem Sulęckim. Ponadto od pewnego czasu wyrażasz również chęć walki z Patrykiem Szymańskim. Myślisz, że w niedalekiej przyszłości np. taka walka Szeremeta – Szymański jest jak najbardziej możliwa?
Walkę z Patrykiem wziąłbym bez zastanowienia. Nie raz w wywiadach wspominam, aby podjął on rękawice, ale widocznie Patryk nie potrzebuje wyzwań w swojej karierze – woli obijać bumów w Stanach. Jeżeli chodzi o walkę z Maćkiem to sam przyznam ,że na razie taka walka nie ma sensu i to nie chodzi o mnie, a o Maćka. Raz, że poszedł kategorie niżej, a dwa, że niebawem pojawi się za Oceanem dla niego super oferta, za dobre pieniądze. Walka Szeremeta - Sulęcki na pewno w niedalekiej przyszłości się wydarzy, nie mam co do tego żadnych wątpliwości, ale póki co każdy z nas ma inną drogę.

Jak sam przyznajesz - słabi mają marzenia, natomiast ty masz cele. Jednym z takich celi jest również zdobycie pasa mistrza świata?
Wiadomo, każdy zawodnik myśli o zdobyciu mistrza świata. Ja wiem, że mam wszystko, aby to osiągnąć. Mam najlepszego trenera, mam mocne plecy, czyli promotorów, ambicje, potencjał oraz zapał do ciężkiej pracy. Także mam wszystko, aby zostać mistrzem świata.

Pełna treść artykułu na blogu "Wokół Ringu" >> 

Kup bilet na galę w Legionowie. Zobacz walkę Zimnoch - Grant! > 

Sebastian Skrzypczyński (12-14-2, 5 KO) będzie przeciwnikiem Kamila Szeremety (15-0, 2 KO) podczas gali, która odbędzie się 22 kwietnia w Legionowie. Pojedynek zakontraktowano na osiem rund.

Dla Szeremety, który jest oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Europy wagi średniej, będzie to drugi tegoroczny występ. W drugiej połowie roku białostoczanin ma zaboksować o pas EBU.

Główną atrakcją imprezy w Legionowie będzie pojedynek Krzysztofa Zimnocha z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata Michaelem Grantem.

Alessandro Goddi (30-1-1, 14 KO) będzie kolejnym rywalem mistrza Europy wagi średniej Emanuele Blandamury (26-2, 5 KO). Pojedynek odbędzie się 27 maja na gali organizowanej we Włoszech.

Oficjalnym pretendentem do tytułu EBU w limicie wagi średniej jest Kamil Szeremeta (15-0, 2 KO). Zwycięzca pojedynku Blandamura - Goddi będzie musiał skrzyżować rękawice z polskim pięściarzem.

Szeremeta w tym roku zanotował już zwycięstwo z Jose Antonio Villalobosem, a kolejną walkę stoczy 22 kwietnia na gali organizowanej w Legionowie. Nazwisko jego najbliższego rywala nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone.


Najnowsze komentarze