Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • tysarski
  • Ras Al Ghul
  • lolelolex
  • Marcink
  • tomekk5

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

- Zobaczymy 25 lutego, czego nauczył mnie trener Łapin i co dały mi te treningi - mówi oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy Kamil Szeremeta, który w sobotę na gali w Szczecinie zmierzy się z Argentyńczykiem Jose Antonio Villalobosem.

Jose Antonio Villalobos boksował już w Polsce, w ubiegłym roku na gali Polsat Boxing Night przegrał na punkty po bardzo twardej walce z Patrykiem Szymańskim. Nie wszyscy zgadzali się z końcowym werdyktem, było sporo dyskusji. A jakie są pana refleksje po tym pojedynku?
Kamil Szeremeta: Miałem przyjemność oglądać tę walkę. Przygotowując się do rywalizacji z Argentyńczykiem, braliśmy ten pojedynek jako przykład. W rywalizacji z Szymańskim nie powinien przegrać, bo Polak był w tej walce słabszy. Im częściej oglądam to starcie, tym większą widzę przewagę Villalobosa, który ma nieprzewidywalny styl, trudny dla ludzi z Europy. Szymański chyba za bardzo uwierzył w swoje możliwości i go zlekceważył. Villalobos był skupiony, pokazał jajca i wygrał. Ja nie zamierzam go lekceważyć. Skupiam się tak, jakby przede mną było największe wyzwanie w karierze. Cały obóz przygotowawczy przebiegł bez kontuzji. Teraz odpoczywam i nie mogę się już doczekać soboty! Zrobimy widowisko.

Zajmuje pan 13. miejsce w światowym rankingu WBO, mistrzem w tej dywizji wagowej jest Billy Joe Saunders z Wielkiej Brytanii. Walka o tytuł mistrza świata jest kwestią marzeń czy kwestią czasu?
Jakich marzeń? To wyłącznie kwestia czasu! To jest mój cel, marzenia to mają słabi. Wcześniej czy później do tego dojdzie, a z każdą kolejną walką będę piął się coraz wyżej w rankingu. Mam nadzieję, że w tym lub następnym roku dostanę swoją szansę. Już pojawia się możliwość rywalizacji o tytuł mistrza Europy z Włochem Emanuelem Blandamurą. Do września musi stoczyć ze mną walkę albo straci pas. O tytule europejskim też myślę - jadę tam, wygrywam i przywożę pas do Polski. Chciałbym jechać do Włoch na teren rywala, poczuć tę aurę wyjazdu i tam zwyciężyć. Bramka strzelona na wyjeździe liczy się podwójnie. Na razie jednak chce się skoncentrować na sobocie, bo mam ciężką przeprawę i muszę ją wygrać.

Pewność siebie w słowach i czynach Kamila Szeremety jest od zawsze. Jedni mówią, że może to pana w końcu zgubić, inni z kolei twierdzą, że to poważny fundament pod przyszłe sukcesy.
Jak wchodzisz do ringu i masz chwile zwątpienia w samego siebie, to po co to w ogóle robisz? Do każdej walki jestem w stu procentach pewny siebie. Nastawienie? Wchodzę, wygrywam walkę, schodzę. Wszystko. Inni myślą, że pewność siebie mnie zgubi? Może ich to faktycznie gubi, mnie na pewno nie.

Pełna treść artykułu na Sportowefakty.wp.pl >> 

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >>

Oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy wagi średniej Kamil Szeremeta (14-0, 2 KO) zakończył sparingi przed walką z Jose Antonio Villalobosem (9-3-2, 5 KO). Pojedynek będzie jedną z głównych atrakcji zaplanowanej na 25 lutego gali w Szczecinie.

27-letni Szeremeta budował formę, sparując m.in. z Przemysławem Zyśkiem. Dla pięściarza z Białegostoku może być to ostatni występ przed pojedynkiem o pas EBU w limicie do 72,5 kg.

- Traktuję tę walkę bardzo poważnie - mówi oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy Kamil Szeremeta (14-0, 2 KO), który 25 lutego na gali w Szczecinie zmierzy się z Jose Antonio Villalobosem (9-3-2, 5 KO). Dla białostoczanina będzie to prawdopodobnie ostatni występ przed pojedynkiem o pas EBU z Włochem Emanuele Blandamurą.

 

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >>

Niepokonany na zawodowych ringach pretendent do tytułu mistrza Europy wagi średniej Kamil Szeremeta (14-0, 2 KO) i notowany w czołówce rankingów kategorii junior ciężkiej Mateusz Masternak (37-4, 26 KO) wraz ze swoim trenerem Andrzejem Gmitrukiem będą gośćmi dzisiejszego wydania magazynu "Puncher".

Szeremeta 25 lutego na gali w Szczecinie zaboksuje z Argentyńczykiem Jose Antonio Villalobosem (9-3-2, 5 KO). Masternak tydzień później w Dzierżoniowie skrzyżuje rękawice z Rosjaninem Aleksandrem Kubiczem (9-2, 6 KO).

"Punchera" poprowadzi Artur Łukaszewski, któremu w części poświęconej boksowi towarzyszyć będą Janusz Pindera i Andrzej Kostyra. Emisja w Polsacie Sport News o godz. 20.00.

Pełna treść artykułu na Bialystokonline.pl >> 

- Nastawiam się, że będzie to najtrudniejszy zawodnik w mojej karierze - przekonuje w rozmowie z bialystokonline.pl Kamil Szeremeta (14-0, 2 KO). Oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy wagi średniej 25 lutego zmierzy się na gali w Szczecinie z Jose Antonio Villalobosem (9-3-2, 5 KO).

Bycie faworytem starcia z Argentyńczykiem motywuje czy wywołuje dodatkową presję?
Kamil Szeremeta: Nastawiam się, że będzie to najtrudniejszy zawodnik w mojej karierze, choć zawsze przygotowuję się w ten sam sposób, czyli że czeka mnie najtrudniejsza walka w dotychczasowej przygodzie z boksem. To daje mi kopa do tego, aby jeszcze ciężej pracować.

Trenujesz pod okiem Fiodora Łapina od niespełna roku. Będzie to twoja druga walka w ringu, odkąd za przygotowaniami stoi Rosjanin. Jak układa się współpraca?
Jest super, dogadujemy się, z każdym dniem czuję progres. Rozumiem to, co trener chce mi przekazać i czuję, że robimy w ringu dobrą robotę. Mam nadzieję, że to niebawem zaowocuje.

Słynący z twardej ręki trener nie daje w kość? Wierzysz, że dzięki intensywnym zajęciom Łapin poprowadzi cię – podobnie jak Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka – do mistrzowskich tytułów?
Jak Włodarczyka albo Głowackiego. Tak, wierzę, że stać nas na mistrzostwo i wierzę, że trener zaprowadzi mnie do walki o taki tytuł.

Też byłeś – jak wielu znanych pięściarzy – w młodości tzw. trudnym dzieckiem? Czyli niekoniecznie było ci po drodze do szkoły, a życie toczyło się głównie wokół imprez?
Wokół imprez raczej nie. Bardziej, jak opuszczałem szkołę, to robiłem to, aby iść na trening. Nieraz, gdy szkoła była do godz. 18.00, a trening odbywał się o 15.30, to uciekało się z tych 3 ostatnich lekcji, aby zdążyć na zajęcia bokserskie.

Pełna treść artykułu na Bialystokonline.pl >> 

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >>  

W warszawskim KnockOut Gymie Kamil Szeremeta (14-0, 2 KO) pod okiem Fiodora Łapina i Pawła Gassera szykuje się do walki z Jose Antonio Villalobosem (9-3-2, 5 KO). Białostoczanin z Argentyńczykiem znanym polskim kibicom z zaciętego boju z Patrykiem Szymańskim wyjdzie do ringu 25 lutego w Szczecinie na gali Zimnoch - Mollo II.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >>  

Oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy wagi średniej Kamil Szeremeta (14-0, 2 KO) zakończył kolejny tydzień przygotowań do gali w Szczecinie. 25 lutego w Azoty Arenie pięściarz z Białegostoku skrzyżuje rękawice z Argentyńczykiem Jose Antonio Villalobosem (9-3-2, 5 KO). Nad przygotowaniem Polaka czuwa od blisko roku duet Fiodor Łapin i Paweł Gasser.  Dla Szeremety występ w Szczecinie ma być to ostatnim przystankiem przed pojedynkiem o pas EBU z Włochem Emanuele Blandamurą.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >> 

W kwietniu na ring ma wrócić mistrz Europy wagi średniej Emanuele Blandamura (26-2, 5 KO). Rywal 37-letniego Włocha nie jest jeszcze znany.

Blandamura w grudniu wywalczył pas mistrzowski EBU, wygrywając niejednogłośnie na punkty z Mattego Signanim. W kwietniu ma przystąpić do pierwszej dobrowolnej obrony tytułu.

Później Włoch będzie musiał bronić pasa z Kamilem Szeremetą (14-0, 2 KO), oficjalnym pretendentem wyznaczonym przez Europejską Unię Boksu. Polak do tego czasu także co najmniej raz wyjdzie do ringu.

Pierwszą tegoroczną walkę Szeremeta stoczy 25 lutego na gali w Szczecinie, gdzie jego przeciwnikiem będzie Argentyńczyk Jose Antonio Villalobos.

Kamil Szeremeta (14-0, 2 KO) rozpoczął sparingi przed walką z Jose Antonio Villalobosem (9-3-2, 5 KO). Pięściarze skrzyżują rękawice 25 lutego na gali w Szczecinie.

- Forma jest coraz wyższa, nie narzekam na nic. Coraz lepiej rozumiem się z trenerem Fiodorem Łapinem i mam nadzieję, że pokaże w ringu efekty naszej codziennej pracy. Nie nastawiam sie na nokaut, ale chciałbym wygrać przed czasem w Szczecinie - zapowiada Szeremeta, dla którego będzie to drugi ringowy występ od rozpoczęcia współpracy z Łapinem.

22-letni Villalobos pokaże się polskiej publiczności drugi raz. We wrześniu przegrał na punkty z Patrykiem Szymańskim po bardzo wyrównanej walce.

- Szczerze mówiąc, to mam nadzieję, że Villalobos będzie w lepszej formie niż w tamtej walce. Wtedy nie był zbyt dobrze przygotowany kondycyjnie, bo gdyby miał siłę w końcowych rundach, to wygrałby z Szymańskim przed czasem. Im lepszy w ringu będzie Villalobos, tym ja więcej zyskam na zwycięstwie z nim - przekonuje białostoczanin.

27-latek kilka tygodni temu został wyznaczony do walki o tytuł mistrza Europy z Emanuele Blandamurą. Szeremeta przyznaje, że bardzo chce jeszcze w tym roku wywalczył pas EBU.

- Najpierw walka z Villalobosem, a potem bardzo liczę na pojedynek z Blandamurą. Napaliłem się na ten pas i nie ma mowy, że odpuszczę tę walkę. Nieważne, gdzie ona się odbędzie. Chcę wyjść do ringu z Blandamurą i zdobyć ten tytuł - zapowiada Szeremeta.

Głównym wydarzeniem gali w Szczecinie będzie rewanż Krzysztofa Zimnocha z Mike'm Mollo. W Azoty Arenie pokażą się także m.in. Michał Syrowatka, Paweł Stępień i Tomasz Król, który zmierzy się z Kamilem Młodzińskim.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >> 

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze