Boks to nasza wspólna pasja

Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 9522 gości oraz 90 użytkowników.


Mistrz świata sześciu kategorii wagowych Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) jest optymistą, jeśli chodzi o negocjowaną od dawna "walkę wszech czasów" z królem rankingów P4P Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO). 

- Myślę, że ta walka się odbędzie, wierzę w to. Jeśli nie teraz to chyba nigdy, teraz jest właściwy czas. Jeśli spytacie mnie procentowo, to myślę, że jest 80-20 - stwierdził "Pacman" w brytyjskim programie Ringside.

- Presja jest teraz na Mayweatherze, on nie ma już żadnego alibi - testy antydopingowe nie stanowią już przeszkody, Bob Arum nie jest już przeszkodą, nie ma już żadnych problemów - dodał Filipińczyk, który klika dni zadeklarował, że na stanowisko "Money" Floyda w sprawie pojedynku planowanego na 2 maja czeka tylko do końca stycznia.  

Amir Khan (30-3, 19 KO), Lucas Martin Matthysse (36-3, 34 KO) i Rusłan Prowodnikow (24-3, 17 KO) to opcje "planu B" dla Manny'ego Pacquiao (57-5-2, 38 KO), gdyby nie udało się pomyślnie sfinalizować rozmów na temat pojedynku "Pacmana" z Floydem Mayweatherem Jr. Spośród wymienionej trójki pięściarzy faworytem do roli rywala "Pacmana" jest Khan. Zdaniem promującego Filipińczyka Boba Aruma fakt, że menadżerem Wyspiarza jest Al Haymon, nie powinien w sposób istotny skomplikować procesu negocjacji na temat walki.

- Sytuacja Khana jest taka, że jest on promowany przez Oscara De La Hoyę i ma kontrakt menadżerski z Haymonem, który, z tego co wiem, nie jest w stanie pokrzyżować naszych planów. Oscar jest pewny, że możemy zorganizować pojedynek [Pacquiao - Khan] - powiedział w rozmowie z ESPN Arum, który jednak nadal liczy na pozytywny odzew ze strony Mayweathera.

Ewentualna walka Mayweather - Pacquiao odbyć by się miała 2 maja. Data pojedynku "Pacmana" z którymś z zawodników "planu B" to 30 maja.

Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) przy okazji pobytu w Londynie spotkał się ze swoim przyjacielem i byłym kolegą z sali treningowej Amirem Khanem (30-3, 19 KO). Pięściarze krótko dyskutowali o ewentualnej walce, do której mogłoby dojść w kolejnych miesiącach, o ile żaden z nich nie spotka się w ringu z Floydem Mayweatherem Jr. 

"Pacman" w rozmowie ze Sky Sports stwierdził, że doprowadzenie do jego  potyczki z Brytyjczykiem nie byłoby rzeczą trudną: - Szansa jest duża, żadnej złej krwi, wykonalibyśmy po prostu swoją pracę w ringu.

Filipińczyk zapytany o negocjacje w sprawie planowanej na 2 maja walki z Mayweatherem odparł: - Czekamy na odpowiedź z ich strony, na podpisany kontrakt, prawdopodobnie przyszły tydzień pokaże, czy pojedynek dojdzie do skutku.

Alex Ariza w rozmowie z portalem Fighthype.com ostro zaatakował Boba Aruma. Zdaniem współpracującego obecnie z Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO) speca od przygotowania fizycznego to właśnie promotor Manny'ego Pacquiao (57-5-2, 38 KO) najbardziej paraliżuje postępy w rozmowach na temat pojedynku swojego podopiecznego z "Money" Floydem.

- Ta walka nie dojdzie do skutku. Obóz Pacquiao mówi, że zgodził się na wszystko... Ale na co? Na kolor narożników, na Michaela Buffera albo Jimmy Lennona? - drwi Ariza. - Bądźmy poważni! Dla mnie to zwykłe kłamstwa, to co opowiada Bob Arum. To żenujące, że fani muszą liczyć na coś, czego nie ma.

- Trzeba popatrzeć na historię. Oscar De La Hoya musiał odejść od Aruma, żeby dostać duże walki, Miguel Cotto, Floyd Mayweather, teraz Julio Chavez Jr, Mikey Garcia. Trzeba przyjrzeć się historii tego faceta, który znany jest z tego, że nie jest uczciwy i prawdomówny. Arum nie ma serca i nie obchodzi go, że jego pięściarze muszą wyżywić swoje rodziny. To obrzydliwe! - kontynuuje swój atak trener pracujący kiedyś dla Manny'ego Pacquiao.

- Floyd chce tego pojedynku jak niczego innego, ale to jest niemożliwe do zrobienia z Bobem. On nigdy nie dopuści do tej walki. (...) Julio Chavez Jr przelażał na półce przez cały rok, Mikey Garcia był bezczynny przez cały rok, a Arum mówi, że Floyd nie ma szacunku dla meksykańskich kibiców, bo boksuje 2 maja? - pyta retorycznie Ariza.

Z informacji pochodzących z anonimowych źródeł, jakie przeciekały ostatnio do mediów, wynika, że decyzja w sprawie pojedynku Mayweather - Pacquiao powinna zapaść do końca stycznia.

Wczoraj swoją premierę miał film Manny - dokument opowiadający o życiu jednego z najwybitniejszych pięściarzy ostatnich lat Manny'ego Pacquiao (57-5-2, 38 KO). Filipińczyk uznawany jest za jedynego w historii boksu mistrza świata ośmiu kategorii wagowych. Pacquiao jest najbardziej rozpoznawalną postacią pochodzącą z Filipin, pięściarz został już dwukrotnie wybrany do narodowego parlamentu, a eksperci przewidują, że po zakończeniu sportowej kariery, "Pac Man" ma ogromne szanse wygrać wybory prezydenckie w swoim kraju.

Michael Koncz, doradca  Manny'ego Pacquiao (57-5-2, 38 KO), twierdzi, że jeśli negocjacje na temat walki z Floydem Mayweatherem Jr zakończą się fiaskiem, "Pacman" może skrzyżować rękawice z Amirem Khanem (29-3, 19 KO).

- Naprawdę nie wierzę w to, że Floyd podejmie wyzwanie, bo on ma w nosie kibiców - powiedział Koncz magazynowi "The Ring". - Nie zamierzamy siedzieć i czekać na niego, nie przekreślamy tej walki całkowicie, ale rozglądamy się już za innymi opcjami.

- Jedną z nich jest Amir Khan. Rozmawiałem z nim kilka razy, Oscar De La Hoya również - zdradził doradca "Pacmana", który przy okazji odniósł się także do ostatnich przytyków Mayweathra pod adresem Pacquiao: - Mayweather mówi, że Arum to jedyny promotor Pacquiao, ale szefem Mayweathera jest Al Haymon.

Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) nie zamierza czekać dłużej niż do końca stycznia na decyzję Floyda Mayweathera Jr (47-0, 26 KO) w kwestii ewentualnej walki. Pojedynek mistrza świata sześciu kategorii wagowych z królem rankingów P4P miałby się odbyć 2 maja w Las Vegas. Pacquiao już wyraził zgodę na przedstawione mu warunki kontraktu i teraz oczekuje tego samego ze strony Mayweathera.

- Ja i mój promotor już zgodziliśmy się na wszystkie żądania Mayweathera. Czekamy tylko na kontrakt z jego podpisem. To najtrudniejsze pytanie - czy oni chcą walczyć czy nie. Musimy wiedzieć to już wkrótce, bo jeśli nie walczą, musimy szukać innego rywala. Nasz ostateczny termin to... koniec miesiąca - stwierdził "Pacman" na łamach LA Times.

Tymczasem docierające zza Oceanu plotki mówią, że obóz Maywethera z oficjalnym ogłoszeniem pojedynku z Pacquiao czeka do Super Bowl, zaplanowanego na... 1 lutego.

Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) zaakceptował warunki walki z Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO) - poinformował w rozmowie z amerykańskimi mediami Bob Arum, promotor Filipińczyka. Pięściarze osiągnęli już porozumienie we wszystkich spornych wcześniej punktach, jednak oficjalnie pojedynek mogą ogłosić jedynie osoby reprezentujące Mayweathera.

Walka ma odbyć się 2 maja w MGM Grand w Las Vegas. Podział zysków z organizacji pojedynku został ustalony w stosunku 60 do 40 na korzyść Amerykanina. Spodziewany zysk z biletów na galę wyniesie około 40 milionów dolarów (najdroższe bilety mają kosztować ponad 5 tysięcy dolarów).

Pojedynek w USA będzie transmitowany za pośrednictwem systemu Pay-Per-View. Najprawdopodobniej będzie to transmisja łączona, przeprowadzana przez rywalizujące ze sobą stacje HBO i Showtime.

Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) spodziewa się, że oficjalne potwierdzenie jego walki z Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO) powinno nastąpić w ciągu najbliższych kilkunastu dni. Filipińczyk potwierdził, że trwają rozmowy z sprawie zakontraktowania pojedynku pomiędzy dwoma najlepiej zarabiającymi pięściarzami świata.

- Mayweather chce, żeby walka odbyła się 2 maja - zdradził "Pac Man", który zgodził się na niezapowiedziane testy dopingowe w trakcie przygotowań oraz podział zysków z walki w stosunku 60 do 40 dla Mayweathera.

- Rozmawiamy z przedstawicielami Mayweathera. Wymieniamy oferty, cały czas rozmawiamy. Nie mamy jeszcze porozumienia, ale najważniejsze jest to, że cały czas jesteśmy w kontakcie - powiedział internetowemu wydaniu magazynu "The Ring" Michael Koncz, doradca Pacquiao.

Mistrz świata WBO wagi półśredniej Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) ma nadzieję, że już za kilka miesięcy uda mu się stoczyć walkę z Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO). Rozmowy w tej sprawie cały czas trwają, jednak Filipińczyk jest przygotowany, gdyby negocjacje z obozem Amerykanina zakończyły się fiaskiem.

Promująca "Pac Mana" grupa Top Rank planuje na najbliższe dwanaście miesięcy dwa występy swojej największej gwiazdy. W kwietniu Pacquiao miałby stoczyć walkę na terenie USA, a w listopadzie ponownie pojawić się na imprezie organizowanej w Makao. Na razie nie wiadomo nic na temat potencjalnych rywali Filipińczyka.

Walka króla rankingów P4P Floyda Mayweathera Jr (47-0, 26 KO) z czempionem sześciu klas wagowych Mannym Pacquiao (57-5-2, 38 KO) to od dawna najbardziej wyczekiwany bokserski pojedynek. Zdaniem promującego "Pacmana" Boba Aruma w proces negocjacji na temat "walki wszech czasów" systematycznie posuwa się do przodu.

- Rozmowy toczą się powoli, ale jest w nich jakiś postęp - ocenił szef stajni Top Rank na łamach Manila Standard Today. 

Arum dodał, że mimo wszystko nadal nie wie, czy starcie Pacquiao z Mayweatherem kiedykolwiek dojdzie do skutku. - Dopóki się nie dogadamy i kontrakty nie zostaną podpisane, niczego nie możemy być pewni - stwierdził słynny promotor.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze