onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Były mistrz świata pięciu kategorii wagowych Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO) zasugerował, że zamierza stoczyć jeszcze jedną walkę przed rewanżem z Mannym Pacquiao (60-7-2, 39 KO). Amerykanin ma wystąpić na gali organizowanej w Japonii, chociaż szczegóły tego występu nie są jeszcze znane.

- Na pewno wszyscy słyszeliście o moim rewanżu z Pacquiao. Zanim do tego dojdzie, zobaczycie mnie na dużej bokserskiej gali w Tokio. Wkrótce usłyszycie więcej informacji - przekazał Mayweather za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Do tej pory mówiło się, że druga walka Mayweathera z Pacquiao ma odbyć się w grudniu, jednak jeśli Amerykanin planuje wcześniej jeszcze jeden występ, to jego pojedynek rewanżowy z Filipińczykiem odbędzie się prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku. 

Jeszcze trzy walki na zawodowych ringach ma stoczyć Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO). 39-letni Filipińczyk w przyszłym roku ma definitywnie zakończyć swoją karierę.

"Pac Man" zdradził swoje sportowe plany w rozmowie z Bobem Arumem, swoim wieloletnim promotorem. Na ring Pacquiao ma zamiar wrócić w grudniu.

- Manny powiedział, że chce stoczyć jeszcze jedną walkę w tym roku, dwie w przyszłym i pożegna się z boksem. Chcemy, żeby stoczył te trzy walki we współpracy z nami - powiedział szef grupy Top Rank.

Pacquiao ostatni raz boksował w lipcu, wygrywając przed czasem z Lucasem Matthysse. Filipińczyk zdobył przy okazji regularny pas WBA wagi półśredniej.

2 grudnia kolejną zawodową walkę ma stoczyć jedyny w historii boksu zawodowego czempion ośmiu kategorii wagowych Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO). Nazwisko rywala Filipińczyka na razie nie jest znane.

39-latek ostatni raz boksował w lipcu. "Pac Man" znokautował Lucasa Matthysse i odebrał mu regularny pas WBA wagi półśredniej.

Niewykluczone, że grudniowym rywalem Pacquiao będzie Amir Khan. Rozmowy w sprawie zakontraktowania takiego pojedynku już się rozpoczęły, a obaj pięściarze wyrazili chęć skrzyżowania rękawic w bezpośrednim starciu.

Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO) zdradził sekret swojej dobrej formy w lipcowej walce z Lucasem Matthysse. Jedyny w historii boksu czempion ośmiu kategorii wagowych twierdzi, że po raz pierwszy od dawna skupił się wyłącznie na boksie w trakcie przygotowań do pojedynku.

- Było ciężko, ale powstrzymałem się od nocnej gry w koszykówkę i innych zajęć sportowych. Poczułem, że z wiekiem coraz wolniej się regeneruję, dlatego teaz poza boksem, nie wykonywałem już innych aktywności - powiedział Filipińczyk.

- To był najtrudniejszy okres przygotowawczy w karierze. Powiedziałem sobie przed startem tych przygotowań, że jeśli ma jeszcze coś z tego być, to muszę w stu procentach poświęcić się trenigom - skomentował "Pac Man".

Dla Pacquiao były to pierwsze od wielu lat przygotowania, w których udziału nie brał amerykański szkoleniowiec Freddie Roach. Nad wszystkim tym razem czuwał Buboy Fernandez.

Jedyny w historii zawodowego boksu czempion ośmiu kategorii wagowych Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO) ogłosił, że jest wolnym agentem i nic już go nie łączy z amerykańską grupą Top Rank, która promowała go niemal przez całą profesjonalną karierę.

Filipińczyk stwierdził, że będzie teraz bezpośrednio prowadził rozmowy dotyczące jego kolejnych walk. Jednocześniej "Pac Man" potwierdził, że na razie nie ma zamiaru żegnać się z zawodowymi ringami, a następny pojedynek stoczy jeszcze w tym roku.

Jednym z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy, wydaje się walka Pacquiao z Amirem Khanem. Wstępne rozmowy w tej sprawie już są prowadzone. Pojedynek chciałby zorganizować Eddie Hearn, a w Stanach Zjednoczonych kibice zobaczyliby go na platformie DAZN.

Pacquiao w ostatnim występie znokautował Lucasa Matthysse, zdobywając pas WBA wagi półśredniej. Khan na ring wróci 8 września walką z Samuelem Vargasem.

Jak poinformował portal Philboxing.com, u Manny'ego Pacquiao (60-7-2, 39 KO) przed walką z Lucasem Matthysse wykryto wadę serca. Filipińczyk poddał się badaniom, gdy kilkakrotnie doświadczył problemów z oddychaniem podczas treningów.

Lekarze doradzali nawet "Pacmanowi" wycofanie się z pojedynku, jednak ostatecznie pięściarz podjął się wyzwania na własne ryzyko.

39-letni Pacquiao, który pokonał Matthysse przez nokaut, notując pierwszą "czasówkę" od 9 lat, na ring powrócić ma jeszcze w tym roku walką w Stanach Zjednoczonych.

Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO), który w sobotę w dobrym stylu pokonał Lucasa Martina Matthysse, zdobywając tytuł WBA kategorii półśredniej, zadeklarował, że gotów jest stoczyć rewanżowy pojedynek z Floydem Mayweatherem Jr. 

- Jeśli Mayweather zdecyduje się wrócić do boksu, to tym razem to my będziemy rozdawać karty. To ja mam pas, decyzja należy do niego. Jeśli wróci, zróbmy rewanż - oznajmił podekscytowany swoim pierwszym zwycięstwem przed czasem od 2009 roku "Pacman".

Mayweather i Pacquiao zmierzyli się w maju 2015 roku. Pojedynek okrzyknięty "walką stulecia" na punkty wygrał Amerykanin. "Money" zaliczył potem jeszcze wygrane z Andre Berto i czempionem UFC Connorem McGregorem i ogłosił (po raz kolejny) przejście na sportową emeryturę. Ostatnio spekulowało się, że Mayweather może spróbować swoich sił w MMA. 

Teddy Atlas przestrzega kibiców Manny'ego Pacquiao (59-7-2, 36 KO) przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków po dobrym występie Filipińczyka przeciw Lucasowi Martinowi Matthysse.

- Na worku treningowym każdy wygląda dobrze - komentuje pięściarski ekspert telewizji ESPN pierwszą wygraną "Pacmana" przed czasem od 9 lat.

- Z całym szacunkiem dla wszystkich psychofanów Pacquiao, zrobił swoje, mając 39 lat, za to należą się brawa, dobrze się zaprezentował. Ale rywalem był 36-latek, który w końcu się poddał. To był cień Matthysse, który nawet nie podjął walki. Prawie nie zadawał ciosów. Był pasywny, wyglądał jak ktoś, kto przyleciał po wypłatę - analizuje sobotnią walkę Atlas.

- Nie ma co się oszukiwać, trzeba pamiętać, z kim Pacquiao boksował. Z młodymi byczkami [jak Thurman, Errol Spence Jr, Crawford] byłoby zupełnie inaczej - z nimi Pacman mógłby wyglądać jak 40-latek - dodaje słynny trener i komentator.

Znalezione obrazy dla zapytania horn paquiao ringpolska.pl

Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO) nabrał wiatru w żagle po sobotnim zwycięskim pojedynku z Lucasem Martinem Matthyssem. 39-letni Filipińczyk po spektakularnym występie z pewnością nie zawiesi jeszcze rękawic na kołku.

- Wróciłem! Czy wyglądałem staro? - pytał po walce z uśmiechem "Pacman", który zanotował pierwszą wygraną przez nokaut od 2009 roku.

- Trzeba naprawdę to kochać, by robić to, co ja robię w tym wieku - stwierdził mający na swoim koncie mistrzowskie pasy sześciu kategorii wagowych Pacquiao.

Walkę czempionowi z Filipin zdążył już zaproponować jego poprzedni rywal Jeff Horn (18-1-1, 12 KO), który po kontrowersyjnym werdykcie sędziowskim pokonał go na punkty rok temu. - Gratulacje, Manny Pacquiao. Może rewanż? - napisał w mediach społecznościowych Australijczyk.

Dzięki zwycięstwu przed czasem nad Lucasem Martinem Matthyssem Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO) awansował na drugą pozycję rankingu Boxrec wagi półśredniej, wyprzedzając Errola Spence'a Jr. Liderem komputerowego zestawienia jest Terrence Crawford, który w ostatnim występie zastopował kontrowersyjnego pogromcę "Pacmana" Jeffa Horna. 

W rankingu bez podziału na kategorie wagowe Pacquiao zajmuje obecnie jedenaste miejsce. Stawce przewodzą Terence Crawford, Saul Alvarez i Gienadij Gołowkin.

Ranking Boxrec wagi półśredniej: 1. Terence Crawford, 2. Manny Pacquiao, 3. Errol Spence Jr, 4. Danny Garcia, 5. Shawn Porter, 6. Jeff Horn, 7. Jessie Vargas, 8. Lamont Peterson, 9. Adrien Broner, 10. Kudratiłło Abdukachorow.

Najnowsze komentarze