onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • Suchczenko
  • jaras47
  • JacksonJames
  • Arek
  • olis101

3 miliony dolarów zarobili organizatorzy na sprzedaży biletów na listopadową walkę o pas WBO wagi półśredniej pomiędzy Mannym Pacquiao (59-6-2, 38 KO) i Jessiem Vargasem (27-2, 10 KO) - poinformował Dan Rafael, powołując się na dane z Komisji Sportowej Stanu Nevada.

Łącznie z 17456 miejsc przeznaczonych dla widzów w Thomas & Mack Center w Las Vegas wyprzedano 13103. Bezpłatnie rozdano 2198 wejściówek. 

Wcześniej ujawniono już, że pojedynek Pacquiao z Vargasem zdecydowało się obejrzeć w płatnym systemie PPV  około 300 tysięcy widzów. 

Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) potwierdził w rozmowie z japońskimi dziennikarzami, że kolejną walkę stoczy w kwietniu lub maju. Filipińczyk gościł ostatnio w Tokio, gdzie otworzył salę bokserską nazwaną swoim imieniem. 

Nazwisko rywala "Pacmana" nie jest jeszcze znane, jednak sam pięściarz najchętniej po raz drugi stanąłby do rywalizacji ze swoim zeszłorocznym pogromcą Floydem Mayweatherem Jr.

Podopieczny Freddiego Roacha jest przekonany, że wyleczoną kontuzją ramienia radziłby sobie z Amerykaninem lepiej niż w pierwszej potyczce. - To na pewno bardzo by pomogło - stwierdził mistrz świata sześciu kategorii wagowych, któremu niezwykle trudno rozstać się z ringiem. 

- Bez boksu czuję w środku pustkę, moje ciało jest w dobrej formie. Gdy boks jest twoją pasją, każde wyjście do ringu jest dla ciebie ekscytujące - powiedział 37-letni Filipińczyk.

W ciągu najbliższych tygodni bokserscy kibice powinni poznać nazwisko kolejnego rywala Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO). "Pacman", który w ubiegłym tygodniu zdobył pas WBO wagi półśredniej, pokonując Jessiego Vargasa, powrócił teraz do swoich obowiązków w filipińskim senacie.

- W tej chwili on jeszcze nie myśli o boksie. Skupia się teraz na pracy nad ustawami. Kiedy będzie jego następna walka i kto będzie rywalem, powinno być wiadomo do stycznia - powiedział w rozmowie z AFP PR-owiec czempiona sześciu kategorii wagowych Aquiles Zonio.

W mediach jako potencjalnych przeciwników Pacquiao wymienia się najczęściej Floyda Mayweathera Jr (49-0, 26 KO), Terrence'a Crawfroda (29-0, 20 KO) i Adriena Bronera (32-2, 24 KO).

Adrien Broner (32-2, 24 KO) to kolejny kandydat do walki z Mannym Pacquiao (59-6-2, 38 KO), który tydzień temu łatwo pokonał Jessiego Vargasa, zdobywając pas WBO wagi półśredniej.

Zdaniem Michaela Koncza, doradcy "Pacmana", najlepszym rozwiązaniem dla jego klienta byłby teraz rewanż z Floydem Mayweatherem Jr (49-0, 26 KO), jednak Amerykanin póki co pozostaje na sportowej emeryturze i nic nie wskazuje na to, by miał powrócić między liny.

- Jeśli się nie uda [doprowadzić do rewanżu], poczekamy i zobaczymy. Podoba mi się pomysł walki z Bronerem, bo ten pojedynek dobrze by się sprzedał. Poza tym nie mamy w tej chwili żadnych planów - stwierdził Koncz w rozmowie z worldboxingnews.net.

Adrien Broner w swoim ostatnim występie zastopował Ashleya Theophane'a, zdobywając pas WBA kategorii super lekkiej. Amerykanin po raz kolejny zaboksuje w lutym, krzyżując rękawice z Adrianem Granadosem (18-4-2, 12 KO).

W sobotę kolejną zwycięską walkę stoczył Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO). Filipińczyk łatwo uporał się z Jessiem Vargasem, zdobywając pas WBO kategorii półśredniej. Obóz "Pacmana" liczy, że prędzej czy później ruszą rozmowy na temat rewanżowego starcia z Floyd Mayweather Jr (49-0, 26 KO). Zdaniem  Boba Aruma w drugim pojedynku z Amerykaninem Pacquiao mógłby pokusić się o wygraną.

- Myślę, że teraz Manny wygląda naprawdę dużo lepiej. Tym razem dawałbym mojemu człowiekowi Pacquiao zdecydowanie większe szanse - stwierdził w rozmowie z TMZ szef promującej czempiona z Filipin grupy Top Rank.

Manny Pacquiao i Floyd Mayweather Jr po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w maju 2015 roku. Dwunastorundowa walka zakończyła się gładkim zwycięstwem punktowym Amerykanina. Pojedynek pobił wszystkie bokserskie rekordy finansowe. Po pojedynku obóz "Pacmana" usprawiedliwiał jego słabszą postawę kontuzję barku.

Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) powrócił na pierwsze miejsce rankingu wagi półśredniej portalu ESPN.com. 37-letni Filipińczyk w sobotę wygrał na punkty z Jessie Vargasem, potwierdzając po walce, że na dobre wrócił do boksu ze sportowej emerytury. "Pac Man" zdobył przy okazji pas mistrzowski federacji WBO.

Czołowa dziesiątka wagi półśredniej rankingu ESPN.com: 1. Manny Pacquiao, 2. Keith Thurman, 3. Kell Brook, 4. Timothy Bradley, 5. Danny Garcia, 6. Amir Khan, 7. Shawn Porter, 8. Errol Spence Jr, 9. Jessie Vargas, 10. Felix Diaz.

W rankingach amerykańskiej telewizji prowadzonych przez dziennikarza Dana Rafaela znajduje się dwóch Polaków - Krzysztof Głowacki i Krzysztof Włodarczyk. "Główka" jest trzeci, z kolei "Diablo" szósty w klasyfikacji najlepszych pięściarzy świata wagi junior ciężkiej.

W sobotę kolejną zwycięską walkę stoczył zdobywca mistrzowskich pasów w sześciu kategoriach wagowych Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO). Mówi się, że kolejnym rywalem "Pacmana", który przedwczoraj łatwo uporał się z Jessiem Vargasem (27-2, 10 KO), może być Terrence Crawford (29-0, 20 KO), jednak trener Filipińczyka Freddie Roach cały czas wierzy, że uda się doprowadzić do rewanżu z "emerytowanym" od września ubiegłego roku Floydem Mayweatherem Jr (49-0, 26 KO).

- Nasz cel to dostać jeszcze jedną walkę z Mayweatherem - mówi słynny szkoleniowiec. - Nie wiem, czy Manny podziela moją opinię, ale jestem całkiem pewien, że tak. To wciąż największa możliwa walka. Teraz po prostu musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by on wrócił na ring.

Zdaniem trenera "Pacmana" Filipińczyk, który od niedawna pełni w swojej ojczyźnie obowiązki senatora, nie ma już niczego do udowodnienia bokserskim fanom i ekspertom. - Nie sądzę, by Manny miał jeszcze coś do osiągnięcia. Dokonał już wszystkiego. Możemy jeszcze raz się spotkać z Mayweatherem, bo jeśli tym razem go pokonamy, skończy się to trylogią - twierdzi Freddie Roach.

Manny Pacquiao i Floyd Mayweather Jr skrzyżowali rękawice w maju 2015 roku. Dwunastorundowa walka zakończyła się gładkim zwycięstwem punktowym Amerykanina.

Gwarantowane 4 miliony dolarów zarobił Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) za sobotni pojedynek z Jessie Vargasem (27-2, 10 KO). Wypłata Amerykanina wyniosła z kolei 2,8 miliona dolarów i były to rekordowe pieniądze zainkasowane przez tego pięściarza.

Gaża utytułowanego Filipińczyka zostanie dodatkowo powiększona o wpływy ze sprzedaży transmisji w systemie Pay-Per-View, jednak ciężko w tym momencie oszacować na jakim poziomie będzie to kwota. Promująca obu pięściarzy grupa Top Rank nie była wspierana przez żadną dużą amerykańską telewizję przy realizacji swojej płatnej transmisji.

Pacquiao w ostatnich latach zawsze zaliczany był do czołówki najlepiej zarabiających sportowców świata. Dla Filipińczyka był to drugi tegoroczny występ. Gwarantowana wypłata "Pac Mana" za kwietniowy pojedynek z Timothym Bradleyem wyniosła 7 milionów dolarów.

Manny Pacquiao wrócił na ring z krótkiej emerytury w dobrym stylu, wygrywając wysoko z broniącym pasa WBO wagi półśredniej, Jessie Vargasem. Ponad 16 tysięcy widzów w Thomas & Mack Center w Las Vegas dopingujących „Pacmana”, choć walczył przecież z mieszkającym w tym mieście Vargasem, to dowód, że Filipińczyk dalej jest uwielbiany, gdziekolwiek się pojawi. A to ważny sygnał w kontekście jego bokserskiej przyszłości.
 
Bo o to co dzieje się poza ringiem można być spokojnym. 37-letni Pacquiao, jeden z 24 urzędujących senatorów na Filipinach, to już polityk pełną gębą. Nie tylko jest najbardziej rozpoznawalnym Filipińczykiem, ale znów został mistrzem świata. Tym razem odzyskał tytuł, który wcześniej już do niego należał, zarabiając przy tym kilkanaście milionów dolarów. Gwarantowane miał wprawdzie „tylko” 4 mln, ale wpływy z pay-per-view powinny przynieść mu znacznie więcej.
 
Najważniejsze, że wciąż potrafi walczyć na mistrzowskim poziomie. I choć to już nie jest ten podziwiany przez lata „Pacman”, to jednak wciąż wygrywa. Tym razem przekonał się o tym młodszy o dziesięć lat i wyższy od 10 cm Vargas.
 
Były już mistrz podkreślił szybkość Filipińczyka i jego ogromne doświadczenie, ale powiedział też, że walka była wyrównana, a sędziowie, którzy punktowali 118:109 dla Pacquiao oglądali inny pojedynek. Trudno się zgodzić z opinią Vargasa. Ta dwójka bez wątpienia miała rację, co innego sędzia Dave Moretti , który wypunktował tylko 114:113. Widocznie się zdrzemnął i niewiele widział.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Wczorajszą zwycięską walkę Manny'ego Pacqauio (59-6-2, 38 KO) z Jessiem Vargasem obserwował na żywo w Thomas & Mack Center Floyd Mayweather Jr (49-0, 26 KO). Jak się okazuje Amerykanin pojawił się na gali w Las Vegas na specjalne zaproszenie "Pacmana". - Tak, zaprosiłem go - potwierdził Filipińczyk, który w maju ubiegłego roku przegrał z Mayweatherem na punkty w bokserskiej "walce wszech czasów".

Media od chwili zakończenia kariery przez Mayweathera nieustannie spekulują na temat ewentualnego powrotu "Moneya" na ring i możliwego rewanżu z Pacquiao. Filipiński czempion zapytany po walce z Vargasem o drugie starcie ze słynnym Amerykaninem odparł krótko: "zobaczmy", podkreślając jednocześnie, że jest gotowy na każde wyzwanie.

-  Nie wiem, z kim ludzie będą teraz chcieli, bym się zmierzył. Zaboksuję z tym, kogo mi wyznaczą promotorzy - oznajmił zdobywca pasów w sześciu kategoriach wagowych.

Promotor "Pacmana" Bob Arum, który wyrażał niedawno chęć organizacji walki Pacquiao z mistrzem WBO wagi super lekkiej Terencem Crawfordem (29-0, 20 KO), do tematu rewanżu z Mayweatherem podchodzi z rezerwą. - Floyd zakończył już karierę. Z tego co wiem, on już nie boksuje i szanuję jego decyzję - powiedział szef grupy Top Rank. 

Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) stosunkowo łatwo poradził sobie z Jessiem Vargasem (27-2, 10 KO) w pojedynku wieczoru sobotniej gali w Las Vegas, zdobywając pas WBO wagi półśredniej. Statystyki ciosów potwierdzają przebieg walki - Filipińczyk był skuteczniejszy od swojego 10 lat młodszego rywala, choć ustępował mu aktywnością.

Na przestrzeni 12 rund "Pacman" zadał 409 uderzeń przy aż 562 Vargasa, jednak Amerykanin bił mało precyzyjnie, notując ostatecznie skuteczność na poziomie 19%. Wskaźnik celności ciosów Pacquiao wyniósł 36%, co dało mu przewagę nad przeciwnikiem w liczbie uderzeń doprowadzonych do celu 147-104.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze