Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • Przemyslaww94
  • Patrox
  • rafcikct
  • xywz
  • michael234

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Od kilku dni trwa zamieszane związane z organizacją kolejnej zawodowej walki Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO). Do niedawna wydawało się, że 23 kwietnia Filipińczyk skrzyżuje rękawice z Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO), jednak teraz pojedynek stanął pod znakiem zapytania.

Dużą niespodzianką było pytanie, jakie do bokserskich kibiców skierował Pacquiao ze swojego oficjalnego konta na Twitterze. Filipińczyk zapytał, z kim fani chcieliby zobaczyć go w ringu, co mogłoby oznaczać, że ustalenia dotyczące walki z Hornem są nieaktualne.

- To bardzo frustujące i denerwujące. Myślałem, że ustaliliśmy wszystkie szczegóły dotyczące naszej walki i szukamy tylko odpowiedniego miejsca na nią. Czekam na oficjalne komunikaty, nie przejmuję się internetowymi wpisami, bo nie mamy pewności, kto robi wpisy na Twitterze Pacquiao - mówi 29-letni Horn, który liczy na życiową szansę w pojedynku z "Pac Manem".

- Ta sytuacja sprawia, że jeszcze bardziej chcę wygrać z Pacquiao. Chcę mu pokazać w ringu moją siłę i udowodnić, że walka ze mną to nie są żarty - odgraża się Australijczyk, który w ostatnich pojedynkach wygrywał przed czasem z Randallem Baileyem, Rico Muellerem i Alim Funeką.

Choć jakiś czas temu ogłoszono już, że Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) w swoim kolejnym pojedynku zmierzy się w Australii z niepokonanym Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO), ostatnie doniesienia wskazują na to, że Filipińczyk może zaboksować raczej z kimś innym, a walka niemal na pewno nie odbędzie się na Antypodach a w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 

Wczoraj Pacquiao zaskoczył swoich fanów sondą, jaką opublikował na Twitterze, w której zapytał: "Z kim chcielibyście, abym zaboksował w mojej następnej walce w ZEA"? Lista odpowiedzi zaproponowana przez "Pacmana" składa się z czterech pozycji: Amir Khan, Jeff Horn, Terence Crawford, Kell Brook.

Jest szansa, że zagadka dotycząca powrotu na ring Manny'ego Pacqauio wyjaśni się jeszcze dziś - po spotkaniu pięściarz z jego doradcą Michaelem Konczem.

Zjednoczone Emiraty Arabskie będą ostatecznie gospodarzem pojedynku o pas WBO wagi półśredniej pomiędzy Mannym Pacquiao (59-6-2, 38 KO) i Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO) - poinformował doradca filipińskiego czempiona sześciu dywizji Michael Koncz. 

Wcześniej mówiło się, że do pojedynku popularnego "Pacmana" z niepokonanym Australijczykiem dojdzie 23 kwietnia na stadionie w Brisbane.

Manny Pacquiao w swojej ostatniej walce wypunktował Jessiego Vargasa, sięgając po mistrzostwo World Boxing Organization, zaś Jeff Horn zastopował Aliego Funekę.

Choć kilka dni temu ogłoszono, że 23 kwietnia na stadionie w Brisbane dojdzie do walki Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) z Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO), promotor niepokonanego Australijczyka Dean Lonergan przyznał w rozmowie z worldboxingnews.net, że rozmowy na temat lokalizacji pojedynku nie zostały jeszcze sfinalizowane. 

- Negocjacje przebiegają dotąd bardzo pozytywnie, ale nie mamy jeszcze pisemnego porozumienia, by walka została zorganizowana w Brisbane - powiedział Lonergan. - Duco i Top Rank wydadzą oświadczenie, gdy proces ten się zakończy. 

- Jestem przekonany, że ten pojedynek dojdzie do skutku - zastrzegł szef promującej Horna grupy Duco Events, komentując wątpliwości, czy do starcia Pacquiao z Hornem w ogóle dojdzie.

Jeff Horn w swojej ostatniej walce zastopował Aliego Funekę, zaś Manny Pacquiao wypunktował Jessiego Vargasa. Stawką kwietniowej potyczki ma być należący do Filipińczyka pas WBO wagi półśredniej. 

Szef federacji UFC Dana White wykluczył współpracę z Bobem Arumem w przypadku organizacji walki największej gwiazdy MMA Conora McGregora z Mannym Pacquiao (59-6-2, 38 KO). 

Kilka dni temu mający na swoim koncie mistrzowskie pasy sześciu kategorii wagowych "Pacman" stwierdził, że byłby gotów zmierzyć się z szukającym kasowych wyzwań bokserskich McGregorem. W komentarzu do wypowiedzi swojego zawodnika Arum oświadczył, że gotowy jest na zakontraktowanie takiego pojedynku w porozumieniu z UFC.

Wygląda jednak na to, że kierujący UFC White, od dawna spierający się z Arumem za pośrednictwem mediów, nie ma ochoty na kooperację ze słynnym promotorem. 

- Kocham Manny'ego Pacquiao, ale nie kocham Boba Aruma. Możecie powiedzieć Arumowi, żeby oszczędził sobie wydatków i nie wydzwaniał do nas, bo nie będziemy robić z nim interesów - oznajmił stanowczo Dana White w rozmowie z Yahoo Sports.

Tymczasem Manny Pacquiao swoją kolejną walkę stoczy 23 kwietnia na gali w australijskim Brisbane, gdzie bronił będzie pasa WBO wagi półśredniej w boju z faworytem miejscowej publiczności niepokonanym Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO).

Notowany na drugiej pozycji rankingu WBO wagi półśredniej Jeff Horn (16-0-1, 11 KO) jest przekonany, że ma wystarczające umiejętności i siłę, by pokonać przed czasem Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO). Do pojedynku pięśćiarz dojść ma 23 kwietnia w Brisbane. 

- Wiem, że mam na tyle siły, by zrobić Manny'emu krzywdę - powiedział Australijczyk stacji FOX Sports. - On już był na deskach i był nokautowany, a je biję mocno, więc mam dużą szansę, by zdobyć mistrzowski pas dla Australii.

Niepokonany Horn w swojej ostatniej walce zastopował Aliego Funekę, zaś Pacquiao wypunktował Jessiego Vargasa. Stawką kwietniowej potyczki będzie należący do Filipińczyka pas WBO wagi półśredniej.

Jest już pewne, że to Jeff Horn (16-0-1, 11 KO) będzie kolejnym rywalem Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO). Pojedynek odbędzie się 22 kwietnia w Australii lub Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Bob Arum, promotor "Pac Mana", poinformował media, że zawarł porozumienia w sprawie walki z Duco Events, promotorami Horna. Stawką pojedynku będzie należący do Filipińczyka tytuł mistrza świata WBO wagi półśredniej.

Najbardziej prawdopodobną lokalizacją walki jest stadion piłkarski na przedmieściach Brisbane, gdzie galę na żywo mogłoby obserwować ponad 50 tys. widzów. Możliwa jest także organizacja pojedynku z Dubaju lub Abu Dhabi.

Dla Pacquiao ma być to jeden z kilku występów poza granicami Stanów Zjednoczonych na zakończenie kariery. Niewykluczone, że jesienią Filipińczyk stoczy swoją pierwszą walkę w Europie.

Bob Arum, promotor Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) zdradził, że filipiński pięściarz zaakceptował wstępne warunki walki z Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO). Do tego pojedynku miałoby dojść 23 kwietnia na stadionie piłkarskim w Brisbane.

- Manny już oglądał kilka walk z udziałem Horna i stwierdził, że pojedynek z nim będzie dla niego wyzwaniem. Manny zaakceptował ten pomysł, a my robimy wszystko, żeby on doszedł do skutku - powiedział Arum.

W ostatnich dniach okazało się, że innym kandydatem do kwietniowej walki z Pacquiao jest mistrz świata WBA wagi super lekkiej Ricky Burns. Arum z mediami rozmawia jednak głównie o możliwym pojedynku z Hornem.

- Manny'emu podoba się ten pomysł, ponieważ jego rodacy będą mieli blisko na galę. Zgodził się też na trochę mniejsze pieniądze, bo jest bardzo podekscytowany możliwością stoczenia walki w Australii - skomentował Arum.

Freddie Roach, trener Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) poinformował, że jednym z bardzo poważnym kandydatów do walki z Filipińczykiem jest mistrz świata dwóch kategorii wagowych Ricky Burns (41-5-1, 10 KO).

38-letni Pacquiao swoją kolejną walkę ma stoczyć w kwietniu poza granicami Stanów Zjednoczonych. W ostatnich dniach wyciekły informacje, że jedną z opcji "Pac Mana" jest pojedynek w Australii z Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO), a teraz okazuje się, że Filipińczyk najbliższą walkę może stoczyć na Wyspach Brytyjskich.

- Horn to realna opcja, ale Bob Arum, promotor Manny'ego, podał mi też nazwisko Burnsa i poprosił, żebym któregoś wybrał. Wskazałem na Burnsa i teraz to w jego kierunku toczą się rozmowy - powiedział Roach.

W ubiegłym roku Pacquiao stoczył dwie walki, wygrywając na punkty z Timothym Bradleyem i Jessie Vargasem. Stawką ewentualnego starcia Pacquiao - Burns byłby należący do Filipińczyka pas WBO wagi półśredniej.

Coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) w swoim kolejnym pojedynku zmierzy się z niepokonanym Australijczykiem Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO). Do walki miałoby dojść 23 kwietnia na Suncorp Stadium w rodzinnej miejscowości rywala "Pacmana" - Brisbane.

Jak podaje portal Fightnews.com, we wtorek w Los Angeles pomysł walki dyskutować mają na specjalnym spotkaniu promotorzy pięściarzy - Bob Arum i Dean Lonergan.

Manny Pacquiao po raz ostatni boksował w listopadzie, pokonując na punkty Jessiego Vargasa w pojedynku o pas WBO kategorii półśredniej. Jeff  Horn jest aktualnie sklasyfikowany na drugiej pozycji rankingów federacji WBO i IBF.

Wypłaty wysokości co najmniej 20 milionów dolarów oczekuje od grupy Top Rank Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) za walkę z czempionem  WBC i WBO wagi super lekkiej Terrencem Crawfordem (30-0, 21 KO).

- Jeśli to Crawforda będzie chciał Top Rank dla Manny'ego, to będziemy boksować z Crawfordem, ale chcemy za to gwarantowanych 20 milionów - stwierdził doradca "Pacmana" Michael Koncz.

Manny Pacqauiao za swój ostatni zwycięski pojedynek z Jessiem Vargasem, w którym sięgnął po pas WBO kategorii półśredniej, zainkasował od swoich promotorów 4 miliony dolarów. Wypłata dla Filipińczyka została powiększona o wpływy ze sprzedaży transmisji walki w systemie PPV.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze