onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • miszigen
  • Maciek Słupsk
  • Lucas88
  • Kamel80
  • Waldek

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Jest już pewne, że to Jeff Horn (16-0-1, 11 KO) będzie kolejnym rywalem Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO). Pojedynek odbędzie się 22 kwietnia w Australii lub Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Bob Arum, promotor "Pac Mana", poinformował media, że zawarł porozumienia w sprawie walki z Duco Events, promotorami Horna. Stawką pojedynku będzie należący do Filipińczyka tytuł mistrza świata WBO wagi półśredniej.

Najbardziej prawdopodobną lokalizacją walki jest stadion piłkarski na przedmieściach Brisbane, gdzie galę na żywo mogłoby obserwować ponad 50 tys. widzów. Możliwa jest także organizacja pojedynku z Dubaju lub Abu Dhabi.

Dla Pacquiao ma być to jeden z kilku występów poza granicami Stanów Zjednoczonych na zakończenie kariery. Niewykluczone, że jesienią Filipińczyk stoczy swoją pierwszą walkę w Europie.

Bob Arum, promotor Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) zdradził, że filipiński pięściarz zaakceptował wstępne warunki walki z Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO). Do tego pojedynku miałoby dojść 23 kwietnia na stadionie piłkarskim w Brisbane.

- Manny już oglądał kilka walk z udziałem Horna i stwierdził, że pojedynek z nim będzie dla niego wyzwaniem. Manny zaakceptował ten pomysł, a my robimy wszystko, żeby on doszedł do skutku - powiedział Arum.

W ostatnich dniach okazało się, że innym kandydatem do kwietniowej walki z Pacquiao jest mistrz świata WBA wagi super lekkiej Ricky Burns. Arum z mediami rozmawia jednak głównie o możliwym pojedynku z Hornem.

- Manny'emu podoba się ten pomysł, ponieważ jego rodacy będą mieli blisko na galę. Zgodził się też na trochę mniejsze pieniądze, bo jest bardzo podekscytowany możliwością stoczenia walki w Australii - skomentował Arum.

Freddie Roach, trener Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) poinformował, że jednym z bardzo poważnym kandydatów do walki z Filipińczykiem jest mistrz świata dwóch kategorii wagowych Ricky Burns (41-5-1, 10 KO).

38-letni Pacquiao swoją kolejną walkę ma stoczyć w kwietniu poza granicami Stanów Zjednoczonych. W ostatnich dniach wyciekły informacje, że jedną z opcji "Pac Mana" jest pojedynek w Australii z Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO), a teraz okazuje się, że Filipińczyk najbliższą walkę może stoczyć na Wyspach Brytyjskich.

- Horn to realna opcja, ale Bob Arum, promotor Manny'ego, podał mi też nazwisko Burnsa i poprosił, żebym któregoś wybrał. Wskazałem na Burnsa i teraz to w jego kierunku toczą się rozmowy - powiedział Roach.

W ubiegłym roku Pacquiao stoczył dwie walki, wygrywając na punkty z Timothym Bradleyem i Jessie Vargasem. Stawką ewentualnego starcia Pacquiao - Burns byłby należący do Filipińczyka pas WBO wagi półśredniej.

Coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) w swoim kolejnym pojedynku zmierzy się z niepokonanym Australijczykiem Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO). Do walki miałoby dojść 23 kwietnia na Suncorp Stadium w rodzinnej miejscowości rywala "Pacmana" - Brisbane.

Jak podaje portal Fightnews.com, we wtorek w Los Angeles pomysł walki dyskutować mają na specjalnym spotkaniu promotorzy pięściarzy - Bob Arum i Dean Lonergan.

Manny Pacquiao po raz ostatni boksował w listopadzie, pokonując na punkty Jessiego Vargasa w pojedynku o pas WBO kategorii półśredniej. Jeff  Horn jest aktualnie sklasyfikowany na drugiej pozycji rankingów federacji WBO i IBF.

Wypłaty wysokości co najmniej 20 milionów dolarów oczekuje od grupy Top Rank Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) za walkę z czempionem  WBC i WBO wagi super lekkiej Terrencem Crawfordem (30-0, 21 KO).

- Jeśli to Crawforda będzie chciał Top Rank dla Manny'ego, to będziemy boksować z Crawfordem, ale chcemy za to gwarantowanych 20 milionów - stwierdził doradca "Pacmana" Michael Koncz.

Manny Pacqauiao za swój ostatni zwycięski pojedynek z Jessiem Vargasem, w którym sięgnął po pas WBO kategorii półśredniej, zainkasował od swoich promotorów 4 miliony dolarów. Wypłata dla Filipińczyka została powiększona o wpływy ze sprzedaży transmisji walki w systemie PPV.

3 miliony dolarów zarobili organizatorzy na sprzedaży biletów na listopadową walkę o pas WBO wagi półśredniej pomiędzy Mannym Pacquiao (59-6-2, 38 KO) i Jessiem Vargasem (27-2, 10 KO) - poinformował Dan Rafael, powołując się na dane z Komisji Sportowej Stanu Nevada.

Łącznie z 17456 miejsc przeznaczonych dla widzów w Thomas & Mack Center w Las Vegas wyprzedano 13103. Bezpłatnie rozdano 2198 wejściówek. 

Wcześniej ujawniono już, że pojedynek Pacquiao z Vargasem zdecydowało się obejrzeć w płatnym systemie PPV  około 300 tysięcy widzów. 

Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) potwierdził w rozmowie z japońskimi dziennikarzami, że kolejną walkę stoczy w kwietniu lub maju. Filipińczyk gościł ostatnio w Tokio, gdzie otworzył salę bokserską nazwaną swoim imieniem. 

Nazwisko rywala "Pacmana" nie jest jeszcze znane, jednak sam pięściarz najchętniej po raz drugi stanąłby do rywalizacji ze swoim zeszłorocznym pogromcą Floydem Mayweatherem Jr.

Podopieczny Freddiego Roacha jest przekonany, że wyleczoną kontuzją ramienia radziłby sobie z Amerykaninem lepiej niż w pierwszej potyczce. - To na pewno bardzo by pomogło - stwierdził mistrz świata sześciu kategorii wagowych, któremu niezwykle trudno rozstać się z ringiem. 

- Bez boksu czuję w środku pustkę, moje ciało jest w dobrej formie. Gdy boks jest twoją pasją, każde wyjście do ringu jest dla ciebie ekscytujące - powiedział 37-letni Filipińczyk.

W ciągu najbliższych tygodni bokserscy kibice powinni poznać nazwisko kolejnego rywala Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO). "Pacman", który w ubiegłym tygodniu zdobył pas WBO wagi półśredniej, pokonując Jessiego Vargasa, powrócił teraz do swoich obowiązków w filipińskim senacie.

- W tej chwili on jeszcze nie myśli o boksie. Skupia się teraz na pracy nad ustawami. Kiedy będzie jego następna walka i kto będzie rywalem, powinno być wiadomo do stycznia - powiedział w rozmowie z AFP PR-owiec czempiona sześciu kategorii wagowych Aquiles Zonio.

W mediach jako potencjalnych przeciwników Pacquiao wymienia się najczęściej Floyda Mayweathera Jr (49-0, 26 KO), Terrence'a Crawfroda (29-0, 20 KO) i Adriena Bronera (32-2, 24 KO).

Adrien Broner (32-2, 24 KO) to kolejny kandydat do walki z Mannym Pacquiao (59-6-2, 38 KO), który tydzień temu łatwo pokonał Jessiego Vargasa, zdobywając pas WBO wagi półśredniej.

Zdaniem Michaela Koncza, doradcy "Pacmana", najlepszym rozwiązaniem dla jego klienta byłby teraz rewanż z Floydem Mayweatherem Jr (49-0, 26 KO), jednak Amerykanin póki co pozostaje na sportowej emeryturze i nic nie wskazuje na to, by miał powrócić między liny.

- Jeśli się nie uda [doprowadzić do rewanżu], poczekamy i zobaczymy. Podoba mi się pomysł walki z Bronerem, bo ten pojedynek dobrze by się sprzedał. Poza tym nie mamy w tej chwili żadnych planów - stwierdził Koncz w rozmowie z worldboxingnews.net.

Adrien Broner w swoim ostatnim występie zastopował Ashleya Theophane'a, zdobywając pas WBA kategorii super lekkiej. Amerykanin po raz kolejny zaboksuje w lutym, krzyżując rękawice z Adrianem Granadosem (18-4-2, 12 KO).

W sobotę kolejną zwycięską walkę stoczył Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO). Filipińczyk łatwo uporał się z Jessiem Vargasem, zdobywając pas WBO kategorii półśredniej. Obóz "Pacmana" liczy, że prędzej czy później ruszą rozmowy na temat rewanżowego starcia z Floyd Mayweather Jr (49-0, 26 KO). Zdaniem  Boba Aruma w drugim pojedynku z Amerykaninem Pacquiao mógłby pokusić się o wygraną.

- Myślę, że teraz Manny wygląda naprawdę dużo lepiej. Tym razem dawałbym mojemu człowiekowi Pacquiao zdecydowanie większe szanse - stwierdził w rozmowie z TMZ szef promującej czempiona z Filipin grupy Top Rank.

Manny Pacquiao i Floyd Mayweather Jr po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w maju 2015 roku. Dwunastorundowa walka zakończyła się gładkim zwycięstwem punktowym Amerykanina. Pojedynek pobił wszystkie bokserskie rekordy finansowe. Po pojedynku obóz "Pacmana" usprawiedliwiał jego słabszą postawę kontuzję barku.

Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) powrócił na pierwsze miejsce rankingu wagi półśredniej portalu ESPN.com. 37-letni Filipińczyk w sobotę wygrał na punkty z Jessie Vargasem, potwierdzając po walce, że na dobre wrócił do boksu ze sportowej emerytury. "Pac Man" zdobył przy okazji pas mistrzowski federacji WBO.

Czołowa dziesiątka wagi półśredniej rankingu ESPN.com: 1. Manny Pacquiao, 2. Keith Thurman, 3. Kell Brook, 4. Timothy Bradley, 5. Danny Garcia, 6. Amir Khan, 7. Shawn Porter, 8. Errol Spence Jr, 9. Jessie Vargas, 10. Felix Diaz.

W rankingach amerykańskiej telewizji prowadzonych przez dziennikarza Dana Rafaela znajduje się dwóch Polaków - Krzysztof Głowacki i Krzysztof Włodarczyk. "Główka" jest trzeci, z kolei "Diablo" szósty w klasyfikacji najlepszych pięściarzy świata wagi junior ciężkiej.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze