Boks to nasza wspólna pasja

 




Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 8028 gości oraz 15 użytkowników.




Mistrz świata dwóch kategorii wagowych Mikey Garcia (34-0, 28 KO) chciałby wiosną przyszłego roku zmierzyć się z Mannym Pacquiao (57-5-2, 38 KO). 26-letni Amerykanin ostatni raz boksował w styczniu, popadając w ostatnich miesiącach w konflikt z prowadzącą jego grupą Top Rank.

- W walce z Algierim nie widzieliśmy nic ciekawego, poza kilkoma dobrymi akcjami Pacquiao. Ja na jego tle wypadłbym zdecydowanie lepiej. Algieri nie jest pięściarzem na poziomie Pacquiao. Chciałbym teraz boksować z Mannym, to byłoby coś wspaniałego i wierzę, że zszedłbym z ringu w roli zwycięzcy - mówi Garcia, który zdobywał tytuły mistrzowskie w kategoriach piórkowej i super piórkowej.

Amerykanin karierę chciałby kontynuować w wadze lekkiej lub junior półśredniej. Pacquiao ostatnie pojedynki toczył w limicie wagi półśredniej, jednak zadeklarował, że chętnie zszedłby do lżejszej dywizji w najbliższej przyszłości.

Po łatwym zwycięstwie Manny'ego Pacquiao (57-5-2, 38 KO) nad Chrisem Algierim rozpoczęły się spekulacje na temat nazwiska kolejnego rywala "Pacmana". 

Wszyscy członkowie ekipy Filipińczyka mówią otwarcie, że nadszedł idealny moment, by zakontraktować potyczkę z Floydem Mayweatherm Jr (47-0, 26 KO), jednak ze względów osobistych i formalnych opcja ta na razie wydaje się mało realna. 

Zdaniem Freddiego Roacha, trenera Pacquiao, znakomitą alternatywą dla "Money" Floyda byłby Danny Garcia (29-0, 17 KO) - czempion WBA i WBC kategorii junior półśredniej. 

- Moim zdaniem Garcia to ekscytujący zawodnik. Mocno bije, będzie szedł po nokaut i będzie dawał z siebie wszystko. Jest czasem nieokrzesany, ale jeśli boksuje się z nim mądrze, jest do ogrania. To byłaby dobra walka, ciekawa dla kibiców!  - powiedział legendarny szkoleniowiec.

 Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) bez żadnych problemów uporał się wczoraj z  Chrisrm Algierim (20-1, 8 KO), broniąc pasa WBO wagi półśredniej. Filipińczykowi nie udało się przerwać trwającej ponad pięć lat serii bez zwycięstwa przed czasem, ale aż sześciokrotnie posyłał rywala na deski.

- Jestem zadowolony z wyniku, dałem z siebie wszystko. Szukałem nokautu, ale on był szybki i ruchliwy - podsumował swój występ "Pacman", który nie ukrywa, że jego sportowym celem jest pojedynek z królem rankingów P4P Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO).

- Naprawdę chcę walki z Mayweatherem, należy się ona kibicom - stwierdził Filipińczyk mający na swoim koncie mistrzowskie pasy w sześciu kategoriach wagowych.

- Mówiąc w imieniu swoim i Manny'ego, jestem już tym zmęczony - stwierdził Bob Arum pytany tuż po walce Manny'ego Pacquiao (57-5-2, 38 KO) z Chrisem Algierim o wyczekiwaną przez kibiców konfrontację "Pacmana" z Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO).

- Gdzie nie pojedziemy, zadają nam to samo pytanie - kiedy dojdzie do tego pojedynku? Nie uwierzylibyście, ile razy mnie o to pytano. Mam dość! Zróbmy tę walkę i zróbmy to tak, żeby dla obu pięściarzy był to kolejny pojedynek. Do połowy przyszłego roku. Takie jest nasze stanowisko i zrobimy wszystko co będzie możliwe, by to się udało.

Liderujący zestawieniom P4P Floyd Mayweather Jr na ring powróci najprawdopodobniej w maju przyszłego roku. Amerykanin boksuje dla stacji Showtime, konkurencyjnej wobec HBO, z którą związany jest Manny Pacquiao, co czyni zakontraktowanie amerykańsko-filipińskiego starcia dodatkowo trudnym. Nie jest także tajemnicą, że "Money" nie darzy Boba Aruma zbytnią sympatią i nie chciałby dzielić się zyskami z super-walki ze słynnym promotorem.

Zgodnie z przewidywaniami wczorajsza walka o pas WBO wagi półśredniej pomiędzy Mannym Pacquiao (57-5-2, 38 KO) i Chrisem Algierim (20-1, 8 KO) okazała się bardzo jednostronnym widowiskiem.

Niezwyciężony wcześniej challenger nie miał nic do powiedzenia w konfrontacji z żywą ikoną boksu i choć zdołał dotrwać do ostatniego gongu, aż sześć razy musiał podnosić się z maty ringu. Dominację Filipińczyka potwierdzają oficjalne statystyki ciosów.

W przekroju całej walki "Pacman" uderzał nie tylko dużo częściej, ale także z dużo wyższą skutecznością. W ciągu dwunastu rund Pacquiao doprowadził do celu 229 ciosów przy 669 próbach (celność 34%). Algieri odpowiedział 469 uderzeniami, z których 108 było celnych (skuteczność 23%).

Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Chrisa Algieriego (20-1, 8 KO), broniąc tytułu mistrza świata WBO wagi półśredniej w głównym wydarzeniu bokserskiej gali w Makao. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali dwukrotnie 119-103 i 120-102 dla Filipińczyka, który posyłał przeciwnika na deski aż sześciokrotnie.

Amerykanin próbował korzystać z przewagi warunków fizycznych i poprzez dobrą pracę nóg oraz ciosy proste trzymać rywala na bezpieczny dystans. Pacquiao dosyć łatwo omijał uderzenia oponenta i wchodził z seriami uderzeń w półdystansie, gdzie wielokrotnie wstrząsnął Algierim.

Po raz pierwszy na deskach Amerykanin znalazł się już w drugiej rundzie po ciosie z lewej ręki. Algieri był także dwukrotnie liczony w szóstej oraz dziewiątej odsłonie, a po raz ostatni posmakował maty ringu w dziesiątym starciu. Obraz walki z biegiem kolejnych rund praktycznie nie zmieniał się. Algieri nie był w stanie utrzymać szybszego Filipińczyka na dystans, a każdy czysto trafiony cios "Pac Mana" był odczuwany przez ambitnego, ale zdecydowanie słabszego Amerykanina.

Pacquiao zanotował tym samym drugą wygraną w tym roku, dla Algierego była to pierwsza profesjonalna porażka. Za swój występ Filipińczyk ma zarobić ponad 20 milionów dolarów, a na konto Amerykanina ma wpłynąć 1,6 miliona dolarów.

Manny Pacquiao będzie w Makau zdecydowanym faworytem w pojedynku z Chrisem Algierim. Trudno uwierzyć, że może przegrać. "Duma Filipin" to ikona boksu, postać wyjątkowa. Człowiek, który pierwszy światowy tytuł zdobył w wadze muszej, a najwyżej zawędrował do junior średniej i też wygrał. To tak, jakby Henryk Średnicki, jedyny polski mistrz świata amatorów (51 kg), zmierzył się na pewnym etapie swojej kariery z Jerzym Rybickim (71 kg), ostatnim polskim złotym medalistą olimpijskim i go pokonał.

W Makau "Pacman" będzie bronił należącego do niego pasa WBO w wadze półśredniej. Dla niepokonanego na zawodowych ringach Chrisa Algieri, mistrza WBO w niższej kategorii (junior półśrednia), to największe wyzwanie w karierze, ale Amerykanin mający argentyńską krew w żyłach jest dobrej myśli. Od chwili, gdy pokonał Rusłana Prowodnikowa i odebrał mu pas mistrzowski jest przekonany, że z Mannym Pacquiao też sobie poradzi.

Nie chce mi się jednak w to wierzyć. Algieri ma wprawdzie przewagę 14 cm wzrostu, jest młodszy prawie sześć lat i nie zna jeszcze goryczy porażki, ale to nie są wystarczające argumenty, by na niego stawiać.

Tym bardziej, że Pacquiao w ostatniej, wygranej walce z Timothy Bradleyem prezentował się znakomicie. Owszem zawsze można wypomnieć mu chwilę nieuwagi i porażkę przez nokaut z Juanem Manuelem Marquezem, przypomnieć słabsze chwile w pierwszej, niesłusznie przegranej walce z Bradleyem, ale to wciąż za mało, by stawiać na byłego mistrza kickboxingu. 

Cały tekst Janusza Pindery przed walką Pacquiao - Algieri na Polsatsport.pl >>
Bezpośrednia transmisja z Makao od godz. 03.00 w Polsacie Sport

Żaden z 30 członków panelu eksperckiego magazynu "The Ring" nie przewiduje niespodzianki w dzisiejszej walce o pas WBO wagi półśredniej pomiędzy Mannym Pacquiao (56-5-2, 38 KO) i Chrisem Algierim (20-0, 8 KO). Wszyscy zgodnie wskazują na wygraną "Pacmana". Wybrane wyniki sondy "Biblii Boksu" poniżej...

Brian Campbell, ESPN.com: Mówi się, że styl robi walkę - w tym kontekście duża różnica w gabarytach na korzyść Algieriego stanowić będzie interesujące stylowe wyzwanie dla Pacquiao. Ale tak samo jak styl robi walkę, zwycięstwo w niej zapewnia talent i mimo że Algieri pokazał wielkie serce w swoim kwestionowanej wygranej nad Prowodnikowem, Pacquiao po prostu jest na innym poziomie. Algieri będzie dzielny, ale kolejne czyste kombinacje go rozbiją i Pacquiao w końcu przełamie pięcioletnią serię bez nokautu. Typ: Pacquiao TKO 9.

Francisco Salazar, RingTV.com: Trener Freddie Roach widział z bliska jak Chris Algieri punktował Rusłana Prowodnikowa w czerwcu, sprawiając niespodziankę. Algieri dwa razy był na deskach w pierwszej rundzie, ale potem łatwo kontrował Rosjanina, który po prostu szedł do przodu. Algieri ma warunki fizyczne, które początkowo mogą sprawić problemy Pacquiao, ale Pacquiao wykorzysta swoją ruchliwość, by skrócić ring i zmusić Algieriego do wymian. Pacquiao może rzucić Algieriego na matę w drodze po punktową wygraną. Typ: Pacquiao UD 12.

Joseph Santoliquito, RingTV.com/CBS Sports: Chris Algieri marzy o uczelni medycznej. Manny Pacquiao mu w tym pomoże. Algieri będzie walczył. Każdy kto wchodzi do ringu z kimś takim jak Pacquiao jest odważny. Czy Algieri ma wystarczające umiejętności na Pacquiao to już inna historia. W tej walce opowieść o niespodziewanym bohaterze będzie miała swoje bolesne zakończenie. Algieri nie dysponuje odpowiednią siłą ciosu, by utrzymać "Pacmana" na dystans. Pacquiao wygra w końcowych rundach, walka zostanie zastopowana przez lekarza. Typ: Pacquiao KO 10.

Telewizja HBO postanowiła pokazać jak wygląda spotkanie w ringu z Mannym Pacquiao (56-5-2, 38 KO) z perspektywy jego wieloletniego trenera Freddie Roacha. Filipińczyk dzisiaj na gali w Makao zmierzy się z Chrisem Algierim (20-0, 8 KO).

Manny Pacquiao (56-5-2, 38 KO) i Chris Algieri (20-0, 8 KO) zmieścili się w umownym limicie do 144 funtów podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Makao. Amerykanin potrzebował dwóch prób, aby osiągnąć zapisaną w kontrakcie górną granicę wagową. Stawką pojedynku będzie tytuł mistrza świata WBO kategorii półśredniej. Transmisja gali od godz. 03.00 w Polsat Sport.

W sobotę na gali w Makao Manny Pacquiao (56-5-2, 38 KO) bronił będzie pasa WBO wagi półśredniej w starciu z niepokonanym Chrisem Algierim (20-0, 8 KO), jednak od dłuższego czasu trwają już spekulacje na temat nazwiska następnego rywala "Pacmana".

Przebywający w Azji meksykański promotor Fernando Beltran stwierdził w rozmowie z Fightnews.com, że nie można wykluczyć zakontraktowania piątej potyczki Pacquiao z Juanem Manuelem Marquezem (56-7-1, 40 KO). Co prawda "Dinamita" jeszcze niedawno deklarował, że nie interesuje go kolejna konfrontacja z Filipińczykiem, jednak zdaniem Beltrana jest coś, co skłoniłoby go do zmiany decyzji: - Marquez chce tytułu w piątej kategorii wagowej, a Manny go ma.

Tymczasem Freddie Roach, trener Pacquiao, skłania się raczej ku powrotowi swojego zawodnika do kategorii junior półśredniej. - Tam jest najlepszy na świecie. Będzie szybki i silny. Z kim miałby boksować? Z Dannym Garcią. Ale są też inne możliwości. Mayweather to nie wszystko - mówi słynny szkoleniowiec.

Bezpośrednią transmisję z walki Pacquiao - Algieri przeprowadzi w nocy z soboty na niedzielę Polsat Sport. Początek programu o godz. 03.00

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze