onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Ostatnio zarejestrowani

  • Polski zawodnik
  • Zeakk
  • person_95
  • garcia34
  • alameda slim

Przedłuża się oczekiwanie na ogłoszenie kolejnej zawodowej walki Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO). Bob Arum, promotor Filipińczyka zdradził, że "Pac Man" w lipcu może zaboksować na gali w Australii z Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO) lub wrócić na ring na terenie Stanów Zjednoczonych jesienią.

- Teraz decyzja należy do Pacquiao. Mamy wszystko ustalone i może walczyć z Hornem w Australii. Manny może też poczekać do jesieni i stoczyć w USA walkę z kimś pokroju Adriena Bronera czy Terence'a Crawforda - tłumaczy Arum.

Pacquiao ostatni raz boksował w listopadzie, wygrywając na punkty z Jessie Vargasem. Niedawno Filipińczyk prowadził także rozmowy w sprawie walki z Amirem Khanem. Do pojedynku "Pac Mana" z Hornem mogło dojść już w kwietniu.

Nie dojdzie ostatecznie do walki Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) z Amirem Khanem (31-4, KO, 19 KO) - poinformował Bob Arum, promotor filipińskiego pięściarza.

Walka miała odbyć się w maju na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich, jednak 38 milionów dolarów zaproponowane za jej organizację, okazały się ofertą bez pokrycia. Rozmowy w tej sprawie zostały zerwane.

Kolejną walkę Pacquiao ma stoczyć w lipcu i niewykluczone, że będzie to planowany wcześniej na kwiecień pojedynek z Jeffem Hornem na gali w Australii.

Nie w kwietniu, jak niedawno ogłoszono, a miesiąc później dojdzie ostatecznie do walki Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) z Amirem Khanem (31-4, 19 KO) - poinformował doradca Filipińczyka Michael Koncz po spotkaniu z promotorem Bobem Arumem. 

- Zdecydowaliśmy się to przenieść na 19 maja w USA i 20 maja w Zjednoczonych Emiratach Arabskich [różnica czasu - red.], by mieć odpowiednio dużo czasu na promocję - powiedział Yahoo Sports Koncz. - Rozmawiałem już z obydwoma pięściarzami, by zatwierdzili termin majowy zamiast kwietnia. Nie sądzę, by był to dla nich jakiś problem.

Dla Amira Khana walka z Mannym Pacquiao byłaby powrotem na ring po ubiegłorocznej porażce z Saulem Alvarezem. "Pacman" po ostatni raz boksował w listopadzie, wygrywając na punkty z Jessie Vargasem.

Bob Arum, promotor Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) twierdzi, że planowana na 23 kwietnia walka z Amirem Khanem (31-4, 19 KO) nie jest jeszcze przesądzoną sprawą. Pojedynek miałby się odbyć w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Niedawno Pacquiao i Khan ogłosili w mediach społecznościowych, że ustalili między sobą warunki walki oraz rozpoczynają do niej przygotowania. Okazuje się jednak, że wciąż nie wiadomo jaki dokładnie obiekt miałby gościć ten pojedynek oraz kto miałby zapłacić 38 milionów dolarów, które zostały zaoferowane za organizację walki.

O swoje prawa do walki z Pacquiao walczą także cały czas promotorzy Jeffa Horna. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się pewne, że to Australijczyk będzie kolejnym rywalem Filipińczyka, jednak plany nagle uległy zmianie. Całe zamieszanie ma się wyjaśnić najpóźniej w przyszłym tygodniu.

Jest już pewne, że 23 kwietnia na gali organizowanej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dojdzie do walki Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) z Amirem Khanem (31-4, 19 KO). Pięściarze bardzo szybko osiągnęli porozumienie w tej sprawie i ogłosili pojedynek za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Inwestor, który zdecydował się na organizację tej walki w egzotycznym dla bokserskich kibiców miejscu, wyłożył na ten projekt 38 milionów dolarów. Wcześniej mówiło się o tym, że Pacquiao w tym terminie zmierzy się z Jeffem Hornem na gali w Australii.

Dla Khana będzie to powrót na ring po ubiegłorocznej porażce z Saulem Alvarezem. Pacquiao ostatni raz boksował w listopadzie, wygrywając na punkty z Jessie Vargasem.

Niewykluczone, że 20 maja na gali organizowanej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dojdzie do walki Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) z Amirem Khanem (31-4, 19 KO). O prowadzonych w tej sprawie rozmowach poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych filipiński pięściarz.

Sceptycznie do tego projektu podchodzi Bob Arum, promotor "Pac Mana", który nie do końca wierzy, że oferta finansowa na tę walkę wynosząca 38 milionów dolarów zostanie zrealizowana. Jeśli jednak tak się stanie, to pojedynek dojdzie do skutku.

Dla Khana byłby to powrót na ring po ubiegłorocznej porażce z Saulem Alvarezem. Pacquiao ostatni raz boksował w listopadzie, wygrywając na punkty z Jessie Vargasem.

Od kilku dni trwa zamieszane związane z organizacją kolejnej zawodowej walki Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO). Do niedawna wydawało się, że 23 kwietnia Filipińczyk skrzyżuje rękawice z Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO), jednak teraz pojedynek stanął pod znakiem zapytania.

Dużą niespodzianką było pytanie, jakie do bokserskich kibiców skierował Pacquiao ze swojego oficjalnego konta na Twitterze. Filipińczyk zapytał, z kim fani chcieliby zobaczyć go w ringu, co mogłoby oznaczać, że ustalenia dotyczące walki z Hornem są nieaktualne.

- To bardzo frustujące i denerwujące. Myślałem, że ustaliliśmy wszystkie szczegóły dotyczące naszej walki i szukamy tylko odpowiedniego miejsca na nią. Czekam na oficjalne komunikaty, nie przejmuję się internetowymi wpisami, bo nie mamy pewności, kto robi wpisy na Twitterze Pacquiao - mówi 29-letni Horn, który liczy na życiową szansę w pojedynku z "Pac Manem".

- Ta sytuacja sprawia, że jeszcze bardziej chcę wygrać z Pacquiao. Chcę mu pokazać w ringu moją siłę i udowodnić, że walka ze mną to nie są żarty - odgraża się Australijczyk, który w ostatnich pojedynkach wygrywał przed czasem z Randallem Baileyem, Rico Muellerem i Alim Funeką.

Choć jakiś czas temu ogłoszono już, że Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO) w swoim kolejnym pojedynku zmierzy się w Australii z niepokonanym Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO), ostatnie doniesienia wskazują na to, że Filipińczyk może zaboksować raczej z kimś innym, a walka niemal na pewno nie odbędzie się na Antypodach a w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 

Wczoraj Pacquiao zaskoczył swoich fanów sondą, jaką opublikował na Twitterze, w której zapytał: "Z kim chcielibyście, abym zaboksował w mojej następnej walce w ZEA"? Lista odpowiedzi zaproponowana przez "Pacmana" składa się z czterech pozycji: Amir Khan, Jeff Horn, Terence Crawford, Kell Brook.

Jest szansa, że zagadka dotycząca powrotu na ring Manny'ego Pacqauio wyjaśni się jeszcze dziś - po spotkaniu pięściarz z jego doradcą Michaelem Konczem.

Zjednoczone Emiraty Arabskie będą ostatecznie gospodarzem pojedynku o pas WBO wagi półśredniej pomiędzy Mannym Pacquiao (59-6-2, 38 KO) i Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO) - poinformował doradca filipińskiego czempiona sześciu dywizji Michael Koncz. 

Wcześniej mówiło się, że do pojedynku popularnego "Pacmana" z niepokonanym Australijczykiem dojdzie 23 kwietnia na stadionie w Brisbane.

Manny Pacquiao w swojej ostatniej walce wypunktował Jessiego Vargasa, sięgając po mistrzostwo World Boxing Organization, zaś Jeff Horn zastopował Aliego Funekę.

Choć kilka dni temu ogłoszono, że 23 kwietnia na stadionie w Brisbane dojdzie do walki Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) z Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO), promotor niepokonanego Australijczyka Dean Lonergan przyznał w rozmowie z worldboxingnews.net, że rozmowy na temat lokalizacji pojedynku nie zostały jeszcze sfinalizowane. 

- Negocjacje przebiegają dotąd bardzo pozytywnie, ale nie mamy jeszcze pisemnego porozumienia, by walka została zorganizowana w Brisbane - powiedział Lonergan. - Duco i Top Rank wydadzą oświadczenie, gdy proces ten się zakończy. 

- Jestem przekonany, że ten pojedynek dojdzie do skutku - zastrzegł szef promującej Horna grupy Duco Events, komentując wątpliwości, czy do starcia Pacquiao z Hornem w ogóle dojdzie.

Jeff Horn w swojej ostatniej walce zastopował Aliego Funekę, zaś Manny Pacquiao wypunktował Jessiego Vargasa. Stawką kwietniowej potyczki ma być należący do Filipińczyka pas WBO wagi półśredniej. 

Szef federacji UFC Dana White wykluczył współpracę z Bobem Arumem w przypadku organizacji walki największej gwiazdy MMA Conora McGregora z Mannym Pacquiao (59-6-2, 38 KO). 

Kilka dni temu mający na swoim koncie mistrzowskie pasy sześciu kategorii wagowych "Pacman" stwierdził, że byłby gotów zmierzyć się z szukającym kasowych wyzwań bokserskich McGregorem. W komentarzu do wypowiedzi swojego zawodnika Arum oświadczył, że gotowy jest na zakontraktowanie takiego pojedynku w porozumieniu z UFC.

Wygląda jednak na to, że kierujący UFC White, od dawna spierający się z Arumem za pośrednictwem mediów, nie ma ochoty na kooperację ze słynnym promotorem. 

- Kocham Manny'ego Pacquiao, ale nie kocham Boba Aruma. Możecie powiedzieć Arumowi, żeby oszczędził sobie wydatków i nie wydzwaniał do nas, bo nie będziemy robić z nim interesów - oznajmił stanowczo Dana White w rozmowie z Yahoo Sports.

Tymczasem Manny Pacquiao swoją kolejną walkę stoczy 23 kwietnia na gali w australijskim Brisbane, gdzie bronił będzie pasa WBO wagi półśredniej w boju z faworytem miejscowej publiczności niepokonanym Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO).

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze