Boks to nasza wspólna pasja

 




Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 12173 gości oraz 65 użytkowników.




Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) jest przekonany, że Floyd Mayweather Jr (47-0, 26 KO) nie zdecyduje się skrzyżować z nim rękawic wiosną przyszłego roku. "Pacman" uważa, że "Money" wybierze konfrontację z Amirem Khanem (29-3, 19 KO).

Wczoraj Pacquiao i Mayweather (lub ludzie odpowiadający za ich konta na portalach społecznościowych) znów wymienili "uprzejmości" za pośrednictwem Internetu. Najpierw na Instagramie Amerykanina pojawił się krótki film pokazujący Juana Manuela Marqueza posyłającego na deski "Pacmana". W odpowiedzi kilka godzin później na Twitterze Filipińczyka zamieszono wiadomość oznaczoną tagami "KhanJob, #FloydRhymesWithAvoid (Floyd rymuje się z "ucieczka") i #SixKnockdowns.

Nazwisko Khana w kontekście pojedynku z Mayweatherem pojawia się już od dłuższego czasu, jednak ostatnio "Money" zamiast potyczki z Brytyjczykiem zdecydował się na rewanż z Marcosem Maidaną. Pięściarza z Wysp 13 grudnia czeka starcie o pas WBC Silver kategorii półśredniej z Devonem Alexandrem (26-2, 14 KO).

Mistrz świata w sześciu kategoriach wagowych Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) podczas konferencji prasowej na Filipinach potwierdził, że toczą się rozmowy na temat organizacji jego walki z uważanym za najlepszego pięściarza globu Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO).

- Negocjacje trwają. Mamy nadzieję, że do pojedynku dojdzie w maju przyszłego roku - powiedział Pacquiao.

Jak podaje dziennik Manila Bulletin, powołując się na "Pacmana", Filipińczyk zainkasowałby za walkę gwarantowane 80 mln dolarów, podstawowa gaża Amerykanina miałaby zaś wynieść 100 mln dolarów. Bokserzy dodatkowo wzbogaciliby się o wpływy ze sprzedaży transmisji w systemie PPV.

Uczestniczący w konferencji wspólnie z Pacquiao prawnik pięściarza Michael Koncz zaznaczył jednak, że na razie należy powstrzymać się z hurraoptymistycznymi prognozami co do szans zakontraktowania bokserskiej walki wszech czasów. - Dopóki nie nadejdzie odpowiedź ze strony Mayweathera, nie chcę rozbudzać wielkich nadziei- stwierdził.

Choć wielu pięściarskich ekspertów i kibiców z przymrużeniem oka traktuje kolejne raporty Boba Aruma w sprawie postępów w działaniach na rzecz organizacji walki wszech czasów pomiędzy Mannym Pacquiao (57-5-2, 38 KO) i Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO), szef Top Rank cierpliwie dąży do realizacji wymarzonego celu.

Jak informuje portal Boxingscene.com, we wtorek Bob Arum spotka się z Leslie Moonvesem - szefem CBS/Showtime, by rozmawiać o możliwości zakontraktowania starcia "Pacmana" z "Money" Floydem na czerwiec 2015 roku.

- Gdzie nie pojedziemy, zadają nam to samo pytanie - kiedy dojdzie do pojedynku Pacquiao - Mayweather? Nie uwierzylibyście, ile razy mnie o to pytano. Mam dość! Zróbmy tę walkę i zróbmy to tak, żeby dla obu pięściarzy był to kolejny pojedynek. Do połowy przyszłego roku. Takie jest nasze stanowisko i zrobimy wszystko co będzie możliwe, by to się udało - mówił w sobotę 82-letni promotor tuż po zwycięskiej walce Pacquiao z Chrisem Algierim.

Bob Arum nie przestaje wywierać medialnej presji na obozie Floyda Mayweathera Jr (47-0, 26 KO), próbując skłonić Amerykanina do podpisania kontraktu na walkę z Mannym Pacquiao (57-5-2, 38 KO). Promotor "Pacmana" do tematu starcia z "Money" Floydem powrócił po zwycięskim boju swojego zawodnika z Chrisem Algierim, w której Filipińczyk aż sześciokrotnie posyłał rywala na matę.

- Nie ma co szukać już wymówek - grzmiał szef stajni Top Rank. - Manny położył Algieriego na deski sześć razy w jednej walce. To więcej nokdaunów, niż Mayweather zaliczył we wszystkich swoich pojedynkach w ciągu 12 lat!

- Wystarczy, że oni odbiorą telefon. Będę po drugiej stronie, a Manny przy swoim aparacie - dodał Bob Arum, mówiąc o ludziach z obozu Mayweathera.

Freddie Roach, trener Manny'ego Pacqiuao (57-5-2, 38 KO), twierdzi, że nie wyobraża sobie, by w najbliższym czasie nie zakontraktowano pojedynku Filipińczyka z królem rankingów P4P Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO). Zdaniem legendarnego szkoleniowca obaj pięściarze potrzebują tej konfrontacji, by ostatecznie zdefiniować swoje sportowe kariery.

- [W przeciwnym razie] na zawsze pozostałaby gwiazdka przy ich rekordach - uważa Roach. - Powiedzmy to sobie wprost: najlepsi powinni walczyć z najlepszymi, a oni są najlepsi od wielu lat. Myśl o tej walce będzie ich zawsze prześladować, jeśli do niej nie dojdzie.

Trener "Pacmana" dodaje, że perspektywa starcia z "Money" Floydem wydaje mu się coraz bardziej realna. - On byłby najlepszym rywalem, z jakim mielibyśmy okazję boksować. Powiem tak, zaczynam oglądać nagrania z walkami Mayweathera - przyznaje Roach. 

Chris Algieri nie miał nic do powiedzenia w walce z Mannym Pacquiao, mistrzem WBO w wadze półśredniej. Amerykanin w Cotai Arena liczony był sześć razy i przegrał sromotnie, szczęśliwie unikając nokautu.

Filipińczyk udzielił mu dobrze płatnej lekcji pokory w chińskim Makau.  Algieri, były mistrz kickboxingu, kilka miesięcy temu pokonał po kontrowersyjnym werdykcie Rusłana Prowodnikowa i odebrał mu pas WBO w niższej kategorii. Bonusem była walka z Pacmanem i najwyższe honorarium w karierze (1,675 mln dla Amerykanina). Za wygraną z Rosjaninem dostał 100 tysięcy USD.

Manny Pacquiao otrzyma ponad 20 mln dolarów, ale on zarabiał już więcej i sądzę, że w tej materii nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jeśli dojdzie bowiem do oczekiwanej od lat jego walki z Floydem Mayweatherem jr, to padną wszystkie finansowe rekordy w zawodowym boksie. A ostatnie wydarzenia wskazują na to, że taki pojedynek jest bardzo prawdopodobny i może do niego dojść w przyszłym roku.

Algieri jest twardy, odporny, ale w kilku sytuacjach od klęski dzielił go cios lub dwa. Filipińczyk obnażył go całkowicie, pokazał, że na kolejne tak szczodre honoraria nie może już liczyć. A na co może liczyć w przyszłości mistrz ośmiu kategorii wagowych ?

Bob Arum, jego promotor uważa, że  na walkę z Mayweatherem. Takie plany snuje już od dawna, ale zdaje się, że dopiero teraz mają one mocne podstawy. Wizja gigantycznych zysków może skutecznie skusić telewizję Showtime, która ma kontrakt z Floydem jr i wpłynąć na jego decyzję.

Pełny tekst Janusza Pindery na Polsatsport.pl >>

Mistrz świata dwóch kategorii wagowych Mikey Garcia (34-0, 28 KO) chciałby wiosną przyszłego roku zmierzyć się z Mannym Pacquiao (57-5-2, 38 KO). 26-letni Amerykanin ostatni raz boksował w styczniu, popadając w ostatnich miesiącach w konflikt z prowadzącą jego grupą Top Rank.

- W walce z Algierim nie widzieliśmy nic ciekawego, poza kilkoma dobrymi akcjami Pacquiao. Ja na jego tle wypadłbym zdecydowanie lepiej. Algieri nie jest pięściarzem na poziomie Pacquiao. Chciałbym teraz boksować z Mannym, to byłoby coś wspaniałego i wierzę, że zszedłbym z ringu w roli zwycięzcy - mówi Garcia, który zdobywał tytuły mistrzowskie w kategoriach piórkowej i super piórkowej.

Amerykanin karierę chciałby kontynuować w wadze lekkiej lub junior półśredniej. Pacquiao ostatnie pojedynki toczył w limicie wagi półśredniej, jednak zadeklarował, że chętnie zszedłby do lżejszej dywizji w najbliższej przyszłości.

Po łatwym zwycięstwie Manny'ego Pacquiao (57-5-2, 38 KO) nad Chrisem Algierim rozpoczęły się spekulacje na temat nazwiska kolejnego rywala "Pacmana". 

Wszyscy członkowie ekipy Filipińczyka mówią otwarcie, że nadszedł idealny moment, by zakontraktować potyczkę z Floydem Mayweatherm Jr (47-0, 26 KO), jednak ze względów osobistych i formalnych opcja ta na razie wydaje się mało realna. 

Zdaniem Freddiego Roacha, trenera Pacquiao, znakomitą alternatywą dla "Money" Floyda byłby Danny Garcia (29-0, 17 KO) - czempion WBA i WBC kategorii junior półśredniej. 

- Moim zdaniem Garcia to ekscytujący zawodnik. Mocno bije, będzie szedł po nokaut i będzie dawał z siebie wszystko. Jest czasem nieokrzesany, ale jeśli boksuje się z nim mądrze, jest do ogrania. To byłaby dobra walka, ciekawa dla kibiców!  - powiedział legendarny szkoleniowiec.

 Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO) bez żadnych problemów uporał się wczoraj z  Chrisrm Algierim (20-1, 8 KO), broniąc pasa WBO wagi półśredniej. Filipińczykowi nie udało się przerwać trwającej ponad pięć lat serii bez zwycięstwa przed czasem, ale aż sześciokrotnie posyłał rywala na deski.

- Jestem zadowolony z wyniku, dałem z siebie wszystko. Szukałem nokautu, ale on był szybki i ruchliwy - podsumował swój występ "Pacman", który nie ukrywa, że jego sportowym celem jest pojedynek z królem rankingów P4P Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO).

- Naprawdę chcę walki z Mayweatherem, należy się ona kibicom - stwierdził Filipińczyk mający na swoim koncie mistrzowskie pasy w sześciu kategoriach wagowych.

- Mówiąc w imieniu swoim i Manny'ego, jestem już tym zmęczony - stwierdził Bob Arum pytany tuż po walce Manny'ego Pacquiao (57-5-2, 38 KO) z Chrisem Algierim o wyczekiwaną przez kibiców konfrontację "Pacmana" z Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO).

- Gdzie nie pojedziemy, zadają nam to samo pytanie - kiedy dojdzie do tego pojedynku? Nie uwierzylibyście, ile razy mnie o to pytano. Mam dość! Zróbmy tę walkę i zróbmy to tak, żeby dla obu pięściarzy był to kolejny pojedynek. Do połowy przyszłego roku. Takie jest nasze stanowisko i zrobimy wszystko co będzie możliwe, by to się udało.

Liderujący zestawieniom P4P Floyd Mayweather Jr na ring powróci najprawdopodobniej w maju przyszłego roku. Amerykanin boksuje dla stacji Showtime, konkurencyjnej wobec HBO, z którą związany jest Manny Pacquiao, co czyni zakontraktowanie amerykańsko-filipińskiego starcia dodatkowo trudnym. Nie jest także tajemnicą, że "Money" nie darzy Boba Aruma zbytnią sympatią i nie chciałby dzielić się zyskami z super-walki ze słynnym promotorem.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze