Patronat medialny


 


Buboy Fernandez, wieloletni przyjaciel, doradca, a w ostatnim czasie także jeden z trenerów Manny'ego Pacquiao (62-8-2, 39 KO) wierzy, że Filipińczyk wróci jeszcze na ring. Zdaniem Fernandeza jedyny w historii boksu czempion ośmiu kategorii wagowych powinien zakończyć zawodową karierę zwycięskim pojedynkiem.

W sierpniu Pacquiao zaboksował po raz pierwszy po dwuletniej przerwie. "Pacman" zmierzył się z Yordenisem Ugasem i przegrał z mistrzem świata WBA wagi półśredniej jednogłośnie na punkty.

- Manny na zawsze pozostanie w pamięci kibiców, tego nikt mu nie odbierze. On wciąż chce walczyć i wiemy, jakie błędy zostały popełnione w ostatniej walce - mówi trener zawodnika z Filipin.

- On podejmie decyzję w sprawie przyszłości samodzielnie. Wszyscy go wpieramy i sam będę doradzał mu zakończenie kariery, ale po zwycięskim występie - dodaje Fernandez.

Pojedynek Pacquiao - Ugas był główną atrakcją gali organizowanej w Las Vegas. Pojedynek był w Stanach Zjednoczonych pokazywany za pośrednictwem Pay-Per-View i według nieoficjalnych informacji został wykupiony jedynie przez 200 tysięcy osób.