onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Po dwóch latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych Michał Chudecki (11-2-1, 3 KO) wrócił na stałe do Polski. Niedawno 30-letni pięściarz przeszedł operację na barku.

Na razie nie wiadomo kiedy zawodnik urodzony w Poznaniu wróci na ring. W najbliższym czasie Chudeckiego czeka rehabilitacja, a walkę będzie mógł stoczyć pod koniec roku.

Chudecki ostatni raz boksował w marcu ubiegłego roku, przegrywając z Kevinem Wattsem. Dwa miesiące wcześniej Polak wygrał z niepokonanym wcześniej Louisem Cruzem.

Twój ostatni zawodowy pojedynek nie potoczył się po twojej myśli. 15 marca przegrałeś przez TKO z niepokonanym Kevin’em Watts’em. Po tej porażce przyznałeś, że błędem z twojej strony było to, że zgodziłeś się na tamtą walkę.
Michał Chudecki: Niestety czasami moja ambicja mnie gubi. Tę niefortunną decyzję podjąłem pod wpływem emocji i chęci stoczenia dobrej walki. Miałem przerwę i zależało mi, aby moja kariera sportowa przyśpieszyła. Na treningach dawałem z siebie wszystko. Forma rosła i czułem nie naprawdę mocny. Kontuzja była wynikiem bardzo ciężkiej pracy, którą wykonywałem każdego dnia, kiedy odczuwałem ból starałem się odciążać chory bark. Wierzyłem, że w ringu adrenalina weźmie górę i nie będę odczuwał bólu. Stało się jednak inaczej. Dziś wiem, że nie powinienem był podejmować rękawic, ale nawet porażka może nas czegoś nauczyć. Dziś zdrowie jest u mnie na pierwszym miejscu.

Kiedy masz zamiar wrócić na ring? Jest już jakaś wstępna data?
Miałem w ostatnim czasie propozycję walki na grudzień. Niestety nadal odczuwam pewne dolegliwości związane z barkiem. Razem z trenerem Salas’em zdecydowaliśmy, że poczekamy aż będę gotowy na 100%. Myślę, że do ringu wyjdę na przełomie luty/marzec.

Niedawno rozpocząłeś współprace z trenerem Ismael’em Salas’em. Jak ją oceniasz?
Jestem bardzo zadowolony ze współpracy. Trener jest prawdziwym profesjonalistą. Widzi absolutnie każdy błąd, który do skutku szlifuje. Na treningi chodzę chętnie i wiem, że będzie to długofalowa współpraca.

Możesz nam powiedzieć jak wygląda aktualnie twoja sytuacja odnośnie promotora? Jesteś związany, z kimś jakimś kontraktem? Czy sam sobie jesteś sterem?
Interesują się mną dwie grupy promotorskie. W zależności od tego jak się zaprezentuję podczas najbliższej walki, będę mógł przejść do konkretnych rozmów z przedstawicielami.

Kolejne walki tylko i wyłącznie w Stanach, czy możliwa jest na przykład twoja walka w Polsce?
Jestem otwarty na propozycje. Obecnie skupiam się na walkach w USA, bo tutaj mieszkam. Jeśli dostanę ciekawą ofertę to chętnie ją rozważę.

Pełna treść artykułu na blogu "Wokół Ringu" >>

- Cały czas szlifuję formę. Z każdym kolejnym dniem czuję się lepiej i lepiej - mówi Michał Chudecki (11-2-1, 3 KO), który wraca do formy po marcowej porażce z Kevinem Wattsem. 30-letni Polak mieszkający na stałe w USA przegrał z Amerykaninem przez techniczny nokaut w piątej rundzie.

- Mam kilka propozycji na grudzień, ale dopóki nie mam konkretów, nic nie ogłaszam. Super się czuję z nowym zespołem. Jest super atmosfera i chcę przesiąknąć tym klimatem - przekonuje Chudecki w rozmowie z Boxing.pl.

Niedawno boksujący w kategorii super lekkiej pięściarz z Poznania rozpoczął współpracę z nowym trenerem Ismaelem Salasem.

Boksujący w kategorii super lekkiej Michał Chudecki (11-2-1, 3 KO) szykuje się do powrotu na ring. 30-latek w styczniu pokonał niezwyciężonego wcześniej Louisa Cruza, ale w marcu przegrał przed czasem z Kevinem Wattsem, nabawiając się przy okazji kontuzji.
 
- Obecnie cały czas przebywam w Las Vegas. Ten rok nie był dla mnie łatwy, ponieważ doznałem poważnej kontuzji i mój organizm potrzebował regeneracji. Na szczęście ten etap mam już za sobą i rozpocząłem współpracę z wybitnym trenerem Ismaelem Salasem. . Jestem bardzo zadowolony, że po kontuzji mogłem wznowić ciężkie treningi pod okiem takiego fachowca - mówi Chudecki portalowi Boxing.pl.
 
Na razie nie wiadomo, kiedy leworęczny zawodnik z Poznania po raz kolejny pojawi się między linami. Na pewno będzie to występ na gali organizowanej w USA.
 
- Powrót na ring będzie zależał od mojej dyspozycji. Trener Salas zadecyduje, kiedy będzie najlepszy moment na walkę. Dopiero wróciłem do ciężkich treningów, mam za sobą kilka dobrych sparingów. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli i moja dyspozycja będzie na wysokim poziomie, wówczas razem z teamem podejmiemy działania w kierunku planowania ciekawej walki - powiedział "TNT".

Michał Chudecki (11-2-1, 3 KO), który minionej nocy podczas gali PBC w kalifornijskim Nice przegrał przez techniczny nokaut w piątej rundzie z Kevinem Wattsem (11-0, 4 KO), skomentował swoją porażkę za pośrednictwem Facebooka.

- Walka nie potoczyła się tak jak chciałem. Nigdy nie tłumaczyłem się kontuzją czy zmęczeniem, ale tym razem te dwa czynniki miały na to bezpośredni wpływ. Od miesiąca zmagam się z kontuzja barków. Przed samą walką szukałem lekarza, który pomoże mi zminimalizować ból. Wierzyłem też, ze adrenalina pozwoli mi zapomnieć o kontuzji, ale niestety to było silniejsze ode mnie. Nie byłem w stanie utrzymać rąk w gardzie i wyprowadzać ciosów. Podjęcie się tej walki, w takim stanie, było błędem z mojej strony. Teraz wiem, ze nigdy nie będę przedkładał swoich ambicji nad zdrowie. Przepraszam moich kibiców, których zawiodłem i dziękuje za wsparcie - napisał "TNT".

Dla 29-letniego Chudeckiego wtorkowa walka była drugim występem po ponad rocznej przerwie. W poprzedniej, również stoczonej w USA, Polak zanotował zwycięstwo na punkty.

Michał Chudecki (11-2-1, 3 KO) przegrał przez techniczny nokaut w piątej rundzie z Kevinem Wattsem (11-0, 4 KO) podczas gali PBC w kalifornijskim Nice. Polak leżał na deskach na początku piątej odsłony, a po kolejnych skutecznych atakach Amerykanina, pojedynek został zastopowany. Chudecki dobrze rozpoczął pojedynek i zaskakiwał rywala w pierwszych minutach, ale z każdą upływającą rundą Watts zyskiwał coraz większą przewagę.

Michał Chudecki (11-1-1, 3 KO) okazał się minimalnie cięższy od Kevina Wattsa (10-0, 3 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą Premier Boxing Champions w kalifornijskim Nice. 

Polak wniósł na wagę 63,9 kg, zaś Amerykanin 63,3 kg. Dla Chudeckiego będzie to drugi tegoroczny pojedynek. W styczniu pięściarz z Poznania wygrał z Louisem Cruzem.

We wtorek na gali Premier Boxing Champions w kalifornijskim Nice drugi tegoroczny pojedynek stoczy Michał Chudecki (11-1-1, 3 KO). Tym razem rywalem boksującego w kategorii super lekkiej 29-latka będzie Kevin Watts (10-0, 3 KO).

Polak w styczniu wrócił na ring po ponad rocznej przerwie, wygrywając na punkty z niepokonanym wcześniej Louisem Cruzem. Głównym wydarzeniem wtorkowej imprezy będzie starcie Sergieja Lipneca z Levanem Ghvamichavą.

Michał Chudecki (11-1-1, 3 KO) rozpoczął kolejny tydzień mocnych sparingów w ramach przygotowań do kolejnej zawodowej walki. Tym razem Polak ma okazję szlifować swoje umiejętności na sesjach z byłym mistrzem świata dwóch kategorii wagowych Zabem Judah (42-9, 29 KO).

W ostatnim czasie 29-letni Chudecki sparował również z aktualnym mistrzem świata WBC wagi lekkiej Jorge Linaresem, który doznał w tym okresie złamania ręki. Polak niedawno wrócił na ring po ponad rocznej przerwie, wygrywając z niepokonanym wcześniej Louisem Cruzem.

Michał Chudecki (11-1-1, 3 KO) rozpoczął sparingi z mistrzem świata WBC wagi lekkiej Jorge Linaresem (40-3, 27 KO). 30-letni pięściarz z Wenezueli przygotowuje się do pojedynku z Dejanem Zlaticaninem.

Mieszkający na stałe w USA polski pięściarz niedawno wrócił na ring po 14-miesięcznej przerwie, wygrywając na punkty z Louisem Cruzem. Wkrótce Chudecki ma stoczyć kolejną walkę.

W ubiegłym tygodniu boksujący w kategorii super lekkiej Michał Chudecki (11-1-1, 3 KO) udanie wrócił na ring, wygrywając jednogłośnie na punkty z niepokonanym wcześniej Louisem Cruzem. Pojedynek odbył się w Stanach Zjednoczonych, gdzie polski pięściarz przebywa na stałe od kilku miesięcy.

- Kiedy zobaczyłem mojego rywala, to wiedziałem, że on nie wiedział, w co się pakuje. Oni mnie nie znali i nie wiedzieli na co mnie stać. Wiedziałem, że nikt nie będzie na mnie stawiał, ale byłem pewny swoich możliwości. Nie czułem żadnej presji, po prostu chciałem pobawić się boksem - mówi Chudecki w rozmowie z portalem Boxingview.com.

- Oglądałem swoją walkę z Cruzem kilka razy i szczerze powiem, że nie jestem z siebie zadowolony. Mam wiele rzeczy do poprawy, ale cieszę się, że w końcu wróciłem na ring. Wiem nad czym mam pracować i już w kolejnej walce będę lepszy niż ostatnio. W tym roku chciałbym stoczyć pięć walk, chcę boksować często - przekonuje 29-latek, który na zawodowych ringach przegrał jedynie z Michałem Syrowatką.

- Dla mnie to był wypadek przy pracy. Wielcy mistrzowie też przegrywali i wracali mocniejsi. Po tamtym doświadczeniu będę dużo lepszym pięściarzem - podsumowuje Chudecki.


Najnowsze komentarze