onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Chris Algieri nie wróży powodzenia czempionowi UFC Conorowi McGregorowi w sobotnim debiucie pięściarskim przeciw Floydowi Mayweatherowi. Były mistrz świata WBO wagi super lekkiej sam przeszedł do boksu z kikboxingu i twierdzi, że przestawienie się na nową dyscyplinę wymaga czasu. 

- Oni będą boksować, więc wygra bokser - przewiduje nowojorczyk. - Według mnie Floyd ma wystarczająco dużo siły, by znokautować McGregora, bił się z ponad 20 mistrzami z rzędu. Na tym poziomie każdy bije mocno. Conor może wygrać rundę lub dwie dzięki swojej aktywności, choć według mnie Floyd po prostu będzie przygotowywał wszystko pod kolejne starcia.

- Ja nawet jeszcze jako kickboxer byłem bardziej pięściarzem niż tradycyjnym kickboxrerem, a mimo wszystko potrzebowałem 10-15 walki, by się tego wszystkiego nauczyć - przyznaje Algieri.

Walka Floyda Mayweathera Jr z Conorem McGregorem odbędzie się 26 sierpnia w Las Vegas. Pojedynek zakontraktowano w limicie wagowym do 154 funtów.

Sportowa Komisja Stanu Nevada (NSAC) przestrzegała ekipy Floyda Mayweathera Jr i Conora McGregora, by zachowywały się poprawnie podczas wydarzeń odbywających się w ostatnim tygodniu przed sobotnią walką. 

- To nie byłoby w ich interesie [Mayweathera i McGregora], by doszło do jakichkolwiek rękoczynów i oni obaj to wiedzą - stwierdził szef NSAC Bob Bennett, dodając: - Oni obaj są zawodowcami i wiedzą, jakie są kary za nieodpowiednie zachowanie. Nie spodziewam się, by któryś z nich zdecydował się na użycie siły fizycznej. To są super-sportowcy, którzy znają zasady. 

Floyd Mayweather Jr i Conor McGregor po raz pierwszy w tym tygodniu spotkają się podczas środowej konferencji prasowej. W Polsce zaplanowaną na noc z 26 na 27 sierpnia konfrontację pokaże na żywo w systemie PPV Cyfrowy Polsat.

Dariusz Sęk, który miał na sali treningowej kilka razy styczność z zawodnikami mieszanych sztuk walki, uważa, że czempion federacji UFC nie da rady pokonać w sobotę słynnego Floyda Mayweathera Jr. - Mayweather po prostu go oszuka, zrobi z niego dzieciaka - przewiduje "Fighter" z Tarnowa.

Andre Ward uważa Floyda Mayweathera Juniora za zdecydowanego faworyta w sobotniej walce z czempionem UFC Conorem McGregorem. Jeden z czołowych zawodników P4P prognozuje, że "Money" starcie z debiutującym w boksie Irlandczykiem rozstrzygnie przed czasem. 

- Myślę, że przez pierwsze trzy rundy McGregor będzie szalał, ale gdy zacznie się męczyć, Floyd przejmie inicjatywę i zobaczymy ciężki nokaut - mówi "S.OG.".

Niepokonany Amerykanin dodaje, że w przeciwieństwie do wielu ludzi ze środowiska pięściarskiego on nie widzi nic złego w konfrontacji Mayweathera z McGregorem. - Floyd Mayweather dawał wielkie walki przez dwie dekady, więc zasłużył sobie na to, by robić teraz to, co mu się podoba, a to nie jest jakaś mała chałtura, to jest ogromne wydarzenie - tłumaczy czempion wagi półciężkiej.

Walka Floyda Mayweathera Jr z Conorem McGregorem odbędzie się 26 sierpnia w Las Vegas. Pojedynek zakontraktowano w limicie wagowym do 154 funtów.

85-letni Bob Arum nadal nie może przeżyć, że w sobotę w Las Vegas dojdzie do walki Floyda Mayweathera Juniora i Conora McGregora. Może dlatego, że pozwolił Floyd’owi wykupić się z jego firmy promocyjnej Top Rank za marne 750,000 dolarów i to nie on zarobi dziesiątki milionów? A może dlatego, że fatalnie wspomina promowaną przez Top Rank "walkę mieszanych sztuk walki" Muhammada Ali i japońskiego zapaśnika Antonio Inoki?

Taka kompromitacja, jaką był spektakl w 1976 roku w Tokio w sobotę kibicom nie grozi, bo reguły są jasne - pięściarskie. Ale jak twierdzi Holly Holm, mistrzyni tak w boksie, jak i UFC, Conorowi nie będzie lekko...

Arum o Ali - Inoki: "W życiu nie zrobiłem większego gówna"

"Mayweather - McGregor? To jak LeBron James kontra Anthony Joshua. Jedno i drugie jest bez sensu" - mówi Bob Arum. - "Ali - Inoki to była jedna z największych kompromitacji w jakich brałem udział. To było żałosne. Nie dało się tego oglądać" - mówi Arum. Promotor przypomina dwa nieudane tygodnie, kiedy usiłował przekonać Inoki by zgodził się na z góry ułożony "plan walki", kończący się jego porażką. Ostatecznie, japoński zapaśnik i amerykański pięściarz wyszli na ring w Tokio z przyzwoleniem "robienia wszystkiego co chcą, a ekipa Inoki ciągle gadała, że połamią nogi Alego..."

Dalej było tylko gorzej. "Jest gong, Inoki wychodzi na ring, kładzie się na plecy i skacze po ringu na dupie, kopie. Na początku trzeciej rundy Ali biega wokół niego wrzeszcząc: "Wstawaj, ty żółty ch..., wstawaj i walcz!". To był śmiech" - wspomina cytowany przez "Las Vegas Review-Journal" Bob Arum. "Wreszcie Inoki nabrał trochę odwagi. Wstał, Ali wyprowadził cios, który minął Inoki o pół metra, a ten się zatoczył jakby był trafiony. Najgorsze, że to trwało przez 15 rund. Nigdy w życiu nie zrobiłem większego gówna..."

Holly Holm: Conor nie będzie mógł kopnąć Floyda w głowę...

Nie ma lepszego przykładu udanego przejścia z jednego rodzaju sportów walki do drugiego niż Holly Holm. Była mistrzyni świata w boksie została mistrzynią UFC, nokautując Rondę Rousey - i moim zdaniem - przejrzyście tłumaczy problemy Conora McGregora w walce z Floydem Mayweatherem Juniorem.

"To coś zupełnie innego. Tylko boksując, masz znacznie mniej opcji niż w MMA... ale musisz je używać znacznie częściej. No i długość walki. Niby rundy są krótsze, ale walka ma zupełnie inne tempo. Łapiesz się na tym, że się zastawiasz, która to runda. Zupełnie inne nastawienie mentalne i fizyczne" - mówi Holm. "Conor jest naprawdę szybki, umie znajdywać luki w obronie, więc parę ciosów dojdzie. Kłopot: defensywny pięściarz jest znacznie większym problemem w boksie niż w MMA. W MMA, jeśli ktoś walczy z odchylenia, są inne sposoby żeby zaatakować. Kopnięcia na nogi, na głowę, sprowadzenia na matę... W boksie, Conor będzie musiał sobie z tym radzić tylko pięściami. Strasznie trudne. Kiedy już trenowałam MMA, ale walczyłam jako pięściarka, patrzyłam na dziewczynę boksującą z odchylenia i myślałam: "Gdybym tylko mogła ciebie kopnąć w głowę"...

Marek Matyja uważa, że Floyd Mayweather Jr nie da szans Conorowi McGregorowi w sobotnim pojedynku. - Z punktu widzenia sportowego chciałbym, żeby pokazali emocje, ale wydaje mi się, że wynik jest jasny - mówi wczorajszy pretendent do tytułu mistrza Polki kategorii półciężkiej.

Andrzej Kostyra, Grzegorz Proksa i Łukasz Jurkowski będą komentatorami walki Floyda Mayweathera Jr z Conorem McGregorem podczas transmisji Pay-Per-View Cyfrowego Polsatu. Pojedynek będzie główną atrakcją sobotniej gali w Las Vegas.

O składzie komentatorskim pojedynku, który ma być najbardziej dochodowym wydarzeniem w historii boksu zawodowego, poinformował na Twitterze Andrzej Kostyra. Gala odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu.

Przed walką Mayweather - McGregor, kibice zobaczą w ringu m.in. pojedynki mistrza świata WBA wagi półciężkiej Nathana Cleverly'ego z Badou Jackiem czy starcie Steve'a Cunninghama z Andrew Tabitim. Koszt wykupienia transmisji wyniesie 40 zł.

Floyd Mayweather Jr (49-0, 26 KO) kilka razy w swojej karierze ogłaszał zawieszenie rękawic na kołku, po raz ostatni we wrześniu 2015 roku po zwycięskiej walce z Andre Berto. Teraz, na kilka dni przed starciem z Conorem McGregorem, zapewnia, że potyczka z czempionem MMA będzie na pewno jego pożegnalnym występem.

- To jest moja ostatnia walka, panie i panowie - zaklina się "Money" Floyd. - Dałem słowo Alowi Haymonowi, dałem słowo moim dzieciom i za nic nie chcę go złamać!

Mistrz pięciu kategorii wagowych przekonuje, że mimo 40 lat na karku czuje się pewnie przed konfrontacją z ponad dekadę młodszym rywalem. - Nadal mam tę ringową inteligencję i doświadczenie, to przemawia na moją korzyść. W większości przypadków, gdy staję naprzeciw mojego przeciwnika, to doświadczenie jest po mojej stronie. Jestem w ringu już tak długo i rywalizowałem na najwyższym poziomie - tłumaczy Amerykanin.  

Walka Floyda Mayweathera Jr z Conorem McGregorem odbędzie się 26 sierpnia w Las Vegas. Pojedynek zostanie rozegrany na zasadach boksu zawodowego. W Polsce pojedynek będzie można obejrzeć w PPV Cyfrowego Polsatu.

Floyd Mayweather - Conor McGregor to jedna z największych walk w historii sportów walki. W ringu bokserskim spotka się niepokonana legenda pięściarstwa oraz ikona MMA, która wznosi ten sport na nieosiągalny dotąd poziom. Kto będzie górą w Las Vegas? Starcie Mayweather - McGregor obejrzycie wyłącznie w PPV Cyfrowego Polsatu oraz IPLI!
Mayweather - McGregor w PPV Cyfrowego Polsatu oraz IPLI!

Jeszcze kilka lat temu mało kto mógł się spodziewać, że Mayweather - jeden z najlepszych pięściarzy w historii - będzie chciał skrzyżować rękawice z kimś z innej dyscypliny. Trochę się jednak w świecie sportów walki pozmieniało: kiedy "Money" przebywał na pięściarskiej emeryturze, w MMA błyszczał właśnie McGregor. Irlandczyk przebojem wdarł się do organizacji UFC, gdzie pokonywał rywala za rywalem, aż w końcu znokautował w trzynaście sekund wieloletniego dominatora wagi piórkowej Jose Aldo. Było to osiągnięcie z gatunku niemożliwych, lecz to był dopiero początek drogi.

W poprzednim roku McGregor został pierwszym zawodnikiem w historii UFC, który posiadał dwa tytuły mistrzowskie jednocześnie. Do pasa wagi piórkowej dorzucił też ten z wagi lekkiej, nokautując Eddie'ego Alvareza. A przecież starcia z Aldo i Alvarezem przedzieliły jeszcze dwa pojedynki z Nate'em Diazem, za które zarobił gigantyczne pieniądze. To nie mogło zostać niezauważone przez samego Mayweathera, który zwietrzył okazję do - w teorii - łatwego zarobku.

Bo przecież czy ktoś, kto jeszcze nie stoczył żadnej walki w boksie zawodowym, może pokonać króla defensywy? Od momentu oficjalnego ogłoszenia ich walki powstało mnóstwo dyskusji na temat sportowego poziomu tego starcia. Wiele osób jest zdania, że McGregor nie ma absolutnie żadnych szans, bo wszystko działa na korzyść Mayweathera: doświadczenie, ringowe obycie, większe rękawice. Irlandczyk nie będzie mógł z taką łatwością skupić się na wyprowadzaniu morderczych ciosów, nie będzie mógł kopać low kicków czy też obrotówek. I to na pewno spore utrudnienie.

Obaj są już po czterech konferencjach, które odbyły się na przestrzeni... czterech dni. Zawodnicy odwiedzili Los Angeles, Toronto, Nowy Jork oraz Londyn. Dla fanów UFC, a także samego Irlandczyka, było to coś zupełnie nowego, gdyż zamiast szermierki na słowa oglądaliśmy po prostu przemówienia.

Do walki pozostaje coraz mniej czasu. Mayweather raczej nie dzieli się informacjami o przygotowaniach, co innego McGregor. Ten bardzo często publikuje zdjęcia, filmy, a i sparingpartnerzy chętnie wypowiadają się na jego temat. Choćby były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Paul Malignaggi (36-8, 7 KO), który chwalił moc drzemiącą w jego lewej ręce. Później oczywiście było między nimi różnie, ale nie można zignorować takich słów.

Start gali Mayweather - McGregor w usłudze PPV planowany jest na godz. 3.00 czasu polskiego w nocy z soboty 26.08 na niedzielę 27.08. Łącznie będzie można obejrzeć 4 pojedynki, w których zobaczymy również walki o pas mistrza świata IBF (Gervonta Davis - Francisco Fonseca) i mistrza świata WBA (Nathan Cleverly - Badou Jack). Walka główna planowana jest na godzinę 6.00 rano naszego czasu.

Conor McGregor jest przekonany, że pomimo ogromnej dysproporcji w doświadczeniu ringowym i umiejętnościach bokserskich będzie w stanie pokonać słynnego Floyda Mayweathera Jr. Irlandzki czempion MMA głęboko wierzy w swój zmysł wojownika i przewagę siły fizycznej nad 40-letnią legendą pięściarstwa. 

- Wyjdę na ring i rozmontuję go, walcząc na jego zasadach - twierdzi "Notorious". - To właśnie potrafią prawdziwi zawodnicy sztuk walki. Bruce Lee mówił "bądź jak woda!", a woda gdy wypełnia szklankę, staje się szklanką. To jest ta filozofia, z którą przystąpię do tego pojedynku. Nieważne, jakie reguły mi narzucą, ja będę potrafił się zaadaptować. 

- To właśnie zrobię 26 sierpnia. Jestem pewny tego, że przełknę ciosy Mayweathera, a potem go rozbiję! - odgraża się Conor McGregor.


Najnowsze komentarze