onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Mistrz świata czterech kategorii wagowych Adrien Broner (33-2, 24 KO) w przeciwieństwie do wielu kolegów po fachu nie krytykuje pomysłu organizacji walki Floyda Mayweathera Jr (49-0, 26 KO) z czempionem UFC Conorem McGregorem. "The Problem" chwali swojego przyjaciela za zmysł marketingowy i deklaruje, że sam chętnie zaboksowałby z zawodnikiem MMA, a nawet... koszykarzem.

- Cóż mogę powiedzieć? Floyd to jest kur** geniusz! - stwierdził odpowiadając na pytanie o starcie Mayweathera z McGregorem Broner, który 29 lipca skrzyżuje rękawice z niepokonanym Mikey Garcią (36-0, 30 KO). 

- Jeśli nie zbiorę lania w mojej walce, to chciałbym spotkać się z jakąś gwiazdą UFC na undercardzie [gali Mayweathera] - powiedział Broner, dodając żartem: - Walić to! Po moim pojedynku zadzwonię do Ala Haymona i powiem, żeby zorganizował mi walkę ze Stephenem Curry [koszykarz Golden State Warriors - red.]

Pojedynek na zasadach boksu pomiędzy Floydem Mayweatherem Jr i Conorem McGregorem odbędzie się 26 sierpnia w Las Vegas.

Lennox Lewis krytycznie podchodzi do pomysłu walki bokserskiej Floyda Mayweatehra Jr z Conorem McGregorem. Były król wagi ciężkiej uważa, że nawet znakomity zawodnik MMA nie ma żadnych szans z takim geniuszem szermierki na pięści jak "Money" Floyd.

- Nie mogę tego traktować poważnie - mówi wprost były król wagi ciężkiej. - Mayweather jest najlepszy w swojej wadze, w boksie nikt nie jest w stanie się do niego zbliżyć. To bokser najwyższego gatunku, więc jak miałby z nim mierzyć się ktoś z innego sportu?

- Mówimy o innej dyscyplinie, w której można używać wyłącznie pięści i tylko nieliczni to potrafią. W każdym sporcie walki ręce są ważne, ale to są kompletnie różne dyscypliny. Floyd go znokautuje! - przewiduje Lennox Lewis, dodając: - On jest za dobry boksersko dla McGregora, a McGregor dla niego zbyt niedoświadczony. Ja wiem, kto wygra tę walkę, widzę sensu w oglądaniu jej.

Sparingpartner Conora McGregora Artiom Łobow jest zdania, że irlandzki gwiazdor MMA pokona 26 sierpnia w bokserskim pojedynku Floyda Mayweathera Jr. Rosyjski zawodnik federacji UFC przekonuje, że McGregor będzie dla "Money" Floyda dużo większym wyzwaniem niż poprzedni rywale Amerykanina. 

- Tylko popatrzcie na statystyki, Floyd nie miał mocnego przeciwnika od lat! - mówi Łobow. - Gdy walczył z Pacquiao, Manny szczyt formy miał za sobą już pięć lat, już praktycznie kończył z boksem. 

- Conor jest większy, silniejszy, młodszy, ma większy zasięg ramion - wylicza zalety kolegi z sali treningowej "Rosyjski Młot", dodając, że w walce z bliska Mayweather nie będzie miał z McGregorem żadnych szans. 

- Jeśli obejrzycie walki Floyda, to on często klinczuje, a kim będzie bokser w klinczu z zapaśnikiem, zawodnikiem MMA? Będzie się zachowywał jak żółtodziób - twierdzi Artiom Łobow.

26 sierpnia na gali w Las Vegas w bokserskim "frikfajcie" legendarny Floyd Mayweather Jr spotka się z największą gwiazdą MMA Conorem McGregorem. Zdaniem Rafała Jackiewicz, który sam do boksu przyszedł z kick-boxingu, w ringu "musiałoby się wydarzyć coś dziwnego", by charyzmatyczny Irlandczyk był w stanie nawiązać walkę z "Money" Floydem. 

Chris Van Heerden (25-2-1, 12 KO), który przeżywa ostatnio swoje pięć minut sławy po opublikowaniu w internecie zapisu fragmentu jego sparingu z Conorem McGregorem, przyznał w rozmowie z magazynem "The Ring", że irlandzkiemu czempionowi UFC w zaplanowanej na 26 sierpnia walce bokserskiej z Floydem Mayweatherem Jr (49-0, 26 KO) trudno będzie wygrać "nawet minutę pojedynku, nie mówiąc już o całej rundzie".

- Taka jest prawda - stwierdził pięściarz z RPA, który na dostępnym w sieci nagraniu bardzo łatwo radzi sobie między linami z największą gwiazdą MMA.

- Dobrze się bawiłem i wygłupiałem się, ale nie sądziłem, że ten sparing zostanie upubliczniony... do momentu, gdy ekipa Conora wypuściła własną obrobioną wersję. Poczułem wtedy, że dobrze będzie pokazać nagranie bez montażu - mówi Heerden pytany o treningową walkę z maja 2016 roku.

Aktualnie średni kurs bukmacherów na zwycięstwo Conora McGregora wynosi 8,0. Wygraną Floyda Mayweathera Jr obstawiać można przy przeliczniku 1,17.

Najlepiej zarabiający pięściarz w historii zawodowego boksu Floyd Mayweather Jr (49-0, 26 KO) rozpoczął przygotowania do walki z Conorem McGregorem. 26 sierpnia Amerykanin przerwie sportową emeryturę i wróci na ring po dwuletniej przerwie.

 

Mauricio Sulaiman, prezydent federacji WBC zapowiedział, że zamierza wyprodukować specjalny pas, który będzie stawką walki Floyda Mayweathera Jr (49-0, 26 KO) z Conorem McGregorem. Hitowy pojedynek odbędzie się 26 maja w Las Vegas.

- To nie będzie raczej mistrzowski tytuł, tylko coś w rodzaju pamiątkowego trofeum po tym wielkim wydarzeniu. Wspieramy wszystkie pojedynki, które mogą sprawić, że boks zyska na popularności - powiedział szef WBC.

- Uważam, że ten pojedynek nie jest mismatchem. Mayweather jest oczywistym faworytem, ale McGregor jest świetny boksersko. Bardzo szanuję go za to, że odważył się podjąć wyzwanie walki z Mayweatherem - skomentował Sulaiman.

Walka Mayweather - McGregor została zakontraktowana na dystansie dwunastu rund w limicie do wagowym do 69,8 kg.

26 sierpnia w Las Vegas dojdzie do walki, która wygeneruje ponad 600 milionów dolarów przychodu. Mistrz boksu sprawdzi czempiona MMA. Temu ostatniemu prawie nikt nie daje szans, ale i tak szykuje się hit.

Mówi się, że wielkie pieniądze lubią ciszę. W tym wypadku ta teoria się nie sprawdza, bo o tym, co ma się wydarzyć w Las Vegas mówi się od miesięcy. Dzisiaj już oficjalnie wiadomo, że 26 sierpnia do bokserskiego ringu wejdzie Floyd Mayweather Junior, czyli jeden z najlepszych pięściarzy ostatnich dekad oraz zawodnik mieszanych sztuk walki Conor McGregor. I już wiadomo, że to show wygeneruje gigantyczne pieniądze.

Amerykańscy analitycy twierdzą, że jeden wieczór w hali T-Mobile Arena wygeneruje grubo ponad 600 milionów dolarów przychodu. Dana White, szef federacji UFC, w której dotąd walczył McGregor twierdzi, że jego zawodnik zarobi 100 milionów dolarów. Mayweather Junior pewnie dwa lub trzy razy tyle. Panowie spotkają się w limicie 69,9 kg, powalczą w 10-uncjowych rękawicach, obaj będą też badani pod kątem dopingu przez agencję USADA.

Przed walką wieczoru kibice obejrzą wyłącznie walki bokserskie, a za matchmaking odpowiedzialna ma być grupa Mayweather Promotions, ale to ostatnie akurat nie ma żadnego znaczenia, bo i tak nikt nie będzie się interesował innymi pojedynkami. Uwagę przykuje starcie dwóch najlepiej zarabiających zawodników w historii swoich dyscyplin. Dwóch, którzy potrafią wywołać wokół siebie globalny szum i sprawić, że każdy będzie chciał zobaczyć ich starcie. Obu ludzie kochają, albo nienawidzą. Jedni i drudzy siądą przed telewizorami obejrzeć wielkie widowisko albo – jak mówią inni – cyrk.

- Takie starcie na zasadach boksu to zniewaga dla tego sportu. Nie widzę żadnych szans na wygraną Irlandczyka, Floyd go ośmieszy – nie owija w bawełnę bokserski mistrz Europy, świata i olimpijski, a dzisiaj zawodowy czempion Oleksandr Usyk. Takich głosów jest więcej, ale to tylko pozwala budzić jeszcze więcej emocji i nakręcać spiralę zainteresowania. Wydawało się, że długo nic nie przebije finansowych rekordów walki Mayweathera Juniora z Mannym Pacquiao z 2015 roku, która przyniosła 623 miliony dolarów. Teraz ma być jeszcze lepiej.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>


Najnowsze komentarze