onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Floyd Mayweather Jr i Manny Pacquiao (61-7-2, 39 KO) byli gośćmi specjalnymi sobotniej gali w Arlingtona, na której Errol Spence Jr zmierzył się z Mickey Garcią. Legendarni pięściarze wpadli na siebie po zakończeniu imprezy.

 Floyd Mayweather Jr oświadczył w rozmowie z TMZ, że planuje w tym roku zaliczyć kolejne walki pokazowe. Były król rankingów P4P oszacował, że za 4-5 trzyrundowych pojedynków może w 2019 roku zainkasować około 80 milionów dolarów. 

W grudniu Mayweather na gali organizowanej w Japonii stoczył nieoficjalną walkę z kickbokserem Tenshinem Nasukawą, którego znokautowal w pierwszej rundzie, zarabiając za swój występ 10 milionów.

"Money" do Kraju Kwitnącej Wiśni planuje powrócić w lipcu - wówczas stanąć ma naprzeciw byłego japońskiego pięściarza. Gaża ponownie wynieść ma 10 milionów.

Mayweather póki co nie chce natomiast słyszeć o rewanżu z Mannym Pacquiao (50-0, 27 KO). - Nie chce mi się gadać o boksie, dobrze mi się żyje, mądrze zainwestowałem pieniądze - stwierdził Amerykanin zapytany o ewentualną drugą potyczkę z "Pacmanem".

Najlepiej zarabiający pięściarz w historii boksu zawodowego Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO) zapowiedział, że pozostaje na sportowej emeryturze, ale zamierza stoczyć jeszcze kilka walk pokazowych. W pierwszej z nich Amerykanin miał okazję uczestniczyć pod koniec grudnia.

Mayweather na gali organizowanej w Japonii stoczył nieoficjalny pojedynek z Tenshinem Nasukawą. Japończyk został znokautowany już w pierwszej rundzie, a Amerykanin twierdzi, że zainkasował za swój występ ponad 10 mln dolarów.

- Stoczę jeszcze kilka walk pokazowych. To dla mnie dobra zabawa. Mam na oku pojedynek pokazowy za 80 mln dolarów - mówi Mayweather.

Pięściarz z USA ostatnią profesjonalną walkę stoczył w sierpniu 2018 roku. Na zawodowych ringach Mayweather zdobywał mistrzowskie pasy w pięciu kategoriach wagowych i zarobił ponad miliard dolarów.

Najlepiej zarabiający pięściarz w historii boksu zawodowego Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO) obejrzy z pierwszego rzędu sobotnią walkę pomiędzy Adrienem Bronerem (33-3-1, 24 KO) i Mannym Pacquiao (60-7-2, 39 KO). Pojedynek będzie głównym wydarzeniem gali organizowanej w Las Vegas.

Od kilku miesięcy w mediach pojawiają się spekulacje dotyczące rewanżowej walki Mayweathera z Pacquiao. Zainteresowanie stoczeniem takiego pojedynku potwierdzali obaj zawodnicy, sugerując, że może on się odbyć w 2019 roku.

Eddie Hearn, jedna z najważniejszych postaci w zawodowym boksie zdradził, że według jego informacji, w przypadku wygranej Pacquiao, Mayweather pojawi się w ringu. Wtedy ma zostać ogłoszony rewanż, który odbędzie się we wrześniu. Ostatnio amerykańska prasa sugerowała, że druga walka Amerykanina i Filipińczyka odbędzie się w lipcu w okolicach dnia niepodległości Stanów Zjednoczonych.

"Pac Man" po raz pierwszy skrzyżował rękawice z Mayweatherem w maju 2015 roku. Amerykanin wygrał jednogłośnie na punkty. Mayweather w ubiegłym roku ogłosił zakończenie kariery po walce z Conorem McGregorem, jednak ostatnio stoczył pokazowy pojedynek z Japończykiem Tenshinem Nasukawą.

We wtorek Manny Pacquiao (60-7-2, 38 KO) spotkał się z Floydem Mayweatherem jr (50-0, 27 KO) na meczu koszykarskiej ligi NBA w Los Angeles. W mediach natychmiast odżył temat możliwego rewanżu pomiędzy pięściarzami. Pojedynek miałby się odbyć w lipcu, w okolicach święta niepodległości Stanów Zjednoczonych.

Nie było to pierwsze spotkanie Filipińczyka z Amerykaninem w ostatnim czasie. Jesienią widziano ich razem w Tokio. Obaj zapowiadali wtedy w swoich mediach społecznościowych drugi pojedynek.

"Pac Man" po raz pierwszy skrzyżował rękawice z Mayweatherem w maju 2015 roku. Amerykanin wygrał jednogłośnie na punkty. Mayweather w ubiegłym roku ogłosił zakończenie kariery po walce z Conorem McGregorem, jednak ostatnio stoczył pokazowy pojedynek z Japończykiem Tenshinem Nasukawą.

Pacquiao cały czas pozostaje aktywny. Najbliższą walkę stoczy 19 stycznia, a jego rywalem będzie były mistrz świata czterech kategorii wagowych Adrien Broner.

Szef federacji UFC Dana White, komentując spekulacje na temat ewentualnej walki swojego czempiona Khabiba Nurmagomedowa z Floydem Mayweatherem Jr, oświadczył, że nie ma mowy, by pojedynek ten odbył się na zasadach bokserskich, tak jak to miało miejsce w przypadku starcia "Money" Floyda z Conorem McGregorem.

- Ja już powiedziałem Mayweatherowi, że jeśli znów chce walczyć, to musi przyjść tym razem do nas. Chcemy tego pojedynku tutaj. Tylko tak będzie uczciwie - powiedział White.

- Wiele osób twierdzi, że Floyd to najlepszy zawodnik w historii boksu, to czemu nadal mamy próbować mierzyć się z nim w tym, co on robi najlepiej? Jeśli chce walczyć, to zapraszamy. Niech zbierze lanie i zgarnie kasę - dodaje prezydent UFC.

Najlepiej zarabiający pięściarz w historii boksu Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO) zawodowego przyznał, że nie przygotowywał się do pokazowej walki z Tenshinem Nasukawą. Pojedynek, który potrwał niecałą rundę, odbył się w poniedziałek niedaleko Tokio. 

- Czy trenowałem do tej walki? Nie. Byłem na sali dosłownie kilka razy, żeby się poruszać, ale to nie były przygotowania. Mówiłem, że trzy rundy jestem w stanie zrobić przez sen - mówi Amerykanin, który za niecałe trzy minuty walki zarobił 9 milionów dolarów.

- Cieszę się, że mogłem wejść między liny i trochę się poruszać. Myślę, że zrobiliśmy widowisko, a tego od nas oczekiwano. Boks jest zapisany w moim DNA, ja nigdy nie zapomnę, jak się boksuje - przekonuje Mayweather.

Pięściarz ze Stanów Zjednoczonych nie wyklucza, że w przyszłym roku ponownie pokaże się na gali w Japonii w walce pokazowej. Jego poniedziałkowy pojedynek rozpoczął się z 90-minutowym opóźnieniem. Mayweather długo nie pojawiał się w hali, w której odbywała się gala, winiąc za to obsługę hotelową.

W poniedziałek na gali organizowanej w Tokio były mistrz świata pięciu kategorii wagowych Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO) znokautował w pierwszej rundzie Tenshina Nasukawę. Pojedynek był walką pokazową i chociaż Amerykanin zapowiada, że nie zamierza wracać do oficjalnych walk, to w ostatnich tygodniach wymieniał sporo wiadomości z obozem mistrza UFC Chabiba Nurmagomedowa. Tematem rozmów była bezpośrednia walka zawodników.

- W ciągu ostatniego miesiąca wymienialiśmy sporo wiadomości. Niech Mayweather nie zaprzecza, bo umieszczę je w internecie. On w zasadzie błaga nas o walkę - mówi Ali Abdelaziz, menadżer Rosjanina.

- Moim zdaniem to łatwa walka dla Chabiba. Jest młodszy i silniejszy od Mayweathera. Na pewno nie podda się tak jak McGregor, jest od niego dużo mocniejszy - przekonuje doradca gwiazdy mieszanych sztuk walki.

Mayweather stoczył już jedną walkę z gwiazdą UFC. W sierpniu 2017 roku pokonał przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie Conora McGregora. Pojedynek był jednym z najbardziej dochodowych w historii zawodowego boksu.

Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO) poinformował, że nie zamierza wracać do zawodowego boksu. Wczoraj Amerykanin stoczył pokazowy pojedynek z Tenshinem Nasukawą. Japoński kickbokser nie wytrzymał z pięściarzem z USA w ringu nawet rundy.

- Nie zamierzam wracać do boksu, dobrze mi na emeryturze. To była walka pokazowa, niewykluczone, że takie występy będą się powtarzać, bo to dla mnie łatwe pieniądze, a ludzie mają rozrywkę - mówi Mayweather. 

- To po prostu było wydarzenie rozrywkowe. Ja też się dobrze bawiłem, ale to nie była walka. Ja dalej mam na koncie 50 walk, a Tenshin jest niepokonany i jest świetnym zawodnikiem - podsumował "Money".

Za sylwestrowy pokaz boksu Mayweather zainkasował 9 milionów dolarów. W trakcie swojej zawodowej kariery Amerykanin jako pierwszy pięściarz w historii zarobił ponad miliard dolarów.

Zgodnie z oczekiwaniami dzisiejsza pokazowa walka Floyda Mayweathera Jr z Tenshinem Nasukawą z punktu widzenia sportowego okazała się wielką farsą.

Japoński kickbokser od pierwszego gongu nie miał nic do powiedzenia z legendą boksu zawodowego i został zastopowany już w pierwszej rundzie, wcześniej trzykrotnie lądując na deskach. "Money" za sylwestrowy sparing zainkasował 9 milionów dolarów.

Na razie Amerykanin utrzymuje, że nie zamierza wracać na ring i toczyć oficjalnych pojedynków. W mediach od pewnego czasu pojawiają się jednak informacje, że w 2019 roku dojdzie do jego rewanżowego pojedynku z Mannym Pacquiao, który niedawno podpisał kontrakt z Alem Haymonem, wieloletnim doradcą Mayweathera.

Dzisiejsza walka pokazowa w Japonii Floyda Mayweathera Jr z kickbokserem Tenshinem Nasukawą nie zbiera zbyt dobrych recenzji w bokserskim środowisku.

Bob Arum, jeden z największych promotorów, kiedyś współpracujący z "Money" Floydem, nie ma wątpliwości,  że wydarzenie nie ma nic wspólnego ze sportem. - To nie jest impreza sportowa, to jakiś żart. To nie jest prawdziwa walka. Ludzie, którzy będą oglądać ten nonsens to po prostu kretyni - mówi szef Top Rank.

- Mayweather potrzebował kasy na święta i na nowy rok i w ten sposób chce sobie zarobić. Bóg wie, że Floyd po prostu potrzebuje kasy - dodaje Arum.

Opinię amerykańskiego promotora podziela były rywal ex-czempiona pięciu kategorii wagowych Ricky Hatton. - Jeśli spojrzeć na dorobek, to Mayweathera można wymieniać razem z Leonardem, Robinsonem i innymi, ale czy ludzie go będą tak samo kochali? Nie ma mowy. Miałbym oglądać go z kickbokserem? Będę miał ważniejsze rzeczy do roboty, na przykład zrobienie sobie fryzury - żartuje "Hitman".

- Dopiero co były narzekanie, że w boksie jest za dużo pasów, za dużo kategorii wagowych, a teraz mamy limity umowne i umowne zasady walki. To kpina z naszego sportu - twierdzi Hatton.

Najnowsze komentarze