Boks to nasza wspólna pasja





 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy







   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

fightklub

Kto jest online?

Odwiedza nas 15360 gości oraz 54 użytkowników.

Ostatnio zarejestrowani

  • dejwi
  • dejw
  • Myzyk
  • danielgrynkiewicz
  • mirosjan

Jutro na gali w Boltonie boksujący w kategorii super średniej Andrzej Sołdra (12-3-1, 5 KO) zmierzy się z brązowym medalistą olimpijskim Vijenderem Singhem (5-0, 5 KO). Dzisiaj obaj pięściarze stanęli naprzeciw siebie podczas oficjalnej ceremonii ważenia. Hindus wniósł 75,6 kg, zaś Polak 75,8 kg.

 

W piątek na gali w Boltonie trzeci tegoroczny pojedynek stoczy Andrzej Sołdra (12-3-1, 5 KO), który na dystansie czterech rund skrzyżuje rękawice z brązowym medalistą olimpijskim Vijenderem Singhem (5-0, 5 KO). Polak pomimo słabszej formy w ostatnich występach, jest bojowy nastawiony przed tym startem.

- Zapowiada się, że piątek 13 maja będzie pechowym dniem dla indyjskiego "cudownego dziecka". Najwyższy czas, żeby ktoś przerwał jego serię zwycięstw i właśnie chcę być tą osobą. Chcę wygrać przez nokaut. Jestem na zupełnie innym poziomie niż jego wcześniejsi przeciwnicy. Mam solidny ringowy bilans i nie jestem przyzwyczajony do porażek. W przeciwieństwie do jego poprzednich rywali przyjeżdżam do Anglii, żeby walczyć - zapowiada pięściarz z Nowego Sącza.

30-letni Sołdra ostatni raz boksował w marcu, kiedy to przegrał na punkty z Tomaszem Gargulą. Do występu w Anglii Polak przygotowywał się pod skrzydłami Adama Jabłońskiego i Rafała Wojdy.

W pojedynku sądeczan Tomasz Gargula (18-1, 5 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Andrzeja Sołdrę (12-3-1, 5 KO) na gali „Friday Boxing Night” w Żyrardowie. Wysnuwano wniosek, że skoro w puli starcia krajanów, po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Macieja Miszkinia, jest pozycja nieoficjalnego numeru jeden w polskiej kat. superśredniej, to w ringu będą leciały iskry.

Owszem, obaj pięściarze nie szczędzili sobie razów, ale czynili to w chronicznych klinczach, gdy nieprzepisowo uderzali się w tył głowy. Pod względem czysto bokserskim pojedynek stał na mizernym poziomie, za co część winy wziął na siebie skreślany przez wielu ekspertów późniejszy zwycięzca, 41-letni Gargula.

Rozpacz ogarnęła Sołdrę, bo kompletnie zawiódł w pojedynku o swoją przyszłość. - Niby wiem wszystko, co mam robić w walce, a po pierwszym gongu sam siebie nie poznaję. Zaprezentowałem się beznadziejnie - przeprasza Sołdra.

Zawodnik promowany przez grupę Babilon Promotion znalazł się na rozdrożu i bije się z myślami o swojej przyszłości. - Na gorąco nie chcę podejmować decyzji, ale po co tracić zdrowie i się rozbijać, jeżeli to nie przynosi wyników? - głowi się przegrany.

Pełna treść artykułu na Dziennikpolsk24.pl >> 

W pojedynku poprzedzającym główne wydarzenie gali grupy Fight Events w Żyrardowie Tomasz Gargula (18-1, 5 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Andrzeja Sołdrę (12-3-1, 2 KO).

Walka przez pełne osiem rund była bardzo wyrównana. Żadnemu z pięściarzy nie udało się zaznaczyć wyraźnej przewagi. Pojedynek toczył się zrywami, a obaj zawodnicy mieli problemy ze złapaniem odpowiedniego rytmu.

Ostatecznie po ośmiu rundach dwóch sędziów punktowało 77-75 dla Garguli, a trzeci wypunktował minimalną przewagę Sołdry 77-76. Dla Garguli był to powrót na ring po ubiegłorocznej porażce z Maciejem Miszkiniem.

Dzisiaj na gali Friday Boxing Night w Żyrardowie drugi tegoroczny pojedynek stoczy Andrzej Sołdra (12-2-1, 5 KO). Boksujący w kategorii super średniej pięściarz grupy Babilon Promotion zmierzy się z Tomaszem Gargulą (17-1-1, 5 KO). Transmisja gali od godz. 20.00 w Polsacie Sport.

Oficjalne ważenie przed walką  Andrzej Sołdra (12-2, 5 KO) - Tomasz Gargula (17-1-1, 5 KO) na piątkowej gali Friday Boxing Night w Żyrardowie.

W piątek na gali w Żyrardowie Andrzej Sołdra (12-2, 5 KO) skrzyżuje rękawice z Tomaszem Gargulą (17-1-1, 5 KO). Boksujący w kategorii super średniej Sołdra w lutym powrócił na ring po dziesięciomiesięcznej przerwie spowodowanej złamaniem nogi. Pokonał na punkty Sebastiana Skrzypczyńskiego, ale stylem nie zachwycił.

- Nie czułem się w ringu tak, jak powinienem. Nie byłem sobą - tłumaczy w rozmowie z "Super Expressem" pięściarz z Nowego Sącza. I wie, że w nadchodzącym pojedynku musi zaprezentować się lepiej.

- Po prostu wymęczyłem to punktowe zwycięstwo. Najważniejsze, że wyleczona noga mnie nie bolała. Można powiedzieć, że pierwsze koty za płoty - mówi Sołdra.

- Taka postawa jak ostatnio w piątek nie przejdzie. Gargula w walce z Maciejem Miszkiniem nie błysnął, ale tłumaczył, że był chory. Teraz jest podobno zdrowy, więc nastawiam się na trudną przeprawę - podsumowuje Sołdra.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

18 marca na gali w Żyrardowie Tomasz Gargula (17-1-1, 5 KO) zmierzy się z Andrzejem Sołdrą (12-2-1, 5 KO). Dla boksera z Nowego Sącza będzie to powrót na ring po porażce z Maciejem Miszkiniem na Polsat Boxing Night we wrześniu ubiegłego roku. Gargula, który twierdził, że z Miszkiniem wypadł poniżej oczekiwań ze względu na anemię, zdradza, że przed zbliżającym się występem czuje się dobrze. 

- Tak, jestem już zdrowy, ale wiem, że obecna tężyzna nie jest kresem moich możliwości - ocenia pięściarz w wywiadzie dla "Gazety Krakowskiej". - Moim sprzymierzeńcem nie jest obecna pora roku. Jestem przekonany, że gdy wiosną zacznę biegać po górach, w promieniach słońca, to złapię prawdziwą i "czystą" kondycję.

Gargula uważa, że marcowy pojedynek z krajanem może być dla niego przepustką do dalszej kariery. - Jeśli wygram, to otworzy się przede mną perspektywa pojedynków z czołowymi zawodnikami. Wówczas będę dążył do walk z naprawdę mocnymi rywalami, ponieważ nie mam obiekcji przed konfrontacją z najlepszymi. W ten sposób sam przekonam się, na jak wiele mnie stać w boksie zawodowym - mówi. 

Głównym wydarzeniem imprezy będzie starcie byłego mistrza Europy wagi ciężkiej Alberta Sosnowskiego (48-7-2, 29 KO)  z Andrasem Csomorem (14-9-1, 12 KO).

Cała rozmowa z Tomaszem Gargulą na stronie gazetakrakowska.pl >>

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze