Patronat medialny



Babilon Promotion - organizacja gale boksu, sporty walki, wynajem ring, oświetlenie LCD, boks, wynajem ringu, obsługa gal boksu i sztuk walki

 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 8972 gości oraz 59 użytkowników.

Boksujący w kategorii super średniej Andrzej Sołdra (10-1-1, 5 KO) wyraził chęć skrzyżowania rękawic z Dawidem Kosteckim (39-1, 25 KO) podczas gali Polsat Boxing Night, która odbędzie się 8 listopada w Krakowie - poinformował na Twitterze Tomasz Babiloński, promotor Sołdry.

29-latek z Nowego Sącza ostatni raz boksował w czerwcu, pokonując na punkty Daniela Urbańskiego. Sołdra wrócił w ten sposób na ring po porażce z Niemcem Vincentem Feigenbutzem. 

Kostecki, który w połowie sierpnia opuścił po ponad dwóch latach zakład karny, wrócił już do pełnych treningów. "Polish Gypsy" jest przymierzany do występu nie tylko podczas listopadowej imprezy w Krakowie, ale także na gali, która odbędzie się 18 października w Nowym Dworze Mazowieckim.

- Niech on sobie rzuca wyzwania, widocznie to go uszczęśliwia. Ciekawe kto będzie następny - zareagował Andrzej Sołdra (10-0-1, 5 KO) na zaproszenie do walki Macieja Miszkinia (15-2, 4 KO), który chciałby zmierzyć się z pięściarzem z Nowego Sącza we wrześniu. W ostatnich miesiącach obaj pięściarze przegrywali z Niemcem Vincentem Feigenbutzem.

Sołdra ostatni raz boksował dwa tygodnie, pokonując na punkty Daniela Urbańskiego. Miszkiń aktualnie szykuje się do powrotu na ring po kwietniowej minimalnej porażce punktowej z Pawłem Głażewskim. Niewykluczone, że podczas listopadowej gali Polsat Boxing Night "Handsome" po raz drugi skrzyżuje rękawice z "Głazem".

Wczoraj na gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie udanie na ring po nokaucie z rąk Vincenta Feigenbutza powrócił Andrzej Sołdra (10-1-1, 5 KO). Pięściarz Babilon Promotion pokonał jednogłośnie na punkty Daniela Urbańskiego (21-17-3, 5 KO).

Podczas gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie, Andrzej Sołdra (10-1-1, 5 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Daniela Urbańskiego (21-17-3, 5 KO). Po 6 rundach sędziowie punktowali: 60-55, 59-55, 60-54. 28-latek z Nowego Sącza pomyślnie powrócił tym samym po lutowej porażce z rąk Vincenta Feigenbutza.

Skazywany na porażkę Urbański rozpoczął starcie od mocnych uderzeń na korpus, większość z nich Sołdra jednak umiejętnie parował. W środku 1. rundy doszło do niezbyt przyjemnej sytuacji, w której szczecinianin ulokował mocny cios wyraźnie poniżej pasa rywala.

Z czasem pięści wycofanego początkowo Sołdry zaczęły coraz częściej dochodzić celu, pojawiło się również więcej kombinacji. Po jednej z nich w 3. rundzie ucierpiał łuk brwiowy Urbańskiego. Na początku kolejnej "trzyminutówki" sędziujący spotkanie Grzegorz Molenda zwrócił szczecinianinowi ponownie uwagę na ciosy poniżej pasa, jednak obyło się bez kary punktowej.

W przerwie między rundami narożnik Sołdry polecił stosowanie wyraźniejszych zmian tempa, co - gdy było tylko stosowane - wyraźnie owocowało w kolejnych odsłonach.

W sobotę na gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie na ring powróci występujący w kategorii super średniej Andrzej Sołdra (9-1-1, 5 KO), który skrzyżuje rękawice z Danielem Urbańskim (21-16-3, 5 KO). Dla pięściarza z Nowego Sącza będzie to pierwszy pojedynek od lutowej porażki z Niemcem Vincentem Feigenbutzem. Pięściarz grupy Babilon Promotion zdradził, że po pierwszej zawodowej porażce skupił się na pracy siłowej.

- Tydzień po walce w Opolu odpoczywałem, nie chciało mi się nawet wychodzić z domu. Potem zacząłem ćwiczyć na siłowni i wzmacniać się fizycznie. Po trzech tygodniach odwiedziłem salę bokserską, gdzie rozpocząłem treningi bokserskie, ale głównie w tamtym okresie skupiłem się na siłowni. Jak juz dostałem informację z dokładną datą kolejnego występu, to zaczęliśmy przygotowania typowo pod walkę - mówi Sołdra.

- Do walki z Danielem Urbańskim podchodzę dobrze, jestem skupiony na walce i takim mam nadzieję być podczas pojedynku. Nie mogę się doczekać wejścia do ringu, ciągnie mnie do boksowania, więc powinno być dobrze - kończy 28-latek.

Głównym wydarzeniem rzeszowskiego wieczoru z boksem będzie walka w kategorii junior ciężkiej pomiędzy Łukaszem Janikiem (26-2, 14 KO) i Amerykaninem Rico Hoye (23-4, 12 KO).

Wojak Boxing Night - Ready to Rock! 
Kup bilety w kasach Hali Podpromie, na eventim.pl oraz ebilet.pl

28 czerwca na gali Wojak Boxing Night w Rzeszowie drugi tegoroczny występ zaliczy boksujący w kategorii super średniej Andrzej Sołdra (9-1-1, 5 KO). Pięściarz grupy Babilon Promotion zaboksuje z Danielem Urbańskim (21-16-3, 5 KO).

Dla 28-latka z Nowego Sącza będzie to pierwszy pojedynek od czasu lutowej porażki z Niemcem Vincentem Feigenbutzem. Wcześniej Sołdra pokonał m.in. doświadczonego Włocha Lorenzo Di Giacomo.

Głównym wydarzeniem gali w Rzeszowie będzie starcie boksującego w kategorii junior ciężkiej Łukasza Janika (26-2, 14 KO) z Amerykaninem Rico Hoye (24-3, 16 KO).

Wojak Boxing Night - Ready to Rock! 
Kup bilety w kasach Hali Podpromie, na eventim.pl oraz ebilet.pl

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Andrzejem Sołdrą (9-1-1, 5 KO), który na gali "Wojak Boxing Night" w Opolu poniósł pierwszą zawodową porażkę, przegrywając w pierwszej rundzie z Vincentem Feigenbutzem (10-1, 9 KO).

Vincent Feigenbutz (10-1, 9 KO) pokonał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie Andrzeja Sołdrę (9-1-1, 5 KO) podczas gali w Opolu. Polak zaczął pojedynek spokojnie, trafiając kilka razy 18-letniego Niemca prawą ręką, ale w pewnym momencie stanął oparty o liny, chcąc przyjąć atak rywala na gardę.

Feigenbutz widząc okazję do ataku trafił mocno prawą ręką, zamroczył Sołdrę i po kilku kolejnych celnych uderzeniach posłał przeciwnika na deski. Sołdra podniósł się, ale ponownie oparł się o liny i nie był w stanie bronić się przed mocnymi ciosami Niemca. Sędzia ringowy Robert Gortat widząc bezradność Polaka przerwał pojedynek.

W listopadzie w Jastrzębiu-Zdroju Vincent Feigenbutz (9-1, 8 KO) nieoczekiwanie znokautował Macieja Miszkinia. Dziś na gali "Wojak Boxing Night" w Opolu młody Niemiec skrzyżuje rękawice z Andrzejem Sołdrą (9-0-1, 5 KO). Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z polskim pięściarzem.

Transmisja z gali w Polsat Sport (god. 19.30) i Polsat (22.10)

W jednym z ciekawszych pojedynków jutrzejszej gali Wojak Boxing Night w Opolu, niepokonany Andrzej Sołdra (9-0-1, 5 KO) zmierzy się z solidnym Vincentem Feigenbutzem (9-1, 8 KO). "Przeciwnik jest ograniczony technicznie, ale nadrabia to siłą" – przekonuje 28-letni pięściarz z Nowego Sącza.

Kamil Kierzkowski: Pierwsza myśl, gdy stało się jasne, że to Vincent Feigenbutz będzie twoim najbliższym rywalem?
Andrzej Sołdra: Po prostu - kolejny przeciwnik, do którego trzeba się przygotować. Później wygrać i myśleć o kolejnych, coraz poważniejszych wyzwaniach.

- Polscy kibice mieli okazję bliżej poznać twego rywala w listopadzie. Wówczas – już w 3. rundzie – zastopował niepokonanego wcześniej Macieja Miszkina…
…tak, oglądałem tę walkę. Maciek prowadził praktycznie przez całe spotkanie. Oczywiście do momentu, gdy Niemcowi udało się go trafić. Widać, że ma mocny, solidny cios. Myślę jednak, że jest dość ograniczony technicznie, co stara się po prostu nadrabiać siłą.

- Widząc porażkę Maćka – przeszło Ci już wtedy gdzieś przez głowę, że chciałbyś się z nim zmierzyć?
Nie, wtedy chyba jeszcze nie. Miałem swojego rywala pod którego się przygotowywałem. Natomiast po wygranej – pewnie tak.

- Do walki przygotowywałeś się pod okiem nowego trenera: Andrzeja Liczika, który zastąpił tym samym Piotra Wilczewskiego. Co sądzisz o tej zmianie?
Z Andrzejem trenuje mi się dobrze, tak samo jak dobrze trenowało mi się z Piotrem. Myślę jednak, że to trochę za częste – jak na tak krótki okres – zmiany. Z pewnością nie są zbyt korzystne dla zawodnika. Każdy trener ma inne poglądy i szkoli, trenuje inaczej. To jednak działka mojego promotora i oczywiście te decyzje akceptuję.

- Sądzisz, że może wpłynąć to negatywnie na twoje przygotowania?
Prawdę mówiąc nawet o tym nie myślę. Tak jak mówiłem: promotor ma swoją pracę, a ja mam swoją. Moim zadaniem jest dawać z siebie wszystko na treningach i wygrywać kolejne walki. Na pewno potrzebowałem chwili, by poznać się z danym trenerem. W tej chwili rozumiemy się dobrze, nie przewiduję więc problemów.

- Specjalna taktyka, plan na walkę?
Wyjść i wygrać (śmiech). Przygotowaliśmy kilka rzeczy specjalnie pod Vincenta, omawiamy z trenerem wciąż pewne koncepcje, taktykę, przerabiamy dane elementy. Wszystko pokażę w ringu.

- Jakie mocne i słabe strony jesteś w stanie wskazać u swego rywala?
Jego mocną stroną jest na pewno siła fizyczna. Z drugiej strony miewa przestoje podczas walk, choć później potrafi przejść do furiackiego ataku. Trzeba na to uważać. Jest jednak ograniczony technicznie, więc dam sobie radę.

- Twoje typy na walkę Rekowski-McCall i Wawrzyk-Williams?
Obu czeka poważna przeprawa, a zwłaszcza Rekowskiego. Obaj jednak powinni wygrać swoje walki.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: